Tekst zaczerpnięty ze strony Uniwersytetu Śląskiego:
O kobiecie można mówić „męsko”, że jest „głównym księgowym”, „redaktorem
naczelnym”„wojewodą śląskim”, „rektorem”, „dziekanem”, „radcą prawnym”,
ponieważ oficjalne, urzędowe nazwy stanowisk występują zwykle w formie męskiej.
Polszczyzna nie jest „przyzwyczajona” do żeńskiej wersji wielu nazw zawodów i
stanowisk i wielu z tych nazw (przynajmniej na razie) społeczeństwo nie
akceptuje (por. „psycholożka”, „polityczka” itp.), jako że dawniej i przez
długi czas pewne stanowiska i zawody były po prostu domeną mężczyzn. Niektóre
osoby uważają, że nazwanie ich za pomocą formy żeńskiej odbiera powagę ich
stanowisku, dlatego „główna księgowa” może się nie podobać, choć jest pod
względem językowym zupełnie poprawna. [Katarzyna Wyrwas]
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.