Dodaj do ulubionych

czerwone luszczace plamki na raczkach:(

08.05.06, 12:26
Dzien dobry Pani Doktor i Mamy. Moj 2,5 miesieczny synek dostal na raczkach
takich lekko zaczerwienionych plamek na ktorych skora sie luszczy wystepuje
to od ramionka do dloni po kapieli sa troche bardziej zaczerwienione Smaruje
te miejsca mascia cholesterolowa ale to wogole nie pomaga. mały kapany jest w
oilatum a oliwki teraz uzywam bambino. Czym smarowac te miejsca i od czego
cos takiego sie zrobilo? bardzo prosze o rade i z gory dziekuje
Edytor zaawansowany
  • lejla7 25.05.06, 09:06
    Witam ponownie Pani Doktor Czekam caly czas na odpowiedzsad dodam ze plamki
    pokazaly sie teraz na kolankach i dekoldzie. Pozdrawiam
  • jasde 25.05.06, 21:37
    Suche czerwone plamki to najczęściej atopowe zapalenie skóry. Mój syn ma coś
    takiego, a jest to wynikiem uczulenia na białko mleka krowiego (jest na
    Nutramigenie). Jeśli mogę ci coś doradzić, to spróbuj go smarować np. lipikarem
    la roche-posay (zapytaj o próbkę w aptece). Przeszłam już maść cholesterolową i
    rónież nie pomagała, a po tym balsamie rewelacja. Oczywiście jest to
    postępowanie objawowe, musisz jeszcze ustalić przyczynę tych plamek. Mówi się
    jeszcze, że do kąpieli powinno się dodawać np. oilatum, ale tego już nie robię,
    gdyż uważam to za stratę pieniędzy. Podobny efekt przyneisie parafina wlana do
    kąpieli. W przypadku mojego syna pomógł ten balsam i używanie mydła tylko do
    mycia rączek i pupy. Powodzenia!
  • lejla7 26.05.06, 13:48
    Witam. Byłam dziś z małym w przychodni i dostałam skierowanie do dermatologa -
    arelgologa na skierowaniu napisane jest AZS czyli macie racje. synka udało mi
    sie zapisac dopiero na 8 czerwca wiec bede wdzieczna za kazda rade bo
    kompletnie nie wiem co robic to moje pierwsze dziecko Mały jest na nutramigenie
    po przejsciu na to mleko ma czysciutka buzke tylko na raczkach i kolankach ma
    te plamki kapiemy go teraz w hascosan kupowany w aptece okropnie tlusty ale i
    tak malenstwu to nie pomaga. dzieczyny czy to sie da wyleczyc? i jesli to skaza
    to dlaczego nie mija po nutramigenie? dzieki z gory za wszystkie rady bo jestem
    straszna panikara jesli chodzi o mojego synka
  • jola-zet 25.05.06, 22:04
    Jak nic jest to skaza białkowa- moja mała ma podobne objawy - skóra jeszcze
    dodatkowo łuszczy się na wierzchach rączek i czasem na policzkach. Oilatum
    rzeczywiście nic tu nie pomaga - wanienka tylko jest tłusta i włoski dziecka...

    Trzeba odstawić wszelki nabiał - pamiętaj też o jajach kurzych (białko baaardzo
    uczula) i o natłuszcaniu skóry - ja jeszcze nie znalazłam dobrego środka, ponoć
    fantastyczne są kosmetyki firmy SVR.

    Pzdr, jz
  • sylvie1979 26.05.06, 20:53
    Wbrew pozorom skaza bialkowa i AZS nie sa az tak powszechne, jak lekarze zdaja
    sie ostatnio sadzic. Moje dziecko ma podrazniona w podobny sposob skore na
    raczkach, ale alergolog-specjalista nie wskazal na AZS ani na skaze, i kazal mi
    sie przestac wyglupiac z Nutramigenem lub odstawianiem nabialu. AZS wystepuje
    przede wszystkim w zgieciach stawow, skora swedzi i wyglada bardzo nieladnie.
    Policzki sa czerwone, jakby polakierowane. Takze dziewczyny, spokojnie, nie
    dajcie sie zwariowac, a od odstawiania mleka i bialka mozecie dostac odwapnienia
    kosci. W koncu z czegos ten pokarm w piersiach musiecie produkowac. U nas
    przyjelo sie, ze jak karmienie piersia, to automatycznie dieta jak dla
    schorowanego czlowieka. Nie dajcie sobie tego wmawiac. W Stanach juz dawno
    przestali sie wyglupiac z takim glodzeniem. Ja jem wszystko, a mleka pije
    hektolitry i jakos dziecku nic nie jest. Skora niemowlaka jest delikatna i latwo
    ja podraznic, niekoniecznie oznacza to histerie i powazne schorzenia na tle
    alergologicznym.
  • iwaf4 27.05.06, 15:24
    witajcie! moja 3-miesięczna córka ma podobny problem. Zaczęło się już w 2
    tyg.życia stwierdzeniem skazy białkowej( czerwone, szorstkie policzki), po
    przejściu na nutramigen wszystko wróciło do normy, do czasu. jakieś 3 tyg.temu
    zaczęło Ją wysypywać wszędzie- nóżki, rączki, brzuszek, plecki, doszło też
    ogromne wysuszenie skóry.różne metody ratunku zawodziły.Łącznie z kosmetykami
    oilatum.Od 1,5 tyg. jesteśmy na żelu do kąpania i mleczku do ciałka firmy SVR
    topialise. Zauważam poprawę, w końcu. Niestety kosmetyki do tanich nienależą.
    Ponad 70 zł.
  • ziutoslawa 27.05.06, 19:26
    Zgadzam się z sylwie, że nie należy tak szybko decydować o drastycznej diecie.
    U mojej córki od 3 miesiąca wystąpiły takie same problemy ze skórą, tyle, że
    zaczęło się od nóżek nie od rączek. Też kombinowałam z dietą, pediatra
    sugerowała odstawić nabiał, itd... W końcu wybrałam się do dermatologa
    (bardziej zalecany przy problemach skórnych niż alergolog) i okazało się, że to
    łojotokowe zapalenie skóry. Lekarka powiedziała, że u dzieci przed 6 miesiącem
    życia nie diagnozuje się azs, a łojotokowe zapalenie skóry ma tylko niewiele
    wspólnego z alergią (dlatego typową dietę mamy karmiącej należy stosować). Poza
    tym moja Majka nie miała typowych objawów alergii - czerwonych policzków, plam
    za uszami, no może miała trochę zaczerwienione zgięcia pod kolankami. Według
    zaleceń powoli wprowadzałam nabiał - ćwierć kubeczka białego jogurtu, pół,
    cały, itd. Szybko okazało się, że to faktycznie nie alergia i teraz jem niemal
    wszystko. Oczywiście leczyłam skórę Majki i miała niestety nawroty zapalenia
    skóry dopóki nie odkryłam co ma na to wpływ - WODA. Zaczęłam ją kąpać w
    przegotowanej wodzie i...jak ręką odjął. Teraz ma 5 miesięcy i od 4 tygodni
    oddychamy z ulgą - ma fantastyczną skórę (jak przy wypisie ze szpitala po
    urodzeniu), śpi spokojnie. Do wody dodajemy Oilatum, a po kąpieli smarujemy
    poleconym przez lekarkę kremem Biodermy - Atoderm (nawiasem mówiąc polecam -
    jest doskonały właśnie na takie wysuszenia - zapalenia skóry). Oczywiście
    problemy mieliśmy TAKIE same ale nie TE same, dlatego nie mogę powiedzieć, że u
    Ciebie może nie być jakiejś alergii. Jednak faktycznie trzeba szukać różnych
    możliwości zanim się zdecyduje na długofalowe rozwiązanie czyli drakońska
    dietę. Ja nie chciałam wierzyć, jak mi znajoma farmaceutka mówiła już
    wcześniej - "a może to woda, spróbuj przegotować...". Pozdrawiam i życzę
    szybkiego znalezienia powodu problemów.
  • sylvie1979 03.06.06, 22:10
    Dziewczyny, moja dzidzie wysypalo okropnie - caly kark i podbrodek czerwony,
    suchy i brzydki, do tego zgiecia lokci i troche kolanka. Niestety - sa juz
    podstawy do zdiagnozowania AZS, dostalysmy robiona masc i jest lepiej. I uwaga!
    Bardzo wiele dzieci z AZS nie cierpi na skaze bialkowa! Moja corka miala
    przeprowadzone testy skorne i z krwi i nie ma problemu z tolerowaniem mleka, a
    jednak alergiczne zmiany na skorze sa. Dlatego raz jeszcze uczulam - atopowe
    zapalenie skory, badz tez inne podobne dolegliwosci, nie oznaczaja od razu
    drastycznej diety i rezygnacji z nabialu.
  • malgorzata.jazdzyk 04.06.06, 17:38
    Opisane zmiany skórne proponuję smarować kremem Lichtena, który działa
    wspomagająco w leczeniu dermatoz zapalnych takich jak: AZS, łojotokowe zapalenia
    skóry, łagodzi podrażnienia skóry oraz pielęgnuje wrażliwą skórę dzieci i
    dorosłych. Pozdrawiam.
  • katis1 08.06.06, 15:44
    Ja z moją cócią przerabiam to samo. nie wiem jak to jest z tą dietą, ale ja jej na samym początku nie zastosowałam, tylko ograniczyłam nabiał.Pierwsze takie objawy czyli te zaczerwienione placki mała dostała w wieku 3 miesięcy - wtedy to były zółte liszaje.Kapałam ją w oilatum i kremowałam.Za 1,5 mieiaca od pierwszych zmian mała dostała takie czerwone placki suche łuszczące sie i na dodatek swędzące. Dostałam maść robioną na hydrokortyzonie -steryd. Zeszło ale po dwóch dniach od odstawienia wyszło i to z większym nasileniem, i na dodatek rozprzestrzeniało sie. Sama na własną ręke zdecydowałm odstawić nabiał, ale poprawy po 2 tygodniach niebyło. W końcu trafiłam na szczepienie i tam lekarka była w szoku. Kazała odstawić nabiał ale i też kupne pasztety, wędliny parówki kiełbasy.Bułeczki słodkie i nie tylko ciasta ciasteczka, jednym słowem pozostają kasze, pieczywo razowe sucharki ryżowe, ryż buraki , wędliny robione samemu, mało dań z mąka białą, zadnych cytrusów , truskawek ryb i orzechów i kakao.Dostałam duzo ulotek na temat diety, do tego mała ma odstawione wszelkie zupki, zaczęłam jej wprowadzać po kolei wszystko od początku, teraz je ziemiak z porą i kleikiem ryżowym , dziś marchew dodatkowo-( boje sie bo ta machew też jest podejrzana u nas), ale zobaczymy.Mała ma fenistil na noc, żeby sie nie drapała od 4 tygodni. Do tego wywaliłam pluszaki i baldachim, - kurzu jak najmniej.Piorę ciuszki w płatkach mydlanych, wodę do kąpieli też gotowłm , ale nie dało to efektu, od zeszłego czwartu mam wode butelkową , którĄą też gotuję.I powiem tak zmiany sie cofają, a zapomniałam dodac, że od zeszłego poniedziałku smaruję ją clortimazolem to lek przeciwgrzybixzy. Do tego smaruje ją lipobase albo bepanthen albo linomag. Moim zdaniem mają najmniej chemii i nie podrażniają dodatkowo skóry a kąpię ją w Hascosan.We wtorek kupiłam eliedel z polecenia alergologa, ale wachałam sie z uzyciem , na forum mi odradzono. Posmarowałam tylko półowe zmian chorobowych a dodam, że mała ma całą szyję zajętą oprócz tego klatkę piersiową i na nóżce. Efekt smarowania przez trzy dni zaden- tak samo wygląda skóra którą smaruję tylko clortimazolem. Dziś już odstawiam elidel. NIe mogę w to uwierzyc, ale zmiany pojasniały, nie są takie czerwone tylko jakby zółte i te zarówno smarowane elidlem i te niesmarowane.W porównaniu do tego co było w połowie kwietnia to duża poprawa.
    Nie dokońca zgadzam sie z tym co piszą dziewczyny, ze dieta nie ma sensu, owszem część dzieci ma tylko samo AZS, ja narazie nie wiem, co ma moja córka czy tylko ASZ czy skaze białkową też.Karmię ja piersią i nutramigenem. Czas pokaże czy to tylko AZS. Myślę jednak, że dla dziecka warto zrobić wszysto by tylko sie nie męczyło. Mi też lekarze mówili na początku, gdy pierwsze objawy się pojawiły, ze nie ma sensu dieta i te inne sprawy. Teraz z perspektywy czasu, gdybym mogła cofnąc czas, do zastosowałabym dietę i wszystko inne co możliwe- woda proszek- nawet już nie wyparzam w mikrofali butelek, bo ktoś napisł, ze jakiemuś dziecku szkodziło.Nie wiem jak sie losy potoczą dalej mam nadzieję, że AZS znikie, a ja wrócę do normalnej diety.Narazie czekam na to kiedy niunia będzie miała spowrotem śliczną skórę. Majwazniejsze to sie nie poddawać, wiele można poczytać na forum i nie tylko, wiele z tego zastosować.Ja nie wiem co pomaga mojej niuni. Grunt, ze pomaga. A dla jej zdrowia jestem w stanie znosić tą drakońską dietę , która wcale jak sie okazuje nie jest taka zła i okropnasmile). Do wszystiego idzie sie przyzwyczaić.A krem Lichtena też przerabiałam. Nie pomógł nic. Sama mam czasem wysypkę po niektórych płynach do naczyń. Spróbowałam raz posmarować sobie Lichteną tą zajętą skórę i wiecie co ten krem strasznie pieczę, lipikar też piekł, tylko lipobase i bepanthen mnie nie piekł.Dlatego od tej pory tylko to uzywam dla córci. Bepathen dobrze robi na zaczerwienioną skórkę pod kolanami np.Życzę dużo zdrówka i cierpliwosc w walce z AZS.
  • sylvie1979 09.06.06, 16:51
    Katis,
    ja sie z kolei nie zgodze w kwestii diety. Jesli dziecko nie ma skazy bialkowej,
    to jaki jest sens odwapniac siebie, a dodatkowo pozbawiac dziecka cennych
    wlasciwosci pelnowartosciowego posilku? Nie czarujmy sie, Nutramigen nie zawiera
    calej masy skladnikow "zwyklego" mleka modyfikowanego. A zeby miec pewnosc, czy
    jest skaza bialkowa, czy nie, wystarczy zrobic testy alergiczne i sprawdzic
    mleko. Katowac siebie i dziecko niepelnowartosciowa dieta "na wszelki wypadek" -
    to dopiero bezsens.
  • katis1 09.06.06, 21:40
    Sylvie.ja nie powiedziałam,ze taka dita ma trwać bezkończonośc.Ale powiedz mi co zrobić jak dziecko jest całe wysypane , drapie sie nie spi po nocach mało przybiera na wadze. JA chciałam ratować swoje dziecko, dlatego zastosowałam dietę i nie wiem czy jest ona potrzebna czy nie, dopóki nie przetestuje z dzieckiem podstawowych pokarmów, które może jeść to nie wrócę do diety z nabiałem. Moim zdaniem warto jest jednak odrzucić nabiał aby sprawdzić, czy to coś pomoze.Mi na początku lekarze mówili, przy pierwszych objawach AZS , ze nabiał jest potrzebny trzeba go jesc, żadnych diet itp. I co po dwóch miesiącach od tego czasu małą tak strasznie wysypało, że sie płakać chce, gdybym mogła cofnąć czas, zastosowałabym diętę od razu, bo wtedy łatwej jest ustalić co uczula dziecko a co nie.Choć wiem, że nie zawsze to sie udaje. Powodzenia.
  • katis1 08.06.06, 15:54
    Ach zapomniałam dodać, że małej do przyrządzania dań i mleka uzywam, też wody mineralnej, do tego sama nie uzywam ostrych perfum, w ciągu dnia w domu noszę ubrania głównie koszulki i stanik wyprane w płatkach mydlanch, i odwróciłam materac w łóżeczku ze strony kokosowej na gryczaną i staram sie małej nie przegrzewać, zmiany te sie nasiłały jak mała sie spociła, wtedy pudrowałm jej szyję mąką ziemniaczaną.To tyle rad z mojej strony.Pa
  • katis1 09.06.06, 21:44
    A jeszcze jedno w kestii testów , to u tak małych dzieci jest tak, że nawet jak nie wyjdzie uczulenie na mleko, to jednak istnieje porawdopodobieństwo,że uczulenie jest, testy te wychodzą 50 na 50 więc po co je robić, no może tylko po to by dowiedzieć sie na co ewentualnie dziecko jest uczulone. Ale na co nie jest to i tak sie z tych testów nie dowiesz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka