Dodaj do ulubionych

dziennikarstwo płockie

03.07.12, 09:25
W okresie przemian ustrojowych na murach budynków i na parkanach pisano "PRASA KŁAMIE!"

Napisów już nie ma, ale moim zdaniem problem pozostał. Prasa nie kłamie, ale jest nierzetelna i nie o wszystkim informuje.
Narzekamy często że rynek prasy się kurczy, wydawane jest coraz mniej gazet i tygodników. Zalewają nas jedynie darmowe gazetki reklamowe.

Informacja o tym co było w regionie tygodnik pisze często z opóźnieniem miesięcznym a nawet dwumiesięcznym.

W ostatnim Tygodniku Płocku jest tekst o "Wieczorze marzeń w zoo" który odbył się 1 czerwca.
Relacja o tym ukazała się drukiem w dniu 3 lipca.
Dobrą praktyką jest to, że jeśli wymienia się grupy osób którzy organizują różne imprezy winno się wymieniać wszystkich. Pominięcie chociażby jednego stowarzyszenia jest co najmniej nieeleganckie i świadczy o nierzetelności dziennikarskiej.
Zdarzają się również informacje nieprawdziwe tj. o obecności osób które były, a w rzeczywistości ich nie było.

Zapewne przyszli historycy, czy archiwiści będą pisać o tym co było w naszym regionie i będą opierać się na relacjach pisanych. Otrzymaja zatem nie pełne informacje a niekiedy fałszywe.

Narzekamy często iż nie kupujemy gazet - jeśli widzi się co innego i słyszy co innego niż jest napisane to można wrócić do tekstów pisanych na murach w okresie przemian ustrojowych prasa kłamie lub bardziej prawdziwie NIERZETELNA PRASA.
--
www.plock24.pl
kwisland.pl
Edytor zaawansowany
  • Gość: np. IP: *.proxnetwork.com 03.07.12, 10:14
    Gdyby w kalendarzu istniał "Dzień bez manipulacji" GW musiałaby zawiesić nakład na ten jeden dzień.
  • Gość: umobserwer IP: *.248.c72.petrotel.pl 03.07.12, 10:25
    Szanowny kolega podniósł tu moim zdaniem niezwykle ważny ( przynajmniej dla mnie ) problem , problem poziomu , a raczej jego znacznego spadku dziennikarstwa w Polsce , szczególnie w gazetach regionalnych , które niestety coraz częściej schodzi do poziomu dna.
    Dlatego nie sposób zgodzić się z taką oto oceną dlaczego tak się dzieje :
    Dzisiaj w prasie ,zwłaszcza w lokalnej są zatrudniani do pracy w redakcjach ludzie z przysłowiowej łapanki, którym się wydaje, że stanęli u progu wspaniałej kariery dziennikarskiej. Żeby zostać dzisiaj dziennikarzem , nie trzeba posiadać specjalnych uprawnień czy kwalifikacji. Przede wszystkim kandydat na dziennikarza musi być „czytaty i pisaty” i poza tym specjalnie nie wymaga się od niego większych umiejętności, ani wybitnych cech osobowych.

    Dzisiaj, żeby zostać redaktorem, nie trzeba przedstawiać nawet dyplomu ukończenia studiów wyższych. Dziennikarzem może zostać praktycznie , mechanik , pielęgniarka czy emeryt, oczywiście nic nie ujmując tym zawodom. Sukcesem już jest, gdy redaktorem zostaje choćby nauczyciel języka polskiego.

    Dzisiejsze media , w tym zwłaszcza te prywatne są nastawione przede wszystkim na zysk. Szukając oszczędności, tną koszty rezygnując z zatrudniania profesjonalistów, przez co jeszcze bardziej obniżają poziom dziennikarstwa w naszym kraju niekiedy do poziomu dna. Doświadczeni dziennikarze często zastępowani są ludźmi przypadkowymi, ale tanimi. Efekty ich pracy niejednokrotnie porażają.
    Każdy też może założyć własną gazetę i wymachując legitymacją prasową przy każdej niegodziwości zasłaniać się wolnością słowa i prawem prasowym.

    Z roku na rok następuje degradacja i upadek prestiżu zawodu dziennikarza. Zawód ten, jak mało który, został zdewaluowany. Wydawałoby się, że słowo „redaktor”, powinno brzmieć dumnie. Niestety lokalne tabloidy, i nawet te jeszcze do niedawna liczące się tytuły, szukając oszczędności, sięgają po „redaktorów” z łapanki. Dziennikarskie miernoty przedstawiają naszą rzeczywistość po swojemu, czyli miernie i marnie, często wykorzystując gazetę do autopromocji, leczenia własnych kompleksów, prowadzenia prywatnych wojenek i zwalczania konkurencji. Jesteśmy karmieni niejednokrotnie bredniami okraszonymi osobistymi wycieczkami, które mało kogo interesują. Coraz częściej redaktorzy (osoby zatrudnione w redakcji) kryjąc się za wolnością słowa pozwalają sobie na zbyt wiele.

    Niegdyś redaktor to była osoba szczególna, obdarzona zaufaniem społecznym, pełniąca ważną rolę w funkcjonowaniu i rozwoju kraju i społeczności lokalnych. Dzisiaj za relacjonowanie naszego życia, i coraz częściej do kreowania rzeczywistości, zabierają się ludzie o bardzo słabym warsztacie, sfrustrowani, odreagowujący swoje niepowodzenia, nieudolności, kompleksy, słabości czy fobie. Ten często kulawy przekaz pojawia się w przestrzeni medialnej, docierając do tysięcy czytelników.

    Media coraz większymi garściami zaczynają też czerpać materiał prasowy z cyberprzestrzeni. Zero kosztów, a wierszówka jest. Mało kto weryfikuje prawdziwość informacji zamieszczonych w Internecie, szczególnie przez anonimów. A materiał jest wdzięczny, często agresywny i konfrontacyjny. Ludzie to lubią i wierzą w słowo drukowane. Mięso armatnie najłatwiej czerpać od anonimów i hulaj dusza piekła niema, przecież autor jest, jakiś tam iksiński czy igrekowski.
    Nad rzetelnością dziennikarską, obiektywizmem i wiarygodną informacją górę wzięła sensacja, i mało ważne jest to, czy jest ona oparta na prawdzie i czy użyta niegodziwie robi komuś krzywdę czy też nie? Liczy się kasa, przysłowiowa mamona, każda metoda przyciągnięcia czytelnika (płatnika) bez względu na skutki dla zainteresowanych stron. Trudno się też doszukać, szczególnie w tz. tabloidach, sprostowań czy weryfikacji wcześniej zamieszczonych nieprawdziwych, nierzetelnych informacji czy pseudo sensacji.

    Podsumowując : Dręczą mnie pytania, ilu ludzi uwierzy w te kłamstwa i na poważnie traktuje tę redakcyjną sieczkę? Niektórzy uważają, że lepiej nie zniżać się do tego poziomu, a te urojone sensacje prędzej czy później umrą w sposób naturalny, bo mam nadzieję , że ludzie nie dają się ( za często już ) nabierać na plewy
  • Gość: UMP Watch IP: *.181.74.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.07.12, 10:53
    Gość portalu: umobserwer napisał(a):

    > Dlatego nie sposób zgodzić się z taką oto oceną dlaczego tak się dzieje : ......
    tu następuje dość niemiłosiernie niezborny, chaotyczny i długi słowotok narzekań z licznymi powtórzeniami i błędami ortograficznymi na brak kwalifikacji u dzisiejszych pismaków.

    Zatem zgadzać się z tym, czy nie godzić się na to - bo nie wiem co w końcu autor chciał wyrazic i czy ma do tego niezbędne kwalifikacje oraz moralne prawo.
    BTW: widać że autor lubi się "wypisać" jak pensjonarka, choć przychodzi mu to z trudem i wychodzi nieudolnie tak samo, jak krytkowanym pismakom.

  • Gość: ubawiony IP: *.class98.petrotel.pl 03.07.12, 12:35
    Z internetu.

    "...Prasa niemiecka i Agora

    Rynek gazet codziennych w Polsce, według danych Polskiej Izby Wydawców Prasy, zdominowany jest przez międzynarodowe firmy niemieckie i koncern Agora SA. Roczny nakład "Gazety Wyborczej" i bezpłatnego dziennika "Metro" wynosi łącznie blisko 240 mln egzemplarzy i wciąż spada.


    Na drugim miejscu znalazł się niemiecko-szwajcarski gigant Ringier Axel Springer wydający "Fakt", z rocznym drukiem 215 milionów egzemplarzy. Trzecie miejsce ze 160 mln nakładu zajmuje firma niemiecka (grupa Verlagsgruppe Passau) o wymownej nazwie Polskapresse, która jest posiadaczem większości gazet regionalnych, takich jak "Dziennik Zachodni", "Głos Wielkopolski", "Gazeta Krakowska" czy "Dziennik Polski".
    Grupa Media Regionalne (brytyjski Mecom), właściciel m.in. "Gazety Pomorskiej", wydaje rocznie 100 mln szt. dzienników, niewiele mniej, bo 97 mln - firma Murator, wydawca "Super Expressu", własność związanego z lewicą koncernu ZPR, tego samego, który posiada firmy Lemon i Eska, szczęśliwych zdobywców koncesji na pierwszym multipleksie cyfrowym. Zamieszczone tu dane nie dotyczą, rzecz jasna, liczby egzemplarzy sprzedanych, która zwykle jest o ponad połowę mniejsza i stale spada, weźmy jednak pod uwagę, że znajdują się tu także wydawnictwa rozdawane bezpłatnie.

    Potentatem na rynku czasopism kolorowych jest natomiast niemieckie wydawnictwo Bauer, które wydaje aż 33 tytuły w łącznym nakładzie rocznym ponad 400 mln egzemplarzy (prawie połowa całego polskiego rynku). Należą do nich "Pani", "Twój Styl", "Życie na Gorąco", "Tele Tydzień" i przeznaczone dla młodzieży "Bravo". Największymi wydawcami czasopism są również wymienieni już edytorzy gazet: Polskapresse i Ringier Axel Springer (14 tytułów, w tym "Newsweek"), a także Agora z 14 tytułami oraz niemiecka Burda (15 tytułów). Mimo że najlepiej sprzedającym się tzw. tygodnikiem opinii jest "Gość Niedzielny" z rocznym nakładem ponad 10 mln egzemplarzy, to gdzie mu tam do siły rażenia kolorowej prasy...

    Radio, internet i billboardy, czyli zmasowane natarcie


    Największą firmą radiową w Polsce - zarówno pod względem poziomu przychodów, jak i liczby słuchaczy - jest RMF, dysponująca ogólnopolską stacją oraz siecią RMF MAXXX i RMF Classic. Właścicielem tej grupy jest niemiecki koncern Bauer, którego poznaliśmy już jako potentata w branży czasopism. Do swego stanu posiadania zalicza on też Interię, jeden z najpopularniejszych portali internetowych.


    Druga pod względem zasięgu i poziomu przychodów na rynku radiowym jest grupa Eurozet dysponująca ogólnopolską koncesją Radia Zet, siecią Chilli Zet, Planeta i Antyradio. Właścicielem tej z kolei grupy jest francuski koncern Lagardere, międzynarodowe imperium medialne, wydawca czasopism i książek. Na trzecie miejsce wśród komercyjnych rozgłośni wysuwa się należąca do znanej nam grupy ZPR ("Super Express", Eska TV i Polo TV) sieć rozgłośni o nazwie ESKA i WAWA, z łącznym zasięgiem ludnościowym wynoszącym 31 milionów. Także i na rynku radiowym koncern Agora dysponuje kilkudziesięcioma rozgłośniami docierającymi do około 25 mln słuchaczy, pod marką TOK FM, Złote Przeboje i Roxy...."
  • Gość: ustrojowy IP: *.024.c81.petrotel.pl 03.07.12, 17:35
    cały bajer ze zmianą ustrojów polega na tym że rzeżączkę zastąpił syfilizm
  • Gość: menel IP: *.30.108.200.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.07.12, 00:00
    wiadomo co to stary poczciwy syfilis - ale ki diabeł ten SYFILIZM, czyżby jakaś nowa franca rodem z Afryki????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka