Dodaj do ulubionych

Jak podzielić spadek po ojcu ?

03.01.05, 12:22
------------------------------------------------------------------------------
--
Witam wszystkich serdecznie , może ktoś się orientuje jak podzielić spadek.
Otóż zmarł mój ojciec ja jestem dzieckim z pierwszego małżeństwa,jest jeszcze
brat i siostra z drugiego i druga była żona z którą nie zdążył przeprowadzić
podziału majątku. Przedmiotem spadku jest : mieszkanie spółdzielcze
własnościowe ojca (majątek odrębny ojca - spadek po matce ojca) ,dom
wolnostojący (wspólność ustawowa z żoną) oraz lokal użytkowy w którym ojciec
miał swoją firmę ,ten lokal to rodzinna firma ojca od pokoleń ,ale była to
forma dzierżawy od gminy , trzy lata przed śmiercią (jeszcze w trakcie
trwania jego małżeństwa) wykupił ten lokal na własność na raty (9 rat)
pierwszą zapłacił jeszcze w trakcie trwania małżeństwa i 30% sumy wykupu od
razu zapłacił (tez w trakcie trwania małżeństwa ) potem się rozwiódł i dalsze
roczne raty (zdążył dwie ) płacił już sam ,zostało zatem 6 rat .Chaciałam
spytać : co mi się z tego wszystkiego należy ,a co rodzeństwu ,a co żonie
byłej ojca. Chciałabym sprzedać to mieszkanie ,ale czy SĄD może
powiedzieć ,że poprostu mam 1/3 części i jeśli oni nie zgodzą się sprzedać to
ja nic nie zrobię. Chciałabym,żeby teraz (w tym roku) żona zapłaciła swoją
ratę ,bo ojciec już trzy spłacił (właściwie dwie na swoje konto) a raty są
malejące (na początku najwyższe a potem co raz mniejsze) więc ojciec zapłacił
najwyższe ,niech teraz ze dwie żona zapłaci . Chciałabym ,żeby spłacili mi
moją częśc domu i część firmy ,a mieszkanie ,żebyśmy sprzedali.Proszę o
pomoc !




Edytor zaawansowany
  • malea81 08.01.05, 08:59
    Prawodo do majątku mają dzieci i żona (jeśli nie byli po rozwodzie). Zawsze po
    śmierci spadkodawcy odbywa się sprawa o ustalenie spadkobierców. Sąd decyduje
    komu i w jakiej części należy się majątek. Np: troje dzieci każde po jednej
    trzeciej,ale sąd nie decuduje,że jest to 1/3 domu czy mieszkania. To musicie
    określić wspólnie. Wiem z własnego doświadczenia, że łatwo nie jest:((

    Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • bebiak 10.01.05, 02:27
    Witaj Patrycjo,

    patrycja62 napisała:


    > Witam wszystkich serdecznie, może ktoś się orientuje jak podzielić spadek.
    > Otóż zmarł mój ojciec ja jestem dzieckim z pierwszego małżeństwa,jest jeszcze
    > brat i siostra z drugiego i druga była żona z którą nie zdążył przeprowadzić
    > podziału majątku.

    Najpierw trzeba złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu (do sądu
    właściwego dla ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego).
    Czy ojciec pozostawił testament? Pewnie nie. Jeśli pozostawił to spadkobiercą
    jej osoba wymieniona w testamencie a jeśli nie to mamy dziedziczenie ustawowe.
    Wynika mi z Twego postu, że ojciec miał w sumie troje dzieci (nieważne z jakich
    związków - wszystkie ojca dzieci są istotne).
    Tak mi to napisałaś, że nie wiem czy zmarł będąc rozwiedzionym czy
    żonaty. "Była żona" to może wskazywać na to, że był rozwiedzionym ale doprawdy
    nie jestem pewna.
    Napiszę Ci zatem tak:
    Jeśli zmarł będąc żonatym to trzeba wnosić o stwierdzenie, że spadek po ojcu
    nabyli: zona + 3 dzieci, każde w 1/4 części spadku.
    Jeśli zmarł będąc rozwiedzionym to trzeba wnosić o stwierdzenie, że spadek po
    ojcu nabyła trójka dzieci, każde po 1/3 części spadku.

    Sądowi spadku nie wskazuje się przedmiotów spadku bo sąd nie jest tym
    zainteresowany - wszystko co po ojcu pozostało we wniosku o stwierdzenie
    nabycia spadku okresla się jednym słowem: "spadek".

    Jak już sąd ustali kto po ojcu nabył spadek i postanowienie się uprawomocni to
    w ciągu 30 dni należy zgłosić się do urzędu skarbowego celem zgłoszenia masy
    spadkowej do opodatkowania, opłacenia podatku i uzyskania dokumentu, który jest
    Zaświadczeniem zezwalającym na ujawnienie nabytych w dordze spadku praw
    majątkowych.
    Od tej pory możecie się zastanawiać co z tym zrobić wiedząc, że jako
    spadkobiercy ojca we wszystkim co po nim pozostało (i w aktywach i w pasywach)
    macie równe udziały.

    >Przedmiotem spadku jest : mieszkanie spółdzielcze własnościowe ojca (majątek
    >odrębny ojca - spadek po matce ojca),

    Jeśli to majątek odrębny ojca to cały lokal trzeba zgłosić do urzędu skarbowego
    i w tym lokalu macie wszyscy po równo tj. albo po 1/3 albo po 1/4 (cały czas
    nie wiem jakiego stanu cywilnego w dniu śmierci ojciec był stąd tak
    dwuwariantowo Ci piszę).

    >dom wolnostojący (wspólność ustawowa z żoną)

    Tutaj będzie inaczej: do US zgłaszacie 1/2 tej nieruchomości (bo tylko 1/2 jest
    spadkiem po ojcu - druga 1/2 jest żony i tej nieruszacie),
    a w rozumieniu Waszych udziałów w odniesieniu do całej nieruchomości wygląda to
    tak, że:
    - jeśli ojciec zmał jako żonaty to żona ma tu 5/8 a każde z dzieci po 1/8 całej
    tej nieruchomości;
    - jeśli ojciec zmarł rozwiedzionym to żona ma 1/2, a każde z dzieci po 1/6 tej
    całej nieruchomości.
    Wiesz, dlaczego takie udziały? Jak nie to napisz - wyjaśnię.

    >oraz lokal użytkowy w którym ojciec miał swoją firmę ,ten lokal to rodzinna
    >firma ojca od pokoleń ,ale była to forma dzierżawy od gminy , trzy lata przed
    >śmiercią (jeszcze w trakcie trwania jego małżeństwa) wykupił ten lokal na
    >własność na raty (9 rat) pierwszą zapłacił jeszcze w trakcie trwania
    >małżeństwa i 30% sumy wykupu od razu zapłacił (tez w trakcie trwania
    >małżeństwa ) potem się rozwiódł i dalsze roczne raty (zdążył dwie ) płacił już
    >sam ,zostało zatem 6 rat.

    Oj, stąd mi wynika, że chyba zmarł będąc rozwiedzionym jednak - tak?
    Potwierdź mi to koniecznie.
    Napisałaś tutaj ,ze kupił ten lokal w czasie trwania związku małżeńskiego czyli
    ja rozumiem, że wspólny, a jeśli tak to zgłaszacie do US 1/2 część tego lokalu
    a Wasza współwłasność wygląda tak jak przy tym domu (pisałam wyżej).

    I jeszcze w skład spadku wchodzi dług w postaci połowy tych niezapłaconych 6
    rat - to też jest spadek i pamiętaj o tym!

    >Chaciałam spytać : co mi się z tego wszystkiego należy ,a co rodzeństwu ,a co
    >żonie byłej ojca.

    Już Ci to mniej więcej napisałam, ale jeszcze może to jakoś podsumuję. Jeśli
    założyć, że ojciec miał w sumie 3 dzieci, zmarł będąc rozwiedzionym a
    przedmioty nabył tak jak napisałaś to ty jako dziecko masz:
    - 1/3 tego pierwszego opisanego mieszkania;
    - 1/6 domu z działką;
    - 1/6 tego lokalu (gdzie firma była);
    - 1/6 długu do zapłacenia (z tyt. tych rat).

    >Chciałabym sprzedać to mieszkanie ,ale czy SĄD może powiedzieć ,że poprostu
    >mam 1/3 części i jeśli oni nie zgodzą się sprzedać to ja nic nie zrobię.
    >Chciałabym,żeby teraz (w tym roku) żona zapłaciła swoją ratę, bo ojciec już
    >trzy spłacił (właściwie dwie na swoje konto) a raty są
    > malejące (na początku najwyższe a potem co raz mniejsze) więc ojciec zapłacił
    > najwyższe ,niech teraz ze dwie żona zapłaci . Chciałabym ,żeby spłacili mi
    > moją częśc domu i część firmy ,a mieszkanie ,żebyśmy sprzedali.Proszę o
    > pomoc !

    Ja Ci tutaj nie pomogę bo to już zależy do tego na ile możecie się wszyscy
    porozumieć.
    Sąd spadku, od którego trzeba zacząć w ogóle tym podziałem nie jest
    zainteresowany i napisałam Ci na początku o tym.
    Jak już opłacicie podatek od spadku to możecie ustalić jak chcecie się tym
    spadkiem podzielić - Ty sama tutaj niczego nie zrobisz.
    Jeśli dojdziecie do zgodnego porozumienia to idziecie do notariusza i
    zawieracie umowę o dział spadku, gdzie poszczególne składniki przyznajecie
    wskazanym osobom ze spłatami dla pozostałych bądź nie - to Wy decydujecie jako
    strony.
    Natomiast jeśli się nie porozumiecie to pozostaje Wam tylko sąd i sądowy dział
    spadku: sąd Was podzieli, ale jeśli będziecie w sporze to jak znam życie będzie
    to proces długotrwały i małoprzyjemny dla wszystkich, stąd też lepiej aby na
    tyle na ile to możliwe jednak dojść do ugodowego załatwienia tej sprawy.

    Patrycjo, tyle mogłam Ci napisać w ramach pokazania w jaki sposób tak po kolei
    należy to wszystko załatwić, wierzę, że zrobiłam to w miarę zrozumiale dla
    Ciebie. Jeśli coś nie tak to się upomnij a ja pozdrawiam Cię serdecznie. B.
  • patrycja62 11.01.05, 11:49
    Dziękuję Bebiaczku na wyczerpującą odpowiedz, dodam ,że ojciec był rozwiedziony
    w chwili śmierci i zmarł 4 i pół miesiąca temu ,ile mam czasu na złożenie
    wniosku o stwierdzenie nabycia spadku d sądu czy jest nieograniczony ? jeszcze
    nic nie ruszyliśmy , była żona ojca wynajęła tylko swoją połowę lokalu
    użytkowego czy mogła to zrobić ? powtarzam ,my - dzieci jeszcze nic nie
    ruszyliśmy ,a tata zmarł rozwiedziony ale nie zrobił z żoną podziału majątku -
    KW lokalu użytkowego jest na żonę i ojca . Czy są jakieś limity czasowe w
    Spółdzielni ,bo to mieszkanie (majątek odrębny ojca) jest prawem spółdzielczym
    własnościowym i jeszcze nie zgłosiliśmy do spółdzielni faktu śmierci taty ,a
    wiem ,że jest pół roku na powołanie nowego głownego lokatora - ale czy od
    chwili śmierci ? nie zgłosiliśmy nic jeszcze ,bo to dla nas było wszystko
    bardzo trudne . A i jeszcze jedno : tata miał zalezgłości w Zusie tzn. pół roku
    przed śmiercią nie opłacal składek ,aLE ŻADNE POSTĘPOWANIE EGZEKUCYJNE nie
    zostało wszczęte przez ZUS , podobno można napisać wniosek o umorzenie tych
    należności czy znasz może podstawę prawną na to - spełniamy warunki ,siostra
    ibrat nie pracują , ja jestem na urlopie wychowawczym i mam męża na utrzymaniu.
    Pozdrawiam - Patrycja
  • patrycja62 13.01.05, 09:43
    Bebiaczku , czy jest coś takiego jak możliwość przyjęcia spadku bez długów -
    jak fachowo się nazywa taki wniosek i czy jest pół roku na jego złożenie do
    sądu od chwili dowiedzenia się o śmierci - testamentu nie ma
  • bebiak 15.01.05, 21:45
    Witaj i tutaj,

    patrycja62 napisała:

    > Bebiaczku , czy jest coś takiego jak możliwość przyjęcia spadku bez długów -
    > jak fachowo się nazywa taki wniosek i czy jest pół roku na jego złożenie do
    > sądu od chwili dowiedzenia się o śmierci - testamentu nie ma

    To się nazywa PRZYJĘCIE SPADKU Z DOBRODZIEJSTWEM INWENTARZA.
    Jest na to 6 miesięcy (w Waszym przypadku - od dnia śmierci taty)i możesz takie
    oświadczenie o przyjęciu spadku po tacie z dobrodziejstwem inwentarza złożyć u
    notariusza (pamiętaj o tym nieprzekraczalnym terminie).
    Ja bym tego nie nazwała, że jest to spadek bez długów, to nie jest tak (to jest
    ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy za długi).
    Fachowo nazywa się tak jak napisałam wyżej (zapamiętaj to sobie).

