Sytuacja ma się następująco, mieszkamy z mężem (z którym jestem w separacji) i dziećmi w mieszkaniu komunalnym którego najemcą jest teściowa (my jesteśmy tam zameldowani). Mieszkanie można wykupić za ok 28 tys. Teściowa pieniędzy nie da, bo nie chce na to wydawać pieniędzy, i się jej nie dziwie, bo niby po co? Mogę to zrobić za własne pieniądze(posiłkując się kredytem i korzystając z pomocy rodziny), bo mąż jest bezrobotny. Gdy je wykupi może zrobić darowiznę na męża (ma on jeszcze dorosłego syna z poprzedniego związku jeśli ma to jakieś znaczenie), ale co mi po tym? czy jest jakaś możliwość bym i ja była współwłaścicielką mieszkania. Może lepiej na dzieci przepisać to mieszkanie (są niepełnoletnie 10 i 12 lat)? Gdzie mogę szukać pomocy prawnej w tej kwestii? Czy jeśli się rozstaniemy to w przypadku niepłacenia przez męża świadczeń (bo on się na pewno z mieszkanie nie wyprowadzi) to ja długami będę tez obciążona? Jak przeprowadzić ten wykup, by nie stracić pieniędzy (jak dla mnie bardzo dużych)?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.