Dodaj do ulubionych

Wymeldowanie kochanki

IP: 83.2.51.* 30.07.11, 13:34
Dzień dobry.
Nie wiem, czy taki temat był juz poruszony, jeśli tak , z góry przepraszam z powtórkę. Problem polega na tym, że zmarł mój teść, który był rozwiedziony z moją teściową. Kupił dom w kredycie i zamieszkał tam z kochanka, którą zameldował na pobyt stały ( nie byli w związku formalnym).
Moj mąz odziedziczył majatek i długi, które pozostawił moj tesc, jednak aby spłacić długi musimy sprzedac dom. Co musimy zrobić aby wymeldowac tę kochanke, która za nic w swiecie nie chce opuscić tego domu? Bede wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: Ziiuta IP: *.trans.net.pl 30.07.11, 14:05
    Wymeldowanie ma tu mało do rzeczy... Meldunek jest tylko poświadczeniem, że dana osoba mieszka w danym miejscu, a tak jest, prawda? Zatem jej NIE wymeldujesz.
    Jeżeli ona nie ma żadnego prawa do tego domu (a nie ma, jak rozumiem?) należałoby ją eksmitować... a to potrwa, niestety... potem dopiero wymeldowanie w trybie administracyjnym z pewnością...
  • Gość: Neta IP: 83.2.51.* 30.07.11, 14:14
    Hej, dziekuje za odpowiedź. Faktycznie ona tam mieszka ale nie ma praw do domu, bo kredyt był zaciagniety tylko na teścia i tylko on go spłacał. Podejrzewałam, że nie bedzie łatwo, bo ona juz "pokazuje pazurki". Cóż...
  • jadwiga_r 30.07.11, 18:00
    Zażądaj miesięcznej,wysokiej opłaty za użytkowanie mieszkania. Gdy nie zapłaci za użytkowanie lokalu przez określony czas, wystąp do sądu o eksmisje.
  • Gość: Neta IP: 83.2.51.* 30.07.11, 19:01
    To będzie musiał zrobić mój mąż, ale czy to legalne? Można żądać opłaty pomimo, że jest tam zameldowana na stałe?
  • jadwiga_r 30.07.11, 19:18
    Przecież to nie jest jej dom, tylko Twojego męża.
    Mąż może zażądać opłaty za zajmowany lokal, za pobór wody, prądu, utrzymanie porządku na posesji, wywóz śmieci itp.
  • Gość: Ziiuta IP: *.trans.net.pl 30.07.11, 20:10
    ale z postu nie wynika, że ta kobieta nie płaci za wodę, prąd, śmieci (utrzymanie porządu na posesji??? a cóż to za płatność ;)) - może płaci dostawcom, a zatem mąż poza opłatą za wynajem (na co powinna być umowa) nie może niczego takiego żądać

    proponowałabym spróbować załatwić sprawę ugodowo, bo... jeśli wniesiesz sprawę o eksmisję to może się sprawa ciągnąć latami, bo np. gmina nie ma mieszkań zastępczych, sama wtedy przyspieszając sprawę możesz lokum szukać... ale to trwa i trwa... a kobieta może mieszać udowadniając ile ona włożyła w ten dom... itp itd

    na marginesie: rozumiem, że wiesz o podatku za sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat od nabycia? bo nie wiem od kiedy ten spadek macie
  • jadwiga_r 30.07.11, 20:16
    Myślę, że trzeba mieć prawo do lokalu, aby zawierać umowę na dostarczenie energii, wody itp.
  • Gość: Ziiuta IP: *.trans.net.pl 30.07.11, 20:22
    zapewniam Cię, że nie trzeba :) można być najemcą, albo mieć umowę użyczenia...

    zresztą może umowy są na teścia a kobieta płaci... autorka posta nie napisała, że kobieta nie płaci za media (prąd/gaz dawno by już odcięli), więc po co rozpatrujemy ten wątek?
  • jadwiga_r 30.07.11, 20:34
    Po śmierci teścia nowy właściciel musi zawrzeć umowy na dostarczenie mediów.
    Konkubina nie mając umowy na korzystanie z mieszkania nie zawrze żadnej umowy na dostarczenie mediów.
    Nowy wlaściciel niezwłocznie powinien rozwiązać umowy na dostarczenie mediów, które były zawarte z jego ojcem.
    Nowych umów nie musi zawierać skoro tam nie zamieszkuje.
  • Gość: Neta IP: 83.2.51.* 30.07.11, 20:26
    Kobieta miesza, i ciagle wyskakuje z jakimiś żądaniami. Mój mąż bardzo ugodowo podchodzi do sprawy, probuje bardzo kulturalnie i spokojnie wszystko załatwiać ale ona stawia problemy. w najgorszym wypadku, będzie musiał zastosowac jakies radykalne rozwiązanie...żartował, że wymieni zamek w drzwiach ale to chyba nie przejdzie...bo ona też ma jakies prawa jako lokator.
  • Gość: Neta IP: 83.2.51.* 30.07.11, 20:20
    Zgadza się ale ja tego nie pojmuje, że można być tak bezczelnym i nie chcieć się wyprowadzić. Dziekuje Jadwiga
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 23:06
    A ja nigdy nie pojmę - co wielokrotnie już pisałam - dlaczego taka osoba jest chroniona a właściciel kompletnie nie. Jakieś kulawe to prawo i tyle.
    Taka pani wg mnie nie jest żadnym lokatorem, który podległaby ustawie o ochronie praw lokatorów przecież - tak moim zdaniem ale w praktyce jest zupełnie inaczej.
    I dlatego niektóre ze znanych mi osób nie zakładają rodziny, żyją się na odległość, bo jak słyszę: "wpuszczę do swojego mieszkania i już się nigdy nie pozbędę" - nie umiem stanowczo zaprzeczyć.
    Pozdrawiam
  • Gość: Neta IP: 83.2.51.* 31.07.11, 08:53
    No cóż takie życie. Kochanka jest na tyle perfidna, że zyczy sobie zachować dom na pamiątkę po zmarłym tesciu, ewentualnie mieszkanie po sprzedaży domu ( oczywiście o spłacaniu długów nawet nie wspomni). Mieszkała tam przez 1,5 roku i była zaledwie utrzymanką bo z tego co mi wiadomo, pracując u teścia nie zarobiła nawet na składki Zus'owskie. Czekają nas ciężkie czasy z tą panią....
  • jadwiga_r 31.07.11, 10:21
    Może skontaktuj się z biurem ewidencji ludności w miejscu zameldowania konkubiny i popytaj jakie ona ma prawo, aby dalej zamieszkiwać w Twojego męża posiadłości.
    Wydaje mi się, że możecie ją powiadomić pisemnie i określic termin w jakim ma opuścić zajmowany lokal.
    Nigdy nie była żoną teścia i nie dziedziczy po nim prawa do zajmowania lokalu.
    Ciekawa jetem finału rozwiązania tej sprawy.
  • Gość: Ziiuta IP: *.trans.net.pl 31.07.11, 12:07
    jadwiga_r napisała:

    > Może skontaktuj się z biurem ewidencji ludności w miejscu zameldowania konkubi
    > ny i popytaj jakie ona ma prawo, aby dalej zamieszkiwać w Twojego męża posiadło
    > ści.
    > Wydaje mi się, że możecie ją powiadomić pisemnie i określic termin w jakim ma o
    > puścić zajmowany lokal.

    Biuro Ewidencji LUdności NIE zajmuje się sprawami tego typu! Nic ich nie obchodzi czy ktoś prawnie czy bezprawnie zajmuje lokal! Ba! Nawet jej nie wymeldują w trybie administracyjnym, bo nie ma podstaw - ona tam przebywa.
    Sprawami eksmisji zajmuje się sąd i komornik, a nie wydział urzędu miasta, litości!
  • Gość: bietka IP: *.multimo.pl 31.07.11, 11:18
    Bardzo niewyraźnie pamiętam,ale podobny temat był poruszany na forum. Przypominam sobie, iz mowa tam była o tym, że w przypadku śmierci konkubenta prawo do zamieszkania w lokalu/domu wygasa w jakimś krótkim okresie . Nie pamiętam tylko czy dotyczyło to lokali komunalnych, czy własnościowych.

    Może ktoś z was pamięta lepiej ,bo być może warto by pójść tym tropem?
  • bezpocztyonline 31.07.11, 12:39
    dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-cywilny/spadki-przepisy-ogolne/
    Art. 923. § 1. Małżonek i inne osoby bliskie spadkodawcy, które mieszkały z nim do dnia jego śmierci, są uprawnione do korzystania w ciągu trzech miesięcy od otwarcia spadku z mieszkania i urządzenia domowego w zakresie dotychczasowym. Rozrządzenie spadkodawcy wyłączające lub ograniczające to uprawnienie jest nieważne.
    § 2. Przepisy powyższe nie ograniczają uprawnień małżonka i innych osób bliskich spadkodawcy, które wynikają z najmu lokali lub ze spółdzielczego prawa do lokalu.

    www.zarzadca.pl/content/view/507/29/
    "Art. 4.
    Ilekroć w ustawie jest mowa o:

    13) osobie bliskiej - należy przez to rozumieć zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, małżonka, osoby przysposabiające i przysposobione oraz osobę, która pozostaje ze zbywcą faktycznie we wspólnym pożyciu;"

    Trzy miesiące.
  • Gość: m.s IP: *.123.198.40.gl.digi.pl 31.07.11, 13:05
    Próbujecie po dobroci, ale pani po dobroci wyprowadzić się nie chce więc trzeba podjąć bardziej radykalne kroki. Mąż jest właścicielem i jak dla mnie jest jasne że może z nieruchomością zrobić co chce, a może w domu trzeba okna wymienić? jak się usunie na kilka dni okno w kuchni to może pani sama się wyniesie, poza tym zawsze twój mąż może tam sie wprowadzić na jakiś czas i trochę pouprzykrzac pani życie, nie mam na myśli jakiś brutalnych rozwiązań, raczej te żartobliwo-złośliwe. Ale to oczywiście po tym jak inne rzeczy nie przyniosa zamierzonego efektu, najpierw tak jak juz było napisane wysłać jej pismo, najlepiej napisane przez prawnika ile i na jakie konto ma wpłacać za wynajem domu, postraszyć sądem i odsetkami.
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 01.08.11, 17:46
    Okien nie trzeba wymieniać, wszystko jest w miare nowe, teść kupił dom 2 lata temu. Media zostały już poinformowane, że właściciel domu nie żyje, więc umowy przedłużać nie zamierzamy.
    My bardzo próbujemy po dobroci, wspólnie z mężem postanowiliśmy zapłacić jej część tego co zostanie o ile zostanie bo jak już pisałam, potrzebujemy sprzedać dom aby spłacić kredyty. Niestety ona, najpierw zażyczyła sobie mieszkanie a teraz chce dom.
  • jadwiga_r 01.08.11, 21:15
    www.legeo.pl/pytania/7932/od-poand-10-lat-zyje-w-konkubinacie-mieszkammeldunek-staly-w-mieszkaniuwlasnosciowe-u-konkubiny
    Może powyższy link będzie miał tu zastosowanie.
  • Gość: _JaC IP: *.net-serwis.pl 05.08.11, 00:17
    Wynajmijcie ten dom (poza jednym pokojem konkubiny) agencji towarzyskiej.
  • ekonomowa 05.08.11, 08:58
    Witamy w PRL! Nic się nie zmieniło od tego czasu w kwestii dysponowania własnością.
    Po trzech miesiącach od otwarcia spadku podczas jej nieobecności zmienić zamki, ogrodzić, spuścić psy, nająć ochronę, zniknąć i udawać idiotę.
    Po trzech miesiącach wymeldować w trybie administracyjnym (nie przebywa = nie mieszka = właściciel może wymeldować).
    A niech się sądzi, nie ma podstaw prawnych, a wy nie będziecie mieć kłopotu.

    Kulturalne metody są do relacji z kulturalnymi osobami i w państwie, które chroni interesy uczciwych ludzi. W dzikim kraju pozostają dzikie metody albo bycie frajerem.
  • Gość: Neta IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.08.11, 15:02
    I tu jest problem, bo mój mąż się tak nie zachowa gdyż bierze pod uwagę to jak zachowałby się Jego ojciec w stosunku do tej pani. Mój mąż negocjuje z nią, póki co po dobroci, dostanie część spadku o ile coś zostanie ale do tego trzeba sprzedać dom. Póki co, załatwiamy co możemy chociaż ja uważam, że ona "wyjedzie" z testamentem, który rzekomo znajdzie za pare dni.
  • agulha 06.08.11, 23:30
    Jak "znajdzie" testament, to szybko oszacujcie wartość nieruchomości. Może bardziej się opłaci pozwolić jej odziedziczyć aktywa i pasywa i niech się buja ona z kredytem? A Wy wystąpcie o zachowek, to przecież będzie 1/3 majątku - netto. Czy mam rację?
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.11, 12:36
    Nie wiem skąd wziąłeś tę 1/3. Jeśli syn był jedynakiem, to zachowek wyniesie połowę tego co przy dziedziczeniu ustawowym, czyli 50% z całości masy spadkowej. I faktycznie, kto wie czy to nie będzie korzystniejsze.
  • agulha 07.08.11, 18:15
    Faktycznie. Rację masz :-). Myślałam, że 1/2 jest dla małoletnich i niezdolnych do pracy, a 1/3 dla reszty, a to jest odpowiednio 2/3 i 1/2.
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 18:14
    > A niech się sądzi, nie ma podstaw prawnych, a wy nie będziecie mieć kłopotu.

    Dwa razy fałsz. Ma podstawy (ochrona posiadania) a oni mieliby kłopot gdyby cię posłuchali.
    Na szczęście zdaje się, ze okazują w tej sprawie rozsądek i wybierają metody zgodne z prawem.
  • Gość: asa IP: *.realestate.net.pl 06.08.11, 21:41
    Kiedyś czytałam w jakimś innym wątku, że skutecznie (podobno) można się pozbyc nielegalnego lokatora poprzez odcięcie mu mediów.
    O tym też ktoś tutaj już pisał.
    Możecie już rozwiązac umowę na dostawę prądu, gazu, wody.
    Bez tych mediów nie da się życ i sama się wyprowadzi.
  • bezpocztyonline 06.08.11, 22:02
    Gość portalu: asa napisał(a):

    > Kiedyś czytałam w jakimś innym wątku, że skutecznie (podobno) można się pozbyc
    > nielegalnego lokatora poprzez odcięcie mu mediów.
    > O tym też ktoś tutaj już pisał.
    > Możecie już rozwiązac umowę na dostawę prądu, gazu, wody.
    > Bez tych mediów nie da się życ i sama się wyprowadzi.

    Wcześniej ściągając ze dwie telewizje i pięć gazet.
  • ruda_445 18.08.11, 11:59
    Gość portalu: Neta napisał(a):

    > Dzień dobry.
    > Nie wiem, czy taki temat był juz poruszony, jeśli tak , z góry przepraszam z po
    > wtórkę. Problem polega na tym, że zmarł mój teść, który był rozwiedziony z moją
    > teściową. Kupił dom w kredycie i zamieszkał tam z kochanka, którą zameldował n
    > a pobyt stały ( nie byli w związku formalnym).
    > Moj mąz odziedziczył majatek i długi, które pozostawił moj tesc, jednak aby spł
    > acić długi musimy sprzedac dom. Co musimy zrobić aby wymeldowac tę kochanke, kt
    > óra za nic w swiecie nie chce opuscić tego domu? Bede wdzięczna za odpowiedzi.
    > Pozdrawiam
    ......................
    Witam. Borykam się z podobną sprawą. Na gruncie prawa polskiego chropnione jest posiadanie( czyli owa Pani) a nie własność ( czyli Twój mąż).
    Aby zgodnie z prawem pozbyć się lokatorki należy:
    1. Wystosować do niej pismo z żądaniem opróżnienia lokalu, w precyzyjnie określonym terminie.
    2. Wyznaczyć, tym piśmie, wysokość odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu.
    3.Złozyć w sądzie, wniosek o wyznaczenie wspomnianego odszkodowania, oraz rozpoczęcie postępowania eksmisyjnego.
    Postępowanie wielomięsięczne, związane ze sporymi kosztami.
    Tyle rozwiązań prawnych, istnieją jeszcze formy alternatywne....





    Procedura wyglada tak
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 22.08.11, 16:00
    Dzień dobry. Sprawa jeszcze się toczy, kochanka jeszcze się nie wyprowadziła, szukamy dla niej lokum zastępczego gdyż wraz ze śmiercią teścia, straciła pracę ( pracowała w biurze u teścia). Z tego co mi wiadomo, próbuje podjąć pracę "na czarno" u znajomych, więc musimy jej jakość to udowodnić. Kobieta jest cwana bo jest po prawie, więc wie co jej wolno, co przysługuje itd. Mąż obiecał jej jakąś kwotę po sprzedaży domu i na pewno dotrzyma słowa, jednak jej to nie odpowiada, straszy męża , że wyciągnie jakieś brudy dotyczące teścia ( nielegalne interesy itd.) jeśli nie kupi jej jakiegoś lokum. My nic o tym nie wiedzieliśmy i boimy się, że poniesiemy z tego tytułu jakieś konsekwencje prawne. Same problemy ...
  • agulha 23.08.11, 01:49
    Szantaż? I Wy w to wchodzicie? Babsko nie ma pracy. A jak nie znajdzie i dostanie mieszkanie, to jaka gwarancja, że nie zgłosi się po kolejną daninę? Nielegalne interesy? Przecież nie Was obciążają, tylko osobę nieżyjącą. I ewentualnie jej współpracownicę, czyli rzeczoną kochankę.
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 23.08.11, 13:18
    Tak, chyba można to nazwać szantażem. Mój mąż się obawia, że ona zatruje życie, nam, jego mamie...jest zdolna do wszystkiego, udowodniła to nieraz. Pracowała z teściem ( który też był niezłym ziółkiem), zajmowała się papierami wszystkimi, więc jest w temacie. Jeśli teściu robił przekręty, ona to udowodni, naśle skarbówke itd. Firma jest już zamknięta, ale gdzieś tam boimy się bo nie wiemy już za co odpowiadamy a za co nie. To wszystko jest jakieś chore. A mój mąż póki co obchodzi się z nią jak z jajkiem, nie chce iść na noże ale to chyba nieuniknione.
  • Gość: m.s IP: *.telegrosik.pl 23.08.11, 14:22
    To w takim razie narazie nie róbcie nic. Kiedy wygasają umowy z dostawcami mediów? Nie będzie miała prądu to sie sama wyprowadzi. O machlojkami teścia sie nie martwcie, wy nie macie nic na sumieniu. Tak jak już zostało doradzone, wyślijcie pismo do kiedy ma opuścicć nieruchomość i ile ma zapłacić za dzierżawę. Nie dajcie sie zastraszyć, w ogóle z nią nie dyskutujcie. Nie chce ugody to niech czeka na pisma od waszego prawnika i z sądu. W życiu nie kupiłabym takiej babie mieszkania
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 24.08.11, 13:14
    Mąż już zgłosił mediom, że właściciel domu nie żyje, ale ona zapłaciła rachunek za prąd więc póki co nie wiem jak to będzie teraz. Mieszkania Jej nie kupimy bo nas na to nie stać, musimy sprzedać dom by spłacić długi których jest sporo. Niestety mąż musiał przyjąć ten spadek i więcej z tym wszystkim jest problemów niż pożytku. Do końca nie potrafię dotrzeć do męża, bo On na upartego obchodzi sie z nią jak z jajkiem. Boi się pomimo wszystko no i chyba robi to ze względu na ojca, sama juz nie wiem.
  • Gość: Kas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 00:32
    Kobieto, wstrząśnij mężem, bo przez takie podchody zostaniecie z długami i stracicie dom. Do elektrowni niech mąż podjedzie i rozwiąże umowę ze skutkiem natychmiastowym. Niech kochanka teścia nie płaci żadnych nowych rachunków, bo potem będzie się tym podpierać twierdząc, że łożyła utrzymanie domu. Inne media również odetnijcie, ona nic nie zrobi bez aktu własności.

    Jeżeli ta kobieta was straszy wyciągnięciem machlojek teścia - pozwólcie jej na to. Wy nie odpowiadacie za czyny teścia, a jeżeli ona o czymś wiedziała - może dostać karę za współudział bierny.

    Czy wy macie w ogóle klucze do tego domu? Czy może wchodzicie kiedy was wpuści? Wstrząśnij mężem, żeby postąpił drastycznie i odciął kochankę od WSZELKICH mediów. Zacznijcie myśleć o sobie, bo z takim podejściem to wróżę wam zwiększenie się odsetek od niespłaconych długów i ruinę finansową, kiedy będziecie spłacać długi oraz kupno mieszkania kobiecie, która nie była z teściem długi czas - gdyby on chciał zabezpieczyć ją finansowo, to zadbałby o to za życia, a z jakiegoś powodu tego nie zrobił - twój mąż nie ma wobec niej żadnego obowiązku. Czytam ten wątek od początku i nie mogę się nadziwić jak w kwestiach finansowych można sobie aż tak szkodzić. Dom się nie sprzeda bardzo szybko, bo musicie mieć czas na jego odgruzowanie i ewentualny delikatny remont, wystawienie na sprzedać etc. - jeżeli się szybko nie uwiniecie, a nie stać was na spłacanie długów, to będziecie mieć problemy.
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 25.08.11, 15:41
    Kas wyobraź sobie, że nie mamy kluczy ponieważ w tym domu są urządzania, które są na kredyt i który my musimy spłacać. Mąż nie chce kluczy do domu ponieważ nie chce aby w razie kradzieży było na niego [ paranoja ]. Pogmatwane to wszystko. Nie rozumiem tego jego postępowania. O wszystko, dokumenty dotyczące kredytów, umów itp mąż musiał się prosić i czekać parę dni aż ona je zorganizuje. Dziwne jest to, że wszystkie umowy kredytowe, umowy zakupu domu, wszystko kseruje sobie. Niestety mój mąż to dupa, bo nie działa tak jak trzeba. Wielokrotnie się kłóciliśmy z tego powodu, bo traktuje tę kochankę jak księżniczkę. Ja mam dość tej sytuacji bo mąż nic sobie nie da powiedzieć, każde moje pytanie, stwierdzenie traktuje już jak atak z mojej strony. Nawet osoby nie związane ze sprawą mówią Mu, że źle robi ale to nic nie daje. Nie potrafię dotrzeć do niego w tej sprawie :-(
  • bezpocztyonline 25.08.11, 19:16
    Gość portalu: Neta napisał(a):

    > bo traktuje tę kochankę jak księżniczkę. Ja mam dość t
    > ej sytuacji bo mąż nic sobie nie da powiedzieć, każde moje pytanie, stwierdzeni
    > e traktuje już jak atak z mojej strony.

    A to jakaś jego macocha? Wychowywała go?
    No to może jest z nią emocjonalnie związany i uważa, że jest jej winien wdzięczność?
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 25.08.11, 19:39
    Oczywiście nie jest związany z nią emocjonalnie, w sumie widział ją pare razy w życiu. Wdzięczność? Ta kobieta rozwaliła Mu rodzinę, więc nawet z tego powodu powinien potraktować ją jak ostatnią (...). Ma skrupuły, bo niby jego tata był szczęśliwy i teraz czuje się zobowiązany ją "spłacić w jakimś stopniu". Tylko ta kobieta jest jaka jest, pisałam o tym. Ja we wszystkim nie uczestniczę bezpośrednio, wiem tyle co mąż mi powie. Niestety mieszkamy na drugim końcu Polski, ze względu na swoją pracę nie mogę być z mężem i załatwiać tych spraw.
  • Gość: gość IP: *.aster.pl 26.08.11, 00:25
    A kiedy zmarł teść i czy mąż "odzie już formalnie "odziedziczył" majątek i długi ?
  • bezpocztyonline 26.08.11, 07:34
    Gość portalu: Neta napisał(a):

    1. Ta pani jest prawnikiem.
    2. Była współpracownicą twojego teścia (niezależnie od tego, że była partnerką)
    3. Twierdzi, że teść dopuszczał się za życia oszustw.
    4. Ona o tych oszustwach wiedziała jako współpracownica (czyli współdziałała ze sprawcą)
    5. Teraz twierdzi, że doniesie o tych oszustwach zmarłego (i swoich - skoro świadomie współdziałała), by - wam zaszkodzić?
    6. Czy prawnik karany za oszustwa nadal może wykonywać swój zawód? Proszę jej zadać to pytanie.
    7. Szantażuje was - co też jest karalne.
    8. A może po prostu ją nagrać i zgłosić to wszystko na policję? Ktoś słusznie zauważył, że jej mieszkanie może nie wystarczyć, zażąda od was "renty" dożywotniej i stale będzie was straszyć, że doniesie o rzekomych przestępstwach zmarłego, przy których ona współdziałała, a o których wy nic nie wiecie.
  • Gość: Neta IP: *.gmk.net.pl 26.08.11, 12:21
    bezpocztyonline dokładnie tak. Ja nic nie mogę, czuję się bezsilna bo wszelkie moje argumenty nie przejawiają do mojego męża. Każda rozmowa nt. tej pani kończy się kłótnią. Już sama nie wiem co mam myśleć. Może ona Go podrywa, że on tak za nią jest...w końcu jest w jego wieku:-(
  • Gość: zycie IP: *.253.192-85.rev.gaoland.net 03.09.11, 10:11
    to przejdz sie chciaz raz z mezem ,zaraz bedzisz wiedziala czy o co chodzi w tym wszystkim ,jak ona w w wieku meza ,roznie to moze byc jakby nie bylo to w rodzinie ( a moze maz wcale cie tam nie bedzie chcial wziasc )
  • rixonss 19.09.11, 15:24
    jestescie panstwo wlascicielami wiec to wasze prawo co zrobicie. jesli chcecie wymeldowac to idzie sie do urzedu meldunkowego i poprostu wymeldowuje taka osobe i tyle.
    od czasu wymeldowania mozna powiedziec ze przebywa tam nielegalnie bo wbrew woli wlasciciela ktory zarzadza ta nieruchomoscia
    --
    Nieruchomości Rzeszów
    Mieszkania Rzeszów
    Nieruchomości Podkarpackie
  • bezpocztyonline 19.09.11, 23:10
    rixonss napisał:

    > jestescie panstwo wlascicielami wiec to wasze prawo co zrobicie. jesli chcecie
    > wymeldowac to idzie sie do urzedu meldunkowego i poprostu wymeldowuje taka osob
    > e i tyle.

    :DD

    Rixons, daj sobie spokój ze spamowaniem, nie mieszaj ludziom w głowach, tylko dlatego, że musisz zareklamować swoje biuro.
  • Gość: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.11, 08:00
    Mąż dupa ! Wkrótce okaże się,że zamieszka z kochanką ojca....;p
  • obral 08.10.11, 07:50
    Zameldowanie jest instytucją prawa administracyjnego i nie rodzi ono żadnych praw do lokalu. Zameldowanie jest wyłącznie potwierdzeniem tego, że dana osoba przebywa w danym miejscu z zamiarem stałego pobytu. Co więcej jeżeli ktoś przebywa w danym miejscu nawet bez tytułu prawnego to ma obowiązek zameldować się. Zameldowanie nie jest bowiem uzależnione od posiadania tytułu prawnego do lokalu.


    Aby „pozbyć” się kogoś z własnego mieszkania należy zastosować środki jakie przewidziane są w prawie cywilnym, a nie administracyjnym. Należy zatem brata nie wymeldować lecz wyeksmitować z lokalu mieszkalnego.

    Polecam artykuł na ten temat: Wymeldowanie czy eksmsja?


    --
    Profesjonalne Porady Prawne - Serwis prawo-porady.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka