Dodaj do ulubionych

Do Bebiaczka- pytanie o spadek po ojcu

08.02.05, 19:04
Witam serdecznie, mam pytanie, otóż będę musiała udowodnić sądowi,że
mieszkanie po ojcu zmarłym jest jego majątkiem odrębnym - spadkiem po babci
mojej (matce ojca) niestety nie posiadam dokumentów ojca tzn.postanowienia z
sądu jak przeprowadzał spadek po matce - czy ten dokument jest do odtworzenia
w sądzie ? znam tylko ewentualnie rok i mam pewność ,że ojciec sprzeprowadzał
nabycie spadku na pewno (przedmiotem spadku było tylko to mieszkanie
spółdzielcze-włąsnościowe) czy spółdzielnia ma taki dokument (kopie
ewentualnie) czy ma obowiązek przetrzymywania ? to jest dosyć istotne ,bo
inaczej mieszkanie będzie potraktowanie jako majątek wspólny z żoną ,co
prawda tata był rozwiedziony i żona ojca nie jest spadkobiercą ,ale nie
zrobił przed śmiarcią podziału majątku ? Gdzie mogę odnależc ten dokument ,że
tata dostał to mieszkanie w spadku po swojej matce tj. postanowienie sądu ?
Edytor zaawansowany
  • bebiak 09.02.05, 14:12
    Witaj Patrycjo,
    powinien być ten dokument w spółdzielni, natomiast mam wątpliwości czy
    spółdzielnia Ci go udostępni bez okazania postanowienia, iż jesteś
    spadkobierczynią ojca (nie wiem czy wystarczy sama okoliczność, że jesteś
    córką). Oczywiście ten dokument nie jest Ci potrzebny dla postępowania o
    stwierdzenie nabycia spadku (tłumaczyłam Ci to), on będzie ewentualnie
    potrzebny Ci potem.

    I pamiętaj jeszcze o takiej kwestii: z postanowienia sądu, o które pytasz nie
    będzie wynikać, że tato w spadku nabył ten lokal - będzie wynikać z niego
    jedynie, że tato nabył spadek po swojej matce i nic ponadto. Zatem, jeśli
    myślisz o takim udowodnieniu, które podnosisz, winnaś jeszcze zdobyć jakieś
    zaświadczenie ze spółdzielni, z którego będzie wynikać, iż Twojej babci służyło
    prawo do danego lokalu - rozumiesz mój tok rozumowania?

    I jeszcze jedno: w tym wątku, w którym pytałaś o możliwość zawarcia umowy
    przedwstępnej zadałam Ci pewne pytanie związane z tym Twoim podatkiem od
    spadku - zaglądałaś tam?
    Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
  • patrycja62 09.02.05, 17:55
    Nie wiem czy dobrze rozumiem, to znaczy ,że w postanowieniu sądu ( jak tata
    przeprowadzał postępowanie spadkowe po swoeje matce) nie będzie napisane co
    konkretnie dzidziczy ? tzn. mieszkanie spółdzielcze-własnościowe ? a jeśli nie
    będzie tego dokumentu w spółdzielni czy w sądzie da się go jakoś odnależć ?
    zresztą nie wiem jaki dokument sobie zażyczy sąd ? w każdym bądz razie
    mieszkanie było wykupione na własność przez babcię. Chciałam jeszcze spytać,
    jak jest z dziedziczeniem działki zabudowanej tzn. dom z gruntem ,ale dom który
    zbudował tata (wpólnota małżeńska) nie jest jeszcze w całości oddany do
    użytku ,nie ma aktu notarialnego ,nie ma KW - jest tylko umowa kupna działki i
    pozwolenie na budowę , dom jest wykończony ,ale teoretycznie nie , jakie
    dokumenty będę musiała przedstawić w sądzie ?
    i jeszcze jedno :) Przedmiotem spadku jest też lokal użytkowy, obciążona jest
    jego hipoteka , ponieważ był wzięty kredyt na wykup tego lokalu ,kredyt od
    Gminy , czy jeśli na dzień dzisiejszy dług jest w połowie spłacony ,czy mogę
    np. wziąć z gminy zaświadczenie o kwocie długu i jak będę brać aktualny wyciąg
    z KW do sprawy spadkowej to żeby był już mniejszy ten dług wpisany w KW (bo
    faktycznie jest mniejszy) czy tak można zmienić w KW czy dopiero jak się spłaci
    cały dług ? ile to trwa taka zmiana i jak to się załatwia ,w jakiej formie ?
    podania ? jeszcze coś (przepraszam ,że tak chaotycznie to wszystko) czy we
    wniosku o stwierdzenie nabycia spadku piszę coś o zasądzeniu kosztów na
    wszystkich uczestników postępowania spadkowego ? w którym momencie o tym
    wspominam , ,ponieważ piszę wniosek we własnym imieniu tylko i wymieniam tylko
    spadkobierców czy to znaczy ,że będę musiała wszystkie koszty sądowe pokryć
    sama ,bo ja jestem wnioskodawcą ?
  • bebiak 12.02.05, 20:23
    Witaj Patrycjo,

    patrycja62 napisała:

    > Nie wiem czy dobrze rozumiem, to znaczy ,że w postanowieniu sądu ( jak tata
    > przeprowadzał postępowanie spadkowe po swoeje matce) nie będzie napisane co
    > konkretnie dzidziczy ? tzn. mieszkanie spółdzielcze-własnościowe ?

    Nie będzie Patrycjo: tam będzie tylko napisane, że spadek po Pani Zofii Kowal
    nabył syn Jan Kowal w całości.
    I to wszystko.

    I Ty też takie postanowienie dostaniesz: sąd stwierdzi, że spadek po Panu Janie
    Kowal nabyły dzieci: Patrycja Kowal, Ewa Kowal i Iza Kowal - każde z nich w
    1/3 części (ewentualnie z dobrodziejstwem inwentarza). Niczego wiecej sąd taki
    nie stwierdza.


    >a jeśli nie będzie tego dokumentu w spółdzielni czy w sądzie da się go jakoś
    odnależć?
    > zresztą nie wiem jaki dokument sobie zażyczy sąd?
    > w każdym bądz razie mieszkanie było wykupione na własność przez babcię.

    Przeczytaj sobie dokładnie to co Ci napisałam tu w tym wątku 9. lutego: to
    powinno wiele wyjaśnić a jeśli nadal nie to daj znać.

    >Chciałam jeszcze spytać, jak jest z dziedziczeniem działki zabudowanej tzn.
    >dom z gruntem ,ale dom który zbudował tata (wpólnota małżeńska) nie jest
    >jeszcze w całości oddany do użytku ,nie ma aktu notarialnego, nie ma KW -
    >jest tylko umowa kupna działki i pozwolenie na budowę, dom jest wykończony,
    >ale teoretycznie nie, jakie dokumenty będę musiała przedstawić w sądzie?

    Co do samego dziedziczenia to już wyjaśniłam (wyżej i w tym poście z 9.02).
    To, o co pytasz ma związek z ustaleniem (np. dla US) przedmiotów spadku.
    Jeśli jest nieruchomość (we wspólności ustawowej) to spadkiem bedzie tylko
    połowa - o tym chyba wiesz (juz to kiedyś tłumaczyłam w innym wątku).
    Budowa domu jest nie zakończona i nie musi być - do US zgłaszasz jako spadek
    1/2 część działki takiej a takiej, na której wnoszony jest budynek taki a taki
    obecnie w stanie ... nie wiem.. surowym zamkniętym, albo może wymagającym
    wykończenia. To, że nie ma go w księdze nie ma tutaj znaczenia - istotne, że on
    jest na tej działce tylko US trzeba określić stan zaawansowania robót.
    Acha, tutaj ważne: napisałaś, że nie ma księgi wieczystej. W ogóle nie ma?
    nawet dla działki? A dlaczego?
    Przyjrzyj się temu dobrze - na pewno nie ma księgi?

