Dodaj do ulubionych

Pana L. nos w sałatkach

IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 09:40
Był sobie bal, bal Wisły, w Złotej Podkowie, a na tym balu znana osoba
publiczna Pan L., i ... spał na stole z nosem w sałatkach ku uciesze
gawiedzi.

Zgadnij co to za Pan na L.

Podpowiedź: To osoba o której "nie wolno" pisać prawdy na forum, gdyby to był
Lepper to byłoby można.
Edytor zaawansowany
  • Gość: aa.aa IP: 212.244.82.* 23.03.04, 09:45
    od razu widać przyszły elektorat pana Leppera przecież ty nic więcej sobą nie
    reprezentujesz. Jaki pan taki kram.Wstyd!
  • henrykreuz 23.03.04, 09:59
    Mylisz się. Jestem związany z PO.

    A co za Pan L. z nosem w sałatkach?
    Gdyby to był Lepper to jego zdjęcie z tego snu byłoby na pierwszej stronie GW.
    A jednak nie było. To dowód, że musiał być to ktoś z innej opcji.
    I to byłeś Ty aa.aa
    A wstyd to chlać jak świnia i kończyć chlanie jak świnia, za przeproszeniem
    tych zwierzątek.
  • henrykreuz 23.03.04, 10:10
    henrykreuz napisał:

    > Mylisz się. Jestem związany z PO.
    >
    > A co za Pan L. z nosem w sałatkach?
    > Gdyby to był Lepper to jego zdjęcie z tego snu byłoby na pierwszej stronie
    GW.
    > A jednak nie było. To dowód, że musiał być to ktoś z innej opcji.
    > I to byłeś Ty aa.aa
    > A wstyd to chlać jak świnia i kończyć chlanie jak świnia, za przeproszeniem
    > tych zwierzątek.

    To tylko wspomożenie napiętnowania osób publicznych, które powinny wiedzieć co
    im można, a czego nie można.
  • Gość: got IP: *.pt-2.petrotel.pl 23.03.04, 10:36
    Jego nos i jego sałatka.Tylko wścipskie wulgarne świnie mogą rozdmuchiwać takie
    gówno bez względu na to czy jest to prawda czy nie.Poziom podejmującego taki
    temat jest gorszy niż opisywane zdarzenie.
  • henrykreuz 23.03.04, 11:17
    Gość portalu: got napisał(a):

    > Jego nos i jego sałatka.

    Gdyby nie dotyczyło to osoby publicznej to miałby Pan rację. A ja w tej
    systuacji nie zrwóciłbym w ogóle uwagi na takie wpisy, jedynie byłoby mi trochę
    żal tej osoby, że miała potem dwa kace, a szczególnie moralniaka.

    Inaczej jednak wygląda systuacja, jeżeli osoba taka jest osobą publiczną, to
    wówczas nie jest mi obojętne kto mnie reprezentuje i jak się zachowuje, bez
    względu na to z jakiej opcji politycznej pochodzi.

    Nie godzę się na takie zachowanie osoby publicznej, ponieważ przyzwolenie na
    takie zachowanie skutkuje dalszym negatywnym oddziaływaniem na życie publiczne.


    > Tylko wścipskie wulgarne świnie mogą rozdmuchiwać takie
    > gówno bez względu na to czy jest to prawda czy nie.Poziom podejmującego taki
    > temat jest gorszy niż opisywane zdarzenie.

    Powiem tyle, że mylisz.
    Dlaczego ukrywać pod stołem takie zachowanie osób publicznych w miejscu
    publicznym?
    Przecież w kraju, w którym byłaby normalna prasa, byłoby to sensacją dnia na
    pierwszej stronie.

    To nie mówienie o faktach w sposób dosadny jest negatywne, to fakty o których
    mowa są negatywne, bez względu na to kogo mogą dotyczyć.
    W każdym kraju zachodnim, noramalną rzeczą jest mowa o takich faktach
    dotyczących osób publicznych.
    W Polsce natomiast nagłaśnia się zachowania jednych, a nawet tworzy "fakty
    prasowe" tj. pisze się nieprawdę aby dokopać jednym, a ukrywa się prawdę o
    innych, tych słuszniejszych , czy naszych.
    Przecież jest nienormalne i niemoralne.

    pozdr.
    HK
  • Gość: prax IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:56
    Zgadzam się z Panem co do zasady, ale czy można wymagać od chłopców z GW, zeby
    chodzili na wszystkie imprezy w miescie i okolicach? Toż by się biedaczki
    roztyły, rozpiły, zdemoralizowały ( na widok scenografii imprezy na godzinę
    przed zamknięciem)i wcale by nie miały czasu na poważne tematy!Kto by potem
    walentynkowe brewerie reżyserował w Pokisie? Kto by śledził różne rozlewnie,
    dziury w ulicach liczył, tropił przekręty, afery objawiał?No kto??? Pewnie nasi
    kochani forumowicze, w nich cała nadzieja, no ale przecież korzystamy z
    gościnności GW wypisując tu te nasze różne radosne iluminacje.Więc kto by
    moderował te strony i usuwał z nich brzydkie rzeczy?Nie! stanowczo nie
    wymagajmy od PT dziennikarzy naszych lokalnych z GW na czele by tropili też, w
    jakiej to mianowicie sałatce i kiedy utknął nos lub inna część ciała naszych
    notabli!Dotrwać na imprezie do rana w stanie umożliwiającym trzeźwy osąd lub
    jeszcze może fotografowanie -takie polecenie szefa byłoby czystym mobbingiem!(
    dawniej mówiło się - sadyzmem).Redaktor naczelny ma sprawę o znęcanie się jak w
    banku!Czuję, żę świadomość takich konsekwencji skłania forumowiczów do
    zastępowania zapracowanych dziennikarzy w ich odpowiedzialnej pracy. Ale
    dziennikarze mają wyrobienie społeczno - polityczne, a forumowicze - nie!I w
    tym cały szkopuł!To już lepiej wyśledzić, kto, gdzie i jaką utopił
    Marzannę,jaką jej dorobił gębę! Też pouczające!Wiosennie pozdrawiam wszystkich!
  • Gość: xxl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 11:37
    Panie Bystry,coś się Pan tych sałatek tak uczepił?Wolę faceta z nosem w sałatce
    od tego, który bezczelnie łamie prawo!!!Spanie w sałatkach nie jest
    przestępstwem, a Pan tu przywołuje WCz.Pana Leppera jako poszkodowanego anioła,
    co to Mu wszyscy dokoła usiłują nadepnąć na odcisk.Bidulek zboże (nie swoje!)
    rozsypywał? Rozsypywał!Kerdyty splacał? Nie spłacał!Zadymy godne czwartego
    swiata w parlamencie urządzał? A jakże!! Z jednej strony facet, któremu
    zaszkodziły sałatki, a z drugiej facet, który szkodzi całej Polsce. Gdzie tu
    porównanie??? Jeden w sałatkach śni o losie parku technologicznego a drugi na
    jawie zapowiada totalne mordobicie cepami wszystkich, którym z Nim nie po
    drodze!Bój się Pan Boga, Panie bystry! Czy widział Pan kiedyś polityka, który
    zrealizował to co obiecywał praed wyborami? Bo ja nie, a dość długo już się
    męczę na tym padole łez.Lepper wpisuje się ze swoją "poetyką" znany
    nurt.Wszystkim, którzy wezmą cepy i dowalą tym, których Pan Marszałek wskaże,
    pewnie coś z Panalepperowego stołu skapnie, a ta cała obita reszta to co? do
    obozów reedukacyjnych??? To wszystko już było( i jeszcze jest - wystarczy
    zajrzeć do Azji)ćwiczone na różne sposoby. Tak Panu do tego tęskno?Paszport w
    rękę i destination Chiny lub KRLD!Przyjmując Pańską logikę argumentacji można
    zarzucać ludziom, że ich g... nie pachnie fiołkami!!!No i jeszcze... napisane
    jest "widzą źdźbło w oku bliźniego a belki w swoim nie dostrzegają..."Dobrze
    było by nad tym podumać...Dla zdrowia!Czego bardzo życzę!!!
  • henrykreuz 24.03.04, 12:18
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10440&w=11484944
    Proszę odnieść powyższe do zaistniałej sytuacji.

    Podzwoniłem trochę po znajomych i dowiedziałem się, że miało to miejsce przy
    stole Prezydenckim.

    pozdr. wszystkich, współczuję nielicznym
    hk



  • Gość: Mario IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 12:38
    O ile niektórzy już nauczyli się nieupijać i nie sikać do basenów to władza w
    Płocku, samozwańcze autorytety , jeszcze śpią po pijaku przy stołach to i
    sikają do basenów - psują naszą opinię.
    No bo niby jak ten człowiek się zachowa tam, gdzie wyborcy go nie bedą widzieć -
    jeszcze gorzej, bo taką ma naturę.
  • Gość: prax IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 13:01
    czegoś nie rozumiem, oświećcie mnie - czy P.Lewandowski aspiruje do jakiegoś
    wybieralnego stanowiska?Prezydenta?Radnego?Toć to normalny urzędnik i wierzę -
    normalny człowiek.Co mają do Niego wyborcy?Coś się tu chyba Szanownym Autorom
    miesza.A tak na marginesie - strasznie trudno sprawdzić czy ktoś sika do tego
    basenu, czy nie, więc co to za kryterium przyzwoitości?A przed przenikliwością
    P.Mario co do rozszyfrowywania ludzkiej natury wprost padam na kolana!Z taką
    cechą każdy dział PR każdej firmy powinien Go błagać o współpracę!
  • her_bert 24.03.04, 13:34
    Gość portalu: bystry napisał(a):

    > Zgadnij co to za Pan na L.
    >
    > Podpowiedź: To osoba o której "nie wolno" pisać prawdy na forum, gdyby to był
    > Lepper to byłoby można.

    Pytanie dodatkowe: zgadnij, kto jest 'bystry'?

    Podpowiedź: to osoba, która chce zostać przydupasem Leppera i która widzi swoją
    szanse na dostęp do koryta przez podlizywanie się Samej-bronie.
  • henrykreuz 24.03.04, 15:12
    ernest_pinch napisał:

    > "...jest sposób na to, by nieporadnych polityków wyręczyć, a przedsiębiorcom
    > i hotelarzom pomóc w promocji tego, co oferują. Sposób prosty, a co
    > najważniejsze możliwy do zastosowania przez każdego, kto od czasu do czasu
    > wybiera się za granicę. Wystarczy nie zachowywać się tam jak bydło: nie pluć
    > na ulicach, nie upijać się do nieprzytomności, nie kraść sztućców i ręczników
    > z hotelowych pokojów, nie sikać do basenu itd. Na szczęście coraz częściej
    > udaje się nam tych skomplikowanych norm przestrzegać. I to chyba największy
    > sukces, jaki Polska odniosła w promocji samej siebie od 15 lat"

    Bardzo optymistyczna konkluzja. Ja ostatnio na Politechnice zacząłem wątpić w
    cywilizującą moc edukacji. A moje wątpliwości rodzą się w WC na II piętrze.
    Przywykłem już do tego, że miejsce to jest nieoficjalną palarnią, ale kiedyś
    odwiedziwszy ten przybytek ze zdumieniem stwierdziłem, że ktoś zdemolował drzwi
    do jednej z kabin. Zniknęło całe oprzyrządowanie służące do zamykania.
    Pozostały tylko dziury. Za jakiś czas braki zostały uzupełnione, ale niedługo
    później ze zdumieniem stwierdziłem brak... wyłącznika. W ścianie została tylko
    puszka i sterczący z niej przewód (jeden, bo drugi został urwany). Teraz chyba
    nie zdziwi mnie już nawet, kiedy z WC zniknie sedes...

    --
    S.P.Q.R.


    HK
    Pozwoliłem sobie skopiować z Forum Romanum wypowiedzi dotyczące niewłaściwego
    zachowania Polaków, a dotyczące m.in. upijania się.
    Tu mamy konkretny przykład, nawet gdyby była to tylko hipotetyczna sytuacja,
    zachowania się człowieka, które ja oceniam skandalicznie, a szczególnie, że
    mowa jest o osobie publicznej, wykształconej, uchodzącej - według mniemania
    tego środowiska - za elitę ponad 100 tyś. miasta.

    Wielokrotnie byłem świadkiem, będąc na tzw. zachodzie, takiego zachowania moich
    rodaków, musiałem świecić gałami przed Niemcami czy Austriakami, za moich
    rodaków takie zachowanie i czyny jeszcze dużo gorsze. Byłem również świadkiem
    takiego zachowania się osób reprezentujących państwo polskie i polskie
    przedsiębiorstwa.

    O ile nasi uważali, że to żaden problem "byłem pijany, nie wiedziałem co robię,
    film mi się urwał", o tyle ocena tamtych była we własnym środowisku była
    jedna "przecież to ludzie nieodpowiedzialni za siebie, jak można im zaufać, a
    ty Henry jakie masz zdanie?". Problem mój był, jak wytłumaczyć to tym ludziom,
    ludziom, którzy mogą żartować, ale w chwili jak ktoś poruszy ważny temat
    śmiertelnie poważnieją, skupiają się nad wypowiedzią, aby jak najjaśniej i
    najkonkretniej zająć zobowiązujące własne stanowisko, a przy tym przerwanie
    czymkolwiek tej wypowiedzi uważane jest za skandal i brak szacunku dla tego
    człowieka i jego wysiłku włożonego w wypowiedź.

    Jak to zrobić, kiedy nasi, nawet sędziowie, prokuratorzy, ludzie władzy
    potrafią upijać się w „trupa”, przerywać wypowiedzi innych np. „a co tam on
    gada, choć się napijemy”, albo na trzeźwo w trakcie cudzych wypowiedzi, wtrącać
    własne zdanie, a nawet przekrzykiwać się.
    Ja doświadczyłem tego już 20 lat temu.
    Nie rozumiem tylko, dlaczego jeszcze dzisiaj toleruje się takie zachowanie, a
    szczególnie osób publicznych, ponieważ inni oceniają nas po tym, jak Oni się
    zachowują, a nie rolnik, czy uczeń.

    pozdr.
    hk
  • roman_j 24.03.04, 16:41
    Jeśli na temat braku wychowania w ogólności, to chyba nie w tym wątku, którego
    autor sam kulturą nie grzeszy. A jeśli konkretnie na temat zachowania pana L.,
    to zostawiam ten temat forumowym plotkarzom. :-))

    --
    S.P.Q.R.
  • henrykreuz 25.03.04, 09:04
    Panie Romanie, że nie wiesz Pan o co chodzi. Oczywiście, że nie chodzi o
    jakiegoś nieszczęśnika L albo K, albo L i K razem wziętych, a chodzi o
    określoną sytuację.

    Osoby publiczne, nasi przedstawiciele upijają się do nieprzytomności, śpią
    potem na stołach w miejscach publicznych, potem opowiada się takie rzeczy jako
    ciekawostki w domach, słyszą dzieci jak władza się zachowuje, no i te dzieci
    mają dobry przykład, że tak można, skoro władza tak robi.

    I jakie jest Pańskie zdanie?
    Wiem, że łatwo jest mówić o złym wychowaniu młodzieży do młodzieży, albo wsiąść
    na rolnika (kurwiki), ale tu ma Pan przykład zachowania z życia wzięty ludzi ze
    świecznika. Może Pan go wykorzysta w swojej dalszej działalności? Wytykając
    palcem, napiętnując. Może wtedy dotrze i do władzy i młodzieży naganność
    upijania się i robienia "obciachu" zwłaszcza w zestawieniu z artykułem
    zamieszczonym przez pincha na Forum Romanum.

    pozdr.
    hk
  • henrykreuz 25.03.04, 10:52
    tylko pomyłka
  • roman_j 25.03.04, 11:26
    henrykreuz napisał:

    > Panie Romanie, że nie wiesz Pan o co chodzi. Oczywiście, że nie chodzi o
    > jakiegoś nieszczęśnika L albo K, albo L i K razem wziętych, a chodzi o
    > określoną sytuację.

    Właśnie dlatego sugerowałem założenie oddzielnego wątku na temat kultury
    zachowań politycznych. Pisząc w tym wątku promuje Pan "brukowe" podejście do
    tych spraw, czyli publiczne wywlekanie brudów. Moim zdaniem, nie tędy droga.

    > Osoby publiczne, nasi przedstawiciele upijają się do nieprzytomności, śpią
    > potem na stołach w miejscach publicznych, potem opowiada się takie rzeczy jako
    > ciekawostki w domach, słyszą dzieci jak władza się zachowuje, no i te dzieci
    > mają dobry przykład, że tak można, skoro władza tak robi.
    > I jakie jest Pańskie zdanie?

    Moje zdanie jest takie, że władza odzwierciedla społeczeństwo, które je wybrało.
    Osobiście uważam też, żwe władza jest do rządzenia, a nie do naśladowania.
    Jeśli dla kogoś politycy są autorytetami i wzorami do naśladowania, to pozostaje
    mi tylko wyrazić ubolewanie.
    Chciałbym poza tynm zwrócić uwagę na jeden drobiazg, który zwykle umyka takim
    moralizatorom, jak Pan. Żeby publiczne potępienie czyjegoś zachowania było
    skuteczne, najpierw społeczeństwo musi mieć silne przekonanie, że to zachowanie
    było godne potępienia. I trzeba zacząć od wyrobienia tego przekonania. Niech Pan
    najpierw przekona ludzi, że warto i trzeba trzymać się jakichś norm, a dopiero
    potem potępia tych, którzy ich nie respektują. Inaczej naraża się Pan na
    sytuację, w której ludzie słuchający Pana będą się siebie wzajemnie pytać: "o co
    temu facetowi chodzi?". :-))

    > Wiem, że łatwo jest mówić o złym wychowaniu młodzieży do młodzieży, albo
    > wsiąść na rolnika (kurwiki), ale tu ma Pan przykład zachowania z życia wzięty
    ludzi ze świecznika.

    Czy dobrze rozumiem, że sympatyzuje Pan z Samoobroną? :-)) Nota bene chyba
    zapomniał Pan, że pani Beger jest z jeszcze wyższego świecznika i jest przede
    wszystkim politykiem, a dopiero później rolnikiem.

    > Może Pan go wykorzysta w swojej dalszej działalności?

    Obawiam się, że nie. :-))

    > Wytykając palcem, napiętnując. Może wtedy dotrze i do władzy i młodzieży
    > naganność upijania się i robienia "obciachu" zwłaszcza w zestawieniu z
    > artykułem zamieszczonym przez pincha na Forum Romanum.

    Pinch, w przeciwieństwie do Pana, nie pije do władzy, ale pisze o nas, zwykłych
    ludziach. I od tego trzeba zająć. Napisałem już wyżej, dlaczego.
    Ale rozumiem, że wygodnie jest ostrze krytyki skierować w stronę władzy, bo
    zawsze znajdzie się spora grupa tych, którzy z tej (czy innej) władzy
    niekoniecznie są zadowoleni. Niestety w takiej sytuacji pod znakiem zapytania
    staje jednak czystość intencji wojowników o moralność, zwłaszcza jeżeli walczą
    oni przy okazji o pewne cele polityczne, tak jak Pan. W takiej sytuacji każda
    okazja do krytyki władzy jest dobra. Dlatego niech Pan mi wybaczy, ale ja się do
    tej akurat krytyki nie przyłączę. Nie jestem bowiem do końca przekonany, że
    chodzi wyłącznie o walkę ze złymi obyczajami w świecie ludzi władzy.
    Pozdrawiam

    --
    Moje wpisy wyrażają zwykle moje prywatne opinie,
    których nie mam ambicji uważać za jedynie słuszne. ;-))

    S.P.Q.R.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka