Witam.
Od jakiegos czasu mocno zastanawiam sie nad swoja sytuacja podatkowa
i nie bardzo potrafie znalezc odpowiedz na nurtujace mnie pytania.
Moze, ktos z forumowiczow ma potrzebna wiedze i bedzie mogl mi
pomoc? Z gory dziekuje....
W 2005 roku wraz z malzonka kupilismy niewielka kawalerke za 75 tys.
Nasze malzenstwo nie przetrwalo jednak dlugo i 2007 rok, sad orzekl
rozwod. Nasze mieszkanie sprzedalismy w lutym 2009. za 130 tys z
czego 70 tys zostalo przeznaczone na splate kredytu bankowego
zaciagnietego na zakup tej nieruchomosci. Pozostala kwote 60 tys zl
podzielilismy rowno na dwie czesci i rozeszlismy sie w dwie rozne
strony. Aby uniknac podatku od sprzedazy nieruchomosci(zgodnie z
przepisami 10 procent od uzyskanej ceny sprzedazy) zlozylem stosowne
oswiadczenie w urzedzie skarbowym deklarujac, ze w ciagu 2 lat
przeznacze pieniadze ze sprzedazy na zakup lub remont nieruchomosci.
Teraz pytanie klucz. Dwu letni termin uplywa w 2011. Jesi nie
zdecyduje sie na zakup lub remont innej nieruchomosci bede musial
zaplacic podatek. Pytanie od jakiej kwoty? 130 tys czyli kwoty,
ktora uzyskalismy ze sprzedazy? 60 tys zl, czy moze 30 tys czyli
faktycznie tego co zostalo w moich rekach? Bede wdzieczny za
wyjasnienia. Dziekuje pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.