Dodaj do ulubionych

prawo wstepu do mieszkania 1/6 wlasnosci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 20:53
Mam takie pytanie:
jestem wlascicielka 5/6 mieszkania uzyskanych jako darowizna, mieszkam w tym mieszkaniu o 2 lat. Wlascicielka 1/6 jest moja ciotka. Dzisiaj, nagle zazadala splaty swojej czesci. Nie dysponuje taka kwota od reki, poprosilam o czas na zorganizowanie pieniedzy. Ciotka za to zazadala kluczy do mieszkania, chce korzystac ze swojego udzialu 1/6 do czasu splaty.
Czy ma do tego prawa?
Nie jest w potrzebie, ma duza wille, ma gdzie mieszkac.
Czy ja mam prawo odmowic jej kluczy? Jak to wyglada od strony prawa?
Edytor zaawansowany
  • bezpocztyonline 09.02.12, 21:39
    Gość portalu: kurt napisał(a):

    > jestem wlascicielka 5/6 mieszkania uzyskanych jako darowizna, mieszkam w tym mi
    > eszkaniu o 2 lat. Wlascicielka 1/6 jest moja ciotka. Dzisiaj, nagle zazadala sp
    > laty swojej czesci. Nie dysponuje taka kwota od reki, poprosilam o czas na zorg
    > anizowanie pieniedzy. Ciotka za to zazadala kluczy do mieszkania, chce korzysta
    > c ze swojego udzialu 1/6 do czasu splaty.
    > Czy ma do tego prawa?

    No oczywiście, że ma.

    > Nie jest w potrzebie, ma duza wille, ma gdzie mieszkac.

    No i co z tego?

    > Czy ja mam prawo odmowic jej kluczy? Jak to wyglada od strony prawa?


    Nie masz prawa jej odmówić kluczy.

    Jeśli jej odmówisz, ona ma prawo zawołać ślusarza, zlecić otwarcie drzwi, wymontować zamek, wstawić nowy, przy czym jeden z kompletów kluczy do nowego zamka powinna udostępnić tobie.

    No chyba, że płacisz jej czynsz najmu za tę jej 1/6 mieszkania. To wtedy nie może tak zrobić.

    Tak naprawdę ona nie chce mieszkać, tylko chce cię zmobilizować do odkupienia od niej jej części.
    Bo inaczej tak do końca jej życia nie doczekałaby się żadnej korzyści z tego, że jest współwłaścicielką.

    Wyślij jej te klucze.

    I pamiętaj - pieniądze OK, zbieraj, ale przede wszystkim akt notarialny. Nie ma spłacania bez aktu notarialnego. Zastanów się, na kiedy możesz umówić notariusza.
  • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 17:48
    Z postu bezpoczty wynikałoby ,że każdy współwłaściciel jest upoważniony do korzystania ze wspólnej rzeczy bez liczenia się z innymi współwłaścicielami. Tak nie jest.
    Trzeba mieć na wzgledzie przepisy kodeksu cywilnego który kwestię współposiadania rzeczy przez współwłaścicieli reguluje w art.206
    Ciocia oczywiście może korzystać ze wspólnego mieszkania ale musi uwzględnić to że jej korzystanie da się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z mieszkania przez autorkę wątku.współwłasności.
    W tym konkretnym przypadku autorka wątku zanim wyda cioci klucze powinna domagać się od cioci okreslenia zasad na jakich chce ona korzystać ze wspólnej rzeczy tak aby pogodzic to z korzystaniem z tej rzeczy przez autorkę.
    Skoro udział cioci wynosi jedynie 1/6 i dotyczy to mieszkania , to zapewne trudno jej będzie zaproponować sposób korzystania który nie naruszy praw autorki posiadającej udział 5/6.
    A już straszenie ślusarzem i siłowym wejsciem do domu jest niepoważne.
    Mieszkanie jest obecnie w posiadaniu autorki wątku.
    Posiadanie rzeczy podlega ochronie, a naruszenie posiadania naraża naruszającego na odpowiedzialność.
    Nie jest prawda
  • bezpocztyonline 10.02.12, 18:56
    Gość portalu: maja napisał(a):

    > Z postu bezpoczty wynikałoby ,że każdy współwłaściciel jest upoważniony do korz
    > ystania ze wspólnej rzeczy bez liczenia się z innymi współwłaścicielami. Tak ni
    > e jest.

    No na razie to autora wątku nie liczy się z inną współwłaścicielką.
    Inna wersja to taka, że ciocia zacznie się domagać "odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu" czyli z tej 1/6 mieszkania.

    > Trzeba mieć na wzgledzie przepisy kodeksu cywilnego który kwestię współposiadan
    > ia rzeczy przez współwłaścicieli reguluje w art.206

    > Ciocia oczywiście może korzystać ze wspólnego mieszkania ale musi uwzględnić to
    > że jej korzystanie da się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z mieszk
    > ania przez autorkę wątku.współwłasności.

    Ciocia wyraźnie informuje, ze chce korzystać ze swojej 1/6 mieszkania. Oczywiście obie powinny sobie uzgodnić, gdzie będzie czyj pokój, która czyja półka w lodówce, gdzie czyja szafa (półka w szafie), gdzie czyje kosmetyki w łazience itp. Ale to akurat nie musi wymagać umowy notarialnej. Choć może być i taka konieczność.

    > A już straszenie ślusarzem i siłowym wejsciem do domu jest niepoważne.

    O siłowym wejściu nic nie pisałam. Absolutnie siłowe wejścia cioci odradzam.
    Jeśli ślusarz i wymiana zamków to tylko w nieobecności autorki wątku i bez szarpania się z nią i - koniecznie! - udostępnienie autorce wątku drugiego kompletu kluczy do nowych zamków.

    > Mieszkanie jest obecnie w posiadaniu autorki wątku.
    > Posiadanie rzeczy podlega ochronie, a naruszenie posiadania naraża naruszająceg
    > o na odpowiedzialność.

    Nie kojarzę, by ciocia zamierzała autorce wątku uniemożliwiać korzystanie jej z jej 5/5 mieszkania. Chce tylko korzystać ze swojej 1/6, do czego ma prawo.

    Na dodatek, jak pisałam powyżej - najpewniej i tego nie chce, tylko chce zmobilizować autorkę wątku, by od niej w końcu tę 1/6 odkupiła. Inna możliwość - złożyć wniosek do sądu o zniesienie współwłasności. Jeśli autorkę wątku nie stać na odkupienie - sąd zarządzi sprzedaż całego mieszkania na wolnym rynku. Pieniądze za 5/6 dostanie autorka wątku, pieniądze za 1/6 dostanie ciocia. Pytanie, czy dla autorki wątku to korzystniejsze rozwiązanie niż wysłać cioci klucze. I zbierać pieniądze na wykup.
  • Gość: sędzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 20:08
    Czegoś Ty się nawąchał? Podrzuć adres dealera, przy okazji.
    Poza wszystkim innym - Twoja najcenniejsza rada: "wyślij jej te klucze"...
    A może by tak zainteresowana ciocia ruszyła dupę i sama sobie po nie przyszła?
    Mam nadzieję, że nie masz wykształcenia prawniczego, tylko jesteś jednym z wielu forumowych mędrków, dowartościowujących się przez taką aktywność. No bo jeśli takich w Wolsce mielibyśmy mieć prawników, to czas umierać....
  • agulha 10.02.12, 23:44
    Autorka analizuje sytuację finansową ciotki, o swojej - ani słowa. Nie wiemy, czy stać ją na spłatę (np. z kredytu), czy to duże mieszkanie, czy klitka. Ciotka niekoniecznie musi kierować się pazernością, może po prostu chce pozbyć się "własności", z której korzystać nie może, a zapewne solidarnie odpowiada np. za zadłużenie lokalu (czy potencjalne zadłużenie). Co do korzystania, to może chce trzymać w szafie swoje futra albo w piwnicy rowery? Niekoniecznie musi to poważnie zakłócać współwłaścicielce korzystanie z mieszkania.
  • Gość: kurt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 09:14
    no dobrze: rzeczy w szafie, polka w lodowce...
    100% sprzetow bedacych w domu jest kupionych przeze mniem czy mam je udostepniac do zuytkowania?
  • cccykoria 11.02.12, 10:06
    otrzymując darowiznę wiedziałaś, że nie jesteś właścicielem całego mieszkania. Zamiast dogadać się z ciotką i spłacić ją, Ty mieszkasz sobie itp i jeszcze masz jakieś pretensje.

    co może ciotka?
    wejść i zamieszkać, może również zameldować kogo tylko chce, aby utrudnić Tobie życie itd
    i co wtedy zrobisz? z tymi osobami?
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • bezpocztyonline 11.02.12, 11:05
    Gość portalu: kurt napisał(a):

    > no dobrze: rzeczy w szafie, polka w lodowce...
    > 100% sprzetow bedacych w domu jest kupionych przeze mniem czy mam je udostepnia
    > c do zuytkowania?

    Nie, nie musisz.

    Ciocia sobie wstawi swoją komodę i swoją lodówkę.
  • Gość: kurt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 12:22
    Ja nie mam zadnych pretensji i jest dla mnie oczywiste, ze 1/6 nalezy nie do mnie.
    Prze caly czas ciotka nie przejawiala checi sprzedazy, mieszkania w lokalu, partycypowania w kosztach itp. Wszystkie oplaty, fundusze remontowe, podatki od gruntu itp byly placone w 100% przeze mnie.
    Nagle ciotka zazadala natychmiastowej splaty. Na moja prosbe o czas, bo trudno taka kwote wyjac z szuflady, odpowiedziala, ze nie zamierza czekac i zazadala kluczy do mieszkania.
    Stad moje pytanie czy tak mozna.
    Nie wiem tez czy gdzies jest okreslone, ile mam czasu na splate od dnia zazadania tejze?
    I, ze np po tym czasie mowie, ze nie jestem w stanie splacic i wtedy mieszkanie idzie na sprzedaz a pieniadze sa dzielone?
    Nie szukam pomyslu na oszukanie kogokolwiek, szukam rozsadnego rozwiazania.
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 12:32
    Musisz się moim zdaniem porozumieć z ciotką - jak nie to "pogodzi" Was sąd wydając postanowienie o zniesieniu współwłasności poprzez sprzedaż i podział pieniędzy - jest taka droga, a chyba tego nie chcesz.
    Porozumcie się co do ceny tego ciotki udziału, uwzględnijcie przy negocjacjach co do ceny (tak moim zdaniem) nakłady, które poczyniłaś na rzecz wspólną (to opłaty ale nie koszty eksploatacji tylko jakieś stałe typu podatek od nieruchomości czy oplata roczna za wieczyste użytkowanie itp), dalej: jak cenę ustalicie zastanów się do kiedy uzyskasz taką kwotę i zaproponuj umowę przedwstępną sprzedaży w formie aktu notarialnego.

    Bez względu na wszystko ciotka ma takie samo prawo mieszkania w lokalu jak i Ty - nie możesz jej tego zabronić. Myślę, że jej działania mają spowodować większą mobilizację z Twojej strony co do zgromadzenia środków stąd konkretne negocjacje konieczne bo zawsze lepiej, żeby na pieniądze czekała jednak w innym miejscu.
  • agulha 11.02.12, 15:59
    Nie wiemy, czy ciotka rzeczywiście nie miała chęci korzystać ze swojej własności i było jej wygodnie, że ani nie ma z tego tytułu zysków, ani strat (opłat), czy może ją to bolało, ale nie wiedziała, jak zagadnąć, czy też może coś ją nagle naszło. A dlaczego mogło najść? Może ją czymś wkurzyłaś, a może to nie ma nic wspólnego z Tobą, tylko przyjaciółka jej naopowiadała strasznych rzeczy o podobnych przypadkach, audycja w radiu taka była, coś się zdarzyło, że ciotka nagle potrzebuje większych pieniędzy (potrzeba jakiejś operacji) albo postanowiła pojechać do RPA i zobaczyć te pingwiny, co się na plaży wylegują.
    To oczywiste, że mało jest ludzi, którzy kwotę stanowiącą równowartość 1/6 mieszkania trzymają w szufladzie czy na koncie bieżącym. Nie było ani zbyt grzeczne, ani zbyt rozsądne z jej strony żądanie tego _natychmiast_. "Czy tak można?" - ano pewnie można, a Ty pewnie możesz odmówić, w sensie, powiedzieć, że zajmiesz się sprawą jak najszybciej, ale że to mniej niż miesiąc (dwa, trzy) nie potrwa. Wejście do Twojego mieszkania siłą ze ślusarzem to jest naruszenie miru domowego, naruszenie posiadania, ryzyko oskarżenia o kradzież czegoś - nie sądzę, żeby tego próbowała. Z drugiej strony możesz też i dać jej te klucze i zatkać jej tym gębę. Myślisz, że co ona tak naprawdę zamierza zrobić z tymi kluczami teraz, zaraz? Wnieść leżankę i spać w przedpokoju?
    Może ochłodzić ciocię przez umówienie jej na rozmowę u adwokata? Który objaśni jej, że prawo jest po jej stronie, ale że realistycznie biorąc, wyegzekwowanie tego prawa zajmie jej pewnie kilka lat i będzie kosztowało. Lepiej dogadać się po ludzku: ona da Ci czas na zorganizowanie kredytu czy pożyczki, a Ty nie będziesz przeciągać sprawy.
    To, że Ty płacisz opłaty, to chyba oczywiste, skoro mieszkasz. Fundusz remontowy i podatek od gruntu - tu można dyskutować, ale jak ktoś zamożny, to Ci może połowę tego za dwa lata rzucić w twarz i tracisz argumenty...
  • Gość: kurt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 17:41
    nie przyszlo mi do glowy, zeby domagac sie zwrotu poniesionych oplat i bylo i jest dla mnie oczywiste, ze mieszkam to place.
    nie wnikam w powody dla ktorych ciotka nagle zazadala splaty bo to nie moja sprawa i nic mi do tego.
    jak juz zaznaczylam wczesniej: chce odkupic jej udzial ale zostalam zaskoczona tempem i zadaniem, ze mam to zrobic natychmiast oraz tym, ze mam dac klucze.
    dziekuje bardzo za rzeczowe odpowiedzi i rady.
    ja ze swej strony zlozylam ustna deklaracje, ze w ciagu tygodnia odpowiem co udalo mi sie zalatwic. jesli nie uda mi sie dostac kredytu to zaproponuje wystawienie na sprzedaz mieszkania i podzielenie sie kwota.
    przy czym tu pojawi sie kolejny problem bo moje 5/6 to tak naprawde 3/6 a 2/6 sa zapisane dla mojego syna, ktory jest nieletni i jego udzial mozna sprzedaz tylko po otrzymaniu zgody w sadzie co oczywiscie sprawe przeciagnie...
  • cccykoria 11.02.12, 19:00
    a dlaczego ciotka ma spać w przedpokoju? ;)

    może korzystać z całego mieszkania, jeżeli nie było " wydzielonych części sądownie".
    nawet spać z Tobą itp

    najprostszym sposobem jest wezwanie policji i musisz wpuścić ciotkęa przy okazji możesz zaliczyć "mandacik"

    naruszenie miru domowego chyba odpada, bo to jest też ciotki własność nie ważne jaką część ułamkową mieszkania ma.



    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • Gość: kurt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 19:05
    alez ja nigdzie nie napisalam, ze nie chce wpuscic, czy tez ze ciotka ma spac w przedpokoju itp
    moje pytanie dotyczylo tego, jak to jest regulowan prawnie.
    chyba cccykorionie zrozumialas


  • bezpocztyonline 11.02.12, 19:39
    Gość portalu: kurt napisał(a):

    > Nagle ciotka zazadala natychmiastowej splaty. Na moja prosbe o czas, bo trudno
    > taka kwote wyjac z szuflady, odpowiedziala, ze nie zamierza czekac i zazadala k
    > luczy do mieszkania.
    > Stad moje pytanie czy tak mozna.
    > Nie wiem tez czy gdzies jest okreslone, ile mam czasu na splate od dnia zazadan
    > ia tejze?

    Ty nie spłacasz. To nie jest tak, że ty jesteś właścicielem całego mieszkania, tylko jesteś zobowiązany spłacić ciocię w wysokości kwoty o wartości 1/6 udziału w mieszkaniu. Powtórzę: to nie jest tak.

    Jesteście z ciocią współwłaścicielami w częściach ułamkowych. Ty 5/6, ciocia 1/6.

    Czy gdybyś miał w planie kupić od kogoś całe mieszkanie, zapłaciłbyś tak ot, bez aktu notarialnego, wartość tego mieszkania? Nie? No właśnie.

    Tak samo cioci nic nie płacisz, tylko dlatego, że ciocia akurat ma na to ochotę.
    Bo ciocia - co nie daj Boże - zmieni zdanie, albo straci pamięć albo jeszcze coś i nigdy nie nabędziesz tej ciocinej 1/6 mieszkania, choć pieniądze już w cioci posiadaniu, a może nawet wydane.

    Zbierzesz pieniądze, zbierzesz dokumenty, zaprosisz ciocię do notariusza, spiszecie akt notarialny sprzedaży ci 1/6 udziału w mieszkaniu, zapłacisz.

    I tylko tak.
  • Gość: kurt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 19:48
    Tak, to dla mnie zrozumiale. Kwestia notariusza byla poruszona w rozmowei z ciocia.
    Dziekuje za zwrocenie uwagi na tak wazna kwestie
  • j666 13.02.12, 00:23
    A narysujesz bezmózgowczeonline kredą na podłodze, gdzie jest jej 1/6?
    Bo moim zdaniem ten 1/6 cioci jest od wysokości 2,10 do 2,50 metra, a wszystko ponizej to już autorki wątku ;-)
  • agulha 13.02.12, 00:48
    To, co mówisz, to podział, a nie współwłasność. A taki podział też byłby niebezpieczny. Chciałbyś mieć w całej chałupie pawlacze i sufity podwieszane na wysokości 2,1 m?
  • jeepwdyzlu 11.02.12, 13:37
    Nie masz prawa jej odmówić kluczy.

    Jeśli jej odmówisz, ona ma prawo zawołać ślusarza, zlecić otwarcie drzwi
    ---------------
    całkowicie się mylisz
    czym innnym żądanie spłaty
    czym innym posiadanie
    Posiadacz jest chroniony i żadnych kluczy oddawać nie musi, a ślusarz czy wymiana zamków to włamanie i policja...
    Proszę - nie składaj rad tak odległych od regulacji prawnych - można tylko zaszkodzić.
    Pozdro
    jeep
  • bezpocztyonline 11.02.12, 19:51
    jeepwdyzlu napisał:

    > Posiadacz jest chroniony i żadnych kluczy oddawać nie musi, a ślusarz czy wymia
    > na zamków to włamanie i policja...

    Ciotka się wylegitymuje aktem własności i tyle. Jeszcze "na złość" się wcześniej zamelduje i meldunek też przedstawi.

    Nie składam rad cioci, tylko uprzedzam autorkę wątku, co może być.

    Nie sądzę, by policja w jakikolwiek sposób zareagowała. Spojrzą na akt własności, ewentualne zaświadczenie o zameldowaniu, odsalutują i pójdą.

    Ciocia akurat ma szczęśliwie swoją willę, ale gdyby np. jej nie miała i chciała by mieszkanie komunalne lub TBS, to dlatego właśnie, że jest współwłaścicielką mieszkania - i nieważne, że tylko w 1/6 części - nie miała by szans na nic takiego. Nawet gdyby już miała od lat mieszkanie komunalne lub TBS to po uzyskaniu takiej współwłasności nagle traci prawo do najmu.

    Czy 1/6 czy 1/36, nieważne - jest współwłaścicielem lokalu mieszkalnego = ma gdzie mieszkać. Tak to widzi polskie prawo.
  • jeepwdyzlu 12.02.12, 10:21
    nie chodzi o prawa cioci
    chodzi o Twoje ostrzeżenia dotyczące włamania i wymiany zamków
    takiej możliwości ciocia nie ma i mieć nie będzie
    a co do spłaty - masz oczywiście rację
    ciao
    jeep
  • bezpocztyonline 12.02.12, 14:40
    jeepwdyzlu napisał:

    > nie chodzi o prawa cioci
    > chodzi o Twoje ostrzeżenia dotyczące włamania i wymiany zamków
    > takiej możliwości ciocia nie ma i mieć nie będzie

    ???

    A któż jej to uniemożliwi? Ślusarz nie pyta o podstawę prawną i postanowienia komornicze, tylko o pieniądze za usługę. Wiem, bo sama kilkakrotnie musiałam z usług ślusarskich korzystać. Akurat policji nikt nie wyzwał, ale gdyby ktoś w tym przypadku wezwał, to wystarczyłoby wzruszyć ramionami, okazać akt własności a siostrzenicy - ha! w obecności policjantów! cóż za scena! - wręczyć odpowiedni komplet kluczy. "Bo tamten zamek się zacinał, to go właśnie wymieniłam".
  • Gość: kut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 17:12
    ok
    juz wiecej nie pytam, zamiast konkretow, podstawy prawnej itp bezpocztyonline wymyslasz coraz i ciekawsze scenariusze.
    zauwaz, ze ja NIGDZIE nie pisalam, ze nie chce dac kluczy czy wpuscic ciotki do mieszkania, pytalam tylko czy zadanie jest zasadne z punktu widzenia prawa
  • bezpocztyonline 12.02.12, 18:40
    Gość portalu: kut napisał(a):

    > juz wiecej nie pytam, zamiast konkretow, podstawy prawnej itp bezpocztyonline w
    > ymyslasz coraz i ciekawsze scenariusze.

    "Art. 206. Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli."


    Jeepwdyzlu pytał o konkretną sytuację ewentualnej i hipotetycznej wymiany zamka przez współwłaścicielkę mieszkania. No, jest możliwa, jakże nie?
  • jeepwdyzlu 13.02.12, 15:10
    Nie pień się
    Tylko sobie przypomnij zupełnie inną sytuację w której najemca mieszka bezprawnie w nieswoim mieszkaniu a właściciel NIC mu sam nie może zrobić - np wymienić zamki.
    Czemu - ponieważ prawo chroni POSIADANIE. Nawet bezprawne.
    Wiem - to intuicyjnie jest trudne do zrozumienia.
    Ale tak to wygląda.
    papa
    jeep
  • bezpocztyonline 13.02.12, 15:45
    jeepwdyzlu napisał:

    > Nie pień się
    > Tylko sobie przypomnij zupełnie inną sytuację w której najemca mieszka bezprawn
    > ie w nieswoim mieszkaniu a właściciel NIC mu sam nie może zrobić - np wymienić
    > zamki.
    > Czemu - ponieważ prawo chroni POSIADANIE. Nawet bezprawne.

    Najemca nie posiada bezprawnie.
    Bezprawnie posiada włamywacz.
    Włamywacza można wyrzucić. Nie trzeba do tego wzywać komornika. Policję można, choć konieczności nie ma.
  • jeepwdyzlu 13.02.12, 16:13
    no cóż...
    Dziad swoje
    Baba swoje
    :-)
    Jedno jest pewne: nawet jak masz udział 100%, nie tylko 1/6 - NIE wolno Ci wejść i wymienić zamki.
    Takie są regulacje - mnie też się nie podobają.
    Kończę, bo sie nie przesuwamy dalej.
    Pozdrawiam i ciao
    jeep

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.