Dodaj do ulubionych

Zdecydowanie za mało rocka w amfiteatrze

15.07.10, 21:52
Do autora tych wypocin.
Niech zdefiniuję słowo rock, potem znaczenie słów festiwal rockowy.
A jak już zdefiniuje to może przestanie pisać głupoty, że Opener to festiwal
rockowy.
Obserwuj wątek
    • aksum78 halas 15.07.10, 23:26
      uprzedzajac juz niektorych forumowiczow (beciamala np) kolejny halas
      nad wisla, za nasza kase, ktora marnuje prezydent Milewski(zartuje).
      • Gość: z jaru Re: halas IP: *.plock.mm.pl 16.07.10, 10:26
        aksum78 napisał:

        > uprzedzajac juz niektorych forumowiczow (beciamala np) kolejny halas
        > nad wisla...

        Masz dużo racji "aksum78"!
        Stawiam postulat. Bardzo stanowczy postulat aby wyrzucić z pracy na zbity
        pysk tego kto niszczy nam słuch, doprowadza do wściekłości, zabiera widzom
        przyjemność korzystania z koncertów. Wyrzucić akustyka, tj, tego kogoś kto
        siedzi za konsoletą i ustawia potencjometr "volume" na maxa! Odebrać mu tę
        zabawkę! Ten facet TRZYMA NA USZACH SŁUCHAWKI (!!!!!!)chroniąc w ten sposób
        swoje uszy.
        Np. podczas ostatniego koncertu w amfiteatrze poziom głośności zbliżał
        się do granicy bólu i wynosił 127db!!!!! (mierzono dB-metrem m-ki Tesla).
        Perkusję było czuć w klatce piersiowej gdzie płuca obijały się o kości
        kręgosłupa! Po koncercie czułość mojego słuchu spadła tak znacznie że nie
        słyszałem co się do mnie mówi. Ogłuchłem na jakiś czas.
        Było tak głośno, że z widowni rozległy się krzyki do Goski Ostrowskiej:
        "Gośka, głośniej!" Na co o na: Chce byście słyszeli (sic!) bo ja tu (na
        estradzie) nie muszę i mnie jest wszystko jedno (!!!???). Ot i pojęcie
        komfortu. Fakt, że darła się niemożliwie prosząc aby ktoś z zespołu podkręcał
        głośność bo wg niej było za cicho.
        Reasumując, dlaczego dopuszcza się tę idiotyczna manierę "full volume", tej
        krańcowo głupich wielkiej głośności, która zniekształca muzykę i śpiew
        wykonawców. Przecież te głośniki zaś stoją w zasięgu ręki. Czy nie można
        odsłuchać koncertu w sposób przyjemny, elegancki a nie ulegać debilnej manierze?
        Co na to administrator amfiteatru, co na to organizatorzy koncertów nad
        Wisłą?, na Starym Rynku? Nie czujecie potrzeby poprawy jakości odbioru
        koncertu? Jedyne kryterium to głośność na full? To żałosne i buraczane
        zjawisko. A co na to tzw. muzykoznawcy i fani takich koncertów? Pasi wam tak?
        Ja te koncerty omijam z daleka i jak sądzę z mała szkodą dla mnie...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka