11.08.06, 09:28
kupiłam mieszkanie po czterech miesiącach okazało się że jest ono zadłurzone czynszowo około 15000 czy w takiej sytułacji to ja powinnam to spłacić czy oaoba która mi sprzedała to mieszkanie i czy w takiej sytułacji mogą mnie z niego wyeksmitować.
Edytor zaawansowany
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 11:13
    no i oszczędziła kobitka 3% prowizji pośrednika (czytaj dobrego pośrednika, nie
    zaś licencjonowanego handlarza mieszkaniami). A można było wziąć zaświadczenie
    o zadłużeniu przed wizytą u notariusza? W tej sytuacji spółdzielnia/wspólnota
    ścigać będzie Ciebie, a Ty możesz oczywiście Sprzedającego. Tylko jak znam
    życie, i takich cwaniaczków, to go nie znajdziesz. A jak znajdziesz to Ci powie
    że nie ma. Nie zazdroszczę sytuacji....
  • anitaag 11.08.06, 12:13
    narazie komornik chce wyeksmitować tą osobe a nie mnie bo dług jest jej ( TO WIEM OD ZNAJOMEJ)chodziło mi o to czy w tej sytuacji może zabrać mi mieszkanie i czy to ja bede spłacać to zadłurzenie.Z tego co wiem to ta osoba ma rente
  • al9 11.08.06, 12:17
    śpij spokojnie. Dług nie jest związany z mieszkaniem tylko z człowiekiem.
    :-)
    al - pośrednik (z licencją)
  • anitaag 11.08.06, 12:45
    Dziekuje bardzo za PODNIESIENIE NA DUCHU. Mam nadzieje ze jest tak jak piszesz bo niewiem skąd wziąść mam teraz taką kase.
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 12:50
    Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na nabywcę korzyści i ciężary
    związane z rzeczą... 548 KC. Taki np. fundusz remontowy jest związany z
    człowiekiem, czy mieszkaniem? Albo rozliczenie ubiegłego sezonu grzewczego. Z
    kim spółdzielnia rozlicza niedopłaty i nadpłaty? A jak będzie chciała sprzedać
    to mieszkanie i nabywca poprosi o saldo zadłużenia, to kupi za ustaloną cenę z
    15000 długiem? Poza tym nie wiem jak u Ciebie ale wszystkie np spółdzielnie w
    moim mieście dają odpowiednie oświadczenia do podpisania, że nabywca przejmuje,
    itp..
  • anitaag 11.08.06, 13:02
    Nie dostałam takiego oświadczenia ani go nie podpisywałam. W akcie notarialnym jest napisane że mieszkanie niejest obciążone żadnymi długami. To jak mam się martwić czy nie?
  • Gość: maciek IP: *.centertel.pl 11.08.06, 13:10
    adam, tak jest jeśli kupujący wie o długu, generalnie wierzyciel musi się
    zgodzic się na to aby dług przejął ktos inny. A to że nie zostało sprawdzone
    zadłużenie przed kupnem to oddzielna historia - człowiek uczy się na błędach.

    W tym przypadku jesli wierzyciel domagałby się długu od Ciebie musiałby
    udowodnic że kupując mieszkanie wiedziałaś o dlugu i kupiłaś mieszkanie z
    długiem
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 13:13
    wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć. Art
    527 KC, a mogła jak pisałem powyżej
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 13:10
    jest też coś takiego w polskim prawie jak skarga pauliańska. Dalej twierdzę, że
    powinnaś się martwić, chyba, że nie zapłaciłaś całej ceny sprzedaży i z reszty
    spłacisz ten dług.
  • Gość: al9 IP: *.com / *.teleton.pl 11.08.06, 13:14
    adam skarga pauliańska?
    stary, bredzisz jak pijany koń! skarga dotyczy ucieczki wierzyciela z
    majątkiem..
    Tu jest sprzedaż. Uwierz mi - jestem profesjonalista na tym rynku - nowemu
    nabywcy mozna skoczyć na plecy. Obunóż. Z rozbiegu.
    pozdr
    al
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 13:16
    już raz pisałeś że bredzę... Poczytaj 527 KC.
  • anitaag 11.08.06, 13:17
    TO JAK MAM SIĘ MRTWIĆ BO JUŻ SAMA NIE WIEM?
  • Gość: al9 IP: *.com / *.teleton.pl 11.08.06, 13:26
    nie martw się.
    al9 posrednik w obrocie nieruchomościami
    ciekawe jakie doswiadczenia ma Adam i czy się z nami podzieli.
    (ps - Adam za bredzenie Cie raz przeprosiłem - ale za formę) Podtrzymuję
    opinię, że często wypowiadasz sie na tym forum mając blade pojęcie o materii
    poruszanych spraw.
    pozdrawiam
    al
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 13:34
    O identycznej sprawie czytałem ostatnio w gazecie. Facet płakał że musi drugi
    raz zapłacić za to samo mieszkanie (drugi raz je kupić, bo sąd unieważnił
    sprzedaż) - komornik również skorzystał ze skargi pauliańskiej i wygrał. Art.
    527 kc: gdy wskutek czynności prawnej (sprzedaży mieszkania), dokonanej z
    pokrzywdzeniem wierzycieli (spółdzielni/wspólnoty) osoba trzecia uzyskała
    korzyść majątkową (mieszkanie), każdy z wierzycieli może żądać uznania jej (tej
    sprzedaży) za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze
    świadomością pokrzywdzenia właścicieli (stał się niewypłacalny lub albo
    niewypłacalny w wyższym stopniu), a osoba trzecia o tym wiedziała lub z
    zachowaniem należytej staranności (mogła wziąć zaświadczenie)mogła się
    dowiedzieć.
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 13:38
    sory - powinno być pokrzywdzenia wierzycieli (sprzedał mieszkanie, żeby nie
    można było egzekwować zapłaty długu)
  • Gość: al9 IP: *.com / *.teleton.pl 11.08.06, 13:45
    Adam - takie działanie trzeba udowodnić. Skarga dotyczy fikcyjnej sprzedaży -
    po to, aby uciec z majatkiem. To trzeba udowodnić. To ze cos przeczytałes w
    gazecie - oznacza tylko to, że w tej konkretnej sytuacji sąd unieważnił
    sprzedaż. W opisywanej tu sytuacji NA PEWNO tak by nie było. Wierzyciele mają
    narzędzia w celu zabezpieczenia swoich należności - np hipoteki przymusowe. Nie
    korzystaja z nich? ich strata. Nie cytuj proszę artykułów z KC, mam je przed
    nosem. Coc mam wrażenie ze nie jestes prawnikiem. Poruszasz się jak słoń w
    składzie porcelany....
    :-))
    al
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 13:54
    Zatem mamy różne opinie w tej sprawie. Kup zatem to mieszkanie od pytającej,
    nie będzie się martwić. Jako profesjonalny pośrednik sprzedasz je z zyskiem i
    wszyscy będą zadowoleni. Nie będę dłużej się spierał.
  • Gość: al9 IP: *.com / *.teleton.pl 11.08.06, 14:30
    :-))
    pozdrawiam i powtarzam - śpij spokojnie!
    al
  • Gość: adam IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 11.08.06, 15:50
    "Pan X kupił od Pani Y w czerwcu mieszkanie. W akcie notarialnym sprzedawczyni
    oświadczyła, że mieszkanie nie jest zadłużone. Jednakże już po objęciu
    przedmiotu umowy w posiadanie przez Pana X okazało się, że mieszkanie jest
    zadłużone z tytułu opłat eksploatacyjnych i funduszu remontowego na rzecz
    Wspólnoty Mieszkaniowej na kwotę kilku tysięcy zł. Wspólnota nalicza odsetki i
    żąda spłaty zadłużenia. Kto jest zobowiązany do spłaty: nabywca czy sprzedawca?"
    takie pytanie razem z odpowiedzią jest w portalu prawniczym e-prawnik. Zgadnij
    al9 jaka jest odpowiedź
  • Gość: mariusz IP: *.getinsa.pl 11.08.06, 16:27
    no zgadne
    nabywca
  • Gość: al9 IP: *.com / *.teleton.pl 11.08.06, 17:13
    Adam - proszę - skorzystaj z usług profesjonalistów a nie studentów prawa i
    głąbów którzy nie dostali sie na żadna aplikację!!!
    juz mi sie nie chce ciagnąć tego wątku....
    masz ochote - ok, ale beze mnie.
    pa
    al
    ps.wymyśl cos mądrzejszego, ok?
  • dobry_prawnik 11.08.06, 17:37
    Nie wiem, kto pisał w tej gazecie.

    W każdym razie, ZOBOWIĄZANIA typu opłaty ekploatacyjne, liczniki, sa przypisane
    do OSOBY, nie do NIERUCHOMOŚCI.

    W praktyce:

    1) Najlepiej sprawdzić przed nabyciem, czy nie ma zaległości [np. co do opłat -
    zaświadczenie ze spółdzielni, czy ze Wspólnoty Mieszkaniowej, itd.] Zswiadczenie
    powinno byc bez problemów wydane na wniosek sprzedajacego. Takie ząświadczenie
    jest "pewniejsze" dla nabywcy niż oświadczenie kupującego w akcie, że nie ma
    zaleości :).

    2) Jezeli jednak nabywca nie dopilnował pkt 1, to naje się wprawdzie trochę
    nerwów, ale obowiązku zapłaty za nierzetelnego sprzedajacego NIE MA.
    Załóżmy, że A sprzedał B mieszkanie. Zaległość z tytułu opłąt wynosiła np. 100 zł.

    Wspólnota Mieszkaniowa, czy Spółdzielnia moga w praktyce wzywać B do zapłaty
    opłat, których nie zapłacił A. Nie moga jednak SKUTECZNIE ich wyegzekwować na
    drodze sądowej [pomijam przypadki, że B jest nieświadomy swoich praw i np. nie
    złoży w terminie sprzeciwu od nakazu zasądzającego od B na rzecz WM/ Sm tych 100
    zł].

    Mówiąc po prostu:

    B nie musi płacić zaległości za A. Opłaty są zwiazane z kazdoczesnym
    włascicielem [co do zasady, pomijam wyjątki, np. kiedy umownie za opłaty
    odpowiada np. najemca].

    WM lub SM powinna dochodzić zapłaty od A.

    WM/SM może żądać zapłaty od B. B ma dwa wyjścia:
    a) zapłącić i miec święty spokój
    b) nie zapłacić - bo zgodnie z prawem powinien zapłacić A [opcja zalecana]

    Jeśłi B nie zapłaci, to WM/SM moze:
    a) szukac A i dochodzić od niego zapłaty [opcja zalecana]
    b) wzywac B, zeby zapłacił - z głupoty, dla świętego spokoju
    c) pozwac do śadu B - licząc, że B sie wystraszy, nie wniesie w terminie
    sprzeciwu, itp.

    Nie podaję podstaw prawnych, bo mi się nie chce :). Swój głos traktuję jako
    lużne uwagi w dyskusji.


    --
  • dobry_prawnik 11.08.06, 17:51
    Aha, jeszcze jedna uwaga.

    Czasami wystarczy wziąc sprawę na "chłopski rozum"

    Kogo WM czy SM ma pozwac do sądu:

    a) mieszkanie przy ul. Krótkiej 6 m. 12 :)

    czy

    b) Pana A, który był właścicielem ww. mieszkania, kiedy powstało zobowiazanie

    czy

    c) Pana B, który nie był właścicielem ww. mieszkania, kiedy powstało zobowiazanie?

    B wydaje się chyba najbardziej rozsadne, prawda?



    Na tej samej zasadzie:

    Kogo ma pozwac do sądu poszkodowany, któremu z mieszkania przy ul. Krótkiej 6 m.
    12 spadł na głowę kwiatek z doniczką:

    a) mieszkanie przy ul. Krótkiej 6 m. 12 :)

    czy

    b) Pana A, który był właścicielem ww. mieszkania, kiedy spadł kwiatek

    czy

    c) Pana B, który nie był właścicielem ww. mieszkania, kiedy spadł kwiatek, i
    kupił mieszkanie pół roku później?

    B wydaje się chyba najbardziej rozsadne, prawda?

    --
    Nie podaję podstaw prawnych, bo mi się nie chce :). Odpowiedź na forum traktuję
    jako luźną uwagę w dyskusji.
  • Gość: adam IP: *.rene.com.pl 13.08.06, 22:33
    na chłopski rozum: jeżeli dłużnik nie sprzedałby mieszkania niechybnie w końcu
    zostałoby zlicytowane, Jeżeli sprzedał i nie spłacił długu i nie ma możliwości
    jego wyegzekwowania, to wierzyciel nie może unieważnić sprzedaży w postępowaniu
    sądowym? Toż to jawna ucieczka z majątkiem przed długiem, a kupująca nie
    sprawdzając salda zadłużenia nie zachowała należytej staranności. Zgadzam się
    oczywiście z twierdzeniem, że każdy co do zasady, odpowiada za swoje długi.
    Gdyby ten sprzedający miał dług powiedzmy 15000 tysięcy bo kupił np. 25 ton
    marchwi i nie zapłacił, to z punktu widzenia kupującej, nie musi się ona
    martwić. Ale opłaty eksploatacyjne za to akurat mieszkanie to moim zdaniem
    powód do zmartwień dla niestarannej kupującej, bo w końcu może uderzyć ją po
    kieszeni. dobry prawniku - pozywamy B powiadasz...
  • dobry_prawnik 11.08.06, 17:54
    1) Najlepiej sprawdzić przed nabyciem, czy nie ma zaległości [np. co do opłat -
    zaświadczenie ze spółdzielni, czy ze Wspólnoty Mieszkaniowej, itd.] Zswiadczenie
    powinno byc bez problemów wydane na wniosek sprzedajacego. Takie ząświadczenie
    jest "pewniejsze" dla nabywcy niż oświadczenie


    kupującego w akcie, że nie ma zaleości :).

    Oczywiście powinno być sprzedajacego - :)
    --
    Nie podaję podstaw prawnych, bo mi się nie chce :). Odpowiedź na forum traktuję
    jako luźną uwagę w dyskusji.
  • alutka1976 14.08.06, 10:58
    to jak powinna się martwić czy nie ? jestem ciekawa.
  • Gość: uczen 6-klasy SP IP: 83.238.66.* 19.08.06, 12:18
    idea skargi paulinskiej jest taka:nie moze spac spokojnie jezeli wiedziala o
    dlugu lub w latwy sposob mogla sie o nim dowiedzic.Ta Pani mogla sie w prosty
    sposob o dlugu dowiedzic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.