Dodaj do ulubionych

Doga jako współudział

18.01.07, 13:01
Witam.

Pojawił się pewien kłopot, niedomówienie, sama nie wiem. Droga wewnętrzna,
wydzielona z całości działki i szereg domków przy tej drodze. Ta droga jest
obecnie własnością dewelopera, wkrótce ma stać się naszą własnością na
zasadzie współwłasności z procentowym udziałem w niej.
Na mapie geodezyjnej jest to po prostu dłuuuga droga wzdłuż wszystkich
kilkunastu domków. Ostatni właściciel postanowił drogę przed swoim domem
zamknąć tylko dla siebie.
Czy może tak zrobić? Dostał słowne zapewnienie dewelopera, ze może zamknąć ten
ostatni odcinek tylko dla siebie.

Pojawia się kłopot. Jeśli faktycznie sąsiad zamknie ten odcinek, my ze swojego
garażu będziemy musieli wyjeżdżać tyłem aż do drogi głównej, nie mamy bowiem
możliwości wycofania. Równo ze ścianą naszego garażu będziemy bowiem mieli
ogrodzenie (nasze domy to bliźniaki połączone garażami).
Nigdy nie było mowy o wewnętrznym ogrodzeniu, miało być jedno dookoła osiedla.
Wielokrotnie poruszaliśmy ten temat ze sprzedawcą, mając zapewnienie, ze to
śmieszne by ktokolwiek tak grodził.

Czy takie ogrodzenie ma szanse powstać? A jeśli tak to co z naszym wyjazdem?

Będę wdzięczna za pomoc:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 13:13
    To zamknij swoją tak żeby on nie mógł dojechać. Proste, a jeżeli jest was
    więcej pokolei zamykajcie swoje, facet szybko zmięknie bo samochód bedzie
    zostawiał przed główną bramą.
  • pitahaya1 18.01.07, 13:33
    Nikt nie zamierza wchodzić w konflikt bez powodu. Im to grodzenie końcówki drogi
    w niczym nie przeszkadza, oni dojazd mają.
    To my jesteśmy przedostatnim domem i to my będziemy mieli kłopot z wyjazdem.
    Pozostali mieszkańcy śmieją się tylko ale nie chcą brać udziału w sporze.

    Czy taką drogę ze współudziałem można dzielić na kawałki? Jak nam wytłumaczył
    deweloper, ostatnia część może być zamknięta bo nikomu to nie przeszkadza. No,
    niestety, nam przeszkadza w wyjeździe. Argumentacja, ze możemy wyjeżdżać tyłem,
    jest dla mnie niepoważna. Nie mówimy tu o 3 metrach przed garażem ale o znacznie
    dłuższym odcinku, na którym prawdopodobnie docelowo będą stały inne samochody
    mieszkańców (drugi samochód w domu musiałby stać już na tej drodze).
    Nie wyobrażam sobie takiego wyjazdu.
  • ravenheart1 18.01.07, 14:23
    No cóż bez sporu z sąsiadem raczej się nie obejdzie...
    Jeśli dobrze zrozumiałem to osoba chcąca zagrodzic część drogi dojazdowej jest
    tylko współwłaścicielem drogi dojazdowej, skoro tak to:

    1. Budowa ogrodzeń o wysokości przekraczającej 2.2 m. wymaga co najmniej
    zgłoszenia w nadzorze budowalnym, z uwagi na oddziaływanie na działkę sąsiednią
    nadzór budowalny prawdopodobnie nakaże uzyskanie pozwolenia na budowę ogrodzenia
    2. Do uzyskania pozwolenia na budowę konieczne jest prawo do dysponowania
    działką na cele budowlane co oznacza że zgody na budowę ogrodzenia muszą
    udzielić wszyscy współwłaściciele drogi
    3. Jeśli zdecydujecie się na nabycie działki jako właściciele nieruchomości
    znajdującej się w strefie oddziaływania prowadzonej budowy będziecie stronami
    procesu budowlanego i wtedy zaistnieje możliwość skutecznego sprzeciwu wobec budowy

    Mimo wszystko należy zacząć od rozmów z przyszłym sąsiadem
  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 14:35
    po pierwsze nie jest potrzebne pozwolenie na budowę ogrodzenia poniżej 2,20 i po
    drugie nie jest potrzebne pozwolenie na budowę ogrodzenia od strony drogi
    wewnętrznej lub innej posesji - lepiej się dogadać, np. zamieniając się na
    kawałek gruntu (-;
  • ravenheart1 18.01.07, 15:02
    Gość portalu: maxi napisał(a):

    > po pierwsze nie jest potrzebne pozwolenie na budowę ogrodzenia poniżej 2,20
    > po drugie nie jest potrzebne pozwolenie na budowę ogrodzenia od strony drogi
    > wewnętrznej lub innej posesji

    Pod warunkiem, że budujesz na swojej posesji, jeśli nie to wymagane jest prawo
    do dysponowania działką na cele budowlane - czyli de facto zgoda wszystkich
    współwłaścicieli

    > - lepiej się dogadać, np. zamieniając się na kawałek gruntu (-;o

    I czekać co najmniej pół roku na załatwienie wszystkich formalności związanych z
    opracowaniem geodezyjnym, decyzją administracyjną itp.?
  • pitahaya1 18.01.07, 16:50
    Droga będzie współwłasnością wszystkich mieszkańców.
    Ugoda jest trudna, rozmawiamy na ten temat już nie pierwszy raz. Sąsiad twardo
    stoi na stanowisku, że zaplanował ogrodzenie terenu przed jego domem.

    Czy możliwe jest wygrodzenie ze współwłasności "swojego" kawałka? Przecież
    poprzez takie grodzenie utrudnia nam normalne korzystanie z dojazdu do domu.
    Poza tym do tej pory nie było mowy o jakimkolwiek grodzeniu wewnątrz osiedla.
    Gdyby była taka możliwość, nie kupilibyśmy tego domu.

    Może trudno Wam to "zobaczyć" ale jeśli to ogrodzenie powstanie, trudno będzie
    wyjechać z domu. Mówimy o wąskiej drodze wewnętrznej, nie o szerokiej dwupasmówce.
    Ogrodzenie będzie niskie, z pewnością niższe niż 2m.



  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:16
    wystarczy notariusz i zgodne oświadczenie woli obu stron
  • Gość: kar_ma IP: *.chello.pl 18.01.07, 16:50
    A może dogadacie się z ostatnim sąsiadem, żeby ogrodził się w pewnej odległości
    od waszej wspólnej granicy, tak żebyście mogli zawracać autem?

    Wydaje mi się, że to mogłoby być najlepsze rozwiązanie.
  • pitahaya1 18.01.07, 16:53
    Nie ma takiej możliwości, działki są spore ale granica przebiega właśnie w
    ścianie garażu.
    Jeśli przesunie ogrodzenie, wyjdzie mu ono w drzwiach wejściowych lub za domem.
    Domy stoją bowiem w narożnikach działek, przed nimi jest owa droga.
  • br311 19.01.07, 00:15
    Kwestie wspolwlasnosci reguluja art. 195 - 212 k.c. Otoz:

    "Kazdy ze wspolwlascicieli jest uprawniony do wspolposiadania rzeczy wspolnej
    oraz do korzystania z niej w takim zakresie, w jaki daje sie pogodzic ze
    wspolposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostalych wspolwlascicieli"
    (art. 206)

    "... do innych czynnosci, ktore przekraczaja zakres zwylkego zarzadu, potrzebna
    jest zgoda wszystkich wspolwlascicieli" (art. 199) - taka jest niewatpliwie
    ogrodzenie czesci drogi

    Jezeli, ktos chce miec kawalek drogi tylko dla siebie, konieczne jest
    zniesienie wspolwlasnosci (art. 210 - 212).

    Jednym slowem jestes tak samo wspolwlascicielem drogi lezacej przed domem
    sasiada jak i pozostalej czesci drogi, tak wiec "no pasaran!" ewentualnie "non
    possumus!" :)


  • Gość: K. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 15:28
    Święta racja!

    Nigdzie nie jest napisane, że akurat jest właścicielem tego kawałka drogi. On
    jest WSPÓŁWŁAŚCICIELEM a to jest zdecydowana różnica.

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.