    Nie pamiętam czy mi pisałaś ile lat ma Twoje rodzeństwo, ale jeśli są
    małoletni to z ustawy nabywają spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Dzieci
    pełnoletnie - muszą złożyć to oświadczenie, które omówiłyśmy wyżej.

    Patrycjo, w innym wątku chyba właśnie Ty zapytałaś mnie o tego adwokata.
    Nie umiem Ci takiego wskazać ale myślę, że nie powinno być z tym problemu. To
    musi być adwokat, który zajmuje się sprawami cywilnymi.
    Ja do zasady nie wtrącam się w żaden sposób do adwokatów, notariuszy,
    pośrednikow, developerów itp - w tym środowisku żyję od lat, w nim żyć muszę
    nadal i myślę, że pwnych granic przekraczać mi nie wolno (sama sobie tak
    postanowiłam odkąd zaczęłam przychodzić na forum). Wierzę, że mnie rozumiesz.

    Czy jasne wszystko dla Ciebie?
    Wierzę, że tak, dziękuję Ci za dziękuję i pozdrawiam ciepło. B.
  • patrycja62 17.01.05, 19:39
    Bardzo dziękuję za odpowiedz , mówisz u notariusza ,a nie w sądzie ? jeszcze
    nie złożyłam żadnego wniosku do sądu o stwierdzenie nabycia spadku więc czy mam
    złożyć a dopiero potem u notariusza to oświadczenie o którym piszesz ??? czy
    mogę wniosek o stwierdzenie spadku złożyć u notariusza również ?
    jakie są opłaty sądowe i notariusza za taki wniosek ? czy od wartości majątku ?
    czy do spółdzielni mieszkaniowej trzeba w ciągu pół roku od śmierci właściciela
    powołać nowego właściciela jeśli jest paru spadkobierców do mieszkania ? czy na
    to jest pół roku ?
  • bebiak 15.01.05, 21:30
    Witaj Patrycjo ponownie,

    patrycja62 napisała:

    > Dziękuję Bebiaczku na wyczerpującą odpowiedz, dodam ,że ojciec był
    >rozwiedziony w chwili śmierci i zmarł 4 i pół miesiąca temu,

    Zatem tylko ojca wszystkie dzieci dziedziczą po nim spadek z ustawy - po 1/3
    części spadku każde z dzieci.

    >ile mam czasu na złożenie wniosku o stwierdzenie nabycia spadku d sądu czy
    >jest nieograniczony ? jeszcze nic nie ruszyliśmy , była żona ojca wynajęła
    >tylko swoją połowę lokalu użytkowego czy mogła to zrobić ? powtarzam ,my -
    >dzieci jeszcze nic nie ruszyliśmy ,a tata zmarł rozwiedziony ale nie zrobił z
    >żoną podziału majątku - KW lokalu użytkowego jest na żonę i ojca . Czy są
    >jakieś limity czasowe w Spółdzielni ,bo to mieszkanie (majątek odrębny ojca)
    >jest prawem spółdzielczym własnościowym i jeszcze nie zgłosiliśmy do
    >spółdzielni faktu śmierci taty ,a wiem ,że jest pół roku na powołanie nowego
    >głownego lokatora - ale czy od chwili śmierci ? nie zgłosiliśmy nic
    >jeszcze ,bo to dla nas było wszystko bardzo trudne.

    Nie ma żadnych terminów na złożenie wniosku o stwierdzenie nabycia spadku -
    natomiast dla pewnych czynności są terminy (poruszasz je niżej i tam do nich
    wrócę).
    Tu powtarzam: nie ma terminu dla złożenia wniosku o stwierdzenie nabycia
    spadku.

    > A i jeszcze jedno : tata miał zalezgłości w Zusie tzn. pół roku
    > przed śmiercią nie opłacal składek ,aLE ŻADNE POSTĘPOWANIE EGZEKUCYJNE nie
    > zostało wszczęte przez ZUS , podobno można napisać wniosek o umorzenie tych
    > należności czy znasz może podstawę prawną na to - spełniamy warunki ,siostra
    > ibrat nie pracują , ja jestem na urlopie wychowawczym i mam męża na
    > utrzymaniu.

    Patrycjo, tutaj Ci nie pomogę bo zupełnie się na tym nie znam.
    Wierząc, ze w miare to zrozumiałe dla Ciebie pozdrawiam Cię serdecznie i
    dziękuję za dziękuję. B.
  • patrycja62 13.01.05, 08:58
    Bebiaczku, odpowiedz mi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka