Dodaj do ulubionych

wynajmujacy nie chce sie wyprowadzic, co robic?

02.03.08, 21:31
witam, prosze o pomoc - co zrobic z wynajmujacymi, ktorzy pomimo
dwukrotnynm wypowiedzeniu umowy najmu nie chca sie wyprowadzic? czy
mozna przyjsc z kilkoma znajomymi, wywalic ich graty na dwor i
zmienic zamki? czy moga mnie potem ciagac po sadach, ze im nie daje
za darmo mieszkac?
Edytor zaawansowany
  • Gość: CV* IP: *.chorzow.n4a.pl 03.03.08, 09:57
    > czy
    > mozna przyjsc z kilkoma znajomymi, wywalic ich graty na dwor i
    > zmienic zamki?

    Nie można. Naruszenie miru domowego - sprawa karna, możesz iść za to
    do więzienia. Chyba że jesteś tzw. znajomym królika, wtedy
    oczywiście możesz wszystko, bo żyjemy w państwie prawników.
    Legalnie możesz dwie rzeczy:
    1. złożyć do sądu pozew o eksmisję
    2. spróbować odciąć media
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 03.03.08, 10:28
    najlepsze jest odcięcie mediów
    wszystko inne - to pewne kłopoty...
    takie mamy kretyńskie regulacje
    pozdr
    al
  • Gość: BezStres IP: 193.243.147.* 03.03.08, 12:56
    Albo zatrudnij pięciu Ukraińców po 100S każdy. Tzw interwencja skuteczna...:)
  • Gość: maryla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 08:36
    madrosc i twardy łeb jak za czasow PRL-u z tego nigdy nie wyjdziemy.
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 13:08
    czy maja tymczasowy meldunek pod tym adresem?
  • Gość: Gość IP: 193.243.147.* 03.03.08, 13:20
    A to akurat nie ma znaczenia - żeby sie zameldować nie jest potrzebna zgoda
    właściciela (przy obecnym stanie prawnym). A miejsce zamieszkania - to jeszcze
    inna sprawa i wcale nie jest to tożsame z miejscem zameldowania (obojętnie czy
    czasowego czy stałego)
  • Gość: freehome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 13:55
    jak nie ma to goodbaye
  • Gość: CV* IP: *.chorzow.n4a.pl 03.03.08, 14:48
    Jak chcesz to "goodbaye" zrobić? Bo wyrzucić mieszkańców ci nie
    wolno. Jeśli mieszka, to podlega ochronie i już. Natomiast
    zameldowanie nie niesie za sobą żadnych skutków cywilnoprawnych. Ani
    jego brak. Meldunek jest tylko i wyłącznie *poinformowaniem* urzędu,
    gdzie się przebywa.
    A głupi "prawnik" rodem z PRL mąci wam w głowie.


    PS. Lokator oczywiście podlega obowiązkowi meldunkowemu jak każdy.
    W ciągu trzech dni od zamieszkania w nowym miejscu powinien pójść do
    urzędu, okazać umowę najmu i zameldować się.
    Ale to sprawa z innej beczki, bo z innej ustawy. Z tematem wątku nie
    ma to związku.
  • Gość: maryla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 15:56
    to ja przychodze do ciebie i sobie mieszkam i ty nic nie mozesz
    zrobic.I co mi zrobisz?
  • al9 03.03.08, 16:55
    maryla to nie podtsawne zajęcie tylko przebywanie na podstawie umowy
    najmu
    lokator podlega ochronie
    tak jest i już
    nie dyskutuj w przedmiocie o którym nie masz pojęcia...
    al
  • Gość: maryla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 19:10
    a ty dobrze i dokladnie czytaj watki.Moj dom moja twierdza i nie
    mana to bata.PRL juz dawno minal.Nie wszystko jest wspolne tylko
    kibel u Pażdżocha jest wspolny.A sprobowalbys nie wyprowadzic sie po
    wygasnieciu umowy lub jej wypowiedzeniu to wyladowalbys u Pażdziocha
    w w-c.Pa
  • Gość: lena IP: *.euro.net.pl 03.03.08, 21:03
    zamiast oglądac seriale i cytowac angielskie przyslowia
    postudiuj kilka lat, zrób aplikacje
    potem wroc na to forum
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 03.03.08, 14:14
    żeby sie zameldować nie jest potrzebna zgoda
    właściciela (przy obecnym stanie prawnym).
    --------------
    to nieprawda
    bez wlasciciela nie ma meldunku
    pozdr
    al
  • Gość: Gość IP: 193.243.147.* 04.03.08, 08:41
    Tak było za PRL - teraz już nie. Meldujesz się tam gdzie przebywasz. Takie masz
    prawo ale i obowiązek. Jeśli urzędnik odmówi Ci zameldowania - sprawa
    administracyjna.... Już były wyroki NSA w podobnych sprawach. Urzędnicy też
    czasami są z PRL....
  • Gość: GościuBlady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:38
    Przyjdzie 10 ludzi do urzędu meldunkowego i powie, że mieszka u
    ciebie. I co? Meldujących ich urzędników pochwalisz za postępowość?
    Ktoś musi potwierdzić pewne fakty. I tu właściciel jest od tego.
    No chyba, że tobie nie przeszkadza mieszkać z dodatkowymi 10
    osobami.... ;>)
  • al9 04.03.08, 09:55
    bo ustawa o której mówimy niedługo przestanie obowiązywać...
    I tak większość zapisów jest martwych...
    A rząd zapowiedział że los procedury meldunkowej jest przesądzony...
    I bardzo dobrze!
    Pozdr
    al
  • Gość: lena IP: *.euro.net.pl 04.03.08, 10:19
    meldunek nastepuje na oswiadczenie.
    wlasciciel nie ma nic do roboty
    (DzU 2006.139.933)
    oczywiscie poswiadczenie nieprawdy jest scigane karnie
  • Gość: lena IP: *.euro.net.pl 04.03.08, 10:21
    poprawka
    (DzU 2006.139.993)
  • irma223 04.03.08, 10:36
    wesi napisała:

    > witam, prosze o pomoc - co zrobic z wynajmujacymi, ktorzy pomimo
    > dwukrotnynm wypowiedzeniu umowy najmu nie chca sie wyprowadzic?
    > czy mozna przyjsc z kilkoma znajomymi, wywalic ich graty na dwor i
    > zmienic zamki? czy moga mnie potem ciagac po sadach, ze im nie
    > daje za darmo mieszkac?

    Wypowiedziałaś umowę najmu, więc już nie są najemcami, ale po
    zakończeniu umowy najmu jeśli - za twoją zgodą - mieszkają nadal,
    to "w razie wątpliwości poczytuje się, że umowa została przedłużona
    na czas nieokreślony".

    Jeżeli wypowiedzenie było zgodne z Ustawą o ochronie praw lokatorów,
    mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego, a termin
    wyprowadzki minął, a oni mieszkają i zalegają Ci z czynszem oraz nie
    płacą "odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu" (które
    powinno odpowiadać co do swojej wysokości wysokości czynszu, jaki by
    płacili), to przysługuje Ci ustawowe prawo zastawu na rzeczach
    ruhomych najemcy oraz osób pełnoletnich stale z nim w Twoim lokalu
    zamieszkujących.

    Czyli mówiąc po ludzku: Nie możeszz się z nimi szarpać, ani wyrzucać
    ich rzeczy na ulicę, ale możesz wejść pod ich nieobecność, zmienić
    zamki, zająć (w zastaw! aż zapłacą należność!) ich rzeczy ruchome i
    nie wydać ich im, aż zapłacą Ci wszystko, co są Ci winni. Po czym
    oddać im rzeczy przez drzwi i do widzenia.

    Chyba, że jesteś TBSem, spółdzielnią mieszkaniową, gminą itp. - to
    wtedy nie możesz i czeka Cię kołowrót z sądem, nakazem eksmisji,
    komornikiem, lokalami socjalnymi (może sąd im przyzna) itd.

    Albo jeśli wypowiedzenie, które im wręczyłaś (wysłałaś) nie
    spełniało ustawowych warunków.
  • Gość: jml13060 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 15:06
    " ... ale możesz wejść pod ich nieobecność, zmienić zamki, zająć (w
    zastaw! aż zapłacą należność!) ich rzeczy ruchome i nie wydać ich
    im, aż zapłacą Ci wszystko, co są Ci winni. Po czym oddać im rzeczy
    przez drzwi i do widzenia. "

    Zechcialabys podac zrodlo prawa sankcjonujace takie zachowanie ?

    Jak dla mnie ... opisujesz klasyczny przyklad kradziezy z wlamaniem.
    Dzieki za takie rady "do celi".

    Osoby zajmujace lokal mieszkalny po takim kryminalnym zajsciu moga
    stwierdzic, ze : na scianie w salonie wisiala oryginalna "Mona
    Lisa", "Bitwa pod Grunwaldem" i inne dziela o bezcennej wartosci
    artystycznej i historycznej, a w kasetce w sypiani byly brylanty o
    lacznej wadze 1000 karatow, 10 kg zlota, ... . I to wszystko im
    zabralas podczas wlamania. Domagaja sie zwrotu i odszkodowania.

    Oborn teze przeciwna teze jesli potrafisz.
  • irma223 04.03.08, 15:47
    Gość portalu: jml13060 napisał(a):

    > opisujesz klasyczny przyklad kradziezy z wlamaniem.

    Ta "kradzież z włamaniem" to wykonanie art. 670 Kodeksu cywilnego

    "USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. (z późn. zmianami)
    Kodeks cywilny

    Tytuł XVII
    Najem i dzierżawa
    Dział I
    Najem
    Rozdział I
    Przepisy ogólne
    Art. 670.
    § 1. Dla zabezpieczenia czynszu oraz świadczeń dodatkowych, z
    którymi najemca zalega nie dłużej niż rok, przysługuje wynajmującemu
    ustawowe prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do
    przedmiotu najmu, chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu.
    § 2. (skreślony).
    Art. 671.
    § 1. Przysługujące wynajmującemu ustawowe prawo zastawu wygasa, gdy
    rzeczy obciążone zastawem zostaną z przedmiotu najmu usunięte.
    § 2. Wynajmujący może się sprzeciwić usunięciu rzeczy obciążonych
    zastawem i zatrzymać je na własne niebezpieczeństwo, dopóki zaległy
    czynsz nie będzie zapłacony lub zabezpieczony.
    § 3. W wypadku gdy rzeczy obciążone zastawem zostaną usunięte na
    mocy zarządzenia organu państwowego, wynajmujący zachowuje ustawowe
    prawo zastawu, jeżeli przed upływem trzech dni zgłosi je organowi,
    który zarządził usunięcie."

    Co do "Mony Lisy" i brylantów, to właśnie o tym "własnym
    niebezpieczeństwie" mowi art. 671 par. 2 Kodeksu Cywilnego, dlatego
    warto zrobić to w asyście policji lub mieć przynajmniej postronnych
    świadków (na przykład sąsiadów). Może się też przyda jakaś
    dokumentacja zdjęciowa z wejścia i zajęcia (film?).
  • Gość: jml13060 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:45

    Do oceny tego, czy stosunek najmu lokalu mieszkalnego ustal, czy
    nadal wiaze strony, uprawniony jest sad powszechny. Sad ocenia, czy
    wypowiedzenie nastapilo zgodnie z procedurami zapisanymi w spec-
    ustawie "o ochronie praw lokatorow" (spec-ustawa jest nadrzednym
    prawem, o wiekszym stopniu szczegolowosci wobec ogolnych zapisow
    kodeksu cywilnego). Sad ocenia wzajemne roszczenia wynajmujacy-
    najemca. Sad moze przyznac lokatorowi prawo do lokalu socjalnego,
    jezeli przynajmniej jeden lokator przekroczyl wiek 75-lat to
    wypowiedzenie umowy najmu jest zwyczajnie nieskuteczne, ........

    Jednostronne (subiektywne) stwierdzenie przez wlasciciela, ze
    stosunek najmu byl ustal, wobec odmowy dobrowolnej wyprowadzki przez
    lokatora, nie uprawnia wlasciciela do samosadu - tj. do wkroczenia
    do lokalu, wymiany zamkow i zajecia rzeczy lokatora w poczet
    zaleglosci czynszowych. Kompetencje takie posiada tylko komornik i
    tylko na podstawie sadowego tytulu wykonawczego.

    W przytoczonych artykulach KC sa zapisane ogolne prawa wlasciciela.
    Nie jest napisane to, ze moze on egzekwowac te prawa wlasnorecznie.

    1. "... przysługuje wynajmującemu ustawowe prawo zastawu na rzeczach
    ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu, chyba że rzeczy
    te nie podlegają zajęciu ..." - PRZYSLUGUJE PRAWO. I co z tego ?

    2. "chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu" - skad wlasciciel moze
    wiedziec, czy dana rzecz podlega, czy nie podlega zajeciu ?

    3. "Wynajmujący może się sprzeciwić ... " - MOZE. Ale nie on
    decyduje.

    W tym kraju egzekucje z nieruchomosci wykonuje komornik sadowy ; co
    wiecej tylko komornik sadowy, w ktorego rejonie znajduje sie ow
    lokal.
  • irma223 04.03.08, 19:20
    Z Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o
    zmianie kodeksu cywilnego:

    "Art. 11.
    1. Jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu,
    wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić
    tylko z przyczyn określonych w ust. 2–5 oraz w art. 21 ust. 4 i 5
    niniejszej ustawy. Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności
    dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.

    2. Nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca
    kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, jeżeli
    lokator:

    1) pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny
    z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje
    obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia
    przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo
    wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi
    domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub

    2) jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie
    lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia
    go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i
    wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i
    bieżących należności, lub

    3) wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub
    jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub

    4) używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością
    rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4.

    3. Właściciel lokalu, w którym czynsz jest niższy niż 3 % wartości
    odtworzeniowej lokalu w skali roku, może wypowiedzieć stosunek najmu:

    1) z zachowaniem sześciomiesięcznego terminu wypowiedzenia, z powodu
    niezamieszkiwania najemcy przez okres dłuższy niż 12 miesięcy;

    2) z zachowaniem miesięcznego terminu wypowiedzenia, na koniec
    miesiąca kalendarzowego, osobie, której przysługuje tytuł prawny do
    innego lokalu położonego w tej samej miejscowości, a lokator może
    używać tego lokalu, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane
    dla lokalu zamiennego.

    4. Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca
    kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile
    zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi
    przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach
    takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel
    dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i
    opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi
    uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do
    lokalu zwalnianego.

    5. Nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca
    kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny
    lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a
    nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje
    prawo do lokalu, o którym mowa w ust. 4.
    (...)
    12. Jeżeli lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny
    na podstawie ust. 5, jest osoba, której wiek w dniu otrzymania
    wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie terminu, o
    którym mowa w ust. 5, nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego
    lokalu, w którym może zamieszkać, ani nie ma osób, które zobowiązane
    są wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie staje się
    skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora; przepisów art. 691 § 1
    i 2 Kodeksu cywilnego nie stosuje się.
    (...)
    Art. 13.
    1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko
    porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali
    w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku
    może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego
    uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.

    2. Współlokator może wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd
    eksmisji małżonka, rozwiedzionego małżonka lub innego współlokatora
    tego samego lokalu, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem
    uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.

    Art. 14.
    1. W wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd orzeka o uprawnieniu
    do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia
    wobec osób, których nakaz dotyczy. Obowiązek zapewnienia lokalu
    socjalnego ciąży na gminie właściwej ze względu na miejsce położenia
    lokalu podlegającego opróżnieniu.
    2. Jeżeli w wyroku orzeczono o uprawnieniu, o którym mowa w ust. 1,
    dwóch lub więcej osób, gmina jest obowiązana zapewnić im co najmniej
    jeden lokal socjalny.
    3. Sąd, badając z urzędu, czy zachodzą przesłanki do otrzymania
    lokalu socjalnego, orzeka o uprawnieniu osób, o których mowa w ust.
    1, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania przez nie z
    lokalu oraz ich szczególną sytuację materialną i rodzinną

    4. Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu
    socjalnego wobec:
    (...) (cała litania)

    7. Przepisu ust. 4 nie stosuje się do osób, które utraciły tytuł
    prawny do lokalu niewchodzącego w skład publicznego zasobu
    mieszkaniowego, z wyjątkiem osób, które były uprawnione do używania
    lokalu na podstawie stosunku prawnego nawiązanego ze spółdzielnią
    mieszkaniową albo z towarzystwem budownictwa społecznego."

    Wiek 75 lat obchodziłby autorkę wątku tylko wówczas, gdyby
    wypowiadała dlatego, że się chce wprowadzić, a lokatorzy jej z
    niczym nie zalegali.

    Do sądu składa powództwo wtedy, gdy istnieje sprzeczność
    interpretacji, czy najem jeszcze istnieje, czy nie, bądź, gdyby
    lokatorzy byli "kłopotliwi" i męczący, ale zalegać nie zalegali.

    Wtedy sąd nakazuje eksmisję, i jeśli autorka wątku nie jest TBSem,
    spółdzielnią mieszkaniową ani gminą to jej lokatorzy nie dostaną
    żadnego lokalu socjalnego, ale nie jej w tym głowa.

    Jeżeli autorka wątku nie jest nikim z powyższych, a zaszły
    okoliczności podane w art. 11 ust. 2 pkt. 2 i autorka wątku
    prawidłowo sporządziła wypowiedzenie (wcześniej upomnienie z
    dodatkowym 1-miesięcznym terminem) i termin wypowiedzenia minął, to
    może odzyskać normalnie władania nad swoim mieniem a przy tym
    skorzystać z dobrodziejstwa art. 670 i 671 Kodeksu Cywilnego - tyle,
    że zachowując należytą ostrożność procesową ("Mona Lisa"
    i "brylanty").

    Już parę lat temu znowelizowano tę okropną Ustawę o ochronie praw
    lokatorów nadając jej humanitarny kształt również w wersji dla
    właścicieli prywatnych, ale ludzie zapamiętali tylko to brzemienie
    wcześniejsze, które nam na długo zablokowało rynek najmu.
  • Gość: lena IP: *.euro.net.pl 04.03.08, 19:57
    zgadzam sie z uwagami.
    nie kwestionowalabym jednak praw przyslugujacych wynajmujacemu
    z tyt. pow. art. 670 i 671 kc, natomiast egzekucja tych praw
    to juz czynnosci egzekucyjne, zastrzezone w art. 759 kpc
    dla sadow i komornikow. i tyle w tym temacie.

    irma nie jest prawnikiem, czyta przepisy od kropki do kropki,
    interpretowac ich nie potrafi, brak jej glebszego zrozumienia
    systemu prawnego. watpie czy uda ci sie ja przekonac do swoich
    racji. good luck
  • irma223 04.03.08, 20:29
    Gość portalu: lena napisał(a):

    > nie kwestionowalabym jednak praw przyslugujacych wynajmujacemu
    > z tyt. pow. art. 670 i 671 kc, natomiast egzekucja tych praw
    > to juz czynnosci egzekucyjne, zastrzezone w art. 759 kpc
    > dla sadow i komornikow.

    Gdyby tak było, to cały przepis art. 670 i 671 KC nie miałby sensu,
    bo trzeba by przyjąć sytuację, że właściciel, choć, prawidłowo
    wypowiedział umowę i zachował terminy i ma na to dowody, to nie może
    odzyskac swojego mieszknaia ani skorzystać z prawa, którego - mimo
    tylu celowych nowelizacji do KC! - nikt nigdy z KC nie wykreślił.

    Chyba, że przyjąć taką sytuację: właściciel wypowiedział, lokatorzy
    mieszkają po upływie terminu wypowiedzenia i nie płacą (a "w razie
    wątpliwości poczytuje się, że umowa została przedłużona na czas
    nieokreślony", więc właściciel nieustająco wypowiada i sklada
    wniosek do sądu, opłaca (a jakże!), sądzi się 10 lat, (a lokatorzy
    mieszkają i nie płacą) po to, by po 10 latach jakiś komornik mógł w
    jego imieniu zająć w zastaw "rzeczy ruchome" lokatorów?

    No przecież to absurd!

    Gdyby intencją ustawodawcy było, by właściciele nie korzystali ze
    swoich urawnień wynikających z art,. 670 i 671 KC, to by go po
    prostu wykreślili juz dawno.

    Ale nie wykreślili, a powtórzyli jeszcze dodatkowo w:

    " Tytuł XXIX
    Odpowiedzialność, prawo zastawu i przedawnienie roszczeń i
    utrzymujących hotele i podobne zakłady

    Art. 850:
    Dla zabezpieczenia należności za mieszkanie, utrzymanie i usługi
    dostarczone osobie korzystającej z usług hotelu lub podobnego
    zakładu, jak również dla zabezpieczenia roszczenia o zwrot wydatków
    dla tej osoby poniesionych przysługuje utrzymującemu zarobkowo hotel
    lub podobny zakład ustawowe prawo zastawu na rzeczach wniesionych.
    Prawo to podlega przepisom o ustawowym prawie zastawu
    wynajmującego."
  • Gość: jml13060 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 20:57
    Tak :-))))

    to forum jest znane ... glownie z niekompetencji dyzurnego
    dyskutanta niby-prawnika o nicku "MlodyRentier".

    Polecam Ci inne forum GW - Prywatne - Polska i Swiat -
    nieruchomosci. Tam dyskutuja kamienicznicy, lokatorzy, zarzadcy,
    prawnicy - praktycy od wszelkich dziedzin zwiazanych z najmem lokali
    mieszkalnych. Jest tez strona www.kamienica.pl z dostepem do
    wszelkich informacji prawnych i praktycznych przeznaczonych dla
    kamienicznikow, lacznie z prawem miedzynarodowym, w szczegolnosci z
    informacjami nt. procesow przed ECHR w Strasbourgu.
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 05.03.08, 12:53
    kamienicznicy mają problemy zupełnie innej natury...
    o czym doskonale wiesz

    al
  • Gość: jml13060 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 20:49

    Masz racje 'leno'. To chyba nie ma sensu.

    Droga 'irmo'. Znam praktyke, kc i kolejne modyfikacje ustaw
    mieszkaniowych lepiej niz wiekszosc adwokatow i sedziow. Przeszedlem
    wszystkie tortury na drodze ku pozbyciu sie lokatorow z mojego domu.
    Przyznam, ze w chwilach depresji i desperacji myslalem o silowych
    rozwiazaniach. Gdybym sie nie opamietal, to pewnie pisalbym do
    Ciebie z wiezienia.

    Teraz finiszuje - jestem juz na etapie postepowania eksmisyjnego i
    odszkodowawczego (od gminy za niedostarczenie lokalu socjalnego). W
    swoim postepowaniu nauczylem sie brac pod uwage niedouczenie
    sedziow, ich lenistwo, czytanie dokumentow w aktach bez zrozumienia,
    lub w ogole pozostawianie ich bez przeczytania, pro-lokatorskie
    nastawienie sedziow, rozmaite tricki adwokackie, gubienie dokumentow
    przez kancelarie sadowe, dezinformacje, lewe ekspertyzy, lipne
    zaswiadczenia lekarskie, itd ....

    Zapewniam Cie, ze silowe rozwiazania zle sie koncza. Na tym forum
    jest paru 'kozakow' propagujacych idee zaproszenia do prywatnej
    eksmisji barczysto-lysych troglodytow z maczetami, kastetami,
    gnatami, ... Takie rozwiazanie niczym sie nie rozni od wejscia do
    lokalu pod nieobecnosc lokatorow, wymiany zamkow w drzwiach,
    aresztowania rzeczy pod zastaw. Jakby tak ktos zrobil, to gwarantuje
    lokatorowi wygrana w sadzie i duuuze odszkodowanie od sprawcy, a byc
    moze sankcje karna bez zawieszenia.

    Na tym forum uparcie tlumacze dyskutantom, ze wynajmowanie
    mieszkania/domu (rowniez tzw. okazjonalne) jest dzialalnoscia BARDZO
    ryzykowna w obecnym stanie prawa. Ustawa "o ochronie" nadal jest
    bardzo niekorzystna dla wynajmujacego, a jej zlagodzenie to tylko na
    niby, pozory. Wynajmujacy mieszkania jakos nie biora pod uwage
    czynnika ryzyka biznesowego i ryzykuja. Potem sie dziwia, ze
    lokatorzy nie chca sie wyprowadzic i pojawiaja sie klopoty z
    odzyskaniem lokalu.

    "Dobry zwyczaj nie pozyczaj" (tj. nie wnajmuj).
  • irma223 04.03.08, 21:10
    Gość portalu: jml13060 napisał(a):

    > Przeszedlem wszystkie tortury na drodze ku pozbyciu sie lokatorow
    > z mojego domu.

    Współczuję

    > Przyznam, ze w chwilach depresji i desperacji myslalem o silowych
    > rozwiazaniach.

    Powtarzam: absolutnie nie wolno się szarapać - żadnych barczystych
    itp.

    > Takie rozwiazanie niczym sie nie rozni od wejscia do
    > lokalu pod nieobecnosc lokatorow, wymiany zamkow w drzwiach,
    > aresztowania rzeczy pod zastaw.

    A to właśnie jest różnica. Można też np. wynająć notariusza do
    sporządzenia protokołu z zajęcia rzeczy w zastaw.
    Naprawdę kilku świadków (byle niespokrewnionych z właścicielem ani
    lokatorem), protokół, może spis rzeczy, dokumentacja zdjęciowa i
    powinno być OK.

    PO TO TEN PRZEPIS JEST, A JAK LUDZIE O NIM NIE WIEDZĄ I NIE
    KORZYSTAJĄ, TO SAMI SOBIE STWARZAJĄ PROBLEMY.


    A że policja i straż miejska nie zna przepisów to już calkiem inna
    historia: przepis jest i jest po to, by z niego korzystać - w razie
    potrzeby.

    www.nieruchomosci.beck.pl/index.php?cid=14&id=683&mod=m_artykuly

    dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2273174.html
    "Wtedy właściciel otworzył swoim kluczem drzwi wynajmowanego
    mieszkania, wszedł do środka, chwycił w pół dziewczynę pana Jerzego
    (która z nim mieszkała) i wyrzucił ją na korytarz.

    Zamontował w drzwiach nowy zamek i poszedł. W zamkniętym mieszkaniu
    zostały rzeczy pana Jerzego, m.in. 7 tys. zł w gotówce, nowy laptop
    wart 6,5 tys. zł oraz telewizor.

    Na komisariacie

    Pan Jerzy poszedł na policję, a ta wezwała pana Janka. Właściciel
    mieszkania stwierdził że:

    • miał prawo zająć rzeczy, bo lokator mu nie płacił. Powołał się
    przy tym na art. 670 kodeksu cywilnego „dla zabezpieczenia czynszu
    oraz świadczeń dodatkowych, z którymi najemca zalega nie dłużej niż
    rok, przysługuje wynajmującemu ustawowe prawo zastawu na rzeczach
    ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu”;

    • wyrzucając dziewczynę na korytarz, wręczył jej wypowiedzenie;

    • wyda rzeczy, ale chce 4 tys. zł (na tyle wyliczył zadłużenie pana
    Jerzego). Zapytany o wręczone wcześniej 1,5 tys. zł stwierdził, że
    nigdy nie dostał tych pieniędzy;

    Policjanci wymogli na panu Janku zwrot rzeczy. Właściciel przywiózł
    je w plastikowych workach na śmieci. W środku było trochę ubrań i
    pościel. Laptopa ani pieniędzy pan Janek "nie widział", a w
    mieszkaniu ich "nie było".

    Prokuratura umorzyła śledztwo, nie stwierdziwszy znamion
    przestępstwa. Pan Jerzy długu nie zwrócił. A z panem Jankiem
    procesuje się w sądzie."

    Policja durna (jak zwykle, ale pan Janek przynajmnie mieszknaie
    odzyskał.

    Prokuratura - jak widać - przestępstwa nie stwiedziła - czyli odbyło
    się zgodnie z prawem.

    Więc panu Jankowi jak widać więzienie nie groziło. Prawo jest
    prawem - dla obywatela.
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 05.03.08, 12:47
    Droga 'irmo'. Znam praktyke, kc i kolejne modyfikacje ustaw
    mieszkaniowych lepiej niz wiekszosc adwokatow i sedziow. Przeszedlem
    wszystkie tortury na drodze ku pozbyciu sie lokatorow z mojego domu.
    Przyznam, ze w chwilach depresji i desperacji myslalem o silowych
    rozwiazaniach. Gdybym sie nie opamietal, to pewnie pisalbym do
    Ciebie z wiezienia.
    ------------------------------
    jml masz racje ale irma również...
    tych kozaków o których piszesz jakoś sobie nie przypominam :-))

    przyznaję, że sądy podchodziły do spornych kwesti w spsób rażąco
    lekceważący prawa właścicieli...
    ale powoli sie to zmienia (może dlatego, że coraz więcej prawników
    ma sporo nieruchomości i równiez je wynajmują?)
    w dużych miastach atmosfera zmiania się - i tu irma ma rację
    całkowicie natomiast się z Tobą nie zgadzam, że wynajem - na dłuższą
    metę - jest ryzykowny... Oprócz pośrednictwa w obrocie
    nieruchomościami od lat wynajmuję sowje nieruchomości - właściwie
    nie mam z tym żqadnych kłopotów... Moze to kwestia szczęścia, może
    starannych umów, może selekcji najemców...
    Pozdr
    al
  • Gość: lena IP: *.euro.net.pl 04.03.08, 21:33

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.