Dodaj do ulubionych

Płockie wielkie żarcie: Jak potrzos walczył z n...

15.08.10, 22:58
Nagus najlepiej smakuje z mlekiem a nie piwem, a region kojarzy się
z piwem "Kasztelańskim" a nie "Kasztelanem".
Kto pił kiedyś piwo Wareckie z Pułaskim na etykiecie w piwiarni
Zośka i może porównać z dzisiejszym "piwem" Warka, ten wie o czym
piszę i co mam na myśli.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: mg IP: *.008.c73.petrotel.pl 16.08.10, 11:09
    święta prawda, Kasztelan to nie to samo co Kasztelańskie...
  • Gość: kartefelek IP: *.plock.mm.pl 16.08.10, 11:39
    ZGROZAAA!!!! Do nagusa (hm...?) nie wolno dodawać żadnego proszku do
    pieczenia. Nie dodaj się też żadnej śmietany. To profanacja tego kartoflaka
    czyli babki ziemniaczanej.
    Tu na Mazowszu nagusy to są kluski kartoflane ze skwarkami i twarogiem, mówcie
    co sobie chcecie.
    Uważam że wybór potraw regionalnych nie jest trafiony, ale to już jest inna
    bajka.
  • Gość: bubel IP: *.plock.mm.pl 16.08.10, 12:38
    Piłem dobrą Warkę i jadłem smacznego nagusa... ale to było dawno - szkoda...
  • Gość: płocczanin IP: *.plock.mm.pl 16.08.10, 13:07
    Dobrze napisałeś .. Nie wolno dodawać proszku. ani mąki jak do placków
    ziemniaczanych a te, żeby nie trzeba było dodawać dużo maki... po starciu
    , przekładamy do durszlaka , jak makaron i nadmiar wody, sam się odlewa.
    Pozostały osad, z powrotem dodajemy do odcedzonej masy . Jest tam
    naturalna maka ziemniaczana.

    ale Nagus..zero - bez mąki zbożowej.

    A wtedy smakuje specyficznie, ponieważ wyczuwany jest krochmal
    naturalny z samych ziemniaków.

    Czyli mąka ZIEMNIACZANA.
    na tym polega NAGUS.. jest LEKKO KRYSTALICZNY , WŁAŚNIE OD TEGO KROCHMALU
    Z ZIEMNIAKÓW.

    jako wegetarianin, nie używam tradycyjnych dodatków , boczku itd... a więc
    robię coś podobnego do nagusa.


    Ale Nagus z naszych terenów Plocka jest prawdziwy.
  • Gość: marzena IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 18:15
    kartoflak, przycieraki i kartacze są bardzo popularne na Podlasiu, właściwie to
    mój tata (pochodzi z Podlasia) wprowadził właśnie te potrawy do jadłospisu
  • Gość: Misieek IP: *.239.c73.petrotel.pl 16.08.10, 19:07
    > Tu na Mazowszu nagusy to są kluski kartoflane ze skwarkami i
    twarogiem

    Kartefelek, nagus to nagus czyli placek ziemniaczany wypiekany na
    blaszce w piekarniku, oczywiście tak jak piszesz bez żadnych
    proszków i mąki, tylko jajeczko, starta cebulka, pieprz i plastry
    boczku. A kluchy to kluchy - przecieraki z twarogiem, a nia nagus
    jak piszesz.

    PS. Polecam kluchy z kapustą (bigosem)...pychota. W ogóle uwielbiam
    wszelakie ziemniaczane potrawy (placki, pyzy, placek po zbójnicku
    czy jak to zwał)
  • Gość: rp IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 12:51
    piwo teraz robia na chemi a nie na chmielu
  • Gość: z jaru IP: *.plock.mm.pl 16.08.10, 13:43
    Przeczytałem to podsumiowanie "konkursu" i osłupiałem kompletnie.
    Gratuluje wyboru "jurora". Z tego co pisze tenże juror" ma ...średnie
    kwalifikacje do orzekania co jest potrawa regionalna lub płocką (t o dwie
    różne sprawy).
    Żałosny jest tez wybór potrawy która zakwalifikowano jako wiodąca w
    jadłospisie płocko-mazowieckich potraw.
    Nie wzięto bardzo ważnych kryteriów, a mianowicie środowisk gdzie takie
    regionalizmy występowały.
    Np. inaczej jadła bogata szlachta, inaczej ta biedna, a inaczej chłopstwo
    pańszczyżniane czy wyrobnicy. Inaczej jadł kler w plebaniach i klasztorach. A
    co jedli "holendrzy? He?... A Radziwie tez ma coś do powiedzenia.
    Tym pierwszym warunkowały piaszczyste nieurodzajne gleby, woda w rzekach i
    jeziorach czy w lasach.
    Przykładem są tu kurpiowskie wyroby z miodu, grzybów i owoców leśnych.
    Także kasza gryczana była jednym z podstawowych składników potraw.
    Oczywiście ziemniaki.
    Słynny jest miodownik z północnego Mazowsza robiony na bzie miodu i
    regionalnych przypraw jak tataraku, arcydzięgla, mięty itd. Bardzo słynny jest
    prosiak z nadziewany kaszą gryczaną. A gdzie jest kasza gryczana, która nie
    trafiła do jelit by stać się kaszanką, a była pieczona w foremce lub tzw.
    saganie, w piecu chlebowym. O potrawach z ziemniaków wspomniano przez
    uczestników konkursu ale "juror" dopuścił się ich profanacji sypiąc węglan
    sodu (proszek do pieczenia) w masę ziemniaczana kartoflaka! Trzeba było
    jeszcze dodać wanilii i innych atrakcji do tego rodzonego na mazowieckich
    ziemniaczanych rolach , wspaniałego kartoflaka (sic). Ziemniaki, żyto? To znana
    i powszechnie spijana okowitka doprawiana miodem, tarka (tarniną), dereniem
    zwyczajnym i owocami z sadu?
    A gdzie są potrawy Żydów płockich, drobińskich czy bulkowskich?
    Gdzie kuchnia mieszczan płockich warzona i pieczona na surowcach z Antypodkowy?
    Mam silne wrażenie, ze to nie był żaden konkurs tylko tzw. "ogórkowy" wymysł
    redaktorki po to aby załatać coś w tej ubogiej w fakty lokalnej gazetce.
    Cóż, zabrakło i polotu i rzemiosła.
    Bym się tak nie wpienił gdyby to żę dotyczy to miejscowej kultury której
    składnikiem bardzo ważnym jest menu. Nie chcę tu przytaczac takich
    przykładów jak kuchnia bawarska, bretońska, północnych Włoch itd. Tam
    pracowano na to setki lat. A tu proszę...proszek do pieczenia w kartoflaku!
    ZGROZA! Litościiii!

    Ps. Dlaczego ten temat "jadalny" ma tyle wątków? Po co tak?
  • 16.08.10, 14:07
    z jaru.

    dziekuję za twój wpis.


    Ja uczynilem afront w temacie ale przeprosilemmailem.


    Rzeczywiście to , co napisałeś jest w istocie NASZĄ KULTURĄ.


    Pomijając ja , to tak , jakbyśmy nie żyli. Jakby nie było żywota
    naszych Dziadów.

    A tu jeszcze okazuje się..... Że Różnorodność Nacji , Istnień - daje po
    prostu ŻYCIE.

    CZYLI JEST DO CZEGO WRACAĆ.
    DZIĘKUJĘ za Temat Autorce i tobie za wpis.


  • 16.08.10, 14:44
    Gość portalu: z jaru napisał(a):

    > Przeczytałem to podsumiowanie "konkursu" i osłupiałem kompletnie.
    > Gratuluje wyboru "jurora". Z tego co pisze tenże juror"
    > ma ...średnie kwalifikacje do orzekania co jest potrawa
    > regionalna lub płocką (t o dwie różne sprawy).

    Dziennikarze z Gazety chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle. Może problem polega
    na tym, że szukanie płockich potraw to część większej akcji, do której
    najwidoczniej nie było czasu dobrze się przygotować, bo terminy z centrali
    goniły. Ja nie rozumiem, dlaczego opiekunem merytorycznym jest osoba, która zna
    się na gotowaniu, a nie specjalista od folkloru (pisząc w uproszczeniu). Taka
    osoba w roli opieki merytorycznej byłaby jak najbardziej do przyjęcia w
    przypadku plebiscytu na najlepszego kucharza czy najlepszą kucharkę. Ale
    umiejętności gotowania wcale nie muszą iść w parze z wiedzą na temat historii
    lokalnej kuchni czy też jej regionalnej specyfiki. Szkoda, że tak wyszło. Ale
    "centrala" będzie zadowolona, bo coś się znajdzie i przegłosuje. I pewnie równie
    dobrze mogłoby to być kurczę z rożna.

    --
    I Prawo Niemożności Moderacji:
    Nie zrobisz z rynsztoku, górskiego potoku,
    Jeśli większość woli, w g...ch wciąż swawolić.
  • Gość: Marzena IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 18:09
    U mnie w domu robiło się "przycieraki" (kluchy ziemniaczane z białym serem,
    skwarkami z boczku i przesmażoną cebulą), kartacze (cepeliny), kartoflaka (nagus
    ale bez proszku do pieczenia i innych udziwnień). Do tego zawsze podawane było
    zimne mleko. Pozdrawiam.
  • Gość: kwisniewski IP: *.plock.mm.pl 16.08.10, 18:55
    zsiadłe mleko nikt nie wymienił - Gdzie jescze oprócz Polski jedzą
    zsiadłe mleko?
  • Gość: Misieek IP: *.239.c73.petrotel.pl 16.08.10, 19:08
    Dyskutujemy o potrawach regionalnych, płockich.
  • Gość: cyp IP: *.plock.mm.pl 16.08.10, 20:39
    tam, gdzie mozna je kupic w biedronce na ten przykład. żaden nasz
    wynalazek...
  • Gość: Prawdziwek IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 21:45
    Produkty regionalne
    1. Sierpeckie piwo Kasztelan

    Raptem 5 słów, a 3 kłamstwa :(
  • 17.08.10, 08:41
    Skąd oni w tej gazecie wzięli tą, pożal się Boże, kucharkę....

    Zacznijmy od tego, że kartoflak, nagus i babka ziemniaczana to 3
    RÓŻNE rzeczy.

    Kartoflak, mylnie nazywany nagusem, to jest to, o czym tu się
    pisze, czyli utarte surowe ziemniaki doprawione solą, pieprzem,
    wymieszane z jajkiem. To wszystko wylewamy na blaszkę, kładziemy na
    to plastry wędzonego boczku i do pieca. Pani "kucharce", która
    dodaje proszku do pieczenia, życzę smacznego.....
    Nagus, to uproszczona wersja powyższego, tyle, że pieczona na
    patelni, bez boczku. Taki większy placek ziemniaczany.
    Babka ziemniaczana natomiast, to potrawa żydowska, bardzo
    rozpowszechniona na Kurpiach nazywana jako KUGEL.
    Tutaj oczywiście też trze się ziemniaki ale są one potem mieszane ze
    sporą ilością mięsa wieprzowego bądź wołowoego pokrojonego w kostkę
    (w wersji polskiej) lub mięsa z kaczki (wersja żydowska).
  • Gość: z jaru IP: *.plock.mm.pl 17.08.10, 09:54
    markiz_desade - brawo! Masz zupełną rację.
    Pomijasz jeszcze dodatki takie jak majeranek, cebulę, a nawet macierzankę,
    bardzo ważne.
  • 17.08.10, 21:23
    wszystko się zgadza, starałem się problem rozwiązać z grubsza ;)
    faktycznie, majeranek i cebula do kartoflanych przysmaków to podstawa
    pozdrawiam.
  • 17.08.10, 21:49
    Markizie nie sadyzuj, wyrzuć majeranek z placków ziemniaczanych, bo
    idziesz za ta wzorową kucharką od proszku.

    Zero majeranku.
  • 18.08.10, 14:55
    Bez przesady, zwykłe placki ziemniaczanie to bez majeranku :)))
    Sam za majerenkiem nie przepadam ale do babki ziemniaczanej ciutkę
    dodaję.
  • Gość: Zocha IP: *.plock.mm.pl 17.08.10, 10:21
    Cytuję: "Jak się robi nagusa? Jak podaje Mirowska, początek jest taki sam jak na
    placki ziemniaczane, tyle że masa powinna być gęściejsza. Dodaje się do niej
    dużo startej cebuli, trochę śmietany i ewentualnie proszku do pieczenia, a potem
    przekłada na blachę. W środek wciska się słupki boczku, a plastry układa na
    wierzchu. Można jeść na zimno albo na ciepło, a..."

    Z proszkiem do pieczenie i te słupki wciśniete w ciasto, i jedzony też na
    zimno! Kobitko, ty nie robiłaś tego w życiu!
  • 17.08.10, 15:01
    Najnowsza wiadomość. kebaby z czego? wie Turek z Warszawy.

    Jestem wegetarianinem na szczęście.

    4:30, 17.08.2010 /Życie Warszawy
    Mięso do kebabów w czeluściach Centralnego
    ODKRYCIE NA "POZIOMIE -2”

    Remont Dworca Centralnego w Warszawie odkrywa zadziwiające tajemnice. Wykonawca
    robót w podziemiach dworca - na "Poziomie -2” natknął się na... dziką hurtownię
    mięsa do kebabów – donosi „Życie Warszawy”.
    – To było miejsce, gdzie składowano i porcjowano mięso niewiadomego pochodzenia
    do kebabów chyba dla całej Warszawy. Ta odrażająca hurtownia została
    zlikwidowana – mówi gazecie członek zarządu PKP Jacek Prześluga.

    Żeby stworzyć hurtownię, turecki właściciel musiał przegonić stamtąd bezdomnych.
    Mięso było składowane w fatalnych warunkach sanitarnych. Dopiero po odkryciu
    "hurtowni" ustalono powody notorycznego zatykania się dworcowej kanalizacji. To
    z powodu oddzielanego od mięsa tłuszczu, którego pozbywano się ponoć tą drogą.

    ..........koniec cytatu.
  • 17.08.10, 15:03
    zapomniałem z wrażenia o linku;

    www.tvn24.pl/0,1669661,0,1,mieso-do-kebabow-w-czelusciach-centralnego,wiadomosc.html
  • 17.08.10, 15:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 17.08.10, 15:26
    0-kajtek napisał:

    > Miły moderatorze.

    Miły autorze, reklamacje załatwiamy za pomocą poczty elektronicznej. :-))

    --
    Nad wszystkim czuwa gospodarz domu. Nie da on krzywdy
    zrobić nikomu
  • Gość: Dorota Mirowska IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.08.10, 15:41
    Nie jestem zawodową kucharką(do wiadomosci innych)a przepis
    na "nagusa"sama zmodyfikowałam. Więc i dodaję do ciasta mąkę(1-2
    łyżki) by zagęscić ciasto i dodaję pół łyżeczki proszku do pieczenia
    bo wtedy ciasto mi pięknie "rośnie" staję się puchate. Mój syn
    bardzo lubi nagusa w tej wersji.Do placków ziemniaczanych dodaję
    równiez ciutkę sodki lub proszku do pieczenia bo też są puchate. A
    ja przepisy jakie wyszukam,lub dostaję od znajomych i tak sama
    modyfikuję pod swoją nutę smakowa.I tak np dodaję do ciasta
    na "nagusa" pieprz cayenne,bo uwielbiam na ostro.Więc osoba co
    dodaje do ciasta ziemniaczanego majeranek też popieram ,bo gdybyśmy
    wszyscy gotowali w jednym smaku i sposobie było by bardzo nudno!
  • Gość: płocczanin IP: *.plock.mm.pl 18.08.10, 16:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Gosia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.08.10, 23:18
    A ja stawiam na Nagusa i na p. Dorotę i jej wspaniałego bloga.
    Dziewczyna opisuje potrawy jakie gotuje,jakie lubi i do tego wstawia
    zdjęcia, ze jak sie patrzy od razu chce się jesć.Ja też do nagusa
    dodaję mąkę, wtedy jak mam utarte młode ziemniaki,bo tak jest
    wygodnie.Nie dodaję proszku do pieczenia, ale dodaję gałkę
    wuszkatołową.Dla smaka.Jeden woli to a inny tamto.Osobiście bardzo
    mi się podobały artykułu i takie proste słowa tej Pani.A do gotowania
    (poczytajcie jej bloga) wkłada tyle serca...Powodzenia,Pani Doroto!
  • 20.08.10, 09:46
    OK, jeśli Pani woli proszek do pieczenia... (omg)... proszę bardzo,
    sodę do placków (???)... proszę bardzo.
    Tak na ucho Pani podpowiem, żeby placki były bardziej puchate
    wystarczy ubić pianę z białkę i zetrzeć z pół średniego jabłka i
    wymieszać z ciastem...
    po co ta chemia?
  • Gość: płocczanin IP: *.plock.mm.pl 20.08.10, 10:30
    Markizie masz racje. Ja robie tak. Ziemniaki po starciu ..tu robię
    makabrę,.. bo od lat robię to w mikserze..aby tylko nie zaparzyć.....
    wiadomo, że na tarce Najlepiej.

    Przerzucam do durszlaka. Odchodzi woda. Lekko odlewam a osad..z powrotem
    do startego. ( krochmal) dodaję niewiele mąki , żeby nie zmieniło zapachu
    ziemniakowego...

    Teraz osobno do miksera cebula , sól 1 łyżkę oleju, jajka i miksuję.

    Wychodzi lekka, jak piszesz piana, cebulowo jajeczna i dodaje do startego.

    Wtedy wydaje się, że jest za dużo płynnego.

    Ale wszystko jest Ok. jajka scinają sie podczas smażenia i
    JEST DOBRZE. Pozdrawiam.
  • 20.08.10, 11:38
    Dokładnie tak, z tym, że ja biorę 2 jajka. Jedno mieszam z ciastem,
    a z drugiego wykorzystuję białko, z którego robię pianę i dodaję do
    reszty.
    smacznego ;)
  • Gość: płocczanin IP: *.plock.mm.pl 20.08.10, 16:05
    OK i wtedy placki ziemniaczane lekkie. Pozdrowienia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.