Dodaj do ulubionych

Nie dajmy się pośrednikom!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 23:20
Drodzy forumowicze, wspierajmy sie w walce z MAFIĄ jaką są posrednicy
nieruchomosci. Teraz jest juz tak, ze praktycznie nie ma szans, zeby kupic
mieszkanie i nie potykac sie o posredników i wyludzane przez nich haracze w
postaci kilku-tysięcznych prowizji. Jako kupująca i sama szukajaca sobie
mieszkania, nie zatrudniam posrednika a mimo to ZAWSZE PODTYKAJA MI UMOWE,
lub blokuja dostepu do adresow. Sprzedajacy często sa bezradni, bo nie maja
pojęcia jak krązy miedzy posrednikami ich oferta.
Obserwuj wątek
    • Gość: Racja ! Popieram i Uzasadniam !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 00:03
      Popieram z całego serca !
      Sam ostatnio zostałem obdarty z kilkunastu tysięcy złotych, za które dostałem
      jedynie adres.

      Ludzie! Żyjemy w epoce internetu - czas się zorganizować, nie możemy dać się
      golić z pieniędzy jak ciemne owce. Trzeba się wymieniać radami, chodzić do
      prawników z umowami pośrednictwa, targować się prowizję, zwracać się o pomoc w
      walce z agento-darmozjadami do rzeczników konsumentów, a przed wszystkim przy
      każdej transakcji - gdy narzucono nam te szaleńcze wynagrodzenia - pisać i
      skarżyć się do Urzędu Ochrony Konkurcencji i Konsumentów
      (www.uokik.gov.pl) - niech wreszcie zlikwidują tę mafię żerującą na
      rynku tak ważnych dla każdego człowieka dóbr tj. nieruchomości. Nie mogę
      zrozumieć, jak to możliwe, że UOKiK od lat nie reaguje na istnienie tej
      bezczelnej zmowy cenowej, która pozwala obdzierać obie strony transakcji z 3 %
      wartości nieruchomości BEZ WZGLĘDU NA NAKŁAD PRACY agenta !!!! Inna sprawa, że
      nawet jeśli agent jest uczciwy, to takie skrajnie wysokie wynagrodzenie za
      pracę polegającą na wrtęczeniu adresów i paru przejażdżkach samochodem jest
      skandalem w biały dzień.

      W ramach uzupełnienia przeklejam poniżej post napisany przez Hanię, w doskonały
      i jasny sposób tłumaczący, jak możemy oszczędzić na agencie:

      "Wszystkie informacje (co do ponoszonych kosztów, potrzebnych
      dokumentów, skutków prawnych umowy) otrzymasz za darmo u notariusza. Niektórzy
      notariusze załatwiają też odpisy z księgi wieczystej, więc nawet kompletowanie
      dokumentów nie będzie wymagało czyjejś pomocy. Oczywiście za zgodność aktu
      notarialnego z prawem też odpowiada notariusz.
      W tej sytuacji agent potrzebny jest w rzeczywistości tylko do znalezienia
      drugiej strony umowy.
      Nie słuchaj bajek o odpowiedzialności agenta za umowę czy pomocy
      w "przeprowadzeniu transakcji" -od kwestii prawnych jest wyłącznie notariusz,
      który -za darmo - wytłumaczy ci też jak wszystko od początku do końca
      przeprowadzić.
      Prawda jest taka, że -jeśli chodzi o kwestie prawne - to agenci zwykle
      powtarzają klientom, to czego sami kilka minut wcześniej dowiedzieli się (za
      darmo) u notariusza.

      Wiem, bo sama sprzedawałam mieszkanie najpierw z udziałem agenta, a potem bez.
      Różnica była taka, że w pierwszym wypadku notariusz wyjaśnił wszystko agentowi,
      który za powtórzenie tego mi (z błędami, dodajmy) wziął swoją kosmiczną
      prowizję. W drugim wypadku sama poszłam do notariusza i wszystkiego się
      dowiedziałam i z bez problemów przeprowadziłam całą transakcje. Notariusze nie
      pobierają wynagrodzenia za udzielane informacje, więc należy z tego korzystać,
      a nie dawać się wykorzystywać cwaniakom.
      Zamiast wyrzucać pieniądze na prowizję agenta, lepiej przeznaczyć ich część na
      biegłego rzeczoznawcę, który (za kilkaset złotych) zbada rzeczywistny stan
      techniczny mieszkania i jego wartość albo brokera, który znajdzie dla ciebie
      najkorzystniejszy kredyt na rynku.
      Agent to zazwyczaj darmozjad, który zgarnia 3 razy więcej pieniędzy niż
      rzeczoznawca, notariusz czy broker razem wzięci za samo podanie adresu drugiej
      strony.
      Od czasu ostatniej transakcji powiedziałam sobie, że już nigdy nie dam obedrzeć
      się agentowi.
      Powodzenia!"

      I jak to pisała gdze indziej Hania:

      "Dziewczyny zamiast na darmozjada, wydajcie pieniądze na nową kuchnie!
      • Gość: reda ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 00:09
        czasami czytam co ta "hania" wypisuje, zwłaszcza jak komentuje niektóre pytania
        i odpowiedzi. widac całkowity brak znajomosci tematu. Może niech "hania" powie
        nam czym się sama zajmuje. może to były pacownik biura nieruchomosci, wylany z
        pracy. tyle w niej goryczy!
        • Gość: Ubawiony Ty nie musisz mówić czym się zajmujesz.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 02:20
          Czuć cię na kilometr, agencino. Ten wszechwiedzący ton i bezpodstawne
          podważanie rad specjalistów. Tylko tyle umiecie. Poza tym, jeśli Hania była
          pracownikiem u agenta, to tym bardziej wie, co mówi.
          Ach, jak wam to nie na ręke, co ??
          Skończy się niedługo dojenie naiwnych, he, he, skończy....Tylko UOKiK się za
          was weźmie. Ja i kiiku moich znajomych już wysłaliśmy pisma.
          • Gość: dora Mafia posredników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:05
            Jak można reprezentowac w negocjacjach dwie strony: kupującego i sprzedającego,
            jednocześnie! Rozumiem, że ktos z jakis powodów chce skorzystac z posrednika (
            choc zapewniam - ze naprawde nie ma powodu zeby korzystac z ich usług). Ale
            dlaczego do cholery taki AGENT NARZUCA DRUGIEJ STRONIE TRANZAKCJI SWOJE
            PSEUDOUSLUGI !! LUDZIE - ocknijmy sie i nie dawajmy sie doic wbrew sobie. To
            jakis horror, żeby MAFIA AGENTOW RZĄDZIŁA I tak zwariowanym rynkiem
            nieruchomosci. Posrednicy zastraszają sprzedających i kupujących, rozpuszczają
            plotki o rzekomo nieuczciwych sprzedajacych, lub kupujących - ludzie się boją i
            daja sie doic posrednikom. Strach przed uytrata dorobku życia jest
            sprzymierzencem agentow. Ludzie nie bojcie sie samodzielnie sprzedawac i
            kupowac swoich mieszkan. To naprawde NIE TAKA WIELKA FILOZOFIA, A W KIESZENI
            ZOSTAJE NIERAZ KILKUMIESIECZNA NASZ PENSJA.
            • Gość: al9 pośrednik wolny kraj wolny wybór IP: *.com / *.teleton.pl 10.08.06, 11:23
              W naszym pieknym kraju NIE ma obowiązku korzystania z usług pośredników. Można
              kupować samemu. Zainwestować swój czas, pieniądze. To jasne i nie wymagające
              komentarzy. Z drugiej strony - zwłaszcza w dużych miastach (może poza
              Warszawą) - jest coraz więcej znakomicie pracujących agencji. Inwestujących w
              ludzi, oprogramowanie, infrastrukturę. Internet nie tylko nie jest naszym
              wrogiem, ale właściwie najważniejszym kanałem dystrybucji informacji i promocji
              ofert. nasze strony internetowe sa 1000 razy lepsze niż strony z ofertami
              bezpośrednimi. Ale nie to jest najważniejsze. Dobry pośrednik nie sprzedaje
              adresu. Sprzedaje usługę przeprowadzenia w sposób bezpieczny transakcji. Pomaga
              w wyborze (nie wciska jak leci ofert ale rzeczywiście doradza), doradza w
              sprawach kredytu (lepiej niz doradcy w expanderze czy open - bo wie ile trwają
              pocedury i na co bank idzie a na co nie np w sprawach wycen czy dodatkowych
              kosztów), POMAGA w negocjacjach. Nie tylko ceny. Zgrywania terminów (często sa
              to transakcje wileopiętrowe - zachwianie jednego pwoduje komplikacje w szeregu
              przyszłych czy poprzednich), wyposażenia. często tonuje emocje. Do wielu
              transakcji - gdyby nie pomoc agencji - nigdy by nie doszło. Wielu sprzedających
              życzy sobie np transakcji gotówkowych - coraz rzadszych - boja sie kredytu,
              chcą za duzych zadatków. Kupujący chca wpłącać zaliczki a nie zadatki, nie
              znają procedur kredytowych, nie szanują uczuc i emocji sprzedających. naszą
              rola jest domknięcie transakcji ku zadowoleniu stron. I często się nam to
              udaje. A ludzie korzystaja z naszych usług nie dlatego że sa debilami (mam
              Klientów sędziów nsa, wybitnych adwokatów, specjalistów od nieruchomości w
              tbsach czy urzędach), tylko dlatego że NIE mają czasu. Wolą zapłacić. Za dużo?
              legendy o naszych wynagrodzeniach krążą wśród tych którzy nie korzystaja z
              naszych usług. Każdy z moicj Klientów negocjuje wynagrodzenie, każda transakcja
              jest inna, za kązdym razem mamy nieco inny zakres obowiązków. Zawsze
              wynagrodzenia są mniejsze niz te teoretyczne 3%, często umawiamy się na
              określone kwoty (znacznie mniejsze)..
              a transkacje dwustronne? sa coraz rzadsze. w moim mieście (450 tys mieszkańców)
              najlepsze agencje naprawde duzym wysiłkiem powołały mls - system wspó,lnego
              oferowania ofert - każda oferta jest widoczna w 35 biurach na 190 komputerach.
              To doskonałe narzędzie, jednym z efektów jego działania, oprócz oferowania
              Klientom prawie kompletnej bazy danych - jest rezygnacja z obsługi obu stron
              transakcji. Idziemy w strone profesjonalizacji rynku. Naprawdę.
              wszystkich pozdrawiam i zapewniam, że nie każdy pośrednik to naciągacz.
              al9
              Artur leszczyński
              • Gość: przeciwagentom Re: nie ma wyboru! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:41
                Panie Agencie
                Niestety - nie ma wyboru -bo prawie w 100% opanowaliście rynek wtórny a teraz
                powoli przejmujecie równiez rynek pierwotny. A jesli chodzi o Wasze zarobki- to
                prawda - często są to kwoty BEZPOSREDNIO wędrujace do waszych kieszeni, bez
                rachunku czy faktury i dlatego wykazywane wasz zarobki wcale nie sa takie
                wysokie
                • zegmarek Re: nie ma wyboru! 10.08.06, 15:47
                  Co znaczy w 100% opanowaliście. Przecież każdy ma prawo dać do prasy serie
                  swoich ogłoszeń ,że kupi nieruchomość bez udziału pośrednika.
                  A co do zarobków to jeżeli znasz takie przypadki to skieruj sprawę do
                  odpowiednich władz a jeżeli nie to po co klepać jęzorem.


                  www.doradca.gratka,pl
          • Gość: agencina Re: Ty nie musisz mówić czym się zajmujesz.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:42
            Ubawiony ty lepiej idź poawanturuj się w UOKiK o sklepy spożywcze, odzieżowe,
            stacje benzynowe, dilerów samochodów itp. itd.
            Oby oni mieli tak niskie marże ( 2-3% ) za swoje usługi. Przecież sklep to nic
            innego jak pośrednik pomiędzy producentem a konsumentem. Zgadnij ile u
            producenta kosztuje para spodni ( markowych ) lub kilogram pomidorów. Tam marże
            50-100% Cię nie rażą ?? Facet co ma kilka sklepów ( warzywniaków ) ma się o
            wiele, wiele lepiej niż pośrednik w nieruchomościach, uwierz mi tak właśnie
            jest. Idąc tym tropem to tak naprawdę wszyscy, którzy dostarczają jakiekolwiek
            dobro dla Ciebie to zdziercy i cwaniaki. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym ile
            diler samochodowy na tobie zarabia ? Zdziwiłbyś się jak dużo i z pewnością
            zwymyślałbyś go bo przecież nie oferuje nic innego jak transport auta od
            producenta do Ciebie-klienta - kupuj w fabryce...tylko że tam wcale nie będzie
            taniej, bo wiesz tam też jest zmowa więc do UOKiK ich.
            Co do pośredników od nieruchomości, to oni sprzedają kompletną usługę
            polegającą na zorganizowaniu transakcji ale przedewszystkim adres. Adres to
            jest to dobro szanowny Panie, które będziesz miał przez najbliższe kilka,
            kilkadziesiąt lat. 3% za adres to w tym przypadku dużo ? Policz ile kilo
            pomidorów zjesz przepłacając po 40% przez te wszystkie lata. Uwierz że gdyby
            nie pośrednicy ilość ofert na rynku w danej chwili byłaby znacznie mniejsza.
            Pomyśl o tym że pośrednik żyje z wyszukiwania ofert ( adresów ) i to on ma ich
            najwięcej.
            Rozpatrz taką, wcale nie rzadką sytuację. Gość wymyślił że będzie sprzedawał
            mieszkanie, dał więc ogłoszenie do gazety i umieścił je w internecie.
            Mieszkanie mimo atrakcyjnego położenia nie znalazło nabywcy, powiedzmy cena
            była za wysoka, nie było na rynku odpowiedniego kupującego etc. Po kilku
            ogłoszeniach facet zapomniał/nie chciało mu się już dawać/wyjeżdżał na wakacje
            więc jego oferta zniknęła z internetu również. Wtedy to właśnie drugi gość (
            możesz to być Ty )uzyskał wreszcie zdolność kredytową/dostał lepszą pracę/
            urodziło mu się dziecko etc.więc zapragnął zakupić mieszkanie. Przejżał oferty
            i nie znalazł nic odpowiedniego ale za to znalazł już kupca na swoje
            mieszkanie/wynajmujący mu wypowiedział/żona mu suszy głowę że nie będzie już
            mieszkać w klicie z małym dzieckiem etc. więc co robi? Kupuje to co jest
            aktualnie na rynku ( czytaj w ogłoszeniach ). Nie jest to dokładnie to o czym
            marzyła ale niech tam nie ma zamiaru się dłużej użerać. A oferta jest i to taka
            o jakiej marzył ale ...nikt o niej nie wie bo właściciel oferty chwilowo nie
            oznajmia swiatu że ma do sprzedania mieszkanie.Dobry pośrednik, jeżeli
            zgłosiłbyś do niego zapotrzebowanie na to czego poszujkujesz skojarzyłby fakty
            że ma taką ofertę, która idealnie by pasowała do tego czego szukasz.
            Zatelefonowałby do właściciela, tam dowiedziałby się zę facet leży plackiem nad
            Adriatykiem ale wraca za tydzień i może wtedy udostępnić mieszkanie do
            oglądania. Dzwoni więc do Ciebie że ma dobrą ofertę ale oglądanie dopiero za
            tydzień więc jeżeli możesz się wstzrymać z kupnem tego mieszkanie, do którego
            nie jesteś w pełni przekonany to będzie o.k. Po tygodniu jedziesz, ogladasz i
            już wiesz że to jest właśnie to czego szukałeś. Agent sprzedał Ci adres, o
            którym byś sie nie dowiedział, albo dowiedział zbyt późno, sprzedał Ci adres,
            który będzie z Tobą następne kilka, kilkadziesiąt lat. To że Agencja proponuje
            Ci obsługę organizacyjną transakcji to jest już tzw. wartość dodana, bo istotą
            pośrednictwa jest właśnie kojażenie dwóch stron ( jak kto woli sprzedawaniu
            adresu ).
            Jest to jedna z możliwości, tych możliwości jest tyle ilu jest kupujących i
            sprzedających.
            Bolączką dobrze zorganizowanych Agencji jest to że Klient widzi tylko końcówkę,
            całej monotonnej i żmudnej pracy jaką wykonuje Agent poza spotkaniem. To że
            jedziesz na jedno lub dwa mieszkania i Agent za udostępnienie ich
            adresów "zgarnia" 2-3% to jest efektem jego wcześniejszych działań, których
            niestety nie widzać na zewnątrz. No ale pomidory też trzeba dostarczyć od
            producenta do sklepu, to że kosztowały u producenta 1,5 zł/kg a w sklepie 3,-
            zł/kg ( +100%!!! ) to już nikogo nie boli tam możemy dawać się strzyc ;)


            Ubawiony, pozwolisz że ustosunkuję się jeszcze do pejoratywnego określenia
            jakim zwykłeś określać ludzi zajmujących się pośrednictwem w obrocie
            nieruchomościami - agencino.
            Przedstaw się, choć pewnie skłamałbyś tu pisząc, więc tak sam przed sobą jaki
            zawód wykonujesz ? Urzędniczyna, przedstawicielina handlowa ;) czy też inny,
            ktory jest na tyle ważny i powrzechnie potrzebny że jest usankcjonowany prawnie
            w postaci ustawy ?
            Wyobraź sobie że "agencina" jest usankcjonowany ustawowo tak jak notariusz,
            rzeczoznawca etc. Więc skoro jest to chyba jakieś znaczenie ma, nie ? Może tak
            trochę więcej szacunku do innych? Polemizować zawsze można, można się z kimś
            zgadzać albo nie ale niech to będzie na jakimś poziomie a nie obrzucanie z
            pogardą inwektywami innych ( choć tu przyszło mi do głowy, że może to Agent
            dostosował się do poziomu Klienta, więc może dlatego jesteś taki oburzony,
            hę ? ;) nie wspomnę o wcześniejszej wypowiedzi innego przedmówcy vel - obejżę
            se, kupię se, brrr )
            Pozdrawiam.

            ... i zapraszam do dyskusji.
            • agnitum Re: Ty nie musisz mówić czym się zajmujesz.. 10.08.06, 15:06
              Dodam więcej.
              Wszyscy chcemy być piękni, szczęśliwi zdrowi i bogaci. Najbardziej to pewno
              każdy by chciał zarabiać najwięcej a wydawać coraz mniej. Ludzie pieniądze to
              też energia.
              Każdy kto jest bogaty wie że wydając pieniądze one do niego i tak wrócą. To jest
              zasada obiegu energii w przyrodzie. Obowiązuje wszystkich i wszystko. Dajmy w
              tym przypadku innym szanse bycia zamożniejszymi co w tym złego? Przez to i do
              nas napływa coraz więcej.
              Tak jak kolega opisał, nawet nie wiecie jak potężne pieniądze codziennie (tym
              tokiem myślenia): „przepłacamy”. Tylko o tym się nie mówi. Bo tym którzy to
              produkują i dostarczają nie zależy na tym aby siać popłoch. Nie interesujmy się
              tym bo na to nie mamy wpływu. Każdy ma wpływ tylko na to aby być uczciwym i
              niezawistnym w stosunku do innych. Niech inni zarabiają też! I mają się coraz lepiej
              Pośrednicy to też ludzie, również mają często rodziny, dzieci. W niczym nie są
              lepsi ani gorsi. Tak samo wśród nich zdarzają się osoby – oszuści. Ale nie
              więcej i nie rzadziej to się dzieje niż w innych sferach.
              Dla mnie jeśli klient podpisuje umowę w której pisze czarno na białym że ma
              zapłacić 3% prowizji od transakcji + podatek to nie podlega dyskusji że człowiek
              (klient) awanturujacy się później z tego powodu to zwykły Cwaniak i potencjalny
              oszust.
              Jeśli ktoś nie zgadza się na warunki to niech nie podpisuje. Ja sam poszukałem
              meiszkania. Ale namordowałem się przy tym niźle… Dałem ogłoszenia w gazetach,
              rozwieszałem w interesującym mnie mieście ogłoszenia. Latałem po piętrach
              bloków, w których widziałem mieszkania wyglądające na opuszczone. W końcu
              znalazłem. Ale wiem i doceniam jaką pracę w to musiałem włożyć

              Pozdrawiam wszystkich jednakowo :)
              Agnitum
          • zegmarek Re: Ty nie musisz mówić czym się zajmujesz.. 10.08.06, 15:39
            Gość portalu: Ubawiony napisał(a):

            > Skończy się niedługo dojenie naiwnych, he, he, skończy....Tylko UOKiK się za
            > was weźmie. Ja i kiiku moich znajomych już wysłaliśmy pisma.

            Problem pośredników wraca na forum jak bumerang a przecież sprawa naprawdę jest
            banalna.
            Pośrednik to zawód jak każdy inny i jak w każdym zawodzie są różni ludzie.
            Jednak podstawową sprawą jest fakt ,że pośrednik wykonuje usługi dla tych
            osób , które pragną z jego usługi skorzystać. Usługa ta nie jest tania ale jej
            wysokość jest znana przed podpisaniem umowy. Znany jest również zakres prac
            jakie pośrednik wykonana za ustalone wynagrodzenie. I co w tym nieuczciwego.
            Oczywiście rozumiem ,że dla kogoś kto miesięcznie zarabia 1500 zł. kwota 6000
            zł. prowizji wydaje się horrendalna. Ale czy tylko z tego powodu ma krzyczeć by
            zamknąć wszystkie markety bo w sobotę tylko na jednej kasie potrafią mieć OBRÓT
            100.000 zł. Piszę obrót bo przecież to 100.000 zł. to nie jest zysk.
            Tak więc zamiast pisać bzdury o pismach do UOK , proszę się zastanowić co to
            jest działalność gospodarcza. Co to jest przychód , co koszt a co zysk.

            A gdybyś chciał i mnie podać do Urzędu to się przedstawię
            Marek Obtułowicz - licencja 2006


            --
            www.doradca.gratka,pl
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
        • Gość: marysia Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:13
          owszem - goryczą napawa jak sie JEST OKRADZIONYM z kilku tysiecy przez cwaniaka-
          po-sredniaka.
          brawa dla Hani - wielokrotnie dziwilam sie ze tak niewiele jest watkow o tych
          po-sredniakach, Ludzie jak barany daja im sie strzyc. Ale kto ma czas siedziec
          na forach?. TO ONI PO-SREDNIACY, wypisują posty o swej niezbędnosci i strasza
          ludzi.
      • agnitum Re: Popieram i Uzasadniam !! 10.08.06, 14:28
        Pan Racja to co za problem.
        Zakładaj Pan biuro nieruchomości i ustal prowizje na 1% a może i mniej. Chyba
        nie problem ruszyć głową? Toż będziesz na rynku wielką konkurencją dodam że
        zbawieniem dla osób szukających mieszkań.
        A nie od razu UOKiK. Nic tu jemu do rzeczy.

        Czy ktoś zabrania tworzenie nowych biur nieruchomości?

        Ps.
        A Pani rejestrująca u dentysty to pewno też za dużo nie pracuje no nie? I bez
        wzgledu na wkład w pracy ma czelność dostawać za to pieniądze!
        A może ustalimy że agent "niewykorzystujący" to taki co zarabia 900 na ręke a
        powyżej to już jest wyzyskiwacz? Naprawdę proszę przemyśleć czy ten tok myślenia
        jest prawidłowy.

        Pozdrawiam :)
        Agnitum
    • Gość: Maciek Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.centertel.pl 10.08.06, 14:24
      Zgadzam się napweno z jedym , że prowizja pośrednika jest zdecydowanie za duża
      w stosunku do nakładu pracy. Pośrednik wykonuje podobną pracę przy sprzedaży
      kawalerki i domu a wynagrodzenie za dom to kilkanście tysiecy złotych - w sumie
      kilka dni parcy max.
      Naprawdę nie ma sensu korzystać z usług posrednika przy mieszkaniu, natomiast
      sprawa domu jest bardziej skomplikowana. Ja niestety kupiełem dom z
      pośrednikiem (właścicielka mieszkała za granicą i w praktyce nie było innej
      możliwości) i zapłaciłem kilka tysiecy za 3 spotkania, dostarczenie wyciągu z
      ksiegi i kilku innych papierków których załatwienie zajmuje 1 dzień.
      To prawda pani była bardzo miła i pomocna tylko że tak naprawdę w czym ona
      mogła być pomocna - poprostu nas skojarzyła z pełnomocnikiem.
      Problem z domami polega czesto na tym, że sprzedaje się je miesiącami albo
      latami. I sprzedający po 2 miesiacach ma dośc dawania ogłoszeń, dlatego do ceny
      dorzuca prowizję i agent sprzedaje nieruchomość. Tak mial mój brat i inni
      sprzedający domy pewnie są w podobnej sytuacji. w parktyce podwójną prowizję
      płaci sprzedający.

      Profesjonalna sprzedaż z pośrednikiem powinna wyglądać tak jak w europie lub
      usa, wyprowadzasz się ,zostawiasz klucz pośrednikowi i przyjeżdzasz na
      podpisanie umowy. Tylko w takich przypadkach widzę zasadność istnienia
      pośredników.

      Natomiast al chrzni farmazony i opowiada bajki typowe dla pośredników. Doradcy
      ha ha ha, negocjatorzy ha ha ha, jesteś śmieszny ze swoimi tekstami. Nie znam
      nikogo kto by utargował na prowizji więcej niz 0.5%. Te wszystkie usługi które
      wymienił al nie są warte więcej niż 1000 zł i gdyby pośrednictwo kosztowało
      1000zł (max 2000 zł przy skomplikowanych sprawach) to byłoby ok. A przy
      prowizji 3% czas oszczędzają tylko ci którzy w ciągu 2-3 dni są w stanie
      zarobić 5 lub wiecej tysięcy złotych.

      Apeluję do pośredników o więcej profesonalizmu a nie wyszukiwanie w gazecie
      ogloszeń i zadręczanie ludzi.
      • al9 żenada do kwadratu! 10.08.06, 17:57
        Staram sie być grzeczny. Wytrzymuję na tym forum od dwóch lat góra kilkanaście
        dni.. Staram sie pomagać, cos podpowiedzieć, zwrócic uwagę na ważne sprawy. z
        wrodzonej zyczliwości.
        A potem chamskie posty np relki powoduja że mi sie odechciewa. Relka to
        skończony cham burak i rzygac mi sie chce jak czytam takie gó.....
        ale najgorsze jest, ze NIKT nie reaguje. Wylewać żale na pośredników - nie ma
        sprawy. jakie to przyjemne. jak poprawia samopoczucie. A za dzień dwa poprosic
        o pomoc - kogo? Merytoryczne odpowiedz tu udzielaja właśnie posrednicy!
        Ludzie! Apeluję! opamietajcie się! To forum zrobiło sie zupełnie
        bezwartościowe. Sięgnęło dna. Poziom dyskusji jest po prostu dramatyczny!
        Powiem krótko: żegnam! Mnie tu więcej nie będzie! I kolegów pośredników i
        wszystkich z branży - zachęcam do tego samego!
        Nie pozdrawiam
        al
        Artur Leszczyński
          • Gość: agencina Re: żenada do kwadratu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 18:16
            relka napisała :
            Jest kilka zawodów którymi sie brzydzę (w wydaniu polskim), agent
            nieruchomosci i kanar w środkach lokomocji. Szkoda słów..

            Czyli co, oprócz Agencji okradasz jeszcze środki komunikacji miejskiej ?
            Napewno potem najgłośniej krzyczysz że mają słaby, niedogrzany w zime tabor.
            Napisz proszę kogo jeszcze okra... o pardąsik w jaki sposób jeszcze oszczędzasz
            cudzym kosztem ? Ciekawi mnie to bardzo.
          • Gość: O Re: Krzyżyk na drogę, idź i nie wracaj ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 16:51
            pracowałem do niedawna jako agent - rzuciłem tę robotę

            dlaczego - własnie głównie z powodu zmęczenia użeraniem się z takimi ćwokami,
            którzy zaczynają od pretensji o nie wiadomo co, od kryptoublizki, od
            kombinowania, jak nie wywiązać się z umowy, od włażenia w dupę gdy szukają
            mieszkania, po unikanie kontaktu gdy już je się im znajdzie i od piżdżenia o
            braku kultury gdy się odpowie napływowemu wsiurowi tak, jak na to od poczatku
            zasługiwał i jak traktował innych

            wsiury , co ich ,,tatowie kunie i pole poprzedawali coby synkowie mogli być
            miastowe ,,uważający kazdego świadczącego im jakąś usługę ( na świadczenie
            której podpisali umowę okrteślającą równiez wynagrodzenie) uważają za krwiopijcę
            - typowe bękarty komuny

            mam propozycję dla takich dziadów :

            róbcie wszystko i zawsze sami , w niczym nie korzystajcie z niczyich usług -
            będzie taniej , bądźcie samowystarczalni - jak Fidel na Kubie, Hodża w Albanii,
            jak wasi przodkowie w wiosze, z której wyszliście

            ja juz się z bydłem uzerać nie muszę

            z drugiej strony:
            śmieszą mnie dyrdymały o profesjonalizmie agentów - w większości firm pracują
            głównie osoby bez żadnego przygotowania, nie mające zielonego pojęcia o tym, co
            robią , uczące się ,,w boju,, - chcesz być agentem - przejdź się po 10 biurach -
            w 9 dostaniesz tę robotę - chyba że masz wygląd i ogładę półdebila - sprzedasz
            OK - nie sprzedasz spadasz - jaki problem ?

            również dzieki takim osobom i przede wszystkim - włascicielom form
            zatrudniającym takie osoby , jako agentów ten zawód ma takie a nie inny prestiż
            - czyli niemal żaden - co z tego, ze sam masz wiedzę i praktykę, skoro przed
            tobą kontaktowało się z klientem stado przygłupów, albo poproztuy dyletantów
            mieniących się agentami/posrednikami. doradcami nieruchomości i takie tam rózne

            to tak, żeby dorzucic obu stronom tej dyskusji do piecyka



            buźka
        • zegmarek Re: żenada do kwadratu! 11.08.06, 09:59
          Al zachowaj spokój i poczucie humoru. Przecież większość tych postów jest tylko
          zwykłym bełkotem paru nieudaczników. Wyłączam z tego Hanie , bo ona jedna
          przedstawiła konkretnie swoje stanowisko i ma do tego prawo.
          Swój zawód pośrednika wykonuję już 17 lat i jak do tej pory nie obserwuję
          spadku ilości klientów mimo ,że od tamtych lat przybyło mi sporo konkurentów.
          To, a nie kretyńskie uwagi UBAWIONEGO powoduje ,że wiem czy moja praca jest
          potrzebna czy nie.
          Jedyna dla mnie pociecha , to fakt , że moje usługi są za drogie by moim
          klientem mógł zostać UBAWIONY.
        • Gość: al9 wyjasnienie dla Zegmarka IP: *.com / *.teleton.pl 11.08.06, 10:57
          Moje rozgoryczenie nie dotyczy naszego zawodu. Lubię go, sprawia mi
          satysfakcję, zapewnia wysokie dochody, pozwala na bliski kontakt z ludzmi,
          zmusza do ciagłego rozwoju. Mam natomiast coraz gorsze zdanie o forum i
          wiekszości forumowiczów...
          niestety
          Pozdrawiam Cie serdecznie!
          Artur Leszczyński
    • Gość: Eris_S Nikt Ci nie rozkazuje korzystac z uslug posrednika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 14:31
      Widze, ze kazdy na tym watku zaklada super wizje,ze nieruchomosc sprzedaje sie
      z dnia na dzien.Takie sytuacja zdarzaja sie ale niezmiernie rzadko.Sprzedanie
      nieruchomosci to nie sprzedaz butow, w wiekszosci przypadkow wymaga czasu.
      W kazdym srodowisku znajduja sie partacze, czy to murarz, szewc czy lekarz, ale
      nie mozna przykleiac etykietki, ze kazdy taki jest w danym srodowisku? Ze
      posrednicy to zdzierdzy?

      ja zeby zostac posrednikiem musialam:
      a skonczyc studia 5 letnie
      b zrobic studia podyplomowe
      c zrobic praktyke(platna)
      d zdac egzamin panstwowy.
      wiec tak za friko nic nie dostalam, musialam poswiecic swoj czas i swoje
      pieniadze.I wszyscy, ktorzy startuja lub przechodzili podobna droge doskonale
      wiedza, ile kosztuja studia podyplomowe,praktyka, jak wyglada egzamin?Ze wcale
      nie jest latwo go zdac, trzeba miec wiedze i pieniadze,bo kosztuje tez nie malo.

      Druga kwestia:
      Za granica nikt nie sprzedaje nieruchomosci sam.I kazdy obywatel liczy sie z
      tym ze placi sie prowizje dla posrednika.A ile wynosi? oto kilka przykladow:
      Madryt- kupujacy 3-5, sprzedajacy 0;
      Wiedeń- kupujacy 3, sprzedajacy 3;
      Ateny - kupujacy 3 , sprzedajacy 1-2;
      Zurych - kupujacy 2-5, sprzedajacy 1,5-2;
      Lizbona kupujacy 3-4,sprzedajacy 3-4;
      • Gość: mariusz Re: Nikt Ci nie rozkazuje korzystac z uslug posre IP: *.getinsa.pl 11.08.06, 16:33
        dokladnie
        nie jestem posrednikiem ale swiadom ryzyka z uslug korzystalem przy zakupie
        dzialki
        moze u nas zbyt latwo zostac posrednikiem bo powiem szczerze na 4 biura z
        jakimi dzialalem tylko jedno okazalo sie profesjonalne i tu rzeczywiscie sie
        nie zawiodlem
        uwazam ze jak w kazdym zawodzie czarne owce sie zdarzaja ale moja sympatie
        wzbudzaja ci ktorzy w swoim srodowisku potrafia to dostrzec i z tym walczyc
        jak jest u was czas pokaze
      • Gość: Maciek demonizowanie swojej roli IP: *.centertel.pl 11.08.06, 17:10
        To prawda, każdy ma wolny wybór. Prawdą jest też fakt że gdyby pośrednicy byli
        zbędni to sprzedający (głównie sprzedający) nie podpisywaliby znimi umów i nie
        byłoby ofert z biur (kupujący podpisują raczej z braku ofert bez pośrednictwa).

        To co mnie razi to to, że pośrednicy tu na forum demonizują swoją rolę, nie
        wiem po co, jak ktoś napisał wczesniej pośrednictwo to głownie skojarzenie
        kupującego ze sprzedającym i wszytsko w temacie. Ja zapłaciłem grube pieniądze
        własnie za to, ale zrobiłem to świadomie - sam nawet po doliczeniu prowizji nie
        znalazłem bardziej korzystnej oferty bezposredniej.

        Np. bezpieczeństwo transakcji - czy faktycznie się zwiększa, może w niewielkim
        stopniu tak, ale bez przesady. Posrednik nie sprawdzi niczego więcej czego
        byśmy nie mogli zrobić sami.
        Wg mojej wiedzy (proszę o sprostowanie jeśli jest inaczej) pośrednik nie ponosi
        żadnej odpowiedzialności finansowej w przypadku gdy w transkacji coś pójdzie
        źle, np ktoś sie wycofa (w tym przypadku niektórzy nawet kasują połowę prowizji
        od strony która nie zawiniła - widziałem takie umowy), podobna jest sprawa z
        hipoteką czy zadłużeniem. Czy jak już by się zdarzyło że doszło do transkacji z
        udziałem pośrednika i kupujący zdając się na pośrednika dziwnym trafem kupilby
        lokal zadłużony lub z hipoteką (bo pośrednik np zapomniał sprawdzić), czy
        pośrednik ponosi odpowiedzilanośc finansową? w żadnej umowie czegoś takiego nie
        widziałem.

        Co do wiedzy pośredników - kodeks cywilny, prawo budowlane itd, bywa z tym
        różnie, ja najczęściej miałem do czynienia z typowymi handlowcami, których
        wiedzę przeciętnie uzdolniony człowiek mógł zdobyć siedząc jeden dzień na
        interncie, wykonać kilka telefonów i przeczytać kilka dodatków z
        nieruchomościami.

        Jak pośrednik który reprezentuje kupującego i sprzedającego może negocjowac
        cenę? dla kogo będzie negocjował? to tak jakby jeden prawnik reprezentował dwie
        strony sporu.
        Ponadto licencjonowani pośrednicy zatrudniają parcowników bez licencji, jaka
        jest ich wiedza, może być żadna a prowadzą swoje sprawy w większych agencjach.


        Ciekawe jest to co napisała Eris t.j. że mamy jedne w najwyższych jak nie
        najwyższe ceny za usługę pośrednictwa w Europie, nie wiedziałem.
        • Gość: Xs a czy ktos zastanowil sie nad rola notariusza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:36
          bo w koncu to on spisuje akt, w koncu to od niego zalezy jak wyrazona w akcie
          notarialnym mysl bedziemy interpretowac w razie rozprawy sadowej, w koncu od
          niego zalezy czy sprawdzi zaswiadczenie ze spoldzielni lub wspolnoty ze
          mieszkanie nie ma zadluzenia,ze nie ma hipoteki.
          posrednik jest tylko posrednikiem zadna ustawa nie wymienia konkretnych
          czynnosci jakie ma wykonac, ustawa o gospoda nieruchom, podaje ogolny zakres
          zrodel z ktorych moze skorzystac posrednik, i ogolne czynnosi ktore wykonuje,
          wiec interpretacja jest dowolna. I tak dla jednego posrednika bedzie to tylko
          skojarzenie stron i telefony, a dla drugiego posrednika bedzie to sprawdzenie
          stanu prawnego -sąd, ewidencji gruntow i budynkow, zebranie zaswiadczen ze
          spoldzielni lub wspolnoty , zaswiadczen z urzedu skarbowego (spadek), wypisu z
          KRS i inne ze wzgledu na charakter tranzakcji.

          Maciek napisal:
          Posrednik nie sprawdzi niczego więcej czego
          > byśmy nie mogli zrobić sami.
          Gdy zaczniemy tak wszystko analizowac dojdziemy do wniosku,ze:
          nie potrzebny nam lekarz,bo sami wezmiemy do reki encyklopedie zdrowia i sobie
          pomozemy, po co mamy isc do prawnika sami przeczytajmy kodeks i inne ustawty,
          po co chodzic do szkoly wystarczy zakupic podreczniki i sami sie nauczymy?
          pewnie,ze mozna i tak?
          Ale dla wiekszosci osob, ktore nie mialy stycznosci z prawem i nieruchomosciami
          pojecia wlasnosc a uzytkowanie wieczyste nie mowia nic?A w rzeczywistosci to
          ogromna roznica.
          wiec od Nas zalezy co zrobimy?
          nikt nas nie zmusza tak jak napisala Eris-S
        • Gość: al9 najdroższe w Europie usługi???? brednie! IP: *.com / *.teleton.pl 12.08.06, 11:48
          To nieprawda.
          Hiszpania - 6-8%
          anglia 6-10%
          francja 5-7%
          niemcy 5-8%
          ------------------
          różnica jest taka, ze prowizję w wiekszości krajów płaci tylko sprzedający. U
          nas tez tak będzie.
          Aha - tylko w kilku krajach w tym w Polsce pośrednik musi miec licencję i
          OBOWIĄŻKOWE ubezpieczenie - i odpowiada a anie nieopowiada za wady prawne
          oferowanych przez siebie nieruchomości.
          Apeluję! Krytyka - tak. Ale konstruktywna!
          al9
          Artur Leszczyński
    • hubi303 Na pohybel posrednikom 12.08.06, 01:06
      Jestem w trakcie sprzedawania mieszkania a miesiac temu kupilem dom. Obie
      tranzakcje przeprowadzilem/e bez posrednikow, robie to swiadomie i nie pozwole
      okrasc sie sobie ani kupujacym odemnie mieszkanie.

      Kupno domu (wartosc >700 000 PLN)
      Dzwonie do agencji: rozmowa 1 - agent - nie znam szczegolow, zna je pani X,
      rozmowa 2 z pania X - tak ja to przyjmowalam, ale juz nie pamietam, oddzwonie
      jak sie dowiem - cisza do dzis
      Dzwonie do agencji: rozmowa 1 agent - scenariusz jak powyzej.
      Potrafilem dzwonic po 5 razy by sie dowiedziec o jakiejes nieruchomosci, za
      kazdym razem scenariusz byl ten sam! Ani RAZU agencja nie oddzownila do mnie.
      W koncu udalo sie, agent wie cokolwiek na temat domu, wlascicielka w niemczech,
      umawiamy sie przed domem, jest, czeka, umowe (standardowa jak zawsze mowia)
      podpisujemy na kolanie przed domem, facet nie ma pojecia o domu, nie ma
      licencji, generalnie wie tylko ile wynosi prowizja. Zenujace...
      W koncu znalazlem oferte, bezposrednio, kupilem bez problemu, wszystkie
      formalnosci dotyczace hipoteki zajely 2h, umowa z wlascielka bez problemu,
      zaliczka itp...

      Sprzedaz mieszkania
      Dziesiatki sepow, ups przepraszam agencji, wydzwania z pytaniem o mozliwosc
      umieszczenia w bazie, jedni chca podpisywac umowe, inni na 'gebe' umieszczaja
      ogloszenie w bazie. Otwarcie mowie, ze nie podpisze, ze jak maja klienta to
      niech zadowola sie prowizja od kupujacego - skurw... sa tak pazerni, ze wola
      nie zrobic nic niz zarobic 15k PLN tylko od jednej ze stron! tylko raz zdazylo
      mi sie ze posredniczka zdecydowala sie na taki uklad, ale co ztego jak nie
      miala klienta? Jak pytam sie co zapewniaja, to chrzania o reklamie itp. raz
      myslalem, ze pekne ze smiechu, pytam sie a gdzie bedzie ta reklama i w jakiej
      ilosci - AGENT odpowiedzial, ze na gratka.pl i trader.pl - dokladnie tam gdzie
      znalazl moja oferte!!! MEGA ROTFL!!!

      W zadnej umowie nie ma slowa na temat gwarancji tranzakcji itp. Sam BEŁKOT o
      informowaniu i pomocy, nic konkretnego - jedyna konkretna rzecz jaka byla w
      umowie to mozliwosc z korzystania biura agencji do spotkania... W umowie na
      temat wynagrodzenia posrednika jest zawsze specjalny paragraf, na temat tego co
      oferuje agencja to jakis nedzny punkt z belkotem o informowaniu i
      posredniczeniu.

      Agenci - to juz osobna historia - ja nie widzialem ZADNEGO (a widzialem ich z
      30 w ostatnim miesiacu), wszyscy to jacys ASYSTENCI POSREDNIKA czyli CH.. wie
      kto to jest. Np w agencji Krupa Nieruchomosci 50 asystentow, 4 posrednikow -
      niech piszacy tu posrdnicy nawet nie probuja porownywac sie do lekarzy (ROTFL),
      ciekawy jestem kto z nich poszedlby do lekarza jesli wiedzilaby, ze bedzie go
      badal i przepisze recepte asystent lekarza a sam lekarz jest na wakacjach?

      MAFIA POSREDNIKOW istnieje tylko dlatego bo kupujacy i sprzedajacy sa GŁUPI I
      NAIWNI bo wierza, ze posrednik cokolwiek gwarantuje i cokolwiek robi. Daja sie
      manipulowac posrednikom (teksty do sprzedajacych: Pana to nic nie kosztuje
      (posrednictwo), bo kupujacy placi - tylko do kogo przyjdzie kupujacy by
      negocjowac cene, ktora jest 6% wyzsza przez MAFIE posrednikow? nie idze do
      pozal sie boze posrednikow tylko do sprzedajacego!)

      Moja rada na ta mafie, to wysylac ich do diabla! Nic nie gwarantuja,
      nieruchomosci wczesniej nawet nie ogladaja, interesuje ich jedynie prowizja,
      reszte maja w dupie!

      Do posrednika, ktory twierdzil, ze jest taki wyedukowany: KAZDY kto skonczyl
      studia moze zapisac sie na ROCZNE studia podyplomowe (koszt ok. 4k pln), odbyc
      polroczna praktyke (rowniez mozna placic, koszt ok. 4-6k pln - spotkania z tzw
      opiekunem raz na miesiac na 2h) i potem zdac egzamin. Inwestujac troche czasu
      (ok. 20 weekendow w sumie + troche czasu w domu) i ok. 12-15k pln mozna zostac
      takim WSPANIALYM/PROFESJONALNYM posrednikiem...

      Nie potepiam posrednikow, oni po prostu zeruja na ludzkiej naiwnosci, ale
      ludzie niestety troche pozwalaja na to... LUDZIE, NIE DAJCIE SIE ROBIC W KONIA!
      • Gość: al9 na pohybel gupim hamom IP: *.com / *.teleton.pl 12.08.06, 11:44
        hubi!
        jesteś naprawde albo głąbem albo niedouczonym frustratem. masz prawo do każdej
        opini na temat tych biur z którymi sie zetknales. Ale nie uogólniaj. domyslam
        sie ze jestes z Warszawy. W mniejszych miastach jest inaczej. Nie kazdy
        posrednik to sęp. Ja np - prawie nigdy nie biore prowizji z obu stron. I
        powtórzę - nie trzeba korzystac z naszych usług.
        Artur Leszczyński
        ps. sam wykonuję swoja pracę choc zatrudniam 5 osób - większość tez ma licencje.
        • hubi303 Re: na pohybel gupim hamom 12.08.06, 12:49
          Gość portalu: al9 napisał(a):

          > hubi!
          > jesteś naprawde albo głąbem albo niedouczonym frustratem. masz prawo do

          O i mamy opinie agenta! Wlasnie pokazales klase (a raczej totalny jej brak),
          moge dla Ciebie byc i hamem...

          każdej
          > opini na temat tych biur z którymi sie zetknales. Ale nie uogólniaj.

          Podobno jednorozce tez istnieja. Co mnie obchodzi ze byc moze po latach
          poszukiwan znajdzie sie jeden normalny? Zyje tu i teraz, z takimi ludzmi sie
          spotykam, a w ameryce bija murzynow...
          a to opinia z forum
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=46454616&a=46630854
          domyslam
          > sie ze jestes z Warszawy. W mniejszych miastach jest inaczej. Nie kazdy
          > posrednik to sęp. Ja np - prawie nigdy nie biore prowizji z obu stron. I

          ROTFL 'prawie nigdy' robi wielka roznice

          Dzieki za tego posta, mamy okazje sie przekonac z jaka
          swiatla/oczytana/blyskotliwa elita mamy do czynienia w postaci agentow
          psrednictwa nieruchomosci. Klienci to 'CH'amy i niedouczone glupki bo domagaja
          sie solidnej uslugi za adekwatne pieniadze.
          Zacytuje klasyka: spieprzaj dziadu!
        • Gość: momo Re: Na pohybel posrednikom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 16:28
          jestem daleki od wrzucnia wszystkich do jednego wora
          tak jak na podstawie afer ze skórami w Lodzi nie oceniam wszystkich
          lekarzy ,ktorzy codziennie ratuja setkom ludzi zycie
          ale to nie zmienia faktu ze tak jest
          ze sa ludzie ktorzy zeruja na naiwnosci klientow

          buty kupuje sie kilka razy w życiu
          mieszkana nie tak czasto
          wiec ludzie nie maja takiego doswiadczenia jak przy kupnie gumofilców
          daja się doić , wykorzystywac niewiedze

          czasem wystarcza jeden ,ktory nas skubnie i pamietamy do końca życia
          bo drugi raz nie mamy szans na inne doswiadczenia,pozytywne

          i nie winie wszystkich i nie posadxzam o nieuczciwość

          oceniam zegmara ,który jest oslem ,oszustem i robi z gęby cholewe
          nawet jak sie przejezyczyl to powinien dac nagrode o ktorej sam pisal

          ale co wymagac od osla
      • Gość: kupująca Re: Na pohybel posrednikom - KRUPA - odradzam! IP: 80.50.90.* 20.09.06, 10:45
        Popieram! Też miałam kontakt z KRUPA Nieruchomosci - jedna wielka porażka
        orgaznizacyjna! Trzech "agentów" zajmuje się sprzedażą jednego mieszkania, w
        konsekwencji człowiek nie wie czy oni bronią interesów sprzedającego czy
        kupującego... nie mówiac o tym, że wszyscy to "asystenci" pośredników, nie
        mających prawa negocjocjować w imieniu klienta warunków sprzedaży. To po co oni
        są??? Przechwycili ofertę i teraz zamiast dogdać sie ze sprzedającym "face to
        face" to mamy "pośrednika" któremu trzeba zapłaćic 2,9% prowizji, który na
        spotkaniu tylko siedzi i się głupio uśmiecha...
        Może inne agencje działają inaczej, ale KRUPA Nieruchomości - tragedia!
    • balbina_alexandra Re: Nie dajmy się pośrednikom! 12.08.06, 12:56
      Uch, to już zaczyna być nudne, naprawdę. Czytam to forum już od dawna, od
      momentu kiedy w mojej głowie pojawił się plan zakupu mieszkania i taki temat
      pojawia się średnio na tydzień. Temat, w którym każdy wylewa swoje żale i wiadro
      pomyj na głowę agentów. Ja agentką nie jestem, wykonuję zupełnie inny zawód, ale
      sama kilka miesięcy temu kupiłam swoje pierwsze mieszkanie właśnie dzięki pomocy
      agencji. Jak już ktoś słusznie zauważył, przymusu korzystania z usług agencji
      nie ma. Można kupić mieszkanie bezpośrednio, trzeba mieć tylko sporo czasu -
      żeby na bieżąco śledzić ogłoszenia i od razu jeździć, oglądać. Ja tego czasu nie
      miałam (i nie mam nadal zresztą, ale nie jest to teraz istotne). Z rozmysłem
      poszłam do jednej z największych agencji w moim mieście, podpisałam z nimi
      umowę, zobowiązałam się że będę szukać mieszkania tylko przez nich (dzięki temu
      zapłaciłam małą prowizję). Jak zaczynałam szukać mieszkania, moje pojęcie o
      rynku nieruchomości byo blade - coś niecoś wiedziałam o księgach wieczystych,
      ale już sam proces sprawdzania mieszkania mnie przerażał. Na pierwszym spotkaniu
      moja agentka przez dwie godziny wszystko mi tłumaczyła z anielską cierpliwością.
      (teraz już wiem, że samo sprawdzenie mieszkania skomplikowane nie jest i można
      to spokojnie załatwić samemu). Nie żałuję korzystania z usług agencji, nie było
      mi szkoda płacić prowizji (nie żałuję tych paru tysięcy, przy wartości
      mieszkania to tyle co nic). Wprost przeciwnie, jestem bardzo z usług zadowolona,
      gdybym jeszcze kiedyś miała coś kupować, udam się do nich raz jeszcze. Nie mam
      odczucia, że zapłaciłam za nic. Moja agentka szukała dla mnie dokładnie takiego
      mieszkania o jakie prosiłam. Sprawdzała oferty innych biur. Ponieważ miałam
      strasznie mało czasu, przyjeżdżała po mnie w środku dnia kiedy miałam przerwę,
      wiozła na oglądanie mieszkania, zawoziła z powrotem do pracy. Nie wciskała mi
      mieszkania, odradziła kilka mieszkań. Gdyby nie jej zaangażowanie nie kupilabym
      swojego obecnego mieszkania, bo sprzedający byli parą po rozwodzie, kłócącą się
      o podział majątku i jak jedno chciało sprzedać, to drugie się rozmyślało, i tak
      w kółko... Już nie wspomnę o takich drobiazgach, jak przetłumaczenie
      sprzedającym, że teraz mieszkania nie kupuje się za gotówkę, że zadatek nie
      zostanie wręczony tylko przelany na konto - mam konta internetowe i nawet nie
      mogłam wypłacić tych 20 tysiecy, że pieniądze z kredytu na pewno trafią do nich,
      bo ja nawet nie będę miała do nich wglądu...

      Ergo, pewnie są różne agencje, i różni pośrednicy. Być może rynek warszawski
      faktycznie funkcjonuje na innych zasadach. Ale to chyba nie powód żeby potępiać
      w czambuł wszystkich pośredników, a także tych "naiwniaków" którzy rozmyślnie z
      usług agencji korzystają (ba, i wcale tego nie żałuję). Jak czytam o sposobach
      na oszukanie agentów, podstawianie innych osób, naprawdę czuję niesmak :(

      Al, mam nadzieję, że nie znikniesz z forum. Myślę że sporo osób Cię tu bardzo
      ceni, Twoją wiedzę i pomoc na forum.
        • Gość: momo Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 10:05
          szanowni państwo
          problem nie w posrednikach ( chociaz mnie posrednik kojazy sie nienajlepiej)
          ale w lenistwie klientów ,w tym ze chcą cos a nie chca za to płacić
          a najgorsze jest to ze czasem nie myślą

          w dobie internetu znalezienie oferty kupna czy sprzedazy jest banalnie proste
          moja znajoma wyjezdzała za granicę i chciała sprzedac mieszkanie
          zgłosiła się do biura ,które zrobiło jej ,,wycenę " bez oglądania mieszkana
          ,,z tabelki cen" wg dzielnicy
          zaznaczam ze było zanizona o prawie 100 000zł
          na Bielanach w wawa
          rzez 2 miesiące nikt mimo tego nie przyszedł ,moze nie mieli chętnych ,lub nie
          zrobili nic by to mieszkanie sprzedać
          ja nie bedąc posrednikiem sprzedałem je na następujacych zasadach:

          zrobiłem strone internetówa z modelem 02c ,który polega na tym ze mozna to
          mieszkanie zobavzyć wirtualnie ,pochodzic po pokaojach ,widać na tym modelu
          wiecej i lepiej niz na zdjęciach

          po czym dałem ogłosznie w gazecie nieruchomości bezposrednio
          przez 2 dni weszło na strone 1000 potencjalnych klientów
          mieszkanie sprzedało się 1 jeden dzien od ogłoszenia ( juz pierwszego dnia)
          sprzedało sie za 240 tys a nie za 150 ty s jak w wycenie ,,biura"
          szybko i bez posredników
          tylko nie o to chodziło aby ich ominać ,ale o to ze oni przez 2 miesiace nie
          zrobili tego co ja w jeden dzień

          mogli zarobic a nie chcieli
          mieli tanie miszkanie ,ale mze woleli handlowac w tym czasie drogimi
          nie mieli czasu wziac się do pracy

          kazdy moze tak zrobić
          to zadna filozofia zastosowac tę metodę w kazdym przypadku

          wystarczy pomysleć i zastosować cos co kazdy z nas na tym forum ma
          internet
          ale nie do uzalania sie nad soba czy wieszanaia psów na posrednikach
          zastosujcie do do pracy,do osiagniecia celu,

          teoretycznie kazdy wie jak i co
          to dlaczego nie stosowac tego w praktyce?
          do osiągania kozysci i to duzych
          płaczcie ze was odołocił posrednik
          omińcie go
          mało dal was zrobił za wasze pieniądze ?
          zróbcie sami strone i sprzedajcie nie ruchomośc szybko i za wiekszą kase
          zastnwcie się ile czasu trzeba by zeby przyszło do was 1000 klietów obejzec
          mieszkanie
          to mozliwe przez internet
          potem wystarczy jeden który wyłozy kase
          szanse na to sa naprawdę wieksz niż gdy zgłaszacie się do biura
          bo nawet jak na strone biura wejdzie 1000 osów w ciagu dnia 9 co jest realne)
          to nie po to aby obejzec tylko wasze mieszkanie
          a na wasza strone wejda tylko dla was ,dla waszej nieruchomości

          zamiast uzywać internetu do zalów i marudzenia
          zróbcie z niego własciwy uzytek
          • Gość: Jolka Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.06, 16:33
            Drodzy Demagodzy trudniący się posrednictwem! owszem, na zachodzie prowizja
            jest/bywa większa, ale zapomnieliści napisać za co.

            Tam: posrednik ma wyłącznośc na mieszkanie/nieruchomość , prowizję bierze tylko
            od jednej strony(!), poza tym załatwia to wszystko, co u nas robi notariusz
            (wysokośc naszych opłat notarialnych znacie, nie musze Was oświecać)
            a Wy? bierzecie kupę kasy za adres, nic więcej nie dając w zamian,
            Nie mówię, że są tylko źli posrednicy, Pewnie są i dobrzy, Ja jednak takiego nie
            spotkałam,

            I słowo do mojego szanownego przedmówcy: o jakim lenistwie mówisz?
            Zdecydowana większość ofert tak w gazetach, jak i w internecie pochodzi od
            pośredników (jak przechwytują z rynku oferty bezpośrednie to też chyba nie muszę
            tłumaczyć?)

            Jolka
            • Gość: ewa tez zle doswiadczenia IP: *.aster.pl 13.08.06, 18:11
              doswiadczenie mam jak najgorsze, zarowno gdy sprzedawalam/kopowalam mieszkanie
              3 lata temu, jak i teraz gdy zdecydowalam sie kupic male mieszkanie na wynajem.
              Po pierwsze notoryczne zawyzanie cen - agencje do mojej ceny (umieszczonej w
              internecje) automatycznie dodawaly 3% na prowizje sprzedajacego 3% na prowizje
              kupujacego i 'jeszcze troche na to by kupujacy byl zadowolny z negocjacji' - to
              cytat.
              Po drugie -przedstawiciele agencje praktycznie nigdy nie ogladaja mieszkania
              zanim umieszcza je w swojej ofercje (syndrom 'kolega ogladal ale wlasnie
              wyszedl' w przyplywie szczerosci mowia wrecz ze sie nie oplaca inwestowac w to
              czasu) -najczesciej nic nie wiedza o mieszkaniu ktore chca sprzedac, czesto
              nawet liczba pokoi jest problemem a efekt - tracimy wiele czasu na
              ogladanie/pokazywanie mieszkan ktore nawet po rozmowie telefonicznej mozna by
              od razu eliminowac.
              Po trzecie czesto posrednicy maja wystarczajacej znajomosci prawa, przepisow
              etc - ja sprzedawalam mieszkanie z twz kredytem normatywnym ANI JEDEN agent,
              na kilkunastu ktorzy ze mna rozmawiali nie wiedziel co to jest (a kredyt byl
              popularny w latach 80). No i zloscilo mnie to ze agent ktory ma cos sprawdzic
              po kilku dniach mowi 'tak mi kolega powiedzial....', 'wydaje mi sie za bedzie
              mozna to zalatwic...' etc - jakby nie rozumial ze ludzie przy takich
              pieniadzach chca miec pewnosc a nie ich 'wydawanie sie'.

              Zaplacilam frycowe sprzedajac mieszkanie przez agencje, ale nauczona
              doswiadczeniem nowe kupilam juz bez agencji od developera, a to na wynajem
              bezposrednio od wlscicielki. Najmniej zadowolona bylam z pierwszej tranzakcji -
              wszelkie formalnosci musialam zalatwiac i tak sama (lacznie z wyszukaniem
              taniego natoariusza) ale roboty mialam wiecej niz przy tranzakcjach
              bezposrednich - dokumenty wozilam i do kupujacych i do agencji.
              ewa
              Ps 'wspolpracujac' przez kilka miesiecy z wieloma posrednikami trafilam tylko
              na jedna ktora zachowala sie profesjonalnie - sprawdzila sama i dokladnie stan
              prawny nieruchomosci, uczciwie przedstawila swe watpliwosci i ... odradzial mi
              jej kupienie. Ale to raczej wyjatek niz regula.

              • Gość: momo do jolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:32
                mówie o lenistwie takim:
                sprzedajacy nie chce sobie głowy zawrcac sprzedaza -dlatego do agencji
                tak jakby mu nie zalezało na sprzedazy
                gdyby dał ogłoszenie w gazecie nieruchomości bezposrednio ,która np wychodzi w
                wawa to by był zbytni zachód
                ale jak bedzie kupował to chciałby kupic jak najtaniej czyli bez posredników
                a przeciez w kazdej transakcji sa dwie strony ,i ich onters powinien byc talki
                sam
                jak najlepiej kupic i sprzedac
                posrednik wprowadza haos,zawyza ceny i czasem jescze (jak w przyadku mojeje
                znajomej nioc nie robi
                leniwy sprzedawca kozysta z posrednika
                leniwy kupiec równiez
                wtedy niech pasa nierobów
              • adasha5 Re: Pani Ewo 14.08.06, 10:54
                niech pani uwża bo osoba wynajmująca może się pani nie wyprowadzić z
                mieszkania . U mojej sąsiadki spec mieszkał za darmo w domu przez rok. Ona
                płaciła wszystkie opłaty a na końcu wynajęła mu duże mieszkanie gdzie się
                wyprowadził. Niech Pani postępuje ostrożnie ,żeby nie było problemów . Bo teraz
                to są tacy okropni nieuczciwi ludzie .
            • zegmarek Re: Nie dajmy się pośrednikom! 14.08.06, 12:30
              Nie musisz mówić , wiadomo. Ciemną czarną nocą wachata uzbrojonych po zęby
              pośredników wyruszają na miasto by przechwycić oferty. Nawiasę mówiąc wiele z
              tych ofert znane jest z ogłoszeń z ogłoszeń prasowych.

              pozdrawiam Darmozjad.
              • Gość: ewa polowanie ... IP: 212.87.3.* 14.08.06, 15:16
                nie noca ale rano, bo to wtedy odbywa sie polowanie na swieze oferty na stronach
                internetowych gazety i w 'gratce'. Tyle ze ja tez polowalam na nie i najczesciej
                posrednik dzwonil tuz po tym jak sama namierzylam ogloszenie, czytal mi
                dokladnie to co ja przeczytalam tylko cena byla juz troche wyzsza i jeszcze mi
                tak pieknie opowiadal jak to 'wlasnie mi zgloszono'....Nawet troche wspolczulam
                ze tak MUSZA klamac.
                • zegmarek Re: polowanie ... 15.08.06, 19:17
                  Czegoś tu nie rozumiem . Jeżeli już sama tam dzwoniłaś to pośrednik był ci
                  zbędny. Przecież miałaś kontakt z właścicielem. To co utrudniał ci pośrednik .
                  Mam wrażenie , że sama nie bardzo wiesz o co masz pretensje.
                  Oczywiście zdaję sobie sprawę , że cześć pośredników w pogoni za kasa gubi
                  po drodze zasady etyki. Tak
                  dzieje się w wielu zawodach.
                  Ja tylko upominam się o konkretne działanie . Na przykład ktoś napisze
                  pośrednik x z biura takiego i takiego zrobił to lub nie zrobił ................
                  Taki fakt można sprawdzić w takim biurze i pozwolić im na odpowiedź na zarzut.
                  Jednak mam wrażenie , że większość postów jest od osób , którym subiektywnie
                  się wydaje ,że coś nie jest tak.
                  Często nie rozumieją specyfiki tego zawodu. Nie znają zaplecza kuchennego -
                  pracy jaką wykonuje na co dzień pośrednik .
                  Ludzie zachłystują się wysokością prowizji nie wiedząc ,że duża część
                  pośredników działających w segmentach mieszkań , domów ( sprzedaż-wynajem)
                  realizuje jedna transakcje na miesiąc. Po odliczeniu kosztów nie są to już
                  takie duże kokosy. Dlatego biura powstają i bardzo szybko znikają z rynku.
                  Ja akurat jestem niewierzący ale bardzo podoba mi się cytat „ Kto jest bez
                  winny niech pierwszy rzuci kamień”
                  • Gość: ewa Re: polowanie ... IP: *.aster.pl 15.08.06, 20:14
                    no wlasnie byl mi zbedny i z jego uslug nie korzystalam mieszkanie kupilam
                    bezporednio. A opisalam nagminne nabieranie potencjalnych kupujacych
                    na 'zdybylem dla pani oferte'. Branie ofery z porannego ogloszenia, bez zadnej
                    wiedzy o oferowanej nieruchomosci a do tego zawyzanie ceny i przedstawianie
                    jej jako superoferty jest zwyczajnie nieuczciwe -szkoda ze tak malo posrednikow
                    to rozumie.
                    No i taka ogolna uwaga; ja oceniam wyniki pracy a nie ile w nia wklada serca i
                    wysilku posrednik. Jak kupujesz samochod to czy obchodzi cie ze robotnik ktore
                    je produkowal mial slaby dzien bo zona odzeszla a delera zle potraktowal
                    urzednik podatkowy? Nie - chesz miec dobry samochod i nie bardzo cie
                    obchodzi 'wysilek' jaki w jego produkcje i sprzedanie ktos wlozyl. Tak samo
                    jest z posrednictwem nieruchomosciami. Sorry ale nie przecietny klient nie ma
                    czasu i ochoty i potrzeby zapoznawac sie z specyfika zawodu.
                    • zegmarek Re: polowanie ... 16.08.06, 11:54
                      Masz rację - tylko że w salonie kupujesz samochód i nie nazywasz sprzedawcy
                      darmozjadem. O pracy pośrednik napisałem nie dla żalu tylko by takie osoby jak
                      ty zrozumiały ,że nic nie bierze się z powietrza.
                          • Gość: momo odkręcasz kota za ogon val IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 17:42
                            kreciasz al ,zeby nie powiedziec jak posrednik nieruchomosci
                            darmozjad nie dla tego ze wystawil fakture
                            i nie dla tego ze zrobil robote
                            nie mieszaj ludziom w glowach

                            darmozjad dlatego ze przejuje zlecenia ,dlatego ze urudnia kupno
                            bezposrednie,dlatego ze podaje sie za klienta indywidualnego a potem przypisuje
                            sobie sprzedaz i zada prowizji
                            dlatego ze wymusza sprzedaz na wylącznosc

                            dlatego ze nie rejestruje swoich prascowników ,tylko na umowe o dzielo,
                            dlatego ze licenje ma jeden w firmie ,zeby bulo legalnie a pozostali to emeryci
                            i wlasnie byle trepy ,i leca na lewo ,naganiaja tylko klientów a nie zalatwiaj
                            anic ,bo i tak notariusz robi wszystko

                            mam wymieniac dalej???

                            jak bedzies zodwracal kota za ogon al, to kot moze ci obsrac reke
                            nie przeinaczaj ,czytaj co ludzie do was mają
                            nikt nie ma pratencsji do ludzi ktorzy zarabiaja na zycie nawet duzo ,ale
                            uczciwie
                            wasza profesja ma wiele wspolnego ze stręczycielstwem ,tez potrzebe ,tylko komu
                            takie jest odczucie i postrzeganie waszego zawodu
                            jak myslisz ,bez powodu?

                            hamstwo jakie nam tu prezentujecie ,przekracza moje pojecie dobrego smaku
                            zarzucanie mi ze się reklamuje ,a pozniej nie moge na to nawet odpowiedziec i
                            jestem zarzucany inwektywami , na które nie mam prawa w ten sam sposób
                            odpowiedziec ,to jest ponizej kt\rytyki i dobrego smaku
                            nie mówiąc juz o wolnosci sowa
                            jesli ktops do mnie odnosi sie po hamsku,lub zarzuca mi cos czego nie robie
                            a pozniej udaje obrazonego gulupa

                            to wszystko razem daje mi pojecie o was i waszej profesji
                            gdybym miel to posdumowac : zadufane w sobie cwoki
                            to bardzo bys sie obrazil?
                            po prostu takie jest moje odczucie
                            i to nie dlatego ze sobie tak ubrdalem ,ale tak mnie do siebie nastawiliscie
                            a zegmarek w szczegolnosci bo on to zacząl

                            tez moge mu powiedziec rekalmujesz się !!
                            dla mnie się zareklamowaleś
                            zapamietam to ,a obraz posrednika beda mial na dlugo jako zegmarka cwoka/trepa
                            • Gość: momo Re: odkręcasz kota za ogon val IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 17:59
                              al ,gdyby ci zabraklo argumentow ,to zasze mozesz napisac ze nie mam racji bo
                              śmialem popelnic kilka bledów

                              otoz l mi nie wchodzi z uwagi na lawiaturę
                              pozostale bledy z uwagi naszybkosc pisania
                              pisze bez patrzenia na klawiature i w tzw miedzyczasie
                              nie wiem czy jakbym poroawil znaki i ortograie to mialbum wiecej racji ?
                              wysli sie i nie znizaj do argument ze nie mam racji bo robie literowki
                              nie osmieszaj sie
                            • al9 do momo 16.08.06, 18:00
                              momo!
                              w mojej branzy jest sporo matołów i ludzi pracujących skandalicznie! Ale jest
                              tez sporo dobrze funcjonujących biur, z normalnie zatrudnionymi pracownikami,
                              starających sie o Klientów, negocjujących ceny usług, pomagających i
                              doradzających. Naprawdę! A w jakiej branży nie jest podobnie?
                              al
                              ps.postaraj sie zmienić formę wypowiedzi... te ćwoki, trepy...
                              czy nas obrażasz... ? Nie wiem . Przeciez mnie nie znasz. Ale jest mi przykro.
                              al
                              • zegmarek Re: do AL9 16.08.06, 19:01
                                AL dajesz się wciągać w jałową dyskusje. Przecież tu nie chodzi oto by złapać
                                króliczka ale by gonić go.
                                Jestem w stanie zrozumieć rozgoryczonego klienta , który czuje się oszukany.
                                Pozostawiam na boku meritum.
                                Nasz uparty dyskutant to człowiek , który nigdy nie zarobił grosza dzięki swoje
                                inteligencji i zapewne z trudem opłaca rachunki. Jedynym wiec lekarstwem na
                                szarzyznę dnia codziennego i kompleksy jest opluwanie każdego. Zapewne na
                                innych forum wyzywa się na innych zawodach , sąsiadach , politykach i.t.d.
                                Pozostańmy wiec przy rozmowach merytorycznych. A osąd o naszej pracy zostawmy
                                naszym klientom.

                                • Gość: momo do zegmara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 19:52
                                  i tu znowu odzywka ponizej pasa i krytyki
                                  merytoryczna dyskusja??/
                                  zegmarek chyba sie nie słyszysz
                                  dlaczego ja mam bys twoim klientem albo ktokolwiek normalny?
                                  i dlaczego uwazasz ze włsanie mnie brak inteligencji ?
                                  spytaj ludzi co sadza o inzynierach pola walki ?
                                  powiedz jak zaliczałes ( jesli wogóle) przedmoty w szkole wojskowej?
                                  biegajac po poligonie z plecakiem?

                                  byłem w spr w Inowrocławiu
                                  jak łabedziowi schowalismy zeszyt z konspektami to sie mało nie zapłakał
                                  nie potrafił bez zeszytu poprowadzic zajęć
                                  jakby mu głowe schowali

                                  tak ze nie mów o inteligenecji innych z takim lekcewazeniem
                                  bo sam sobie wystawiasz cenzurke cwoka
                                  ja wiem ze trpom się wydaje ze bez nich swiat by nie istniał
                                  i ze patent na wiedze maja tylko oni
                                  ale nie osmieszaj się
                                  ktos kto z takim lekcewazeniem mówi o ludziach którzy maja inne zdanie to nie
                                  tylko osoba nietolerancyjna
                                  to czasami nawet matoł
            • Gość: momo zegmarek ciole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 13:07
              ani sie nie zalogowalem ,ani nie dalem telefonu
              gdzie tu raklama bez kontaktu
              matol jestes czy jak

              opisalem przyklad jak ominąc darmozjadów
              kazdy moze sam sobie zrobic strone np w wordzie ,za darmo
              nie jestem jak coca -cola ze wystarczy moje logo

              pajac jestes a nie licencja
              gdzie tu moja reklama ,wioskowy przedsiebiorco
              • Gość: al9 momo ty głąbie IP: *.com / *.teleton.pl 14.08.06, 13:47
                jasne - my pośrednicy to mafia.
                ale zegmarek nikogo nie obraża, występuje pod nazwiskiem i z otwarta przyłbicą,
                możesz sie nie zgadzac z nim czy ze mna, ale ostrozniej dobieraj słowa. Mam
                marne zdanie o poziomie niniejszej dyskusji, ale ty ją powaznie zaniżasz...
                al9
                • Gość: momo al ty głąbie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 14:09
                  jak ktos mi zarzuca reklamę i to na niskim poziomie to :
                  1 nie wie co to reklama (bo nie dalem swoich namiarów )
                  2 jest oszustem i klamcą ( jak to u posrednikow bywa)
                  3 co to za przylbica (moge podac swój namiar i wtedy to bedzie raklama)

                  a dyskusja z udzialem takich ciotek i takich argumentów ,prowadzone przez
                  facetów o moralności sutenera jest naprawdę na poziomie....agencji nieruchomości

                  i do tego sam jestes oszustem al
                  ile razy ( obrazony jak pedzio ) pisales je juz tu nie wrócisz
                  i co ?
                  i wracasz jak zaraza
                  bądz messzczyzna (chociaz raz)
                  jak się obraziles to wypad
                  a nie truj ....zupy
                    • Gość: momo aluś pisusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 14:55
                      chyba cie pogielo aluś
                      albo nie czytasz ze zrozumieniem
                      slowem nie kumasz bazy
                      to oszust zegamarek zarzucil mi reklame i do tego nieporadną
                      ja mu powiedzialem ze lze jak pies i tyle
                      a ty sie wcioles jak stringi z koniakowa w .....zupe
                      naprawde nie wiesz o co chodzi ?
                      czy ci wszystko jedno na jaki temat zabierasz glos
                      byle sie wciąć ?
                      mam ci powtórzyc
                      na nikogo nie napadlem
                      to ja sie bronie przed wscieklym zegmarkiem
                      bo gryzie na oslep
                      i nie broń go tak
                      i tak ci nie obciagnie
                        • Gość: momo Re: aluś pisusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 09:43
                          nie zgadzam sie z toba niegrzeczn mariuszku
                          niegrzeczny acz inteligenty
                          potzrebowałes tyle czasu zeby zorientowac sie ze jestem burakiem??

                          szybki jesteś
                          tylko małe srostowanie
                          jestem wrednym burakiem ,wręcz parszywym
                          jak mi jakiś ciul zarzuca reklame , to nie jestem jak ty grzecznym chłopczykiem
                          w pedalskich spodenkach
                          moga dac w mordę ,ofline,na realu
                          tylko jak to mówia : nie rsz gówna bo smierdzi
                          • zegmarek Re: aluś pisusiu 15.08.06, 19:26
                            W zasadzie nie włączam się w tego typu dyskusje ponieważ to nie mój poziom.
                            Ale jako były wojskowy jestem bardzo ciekawy jak by w praktyce wyglądało to
                            mordobicie.
                            Gdybyś jednak chciał spróbować swoich możliwości to zapraszam , myślę że
                            jeszcze nie całkiem wyszedłem z wprawy.
                            Z poważaniem
                            Marek Obtułowicz
                            Poznań Szydłowska 17/4
                            Ps
                            Pewnie nie skorzystasz z zaproszenia , treść twoich wypowiedzi naprawdę daje
                            całkowity portret psychologiczny twojej osobowości
                • Gość: momo Re: zegmarek ciole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 20:16
                  to nie tylko jestes nierobem -posrednikiem ale i byłym trepem??
                  no super
                  twój post swiadczy o tobie
                  dobre
                  najpierw zajmowałeś się malowaniem trawy na zielono (czynnośc znana i
                  podziwiana pzez cywilów)
                  a teraz rąbiesz ludzi na kase

                  pracowite zycie

                  znasz zegmarek wojskowa definicje rzeki?
                  przeszkoda wodna o wilgotnosci 100%

                  ale trepich,wstdziłbys sie przyznać
                    • Gość: agencina Do wszystkich wszechwiedzących... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:18
                      ... z tego topicu. Pojawiło się na forum kilka konkretnych pytań - wątpliwości-
                      od osób chcących nabyć nieruchomość. Skoro to takie łatwe to zapraszam
                      wszystkich najeżdżających w tym ( i nie tylko ) topicu o fachową poradę i
                      konkretne odpowiedzi dot. zadawanych tam pytań dot. nieruchomości. Tam macie
                      szanowni Państwo okazję się wykazać swoją fachową i wszechstronną wiedzą.
                      Czekam, jak się nie doczekam tzn. że wykonuję zawód, który jest jednak ludziom
                      potrzebny a życie znowu zweryfikuje kilku krzykaczy co to potrafią pokrzyczeć,
                      opluć przy tym innych, samemu nic nie wnosząc i nie wiedząc ...o przepraszam
                      oni wiedzą jedno - kto ile zarabia i jak niedaj Boże więcej od nich to dawaj
                      nagonka. Może się mylę ?

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: jolka Re: Do profesjonalistów nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:50
                        Proponuję zacząć szanować klientów, siebie i odpowiednio cenić swoją wiedzę.
                        Zamiast krótkich i ogólnikowych porad na forum proponuję przyjmijmy zasadę,jaką
                        stosują inne bliskie nam zawody, że porad i informacji udzielamy w swoich
                        biurach i kancelariach.
                        Nie ma wtedy anonimowości, jest odpowiedzialność zawodowa i cywilna za skutki
                        swojej działalności, klient dostaje wyczerpującą informację lub poradę, czyli
                        same zalety .
                        Po co szanowne koleżanki i koledzy chandryczyć się na forum, szkoda naszego
                        czasu, który możemy poświęcić innym klientom.
                        Pozdrawiam

                      • Gość: momo Re: Do wszystkich wszechwiedzących... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 16:37
                        ani ja ani nikt prezy zdrowych zmyslach nie ma chyba nic przeciwko fachowym
                        poradom
                        znowu ktos odwaraca kota ogonem
                        to do agenciny
                        nitk tez na pewno normalny nie ma nic przeciwko biurom nieruchomosci jako takim

                        albo nie czytacie tego co ludzie piszą ,albo nie chcecie rozumiec

                        ja dalem kilka dni temu przyklad biura niekompetentnego ,leniwego acz pazernego

                        biuro dokonalo zlej wycenu (za tanio) i nie zrobilo nic aby sprzedac mieszkanie
                        ja dalem przyklad jak to zrobic i sprzedac ( bez licencji i przygotowania
                        fachowego ) w jeden dzien mieszkanie o 100 000 drozej

                        zegmar zarzucil mi ze sie reklamuje ( a nie podawalem adersu ,nie jestem
                        zalogowany)
                        nikt zegmarowi nie wziąl jego propwizji,a zarzuca mi cos czego nie robilem
                        nie chce zegmarowi zabrac jego pieniedzy
                        mam co robic i robię

                        ale bezczel zegmar na mnie napadl

                        mam cos do leniuchow i niekompetentnych biur- olewam je

                        ale nie będe otwiereal biura ,niebój zaby zegmar

                        tylko bezczelnośc agenciny zegmara,niekompetencja i lenistwo biura do ktorego
                        zglosila sie moja znajoma powoduje ze patrze na ten zawod przez pryzmat tego z
                        czym sie zetknalem

                        brak kompetencji,nierobstwo ,chamstwo zegmara,(dop zegmara to ostatnie)

                        tak jak nie mam nic przeciwko lekarzom,dopóki nie obetna mi zdrowej nogi
                        pózniej bede wieszal psy na wszystkich lekarzach
                        bio ciekaw jestem czy jak wam wleja do baku wode zamiast pakliwa ,to nie
                        wieszacie psow na ajentach stacji
                        jestesciue tak obiektywni ze wine przypiszecie tylko Wieskowi H .
                        i tylko jemu?
                        a jak skarbowka was ogoloci to tylko Zosia C . jest winna czy cala skorbówka
                        to zodzieje?

                        wasza postawa na tym forum,nawet jak jest tylko jeden zegmar ,moze wyrobic
                        opinie o calym srodowisku
                        warto o tym pamietać

                        a tera bedzie rezime
                        nie mam nic przeciwko agentom ogolnie
                        nie lubie zegmara bo cham
                        i klamca

                        to byla reklama

                        • zegmarek Re: Do wszystkich wszechwiedzących... 17.08.06, 21:04
                          Ktoś kto twierdzi że pośrednik zaniżył cene o 100,000 złytych jest idiotą .
                          Ktoś kto twierdzi ,że sprzedał to mieszkanie o 100.000 droższe wj eden dzień
                          powinien już się leczyć.
                          Ktoś kto zarzuca mi chamstwo powinien dokładnie przeczytac swoje wypowiedzi.
                          Jeżeli chodzi o twoją konkurencje , to to akurat jest moje najmniejsze
                          zmartwienie.

                          Z poważaniem
                            • Gość: momo Re: do zegmarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 08:17
                              gdybys zegmar zechciał przypomniec sobie dyskusje z zimy tego roku ,gzie twoje
                              chamstwo podobnie jak teraz wyłaziło z ciebie powoli acz systematycznie
                              to nie negowłes tego co pisałem wtedy o tej sytuacji z tym mieszkaniem

                              jest to autentyczny fakt ,ale ty zdaje sie lubisz zaprzeczac oczywistym faktom
                              tylko ze wtedy tego nie negowałes ,teraz tak
                              co sie stało ? czyzbyś :
                              - miał skleroze i nie pamietasz tego ?
                              - zmieniłes zdanie ( podobno tylko krowa nie zmienai zadania )
                              - nie czytasz tego z czym polemizujesz ? masz prawo czytanie byłym wojskowym
                              przychodziz trudem


                              a moze po prostu koncentrowałes sie wtedy tylko na przekretach i oszustach z
                              zatrudnianiem na czarno w waszej branzy

                              miałem ci wysłac rozmowe z biurem nierchomosci ,która zainicjowałem i
                              podpsciłem jedno biuro w rozmowie telefonicznej??

                              proponowałem ci wysłanie mp3 z nagraniem ,nie chciałeś

                              chetnie podpszczę jakies inne biruro ,bo ogłoszen mnóstwo ,a zasdady przekrętu
                              te same

                              nim komus zarzucisz głpote i chamstwo to weż bliobil ,bo skleroza podobno nie
                              boli ,ale moze ośmnieszyć

                              przejzyj swoje wypowiedzi z lutego czy stycznia ,to przypomnisz sobie
                              identyczna dyskusje
                              a stona z tym mieszkaniem które sprzedawałem chyba jescze wisi na republice
                              wejsc było ok 1000 w ciagu 2 dni
                              wejsc na jedna stronę ,z jednym mieszkaniem
                              zarzucasz głupotę nie tylko mnie ,ale i innym ldziom blisko 1000 osobom
                              myslisz ze na 1000 osób n ie bedzie jednej która chce takie mieszkani kupic ?
                              to jaka jest woja srednia?
                              powiesz mi ze 20000 osób oglada mieszkania które ty pokazujesz?zeby doszło do
                              sprzeazy?

                              ile czasu zajmie ci pokazac komus jedno mieszkanie 20000razy
                              jesteś skleroza, jesteś smieszny ,ale nie bądz żąłosny

                              w twierdzenie ze na 1000 osób ogladających ,nikt nie kupi nieruchomośc
                              bo nie ty ja sprzedaleć to zakrawa na rozminięcie sie z rozumem
                              • Gość: momo Re: do zegmarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 08:49
                                ja cię zupełnie rozumiem ,zegmar,ze masz trudnosci w przystosowaniu sie do
                                prawdziwego zycia ,po wyjsci z wojska
                                tam bedąc sierzantem ,zawsze miałeś racje ,wystarczyło wydrzec jape ,wszyscy
                                cie słuchali ,,szef kompani"
                                ale w prawdziwm zyciu trzeba zeby cie słuchali to albo : miećc tą racje
                                naprawdę ,albo miec atorytet no w ostatecznosci władze ( tu alnalogia z
                                wojskiem)

                                rozmiem twoje frstracje ,ze jak nie masz racji to ludzie cie olewaja ( nie
                                tylko ja)
                                rozmiem tez ze całezycie jak liczyłes gacie w magazynie ,albo latałs z
                                plecakiem po poligonie ,to z komputerami miałes niewiele do czynienia
                                ale moze z tego co powiem chociaz czegos sie nauczysz

                                jak logujesz sie jako jolka -pomocnik w dyskusji ,to spróbyj chociaz
                                proxy ,albo zaloguj sie jakos inaczej
                                ( ze tez na to nie wpadłeś)

                                troche zenujace jest jak sam siebie wspierasz d dyskusji
                                nie sądze zeby wszyscy agenci nieruchomosci byli takimi abnegatami w sprawach
                                komputreów,ale tym równiez pracujesz negatywnie na opinie o tym srodowisku


                            • zegmarek Re: do zegmarka 18.08.06, 13:34
                              Masz rację w zasadzie nie wdaję sie w tego typu dyskusję , mam jednak urlop i
                              bawą mnie nieudolne wysiłki ktoś obrażenia mnie . Przeciesz dawno powinien już
                              zdać sobie sprawę , że ma nie ten pozim , nie to wykształcenie.
                              Ale zabawa jest lepsza niz obserwowanie Lepera.
          • Gość: Shrek Re: ja tez jestem Zegmarkiem? IP: *.c158.petrotel.pl 20.08.06, 18:00
            Niestety pośrednicy to mafia - ja ich tak oceniam.

            Jedno pytanie do tych tzw. pełniących posługę społeczną i porównujących sie do
            lekarzy (ale tupet) sędziów itd.

            Co powiecie na proces sadowy w którym będziecie oskarżeni, a prokuratorem i
            waszym adwokatem będzie ten sam człowiek ???

            Kpina, farsa ???

            A jak pośrednik ma umowę, jednocześnie ze sprzedającym - broni jego interesu i
            kupującym - broni jego interesu.
            Tu pewnie konfliktu interesów nie widzicie ???
            Kurza ślepota

            Na koniec kupowałem mieszkanie - znalazłem ogłoszenie okazało sie że pośrednik
            je dał w imieniu klienta.
            Mały szantażyk - podpiszemy umowe dam adres (kupowałem za gotówkę)
            Olałem śmiecia - kupiłem inne bezpośrednio od sprzedającego...
            Po 5 miesiącach przypadkiem zetknąłem się z tamtym sprzedającym - nie wiedział
            że ma pewnego klienta (kupiłbym na 100%) mieszkania nie sprzedał bo nie trafił
            klienta.
            Wynajmuje je....

            I co panowie pośrednicy - jak to nazwać ???
            Na tym zgniłym zachodzie taki cwaniak pośrednik jakby zapłacił sprzedającemu
            500% wartość mieszkania jako odszkodowanie to by się "naumiał" nie działac na
            szkodę klienta...
            U nas no problem

            I to jest Wasz cech - pośrednicy nic dodać nic ując
            • Gość: O kolejny homo sovieticus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 18:24
              agent był dobry do momentu w którym okazało się , że nie jest przedstawicielem
              organizacji dobroczynnej wspierającej żebraków , lecz pracownikiem lub
              przedsiębiorcą, któremu trzeba zapłacić za usługę.

              taki osobnik jest śmieciem, bo okazał się być nieczyły na żebry

              śmieciem dla hopmosovieticusa, który przeciez OCZYWIŚCIE swoją pracę wykonuje
              charytatywnie

              oczywiście domaganie się zapłaty od niego za wyukonaną pracę na jego rzecz to
              SZANTAŻ

              typowe demoludowe mentalne dziadostwo
              • Gość: momo posrednik jest smieciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 19:26
                jest smieciem bo jak widac z wypowiezi schreka ,nie był posrednikiem ,bo nie
                posrednicył ,nic nie załatwił ,ani dla kupujacego ,ani dla sprzedajacego ,ani
                tym bardziej dla siebie
                za co płacic łobuzowi??

                dokładnie to jest to co ja popisałem na poczatku tej fascynujacej dyskusji o
                braku kompetencji

                łobuz zarzca klentom homosovirtikus
                a moze oni sa homo hitlrrikus ?
                zabrac co nie nasze ,zabic swiadków zeby nie gadali ,jedna idea wiodaca
                inni do gazu ,bo to komuniści

                zabic ,zabic zdrajców ,woła złodziek posrednik,
                zabic zabic ,woła były trep ,półgłówek

                tylko my mamy racje wóła jolka ,wcielenie zagmara
                ograniczyc dojacie do zawody posrednika,zmusic klientów zeby koowac przez
                agencje
                posniesc ceny za posrednictwo

                i wszyscy beda szczesliwi ( agenci)

                piana zpyska im leci ,jak ktos im powie co mysli ,zabic inowierców,
                jak ktos mysli inaczej to komunista i bolszewik

                zanic boszewików ,zabić
                wiat agenci ,po co im klienci
                • Gość: O Re: posrednik jest smieciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 19:30
                  ość portalu: momo napisał(a):

                  > jest smieciem bo jak widac z wypowiezi schreka ,nie był posrednikiem ,bo nie
                  > posrednicył ,nic nie załatwił ,ani dla kupujacego ,ani dla sprzedajacego ,ani
                  > tym bardziej dla siebie
                  > za co płacic łobuzowi??
                  >

                  nie bardzo wiem, co miałbyu zrobić, skoro na dzień dobry usłyszał , że jest
                  śmieciem, któremu się nie zapłaci cokolwiek by nie zrobił, bo ,,klientowie,, się
                  należy, bo ,,łun kce mieszkanie,, i śmiec ma mu je znaleźć w ramach ciekawego
                  spędzania wolnego czasu


                  > dokładnie to jest to co ja popisałem na poczatku tej fascynujacej dyskusji o
                  > braku kompetencji
                  >

                  dokładnie te same brednie o żebraniu

                  > łobuz zarzca klentom homosovirtikus
                  > a moze oni sa homo hitlrrikus ?
                  > zabrac co nie nasze ,zabic swiadków zeby nie gadali ,jedna idea wiodaca
                  > inni do gazu ,bo to komuniści
                  >
                  > zabic ,zabic zdrajców ,woła złodziek posrednik,
                  > zabic zabic ,woła były trep ,półgłówek
                  >
                  > tylko my mamy racje wóła jolka ,wcielenie zagmara
                  > ograniczyc dojacie do zawody posrednika,zmusic klientów zeby koowac przez
                  > agencje
                  > posniesc ceny za posrednictwo
                  >
                  > i wszyscy beda szczesliwi ( agenci)
                  >
                  > piana zpyska im leci ,jak ktos im powie co mysli ,zabic inowierców,
                  > jak ktos mysli inaczej to komunista i bolszewik
                  >
                  > zanic boszewików ,zabić
                  > wiat agenci ,po co im klienci

                  puiana z pyska to leci Tobie koles - w każdej wypowiedzi ubliżasz wsyzstkim ,
                  potem się dziwisz, że Ciebie nie szanują, bredzisz coś o robieniu laski, potem
                  piździsz , że ktoś Cię uraził

                  śmieszny człowieczek z Ciebie
      • Gość: gonzoxx1 konkrety IP: *.acn.waw.pl 29.08.06, 23:42
        zamiescilem juz kilka postow, w ktorych prosilem o polecenie dobrej i rzetelnej
        agencji (Warszawa, Pruszków), ktora sprawdzi za mnie wszystkie "papiery"
        zwiazane z mieszkaniem, wezmie odpowiedzialnosc za swoje doradztwo, przesle mi
        wzor umowy, zebym mogl prawnikowi okazac i co sie okazalo - zadna agencja sie
        nie odezwala - a przeciez wyraznie daje do zrozumienia ze szukam agencji, nic
        tylko mnie "brac".

        Ktos wspominal, o wybraniu odpowiedniej agencji, ale ktora jest odpowiednia, jak
        to sprawdzic... niestety ni da sie...

        Przykre jest to ze fachowcy tona w morzu pseudo-agentow, a ja szukam wlasnie
        takiego fachowca...

        W 4 odpowiedziach od forumowiczow, 3 polecilo ta sama agencje - jak nie znajde
        bezposrednio zapewne z niej skorzystam.
        • Gość: sylwia Re: konkrety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 14:23
          To może jakiś agent się wypowie...Sprzedawałam jako pełnomocnik działkę babci,
          dałam ogłoszenie do gazety i internetu. Panowie z biura nieruchomości znaleźli
          moje ogłoszenie i zadzwonili z wiadomością że juz mają chętnych. Ponieważ
          działka była duża i był problem z drogą dojazdową zgodziłam się, niestety.
          Szybkie podpisanie umowy z biurem i spotkanie z kupującymi. Pośrednik mówił nam
          co innego im co innego. W końcu przegadali obydwie strony, w efekcie czego mi
          daliśmy kilka ar za darmo a kupujący mieli ich kilka za dużo. Ponieważ
          kupujących było dwóch trzeba było działkę podzielić. Panowie wzieli prowizje
          całą od kupujących i większość od nas. I tu ich zajęcie tą sprawą sie
          skończyło... Jak wiadomo juz było, że przeniesienie własności w terminie jest
          niemożliwe ( z mojego pkt. widzenia z winy biura, powiedzieli że sie pewnymi
          sprawami zajmą po czym totalne olewanie) zerwałam umowy i sprzedałam działkę
          komuś innemu. Tamtym ludziom wypłaciłam podwójny zadatek, a biuro straszy mnie
          sądem o resztę prowizji
            • zegmarek Re: konkrety - Gonzoxx1 31.08.06, 09:23
              Gonzoxx1 czy ty naprawdę nie możesz jak człowiek udać się do wybranej agencji
              np. Adama Polanowskiego lub innej i przedstawić swój problem.
              Zdaję sobie sprawę ,że na rynku szczególnie warszawskim działa grupa kiepskich
              pośredników. Jednak działanie tych dobry jest również uzależnione od twojej
              postawy. Poważne podejście się do współpracy powoduje reakcję wzajemną.
              Pisanie stale postów podobnej treści stwarza wrażenie , że nie potrzebujesz
              pomocy ale szukasz możliwości picia piany.
              • Gość: gonzoxx1 Re: konkrety - Gonzoxx1 IP: 194.181.22.* 31.08.06, 11:02
                niestety nie mam czasu na bieganie i wyprobowywanie agencji...

                dziwnym faktem jest to ze gdzie indziej podalem nr telefonu i agenci dzwonia do
                mnie, ale jak prosze o konkrety typu umowa - to panuje jakas zmowa milczenia

                zaczyna to wszystko przypominac chora sytuacje typu ogon merda psem
                • Gość: momo do Gonzoxx1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:09
                  bo jesli idzie o konkrety ,to wlasnie ich brak
                  agencji chodzi o to zeby ci edodac do bazy potencjalnych poszukiwaczy
                  maja 0 ofert
                  ja szukam np dla siebie hali ,zakladu ok 500 -1000 mkw
                  i wszędzei gdzie zadwonie czypojde to : tak oszem zostaw dane to ci oddzwonimy
                  a jak mówie pokazcie co macie ,to ...sie zesralo

                  nie maja nic
                  w calej wawaw
                  i w calym wojewodztwie
                  bo juz nawet na to ide
                  no szczecin mnie nie interesuje czy braniewo

                  dlatego jak mam za cos zaplacic to niech wiem za co
                  ale jak mam sobie sam znalesc ,a agencji dac prowizje ,to juz nie jestem
                  taki glupi
                  taki to moze jestem ale juz nie glupi
              • Gość: @ Re: konkrety - Gonzoxx1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 08:43
                zegmarek napisał:

                > Gonzoxx1 czy ty naprawdę nie możesz jak człowiek udać się do wybranej agencji
                > np. Adama Polanowskiego lub innej i przedstawić swój problem.
                > Zdaję sobie sprawę ,że na rynku szczególnie warszawskim działa grupa
                kiepskich
                > pośredników.

                A gdzie etyka zawodowa koleś???
          • Gość: agencina Re: konkrety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:00
            Przykre jest to że właśnie tacy "pośrednicy" szargają dobre imię uczciwych
            ludzi działających w tej branży.
            Rada dla Ciebie - olej te biuro ( o ile opisywana sytuacja jest dokładnie taka
            jak ją opisałaś ) nic ale to nic Ci nie mogą zrobić, w sądzie przegrają z
            kretesem. Poza tym prowizja należy się dopiero po podpisaniu AN przenoszącego
            własność.
    • Gość: megan Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: 81.21.200.* 31.08.06, 13:09
      święta racja. Pośrednicy którzy biora 3 % to zdziercy. Ostatnio Oglądałam
      działkę za 350 000zł Wymogli na mnie podpisanie umowy na 3%. Wiem ze tej
      działki nie kupię ( raz ze była beznadziejna, a dwa ze nie dałbym zarobić im 3
      % za to tylko ze gościu przyjechał mi ja pokazać. Cała sytuacją była istna
      pardią. Nie mogliśmy trafic na działkę, krążyliśy w kołko tam i zpowrotem, bo
      okazało sie ze on nigdy wczesniej tej działki nie oglądał! To jest
      profesjonalizm? Nigdy więcej nie obejrze nic z pośrednikiem. W dodatku nie
      umiał odpowiedziec na podstawowe pytania dotyczące działki, to za co on chciał
      wziąść te 10 000zł? I pewnie drugie 10 000zł od drugiej strony. Znalazłam sama
      działke o niebo lepszą i tańszą przede wszystkim i wcale nie zajęło mi to duzo
      czasu i sama zgłosiłam sie do notariusza. Nie mówiąc juz ze ostatnio kolega dał
      ogłoszenie u kupnie mieszkania Oczywoście dzownia do niego sami pośrednicy,
      czyzby sprzedajćy woleli zapłącic te 3% wartości mieszkania niż wydac na
      telefon, zeby odpowiedziec na ogłoszenie. W dodatku dzownił do niego osatnio
      pośrednik który chciał mu wciasnąc mieszkanie 65m2, 3 pokojowe, za 360000,
      podczas, gdy na tym smaym osiedlu mozna spokojnie kupić mieszkanie ponad 70m (
      4 pokoje) za 300000 w tym samym standardzie i gdzie tu logika. I jeszcze taki
      pośrednik wciska, ze to okazja, smiechu warte. Gdyby rynek nieruchomości był
      inny i trudno byłoby cos spzedac czykupic to ok, może byc prowizja 3% ale w
      dzisiejszych czasach kiedy mieszkanai sprzedają się w tydzień to jest czyste
      zdzierstwo. Ma znajomą która pracowała kiedyś w biurze nieruchomości i mówiła,
      ze można ich prosto obejśc , nawet jak się podpisze umowę, nie wiem czy nadal
      tak jest czy się przepisy nie zmieniły. Jełśi podpisujesz umowe poza ich biurem
      to umowa nie ma mocy prawnej, czy jakoś tak - jest jakiś przepis, na to i nie
      tyczy sie top tylko umów z biuem nieruchomości, ale np rózwniż z
      telekomunikacja , netią itp. Jesli kupisz ta nieruchomość i oddadza sprawe do
      sądu ( o ile sie wogóle dowiedza ze Ty ją kupiłeś) to wygrasz. Oni mieli taki
      przypadek, ze gość sprzedał przez ich biuro ale nie zapłacił i oni nie mogli mu
      nic zrobić bo podpisali umowe poza biurem.
      • zegmarek Re: Nie dajmy się pośrednikom! - megan 31.08.06, 20:45
        Jeżeli już pragniesz się wypowiadać , to dobrzy było by znać odpowiednie
        przepisy. Inaczej mówisz bez sensu.
        Oczywiście ,że umowę podpisaną za siedziba biura można rozwiązać. Jednak
        rozwiązać to znaczy skorzystać z usługi i nie zapłacić. Przecież inaczej to
        można by kupić towar w sklepie wysyłkowym i co zrezygnować z kupna i nie
        oddawać towaru trochę logiki.
        Jeżeli chodzi o działkę to przecież agent mógł prezentować nieruchomość , którą
        pozyskał i prowadzi inny agent biura. Co w tym dziwnego ,że był tam pierwszy
        raz.
        Działka ci się nie podobała. Przecież to normalne inny klient zapewne nie
        chciałby działki , którą znalazłaś sam.
        A co do twojej znajomej to przecież ona nie była pośrednikiem a tylko najwyżej
        asystentem i z tego co piszesz dość kiepskim .
          • zegmarek Re: Nie dajmy się pośrednikom! - megan 01.09.06, 19:02
            To nie dokońca wina agencji. Często bywa tak przy podpisaniu umowy
            otwartej ,że właściciel ustala z agencją cenę na poziomie np 217.000 ,, a
            potem również samodzielnie ogłasza nieruchomość podając cenę niższa. Jest to
            działanie nieetyczne względem swojego pośrednika. Ale cóż pośrednicy nie maja
            monopolu na brak etyki.
            Natomiast bezprawnym jest działanie polegające na ogłaszaniu nieruchomości z
            zawyżoną cena , jeżeli nie posiada się umowy pośrednictwa.
            • Gość: O Re: Nie dajmy się pośrednikom! - megan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:07
              a precyzyjniej - oferowanie jakiejkolwiek nieruchomości w jakiejkolwiek cenie
              przez pośrednika bez podpisanej z dysponentem nieruchomości umowy pośrednictwa
              jest bezprawne, co oczywiście w praktyce wygląda w większości wypadków tak , jak
              wygląda

              często, gęsto z winy także sprzedających, którzy stawiają warunek: ,,podpiszę
              umowę przy pierwszym kliencie,,
              niestety masa agentów/posredników się na to godzi

              dochodzi do takich sytuacji jak przyprowadzanie ,,klienta,, który na progu już
              wie, że to nie jest to, bo przecież nikt nie widział przedtem oferowanej
              nieruchomości - traci czas i sprzedający i kupujący i pośrednik

              bywa i tak, że ,,klient,, to kolega/koleżanka agenta - sprzedający chce mieć
              ,,klienta,, , to go ma

              acha, bywają sprzedający , którzy życzą sobie ,,zdecydowanego na zakup klienta,,
              oczywiście , zanim on wogóle zobaczy nieruchomość

              taka mentalność w tym kraju , jeszcze ze dwa pokolenia wymrą , zanim się ta
              tępota wypleni
              • Gość: momo Re: Nie dajmy się pośrednikom! - megan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 17:33
                zegarek napisal:

                Ale cóż pośrednicy nie maja
                monopolu na brak etyki.
                Natomiast bezprawnym jest działanie polegające na ogłaszaniu nieruchomości z
                zawyżoną cena , jeżeli nie posiada się umowy pośrednictwa."

                smieszne pojecie o etyce
                jak mam umowe posrednictwa ,to etyczne jest zawyzanie ceny???

                zegarek sie znowu zamienil.....
                nie powiem z czym i na co

                etyczny zegarek zawyza ceny , zamiast swiadczyc usluge ,robi kombinacje i
                zawyza ceny

                kupujta ludzie u zegarka



                • Gość: O Re: Nie dajmy się pośrednikom! - megan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:50
                  zamieściełm w internecie ogłoszenie o sprzedaży mieszkania z dopiskiem bez
                  pośredników , bez prowizji

                  dzisiaj dzwoniła do mnie agentka z warszawskiej agencji ,,Ogrodowa,, z pytaniem,
                  czy moja oferta jest nadal aktualna i czy aktualna jest cena z prowizją ( tutaj
                  pada kwota , którą podałem w ogłoszeniu powiększona o 2,9 % plus 22% vat)

                  owszem oferta jest aktualna, lecz :

                  po pierwsze nie podpisywałem z tą agencją ani żadną inną umowy pośrednictwa
                  dotyczącej sprzedaży mieszkania

                  2. agentka zapytana, czy wie jakie są regulacje dotyczące zasad oferowania
                  nieruchomości przez pośredników stwierdziołą, że owszem mam rację, mówiąc, ze
                  pośrednik nie ma prawa oferoiwać nieruchomości bez pisemnej dyspozycji jej
                  dysponenta, co jest wymogiem ustawowym, ale ,, my w naszej agencji robimy tak,
                  że umowę podpisujemy , jak przyjdziemy już z klientem,,

                  oczywiscie agentka nie wiedziała o mieszkaniu kompletnie nic poza tym, co
                  zamieśicłęm w ogłoszenuiu ( ulica, metraż , cena ) , nie bardzo wiedziała nawet
                  jaka jest forma władania tym mieszkaniem

                  na co komu taki agent / posrednik ?

                  oferuje komuś coś , oczym kompletnie nie ma pojęcia , w dodatku w pełni
                  świadomie łamiąc regulacje ustawowe dotytczące wykonywanej przez niego działalności

                  agencja po prostu przepisuje do swojej ,,oferty,, co jej się nawinie w
                  internecie, mając w dupie czy sprzedający tego chce, czy nie chce

                  najwyżej potem się powie kupującemu, że już sprzedane

                  po co sie męczyć , robić oględziny lokalu, sprawdzać dokumenty, robić zdjęcia -
                  przeciez można je ukraść z ogłoszenia w internecie
                  • Gość: momo pisalem o tych zlodziejskich praktykach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 13:48
                    pisalem o tych zlodziejskich praktykach,juz w styczniu
                    i teraz tez
                    ale oczywiscie zemar i jego banda stwierdzila ze jerstem wulgarny
                    bo nie klepie po tyleczkach zlodziei

                    wiekszosc agencji przepisuje ,bez porozumienia z wlascicielem lokalu,oferty np
                    z nieruchomosci bezposrednio ,dopisujac swoja prowizje ,albo wogole rypiac cena
                    z sufitu
                    nie ogladaja lokalu,zupelna prowizorka

                    na kiego grzyba licencje jak to zupelna amatorszczyzna

                    • al9 momo - nie rycz! 06.09.06, 17:01
                      Masz rację pisząc o skandlaicznych praktykach NIEKTÓRYCH!!! pośredników!
                      Jestem z miasta, gdzie działa system wspólnego oferowania ofert (MLS) - działa
                      w nim 36 biur (połowa wszystkich) - sami pilnujemy wysokich standardów - np
                      każdy DOBROWOLNIE poddał się karze 1000 zł (nie licząc nie przyjemności w
                      komisji odpowiedzialności zawodowej i wykluczenia z sysyetmu) - na wypadek
                      oferowania nieruchomości BEZ umowy pośrednictwa. Nie mówię juz o standardach
                      opisu, zdjęciach, dokumentach itd...
                      Wielokrotnie tu na tym forum podkreślałem - jest coraz większa grupa
                      pośredników naprawdę porządnie pracująca. Dbająca o Klientów, starannie
                      przygotowująca oferty, dobrze je prezentująca... Nie wrzucajmy wszystkich do
                      jednego kosza!
                      ZEGMAREK - jest na przykłąd człowiekiem pracującym wyłącznie na umowach
                      wyłącznych. Jego prawo. Ale bądż sprawiedliwy i szanuj zdanie innych!
                      Pozdrawiam
                      al9 pośrednik w obrocie nieruchomościami
                      • Gość: gonzoxx1 jestem poirytowany IP: *.acn.waw.pl 11.09.06, 07:46
                        wytlumaczcie mi jeden fenomen, w jaki sposob agencje przechwytuja 99,999999%
                        ogloszen? Przeciez ludzie sie do nich nie zglaszaja, malo tego sa poirytowani
                        jak widza pania z gaencji, ktora wciska sie pomiedzy wodke i zakaske jak
                        przychodzi z kupujacym

                        o co tutaj chodzi???

                        wkur.... mnie podbijanie ceny o 10 tys, liczenie prowizji od podbitej ceny,
                        stanie agenta nad glowa i jego ciagle teksty mozemy isc dalej, mozemy isc
                        dalej... no zesz kur.... kupuje mieszkanie a nie bulke !!!

                        Nieznajomosc mieszkan, ich stanu prawnego, umawianie na 5 mieszkan, ale w
                        rezultacie wizyta w 2 - rece opadaja

                            • Gość: fif Nie współpracujcie z agencjami-Wrocław IP: *.tatarek.com.pl 12.09.06, 12:40
                              mam również nienajlepsze doświadczenia z agencjami we Wrocławiu. Szukałem
                              mieszkania, niestety 99% ogłoszeń to ogłoszenia albo agencji, a takie, które
                              ukazują się bezpośrednio, na drugi dzień ukazują się pod szyldem agencji , z
                              ceną wyższą o jakieś 20%.

                              Nagminne jest też ukazywanie się tego samego mieszkania pod szyldem różnych
                              agencji z kompletnie różnymi cenami. Dodatkowo agencje często pojęcia nie maja
                              o tym co oferują, znają tylko metraż i ulicę a na pytania o szczegóły czytają
                              ogłoszenie, które zamieszczone jest w necie.
                              szczęśliwie i chyba cudem udało mi się znaleźć mieszkanie bezpośrednio.

                              Szczególnie podpadł mi jeden agent, który pokazał mi mieszkanie a gdy udało mi
                              się znegocjować cenę, na 2 dzień zadzwonił, że sprzedający wycofał się z
                              transakcji. Okazało się jednak, że poszukał klienta, który dał więcej, ale
                              dlaczego nie powiedział mi tego tylko kłamał???

                              ZDECYDOWANIE ODRADZAM AGENCJE NIERUCHOMOSCI!!!
                            • zegmarek Re: jestem poirytowany 14.09.06, 16:53
                              Kupujesz gazetę by szukać w ogłoszeniach. I tu masz prosty wybór dzwonić tylko
                              na ogłoszenia prywatne. Wiem zaraz powiesz ,że ogłoszeń prywatnych nie ma. A
                              przecież pośrednicy też korzystają z tych samych metod (ja nie korzystam
                              pracuje tylko dla klientów , którzy zlecają sprawy w moim biurze).
                              Różnica jest taka ,że pośrednik tylko tym się zajmuje i potrafi to robić.
                              • maja.110 Re: jestem poirytowany 16.09.06, 19:26
                                Jak tylko na ogłoszenia prywatne?
                                Od pewnego czasu ukazuje się w GW ogłoszeni PILNIE BEZPOŚREDNIO, które w dniu
                                ogłoszenia jest jakoby bezpośrednim, a po 3-4 dniach dzwoniąc na ten telefon
                                okazał się agencją nieruchomości. (sic!)
                                • zegmarek Re: jestem poirytowany 17.09.06, 16:09
                                  Takie fakty powinny być zgłaszane Komisji Odpowiedzialności Zawodowej
                                  Pośredników. Zgodnie z Kodeksem Etyki pośrednikowi nie wolno ogłaszać oferty
                                  bez ujawnienia swojego statusu zowodowego.
                          • Gość: maciek Re: jestem poirytowany IP: *.centertel.pl 12.09.06, 13:13
                            właściwie tak, masz rację.
                            Tylko po co te agencje się reklamują, dają ogłoszenia do gazet,
                            rozprzestrzeniają się jak plaga po internecie.
                            Myslałem że po to aby do nich dzwonić i w dalszej kolejności za ich
                            pośrednictwem kupic lub sprzedac miszkanie.

                            Apleuję do agencji, nie zaśmiecajcie gazet, netu i innych mediów.... chyba że
                            agencje nieruchomości to "pralnie" - co byłoby logiczne wiążąc ze soba
                            wszystkie fakty - mnóstwo reklam i brak chęci do pracy
                              • Gość: momo zegmarek zlodzieju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 15:20
                                to odnosnie moralności i uczciwosci posrednikow
                                cytat z jednego z forów
                                wypowiedz agentki ,mysleze szczera

                                ,,Sorki, że tak późno, ale nie było mnie na forum parę dni.
                                Właściciele wychodzą dobrze. Jak sprzedawałam mieszkanie to brałam np. 1400 zł
                                prowizji, czyli mój Szef zyskiwał na tej jednej transakcji 5600. Podatku nie
                                płaciliśmy, bo po transakcji niszczyło się dokumentację tłumacząc klientowi, że
                                po co ma Vat płacić, wiec de facto rejestrowane były tylko umowy pośrednictwa
                                lokali użytkowych. Koszty moje jako pracownika to było jakieś 800 zł (umowa na
                                pół etatu najniższej krajowej - potem,jak sprzedałam pierwsze mieszkanie szef
                                mi zabrał podstawę całkiem) + komórka - 150 zł+ stołek w biurze (dzieląc koszty
                                wynajmu na ilośc pracowników to wychodziło 100 zł) Do tego oczywiście koszty
                                ogłoszeń - gratka i KRN. Czyli - jedna transakcja - jakieś 3 tys na czysto. A
                                do tego dochodziły jeszcze wynajmy.
                                Kraków jest trudny dla posrednictw - dużo biur, a ruch bardzo sezonowy. Złote
                                czasy prosperity związane z odzyskiwaniem mienia pożydowskiego sie już kończą -
                                jakkolwiek wtedy na jednej transakcji i kilku wycieczkach do Izraela można było
                                zarobić kilka milionów.
                                Poza tym w Kraku ludzie nie chcą umów wyłacznościowych - myślą że jak zgłoszą
                                mieszkanie do wielu biur to się szybciej sprzeda i tego idiotycznego myslenia
                                nie da się na razie wyplenić. Dlatego pośrednicy sami psują rynek obnizając
                                prowizję, albo biorac tylko od jednej ze stron.


                                nie tylko ona to robila ,cale biuro i inne mysle też
                                tak ze nie pitol zegareek o moralnosci agentow

                                jak ktos bedzie chcial link do tej sczeraj wypowiedzi to jak najbardziej sluze
                            • zegmarek Re: jestem poirytowany 14.09.06, 16:59

                              Pośrednik to sprzedawca , czyli musi reklamować swoje usługi. Czy są leniwi tu
                              bym się nie zgodził. Pośrednik często kończy pracę późnym wieczorem , chociaż
                              zapewne ma też luźne dni.
                              Jeżeli chodzi o pranie , to radzę oglądać mniej filmów sensacyjnych.
    • Gość: Flora Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 15:09
      Nieprawdą jest, że z usług agencji nieruchomości korzysta tylko ten, kto chce.
      Pośrednicy bardzo agresywnie monopolizują rynek w ten sposób, że ktokolwiek
      ogłosi chęć sprzedaży nieruchomości, jest nachalnie, długotrwale bombardowany
      telefonami przez agencję, nawet gdyby pisał, że chce sprzedać bez agencji. W
      ten sposób zwykły klient nawet nie może się dodzwonić, a sprzedający, znękany
      telefonami w dzień i noc i omamiony obietnicą, że jego prowizja zostanie
      doliczona do ceny - godzi się oddać w ręce agencji. Wtedy kupujący już nie mają
      wyjścia (bo wszytkie oferty są zawłaszczone przez agencje)i płaci faktycznie o
      6% drożej (obie prowizje), a czasem o wiele więcej, bo agencje
      sztucznie "nakręcają" ceny. Taki jest mechanizm "rozwoju" agencji.
      A co ma z tego sprzedający ? Może na tym nie straci (jeśli jest popyt), ale
      wygody nie ma żadnej, bo i tak sam musi pokazywać mieszkanie (gdy w nim
      mieszka)- i to w najmniej odpowiednim czasie, bo agenci nie chcą pracować w
      weekendy, gdy sprzedający ma czas.
      Uważam, że nękanie przez agencje sprzedających, którzy ogłaszają sprzedaż
      bezpośrenią, powinno być karane !!! (mówcie im, że zadzwonicie na policję, gdy
      będą dzwonić).
    • Gość: karolina Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.aster.pl 19.09.06, 23:06
      a ja mam wrazenie, ze agencje nieruchomości w duzym stopniu przyczyniaja sie do
      paranoji w kupowaniu mieszkań stosujac dziwne praktyki. obecnie szukam
      mieszkania, natrafiam na ogłoszenie na trader.pl w sobotę (oczywiście za
      posrednictwem agencji, bo wlasciwie innych ofert nie ma) wydzwaniam cala sobote
      i niedziele do agencji - glucho. dodzwaniam sie w poniedzialek o 9tej,
      wczesniej nikt nie odbiera - oferta juz nieaktualna! zeby to sie zdarzylo raz,
      2 razy, to jeszcze bym pomyslala, ze jakims dziwnym trafem ktos obejrzal to
      mieszkanie w weekend i od razu sie zdecydowal, ale to powtarza sie nagminnie.
      jak tylko cos jest okazyjnego natychmiast znika! zaczynam miec podejrzenia, ze
      to sa jakies fikcyjne oferty, ktore maja przywabic do agencji - natychmiast
      jestem wypytywana czego szukam i jak tylko cos beda mieli to odzwonia. albo
      jeszcze lepiej: musza sie dowiedziec czy oferta jest aktualna, wiec od razu
      biora moj numer by za godzine poinformowac mnie, ze nic z tego. nastepnie
      dostaję inne oferty, ktorym daleko do tej pierwszej wypatrzonej w internecie. w
      tym klimacie moj maz dostal paranoji, ze wszystkie nam okazje uciekaja, ze
      trzeba kupowac szybko, bo rosna ceny, ze trzeba z agencjami podpisac wczesniej
      umowy to beda nas zawiadamiac natychmiast po otrzymaniu oferty przed
      opublikowaniem jej w internecie. mam wrazenie, ze duzo z nas kupujacych
      podobnie mysli. po za tym agencje sztucznie podnosza ceny i kupujacym sie
      zdaje, ze takie ceny rzeczywiscie sa. sami agenci mnie śmieszą, gdy niby tak
      zadziwiają sie tymi cenami, że ich też te ceny tak zaskakuja. zalosne! w tym
      samym czasie sprzedaje mieszkanie bezposrednio, odbieram wiecej telefonow od
      agencji niz klientow z propozycjami posrednictwa ze wzrostem ceny oferowanej do
      50000!złotych. czyli zarobia jeszcze wiecej, bo przeciez jeszcze prowizja od
      kupujacego! co sie dzieje w tym kraju!? szukam wiekszego mieszkania i mam
      wrazenie, ze przeplacę za nie z 70 tys, ktore trafia do posrednika za to, ze
      umiescil ogloszenie w internecie i podal mi adres lokalu! jestem zalamana, bo
      jak szukac bezposrednio mieszkania jezeli w necie i gazecie prawie 100% to
      oferty agencji, rozklejajac ogloszenia na klatkach schodowych, bramach, murach,
      drzewach? chyba tak zacznę. drodzy agenci, czy naprawde tak duzo musicie na
      kazdej transakcji zarobic? tak to sa ogromne koszty? ciężka praca i
      odpowiedzialna i wymagająca? sprzedający! pomyślcie, czy nie udaloby sie wam
      sprzedac mieszkania bez posrednictwa. nie napedzajmy sztucznie koniunktury.
      pozdrawiam
      • Gość: tres Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.tatarek.com.pl 20.09.06, 11:14
        Tak dokładnie jest z agencjami. Nie łudź się, że jak podpiszesz umowę z agencją
        to dowiesz się o ofercie pierwsza. My też tak myśleliśmy jak zaczynaliśmy
        szukać mieszkania. Podpisaliśmy umowę z kilkoma agencjami. Agentowi chodzi o
        jak najwyzsza cene wiec ogłasza ofertę czekając na podbicie cen. Opiszę jeden z
        przypadków, agent pokazał nam mieszkanie, ustaliliśmy cenę, umówiliśmy się na
        podpisanie umowy wstępnej, po czym agent zadzwonił że transakcja nieaktualna,
        bo sprzedający sie wycofał. Okazało się, że znalazł klienta który dał więcej,
        gdzie uczciwość? czy nie mógł mnie o tym powiadowmić? po co kłamac , że
        sprzedający się wycofuje?
        Jakimś cudem udało się mi znaleźć mieszkanie bezposrednio, bez agencjo.
        • Gość: gonzoxx1 Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: 194.181.22.* 26.09.06, 13:43
          własnie stalem sie "ofiara" podobnej sytuacji... cena ustalona, termin
          podpisania przedwstepnej ustalony itp itd... nagle z kapelusza dostaje info, ze
          jest klient ktory daje wiecej... i sa umowienia z notariuszem juz...
          najsmieszniejsze jest to ze nie ma sie gwarancji ze taki klient jest, moze
          poprosru agencja liczy ze podbije cene niejako w ciemno...
          • zegmarek Re: Nie dajmy się pośrednikom! 26.09.06, 17:01
            Dlaczego z góry zakładasz , wine jest agencji. Przecież rynek mieszkań jest tak
            przegrzany ,że czasami właściciele sami urządzają licytację.
            I tochę trudno się im dziwić, skoro jest klient , który daje więcej.
            • Gość: Lili Re: Nie dajmy się pośrednikom! IP: *.ukonline.co.uk 01.10.06, 11:51
              Powiem wam, ze nie uwazam, ze biura nieruchomsci powinna sie pozamykac:), ale
              powinny one troche inaczej funkcjonowac i zmniejszyc oplaty!!!A nie zabierac np
              3% wartosci mieszkania, bo nie maja takiego nakladu pracy.
              Obecnie jestesm w UK i wynajmuje mieszkanie przez biuro nieruchomosci, i w
              sumie jestem zadowolona, bo przy podpisaniu umowy trzeba bylo wniesc pewna
              oplate, ale kiedy tylko cos sie psuje, lub sa jakies problemy ide do nich i oni
              zalatwiaja sprawe, dzwonia do wlasciciela i przysylaja fachowcow do naprawy. W
              sumie nie jest zle. Ale ostatnio pani w Polskim biurze za to ze wskazal
              developera i zawiozla na teren dzialki pod budowe wziela 36zl, a jesli bym sie
              zdecydowala na zakup miala wziasc od mnie 10tys, bryy. Te stawki sa naprawde
              za wysokie.