Dodaj do ulubionych

pilna prośba - fizyczny podział domu- konflikt

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 13:31
Jestem z ojcem wspólwłaścicielem domku jendorodzinnego, garażu i działki. Nie
znieśliśmy współwłasności, nie było podziału majatku. Do tej pory przez kilka
lat z mężem i dzieckiem za zgodą ojca (ustną) zajmowaliśmy II piętro i na
parterze jedno pom.-kuchnia z wejściem , korytarzem i wc.-ok. 20m2 na II
piętrze są skosy. Było ciasno więc zaadoptowaliśmy w zeszłym roku strych. W
tym czasie zrobiliśmy remont piwnic, kuchni na parterze. Ojciec zaś zamurował
się scianką od nas, ma ok. 60 mr2 na dole i wybił drugie wejście i założył
drewniane schody. Ja oddałam mu w wyłączne użytkowanie wspólny garaż (ustnie
0 za pom. na parterze. Teraz chce zwrotu wyremontowanej kuchni a jak nie to
oddaje sprawę do sądu o fizyczny podział majątku. Mama pytanie jak taki
podział wygląda i czy będzie on uwzględniał mój zaadoptowany strych? dziękuję
za informacje.
Edytor zaawansowany
  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 22:13
    Wiesz co..., nie rób sobie wstydu i po prostu spróbuj się dogadać z ojcem. To
    także jego dom i tak powinno zostać. Co Ci z tego, że sąd przydzieli
    pomieszczenia stronom, skoro z nienawiści zaczniecie się zabijać po sąsiedzku?
    A i tak prawdopodobnie może sąd przyznać ojcu prawo do korzystania z Twoich
    pomieszczeń - i co wówczas?
    Nie da się udzielić konkretnej odpowiedzi, bo nikt nie wie, jak naprawdę
    wyglądam dom, wasze życie ani sytuacja. Trzeba udowadniać nakłady, potrzeby i
    możliwości. Sąd ma tutaj kilka wyjść i Ty ich nie przewidzisz.
  • Gość: gosc IP: *.magma-net.pl 17.03.07, 13:10
    staraj się załatwić sprawę polubownie i bez emocji,znam podobny przypadek,
    sprawa toczy sie kilka lat i nie widać końca konfliktu,gdyż żadna ze stron nie
    chce zgodzić się na wydzielenie poszczególnych mieszkań zgodnie z opiniami
    biegłego,a nie ma fizycznej możliwości zniesienia współwłasności,więc sprawy są
    w sądzie i to o byle głupstwo a zarabiają tylko adwokaci i biegli
  • Gość: kar_ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 13:43
    Spróbujcie się porozumieć - spróbujcie spisać między sobą jakąś własną umowę na
    jakiej zasadzie będziecie korzystać z pomieszczeń.
    Jeżeli zniesienie sprawę do Sądu to twoje nakłady powinny zostać uwzględnione
    ale musisz to jakoś udowodnić - rachunki za materiały budowlane, robociznę,
    świadkowie...

    Znam jedną taką sprawdę która ciągnie się przed sądem latami i kosztowała już
    conajmniej 20 000 zł - prawnicy i biegli powołani przez Sąd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka