Dodaj do ulubionych

Stan wojenny nielegalny, to oczywiste

IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.11, 15:14
ale nie dla Trybunału wyborcza.pl/1,76842,9156544,Czy_przepisy_stanu_wojennego_zyja_.html
Obserwuj wątek
    • firstkaktus Re: Stan wojenny nielegalny, to oczywiste 24.02.11, 18:47
      Stan wojenny jest faktem historycznym !!!!!!! Legalny czy też nie to juz historia ! Poza tym w ówczesnym porządku prawnym był legalny i ten porządek prawny ma tu zastosowanie . Przyrównywanie stanu wojennego z lat 80-tych ubiegłego wieku do obecnych regulacji prawnych byc może wskazuje na brak legalizacji ale nie tak rozumie sie prawo . Ważne by był legalny w momencie jego wprowadzenia . I taki był .
      --
      Aliud est facere, aliud est dicere ! Ergo bibamus!
      • Gość: menel Re: Stan wojenny nielegalny, to oczywiste IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.11, 19:46
        firstkaktus napisał:

        >Ważne by był legalny w momencie jego wprowadzenia . I taki był .

        W tym właśnie problem, że nawet w ówczesnym porządku prawnym nie był legalny.
        Nie będę tego wykazywał - zostało to już zrobione mnóstwo razy i wcale nie potrzeba do tego dr prawa konstytucjonalisty, wystarczy zwykła papuga sądowa albo szeregowy prokurator czy inny sędzia lub nawet aplikant.
        Ważne, że dzisiaj wyrok w tej sprawie niewiele zmieni a ponadto nawet ewentualne skazanie odpowiedzialnych za zamach stanu też niewiele o ile cokolwiek da.
        • firstkaktus Re: Stan wojenny nielegalny, to oczywiste 25.02.11, 08:23
          Był legalny . Mógł zostać wprowadzony i wprowadzony został . Inną sprawą jest to czy działania w owym stanie wojennym podejmowane były uprawnione czy nie . Dopiero wtedy polemika nad legalnością postępowania służb , urzędów i innych instytucji ma sens . Prime minister , słoneczko nasze i głowa narodu mógł podjąć decyzję i stan wojenny wprowadzić . I to fakt bezsporny . Teraz też może ! A to , że nastąpiło przekroczenie uprawnień w czasie jego trwania wcale nie oznacza , że został wprowadzony nielegalnie . Nielegalne były jedynie działania po jego wprowadzeniu i to też nie wszystkie albowiem samo wprowadzenie stanu wojennego w każdym prawodawstwie legitymizuje systemowe ograniczenie swobód obywateli w dość szerokim zakresie życia publicznego .
          --
          Aliud est facere, aliud est dicere ! Ergo bibamus!
          • Gość: menel Re: Stan wojenny nielegalny, to oczywiste IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.11, 09:40
            firstkaktus napisał:

            >Prime minister , słoneczko nasze i głowa narodu mógł podjąć decyzję i
            > stan wojenny wprowadzić . I to fakt bezsporny

            1. Wskaż takie uprawnienia premiera lub I sekretarza (jeszcze lepsze) w ówczesnym systemie stanowienia prawa.
            2. To nie decyzją premiera stan wyjątkowy został formalnie de jure proklamowany i wprowadzony!
            3. czy wiesz jak się nazwywał dokumkent proklamujący stan wyjątkowy i kto go wydał?
            4. czy wiesz kiedy i kto mial prawo uchwalić taki dokumkent?
            5. czy wiesz kiedy wg obowiązującego w Polsce wówczas (i teraz) systemu stanowienia prawa zaczyna uchwalone prawo ono obowiązywać?
            6. czy wiesz że ani dziś ani wowczas system prawny nie przewidywał działania prawa wstecz?

            Nie idź tą drogą kaktusie, nie brnij w to goowno, przestań kompromitować się do cna

            PS. znajdź podstawowy akt prawny obowiązujący w tamtym czasie i tam przeczytasz wystarczająco dużo o wydawaniu dekretów, potem zobacz ten dekret i podpis pod nim a na koniec dotrzyj do historii jego drukowania i odgłaszania w dxzienniku ustaw.
            Jeśli będziesz miał z tym kłopoty i udzieleniem odpowiedzi na moje kulczowe w tej sprawie pytania to daj znać a udzielę ich wyczerpująco i jednoznacznie.
            A o wyczerpującą prawniczą interpretację powyższego zwróć się już na swój koszt do dowolnego uczciwego i respektowanego przez siebie "licencjonowanego" prawnika posiadającego dyplom ukończnia wydziału prawa uniwersytetu na studiach dziennych; może to ktoś zarówno z tytułem mgr, dr, dr hab. lub nawet prof. zw. dr. hab. nauk praw..
          • firstkaktus Re: kaktus nie zrozumie 25.02.11, 13:33
            Jest jedna najprostsza zasada obowiązywania prawa . Przy tym prawo , przy kim siła . Wtedy siła była przy czerwonych i ich prawo . Wiatry się zmieniły i siła przy Was - więc osądzacie ( choć sądem kapturowym cuchnie na milę ) ! Ot całe dywagacje . Celowo piszę WAS bo mnie osobiście obchodzi to tylko jako jakiś tam fakt w historii . Nigdy mnie nie dotyczył i jakoś wtedy dookoła obszedł . Mam chyba szczęście ?
            --
            Aliud est facere, aliud est dicere ! Ergo bibamus!
            • Gość: menel Re: kaktus nie zrozumie IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.11, 15:06
              firstkaktus napisał:

              > Przy tym prawo , przy kim siła

              Kombiujesz jak koń pod górę, ale właśnie tym zdaniem sam przyznałeś, że był to PUCZ< WOSKOWY, SIŁOWY ZAMACH STANU i jak każdy pucz wojskowy nie miał nic wspólnego z LEGALNOŚCIĄ.
              legalny znaczy zgodny z obowiązującym prawem.
              Albo był legalny i wtedy wojskowy zamach stanu nie jest potrzeby bo działaja normalne instytucje państwa
              Albo pod osłoną nocy używa się siły wytypowane zaprzysiężone siły woskowe a potem dorabia na siłę legendę legitymizującą rzekomą legalność by można było wmawiać że jest legalnie bo nie było lagalnie.

              > Ważne by był legalny w momencie jego wprowadzenia . I taki był .

              Ostatnim wpisem właśnie dkoręciłeś imadło z wlasnymi coliones w jego szczękach - to nie jest zbyt komfortowa sytaucja. Zrób z tym coś.
              Ponadto współczuję Ci, że nie czujesz się jednym z nas i stawiasz się poza normalną społecznością.
              Zastanów się nad użytym przez siebie określeniem "sąd kapturowy" - przecież to nie ma najmniejszego sensu. To już bardziej kapturowe były obrady egzekutywy komitetu, o których coś zapewne słyszałeś a może jak podejrzewam wiesz nawet pewnie coś więcej.
              Wzywam z powrotem (ponownie) - "Nie idź to drogą kaktusie", nie brnij dalej w to goowno, nie kompromituj się jeczcze bardziej, daj se luz.
                • Gość: menel Re: kaktus nie zrozumie IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.11, 21:51
                  Gość portalu: baba klozetowa napisał(a):

                  > firstkaktus wychodzi z zalozenia ze ten kto stanowi prawo a moze nawet ten kto
                  > je egzekwuje sam mu nie podlega .

                  A wiesz babo, że ja nadal obserwuję, że niektórym byłym "właściecielom Polski Ludowej" nie może się w głowach pomieścić, że już nie nimi nie są, że nie stoją ponad prawem i że prawo się do nich też stosuje.
                  A u innych z kolei (u takich co nigdy nie byli właścicielami PRL a nawet mało ją znali) pojawia się takie jakieś CÓŚ - nie do końca uświadamiane, ale wychodzące z nich jak ... -
                  " w podobie" do marzenia/ pragnienia/wewnętrznej potrzeby uzyskania statusu zbliżonego do owych właścicieli Polski Ludowej.
                  Z czego te przypadłości wynikają - czyżby to był wynik "przyzwyczajenia kartofli do okopywania" jak pewne zjawiska objaśniają mądrzy ludzie w mojej okolicy.
                  • Gość: menel czy kaktus już zrozumiał IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.11, 19:40
                    Po dzisiejszym orzeczeniu TRybunału Konstytucyjengo mam nadzieję, że nawet kaktus już rozumie i nie ma wątpliwości w sprawie, która dla kżdego potrafiącego czytać ze zrozumieniem i chcącego z tej umiejętności korzystać nie budziła najnniejeszych wątpliwości, gdyż zawsze było oczywiste, że stan wyjątkowy nazwany wojennym był neilegalny w świetle prawa obowiązującego w 1981.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka