Sprawa jest bardzo prosta. Skoro gąszcz, nie zawsze przecież jasnych
przepisów, wykorzystywany jest do tego, żeby wydać więcej o 2 mln złotych, to
jest to działanie na szkodę spółki.
Postępują tak złodzieje lub idioci.
Niestety ustawa o zamówieniach publicznych napisana jest tak (napisana
oczywiście celowo), że nawet największy złodziej lub największy idiota ma
alibi, że działał zgodnie z przepisami.
Mało istotny szczegół powoduje, że spółka zamierza lekką ręką wydać o 2 mln
złotych więcej publicznych pieniędzy.
Później jest tak, że wszyscy wiedzą kto jest złodziejem lub idiotą - ludzie ci
znani są z imienia i nazwiska - tylko, że co z tego skoro nic im nie grozi.
Jest nawet gorzej - nawet nie można im w twarz powiedzieć, że są złodziejami
albo idiotami, bo mogą podać do sądu.
A media i politycy zajmują się jakąś trzeciorzędną aferą hazardową. Lepiej
powołać komisję do zbadania tego kto i dlaczego pisał tak ustawę o
zamówieniach publicznych i przetrzepać tych, którzy skrzętnie z tego korzystają.
Ale to przecież jest mało medialne, bo nudne, nie to co hazard czy seks afery.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.