Dodaj do ulubionych

Ponadzorowskie dołki....helpp!!!

IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.08, 21:13
I co ja mam teraz zrobić?
Był nadzór, kazali zrobić to, tamto, siamto. Wykonaliśmy już te
prace, czekamy na kontrolę.
Dom w zabudowie szeregowej, z nadamym numerem i ulicą, wpisany w
rejestr nieruchomości mieszkalnych. R E M O N T U J E M Y go.
Podczas oględzin (bo to były oględziny), panowie inspektorowie
powiedzieli, że albo zrobimy projekt albo będziemy wynajmować do
kolejnych prac wykonawców posiadających uprawnienia do wystawiania
dokumentacji technicznych i należących do izby budowlanej (w skrócie
nazwa). Poagdaliśmy i dziś poszłam zapoznać się z protokołem
pokontrolnym, a tam widnieje jak wół, że zadeklarowaliśmy się
wykonać projekt! A my nic takiego nie zadeklarowaliśmy! Pod
protokołem widnieje podpis męża.
I teraz, czy chodzi o projekt dom? Taki sam jaki robi się do budowy
nowego domu? Czy jakiś inny rodzaj projektu (np. remontów-
modernizacji) tylko w określonym zakresie?
Prace budowlane jakie musimy wykonać pod nadzorem o jakich nas z
góry poinformowali inspektorzy to: budowa komina, wymiana bel
sufitowych (nie dachowych)-w tym, że użyjemy dokladnie takich samych
bel a albo umieścimy je w tym samym miejscu albo zaraz obok starej,
założenie okna tarasowego (wiąże się to z poszerzeniem części
ściany) i budowa dopływu kanalizacji do znajdującej się na naszym
terenenie rury kanalizacyjnej, na co mamy już warunki z urzędu
komunalnego.
Nie stać nas na wykonanie projektu domu, zresztą wydaje mi sie to
kompletnie niepotrzebne. Skoro zamierzamy zatrudnić jedną firmę z
uprawnieniami i oni wykonają wszystkie prace.
To po cholerę mi ten projekt! Czy możemy się odwołać od
rzekomo "naszej" decyzji?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Leopard IP: 193.243.147.* 13.05.08, 08:16
    Twój remont ewidentnie wymaga projektu !!! Podczas tego remontu dochodzi do
    zmiany elementów konstrukcyjnych oraz kubatury budynku.
    Zapewne panowie inspektorzy sugerowali Ci przymknięcie oka jeśli zatrudnisz ich
    kolegów, ale Twój mąż się nie domyślił... To takie polskie głupie cwaniactwo i
    łapówkarstwo, które pokutuje w Polakach jeszcze od czasów PRL-u.
    Niestety jeśli stać Cię na remont - musi Cię także być stać na projekt.
    Potrzebna jest inwentaryzacja obiektu i projekt architektoniczny dotyczący
    wykonywanych zmian. Jeśli nie są to wielkie zmiany to znajdziesz architekta,
    który zrobi Ci to za 2-3 tyś (potrzebny też będzie konstruktor).

    Od decyzji (a raczej to chyba jest postanowienie?) możesz się odwołać - ale
    tylko po to, żeby wydłużyć termin na przygotowanie dokumentacji. Ale z drugiej
    strony trudno będzie Ci znaleźć oparcie prawne tego odwołania.
  • irma223 13.05.08, 12:10
    Gość portalu: Zdołowana napisał(a):

    > I co ja mam teraz zrobić?
    > Był nadzór, kazali zrobić to, tamto, siamto. Wykonaliśmy już te
    > prace, czekamy na kontrolę.
    > Dom w zabudowie szeregowej, z nadamym numerem i ulicą, wpisany w
    > rejestr nieruchomości mieszkalnych. R E M O N T U J E M Y go.

    Remont - w rozumieniu Prawa Budowlanego - to odtworzenie stanu
    pierwotnego.

    To, co robicie, to przebudowa (rozbudowa), ze zmianami
    konstrukcyjnymi (układ obciążeń)

    > Podczas oględzin (bo to były oględziny), panowie inspektorowie
    > powiedzieli, że albo zrobimy projekt albo będziemy wynajmować do
    > kolejnych prac wykonawców posiadających uprawnienia do wystawiania
    > dokumentacji technicznych i należących do izby budowlanej (w
    > skrócie nazwa).

    To znaczy źle ich zrozumieliście: nie albo-albo, tylko i jedno i
    drugie.

    Musicie zlecić uprawnionemu projektantowi, należącemu do PZITB
    wykonanie projektu rozbudowy, a do wykonania zatrudnić uprawnionego
    kierownika budowy (inżynier lub technik budownictwa, posiadający
    uprawnienia wykonawcze, należący do PZITB).

    Nie ma żadnych przeszkód prawnych, by kierownik budowy był
    równocześnie projektantem (często budowlańcy mają uprawnienia i
    projektowe i wykonawcze), więc możecie poszukać osoby, która i
    opracuje Wam projekt i poprowadzi kierownictwo budowy.

    > Poagdaliśmy i dziś poszłam zapoznać się z protokołem
    > pokontrolnym, a tam widnieje jak wół, że zadeklarowaliśmy się
    > wykonać projekt!

    Żadna łaska - Wasz obowiązek, inaczej nie dostaniecie pozwolenia na
    przebudowę. Jeśli już ja wykonaliście lub zaczęliście wykonywać
    inspektorzy nadzoru budowlanego powinni byli nakazać Wam
    przywrócenie stanu pierwotnego. Jeśli zamiast tego pozwolili Wam
    spróbować sprawę ulegalnić, to bądźcie im wdzięczni.

    > A my nic takiego nie zadeklarowaliśmy! Pod
    > protokołem widnieje podpis męża.

    To zadeklarowaliście czy nie?

    > I teraz, czy chodzi o projekt dom? Taki sam jaki robi się do
    > budowy nowego domu? Czy jakiś inny rodzaj projektu (np. remontów-
    > modernizacji) tylko w określonym zakresie?

    Za podstawę projektant musi wziąć cały stan istniejący: albo już
    jest jakiś projekt zgodny z rzeczywistością, na którym można tylko
    ponanosić projektowane zmiany, albo projektant musi wykonać taki
    projekt na podstawie przeprowadzej przez siebie inwetaryzacji
    (pomiarów) i na ten wykonany przez sibei projekt ponanosić (na
    czerwono) planowane zmiany.

    > Prace budowlane jakie musimy wykonać pod nadzorem o jakich nas z
    > góry poinformowali inspektorzy to: budowa komina, wymiana bel
    > sufitowych (nie dachowych)-w tym, że użyjemy dokladnie takich
    > samych bel a albo umieścimy je w tym samym miejscu albo zaraz obok
    > starej, założenie okna tarasowego (wiąże się to z poszerzeniem
    > części ściany) i budowa dopływu kanalizacji do znajdującej się na
    > naszym terenenie rury kanalizacyjnej, na co mamy już warunki z
    > urzędu komunalnego.
    > Nie stać nas na wykonanie projektu domu,

    Stać Was na przebudowę, a nie stać Was na proojekt?

    > zresztą wydaje mi sie to kompletnie niepotrzebne.

    To Tobie sie tak tylko wydaje

    > Skoro zamierzamy zatrudnić jedną firmę z
    > uprawnieniami i oni wykonają wszystkie prace.

    No widzisz - mjak mają wszystkie uprawnienia to i do projektowania
    też. Bez projektu i bez pozwolenia na budowę na przebudowę firma nie
    wykona prac, bo nie będzie chciała ryzykować tymi uprawnieniami,
    jakie posiada.


    > To po cholerę mi ten projekt! Czy możemy się odwołać od
    > rzekomo "naszej" decyzji?

    Możecie, ale nic Wam to nie da.

    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > Twój remont ewidentnie wymaga projektu !!! Podczas tego remontu
    > dochodzi do zmiany elementów konstrukcyjnych oraz kubatury
    > budynku.

    Święta prawda.

    > Zapewne panowie inspektorzy sugerowali Ci przymknięcie oka jeśli
    > zatrudnisz ich kolegów, ale Twój mąż się nie domyślił...

    Niczym nie poparte oskarżenia: być może inspektorzy byli po prostu
    miłosierni.


    > Niestety jeśli stać Cię na remont - musi Cię także być stać na
    > projekt. Potrzebna jest inwentaryzacja obiektu i projekt
    > architektoniczny dotyczący wykonywanych zmian. Jeśli nie są to
    > wielkie zmiany to znajdziesz architekta, który zrobi Ci to za 2-3
    > tyś (potrzebny też będzie konstruktor).
    >
    > Od decyzji (a raczej to chyba jest postanowienie?) możesz się
    > odwołać - ale tylko po to, żeby wydłużyć termin na przygotowanie
    > dokumentacji. Ale z drugiej strony trudno będzie Ci znaleźć
    > oparcie prawne tego odwołania.


    Dokładnie tak.
  • Gość: Zdołowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.08, 21:33
    Ale my nic nie mamy zamiaru przebudować! Tylko poszerzenie okien i
    komin będą nowymi elemantami. Nie zmieni się ani kubatura ani układ
    architektoniczny budynku. Chcemy odtworzyć dawny stan budynku.
    Tak, nie stać nas na takie koszty ponieważ i tak dostaniemy ledwo
    osiąglaną kasę z kredytu, o ktory dopiero będziemy się starali.
    Każdy dodatkowy koszt to dla nas oddalenie wizji dokończenia
    remontu. Z oszacowania potrzebujemy 70 tyś na dokończnie.
  • Gość: Zdołowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.08, 21:43
    I jak to w końcu jest, w prawie budowlanym widniej zapis, że
    pozwolenie na budowę nie wymaga budowa "przyłączy do budynków:
    elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych,
    cieplnych i telekomunikacyjnych;"
    To dlaczego mamy się starać o pozowlnie na budowę tego przyłącza?

  • Gość: Zdołowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.08, 21:47

    Sory za tyle pytań, ale rozumie, ze skoro muszę wykonać projekt to i
    zatrudnić kierownika budowy????? To ile taki kierownik bierze? Płaci
    mu się w jakiś określonych terminach, czy jednorazowo?
  • irma223 13.05.08, 22:28
    A to ta fachowa firma nie oferuje swojego kierownika budowy?
  • Gość: Leopard IP: 193.243.147.* 14.05.08, 07:30
    Przyłącza nie wymagają pozwolenia ale wymagają zgłoszenia - a właśnie jeśli
    chodzi o przyłącza to właśnie trzeba się "trochę nachodzić".
    "W zgłoszeniu należy określić rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót
    budowlanych oraz termin ich rozpoczęcia. Do zgłoszenia należy dołączyć
    oświadczenie, o którym mowa w art. 32 ust. 4 pkt 2, oraz, w zależności od
    potrzeb, odpowiednie szkice lub rysunki, a także pozwolenia, uzgodnienia i
    opinie wymagane odrębnymi przepisami."

    Co do zmian - Twoje "małe zmiany" jak na przykład poszerzenie okna budowa
    komina, czy wymiana bel sufitowych (!!!) to poważne zmiany ingerujące w
    konstrukcje budynku.
    Powiedz czy masz jakieś założenia konstrukcyjne, obliczenia, czy też robisz to
    "na oko", na oko fachowca który mówi, że: "u znajomego tak robił i się nie
    zawaliło" ???.

    I jeszcze drobna uwaga - nie wierz tak na słowo kierownikowi budowy w sprawie
    jego uprawnień do sporządzenia projektu. Wielu kierowników ma takie uprawnienia
    (jeszcze z czasów PRL) ale to nie wystarcza - muszą przynależeć oprócz Izby
    Budownictwa do Izby Architektów. Jakoś wielu z nich tego nie rozumie :)
  • irma223 14.05.08, 08:09
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > I jeszcze drobna uwaga - nie wierz tak na słowo kierownikowi
    > budowy w sprawie jego uprawnień do sporządzenia projektu. Wielu
    > kierowników ma takie uprawnienia (jeszcze z czasów PRL) ale to nie
    > wystarcza - muszą przynależeć oprócz Izby Budownictwa do Izby
    > Architektów. Jakoś wielu z nich tego nie rozumie :)


    Szczegółowy zakres uprawnień jest podany na dokumencie
    potwierdzającym te uprawnienia: tam jest dokładnie podane, do czego
    te uprawnienia są - czy z czasów PRL czy z RP.

    "Na słowo" wierzyć nie trzeba - projektant musi się okazać
    uprawnieniami i okazać zaświadczenie o przynależności do Izby
    (dlaczego konstruktor (nie architekt) miałby należeć do Izby
    Architektów - nie wiem. Czy architekci na zasadach wzajemności też
    się zapisują do do PZITB?).
  • Gość: Leopard IP: 193.243.147.* 14.05.08, 09:21
    > Szczegółowy zakres uprawnień jest podany na dokumencie
    > potwierdzającym te uprawnienia: tam jest dokładnie podane, do czego
    > te uprawnienia są - czy z czasów PRL czy z RP.

    To nie prawda, same uprawnienia nie wystarczą...
    Zakres uprawnień to tylko podstawa, żeby zapisać się na listę członków Izby
    (Architektów, Budownictwa).
    Natomiast, ażeby pełnić samodzielne funkcje techniczne trzeba być członkiem
    właściwej Izby (architekci - Izba Architektów, budowlańcy - Izba Inżynierów).
    Dodatkowo trzeba płacić ubezpieczenie OC .

    Prawo Budowlane mówi tak:
    "7. Podstawę do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie
    stanowi wpis, w drodze decyzji, do centralnego rejestru, o którym mowa w art.
    88a ust. 1 pkt 3 lit. a, oraz – zgodnie z odrębnymi przepisami – wpis na listę
    członków właściwej izby samorządu zawodowego, potwierdzony zaświadczeniem
    wydanym przez tę izbę, z określonym w nim terminem ważności."
  • irma223 14.05.08, 10:45
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > To nie prawda, same uprawnienia nie wystarczą...

    Nie piszę, że wystarczą.

    > Zakres uprawnień to tylko podstawa, żeby zapisać się na listę
    > członków Izby (Architektów, Budownictwa).

    Też nie tak.

    Uprawnienia są uprawnieniami, ale żeby móc obecnie z nich korzystać
    oprócz ich posiadania trzeba należeć do odpowiedniej Izby - i o tym
    pisałam.

    Każdy członek Izby w składce członkowskiej płaci też składkę
    ubezpieczeniową OC, więc już o konieczności ubezpieczenia dodatkowo
    nie piszę: jak ktoś przynależy do Izby to ubezpieczenie "z musu" ma.
  • Gość: Leopard IP: 193.243.147.* 14.05.08, 11:33
    Właśnie o tym dokładnie pisałem w swoim pierwszym poście :) Pisałem, żeby
    sprawdzić czy "chwalący" się posiadanymi uprawnieniami architektonicznymi
    kierownik budowy ma prawo do sporządzenia projektu arch. Bo jeśli nie przynależy
    do Izby Architektów - to nie może, a przynależność Izby Budownictwa nie
    wystarcza, żeby pełnić samodzielne funkcje techniczne w zakresie architektury.
    Lepiej od razu zapytać niż potem szukać architekta "do podpisu" i dodatkowo za
    to płacić (a swoją drogą jest to już poświadczenie nieprawdy)
  • irma223 14.05.08, 16:11
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > Lepiej od razu zapytać niż potem szukać architekta "do podpisu" i
    > dodatkowo za to płacić

    Konstruktorzy sami szukają architektów "do podpisu" - co to ma
    obchodzić zleceniodawcę, który płaci uzgodnioną cenę?
  • Gość: Leopard IP: *.kalisz.mm.pl 14.05.08, 18:36
    No wiesz podpisywanie się pod czymś czego się nie zrobiło to według KK
    przestępstwo, a według etyki architekta - zachowanie nieetyczne - czyli sad
    dyscyplinarny.
    Co innego szukanie do zrobienia branży, a co innego szukanie do podpisania się
    po gotowcem - bo to już przesada. Często się szuka architekta do podpisu - ale
    chodzi o podpis sprawdzającego (tam gdzie potrzebny jest autor plus
    sprawdzający). Ale to już inna sprawa.
  • irma223 14.05.08, 21:02
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > Nie do końca rozumiem - uważasz, że to dobrze?

  • irma223 14.05.08, 21:14
    Wyobraź sobie jednak ludzi, którzy przez kilkanaście/kilkadziesiąt
    lat projektowali samodzielnie na podstawie posiadanych uprawnień.
    Projektowali obiekty nieraz niezwykle skomplikowane, całe zakłady
    przemysłowe, budynki, osiedla.

    Może w PRL budownictwo nie było bardzo urozmaicone pod wględem
    architektonicznyn (chodzi o estetykę), ale budynki te mimo PRL-
    owskich wiecznych kłopotów materiałowych stały i stoją stabilnie i
    bezpiecznie po dziś dzień.

    W tej chwili ludzie ci - ze swą wiedzą i doświadczeniem - mogą nadal
    zaprojektować domek jednorodzinny czy zakład przemysłowy, ale nie
    mogą samodzielnie zaprojektować nawet poszerzenia drzwi czy
    wyburzenia ściany w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym - choć tego
    typu projekt bardziej dotyczy kwestii statyki niż architektury.

    Za to żaden przepis nie zabrania architektom projektować wszystkiego
    samodzielnie nie pytając konstruktorów, czy te wszystkie prześliczne
    architektonicznie pomysły pod względem konstrukcyjnym wytrzymają.

    Uważasz, że to dobrze?

    Choć prawdą jest, że rozsądni architekci szukają konstruktorów do
    konsultacji. Ale "konsultantów" nikt nie wpisuje do projektu.

  • Gość: Leopard IP: *.kalisz.mm.pl 14.05.08, 22:31
    Ależ mogą !!! Wystarczy tylko, że złożą wniosek do Izby Architektów
    o wpisanie na listę (jeśli oczywiście w uprawnieniach mają wpisane,
    że mogą projektować). Tylko dla nich "bólem" jest płacenie co
    miesiąc składki 60zł + OC - tak jak wszyscy architekci. Ale coś za
    coś. Podobnie jest z architektami, którzy załapali się ze swoimi
    uprawnieniami do konstrukcji - też muszą zapisać się do Izby
    Budownictwa.
    A swoją droga nie przesadzasz z tymi zdolnościmi budowlańców ?
    Popatrz na wielką płytę i np. klocki w centrum Warszawy ... To
    dzieło właśnie takich budowlańców, których nazwiska są powszechnie
    znane.
  • irma223 14.05.08, 23:37
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > Ależ mogą !!! Wystarczy tylko, że złożą wniosek do Izby
    > Architektów o wpisanie na listę (jeśli oczywiście w uprawnieniach
    > mają wpisane, że mogą projektować). Tylko dla nich "bólem" jest
    > płacenie co miesiąc składki 60zł + OC - tak jak wszyscy
    > architekci.

    Daj link do przepisów z wyjaśnieniem, bo jakoś mi się to z moją
    wiedzą nie zgadza.

    Myślę, ze znajomi konstruktorzy chętnie odżałują te 60 zł, bo więcej
    muszą (od dwóch lat) każdorazowo płacić "za podpis".
  • stproj 15.05.08, 09:08
    Przed rokiem 94 uprawnienia były wydawane troszkę inaczej. I tak konstruktor
    mógł mieć (oczywiście nie musiał) wpisane, że ma np:
    - uprawnienia nieograniczone do projektowania konstrukcji obiektów....
    - uprawnienia do projektowania architekt. (np.) domów jednorodzinnych o pow. ...
    Jeśli takie coś ma - jest to podstawa do wpisu na centralną listę arch. i wpis
    do Izby Architektów.
    Ale niestety dodatkowe uprawnienia były przeważnie ograniczone (i to bardzo)
    - ale jakieś pierdoły zawsze można zrobić..

    A swoją droga co Ci konstruktorzy projektują, że tak "muszą płacić"?
    Może źle ich zrozumiałaś - może płacą za podpis sprawdzającego (architekta i
    konstruktora) - przy większych projektach jest to wymagane.
  • irma223 15.05.08, 10:10
    Czy

    1. przebudowa instalacji gazowej w 1 (słownie: jednym) mieszkaniu w
    domu wielorodzinnym

    2. poszerzenie przejścia pomiędzy pokojami w 1 (słownie: jednym)
    mieszkaniu w budynku wielorodzinnym

    3. przeróbka pomieszczenia mieszkalnego na pomieszczenie użytkowe
    (biuro)

    jest "skomplikowaną" architekturą czy nie?


    Czy jest bardziej skomplikowaną niż samodzielne zaprojektowanie
    zakładu przemysłowego?

    Albo niż samodzielne zaprojektowanie osiedla domków jednorodzinnych
    (domek wolno, kilka domków też)?

    > A swoją droga co Ci konstruktorzy projektują?

    Każda d...perela w budynku wielorodzinnym stała się od kilku lat
    niedostępna. Wcześniej przez kilkadziesiąt lat (również w wolnej
    Polsce) spokojnie przyjmowano ich projekty bez żadnych zastrzeżeń -
    takze w budynkach wielorodzinnych.

    Natomiast bardzo prosze o link do przepisów, ktore zmuszałyby
    inwestora do zapewnienia projektowania konstrukcji przez
    konstruktora - bo wedle mojej wiedzy projekt budowlany spokojnie
    może zaprojektować "z natury" uprawniony do wszystkiego pięknoduch-
    architekt, który ma o konstrukcji pojęcie mgliste.

    Jak zechce zapytać konsktruktora to zapyta, ale musieć nie musi.

    A potem się walą jakieś hale i wielki krzyk, bo katastrofa
    budowlana.

    Albo rozjeżdżają sie kamienice, gdzie ktoś nadbudował strych - a
    przecież projekt był od architekta (wiem o kamienicy, ktorą trzeba
    było postemplować z obu stron stemplami, by się do końca
    nie "rozjechała).
    A przecież architekt uprawniony był, czyż nie?
    Tylko skąd on ma się znać na wytrzymałości materiałów?
  • Gość: Leopard IP: 193.243.147.* 15.05.08, 10:44
    > Czy
    >
    > 1. przebudowa instalacji gazowej w 1 (słownie: jednym) mieszkaniu w
    > domu wielorodzinnym
    >
    > 2. poszerzenie przejścia pomiędzy pokojami w 1 (słownie: jednym)
    > mieszkaniu w budynku wielorodzinnym
    >
    > 3. przeróbka pomieszczenia mieszkalnego na pomieszczenie użytkowe
    > (biuro)
    >
    > jest "skomplikowaną" architekturą czy nie?

    Obecnie na to trzeba mieć takie uprawnienia:
    - architekt - do proj. bez ograniczeń + sprawdzający do proj. bez ograniczeń
    - instalacje gazowe - do proj. bez ograniczeń + sprawdzający do proj. bez ograniczeń
    - konstruktor - do proj. bez ograniczeń + sprawdzający do proj. bez ograniczeń
    w sumie 6 osób.
    Dla mnie jest to "skomplikowana" w języku Prawa Budowlanego z 1974 roku. W nowym
    nie ma takiej definicji - jest tylko: bez ograniczeń, w ograniczonym zakresie.

    > Czy jest bardziej skomplikowaną niż samodzielne zaprojektowanie
    > zakładu przemysłowego?

    Zakład przemysłowy - podobnie tylko więcej branż i uzgodnień: typu BHP, PPOŻ..

    > Albo niż samodzielne zaprojektowanie osiedla domków jednorodzinnych
    > (domek wolno, kilka domków też)?

    Jeśli masz "dawne" uprawnienia do zaprojektowania domku to możesz ich nawet 100
    zaprojektować na osiedlu (jeśli oczywiście możesz pełnić samodzielne funkcje
    techniczne)

    > Natomiast bardzo prosze o link do przepisów, ktore zmuszałyby
    > inwestora do zapewnienia projektowania konstrukcji przez
    > konstruktora -

    Proszę:
    Art. 20 PB.
    "1. Do podstawowych obowiązków projektanta należy:
    zapewnienie, w razie potrzeby, udziału w opracowaniu projektu osób posiadających
    uprawnienia budowlane do projektowania w odpowiedniej specjalności oraz wzajemne
    skoordynowanie techniczne wykonanych przez te osoby opracowań projektowych,
    zapewniające uwzględnienie zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony
    zdrowia w procesie budowy, z uwzględnieniem specyfiki projektowanego obiektu
    budowlanego;"

    "Art. 13. PB
    1. Uprawnienia budowlane mogą być udzielane do:
    1) projektowania;
    2) kierowania robotami budowlanymi.
    2. W uprawnieniach budowlanych należy określić specjalność i ewentualną
    specjalizację techniczno-budowlaną oraz zakres prac projektowych lub robót
    budowlanych objętych danym uprawnieniem."

    1. Uprawnienia budowlane są udzielane w specjalnościach:
    1) architektonicznej;
    2) konstrukcyjno-budowlanej;
    2a) drogowej;
    2b) mostowej;
    2c) kolejowej;
    2d) wyburzeniowej;
    2e) telekomunikacyjnej;
    3) (uchylony);
    4) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń cieplnych, wentylacyjnych,
    gazowych, wodociągowych i kanalizacyjnych;
    5) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i
    elektroenergetycznych;"

    Branżę może projektować tylko osoba pełniąca samodzielne funkcje techniczne w
    danej branży !!!

  • Gość: Leopard IP: *.kalisz.mm.pl 14.05.08, 22:34
    I uwaga !!! Architekt samodzielnie nie może projektować konstrukcji
    i żadnej innej branży, jeśli nie ma zaświadczenia z Izby Budownictwa
    dotyczącej danej branży !!! To nie te czasy. Mogę Cię zapewnić, że
    tak jest:)
  • irma223 15.05.08, 16:48
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > Architekt samodzielnie nie może projektować konstrukcji
    > i żadnej innej branży, jeśli nie ma zaświadczenia z Izby
    > Budownictwa dotyczącej danej branży !!! To nie te czasy. Mogę Cię
    > zapewnić, że tak jest:)

    Żadnego "zaświadczenia z Izby Budownictwa" archotekt ma "z natury
    rzeczy" uprawnienia do projektowania bez ograniczeń (podobnie jak i
    konstruktor, do którego dzwoni, tyle, że konstruktor ma "bez
    ograniczeń obiektów o nieskomplikowanej architekturze", do tego gaz
    itp.), należy wyłącznie do swojej izby architektów - jemu jego
    uprawnienia starczają do wszystkiego - w projekcie budowlanym
    potrzebnym do pozwolenia w każdym bądź razie tak. Tyle, że wiedzy mu
    nie starcza.

    A konstrukcja sensu stricto jest potrzebna dopiero do projektu
    roboczego (szczegółowego), a ten nie jest obligatoryjny.

    I mało kto go zleca.


  • Gość: Leopard IP: *.kalisz.mm.pl 15.05.08, 20:32
    Wyniki obliczeń konstrukcji trzeba dołączyć do wniosku o pozwolenie -
    patrz Prawo Budowlane
  • irma223 15.05.08, 21:08
    Gość portalu: Leopard napisał(a):

    > Wyniki obliczeń konstrukcji trzeba dołączyć do wniosku o
    > pozwolenie - patrz Prawo Budowlane
  • Gość: Wac IP: *.62-97-247.bkkb.no 02.12.14, 13:40
    ale chodzi o podstawowe wyniki obliczen, czyli wlasciwie moga to byc rysunki.
    gdyby kazdy konstruktor zalaczal pelne obliczenia do projektu to projekt domku mialby 1000 stron. tyle to jest roboty drodzy architekci.
  • Gość: Wac IP: *.62-97-247.bkkb.no 02.12.14, 13:53
    A kiedy mogl wykonywac obliczenia konstrukcji? Moze w XVII wieku tak bylo.
    Dzis architekt nie ma najmniejszego pojecia o konstrukcji budynku, bo na studiach architektonicznych tego nie ucza. Dzis tylko i wylacznie absolwent budownictwa czy inzynierii ladowej moze projektowac konstrukcje gdyz tylko taka osoba posiada odpowiednia wiedze. Lobby architektow nie chce dac zarobic specjalistom i czesto sami sie za to zabieraja ale w efekcie wychodza buble projektowe, ktore albo sie zawala albo sa przewymiarowane i nieekonomiczne a co za tym idzie budowa jest znacznie drozsza.
  • Gość: Wac IP: *.62-97-247.bkkb.no 02.12.14, 13:34
    :) wszyscy sie tu kluca a wlasciwie nie wiedza o co :) Polska ma tak wspanialych prawnikow, ktorzy potrafia ustalac rozporzadzeniami i ustawami kazda duperele i tak powstaly uprawnienia architektoniczne i konstrukcyjno-budowlane. Natomiast nikt w tym kraju nie wie gdzie sie zaczyna i konczy kazdy z tych zakresow i architekci chca uczestniczyc w budowie a konstruktorzy chca pospisywac sie pod konstrukcja hustwaki czy mebli :) Poki ktos tego nie sprecyzuje to tylko i wylacznie urzednik opiniujacy inwestycje bedzie wiedzial jaka jest prawda i nie ma co sie nad tym rozczulac.
  • Gość: Zdołowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.05.08, 09:36
    Suuuuperrr.....
    I nawet sprxedać domu nie mogę, bo jeszcze 5 lat od kupna nie
    upłynęło...
    Dzięki za sprowadzenie na ziemię...
    Pozdrawiam...
  • Gość: zdołowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.05.08, 22:24
    Troszkę was zaskoczę, bo głowny inspektor wstrzymał prace na 30 dni,
    do czasu aż zrobimy inwentaryzację. Pomysł z projektem jest nie
    wiążący. Jeśli inwentaryzacja wykaże, że dane prace zostały wykonane
    prawidłowo, zostaną zgłoszone, a resztę prac będziemy mogli wykonać
    na zasadzie zgloszeń i pozwoleń na budowę. I nie będzie potrzebny
    projekt :)
    Czasem da się z nimi dogadać.
    Aha, też dzięki temu tak sie stało, bo wywiązaliśmy się ze
    wszystkich zadeklarowanych zaleceń i ubezpieczamy dom od
    odpowiedzialości cywilnej.
  • Gość: Leopard IP: *.kalisz.mm.pl 14.05.08, 22:37
    No a co zawiera wniosek o pozwolenie na budowę według Prawa
    Budowlanego ?:
    -....
    - projekt budowlany
    - ...
    Więc Wasz Inspektor coś kręci i chyba na coś liczy.
  • Gość: Zdołowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.08, 21:45
    Powiedział, że to z tym projektem to byla nasza deklaracja, a nie
    ich nakaz i nie ma to wiążących konskwencji.
    Co do pozwolenia budowlanego, jeden z inspektorów kazał nam przed
    rozpoczęciem prac spisać wszystkie prace na jakie trzeba pozwolenie
    i mając inwentaryzcję zostanie wydana zgoda na ich realizację.
    Oni nic nie kręcą, po prostu kij ma zawsze dwa końce, a my budowy
    nie mamy i ogólnej zgody na całość nie potrzebujemy i ot cała
    filozofia ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.