IP: 89.174.215.* 15.05.08, 12:27
Witam

Znalazlem mieszkanie, ktore chcialbym ogladnac. Telefon kontaktowy wskazuje na
posrednika - i zastanawiam sie, jak sie odbywa taka wizyta? Czy musze podpisac
z nimi jakakolwiek umowe?

marcin
Edytor zaawansowany
  • Gość: Adam IP: *.timsi.pl 15.05.08, 14:53
    Musisz podpisac umowe ale odbywa sie to roznie
    - po obejrzeniu mieszkania
    - przed obejrzeniem mieszkania
    - przed obejrzeniem i zaplaceniem (najgorszy przypadek i na to bym
    sie nie nabieral)
    Prowizja to ok 2,5-3% + vat co mozna negocjowac. Polowe tego zwykle
    placi sie przy umowie przedwstepnej (jesli taka jest) a druga polowe
    lub calosc przy podpisaniu aktu notarialnego.
  • Gość: marcin IP: 89.174.215.* 15.05.08, 14:59
    Jezeli zdecyduje sie to mieszkanie wziasc - to ok. Natomiast jak to wyglada
    jezeli chce je tylko zobaczyc - i sie nie zdecyduje. Czy ewentualna umowa
    (jezeli juz na tym etapie jest konieczna) zastrzega tylko posrednictwo do tego
    lokalu, czy jest to ogolna umowa "o wspolprace"?

    marcin
  • Gość: Adam IP: *.timsi.pl 15.05.08, 15:08
    Umowa jest o wspolrace z tym biurem dotyczy przedstawionych ofert
    dlatego posrednik ma obowiazek wpisac adres mieszkania na ta umowe
    dlatego przy podpisywaniu dopilnuj aby to zrobil.
  • Gość: Ginio IP: 193.243.147.* 15.05.08, 15:09
    Umieść w tej samej gazecie ofertę kupna - będzie taniej...
  • Gość: Jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 18:33
    Poślij tam kolegę a potem kontaktuj się bezpośrednio z
    sprzedającym . Po co tracić 6% ceny mieszkania .
  • Gość: beret IP: *.skynet.net.pl 16.05.08, 12:05
    ...karalne
  • Gość: Ginio IP: 193.243.147.* 16.05.08, 12:26
    Ale co karalne ????
  • irma223 16.05.08, 13:33
    Gość portalu: Ginio napisał(a):

    > Ale co karalne ????

    Podżeganie do przestępstwa.

    W tym wypadku podżeganie do oszustwa na szkodę pośrednika.

    Pośrednik ma wykonać pracę, ale zapłaty miałby nie dostać ze względu
    na oszustwo na jego szkodę.

    Na takich samych zasadach można by np. zlecić mechanikowi w
    warsztacie naprawę samochodu ale tak, by pod jakimś pretekstem nie
    zapłacić (np pojechać samochodem kolegi - w warsztatach nie zawsze
    sprawdzają dowód rejestracyjny. A potem kolega - właściciel
    przyjedzie zabrać samochód odmawiając płacenia - w końcu nie on
    zlecał). Nikt tak nie robi? Bo nieuczciwe i niemoralne? Ano
    właśnie...
  • Gość: lena IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.08, 18:13
    z podzeganiem nie ma to nic wspolnego. raczej publiczne nawolywanie..
    niezwykle trudne do udowodnienia w przyp. wypowiedzi w internecie
  • Gość: lena IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.08, 18:22

    chybiony. dowodzi braku znajomości norm prawnych, etycznych, moralnych...
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 19.05.08, 10:40
    żeby zrobić przykrość irmie - czas znajdujesz
    ale żeby potępić złodziejstwo i chamstwo - już nie...
    smutne
    al9 (pośrednik w obrocie nieruchomosciami)
  • Gość: lena IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.08, 20:17
    potepiam zlodziejstwo, chamstwo,
    ignorancje i arogancje
    wszystkie demonstrowane na tym forum
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 20.05.08, 11:49
    aha
    nie pochwalasz
    ale zamiast skrytykować zachęcanie do okradabia pośrednika -
    zajmujesz się krytyka argumentów irmy. Moze jej argumenty są zbyt
    emocjonalne - ale Twoja krytyka jej postu jest małostkowa i omija
    ISTOTĘ problemu...
    szkoda
    al
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 14:42
    Rozśmieszył mnie tekst o ograbianiu biednych pośredników . A jaką to
    oni heroiczną pracę wykonują żeby im płacić po kilkanaście tysięcy
    złotych za umieszczenie ogłoszenia w prasie i internecie . Gdyby ci
    ludzie mieli sensowne kwotowe stawki za swoją pracę to pewnie mniej
    osób chciałoby by ich oszukać . A tak ludzie wychodzą z założenia że
    okraść złodzieja to nie grzech . Bo jaką to inną pracę wykonują przy
    tranzakcji sprzedaży kawalerki a np. kilku pokojowego mieszkania ?
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 20.05.08, 14:48
    uważasz że pośrdnicy są za drodzy?
    ok - nie korzystaj z ich usług
    czym innym jest natomiast OKRADANIE posrednika..
    nie rozumiesz tego gościu?
    al
  • Gość: kolega IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 21.05.08, 20:11
    Nie ma żadnego przestępstwa, bo nie ma szkodliwości społecznej.
    Przeciwnie, jest ważny interes społeczny: doprowadzenie do obniżenia
    złodziejsko wysokich, skrajnie nieetycznych (kilkanaście tysięcy
    złotych za pokazanie mieszkania!!) wynagrodzeń tzw. pośredników
    nieruchomości. Uważam, że każdy kupujący mieszkanie powinien wysyłać
    do pośrednika kolegę lub ciotkę a potem łapać bezpośredni kontakt ze
    sprzedającym. Gdy prowizje spadną do przyzwoitych granic, np. 1000
    zł, 1% - łącznie od obu stron transakcji, to po pierwsze ludzie
    znacznie chętniej będą korzystać z tzw. pośredników, a po drugie nie
    będzie się opłacało kombinować, by ich ominąć. Pośrednicy zaś
    przestaną się zachowywać jak hieny i mafia. Zyskają wszyscy.
  • irma223 21.05.08, 20:39
    Gość portalu: kolega napisał(a):

    > Nie ma żadnego przestępstwa, bo nie ma szkodliwości społecznej.
    > Przeciwnie, jest ważny interes społeczny: doprowadzenie do
    > obniżenia złodziejsko wysokich, skrajnie nieetycznych (kilkanaście
    > tysięcy wynagrodzeń

    tzw. fryzjerów

    Zamawiajcie usługę, a po wykonaniu nie płaćcie, aż strzyżenie,
    modelowanie, farbowanie będzie kosztowało maksymalnie 12 zł.

    Można tak dodać po kolei inne zawody.
  • Gość: maja IP: *.centertel.pl 28.05.08, 03:17
    Mam taka propozycję: podpisujcie umowy przyrzeczone, a jak juz będa
    podpisane odmówcie notariuszowi zapłaty! Przeciez te hieny zarabiają
    po kilka tysięcy w pół godziny! A umowa na mieszkanie warte 100tys
    to taka sama praca jak umowa kupna - sprzedaży domu za milion,
    dlaczego więc liczą taksę od wartości nieruchomości? Nie płaćcie im!
    To ich nauczy normalnych stawek! A najlepiej niech pracują
    charytatywnie!
    A Jackowi z całego serca życzę, żeby nikt go nigdy nie okradł, nie
    oszukał i żeby zawsze dostawał wynagrodzenie za swoją pracę...
  • Gość: hehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 09:02
    żyjemy w katolickim kraju gdzie z 95% to katolicy. a to do czegoś
    zobowiązuje, należy kraść, oszukiwać, wykorzystywać a i tak nam
    wszytko ujdzie na sucho.
    przyzwolenie na kombinatorstwo, łapówkarstwo, złodziejstwo jest
    wielkie.
    to przecież takie łatwe -przyjmę łapówkę, oszukam pośrednika, cofnę
    licznik przy sprzedaży auta, napompuję szynkę wodą, ochrzczę paliwo
    w swojej stacji czy sprzedam przeterminowany towar.
    a potem tylko jeszcze pójdę do spowiedzi, w niedzielę przyjmę
    komunię świętą i wszystkie grzeszki zresetowane. i tak pójdę do
    nieba i tak. a jak już chcesz mieć pewność zbawienia i życia
    wiecznego - to wpłać parę złotych na radio, albo pojedź do
    częstochowy lub innego watykanu. ale kradnij dalej, co ci szkodzi.
  • Gość: bietka IP: *.kosson.com 28.05.08, 10:00
    Dla mnie to wogóle jest chore aby zmuszać obie strony do płacenia prowizjii - i
    to wysokich. O ile moralnym jest pobranie zapłaty od zleceniodawcy(osoby
    zlecającej sprzedaż, lub kupno) to już strzyżenie klienta z drugiej strony, do
    moralnych nie należy. Zmuszanie obu stron do podpisywania umowy pośrednictwa to
    już szczyt przewrotności, bo na pewno w takim wypadku pośrednik lojalnym będzie
    tylko wobec tego z klientów, od którego spodziewa się większej kasy.(
    sprzeczność interesów)
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 28.05.08, 10:27
    w krajach w których pośrednicy działaja od ponad 100 lat (uda, GB)
    wynagrodzenie płaci sprzedający. ALE - WYSOKĄ...
    5-7 % ceny
    Tym wynagrodzeniem biuro sprzedającego dzieli się - jesli działa w
    ramach wspólnego systemu oferowania ofert (MLS) - z biurem które
    znalazło KLienta... U nas pewnie tez tak będzie - za kilka,
    kilkanascie lat...
    Koszt zatrudniania pośrednika - tu czy tam - jest podobny...
    Pozdr
    al
  • Gość: Zdziwiony IP: *.gprs.plus.pl 28.05.08, 11:47
    Tylko poziom usług inny. W Polsce nie ma jeszcze standardu
    świadczenia tego typu usług.
    W Wielkiej Brytanii standardem jest, że pośrednik bierze na siebie
    ciężar zarówno odpowiedzialności za transakcje, ale też załatwia
    wszelkie dokumenty, pozwolenia itp, a klient jest wręcz "wożony"
    przez pośrednika. Wartość przedmiotu transakcji jest fachowo
    wyceniana (bez naciągania) przez rzeczoznawcę pośrednika (w cenie).
    Jeśli pośrednik nas oszuka lub naciągnie - niestety może szukać
    sobie innego zajęcia - w tej branży jest skończony.

    U nas (w 90%) wygląda to tak:
    Pośrednik przegląda ogłoszenia w prasie, dzwoni czy osoba nie jest
    zainteresowana kupnem (sprzedażą) przy udziale tego biura. Podpisuje
    umowę. Jeśli skojarzy oferty to prosi strony o przygotowanie
    dokumentów, kseruje jakąś uniwersalną umowę wstępną. Dzwoni do
    znajomego notariusza i ustala termin. I to wszystko. Za 5% wartości
    np. mieszkania. Policzmy 400 tyś x 5% to chyba 20 tys.
    Mam pytanie co to jest - podatek od głupoty.

    Jeśli jest solidny pośrednik - owszem należy się. Ale stawka powinna
    być kalkulowana z rozsądkiem - nie na pałę. Według rzeczywistych
    kosztów.
    Dlaczego, jeśli powodzi mi się i stać mnie na kupno mieszkania muszę
    się dzielić z jakim cwaniakiem. Ja gram uczciwie.

    Może to jest tak: „Czy pośrednik pracuje, czy leży 5% od transakcji
    się należy”
  • Gość: Jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 11:52
    Święte słowa a co zarobków notariuszy to oni zarabiają grosze w
    porównaniu z pośrednikami . Te duże sumy biorą się nie z ich stawek
    tylko z podatku który pobierają przy tranzakcji.
  • Gość: Zdziwiony IP: *.gprs.plus.pl 28.05.08, 12:18
    Dokładnie tak !!! Zarobek notariusza to tylko część tej kwoty , którą mu
    płacimy. Reszta to wpisy sądowe, podatek od transakcji i wreszcie VAT od
    wynagrodzenia notariusza.
    A jeśli chodzi o pośredników to ich "usługi" często staja się już obowiązkowe
    przy kupnie/sprzedaży nieruchomości. Dlaczego? Ponieważ obstawiają wszystkie
    transakcje.
    Oczywiście obowiązku nie ma - ale jest... Działa to podobnie jak lichwa, która
    na szczęście w Polsce jest zakazana. Nie chcesz nie pożyczaj, ale jednak....
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 28.05.08, 12:33
    standard pracy ppośredników z roku na rok się poprawia
    zwłaszcza poza stolicą
    5% to żarty
    3% to max
    najczęsciej 2%
    i załatwianie wszystkiego

    a notariusze to nazamozniejsza grupa zawodowa...
    statystyczny notariusz zarabia ok 30 tys zł netto
    w dużych mistach kilka razy więcej...
    to dane bezposrednio od notariuszy
    a posrednik - taki poziom wynagrodzenia osiagają nieliczni...

    I zwracam uwage na subtelną róznicę - mozna zrobic transakcje bez
    posrednika. Ale bez notariusza - juz nie...
    Pozdrawiam
    al
  • Gość: ewa IP: *.centertel.pl 29.05.08, 02:10
    Sorry, ja za mieszkanie o wartości 270tys płaciłam 3,5tys brutto
    taksy notarialnej, za to, że pan notariusz (podobno jeden z
    najlepszych w miescie) wymamrotał mi pod nosem tekst umowy i gdybym
    nie wiedziała co tam jest napisane poprosiłabym go aby się udał do
    logopedy. Nie pofatygował się nawet po odpis księgi i nie powiadomił
    mnie, że sie nie pofatyguje. Na szczeście KW obejrzałam sobie sama w
    dniu podpisania umowy, w przeciwnym razie wyszłabym z kancelarii
    natychmiast. Nie poinformował mnie równiez o tym, że US się może
    przyczepić, a powinien, bo to standard. Nie zapytał o kwitek o
    wymeldowaniu i opłaceniu podatku od nieruchomości. Wszystko trwało
    moze z 15min. A podatek, opłatę sadową i kasę za wypisy płaciłam
    osobno. Ok, on z tej taksy utrzymuje firmę i wynajmuje porządny
    lokal, żebym mogła sobie do niego wejść po marmurowych schodach, ale
    prowizja dla pośrednika też nie idzie w całości do jego kieszeni -
    istnieje coś takiego jak koszty utrzymania firmy, podatki dochodowe
    itp. A poza tym w życiu nie słyszałam, żeby kto płacił pośrednikowi
    5% - moi znajomi płacili 1,5 - 2,5%
    Nie wiem czy to dużo, czy mało, ale wiem jedno - nie chcesz, nie
    korzystasz, a jak korzystasz to nie okradaj. Ja nie chciałam
    wynajmować mieszkania przez biura ze wzgledu na prowizję, więc
    szukałam sobie bezpośrednio, ale w zyciu by mi nie przyszło do głowy
    zamówic usługę i za nią nie zapłacić, to jest zwyczajne świństwo,
    naciągactwo i złodziejstwo. Taki narodowo- społeczno - mentalny
    spadek po PRL? Wszystko na lewo, byle za darmo, byle nie dać się
    oszukać, lepiej samemu... Polak potrafi!
  • Gość: Olo IP: *.gprs.plus.pl 29.05.08, 09:11
    Ja też szukałem (bezpośrednio) mieszkania w stolicy.... Nie lubię cwaniactwa.
    Lecz wszelkie lokale obstawili (jak mafia) trzej pośrednicy -
    więc skorzystałem z usług jednego. Zapłaciłem 1,5 %(sprzedający też 1,5 %) w
    sumie 27 tyś (po 13,5 od strony). Ja utargowałem na 10 tys. Umowy nie
    podpisywałem z pośrednikiem, sprzedającego znalazłem sam, poprzez znajomych
    sąsiada sprzedającego - ale sprzedający wcześniej podpisał z biurem umowę
    pośrednictwa i bał się sprzedać bez pośrednictwa.

    Usługa pośrednika polegała na "przyniesieniu KW" na spotkanie w biurze
    pośrednika i umówieniu notariusza. I TYLE....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.