PZU odwolanie;odszkodowanie za zalanie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak mam ściągnąć odszkodowanie z PZU?Nie chcę kłócić się z sąsiadem,starał się
    ,załatwiał jak mógł.Mnie tu całą chałupę zalało,tynk sypie sie na głowę,a nie
    dawno malowane wszedzie było Smutny Gdzie mogę zgłosić się z takim problemem i
    czy wogole mi się należy ,może ktoś miał podobną sytuację?
    -pękł wężyk doprowadzxający wodę do kranu ,ktory trzeba samemu wymieniac co 4
    lata ok. sasiad wymienial 11 lat temu.
    -w PZU powiedzieli ze sasiadl mogl wymienic ale nie musial (wiec jest to
    zdarzenie losowe) ale jak zdarzenie losowe to tym bardziej powinni przyznać.
    -my nie mamy ubezpieczenia ale ubezp. sasiada pokrywa os. 3-cie
    -dzwonilam do pzu na infolinie i tam dowiedzialam sie ze powinnam
    dostac,przeczytala mi caly punkt w ktorym jest to opisane (zdaje sie 6 ,punkt
    2) ale powiedziala też ze kazdy moze to inaczej rozpatrzyć.

    Czy moge wziasc jakis papierek np;ze spoldzielni mieszkaniowej ze oni tych
    wezykow nie wymieniaja i ze to trzeba na wlasna reke wymieniac? I czy moge
    powolac sie wlasnie na ten punkt o zalaniach? Jak napisac takie odwolanie?Nie
    mam pojecia zielonego! a szkody sa straszne i to w calym mieszkaniu, nawet w
    kiblu
    • A co Cię interesuje głupi wężyk.Zostałaś zalana i masz prawo do tzw.likwidacji
      szkody,czyli mieć to co przed zalaniem.Żadasz od sąsiada,bo to on zalał i dalej
      to jego problem.Niech targuje się z ubezpieczycielem i innymi.To nie Twój problem.
      • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 14:19
        no wlasnie, wszyscy mowia ze to jego problem, i ze powinnismy dostac to
        odszkodowanie. niestety sasiad jak wychodzil z pzu machnal reka i powiedzial "
        narazie" zadnego wytlumaczenia, nic co mozna by jescze zrobic.
        Jak napisac to odwolanie, co tam wpisac, na co sie powolac?
        • Gość: echo IP: *.retsat1.com.pl 02.05.07, 14:37
          Ale odwołanie do czego? Masz jakąś decyzję, czy tylko machnięcie ręką sąsiada po wyjściu z PZU?
          Mnie ostatnio zalał sąsiad - tez w miarę miły. W PZU należy zgłosić szkodę, wypełnić dodatkowo formularz, który opisuje co się zadziało i dlaczego. W ciągu 14 dni przychodzi likwidator oglądać co się zadziało, a potem max 14 dni i masz decyzję o odszkodowaniu i kaskę na koncie. Ja uważałam, że dostałam za mało, napisałam wtedy odwołanie - takie proste, własnymi słowami z czym się nie zgadzam i dlaczego - i po 10 dniach miałam dodatkowe pieniądze.
          • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 15:29
            Wszystko bylo tak jak opisalas.Dostalam dezyzję że nie należy nam sie
            odszkodowanie.Dziś sasiad z moim mężem byli w PZU ,pytali co i dlaczego, ale
            tylko tyle uslyszeli ze sie nie nalezy bo to nie wina sasiada.
            • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 16:25
              Przepisz, uzasadnienie dezyzji PZU o odmowie wypłaty odszkodowania.
              Przekonamy się co znowu wymyślili:))).
            • Gość: eho IP: *.retsat1.com.pl 02.05.07, 16:40
              Hmm, chyba coś w PZU zamotali, bo ja miałam identyczne zdarzenie - tzn. też pękł ten "srebrny" wężyk u sąsiada co doprowadza wode do kranu. Tyle, że i ja miałam polisę w PZu i sąsiad w PZU. Szczerze mówiąc nie wiem z czyjej polisy to poszło, czy z mojej czy sąsiada, bo w decyzji nic o tym nie ma.
              Pamiętam, że likwidator coś mówił o tym, że gdyby ten wężyk miał mniej niż 2 lata, to trzeba by dochodzić odszkodowania od producenta (gwarancja), ale na szczęście urządzenie było starsze.

              Jak możesz to rzeczywiście wpisz na forum uzasadnienie z decyzji.

        • Niech sąsiad nie rżnie głupa.Woda poszła od niego i on ma sprawę załatwić.Dla
          Ciebie pzu nie jest stroną.Powiedz krótko sąsiadowi - masz załatwić sprawę,bo
          spotkamy się w sądzie.

          Odpowiedzalnym materialnie jest sąsiad.To,że ubezpieczył się,to jego sprawa.
          • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 18:53
            Dotyczy:szkody powstalej w pana mieszkaniu na skutek pekniecia wezyka przy
            zlewie w dn .27.03.2007 r. w mieszkaniu pana X zam. w ...
            centrum likwidacji szkod i ocenyryzyka w bialymstoku zawiadamia iz roszczenie o
            odszkodowanie za w/w szkode postanowilo oddalic.
            rozstrzygniecia wydano w oparciu o &4 pkt 4 w zw. z &6 ust.1 i ust.2 pkt1
            ogolnych warunkow ubezpieczenia mieszkan zatwierdzonych uchwala zarzadu pzu sa.
            nr UZ/205/99 z dn. 2 wrzesnia 99 r ze zmianami zatwierdzonymi uchwala zarzadu
            pzu sa. nr UZ/497/2003 z dn. 7 pazdziernik 2003.
            w siwetle przepisow o ktorych mowa wyzej na podstawie umowy
            ubezpieczenia-zakresem odpowiedzialnosci ubezpieczenia objete sa szkody powstale
            m. innymi w nastepstwie zdarzenia w zwiazku z ktorym ubezpieczony zobowiazany
            jest do naprawienia szkody osobowej badz rzeczowej wyrzadonej os. 3. umowa
            ubezpieczenia mieszkania obejmuje rowniez ubezpieczenie odpowiedzialnosci
            cywilnej ubezpieczajacego oraz osob bliskich pozostajacych z ubezpieczajacym we
            wspolnym gospodarstwie domowym jezeli w wyniku zdarzenia objetego umowa
            ubezpieczenia os. 3-cia doznala szkody osobowej lub rzeczowej.
            ubezpieczeniem odpowiedzialnosci cywilnej objete sa szkody powstale na terenie
            nieruchomosci na ktorej znajduje sie ubezpieczone mieszkanie spowodowane miedzy
            innymi w skutek uzytkowania mieszkania okreslonego w polisie, w tym za szkody
            wyrzadzone posiadaczom innych mieszkan w nastepstwie nieumyslnego pozostawienia
            otwartych kranow w urzadzeniach wodno-kanalizacyjnych lub zalania z innych przyczyn.
            w przedmiotowej szkodzie ustalono ,iz zalanie pana mieszkania nastapilo na
            skutek pekniecia wezyka doprowadzajacego wode do zlewu w mieszkaniu nalezacym
            do pana sasiada.
            w zwiazku z tym iz odpowiedzialnosc za szkody spowodowane przelaniem sie wody w
            budynku z lokalu polozonego wyzej do lokalu polozonego nizej opiera sie na
            zasadzie winy, tzn na podstawie art. 415 kodeksu cywilnego,a nie na zasadzie
            ryzyka przewidzianej w art.433 k.c. , a w postepowaniu likwidacujnym nie
            wykazano ,iz pekniecie wezyka spowodowane bylo chocby najmniejszym stopniem
            zaniedbania ktore bylo powodem wydostania sie wody z mieszkania zajmowanego
            przez pana sasiada - winy bowiem nie mozna domniemywac z powodu samego faktu
            powstania zalania (art. 415 k.c w zw.z art. 6 k.c)-postanowiono jak na wstepie.
            na podstawie art. 16 ust. 3 z dnia 22.05.2003. dzialalnosci ubezpieczeniowej
            pzu sa. zobowiazany jest poinformowac o mozliwosci dochodzenia roszczen takze
            na drodze sadowej.
            • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 19:10
              dodam że sasiad napisal wczesniej na kartce ze to wyniklo z jego winy, ze to on
              nie wymienil wezyka. ale nie dopisal ze widzial wczesniej ze z niego kapie.
            • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 19:42
              Zgodnie z tym co napisano w uzasadnieniu:
              "ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej objęte są szkody powstałe na terenie
              nieruchomości na której znajduje się ubezpieczone mieszkanie spowodowane między
              innymi w skutek UżYTKOWANIA MIESZAKANIA określonego w polisie, w tym za szkody
              wyrządzone posiadaczom innych mieszkań w następstwie nieumyślnego pozostawienia
              otwartych kranów w urządzeniach wodno-kanalizacyjnych lub zalania z INNYCH
              PRZYCZYN".

              Przecieram oczy ze zdziwienia, że można pisać jedno, a robić drugie.
              Myślę, że to tylko w Białymstoku pracują tacy idioci.

              Kodeks cywilny wyraźnie stanowi w art. 433:
              Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek
              przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto POMIESZCZENIE ZAJMUJE,
              chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy
              poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi
              odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.

              Ponieważ szkoda nie nastąpiła na skutek siły wyższej, a tym bardziej z Pani winy
              - sąsiad odpowiedzialny jest za tę szkodę!

              Art. 822. Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład
              ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za
              SZKODY WYRZADZONE osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę
              ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa
              ubezpieczenia.

              Co ważne w art. 807.§ 1 czytamy:"postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia
              lub postanowienia umowy ubezpieczenia SPRZECZNE z przepisami niniejszego tytułu
              są NIEWAZNE, chyba że dalsze przepisy przewidują wyjątki". (w tym przypadku
              wyjątków nie ma)

              PZU jeżeli uważa, że do szkody przyczynił się producent "wężyków" może dochodzić
              od niego roszczenia regresowego (ale z chwilą wypłaty odszkodowania!).
              (Art. 828.§ 1. Jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania
              przez zakład ubezpieczeń roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej
              odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na zakład ubezpieczeń do
              wysokości zapłaconego odszkodowania[...]).

              Nie ma żadnych podstaw do odmowy wypłaty odszkodowania!

              Prosże napisać odwołanie.
              To na razie najtańsza droga!
              W razie czego proszę wracać na forum jak bumerang:)))
              Powodzenia

              • Ale poszkodowany nie jest stroną.To praktycznie spychotechnika.
                • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 20:19
                  Ale może bezpośrednio występować do ubezpieczyciela sprawcy.

                  W tym wypadku, to trudno, aby poszkodowany (Pani Kinga) odwoływał się do
                  sąsiada:))).
                  • To sąsiad zalał i on ma wyrównać szkodę.
                    • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 11:03
                      Tak powinno być.
                      Sąsiad z godziwym odszkodowaniem z PZU i kwiatami, w ciągu kodeksowych 30-tu
                      dni, powinien zjawić się u Pani Kingi i przeprosić ją za wyrządzoną szkodę.
                      Realia są nieco inne i póki co nie ma co bić piany.
                      Jesteśmy niby w EU, ale standardy w tej firmie nadal nawiązują do czasów komuny.




                      • Niestety czasami trzeba sąsiada przydusić,a nie odrabiać za niego pańszczyzny.
                        Sąsiad ma OC,i to jemu to ma ułatwić sytuację.Można podejżewać,że wykupił
                        tanie,z ograniczonym zakresem odpowiedzialności ubezpieczyciela i dlatego
                        problemy.Pzu jest firmą,która ma ofertę tanich,ale "małych" ubezpieczeń.
                        • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 21:42
                          Czy dochodziłeś kiedyś jako poszkodowany, odszkodowania w ramach ubezpieczenia
                          OC?
                          Np. wypadek samochodowy?
                          Chyba nie.
                          Najważniejsze w całej sprawie jest oświadczenie sprawcy, w którym uznaje swoją
                          winę (choć znam przypadki, że pomimo złożenia takiego oświadczenia
                          ubezpieczyciel próbuje wpływać w toku późniejszego postępowania na zmianę
                          oświadczenia, albo wykazać, że składający je nie był świadomy swojej winy
                          (działał pod wpływem błędu)).
                          W tym przypadku takie oświadczenie zostało złożone i trudno będzie je PZU
                          obalić.
                          Nie wymagaj od tego świata zbyt wiele!
                          Sąsiad, będąc ubezpieczonym, może najzwyczajniej wypiąć się na sąsiadkę, nawet
                          gdyby ta dochodziła roszczeń na drodze sądowej.
                          Jako ubezpieczony, z pozwem uda się do PZU i to będzie cały jego udział w
                          kompensowaniu szkody (nie liczę udziału w sprawie sądowej).
                          Bądź realistą.
                          Nie ma co powodować dodatkowych zadrażnień sąsiedzkich, w sytuacji gdy
                          PZU "pali głupa", a sąsiad i tak jest w porządku, bo pofatygował się do PZU,
                          złożył oświadczenie winy, udzielał wyjaśnień, udostępnił mieszkanie do oględzin
                          itd.
              • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 20:12
                ART 5 z nieba mi spadłeś!!!!!!!!!!
                Tylko teraz jak napisać to odwołanie?
                Możesz coś poradzić?
                Teraz już wszyscy wiemy i Pan Sąsiad i my że jednak nam się należy, z reszta od
                poczatku wiedziałam bo nawet Pan rzeczoznawca po protokole powiedzial ze do 2
                tyg czekamy na decyzje a pozniej 2 tyg na wyplacenie odszkodowania.( do czego
                nie doszło)
                Dziękuję Wam bardzo.
                • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 20:36
                  Wszystko zależy od zasobności portfela.
                  Nie sztuka napisać odwołanie.
                  Liczy się waga argumentów!
                  Jeżeli nie może sobie Pani pozowlić na fachową "windykację" odszkodowania należy
                  po prostu napisać, że nie zgadza się Pani z wydaną przez ....(dane na pieczęci
                  np. Inspektorat PZU w Koziej Wólce)decyzją odmawiająca wypłaty odszkodowania i
                  wnosi Pani o jej uchylenie i o ponowne rozpatrzenie sprawy.
                  Może Pani przytoczyć przepisy Kodeksu cywilnego, o których napisałem!
                  PS
                  Sądem nie ma co ich straszyć, bo oni zupełnie nie dbają o koszty (dalej rządzi w
                  PZU beton).
                  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 19:49
                    sasiad ma ubezpieczenie kompleksowe,czyli chyba wszystko.
                    • Przepraszam,ale to niewiele znaczy,istotny jest zakres odpowiedzialności.

                      Moim zdaniem to jednak sąsiad powinien za tym chodzić.Policz swoje straty i
                      sąsiad musi je wyrównać.Niestety to jego obowiązek.Wiem,że to może spowodować
                      nieporozumienia,ale trzeba być asertywnym i nie pracować za darmo.
                      • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 20:10
                        Wiem że to jego sprawa, ale on ani be ani me. ma ok 35 moze wiecej i trzeba mu
                        powiedziec co ma robic. stwierdzil ze jest mu przykro z tego powodu ze nie
                        dostalismy odszk. i ze nas zalal. w oddziale PZU siedzial i podnosil reke do
                        gory jak cos chcial powiedziec, z reszta malo co mowil, wysluchal tylko co maja
                        do powiedzenia, reszta zajal sie mąż -czyli dopytywaniem. ale co on moze, to nie
                        jego ubezpieczenie, a tamten siedzial i przygladal sie.
                    • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 21:22
                      Czy w decyzji jest klauzula o możliwości odwołania do Oddziału Okregowego za
                      pośrednictwem Inspektoratu, czy stwierdzenie, że jest ona ostateczna, a
                      dalszych roszczeń może pani dochodzić na drodze sądowej?
                      • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:29
                        na koncu jest tylko tyle :
                        "na podstawie art.16 ust.3 ustawy z dnia 22.05.2003r. dzialalnosci
                        ubezpieczeniowej PZU sa. zobowiazany jest poinformowac o mozliwosci dochodzenia
                        roszczen takze na drodze sadowej."
                        wszystko przepisalam wyzej. nic wiecej nie ma na tej kartce .

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.