    > i jeszcze jedno :) Przedmiotem spadku jest też lokal użytkowy, obciążona jest
    > jego hipoteka , ponieważ był wzięty kredyt na wykup tego lokalu ,kredyt od
    > Gminy , czy jeśli na dzień dzisiejszy dług jest w połowie spłacony ,czy mogę
    > np. wziąć z gminy zaświadczenie o kwocie długu i jak będę brać aktualny
    >wyciąg z KW do sprawy spadkowej to żeby był już mniejszy ten dług wpisany w KW
    >(bo faktycznie jest mniejszy) czy tak można zmienić w KW czy dopiero jak się
    >spłaci cały dług ? ile to trwa taka zmiana i jak to się załatwia ,w jakiej
    >formie ? podania ? jeszcze coś (przepraszam ,że tak chaotycznie to wszystko)

    Dla US weźmiesz zaświadczenie z Gminy o wysokości zadłużenia a hipotekę w
    księdze zostawiasz narazie w spokoju Patrycjo (niech ona sobie będzie taka jaka
    jest). Dopiero jak dług zostanie zwrócony to uzyskasz zgodę z Gminy na
    wykreślenie hipoteki - złożysz wniosek do sądu wieczystoksięgowego razem z tą
    zgodą i Ci to wykreślą. Dziś tej hipoteki nie ruszasz, bo tak naprawdę to z
    każdym miesiącem musiałabyś ją w księdze zmieniać co jej bez sensu. Istotna
    jest wysokość długu na dzień dzisiejszy a ta będzie wynikała z zaświadczenia
    wierzyciela czyli Gminy.

    >czy we wniosku o stwierdzenie nabycia spadku piszę coś o zasądzeniu kosztów
    >na wszystkich uczestników postępowania spadkowego ? w którym momencie o tym
    > wspominam , ,ponieważ piszę wniosek we własnym imieniu tylko i wymieniam
    >tylko spadkobierców czy to znaczy ,że będę musiała wszystkie koszty sądowe
    >pokryć sama ,bo ja jestem wnioskodawcą ?

    O tym Ci napisałam w tym poście z 9.02 - tu tylko powtórzę, że ten koszt to
    20,-zł Patrycjo.

    Wierząc, że w miarę jasne - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
  • patrycja62 13.02.05, 21:16
    Bardzo dziękuję i dziękuję za cierpliwość, wiem, że powtarzam i przekręcam
    różne kwestie ale dopiero w trakcie rozmowy w Tobą nabieram rozeznania.
    Co do kosztów pierwszego wniosku to wiem, że opłata sądowa wynosi 20 pln. i to
    oczywiściwe nie problem ,chodzi mi , gdyby sprawa zaczęła się komplikowac i w
    ogóle czy sąd za te dwa posiedzenia nie liczy nic ? chodzi mi gdyby były jakieś
    koszty inne sądowe czy ja będę musiała je pokrywac jako wnioskodawca czy w
    ogóle nie będzie dodatkowych kosztów sądowych ? o obciążenie hipoteki na lokal
    użytkowy w księdze chodziło mi o to , że mam w domu wypis z księgi z 2002 r. od
    tej pory dług się zmniejszył i teraz jak będę pokazywać w sądzie czy
    gdziekolwiek ,chciałabym ,żeby był wpisany w hipotekę aktualny - mniejszy ,żeby
    było jasne jaki dług dziedziczymy , bo gdybym teraz wystąpiła z wnioskiem o
    wypis aktualny z księgi i nie wiedziała ,że takie zaświadczenie z gminy trzeba
    dostarczyć to wpisamy bym miała tą kwotę długu z 2002 r. czy może w sądzie
    pytali by o to ? a przy okazji długo się czeka na taki aktualny wypis ? a
    jeśli będzie zmiana właścicieli w księdze to gdzie to się załatwia ? ile się
    płaci ? i czy ja sama będę musiała pokryć te koszty dokonanania zmian jeśli
    pozostali spadkobiercy nie będą chcieli np. zmieniać ?
    jeśli chodzi o dom to księgi najprawdopodobniewj nie ma jest tylko umowa kupna
    działki i zezwolenie na budowę, a gdzie mogę sprawdzić czy jest założona księga
    na dom ? w sądzie czy w Gminie w wydziale geodezji ?
  • patrycja62 09.02.05, 18:08
    Dzięki bardzo serdeczne za zainteresowanie moją sprawą, gdyby nie Twoje cenne
    porady nie wiem jak bym sobie poradziła....

    mieszkanie spółdzielcze własnościowe (spadek taty po jego matce) myślę warte
    ok.250 000 zł. tu chyba będzie zwolnienie ,tak uzgodniliśmy z rodzeństwem
    (pozostali spadkobiercy) nie mamy swoich mieszkań,czy jesli otrzymamy ulgę a
    pomimo to sprzedamy np. za pół roku ,bo zmienimy zdanie ,czy możemy utrzymać tą
    ulgę i np. zobowiązać się przed US ,że w ciągu pół roku kupimy inne mieszkania
    i udowodnimy ,że zmiana ta była konieczna ,coś takiego wiem,że jest ,ale nie
    wiem czy ma to zastosowanie w tym naszym przypadku ,
    poza tym 1/2 LOKALU UŻYTKOWEGO wartego myślę 120 000 pln. + dług 30 000 pln
    (niespłacony kredyt na wykup tego lokalu zaciągnięty od Gminy)
    i 1/2 domu z działką 1500 m2 wart myślę ok. 150 000 pln.
    Przypomnę ,że wszystko dziedziczę z siostrą i bratem to znaczy po 1/3 , ale
    lokal użytkowy i dom z działką po 1/6 ,bo połowa należy się żonie taty z którą
    się rozwiódł ale nie przeprowadził podziału majątku .
  • bebiak 09.02.05, 19:19
    Cześć Patrycjo,
    ja tylko na moment dziś, ale chcę Ci coś uświadomić (bo jakiś bałagan nam
    powstał - on mi NIE przeszkadza ale nie jestem pewna czy dobrze wszystko
    rozumiesz).
    Z tego co ja wiem (a rozmawiamy już przecież od długiego czasu) najpierw
    będziesz załatwiała postępowanie o STWIERDZENIE NABYCIA SPADKU. Do tej sprawy
    nie przygotowujesz żadnych dokumentów odnośnie przedmiotów wchodzących w skład
    spadku bo nie są one Ci potrzebne - to tak żeby było jasne. Do tej sprawy będą
    Ci potrzebne tylko odpisu skrócone aktów stanu cywilnego.

    Koszt tego postępowania to 20,-zł naklejone znaczkiem sądowym na wniosek - stąd
    tą sprawą w ogóle się nie przyjmuj.
    Jest Was trójka (dzieci zmarłego), tato zmarł będąc stanu wolnego, z tego co ja
    wiem - nie pozostawił testamentu, zatem każde z Was dziedziczy z ustawy po 1/3
    spadku i to jest koniec postępowania o STWIERDZENIE NABYCIA SPADKU.

    Owszem dokumenty będziesz musiała potem zgromadzić, bo potem urząd skarbowy,
    może POTEM dział spadku (tu przedmioty są istotne), może sprzedaż jakiegoś
    przedmiotu - ale to wszystko później, nie teraz.

    I pamiętaj o tym terminie dla przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza -
    niech Ci ten termin nie ucieknie bo potem już tego nie zrobisz.
    Nieustająco Cię pozdrawiam. B.
  • patrycja62 13.02.05, 21:24
    Jeszcze coś ,co mnie bardzo nurtuje, otóż ,chciałabym po zakończeniu spraw w
    sądzie ,pozmieniać w Księdzie właścicieli (chodzi o lokal użytkowy) obawiam
    się ,że pozostali spadkobiercy nie będą się tak kwapić ,czy ja sama mogę to
    zrobić ? czy jeśli oni nie będą chcieli się spieszyć to nic sama nie będę mogła
    zrobić ? czy zmiany w księdze są tak samo kosztowne jak wpis (wartość lokalu
    ok.100 000) wiem ,że wpis kosztował 1400 pln tak circa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka