Dodaj do ulubionych

zachówek za życia zadłużonego ojca

30.12.11, 10:40
Witam. Mój problem dotyczy darowizny. Ojciec narobił ogromnych długów, aby rodzeństwo miało gdzie mieszkać przepisał mieszkanie jako darowiznę na dwóch braci. Niestety jak to często bywa jednemu z braci bardzo przypadło do gustu bycie właścicielem i tak się dobrze w tym poczuł, że bez konsultacji z kimkolwiek postanowił sprzedać mieszkanie. Martwie sie co bedzie z ojcem i reszta niepełnoletniego rodzeńtwa. Czy za zycia ojca moge sie starac o nalezną mi część?
Edytor zaawansowany
  • jeepwdyzlu 30.12.11, 10:49
    należną mi część?
    po ŻYJĄCYM Ojcu?
    raczysz żartować...

    Jak Tatuś umrze to możesz zacząć myśleć o "Twoich" częściach..
    Ale póki co..
    Zapomnij
    bj
  • bezpocztyonline 30.12.11, 10:55
    marikaka25 napisała:

    > Witam. Mój problem dotyczy darowizny. Ojciec narobił ogromnych długów, aby rodz
    > eństwo miało gdzie mieszkać przepisał mieszkanie jako darowiznę na dwóch braci.
    > Niestety jak to często bywa jednemu z braci bardzo przypadło do gustu bycie wł
    > aścicielem i tak się dobrze w tym poczuł, że bez konsultacji z kimkolwiek posta
    > nowił sprzedać mieszkanie
    . Martwie sie co bedzie z ojcem i reszta niepełnoletni
    > ego rodzeńtwa. Czy za zycia ojca moge sie starac o nalezną mi część?

    Ten jeden z braci może bez konsultacji z kimkolwiek sprzedać jedynie swój udział w tym mieszkaniu. Całego mieszkania sprzedać nie może, skoro współwłaścicielem jest drugi brat.

    Nie wiem, kto kupi udział w mieszkaniu, ale bywają osoby robiące takie transakcje.
    Rzadko się to zdarza, ale są takie osoby. Potem starają się wyrugować pozostałych współwłaścicieli w sposób najczęściej niezgodny z prawem.

    Czy w akcie darowizny nie było zapisu o służebności osobistej mieszkania? A w osobnym akcie notarialnym też nie?
  • marikaka25 30.12.11, 11:08
    właśnie nigdzie nie mogłam znalezc na temat tego czy zachówek nalezy sie dopero po smierci, ok to juz wiem, tato nic nie zapisal o zadnej służebności bo nikt nie spodziewal sie takiego zachowania po bracie,. Jest tylko darowizna dlatego razem zastanawiamy sie czy jescze da sie cos zrobic, drugi brat absolutnie nie wyraza zgody na sprzedaz mieszkania i pozostaiwenie ojca bez dachu nad głową.
  • bezpocztyonline 30.12.11, 11:38
    marikaka25 napisała:

    > właśnie nigdzie nie mogłam znalezc na temat tego czy zachówek nalezy sie dopero
    > po smierci, ok to juz wiem,

    Tylko po śmierci.

    > tato nic nie zapisal o zadnej służebności bo nikt nie spodziewal sie takiego zachowania po > bracie,. Jest tylko darowizna dlatego

    A zawsze mówię: zawsze służebność przy darowiźnie! Nie odpuszczać! Choćby osobnym aktem notarialnym, ale ustanawiać!

    > razem zastanawiamy sie czy jescze da sie cos zrobic, drugi brat absolutnie nie
    > wyraza zgody na sprzedaz mieszkania
    i pozostaiwenie ojca bez dachu nad głową.

    No i tak trzymać. Chyba, że ten drugi brat ma jakąś konstruktywną propozycję zabezpieczenia mieszkania i bytu reszty rodziny (ojciec, rodzeństwo).
  • marikaka25 30.12.11, 12:31
    Narazie sie nie zgadza ale nie stac go na to ay utrzymywać to mieszkanie bo w nim nie mieszka a tamten stwierdził, że grosza za mieszkanie nie zapłaci. W tym momencie bedzie rósł dług na nich oboje i boję się, że ten drugi w koncu sie złamie
  • jeepwdyzlu 30.12.11, 15:19
    drugi brat absolutnie nie wyraza zgody na sprzedaz mieszkania i pozostaiwenie ojca bez dachu nad głową.
    ---
    bez poczty
    tak trzymać?

    Bez żartów
    Póki Tatuś żyje drugi brat może się cmoknąć w pompkę
    Po co ludziom dajesz cień nadzieji?

    Rozmawiamy tu nie o kwestiach moralnych tylko przepisach PRAWA.
    bez odbioru
    jeep
  • bezpocztyonline 30.12.11, 20:09
    jeepwdyzlu napisał:

    > drugi brat absolutnie nie wyraza zgody na sprzedaz mieszkania i pozostaiwenie o
    > jca bez dachu nad głową.
    > ---
    > bez poczty
    > tak trzymać?
    >
    > Bez żartów
    > Póki Tatuś żyje drugi brat może się cmoknąć w pompkę
    > Po co ludziom dajesz cień nadzieji?
    >
    > Rozmawiamy tu nie o kwestiach moralnych tylko przepisach PRAWA.
    > bez odbioru
    > jeep

    Nie mówimy o testamencie ani o obietnicach.

    Mówimy o dokonanej już przez ojca darowiźnie jednego mieszkania na rzecz dwóch braci równocześnie.

    Każdy z nich dwóch ma udział.

    Każdy z nich może swój udział sprzedać, ale żaden z nich nie może sprzedać całego mieszkania. No chyba, że sądownie, ale wtedy w sądzie pojawi się kwestia ojca i nieletniego rodzeństwa.

    Dlatego dopóki ten z braci, który jest współwłaścicielem mieszkania i nie zgadza się na sprzedaż mieszkania, nadal się na sprzedaż zgadzać nie będzie, nie będzie problemu nagłej bezdomności ojca i nieletniego rodzeństwa.

    Tak uważam.

    Skoro ojciec już darowizny dokonał niczym jej nie obwarowawszy, to - z punktu widzenia ewentualnych planów sprzedaży mieszkania - nie ma za bardzo znaczenia czy ojciec właścicieli żyje czy nie. Chyba, że będą kwestie zachówkowe.
  • andrzej.sawa 31.12.11, 07:32
    Zachowek jest to nazwijmy forma rozliczenia spadku,a spadek jest otwarty po śmierci spadkodawcy,a więc z definicji nie ma sensu mówić o spadku,przed jego powstaniem,a więc przed śmiercią przyszłego spadkodawcy.
  • marikaka25 31.12.11, 10:21
    Ale czy w ogole jest sens starac sie o ten zachówek po smierci ojca jesli ma ona tak ogromne dlugi ze napewno ich nie spłaci?
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 15:44
    To jasne, że szczegółów znamy mało, ale już wiemy, że temat zachowku należy odłożyć, skoro ojciec żyje.
    Skoro mowa o długach, jeszcze bym na jeden aspekt zwróciła uwagę: skargi pauliańskiej.
    Autorka martwi się o SWOJE rozliczenia z braćmi (bo tatuś zdecydował jako właściciel jak chciał i jak miał prawo jako właściciel), a tymczasem może się okazać, że wierzyciele uchylą darowiznę właśnie z uwagi na długi i broń w postaci skargi pauliańskiej - i też po mieszkaniu, i bez zachowku w przyszłości, niestety.
  • andrzej.sawa 01.01.12, 01:04
    Jeżeli długi przekraczają wartość majątku,to masz 6 miesięcy po otwarciu spadku na odmowę przyjęcia spadku.
  • marikaka25 02.01.12, 07:45
    w takim razie czy to znaczy ze po smierci ojca wierzyciele moga sie zwrócić ro braci po mieszkanie?? a co jeśli rzeczywiście je sprzedadzą?
  • bezpocztyonline 02.01.12, 08:26
    marikaka25 napisała:

    > w takim razie czy to znaczy ze po smierci ojca wierzyciele moga sie zwrócić ro
    > braci po mieszkanie??

    A po co mieliby czekać aż na śmierć dłużnika?

    Mogą to zrobić od razu, gdy tylko zechcą zająć dłużnikowi majątek, a się okaże, że majątek w międzyczasie zmienił właściciela drogą darowizny. Sądownie wykażą, że była to czynność mająca na celu uniknięcie spłaty długów, a nie darowizna właściwa. Sąd może uznać wtedy darowiznę za czynność pozorną mającą na celu uniknięcie spłaty długów i ją anulować. Mieszkanie stanie się znów własnością twojego ojca, ale wierzyciele od razu przystąpią do egzekucji z mieszkania. Konkretnie zajmie się tym komornik. Będzie musiał określić wartość rynkową mieszkania (rzeczoznawca) i na tej podstawie określić cenę wywoławczą do licytacji i wystawić na licytację. Cena wywoławcza wynosi na pierwszej licytacji 3/4 wartości rynkowej mieszkania. Jeśli nikt jednak na tej licytacji nie kupi, komornik ogłasza drugą licytację i wtedy cena wywoławcza wynosi 2/3 wartości rynkowej mieszkania. Licytacja oczywiście polega na licytowaniu w górę, więc komornik uzyska większą kwotę, jednakże nie większą niż wartość rynkowa mieszkania.

    Jeśli po sprzedaży i spłaceniu długów oraz kosztów sądowo-komorniczych coś z ceny sprzedaży zostanie: twój ojciec dostanie te pieniądze. Jeśli nie - nie dostanie nic.

    W tym sensie brat, który chce sprzedać mieszkanie za wartość rynkową ma rację, jeśli pieniądze uzyskanie ze sprzedaży chce przeznaczyć na spłacenie długów ojca. Może można się jakoś dogadać z wierzycielami i część długów by umorzyli? Odsetki niektóre na przykład?

    Jeśli jednak chce te pieniądze przeznaczyć dla siebie, to byłoby to działanie dla waszego ojca i nieletniego rodzeństwa szkodliwe - bo dług i tak zostanie, a mieszkanie i tak możecie stracić.
  • marikaka25 02.01.12, 14:11
    dług jest tak duży, że sprzedaż mieszkania i tak nie pokryje natomiast brat wcale nie chce sprzedać mieszkania na splate długów tylko pieniadze wziac dla siebie.
  • andrzej.sawa 03.01.12, 02:05
    Jedyna nadzieja,że wierzyciele nie dadzą rady skutecznie udowodnić,że darowizna mieszkania miało na celu "wyprowadzenie" majątku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka