Dodaj do ulubionych

Dlaczego zwlekają?

22.06.04, 10:46
Witam,
W listopadzie ubiegłego roku kupiliśmy z mężem mieszkanie w firmie Interbud z
Gdyni, podpisując umowę przedwstępną. Do tej pory nie mamy aktu notarialnego.
Nasze ponaglenia (telefoniczne) są wciąż zbywane historyjkami o zmianie
zarządu, o różnych papierach do załatwienia itp., prokurent firmy nie odbiera
telefonu i utrudnia wręcz kontakt w jakiejkolwiek sprawie. Jaki ma w tym cel?
Co mi grozi? Dlaczego firma zwleka z podpisaniem aktu notarialnego? No i
najważniejsze pytanie, co można w takiej sytuacji zrobić?
Pomocy!
escargot
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: Dlaczego zwlekają? 22.06.04, 11:05
      P. Bebiak - ciekawa sprawa. Ja z podobnymi przypadkami spotykałem się już u
      moich znajomych.
      Jakie mogą byc powody, że developer zwleka z podpisaniem aktu notarialnego?

      Przecież dopóki nie ma takiego aktu, to w zasadzie mieszkanie cały czas nalezy
      do developera i lokator nie powinien w nie inwestować (tzn. wykańczać), płacić
      opłat, czy nawet wchodzić do lokalu. Ba - w normalnym kraju developer dostałby
      pieniądze za wybudowanie mieszkania dopiero po podpisaniu aktu.
      Myślałem nawet, że developer odprowadza VAT dopiero po podpisanym akcie, więc
      nie opłaca mu się z tym spieszyć, ale tu ktoś już wyprowadził mnie z błędu.

      Moi znajomi przez ponad rok czekali na akt notarialny. W tym czasie wykończyli
      mieszkanie. Jak im wyjaśniłem, że wykańczają nie sobie, tylko developerowi i
      póki nie ma aktu, to ten może wejść i wywalić ich ze swojego mieszkania, to
      lekko wpadli w popłoch (w straszeniu jestem mistrzem).
      Ale dobrze się skonczyło (niestety).

      --
      Vampi_r
        • bebiak Re: Dlaczego zwlekają? 22.06.04, 17:19
          Cześć Wam,
          hm, zupełnie nie wiem dlaczego zwlekają. Powodów może być cała masa począwszy
          od braku dokumentów wymaganych dla sporządzenia umów sprzedaży (tych z kolei
          może nie być bo developer działa opieszale, bo urzędy działają opieszale ale na
          to są środki, albo coś nie tak z budową w sensie technicznym i stąd nie można
          dokumentów uzyskać) aż po (to chyba skrajny przypadek a ja nie chciałabym tu
          nikogo przerażać) uznanie, że developer ma niekoniecznie uczciwe zamiary wobec
          przyszłych nabywców (bo jak rozumiem ceny już zostały zapłacone).
          Co można zrobić? Wszystko zależy od tego jaką umowę przedwstępną ma zawartą
          autor wątku:
          - jeśli ma w formie aktu notarialnego to może domagać się jej wykonania przed
          sądem i o ile terminy określone w umowie minęły to ja po wysłaniu stosownego
          pisma do developera z wyznaczeniem ostatecznego terminu dla zawarcia umowy -
          wnosiłabym już do sądu o wykonanie tej umowy;
          - jeśli w formie pisemnej - to niestety nie ma żadnych, absolutnie żadnych
          możliwości (prawnych - oczywiście) dla przymuszenia developera do zawarcia
          umowy bo umowa pisemna takich skutków po prostu nie rodzi (ma tylko skutek
          odszkodowawczy).
          I napiszę Wam (ale to moje prywatne zdanie), że mnie się bardzo nie podoba to
          zachowanie developera.
          Sprawdź księgę (tak jak napisała Joanna), jeśli się uda (a pewnie nie będzie to
          proste) może w jakiś sposób kondycje finansową developera (jak inne inwestycje
          postępują?, może zajrzyj do Działów III i IV ksiąg innych nieruchomości
          developera - księgi są jawne), jeśli masz tylko umowę pisemną to zobacz jakie
          prawa na Twoją rzecz zostały zastrzeżone w przypadku uchybień terminów - i
          przede wszystkim miej świadomość jednej postawowej rzeczy: mimo wpłaty
          pieniędzy nic nie kupiłaś. Gdybym miała tylko umowę pisemną a powzięłabym
          jakiekolwiek informacje o pogarszającej się kondycji developera to posunęłabym
          się nawet do wypowiedzenia umowy i po krótkim terminie zakreślonym dla zwrotu
          wpłaconej przeze mne ceny i nie otrzymania jej - jak najszybciej do sądu.
          Acha, i jeszcze jedno: jeśli masz umowę w formie aktu notarialnego a dotąd tego
          nie zrobiłaś to jak najszybciej złóż wniosek do właściwego sądu
          wieczystoksięgowego o wpisanie w Dziale III danej księgi wieczystej praw i
          roszczeń wynikających z tej umowy.
          Pozdrowionka Wam wysyłam, a autorce wątku - powodzenia. B.
          • vampi_r Re: Dlaczego zwlekają? 22.06.04, 18:51
            No Bebiaku, a ja myślałem, że tylko ja umiem straszyć ludzi....

            Ja mam nadzieję, że to zwlekanie z podpisaniem aktu notarialnego ma podłoże
            jedynie w "niechceniu się" developera. Zapewne nie ma żadnych powodów dla
            których developer zwleka z zawieraniem aktów not. kupna-sprzedaży, tylo po
            prostu mu sie nie chce, bo robi wiele innych inwestycji i nie ma czasu na takie
            pierduły jak chodzenie po notariuszach.

            Jednak sprawdzenie obecnej księgi wieczystej dla własnego uspokojenia, to dobry
            pomysł. Jeśli tylko znasz numer tej księgi.
            Jeśli nie, to developer powinien ci podać.
            Z kolei jesli jeszcze nie znasz numeru księgi wieczystej gruntu na którym
            budował developer twój blok, to gratuluje ci mocnych nerwów.
            Ja jak inwestowałem w mieszkanie, to pierwszą rzecza jaką zrobiłem przed
            podpisaniem umowy i wpłaceniem pierwszej raty,to właśnie udanie się do sadu KW,
            by przekonać się, czy developer napewno byduje na gruncie, który należy do
            niego i czy nie ma jakiejś hipoteki i innych roszczeń.

            Jeśli masz umowe przedwstępna w formie aktu notarialnego, to masz nieco wieksze
            prawa do roszczeń swoich - Bebiak bardzo dobrze ci poradził.
            Jednak ja przed rozpoczeciem procedur sądowych najpierw dałbym developerowi
            ostatnia szansę i poinformował go, że jeśli w ciagu tygodnia nie wyznaczy
            terminu zawarcia aktów, to.... może poskutkuje i nie będa potrzebne sady.

            Jeśli nie masz umowy w formie aktu, to daj czym prędzej na mszę.... bo boska
            ingerencja może ci jedynie pomóc.

            PS Znam przypadek (kolega kolegi), ze człowiek kupił nowe mieszkanie w
            spółdzielni wykończone pod klucz, w ciągu tygodnia pozwoził meble, powiesił
            szafki w kuchni, pomontował wucety itp., a potem musiał cichaczem w nocy
            wszytko to wywozić, bo okazało się, że bank przejął cały blok za długi
            spółdzielni. No a jakby człowiek nie wywiózł cichaczem swoich mebli, toby bank
            tez je zajął.
            No ale to tylko takie pees wtrącone bez aluzji i zadnego sensu....
            --
            Vampi_r
            • yogulek Re: Dlaczego zwlekają? 24.06.04, 19:37
              nie wiem czy wątek jeszcze aktualny ale ja poprosilabym dewelopera o wszystkie
              kopie dokumentów chocby do wglądu które pozwolilyby mi sie zorientowac co i
              jak....zjesli beda krecic i mącic to wedlug mnie cos sie szykuje, natomiast
              jesli nie beda robic zadnych przszkod i spokojnie do wszystkiego dopuszcza to
              moze faktycznie zwloka wynika z opieszlaosci urzędasów. na mojej inwestycji
              ludzie czekali tez grubo ponad rok na akty ale firma nigdy z niczym nie
              sciemniala i teraz mieszkancy podpisują akty.dokumentacje każda dawali bez
              zadnego gmerania poza tym nie robili problemow z umowami wstepnymi w formie
              aktów a wiem z doswiadczenia ze mnostwo firm budowlanych nie za bardzo chce
              podpisywac umowy wstepne u notariusza.ja oprocz sprawdzenia ksiąg wieczystych
              poprosilabym tez o zaswiadczenie z urzedu skarbowego czy aby nie maja zadnych
              zaleglości. jak to dadza to nie jest żle. kilka firm jak je sprawdzalam o takie
              zaswiadczenie prosilam to prawie mnie za drzwi wywalali... ;-)głąby
              masońskie... trzeba byc dobrej mysli i sprawdzac pytac i moze i dorwac prezesa
              w bramie wieczorową porą i troszke postraszyć...pewnie by nie zaszkodziło... ;-
              )
              pozdrawiam i trzymam kciuki za pozytywne zakonczenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka