Dodaj do ulubionych

Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważania II

30.08.15, 21:16
Pół roku temu założyłem wątek o podobnym tytule - zainspirowany publikacją w GW planów Ratusza dotyczących zmian w strukturze Urzędu Miasta i planów na bliższą/dalszą przyszłość.
Otworzyć miasto na inwestorów i inne plany Wiceprezydenta

W życiu bym nie pomyślał że wątek będzie żywy przez pół roku. Sam zaglądałem tu w miarę często, pisałem już bardzo rzadko (z braku czasu), ale zbudowany jestem tym, że sprawy miejskie okazały się ważne dla dostatecznie wielu osób aby prowadzić merytoryczną wymianę myśli przez te kilka miesięcy. Pomijam oczywiście wpisy typu: osobiste wycieczki, czy pusta krytyka wynikająca z niezrozumienia tematu albo i nieświadomości własnego braku wiedzy. No cóż, forum jest otwarte i obniżanie poziomu dyskusji przez co niektórych adwersarzy zdarza się. Mówi się trudno i żyje się dalej.
A ponieważ wątek ów osiągnął maksymalną możliwą ilość wpisów (2500 - mocna rzecz) jaką dopuszcza forum GW - sądzę że warto go kontynuować.

Pół roku temu wyrażałem swoje obawy wynikające z likwidacji stanowiska Architekta Miasta oraz zredukowania Wydziału Architektury i Urbanistyki do małej komórki w ramach nowo powołanego Wydziału Rozwoju i Polityki Gospodarczej.
Tak silna marginalizacja sfery urbanistyki i gospodarki przestrzennej już na pierwszy rzut oka wydawała się nieść spore ryzyka, no i chyba wykrakałem: w tzw. "międzyczasie" zostaliśmy uraczeni "projektem" zagospodarowania południowego kawałka Nowego Rynku.
"Projekt" ten powstał w ramach procedury przetargowej a nie konkursu, mało tego - zastosowano tryb zapytania o cenę (jakby chodziło o zakup standaryzowanego produktu: papieru do ksero czy też długopisów). Z definicji "wyproszono" z postępowania bardziej renomowane biura architektoniczne, tudzież architektów obdarzonych talentem i wyobraźnią. Wygrało tanie rzemiosło a może i niżej (chałtura?).
Obrazu dopełnia bezsprzeczny fakt złamania podstawowych ustaleń warsztatów Charette sprzed dwóch lat: objęcia przekształceniami całego placu a nie części (łącznie z pierzejami, pasażem V. Karadzicza, placem przed Teatrem i Hotelem Petropol), zachowanie spójności całego projektu, uporządkowanie własnościowe, i ponad wszystko: zakaz zabudowy, zachowanie placu jako przestrzeni otwartej.
Tymczasem mamy tzw "projekt" średniej jakości skwerku - kupiony ponoć za 18tys. zł - z perspektywą zabudowy (a wiec likwidacji) pozostałej części placu wielką kubaturą (mowa oczywiście o dość szalonym planie wybudowania Filharmonii).
Nie wypalił idiotyczny pomysł budowy na zapleczu kamienicy po Policji na 1 Maja (koszt adaptacji zabytkowego budynku byłby potężny) - to dawaj! gdzie tu by można? O! jest placyk niedaleko - nadałby się !!!.
Niemoc intelektualna autorów takich pomysłów zaczyna być porażająca. Braki wiedzy urbanistycznej na poziomie choćby podstawowym - widoczne na pierwszy rzut oka.

Filharmonia w Płocku to dość pobożne życzenie: wątpliwe jest aby było stać nas na jest budowę, a zwłaszcza późniejsze utrzymanie. Ale pomysł zabudowy jedynego większego placu w centrum miasta jest albo szatański, albo wynika z krańcowej niewiedzy co to jest miasto i jakie jego cechy są niezbędne do budowania jakości życia takiej, aby mieszkańcy chcieli w nim po prostu mieszkać. Bo oprócz aspektów ekonomicznych równie istotne jest prawidłowe kształtowanie przestrzeni. Ochrona przestrzeni otwartych leżących wewnątrz kwartałów ciągłej zabudowy - przed zabudową właśnie - jest podstawą urbanistyki. Znajomość tych podstaw jest obca autorom takich właśnie postrzelonych (można to nazwać dosadniej) pomysłów.
Przypomnę iż jest to już druga próba zabudowy Nowego Rynku ( pierwszą była Galeria Polimeni za poprzedniego prezydenta). Braki wiedzy nie mają wiec konotacji politycznych, ale są niestety dość powszechne.




Obserwuj wątek
          • kamilgryzbon89 Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan 31.08.15, 09:48
            Wiesławie nie ciebie pytałem. Jednak twoja wypowiedź sugeruje, że go znasz i jest po prostu jeden z tych forumowych aktorów co "nie z soli i nie z roli tylko z tego co mnie boli" lub pierwowzór bohatera piosenki Stuhra "śpiewać każdy dziś może..." Niech sobie pisze jak nie ma nic innego do roboty ja teraz juz jednak jego kwalifikacje i przygotowanie merytoryczne nie mogę już uznać za wystarczające żeby to co pisze traktować poważnie. Podważanie przez niego kwalifikacji innych wydaje mnie sie po prostu zabawne, ale niech pisze. Pisać kazdy może.
        • Gość: Paweł Stefański Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.146.128.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.08.15, 07:34
          Z dużą ochotą włączam się w kontynuację rozważań na tematy dotyczące przyszłości Płocka, jakości życia w mieście, w tym jakości miejskiej przestrzeni publicznej. Czynie to tym chętniej, że powodów do niepokoju jest bardzo dużo a spraw naglących i wymagających szybkiej reakcji, nawet już w tym tygodniu, też się znalazło trochę. A to wszystko z powodu poważnego deficytu poznawczego (niewiedza), dyletanctwa i niekompetencji prezydenta miasta i wynikającego z tego pomysłu na rządzenie miastem sprowadzającego się do KOSZTOWNEJ MEGALOMANII, DEMAGOGII I POPULISTYCZNYCH POMYSŁÓW zapewniających poparcie nieświadomych rzeczy grup wyborców.
          Dzisiaj jest dobry czas, aby ponownie zabrać głos w sprawie tego co nam UMP chce zgotować na Nowym Rynku. Powtórzę swój wpis dotyczący tej sprawy.

          1. Podczas warsztatów Charete we wrześniu 2013 poświęconych rewitalizacji Nowego Rynku były również zupełnie odjechane postulaty podnoszone postulaty fantastów, marzycieli i pięknoduchów oderwanych od twardych realiów ekonomii i prawa (chodzi również o prawo własności) . Ale dla każdego rozgarniętego jest "oczywistą oczywistością", że przy takiej formule warsztatów i obrad (brak jakiejkolwiek wstępnej selekcji i doboru ich uczestników, wg pewnego minimum IQ, niezbędnej wiedzy, doświadczenia, słowem kwalifikacji) mógł przyjść KAŻDY I MARZYĆ ORAZ BREDZIĆ DO WOLI. Były więc postulaty:
          - wyburzenia anty-podkowy
          - odbudowania podkowy
          - wybudowania w miejscu wyburzonej anty-podkowy futurystycznego obiektu kubaturowego o nieokreślonej do końca funkcji, w ekstrawaganckiej formie nawiązującej do podkowy ustawionej pionowo na sztorc
          - symbolicznego zaznaczenia na powierzchni placu konturów starej podkowy
          - wybudowania parkingu podziemnego bez analizy zapotrzebowania na miejsca do parkowania w tym rejonie, sensu ekonomicznego takiej inwestycji (koszty inwestycji, koszty utrzymania, stopa zwrotu z inwestycji), bez liczenia się z możliwościami finansowymi miasta ( lub ewentualnego inwestora prywatnego) oraz zasobnością ludzi i ich możliwościami zapłacenia za miejsce na parkingu w wysokości zapewniającej RENTOWNOŚĆ TEGO PRZEDSIĘZIĘCIA. Postulowana przez pięknoduchów liczba kondygnacji podziemnych sięgała nawet 3, a problem zapewnienia miejsca na wjazdy i wyjazdy na te kondygnacje w og1. Oczywiście że podczas warsztatów we wrześniu były również postulaty fantastów, marzycieli i pięknoduchów oderwanych od twardych prawa i ekonomii (chodzi również o prawo własności) . Ale dla każdego rozgarniętego jest "oczywistą oczywistością", że przy takiej formule warsztatów i obrad (brak jakiejkolwiek wstępnej selekcji i doboru ich uczestników, wg pewnego minimum IQ, niezbędnej wiedzy, doświadczenia, słowem kwalifikacji) mógł przyjść KAŻDY I MARZYĆ ORAZ BREDZIĆ DO WOLI. Były więc postulaty:
          - wyburzenia anty-podkowy
          - odbudowania podkowy
          - wybudowania w miejscu wyburzonej anty-podkowy futurystycznego obiektu kubaturowego o nieokreślonej do końca funkcji, w ekstrawaganckiej formie nawiązującej do podkowy ustawionej pionowo na sztorc
          - symbolicznego zaznaczenia na powierzchni placu konturów starej podkowy
          - wybudowania parkingu podziemnego bez analizy zapotrzebowania na miejsca do parkowania w tym rejonie, sensu ekonomicznego takiej inwestycji (koszty inwestycji, koszty utrzymania, stopa zwrotu z inwestycji), bez liczenia się z możliwościami finansowymi miasta ( lub ewentualnego inwestora prywatnego) oraz zasobnością i możliwościami zapłacenia za miejsce na parkingu w wysokości zapewniającej RENTOWNOŚĆ PRZEDSIĘZIĘCIA. Liczba kondygnacji podziemnych sięgała nawet 3, a problem miejsca potrzebnego na wjazdy i wyjazdy na te kondygnacje w ogóle dla nich nie istniał.
          2. Nawet pomomo głosów fantastów, pięknoduchów i zwykłych idiotów w czasie warsztatów jednak NIGDY NIE POJAWIŁ SIĘ wniosek o JAKĄKOLWIEK KUBARURĘ NA CZĘSCI PÓŁNOCNEJ NOWEGO RYNKU.
          3. W dokumencie sumującym przebieg, DOROBEK I USTALENIA WARSZTATÓW nie ma ani jednego słowa o ww OBIEKCIE KUBARUROWYM , ani żadnej " POWIERZCHNI KUBATUROWEJ", jak to "profesjonalnie i kompetentnie inaczej" ujęła na łamach GW dyrektor z UMP. Dokument sumujący warsztaty napisany został bowiem przez fachowca dr hab. inż. arch. Piotra Lorensa z Politechniki Gdańskiej, a nie jakąś wyjątkowo NIEPROFESJONALNĄ, NIEKOMPTENTNĄ osobę, której zrobiono ciężką krzywdę powierzając zadania, do których nie dorosła i prawdopodobnie nigdy nie dorośnie, ponieważ wykraczają poza jej NIEKOMPETENCJI, BAAAARDZO, BAAAAAAARDZO PRZEKRACZAJĄ JEJ HORYZONTY i KOMPENTENCJE ZAWODOWE, osobę zdolną co najwyżej do bełkotliwych dywagacji (bredzenie), manipulacji i zwykłej prymitywnej ściemy. W tym miejscu bardzo pilnowałem się by nie dopisać kilku precyzyjnych określeń, by nie wyszło zbyt dużo i mocno.
          4. Podczas całych warsztatów nie padło nawet jednio słowo na temat FILHARMONII w Płocku w ogóle , a na Nowym Rynku w szczególności, bowiem w roku 2013 temat taki jeszcze publicznie nie istniał. Z tego też powodu NIE MOGŁO WIĘC BYĆ ŻADNYCH USTALEŃ NA WARSZTATACH NA TEMAT FILAHARMONI NA N. RYNKU.
          5. FILHARMONIA to nie tylko ODPOWIEDNI budynek i usytuowany we właściwym kontekście urbanistyczno -architektonicznym ( vide nowoczesny budynek filharmonii w Szczecinie) oraz instrumenty. Filharmonia o przede wszystkim osadzony w kontekście ekonomiczno-społeczno-kulturowym zespół ludzi, artystów-muzyków o bardzo wysokich kwalifikacjach, zespół zdolny o opracowania i rozwijania repertuaru na poziomie zapewniającym koncerty tak na miejscu jak i występy i tourne gościnne, w tym zagraniczne. To oznacza odpowiednio wysokie płace, żeby ci artyści mogli żyć na przyzwoitym poziomie i nie musieli dorabiać grą na deptaku lub w knajpie do kotleta. (proszę sobie wyobrazić harfistkę żebrzącą na Tumskiej albo pasażu Paderewskiego lub faceta z obojem przygrywającego smarkaterii do kebaba lub emerytom do leniwych ) . Z braku miejsca nie rozwinę teraz szerzej tego kontekstu ekonomiczno-społeczno-kulturowego, wrócimy do tego aspektu później.
          Żeby była filharmonia, NAJPIERW MUSI BYĆ ODPOWIEDNIO LICZNA I ZASOBNA PUBLICZNOŚĆ, KTÓRA BĘDZIE W STANIE ZAPŁACIĆ TAKĄ CENĘ BILETÓW, KTÓRA POKRYJE WSZTYSTKIE KOSZTY UTRZYMANIA FILAHARMONII. Na utrzymaniu z budżetu miasta Płocka jest już wystarczająco dużo NEIRETOWNYCH i BEZSENSOWNYCH FNABAERII; między innymi ich skutkiem jest to, że miasto musi się ciągle zadłużać i brnąć w nowe kredyty, żeby z nich spłacać stare, przez co mamy coraz to większe zadłużenie. Zwracają już na to uwagę publicznie (chociaż nie jestem przekonany czy dostatecznie wyraźnie, głośno i mocno) nieliczni wśród radnych dojrzali, odpowiedzialni, inteligentni i myślący ludzie jak przewodniczący RM Artur Jaroszewski i wiceprzewodniczący RM Wojciech Hetkowski (słyszałem takie ich głosy w tym tygodniu poprzedzającym sierpniowa sesję RM).
          Filharmonia w miasteczku przemysłowym średniej wielkości, którego nie stać nawet na utrzymywanie o wiele tańszego teatru, gdzie brak realnego popytu (zapewniającego minimum rentowności) na taką instytucję, gdzie brak pracy a ludzi nie stać na zaspokojenie wielu elementarnych i o wiele bardziej podstawowych potrzeb niż kultura wysoka jak bywanie w teatrze czy na koncertach muzyki innej niż popularna serwowana latem podczas hałaśliwych dyskotek plażowych TO TAKA SAMA FANABERIA I NIEPOROZUMIENIE JAK SŁYNNE MOLO.

          KONLUZJA:
          Panie prezydencie, dość ściemy, dość wciskania kitu, dość demagogii, populizmu i manipulacji gawiedzią, dość obrażania inteligencji ludzi rozgarniętych i myślących, dość traktowania ich jak użytecznych idiotów dotkniętych ciężkim deficytem poznawczym (ciemnota i debilizm) . Więcej szacunku dla faktów, wiedzy i prawdy.
          • Gość: widz Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 31.08.15, 08:20
            Płock potrzebuje swojego Hausmanna , kogoś kto ogarnął by swoją wizją całość miasta a nie jak jedna czy druga ekipa zataczał się od jednego projekciku do drugiego . JUż samo wyjęcie placu nowy rynek z kontekstu otaczających go budynków , ulic i związanych z nimi problemów jest bez sensu natomiast wydzielenie z samego rynku jego kawałka i wyrysowanie na nim jakichś alejek czy ławeczek to jest kpina po prostu. Zlecanie opracowań na tak rozkawałkowane przestrzenie jest karygodnym marnotrawstwem. Płock cierpi na deficyt zieleni i placów , powtarzam więc swój pomysł urządzenia całości nowego rynku jako parku co pomogłoby dźwignąć z upadku otaczające go pierzeje z koniecznym rozwojem funkcji mieszkalnej tychże .
            To zmieniłoby radykalnie strukturę handlu i usług i oddziałało pozytywnie na otoczenie. Wizja ta wymaga rewizji funkcji i zabudowy pierzei zachodniej i południowej i tu potrzeba planu i żelaznej konsekwencji .
    • mordasa Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan 31.08.15, 07:56
      Akurat budowa sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia ( filharmonia ) jest jak najbardziej zasadna. Pokazują to inwestycje w większości miast w Polsce. Przypomnę że w ostatnim czasie nowe filharmonie powstały w Koszalinie, Gorzowie Wlkp, Kaliszu, Opolu, ( miasta porównywalne do Płocka lub mniejsze) Swoje obiekty ma Zielona Góra, Jelenia Góra, Częstochowa, Zabrze, Słupsk ,kolejne to Olsztyn, za chwilę będzie Toruń, nie mówiąc już o takich miastach jak Katowice, Wrocław czy Białystok. I jakoś w tych miastach - z mniejszym często budżetem finanse się nie zawaliły. Jest publiczność która chodzi i jest dumna że ma takie obiekty u siebie. Tam nie żyją ludzie oderwani od rzeczywistości tylko podobni do nas. Mają swoje problemy i też próbują je przezwyciężać. Dyskusja o kosztach utrzymania to demagogia - skoro stać nas na utrzymywanie zawodowych klubów sportowych tzn. że tym bardziej powinno na kulturę ( tę wyższą nie masową ). Inwestowanie w kulturę to nie fanaberia tylko standard - młodzi ludzie już powoli o tym wiedzą. Wystarczy spojrzeć jakie zainteresowanie jest nauką małych dzieci w szkołach artystycznych, jaką popularnością cieszą się koncerty płockiej orkiestry organizowane dla najmłodszych...to jest przyszłość. Wiedzą tym inni i inwestują, bo to ma sens. Czy akurat na Nowym Rynku ? nie wiem,czas pokaże ale życzę jej najlepszego miejsca :)
      • Gość: muz Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 31.08.15, 09:07
        pomijając opłacalność ekonomiczną filharmonii można też wątpić w jej opłacalność kulturową. Raz że będzie problem moim zdaniem z publicznością dwa że repertuar trzeba będzie dostosowywać do mniej wymagających a to sprawi że zespół nie będzie się rozwijał .Nie będzie ambitnego repertuaru i na tle innych zespołów trudno będzie marzyć o tournee i sukcesach a co za tym idzie miastu to prestiżu nie przyniesie .
        A już z całą pewnością budynek filharmonii nie powinien stać na środku placu jak stodoła ale mógłby stanowić uzupełnienie południowej lub zachodniej pierzei ( oczywiście po wywaleniu tych bud zapyziałych co tam stoją i udają budynki).
        Jeżeli płocka filharmonia ma iść torem orkiestry symfonicznej i grać repertuar lekki łatwy i przyjemny oraz po szkołach to jak rozumiem nie jest to żadna filharmonia .
        Proszę mi pokazać z jakich to środowisk kolega chce napełnić salę na powiedzmy przeglądzie twórczości Pawła Szymańskiego ?
        • mordasa Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan 31.08.15, 10:29
          Nie ma dziś filharmonii ( przynajmniej tych w mniejszych ośrodkach, ale i duże od niego nie stronią ) które nie miałyby zróżnicowanego repertuaru , jest i klasyka i repertuar lżejszy i nie ma w tym nic złego. Utrzymanie poziomu to kwestia umiejętnych relacji między nimi, pieniędzy i....miejsca :) Płock nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Zawsze to co lżejsze przyciąga publiczność i tego się nie zmieni. Podobnie jest z teatrem gdzie na farsę przychodzą tłumy, a na dramat ciężko zapełnić salę. Ale czy to jest argument do tego by likwidować teatr ?
          Jaka kultura wyższa - taka rozrywka, ten mechanizm działa wszędzie tylko władze nie zawsze to dostrzegają...Jeśli nie postawimy na kulturę wyższa to co nam pozostanie... łomot nad Wisłą ? A poza tym co to znaczy repertuar lekki łatwy i przyjemny ? Dla jednego to Mozart, dla drugiego Chopin , a dla trzeciego jazz... Jeszcze nie tak dawno muzyka filmowa to była rozrywka - jej pojawienie w salach filharmonii wywoływało oburzenie - dziś to już klasyka, którą mają w swoim stałym repertuarze największe orkiestry świata...

          ps. Jeśli argumentem przeciw filharmonii mają być koncerty edukacyjne, to pragnę zauważyć że koncerty dla dzieci i młodzieży grają wszystkie filharmonie i orkiestry na świecie , bo edukacja jest nie mniej ważna jak koncerty dla dorosłych i chwała naszym muzykom że to dostrzegają.
                • Gość: gosia Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 31.08.15, 14:21
                  mozna sobie oczywiście robić różne jaja ale mi chodzi o to że plac, mini park w zwartej zabudowie to prawdziwe dobrodziejstwo dla miasta , zabudowywanie tej przestrzeni to zwykły bandytyzm .
                  ja bym sugerował żeby gościu który wkleił plac gwiazdy przejechał się tam i zobaczył te promieniście rozchodzące się ulice i aleje i zobaczył ile tam kosztuje mieszkanie , jakie są sklepy i restauracje to pogadamy
                            • Gość: wolf Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.dynamic.mm.pl 01.09.15, 17:05
                              widok na park i jego sąsiedztwo podnosi znakomicie wartość nieruchomości w sąsiedztwie , sprawia że prywatnym właścicielom opłacają się remonty w perspektywie zysków ze sprzedaży lokali , że innym opłaca się zainwestować w sąsiedztwie . Zmienia to strukturę handlu i usług , podnosi jakość przestrzeni publicznej, jest czynnikiem miastotwórczym i jest dobrym wstępem do rewitalizacji której się nie da zrobić bez mieszkańców, bez stref zamieszkiwania .
                              To byłby znakomity wstęp do rewitalizacji sąsiednich obszarów oddziaływania placu ul królewieckiej, tumskiej i sienkiewicza .
                              Obecnie ceny w tej części miasta to dno a przecież chyba każdy mieszkaniec podolszyc wolałby widzieć z okna park w centrum miasta niż blok naprzeciwko na peryferiach .
                              Miasto winno w tym celu wytyczać kierunki , tworząc podstawy ( inwestując w park ) i w ten sposób zachęcając innych do inwestowania w funkcje mieszkalne. To jest pole do popizu dla deweloperów a nie działka na koronie skarpy .
                                • kapitanio15 Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan 01.09.15, 17:45
                                  Słusznie prawisz co do cen nieruchomości. zatem dlaczego okoliczni właściciele nieruchomości nie wychodzą z własnymi inicjatywami i nie podejmują zagospodarowania tego placu tak żeby wartość ich majątku wzrosła tylko wyciągają jak za komuny po wtedy państwowe a teraz publiczne środki? gosciu nie pi...l tylko weż ich skrzyknij i alleluja i do przodu. miasto jak sie nie zgodzi to bedzie frajer i wtedy trzeba im przyyebać.
                                  • Gość: zuckierberg Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 02.09.15, 09:04
                                    właściciele nieruchomości przecież nie muszą posiadać szerszej wizji i oni nie wychodzą poza pewien schemat , kaska na remont i odpicowanie elewacji i tyle , nawet sobie nie wyobrażają że ktoś mógłby po spełnieniu pewnych warunków chcieć u nich kupić mieszkanie za ciężką kasę. dotychczasowe działania miasta obniżały im wartość nieruchomości .
                                    to samo dotyczy właścicieli lokali w antypodkowie im przecież trzeba stworzyć alternatywę w tej samej okolicy a docelowo możliwość np zmiany branży wobec zmieniających się potrzeb mieszkańców.
                                    przecież te parterówki rudery na południowej pierzei rynku też nie mają sensu podobnie jak pawiloniki handlowe po stronie zachodniej .
                                      • Gość: uczestnik Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.218.c80.petrotel.pl 02.09.15, 23:59
                                        odbyły się tzw warsztaty rewitalizacyjne na Radziwiu/1.09.15/ oraz na Skarpie /2.09.15/.Frekwencja żałosna.Gdyby nie mieszkańcy z innych dzielnic to o frekwencji lepiej nie mówić.Te warsztaty to pic na wodę i fotomontaż.Szkoda forsy i czasu mieszkańców.Gadanie i lans niektórych radnych/Radziwie/.W płockim magistracie nie ma ludzi mających pojęcie o urbanistyce i architekturze.Pomysł na budowę filharmonii jest tak debilny,że lepiej tego nie komentować.Płockowi potrzeba zieleni.Gdzie jest ogrodnik miejski.Gdzie jest architekt miasta.Gdzie jest konserwator miasta.Wszystko co wychodzi z ratusza w kwestii uporządkowania przestrzeni publicznej to sen .......dopiszcie sobie co chcecie.Czas najwyższy powiedzieć stop głupim pomysłom i psuciu naszego miasta.Stop brzydocie i olewania potrzeb mieszkańców Płocka.Stop promowaniu Płocka przez liche imprezki.Czas najwyższy by miasto promowane było urodą architektury,zieleni i zadbanymi zabytkami.Czy tego spece od promocji i wasi szefowie nie kumacie.Jeśli nie kumacie to podajcie się do dymisji.
                                        • kapitanio15 Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan 03.09.15, 08:26
                                          Gość portalu: uczestnik napisał(a):


                                          >Frekwencja żałosna.Gdyby nie mieszkańcy z innych dzielnic to o frekwe
                                          > ncji lepiej nie mówić

                                          >Stop brzydocie i olewania potrz
                                          > eb mieszkańców Płocka.

                                          Widzisz mistrzu z tym olewaniem potrzeb mieszkańców miasta bym nie przesadzał. Kto ma jakies potrzeby inne niż polityka władz miasta może przyjść i je wypowiadac. Nie przychodza zatem nasze potrzeby sa zgodne z tym co proponuje prezydent i jego ekipa.
                                          Raczej napisz, że TWOJE potrzeby nie sa realizowane. Inna sprawa czy jest to sen.... tu wpisz sobie co chcesz. Poza tym jak jesteś fachowcem w zakresie architektury i urbanistyki zgłoś swoją kandydaturę na odpowiednie stanowiska w mieście. Udokumentuj swoje kwalifikacje. Jak ciebie nie przyjmą to wtedy wszyscy na forum zrobimy z tego aferę. Nie tylko na forum naturalnie...
                                          • Gość: wujek Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 03.09.15, 16:01
                                            no to skoro na te spotkania przychodzi po parę osób zaledwie to jaki one mają sens poza odbębnieniem że się odbyło .
                                            Swego czasu sporo osób wzięło udział w warsztatach na temat nowego rynku i ich rezultaty pracy zostały przez ratusz olane. Zlecili sobie za paręnaście tysiaczków jakieś opracowanko i teraz je forsują bezczelnie i na chama .
                                            W takiej sytuacji ja się ludziom nie dziwię że nie chcą uczestniczyć w tych jasełkach bo i tak wiedzą że to im problemów nie załatwi .
                                            ten notoryczny kapitanio ciągle się tu domaga prezentowania jakichś dyplomów i osiągnięć . jak znamy kolegę kapitania to szczerze mówiąc nie widzimy potrzeby prezentowania mu żadnych listów uwierzytelniających . może komuś innemu ale nie jemu akurat .
                                            musi ci kapitaniu wystarczyć słowo pisane .
                                            • kapitanio15 Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan 03.09.15, 18:48
                                              Listy uwierzytelniające to tez specjalna formuła słowa pisanego. W twoim przypadku byłoby to zaświadczenie od lekarza żeś czub i poyeb szczególnie z twoją manierą pisania o sobie w liczbie mnogiej, że niby kogoś reprezentujesz. Nie potrzebuję takiego listu, bo nawet bez tego widać że los ciebie ciężko dotknął na umyśle.
                                                  • Gość: szopek Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 05.09.15, 17:32
                                                    podczas warsztatów poświęconych rewitalizacji urzędnicy dystrybuują dokument zatytułowany "Wydatki majątkowe z lat 2005-2014 dot. osiedli Stare Miasto i Kolegialna na podstawie sprawozdania z wykonania budżetu Miasta Płocka"
                                                    Jest to dokument sporządzony niechlujnie , kłamliwy i miejscami śmieszny.
                                                    Przekłamania polegają na tym że jako wydatki dot osiedli Stare Miasto i Kolegialna podaje się wydatki dotyczące innych osiedli ( np skwer przy Jachowicza albo rewitalizacja starej hali na terenie Budmatu - aż tam sięga starówka ! ), pewnie powstały wskutek tego że niechlujnie skopiowano zapisy z wykonania budżetu . Śmieszny natomiast jest ponieważ jako wykonane opisuje się tam projekty które zrealizowane nie zostały. Kwoty zostały podane sumarycznie bez podania wartości poszczególnych projektów.
                                                    Nie wiem po jaką cholerę stosuje się cenzus czasowy aż od 2005 roku !? Zapewne aby kwota była wyższa .Dokument wydrukowany jest czcionką o wys 3 pkt co czyni go praktycznie nieczytelnym bez szkła powiększającego .
                                                    Ja się dziwię że ten Lorens w ogóle coś takiego chce prowadzić po tym jak potraktowano wyniki prowadzonych przezeń warsztatów dotyczących nowego rynku. Należy domniemywać że z tymi warsztatami będzie tak samo .
                                                    Na tych spotkaniach jest żenująca frekwencja bywa że urzędników jest więcej niż mieszkańców więc reprezentatywność jest żadna, jaki ma sens to że będziemy formułować jakiekolwiek wnioski z minimalnego wysiłku intelektualnego podejmowanego w ekspresowym tempie przez 3-5 osób ?
                                                    To są kwestie poważne i jako takie wymagają czasu do analizy i profesjonalizmu. Kolejna szopka i nic poza tym .
                                                  • Gość: do szczePana Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.218.c80.petrotel.pl 05.09.15, 22:02
                                                    ma Pan rację.Płock to taka dojna krowa na mleku której żywią się wszelkiej maści cwaniaki.Warsztaty rewitalizacyjne i te związane z problemami Nowego Rynku to jeden wielki pic na wodę i fotomontaż.Po co je organizować skoro władzuchna i tak zrobi po swojemu.Swoją drogą czy osoby podejmujące decyzję by problem zagospodarowania Nowego Rynku podzielić na dwa etapy mają odpowiednie predyspozycję i wykształcenie w dziedzinie urbanistyki?.Jakie mają dokonania w swoim życiu zawodowym by podejmować strategiczne decyzje dla urbanistyki miasta.Decyzje na dziesięciolecia albo nawet dłuższe okresy.Wprowadzacie bałagan w przestrzeni miejskiej.Kto pozwolił władzy by zamiast wysłuchania i wprowadzenia pomysłów mieszkańców wypracowanych w czasie warsztatów postawić na swoim i dążyć do delikatnie mówiąc niemądrego pomysłu budowy filharmonii na Nowym Rynku.Potem się nie dziwcie szanowni gospodarze z ratusza,że mieszkańcy coraz rzadziej uczestniczą w tych jasełkach o czym świadczy frekwencja na ostatnich warsztatach rewitalizacyjnych.Po co to robicie.Chcecie te wasze decyzje uwiarygodnić,że były konsultacje?.To są konwulsje a nie konsultacje bo nie macie i wiedzy i pomysłów na funkcjonowanie Płocka w dziedzinie uporządkowania przestrzeni publicznej.Zresztą w innych dziedzinach też jesteście kiepscy.Najgorzej jest w promocji.Co widać ,słychać i czuć.
                                                  • Gość: do kosmateńkiego Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.218.c80.petrotel.pl 06.09.15, 12:49
                                                    polecam piękne zdjęcia z portalu Płock wykonane z lotu Bógdała/dron/ pokazujące niesamowitą frekwencję na festiwaliku Summer Fall Festival.Zaiste zaj......ta ilość fanów przed sceną.Dodam tylko dla mniej zorientowanych,że ten festiwalik w 2012 kosztował POKIS czyli miasto czyli nas podatników aż 439371 złotych 35 groszy.Tak drodzy państwo.Czterysta trzydzieści dziewięć tysiaków z groszami.Dane pochodzą z projektu protokołu kompleksowej kontroli POKISU przeprowadzonej w terminie od 16.10.13 do 17.01.14 /strona 69 tego protokółu/.Ile kosztował ten event w tym roku?.Czy miasto stać na takie wydatki.Tak sobie pytam.Jeszcze pytać wolno.Co wy na to płoccy podatnicy.
                                                  • Gość: liczba Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.plock.mm.pl 06.09.15, 14:08
                                                    wracając do inkryminowanego dokumentu który ma pokazać jak wiele inwestycji wykonano na osiedlach Stare Miasta i Kolegialna to łatwo można wyczytać że miasto wpakowało tam wszystkie inwestycje łącznie z takimi do których nie dołożyło ani złotówki , są tam inwestycje marszałkowskie, kościelne a w większości prywatne . Tak ! Największa ilość remontów kamienic to inwestycje prywatne . W tej samej tabeli jako inwestycje są również wpakowane "modernizacje termiczne " wykonywane przez spółdzielnie czyli oklejanie budynków styropianem celem podwyższenia izolacyjności termicznej , które to działanie jest obligatoryjne przecież celem oszczędzania energii, zmniejszenia emisji i wydatków na energię .
                                                    Wszystko po to aby pokazać jak wielka kwota została wydatkowana na te osiedla - przyjrzyjmy się jak te osiedla wyglądają , stan nędzy i rozpaczy , rozpad i degeneracja , co drugi budynek w obrębie starego miasta to wyłączona z użytkowania ruina, wystawiona na sprzedaż, pełno lokali do sprzedaży lub wynajęcia i kompletny brak chętnych .
                                                    To jest miara sukcesu rządzącej ekipy która dla lepszego efektu musi się podeprzeć osiągnięciami poprzedników bo przecież kilkadziesiąt milionów wydane na molo sprawia że cyfra jest bardziej imponująca ! Obciach totalny.
                                                  • Gość: do dodo Re: Otworzyć miasto na inwestorów i inne rozważan IP: *.218.c80.petrotel.pl 07.09.15, 13:55
                                                    czas najwyższy by ściągnąć różowe okulary szefowej ratuszowego wydziału promocji.Widać,że świat oglądany przez tą panią nijak ma się do rzeczywistości.Szkoda,że te różowe okulary tak dużo kosztują budżet miejski.Czas najwyższy poważnie porozmawiać o finansach na działalność POKISu.Czas najwyższy porozmawiać na temat utrzymania innych fanaberii.Gdzie się podział główny koordynator ds imprez masowych.Zapadł się pod ziemię?.
                                                  • Gość: molowy Re: kolejny sukces ! IP: *.plock.mm.pl 07.09.15, 14:33
                                                    No i długo nie trzeba było czekać na kolejny wielki sukces miejskiej spółki no i oczywiście całego miasta i jego władz , tutaj :plock.wyborcza.pl/plock/1,35710,18724094,nowa-winda-w-szpitalu-swietej-trojcy-wymiana-byla-nieodzowna.html#BoxLokPlocImg

                                                    Czekamy na newsy o nowym , kiblu , umywalce i nowym odkurzaczu , drzwiach etc. Sukcesami warto się pochwalić przed światem .
                                                  • Gość: Paweł Stefański Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.146.132.152.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.09.15, 07:20
                                                    Wznowiono konsultacje w sprawie polityki parkingowej w Płocku, jedynym mieście tej wielkości (nawet takie "metropolie" jak Mława i Mińsk Maz. wprowadziły u siebie sensowne systemy płatnego parkowania ) , gdzie dotychczasowa polityka miłości (nieegzekwowanie PRD, przyzwalanie i tolerowanie wszystkiego, dotacje do wszystkiego albo wsio za darmochę) skutkuje TOTALNYM ZABLOKOWANIEM MIASTA PRZEZ PARKUJACE PRZEZ WIĘKSZOŚC DNIA SAMOCHODY, NIEMIŁOSIERNYM CHAOSEM.
                                                    UMP zadbał o zbadanie stanu istniejącego i przygotował dobry materiał opisujący ten przygnebiający stan.
                                                    Ale należałoby zacząć od postawienia o wiele bardziej ambitniejszego celu: ZASADNICZENIE OGRANICZENIE LICZBY SAMOCHODÓW W ŚRÓDMIEŚCIU, utrudnianie dostępności śródmieścia dla samochodów osobowych, zachęcanie do powszechnego korzystania z komunikacji zbiorowej. To powinno być POLITYKA MIASTA, dzieje się tak na całym świecie już od lat 1970, wszędzie gdzie to wprowadzono JAKOŚC ŻYCIA W MIEŚCIE POPRAWIŁA SIE EWIDENTNIE, ŻYJE SIE TAM ZDECYDOWANIE WYGODNIEJ, PRZYJEMNIEJ, ZDROWIEJ.

                                                    * "Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów"
                                                    (autor: Jan Dehl, duński urbanistyka, europejski prekursor tej filozofii wprowadzanej na całym świecie, łącznie z USA i Australią)


                                                  • Gość: z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 09:29
                                                    tzw polityka parkingowa jest pochodną polityki transportowej a ta z kolei założeń urbanistycznych .od odpowiedzi na pytanie czy w mieście ma być więcej samochodów czy mniej zależą takie a nie inne rozstrzygnięcia polityki transportowej i parkingowej. możemy zadać mieszkańcom pytanie czy chcą aby tych samochodów było więcej czy mniej ale już rozstrzygnięcia co do ruchu pojazdów i parkingów są przedmiotem wiedzy fachowej ( nazywa się inżynieria transportu ) a nie rozstrzygnięć demokratycznych . ustalmy z rodziną czy pacjenta leczyć czy nie a jak uzgodnimy że leczyć to nie organizujmy narad z pielęgniarkami i kierowcami karetek ale oddajmy go lekarzom.

                                                    władze miasta płocka mają już gotowe rozstrzygnięcia co do kwestii czy ma być więcej samochodów czy mniej . Ma być więcej . I pod to prowadzi się inwestycje i poszerzanie ulic, lewo i prawoskrętów .Potrzeba jeszcze dorobić pod to odrobinę legitymizacji i pokazać że dzieje się tak dlatego że mieszkańcy tego chcą . Wystarczy więc zwołać jakieś gremium i dać się wyagadać tym co na widok parkomatu dostają drgawek i załatwione. To jest czystej wody manipulacja .

                                                    Teraz ad rem - przedstawione przez miasto badania prpoblemu i prezentacje nie ocierają się nawet o złożoność tego zagadnienia . Prezentujący wspomniał o parkingach typu "prak and ride " które przecież w Płocku nie mają żadnego sensu bo to są rozwiązania dla metropolii posiadających systemy transportu zbiorowego , metro , kolejki dojazdowe etc.
                                                    Poza tym problematyka dotycząca rozwiązań "park and ride" to osobna dziedzina wiedzy fachowej . Widać że prezentera zauroczyła obcojęzyczna nazwa i chciał błysnąć .Kulą w płot !

                                                    Ciekawe że władze miasta nie prowadzą jakichkolwiek "konsultacji" z mieszkańcami w kwestii ile kasy dołożyć do imprez na plaży i ile na promocyję ogólnoświatową.
                                                  • Gość: do z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.218.c80.petrotel.pl 08.09.15, 10:38
                                                    władze miasta nie prowadziły i nie prowadzą konsultacji w sprawie czy dokładać do imprezek na plaży czy do nich nie dokładać.Wiecie dlaczego tego nie robią?.Boją się lobby rozrywkowego,które by ich rozdarło na strzępy przy okazji ośmieszając jako zaściankowców i ciemniaków.Lobby to ma swoich ludzi w mediach głównych i ono nadaje ton kto jest cacy i kulturalny a kto jest be i ciemniak.Tego się boją nasi władcy.To,że promocja przynosi zyski bredzą kolejne ekipy i ich pomagiery w odpowiednim wydziale urzędu.Ciekawe jakie kwalifikacje ma szefowa tego wydziału i gdzie zdobywała doświadczenie w tym temacie.Władza pyta o płatne parkowanie bo problem jest bardziej widoczny niż dokładanie do imprezek rozrywkowych.Leniwy płocki mieszkaniec nie ma zielonego pojęcia ile kasy miasto wyciąga mu z kieszeni na dotowanie imprezek i dofinansowanie kopanej szmacianki.Gdy przyjdzie mieszkańcowi zapłacić bezpośrednio z własnej kieszeni za zaparkowanie samochodu to......oczęta się otwierają i zaczyna się wrzask.Niestety niedouczony ekonomicznie mieszkaniec bezpośrednio nie widzi wywalania jego kasy na głupie wydatki.Wszak kasa miejska to nasza kasa.Nasza bo powstała z naszych podatków tak państwowych jak i lokalnych.Tylko dlaczego ludzie tego nie kojarzą?.By nie było niedomówień jestem za wprowadzeniem płatnych stref parkowania.Jedno małe ale.Zero zwolnień z tego obowiązku.Szczególnie dotyczy to pracowników ratusza i wszelkich instytucji w tym policji i sądu.Zwolnieni powinni być tylko ludzie niepełnosprawni.Jak znam życie cwaniaczyć będą radni by zastosować wyjątki.
                                                  • Gość: miejski menel Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.146.10.164.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.09.15, 10:45
                                                    Gość portalu: z radziwia napisał(a):

                                                    > władze miasta płocka mają już gotowe rozstrzygnięcia co do kwestii czy ma być w
                                                    > ięcej samochodów czy mniej . Ma być więcej . I pod to prowadzi się inwestycje i
                                                    > poszerzanie ulic, lewo i prawoskrętów.

                                                    Ten fragment najkrócej da się podsumować tak: PŁOCK ZMIERZA TAM SKĄD JUŻ JUZ WRACAJA.
                                                    Obowiązujący już od 1965 w całym cywilizowanym i rozwiniętym świecie TREND i POLITYKA TRANSPORTOWA I ORGANIZACJA RUCHU W PRZESTRZENI MIEJSKIEJ to: ELIMINACJA LUB DALEKOIDĄCE OGRANICZENIE RUCHU SAMOCHODÓW W MIASTACH, ZASTĄPIENIE ICH TRANSPORTEM ZBIOROWYM, ruchem pieszym i rowerowym, budowa przestrzeni publicznej PRZYJAZNEJ DLA LUDZI, w LUDZKIEJ SKALI.


                                                  • Gość: z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 11:31
                                                    Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat też kiedyś były szerokie i obstawione zaparkowanymi samochodami i był przez nie normalny ruch kołowy . Proszę sobie obejrzeć jak było i jest na zdjęciach dostępnych w necie i wyciągnąć wnioski.www.google.pl/search?q=krakowskie+przedmie%C5%9Bcie&espv=2&biw=1366&bih=667&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAcQ_AUoAmoVChMIl4CFoJDnxwIVRo5yCh0PnQGO#imgrc=VYcCbIVaE4_APM%3A
                                                    w Płocku nawet przez tumską czy stary rynek niby zamknięte dla ruchu odbywa się normalnie przejazd tam i z powrotem i pies z kulawą nogą nie wspominając o kulawym strażniku tego nie kontroluje
                                                  • Gość: do z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.218.c80.petrotel.pl 08.09.15, 11:44
                                                    potwierdzam,że nawet pies z kulawą nogą nie kontroluje tego bajzlu jaki dzieje się na Starym Rynku i okolicznych ulicach.Kierowcy bezczelnie łamią przepisy.Parkują gdzie popadnie/urzędnicy ratuszowi/.Straż miejska jest ślepa i głucha bo musiała by karać swoich kolegów i koleżanki z ratusza.Niektórzy jadą pd prąd pomimo zakazów.Nękani są natomiast mieszkańcy.Dlatego też nie powinno być żadnych ulg i zwolnień z opłat dla urzędników i innych pociotów.
                                                  • Gość: z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 15:24
                                                    to całe towarzystwo które gardłuje przeciwko płatnemu parkowaniu pełni w zasadzie rolę klakierów wobec koncepcji którą preferuje ratusz wbrew interesom miasta i jego mieszkańców , wbrew logice , zdrowemu rozsądkowi i trendom na świecie . Wszystko to by powiedzieć : nie wprowadziliśy stref płatnego parkowania bo mieszkańcy byli przeciw.
                                                    Pan Majkowski zapowiada akcję plakatową a realnych argumentów za i przeciw nikt nie rozważa . Kogo ta grupka ludzi reprezentuje oprócz siebie samych i własnych partykularnych interesów ?
                                                    To są ludzie którzy mają jakiś sklep , kantorek czy kawałek nieruchomości i nie potrafią zrozumieć że ulica i miejsce do parkowania są dla wszystkich a nie tylko dla nich . Że ich klient często do nich nie wejdzie bo nie ma gdzie zaparkować . Turysta nie ma gdzie w dzień powszedni zaparkować bo starówka jest zablokowana samochodami pracowników ratusza, sądu , kurii, szkoły, sklepów etc , samochody poparkowane wszędzie , blokujące przejście chodnikiem , na zakazach i niezgodnie ze znakami. Głośno gardłujący nie rozumieją że wymuszenie ruchu pieszego przez Tumską , Małachowskiego czy Piekarską pomoże im zyskać klientów i sprawi że ubędzie lokali z napisem "do wynajęcia", że ożywi to handel i usługi.
                                                    Codziennie jak również w weekendy zastawione są wszystkie miejsca od Mostowej do katedry a nawet do korony skarpy wzdłuż muzeum diecezjalnego aż po basztę szlachecką a potem jest cofanie i manewrowanie przez chodniki na skwerze koło katedry .
                                                    To jest horror i to są standardy afrykańskie.
                                                    Władza powinna mieć odwagę aby zrealizować rozwiązanie które jest w interesie większości mimo głosów sprzeciwu a nawet projektów niepopularnych o ile są w interesie miasta i jego mieszkańców a nie skakać z gałęzi na gałąź przed każdą grupką która daje choćby złudną obietnicę kilknastu głosów .

                                                    Rozumiem że to ta sama grupka ludzi sprawiła że ratusz ciupasem zlecił opracowanko dotyczące kawałka nowego rynku przy królewieckiej wbrew woli uczestników warsztatów i jakimkolwiek normalnym procedurom planistycznym . Temu boisko tamtemu skwerek i tak trwa koncert życzeń przy udziale hucpiarskich pseudodemokratycznych spędów i roboenia ludziom wody z mózgu , pijar propaganda i ściema . Brak elementarnej odpowiedzialności za miasto i jego mieszkańców . Prezentacja na temat "badań" i "analiz" jakie ratusz ponoć wykonał żenująca jeśli chodzi o poziom , widać że w ratuszu nie zdają sobie sprawy jak skomplikowany jest aparat matematyczny niezbędny do sensownego zajmowania się problemem parkowania . Ta wiedza istnieje , można się z nią zapoznać , na przykład tutaj :
                                                    www.humantransit.org/parking/
                                                    polecam jak ktoś się chce dowiedzieć jak funkcjonuje i gdzie "prak and ride"

                                                    Kolejna kompromitacja władzy .
                                                  • Gość: z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 16:09
                                                    Nie wyobrażam sobie że ktoś może zajmować się polityką parkingową bez znajomości fundamentalnej dla tej problematyki pracy prof Donalda Shoup z UCLA pod tytułem " The high cost of free parking " ( dla zachęty rozdział nr 1 :shoup.bol.ucla.edu/Chapter1.pdf)

                                                    Pytanie brzmi : kto płaci za darmowe parkowanie ? Odpowiedź jest taka : wszyscy oprócz parkującego .
                                                    Tu krótka prezentacja prof Shoup'a :www.youtube.com/watch?v=83xZLyQW7a4
                                                    albo tutaj :www.youtube.com/watch?v=WgtF0B_mxuE
                                                  • Gość: z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 16:33
                                                    kto płaci za darmowe parkowanie ?

                                                    jak łatwo zauważyć oprócz braku opłat miasto pozbawia się też możliwości czerpania korzyści z gruntu który jest zajęty pod parkingi , bardzo drogiego gruntu w centrum co powoduje w prosty sposób większe obciążenie mieszkańców opłatami i podatkami . To jest system naczyń połączonych .
                                                    Nieruchomość dysponująca miejscami parkingowymi wynajmuje powierzchnię handlową drożej a koszty są przerzucane na konsumentów .
                                                    Zablokowane "darmowe " miejsca do parkowania wymuszają strumienie ruchu krążących w poszukiwaniu miejsca co powoduje korki, emisję , hałas, zużycie paliwa .

                                                    pośredni więc i bezpośrednio wszyscy płacą za darmowe parkowanie ( oprócz parkującego ), w efekcie nie ma darmowych parkingów tak samo jak nie ma darmowych obiadów !
                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.15, 16:59
                                                    Jak widać, tylko jeden z" z Radziwia" jest fanem stref. Może dlatego, że nie orientuje się, że ten problem trafili nie w urzędników, lecz mieszkańców? To oni NIE mają parkingów, bo ich nie przewidywano. Tezy, że będzie większy ruch w sklepach i ogólnie w Starówce, jest bzdurą. Nie w przypadku, gdy galerie funkcjonują w mieście i mają BEZPŁATNE parkingi. To powoduje likwidację małych firm i wyprowadzanie pieniędzy z miasta.
                                                    Co do turystów, przybędzie miejsc dla autokarów? Nie! Nawet te parę jest zajmowane przez prokuraturę... A turysta i tak nie zaparkuje pod muzeum.
                                                    Problemy z parkowanie mają URZĘDNICY i paru ludzi władzy wiedzących, że dostaną zwolnienia z opłat i to jest przyczyną tego cyrku..
                                                  • Gość: z brukseli Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 17:11
                                                    panie India za "darmo " parkującego płacą ci co nawet nie mają samochodów , takie są fakty.
                                                    ja akurat uważam że urzędnik nie powinien dostawać żadnych ulg tak jak pracownik szkoły czy sądu albo prokuratury.
                                                    Całe to gadanie zresztą jest bez sensu bo istnieje dyrektywa parlamentu europejskiego NAKAZUJĄCA ograniczanie ruchu samochodowego w centrach miast a nie zwiększanie ilości parkingów z 17 12 2013 .
                                                    Jeżeli więc władze Płocka tej dyrektywy nie znają to mają problem bo działanie wbrew dyrektywom EU przez jakichś localsów źle się skończy .
                                                    I ja mogę solennie władzom płocka obiecać że zostaną skutecznie podpierdzielone jeżeli tę dyrektywę naruszą . Jakie są kary nakładane za takie wybryki to niech sobie sami doczytają.
                                                    I niech sobie sami odpowiedzą czy warto się narażać dla grupki krzykaczy
                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.15, 18:13
                                                    A czy przypadkiem w dyrektywach UE nie ma czegoś o miejscach pracy, płacy minimalnej, wyrównywaniu poziomu życia w UE i paru takich drobiazgów?
                                                    Płock ma cosik dużo bezrobotnych i może czas w tym temacie podziałać?
                                                    A może tak coś dla turystów? Interes na turystach jest, kiedy NOCUJĄ, a nie kilka godzin i dalej, bo już nic ciekawego nie ma..
                                                    Ale najważniejsze, doić Płock, bo nie ma innego pomysłu lub .. aby do końca kadencji się nachapać.
                                                    I podziwiać za wiarę.. Wiarę, że nie będzie zwolnionych z opłat..
                                                    Najpierw zwolnią z opłat prezydentów i radnych, potem dyrektorów i osoby zasłużone dla władzy (np. specjalistów od rozwodów itp), potem kierowników i czynnych pracowników, potem już poleci...
                                                    Innym rozwiązaniem mogą być dodatki parkingowe, dla pracowników. Finansowane z opłat parkingowych, hej..
                                                  • Gość: grandpapa india zu Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 18:40
                                                    zajmowanie się kwestią świętych krów jest odwracaniem uwagi od sedna problemu czyli że płatne strefy muszą być . ja bym doradzał lokalnym kacykom aby robili to na co im ue pozwala czyli siedzieli cicho i grzecznie wdrażali dyrektywy . a rozhuśtywanie nastrojów , "gorące "dyskusje z udziałem klakierów w rodzaju "kupców" których nie stać by zapłacić kilkanaście złotych za parkowanie .
                                                    co do turystów to wskutek bezhołowia z parkowaniem nie mają gdzie zaparkować właśnie . zresztą uważam że po 18 i w weekendy jest free . Orlen na stacji na Łukasiewicza pobiera opłaty za parkowanie bo by im cały pwsz tam parkował i da się ? Da się !

                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.15, 20:22
                                                    Tyle z tego zrozumiałoś "dziadku" ?
                                                    Kupcy wiedzą, że to ich klienci liczą każdy grosz.
                                                    Gdybyś był z Płocka, to byś wiedział, że starówka UMIERA. Tumska stała się Bankową, z ulicy tętniące życiem,stała się cmentarną alejką. To są działania ostatnich 10- 12 lat..
                                                    Dotarło? Wątpię, do na pływów nic nie dociera, a mamy ich we władzach wielu..
                                                    Tak pięknie mówią przed wyborami i napływy się na to łapią..
                                                  • Gość: do Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 20:45
                                                    widzisz koleś jesteś tak tępy że nie widzisz iż ja tę diagozę co do starówki i władz podzielam i że tu nie ma żadnych między nami rozbieżności , posuwasz się do nazywania mnie dziadkiem chociaż jestem młodszy od ciebie ( ja wiem kim jesteś a ty nie wiesz kim ja jestem chociaż spotkaliśmy się kiedyś ) nie wiem czy znasz wartość takiego argumentu z "dziadka" na anonimowym forum , pewnie nie bo na pierdzeniu w stołek a aeroklubie się wiedzy nie nabywa .
                                                    płatne parkowanie jest jedynym sensownym sposobem wydobycia starówki z atrofii i uporządkowania tego burdelu który tam panuje w kwestii parkowania . Po prostu trzeba zniechęcać do wjazdu samochodem , zwiększać ilość ciągów pieszych , poszerzać chodniki bo miasto jest dla ludzi a nie dla samochodów .
                                                    przejawianie mentalności buraka który ma kawałek złoma i mniema że może wjechać i parkować wszędzie to widzę bliska tobie perspektywa , może zróbmy wszędzie lądowiska dla samolotów ?
                                                    papa india zulu delta oscar !
                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.15, 21:12
                                                    Używasz nicku z grandpapa, to się h(.. To za podpis) nie dziw tłumaczeniu.
                                                    A to, że jesteś młodszy, to widać. Po chamstwie też.Nie pamiętasz, że strefy w Płocku już były i efekty były dokładnie odwrotne. Wszyscy tracili, poza firmą inkasującą.
                                                    Ale taki h, który w ten sposób operuje alfabetem tego po prostu nie zrozumie.
                                                    PS: a sposób na ograniczenie ruchu samochodów jest prosty, całoroczny abonament (niewielki, ale pokrywający koszty stałe KM) dla mieszkańców. Kwota niższa niż mandat i przy masowym stosowaniu może się udać. Kwota wprowadzenia niższa niż dopłata do jasełek.
                                                    Jeśli 2 bilety Km (bo i powrót) są droższsze niż koszt paliwa, to ludzi z samochodów NIE wysadzisz..
                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.15, 08:59
                                                    Ciekawe, że pisze to facet, który a ni w Płocku nie mieszka, ani w Płocku nie pracuje.
                                                    To, że musisz kontrolować podległych i masz problem z wjazdem do sklepów to Twoja sprawa.
                                                    Jako przyjezdny coś musisz z samochodem zrobić. Płoczczanin się kawałek przejdzie.
                                                    Niestety, nie ma swojego pola jak ty,do postawienia samochodu, przez chaotyczną zabudowę i upychanie budynków, zapomniano o parkingach - patrz bloki w rejonie Kolegialnej.
                                                    Nauczyłeś się wreszcie parkować swoim fordem??
                                                    Co do anonimowości, po co tyle zmian nicku?
                                                    Dobrze, że choć już się nie podpisujesz: lotnik AZM, pajacu.
                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.15, 15:48
                                                    A to się dorobiłeś, szkoda,że pamięć krótka i nie pamiętasz za jaką cenę.
                                                    Nie chcę ingerować w czyjeś miejsce na ziemi, szanuję, jeśli ktoś w swej miejscowości działa, choć ograniczenia do 30 w paru wioskach uważam za przewagę.
                                                    A wkurza mnie to, że każdy co bywa w Płocku wie lepiej i chce, kosztem mieszkańców, zrobić sobie lepiej. To nie on za to potem płaci.
                                                    Przykład? Hipermarkety w mieście. Zabiły w dużej części handel? Zabiły. Powinny być, jak w większości myślących i bogatych krajów, na przedmieściach, powinny, ale zrobiono dobrze. Komu???
                                                    I niestety, swoim działaniem też sympatię nie wzbudziłeś, podpisem tym bardziej
                                                  • Gość: też dziadek+napływ Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.146.5.65.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.09.15, 21:05
                                                    Gość portalu: India napisał(a):

                                                    > Tyle z tego zrozumiałoś "dziadku" ?

                                                    Panie India przytocz jakieś badania pokazujące że ograniczenie ruchu samochodowego w śródmieściu pogarsza jakość życia w mieście, przyczynia się do upadku kupiectwa i miasta - wtedy pogadamy. A tymczasem zadaj sobie trochę trudu by dowiedzieć się na czym to polega, o co w tym wszystkim chodzi, poczytaj sobie i zapoznaj się jak to działa gdzie indziej w Polsce i w Europie, jak to przekłada się na funkcjonowanie miast podobnej do Płocka wielkości, może zrozumiesz więcej.
                                                    PS. co to za argumenty: tu się urodziłem, ergo jestem prawdziwym płocczaninem, ergo lepiej niż "napływ" czuję i rozumiem to miasto i najlepiej dbam o jego interes- przecież to się kupy nie trzyma, nie ma takiego automatu, to są zwykłe brednie.
                                                  • Gość: gw jak zwykle Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.218.c80.petrotel.pl 08.09.15, 22:42
                                                    pisze dokładnie.Pani redaktorka napisała,że "atmosfera warsztatów".Czy pani redaktorka nie słuchała dokładnie.To miały być konsultacje.Tak nazywano to spotkanie.Jeśli taka rzetelność jest w tej gazecie to ręce opadają.Pani redaktorka nie wie co pisze bo dalej napisała-"że dokument jest punktem wyjścia do dyskusji,że właśnie w konsultacji z mieszkańcami i innymi grupami bezpośrednio zainteresowanymi jego wprowadzeniem mogą być dokonane zmiany".No to jak pani redaktorko.Były to warsztaty czy konsultacje.Jedno znaczy inaczej niż drugie.Oto warsztat dziennikarski.O urzędnikach parkujących pod zakazem to się nie napisało.O bałaganie w ścisłym centrum starówki też cichutko.O braku informacji o tym wydarzeniu też nic nie napisano.Potem się dziwimy,że ludzie mają wszystko w nosie.
                                                  • Gość: pkp Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 08.09.15, 23:16
                                                    te jasełka z pseudokonsultacjami mające zakryć brak elementarnych kompetencji urzędników, przedstawianie żenujących "opracowań" i "badań", bełkot prowadzącego , zatrudnianie jakiegoś faceta który się przedstawia że "utrzymuje się z organizowania spotkań samorządu z mieszkańcami " to jest jakiś kabaret , to wiceprezio od "otwierania miasta " mus wynajmować jakichś konferansjerów żeby się spotkać z mieszkańcami ?!
                                                    to jest ku... fajf starych dziadów w ciechocinku czy ku... realne życie ?
                                                    jeżeli realne to te pajace z ratusza już się dawno od tego realu odkleiły .
                                                  • Gość: gugu Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochdów * IP: *.plock.mm.pl 09.09.15, 15:24
                                                    "Dobre praktyki z Zachodu

                                                    O tym, jak polityka parkingowa wpływa na funkcjonowania miasta, przekonała się już dawno Europa Zachodnia. Dobrym przykładem są Zurych i Hamburg, które zamroziły istniejącą ilość miejsc parkingowych w centrum miasta. W momencie powstania miejsc parkingowych poza ulicą, likwidowane zostają parkingi na ulicy, a zaoszczędzoną przestrzeń przeznacza się na chodniki lub ścieżki rowerowe. Ten system limitu i „handlu” miejscami parkingowymi został wprowadzony w Hamburgu w 1976 r., a w Zurychu w ramach „historycznego kompromisu parkingowego” w 1996 r. Szwajcarzy poszli nawet dalej w swoich regulacjach. W rejonach bez limitu miejsc parkingowych deweloperzy mają pozwolenie na budowanie nowych miejsc parkingowych tylko jeżeli ulice w pobliżu inwestycji są w stanie zabsorbować dodatkowe natężenie ruchu, a normy jakości powietrza nie zostaną przekroczone.

                                                    Polskim miastom wciąż do takich ideałów daleko, choć dobrze byłoby, gdyby przyjrzały się uważniej rozwiązaniom zza zachodniej granicy. Pozostanie jedynie mieć nadzieję, że dokumenty takie jak polityka parkingowa będą obejmowały wszystkie duże miasta polski i skupiały się na wdrażaniu całościowego systemu zrównoważonego transportu, gdzie obok samochodu, myśli się również o innych uczestnikach ruchu."

                                                    źródło :www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/polityka-parkingowa-w-polsce-czyli-o-parkowaniu-na-wariata-978.html
                                                  • Gość: ludź Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 09.09.15, 19:06
                                                    stworzenie płatnych miejsc parkingowych umożliwi sfinansowanie również systemu informacyjnego informującego kierowców gdzie mogą zaparkować i ile jest wolnych miejsc . umożliwi również co jest normą tu i ówdzie możliwość wcześniejszej rezerwacji miejsca przez intenet czy telefon.
                                                    można też zrobić system skandynawski oparty na wskazniku zegarowym z papieru czy plastiku umieszczanym pod przednią szybą i wyznaczeniem stref wskazujących ile czasu można parkować za darmo . są strefy 1, 2 i 3 godziny powyżej tego czasu i braku wykupionego biletu pod szybą mandat .
                                                    w skandynawii parkingi przy sklepach to strefy 1 godzinne, w galeriach 2 godzinne, w centrach rekreacji i wypoczynku, kinach , teatrach 3 godzinne .
                                                    wystarczy się przejść po starówce w dzień świąteczny aby zobaczyć że to co zapełnia miejsca parkingowe to auta urzędników , szkoły , sądu , prokuratury okolicznych firm.
                                                    Nie widzę żadnego powodu aby za tych ludzi płacili pozostali mieszkańcy w dodatku pozbawieni przez nich możliwości zaparkowania a nawet przejścia bo oni mogą stać za friko 8 godzin . urzędnicy ratusza na rowery i do KM albo spacerek .
                                                  • Gość: India Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.15, 19:23
                                                    Przez tyle lat nie wprowadzono systemu sterowania światłami.
                                                    I wracamy do blokujących miejsca, po wprowadzeniu a przed otrzymaniem zwolnień, urząd będzie się wyludniał co godzinę?
                                                    A kto będzie kontrolował? Strażnicy, a kto im płaci? Kolegów będą ścigać? :-)
                                                    Piana jest bita, a decyzję zapadły. Mnie ciekawie, KTO na tym zarobi. Tak jak poprzednim razem, nie zarobiło miasto i inkasenci. Zarobił właściciel firmy kasującej, temat był głośny w czasie likwidacji POPRZEDNICH stref parkingowych w Płocku.
                                                    Nie było żadnych pozytywnych efektów, którymi na tym forum tak mocno te same osoby, pod różnymi nickami wskazują..
                                                  • Gość: z radziwia Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 09.09.15, 20:09
                                                    o ile ja mam oceniać jakie decyzje zapadły to zapadły decyzje o zwiększaniu ruchu w centrum i powiększania parkingów, budowie nowych , no i rezygnacji z płatnych stref .
                                                    konsultacje to blaga jak zawsze a prez o nazwisku autobus czy jakoś tak liczy na dobrowolnych klakierów w postaci kupczyków i kantorowców z królewieckiej i nowego rynku których nie stać na zapłacenie parunastu złotych za parkowanie przed swoją kapciorą.
                                                    straż miejska w płocku powinna być dawno rozwiązana wskutek tego że się rozlazła jak stare gacie.
                                                    co do strefy płatnej żadni inkasenci nie są potrzebni . likwidację zawdzięczamy pajacowi mileskiemu który nie wahał się wszelako wypędzać inwestorów z miasta i budować piramidy egipskie typu molo . ten cuchnący populizm jest kontynuowany przez łysego z obawy że mu paru sklepikarzy nie zagłosuje . to jest nędza moralna i każda inna . to jest dno .
                                                  • Gość: gazetowy Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 11.09.15, 08:58
                                                    jak widać kwestia parkowania już znalazła odzew medialny a wszystko jak zwykle jest przedstawiane tak że jedni są za drudzy przeciw a prawda jak zwykle leży pośrodku .
                                                    niestety tak nie jest . obecnie parkowanie w płocku to problem bo w mieście w tym względzie ( oby tylko w tym ) panuje totalne bezhołowie i burdel.
                                                    przez wiele lat jedynie poprzez populizm władze nie wprowadziły stref płatnego parkowania przez co straciliśmy dość poważne wpływy do budżetu . proszę pomyśleć ile pożytecznych rzeczy można by zrealizować za te pieniądze . Ludzie nawet we Włocławku są płatne strefy parkowania .
                                                  • Gość: z tumskiej Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 11.09.15, 15:39
                                                    jak czytam argumenty przeciw płatnemu parkowaniu to nie mogę się nadziwić komu i jak te bzdury mogły przyjść do głowy - dla przykładu twierdzenie że padnie targowisko targpolu . Niby dlaczego ? Bo nikt nie zapłaci paru groszy za postój na czas zakupów ? Zrobi zakupy , zwolni miejsce i będzie mógł zaparkować kolejny chętny na zakupy . Wiele razy chciałem tam wpaść i coś kupić ale możliwości zaparkowania na Nowym Rynku czy Królewieckiej nie ma . To odstrasza klientów i sądzę że to jest oczywiste. Kolejny głupi argument to spadek cen nieruchomości - też nie wiadomo z jakiego niby powodu - chyba każdy chciałby mieć możliwość zaparkowania w pobliżu miejsca w którym mieszka , mieszkańcy będą mogli wykupić abonament -obecnie nie ma żadnej możliwości zapewnienia sobie miejsca parkingowego , doświadczenia miast które wprowadziły strefy są wręcz przeciwne -ceny nieruchomości rosną bo jest mniejsze zanieczyszczenie powietrza, hałas i ład . To co obecnie dzieje na ulicach i chodnikach to jest bajzel nieakceptowalny .
                                                    Równie dobrze można twierdzić że po wprowadzeniu płatnego parkowania wzrośnie bezrobocie i kury przestaną znosić jaja.
                                                  • Gość: szczePan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.09.15, 17:22
                                                    Strefy mogą być już od 1 października.
                                                    Właściciele nieruchomości już myślą o wydaleniu mieszkańców z wewnętrznych parkingów.
                                                    One ma ją być dla przyjezdnych pracujących, mieszkańcy mogą stać w strefach.
                                                    Co do targowiska i tak ludzie pojadą tam gdzie NIE zapłacą.
                                                    A na koniec, nawet teraz, gdy remonty w toku, nie miałem problemu z parkowanie przy ratuszu, przy przemysłówce i na Królewieckiej.
                                                    Natomiast widziałem pana mercedesem gl300 blokującego Kolegialną za Szkołą Muzyczną, bo tak zaparkował i już.
                                                    Wniosek, problem z miejscami jest sztuczny, ludzie mający kasę i nie potrafiący parkować, chcą luzu. Nie potrzeba umiejętności, jak są trzy miejsca. Gdzieś się w końcu zatrzyma..
                                                    Za wygodę przyjezdnych zapłacą mieszkańcy, prezent dla Orlenu już jest- brak centralnego systemu kierowania ruchem. A każde ruszenie to kasa za paliwo.. Teraz to.
                                                    A może faktycznie potrzebne było referendum? No ale wtedy okolice bez prawa głosu..
                                                    Może czas na zmiany? Dent papa ze swoją ekipą?

                                                  • Gość: gugu Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.mm.pl 12.09.15, 09:10
                                                    ratusz tak na prawdę płatnych stref nie chce ale to inna sprawa .
                                                    pan majkowski rozumuje tak - wszyscy mieszkańcy Płocka mają ponosić koszty tego aby jego klient nie ponosił kosztów parkowania pod jego sklepem . a ja mam pytanie czy pan majkowski pokryje moje koszty dojazdu , czasu i paliwa które muszę zużyć jeżdżąc dookoła i szukając miejsca do parkowania ?
                                                  • Gość: szczePan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.15, 21:35
                                                    Piszący do siebie sami, dajcie spokój.
                                                    A co do stref, co , już nie pamiętajcie ile było sklepów w rejonie Starego Miasta?
                                                    Amnezja, czy tacy młodzi?
                                                    A może ilość stoisk na Rynku się zwiększyła po pierwszym wprowadzeniu stref?
                                                    To przecież od tego zaczął się upadek Starówki.
                                                    Ale to już i tak zaklepane i za lemingów zapłacą mieszkańcy Płocka.
                                                    Nie było referendum, bo wynik był pewny, a nie w smak to Dentowi..
                                                  • Gość: do do Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 13.09.15, 14:53
                                                    utrzymywanie obecnej sytuacji "darmowego " parkowania to przyzwolenie na to żeby z miejsc parkingowych nie mogła skorzystać większość która ma do tego prawo . Ciekawe dlaczego gdzie indziej jest oczywiste że należy ograniczać ruch w centrach miast, eliminować hałas, emisję, ułatwiać ludziom parkowanie a nie jak u nas zwiększać strumień samochodów , powiększać ilość parkingów i w dodatku zmuszać mieszkańców aby pokrywali koszt tego bajzlu z własnej kieszeni . A wszystko po to żeby pan sklepikarz, urzędnik i pracownik sądu stali sobie po 8 godzin za friko .
                                                  • Gość: szczePan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.15, 18:45
                                                    Poza tym, że strefy będą, może już nawet od 1-go.
                                                    Można było wszystkich pogodzić. Zrobić referendum.
                                                    MIESZKAŃCY Płocka odpowiedzieli by na pytanie: Czy chcesz stref płatnego parkowania w centrum?, i tyle.
                                                    Większość za i byłoby wszystko jasne.
                                                    Proste, ale nie dla władzy. Wie doskonale jaki byłby wynik.
                                                    W Nowych Rumunkach byłby w tej sprawie identyczny..
                                                  • Gość: gehlfan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 13.09.15, 19:40
                                                    wprowadzenie płatnych stref oznacza porządek a to z kolei oznacza podniesienie jakości przestrzeni publicznej , jakości życia, jakości powietrza . to są rzeczy oczywiste . rzeczy oczywistych się referendom nie poddaje . potrzeba jasnej deklaracji na co wadza wyda kasę za płatne parkowanie bo jak ma iść do jednego wora i na dopłaty do jasełek to do dupy.
                                                    powinna iść na dalsze podnoszenie jakości chodników poszerzanie ciągów pieszych etc
                                                  • Gość: szczePan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.15, 21:09
                                                    Jakości powietrza??!!! W Płocku??
                                                    Jaja sobie robisz??!!
                                                    Dwie znajome osoby na raka w ciągu ostatniego roku, z "podejrzeniem" wpływu Orlenu, a znaczenie ma parkowanie.
                                                    Nawet cynizm ma swoje granicę.
                                                    Jeśli mówimy o jakości życia, to mówimy o systemie centralnego kierowanie ruchem!!
                                                    Stawanie i ruszenie z KAŻDYCH świateł, niekiedy rozstawionych co 200!! metrów.
                                                    O to jest problem i temat.
                                                    Goście walący jak dragstery, bo wiedzą, że jadąc przepisowo, nie załapią się na zielone, a 10 na godzinę. A te wypadki na Sienkiewicza, to niby dlaczego?? Popatrzmy na rury ruszających autobusów. O to są problemy.
                                                    Także, dla przyjezdnych, może dotrze nawet do mieszkańców Nowych Rumunek.
                                                  • Gość: do głupoli Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 14.09.15, 11:18
                                                    na sterowanie ruchem można zdobyć pieniądze z płatnego parkowania . Płock jako miasto z i tak kiepską jakością powietrza powinien niż inne miasta dbać o ograniczenie ruchu w centrum by nie doprowadzać do kumulacji zanieczyszczeń i emisji . Za chwilę co poniektórzy uruchomią system palenia gumofilcami w piecach , do tego spaliny z samochodów i jak zawieje z orlenu to mamy gazownię !
                                                    No ale pan majkowski uważa że on jak również inni właściciele sklepów oraz urzędnicy, i pracownicy sądu mają prawo parkować za darmo 8 godzin . Niech inni za to płacą , jasne ! Ja sobie stoję i mam w d...e czy ktoś inny musi jeździć w kółko zanim coś znajdzie .Za chwilę będziemy jedynym miastem w Polsce w którym się parkuje za "darmo" czyli na koszt innych .

                                                    To może do kompletu znieśmy podatki lokalne , wprowadźmy darmową komunikację, zlikwidujmy czynsze za mieszkania , darmowa woda i ścieki , bezpłatny odbiór odpadów , darmowe imprezy kulturalne , półmaraton też bez wpisowego , darmowe wejścia na imprezy sportowe , wszystko niech będzie za darmo .
                                                  • Gość: szczePan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.09.15, 17:46
                                                    Ze stylu i tematyki widzę, żeś człeku z WPL. Mam w poważaniu Twoją wygodę.
                                                    Orlen daje dobrze ponad 70% syfu i z Twojego samochodu już nie potrzeba.
                                                    Te słynne zyski że stref poszukaj w archiwach gazet. Jedynym, który coś zarobił był facet, zatrudniający inkasentów, oni nawet minimalnej nie widzieli, tak jak i miasto.
                                                    A palący zbyt często już nie mają za co kupić opału, tak super w Płocku jest.
                                                    Pan Majakowski tu żyje, a nie dojeżdża i marudzi.
                                                    Powinno być referendum mieszkańców, a nie ludzie z zewnątrz ciągle chcą mieszać.
                                                    Nie masz co robić, przyjmij islamską rodzinę i odczep się od Płocka.
                                                    Ps: sporo dziś po centrum jeździłem i RAZ musiałem za parkować dalej niż 20 metrów, niż chciałem i to z powodu 3 wpl- i zaparkowanym jakby musieli jeszcze wsk-ę przy drzwiach postawić...
                                                  • Gość: do szcze Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 14.09.15, 20:31
                                                    ze stylu i tematyki widzę że masz średnie zawodowe i mam w poważaniu ciebie i twoją rodzinę która nie ma czym palić tylko gumofilcami . Może trzeba mniej chlać a więcej pracować . Jedyne referendum jakie powinno być to w kwestii czy dopuszczać niedorozwiniętych do udziału w referendum . Sam se baranie przyjmij islamską rodzinę i niech ci ipieprzą łeb na wysokości d....
                                                    Ja mieszkam w centrum ale trochę jeżdżę rowerem dla zdrowia i widzę że ci wpl-e żyją jak pączki w maśle . a tak nawiasem głąbie zauważasz róznicę pomiędzy handełesem butów majkowskim a majakowskim . nie ogarniasz kuwety koleś.
                                                  • Gość: szczePan Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.09.15, 22:34
                                                    Człowieku, autouzupełnianie też potrafi zamieszać, ale tytan intelektu żyje literówkami.
                                                    Niestety Pan Majkowski jest mniej znany i uległ zmianie.
                                                    Wiem, że pojęcie CO jest Ci słabo znane, ale Starówka w części już coś takiego posiada.
                                                    A jeśli masz tylko taki zakres słownictwa, jaki tu prezentujesz, to Płock jest Ci słabo znany...
                                                    Polemika wymaga odrobiny kultury od obu stron. Do absolwentów Jagiellonki Ciebie, po lekturze pełnych żółci tekstów, raczej nie zaliczamy.
                                                    Co do picia, to jednym z argumentów za strefami , jest więcej miejsca dla ogródków knajpianych.
                                                    Komu więc zależy na piciu? Bo na pewno dla mnie jest to zbędne.
                                                    A referendum wyjaśniło by sytuację, ale to wyraźnie Ci nie pasuje, jak i naszemu Dentowi.
                                                    I tak bijemy pianę, decyzje zapadły i rozkosze stref poznasz już wkrótce, ją niestety już po raz drugi.
                                                    Żegnam ozięble
                                                  • Gość: oo Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 15.09.15, 21:45
                                                    plock.wyborcza.pl/plock/1,35710,18823743,spotykamy-sie-w-piatek-rano-i-wspolnie-sprzatamy-brzeg-wisly.html#BoxLokPlocImg
                                                    to może nieddługo będzie akcja pt "spotykamy się i remontujemy nabrzeże wisły"

                                                    posłuchaj preziu sam se sprzątaj gnój po troglodytach których pobyt w Płocku na imprezkach my mieszkańcy dofinansujemy twoją hojną łapką milionami złotych .
                                                    dziwę się organizatorom tego eventu że wyręczają miasto w sprzątaniu gówna po impreazach do których dopłaca z kasy podatników m in również pernu jako udziału w cit . przecież to trzeba być skończonym durniem .
                                                    to może niech gazeta wyborowa i pern wyręczą lokalną władzę w planowaniu przestrzennym , myciu i sprzątaniu miasta , autobusów i przystanków a najlepiej od razu w rządzeniu .
                                                    o tempora o mores !
                                                  • Gość: wodnik szuwarek Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.218.c80.petrotel.pl 15.09.15, 23:34
                                                    gazeta chyba nie ma fotoreporterów.Pokazujecie zdjęcie z wiosny gdy Wisłą płynie kra.Czy już tak oszczędzacie?.Bałagan niech posprzątają ci co organizowali imprezki.To po imprezowiczach pozostał ten bałagan.Do dziś dnia pod nosem władzuni walają się śmieci.Przejdzcie się dziennikarze i zobaczcie jak przy nowej promenadzie niedaleko Piekarskiej walają się pozostałości po kulturalnych imprezowiczach eventu zwanego festiwalem.Minęło 6 tygodni po tym cudzie,a śmieci dalej się walają.Nie sprzątnęli tego bałaganu nawet na uroczyste otwarcie promenady gdy przyjechał wojewoda wraz z ministrem i posłanką.Dobrze,że wojewoda nie zobaczył tego "porządku".Służby miejskie nie interesują się tym sy.....m.Co tam bałagan.Niedługo zima.Zawieje i zamiecie.
                                                  • Gość: gu Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 16.09.15, 20:24
                                                    dzisiaj odbyło się spotkanie w kwestii nowego rynku , niepokoi że pan wicek ( przepraszam ale nazwisko jakoś mi umknęło " na koniec powiedział że gadu gadu , wszystkim nie dogodzi a on musi szybko podjąć decyzję.
                                                    dyskusja ciekawa , wiele rozsądnych głosów mieszkańców którzy chcą tam głównie zieleni !!!
                                                    państwo projektanci wypadli słabo i tak też zostali ocenieni.
                                                  • Gość: uczestnik Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.146.7.238.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.15, 21:45
                                                    Na spotkaniu dało się zauważyć, że już zaczyna docierać do szerszej świadomości, że historycznie ukształtowany i ważny plac w śródmieściu nie może pełnić funkcji parkingu zamienianego dwa/trzy razy do roku na plac do rozstawienia namiotu cyrkowego lub odpustowego wesołego miasteczka czy też ogólno-miejskiego ogródka piwnego. Że nie może być plażą ani miejscem do gry w siatkówkę plażową lub piłkę nożną na piasku albo małpim gajem i ogródkiem z piaskownicą dla dzieci.
                                                    Na spotkaniu nie wyartykułowano tak oczywistej rzeczy, że o wartości domów, cenie mieszkań i wynajmu lokali użytkowych decyduje w dużej mierze jakość oraz standard architektury budynków tworzących pierzeje placu oraz ich zaplecza jak i standard przestrzeń samego palcu. Nie powiedziano też, że legitymowanie się adresem przy eleganckim i zadbanym palcu z dobrą zielenią zapewnia o wiele wyższy prestiż niż adres przy małomiasteczkowym placu pełniącym rolę przede wszystkim miejsca postoju autokarów oraz parkingu dla klientów rynku oraz nędznych sklepików.
                                                    Nie powiedziano wyraźnie, że wybudowanie jednego miejsca na parkingu podziemnym kosztuje 100-150 tys złotych zależnie od wielkości (im mniejszy parking tym droższe miejsce). Nie powiedziano też, że parkowanie na takim parkingu NIE BĘDZIE MOGŁO BYC TANIE, A TYM BARDZIEJ DARMOWE. Budowa parkingu to duży wydatek, to poważna inwestycja, która MUSI ZAROBIC NA SIEBIE, ZWRÓCIĆ PONIESIONE NAKŁADY ORAZ PRZYNIEŚĆ ZYSK.
                                                    Ale spotkanie to było raczej udane, może coś sensownego wyniknie. Pozostaje jeszcze uporać się z księżycowym pomysłem filharmonii, zwłaszcza ulokowania jej na środku Nowego Rynku - może znów do głosu dojdzie zdrowy rozsądek i profesjonalizm oraz odpowiedzialność ludzi podpowiadających prezydentowi w sprawach kultury, urbanistyczno-architektonicznych oraz ekonomiczno-finansowych.
                                                  • Gość: też uczestnik Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.218.c80.petrotel.pl 16.09.15, 21:53
                                                    ciekawostka,że do końca spotkania nie doczekał zwolennik darmowego parkowania.Potwierdzam,że budowa podziemnego parkingu jest diabelnie droga.Co na to zwolennik darmowego parkowania?.Mieszkańcy Płocka mają zapewnić darmowe parkowanko pod drzwiami sklepu?.Generalnie pomysł społeczników bardzo dobry.Oby tak dalej.Płock to nasze miasto,a nie różnych dziwnych wizjonerów z Bożej łaski.
                                                  • Gość: z rynku Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.class102.petrotel.pl 17.09.15, 09:46
                                                    @ do do z rynku
                                                    Pomysł z filharmonią jest bardzo sensowny, natomiast głupia jest wypowiedź bez jakiejkolwiek argumentacji. Co do parkingów płatnych absolutnie się zgadzam , już dawno powinny być wprowadzone.
                                                    ps. W mojego uczestnictwa w kulturze tego miasta nie muszę się Tobie spowiadać, ale jestem przekonany że Ty w teatrze nie bywasz w ogóle. Gdybyś to bowiem robił to nie wypisywałbyś takich głupot o filharmonii.
                                                  • Gość: zdzichu Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 16.09.15, 21:03
                                                    plock.wyborcza.pl/plock/1,35710,18830887,wislo-my-cie-posprzatamy-zapraszamy-w-piatek-na-ul-rybaki.html#BoxLokPlocLink
                                                    za chwilę będziemy mieli akcję pt wyremontujemy nabrzeże w czynie społecznym , dziwę się że pern angażuje się w ten kit wszak sam płaci podatki w mieście , to jak już sponsoruje sprzątanie po komercyjnych imprezach finansowanych z pieniędzy podatników to dołoży również do imprez po których sprzątamy ?
                                                    może niech organizator imprezy posprząta po sobie a nie jak zawsze mieszkańcy ?
                                                  • Gość: do zw. filharmonii Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 17.09.15, 10:44
                                                    argumenty przeciw temu pomysłowi już były w poprzednim wątku wyłożone . przypomnę że filharmonia składa się z następujących elementów : budynku wraz z niezbędną infrastrukturą, zespołu , repertuaru oraz publiczności . Żadnego z tych elementów w Płocku nie mamy .
                                                    Filharmonia pragnę przypomnieć to nie salka kameralna ale pewien rozmach zarówno jeśli chodzi o widownię ale także repertuar , tournee, festiwale, eventy etc. przez cały sezon.
                                                    Proszę sobie obejrzeć nowy budynek filharmonii paryskiej i zastanowić się nad tym :www.hotels-paris-rive-gauche.com/blog/2015/01/13/inauguration-paris-philharmonic/

                                                    ja oczywiście rozumiem że jak zwykle można zrobić "filharmonię " w wydaniu powiatowym czyli "Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna" tylko po co ?

                                                    My przecież z trudem mamy publiczność teatralną , kiedyś ta publiczność nie tylko że była ale przez artystów była uznawana za znakomitą i wymagającą. Teraz nie mamy .

                                                    Brak jest polityki kulturalnej miasta i jak zawsze jest zataczanie się od jednego pomysłu do drugiego bez refleksji , bez wiedzy fachowej, bez znajomości potrzeb .
                                                    Władza rzuca w przestrzeń jakiś pomysł ( ja rzucam pomysł a wy go łapcie ) zorganizuje spotkanie na którym ludzie się wygadają i uważa że ma mandat do realizacji .

                                                    Czy państwo uważają że ma sens żeby orkiestra grała do pustej sali ?
                                                  • marchw15 Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów 17.09.15, 10:51
                                                    Z nadzwyczajną atencją czytam twoje rozliczne wpisy i dziwię się , że ktoś tak wszechstronnie ekspercki jest bez stałego dobrze płatnego zajęcia. Widać, że współczesne czasy faworyzują beztalencia i ludzi niekompetentnych. Świetne spojrzenie na naszą rzeczywistość.
                                                  • mordasa Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów 17.09.15, 11:52
                                                    Dzień dobry
                                                    Widze że kolega w kółko to samo, to i ja pozwle sobie na wklejenie mojej wczesniejszej wypowiedzi.

                                                    Akurat budowa sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia ( filharmonia ) jest jak najbardziej zasadna. Pokazują to inwestycje w większości miast w Polsce. Przypomnę że w ostatnim czasie nowe filharmonie powstały w Koszalinie, Gorzowie Wlkp, Kaliszu, Opolu, ( miasta porównywalne do Płocka lub mniejsze) Swoje obiekty ma Zielona Góra, Jelenia Góra, Częstochowa, Zabrze, Słupsk ,kolejne to Olsztyn, za chwilę będzie Toruń, nie mówiąc już o takich miastach jak Katowice, Wrocław czy Białystok. I jakoś w tych miastach - z mniejszym często budżetem finanse się nie zawaliły. Jest publiczność która chodzi i jest dumna że ma takie obiekty u siebie. Tam nie żyją ludzie oderwani od rzeczywistości tylko podobni do nas. Mają swoje problemy i też próbują je przezwyciężać. Dyskusja o kosztach utrzymania to demagogia - skoro stać nas na utrzymywanie zawodowych klubów sportowych tzn. że tym bardziej powinno na kulturę ( tę wyższą nie masową ). Inwestowanie w kulturę to nie fanaberia tylko standard - młodzi ludzie już powoli o tym wiedzą. Wystarczy spojrzeć jakie zainteresowanie jest nauką małych dzieci w szkołach artystycznych, jaką popularnością cieszą się koncerty płockiej orkiestry organizowane dla najmłodszych...to jest przyszłość. Wiedzą tym inni i inwestują, bo to ma sens. Czy akurat na Nowym Rynku ? nie wiem,czas pokaże ale życzę jej najlepszego miejsca :)
                                                  • Gość: do marchw15 Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.146.70.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.09.15, 14:28
                                                    Rozwinę nieco argumentacje Twojego interlokutora, którego wpisy czytasz z atencją, zresztą bardzo słusznie bo z uwagi na zawartą wiedzę zasługują na atencję najwyższą.
                                                    Otóż instytucja filharmonii to również pewien kontekst kulturowo-społeczny i ekonomiczny oprócz oczywiście kontekstu urbanistyczno-architektonicznego związanego z samym budynkiem i jego otoczeniem.
                                                    Zatrzymajmy się np. przy zespole filharmoników, to wysokiej klasy artyści muzycy, którzy aby reprezentować oczekiwany od nich wysoki poziom zawodowy i artystyczny muszą być zarabiać na tyle dobrze, aby mogli w całości poświęcać się tylko na doskonaleniu i rozwijaniu swoich kwalifikacji i sztuki i nie musieć się martwić jak związać koniec z końcem, by nie byli zmuszenie dorabiać przygrywaniem na ślubach, weselach, w knajpie do kotleta lub kebaba albo żebraniem na Tumskiej. Trudno sobie wyobrazić harfistki, wiolonczelistki, flecistki czy oboistów latających od knajpy do knajpy albo koncertujących na Tumskiej z kapeluszem przed sobą.
                                                    Podziwiam megalomańskie ambicje kulturalne miasteczka posiadania filharmonii, podczas gdy nie stać go na utrzymanie w końcu o tańszego teatru lub muzeum - wszak obie te instytucje są na garnuszku Urzędu Marszałkowskiego, chwilowo kontrolowanego przez płocczanina Struzika. Ale to się przecież kiedyś skończy, i to raczej szybciej niż później.
                                                    Miasto póki co ma utrzymaniu deficytowe molo, amfiteatr, halę sportową, dwie zawodowe drużyny w grach zespołowych, z czego jedną na poziomie niewiele lepszym od podwórkowej szmacianki. Ponadto łoży corocznie grube miliony na popularną rozrywkę masową dla przyjezdnych , jaką są dyskoteki plażowe . Gdyby miasto nie musiało ponosić tych kosztów, być może mogłoby chociaż częściowo wspomagać instytucje tzw. kultury wysokiej w tym filharmonię, ALE NIE ZAPEWNIAC 100% ICH BUDŻETU.
                                                    Aspekt kulturowo-społeczny: jak liczne jest środowisko płockich melomanów, czy wystarczające duże do zapewnienia 3-4 razy w tygodniu frekwencji na koncertach w filharmonii, z których dochód za bilety pokryje całość albo zdecydowaną większość kosztów funkcjonowania filharmonii.
                                                    Czy środowisko tutejszych melomanów jest tak zasobne, aby udźwignąć te koszty. Czy ktoś z UMP oszacował i zna koszty utrzymania instytucji pt Filharmonia.
                                                    Kontekst ekonomiczny: jak ciężko zadłużone miasto chce sfinansować budowę a później utrzymywanie filharmonii?
                                                    Kontekst urbanistyczno-architektoniczny: pierwsza propozycja lokalizacji filharmonii (pałacu kultury wyższej) najpierw w byłym budynku policji, kaźni gestapo, NKWD i UB w otoczeniu stajenek i ruder - brak słów na opisanie debilizmu, absurdalności i niestosowności takiego pomysłu. Druga propozycja w niewiele lepszym otoczeniu wywołuj takie same reakcje.
                                                    Ponadto ulokowanie kubatury na Rynku oznaczać będzie bezpowrotne zniszczenie ważnego placu z wielkim potencjałem dla uzyskania wartościowej miejskiej przestrzeni publicznej.
                                                    Już raz niedouczeni decydenci próbowali zlikwidować plac wyrażając zgodę na oddanie za darmo plac o wartości 60 mln spółeczce cwaniaczków z Long Island, NY, USA, by ci geszefciarze bez grosza w kieszeni pobudowali tam galerię handlową. Ci sami "wielcy wizjonerzy i budowniczy" namawiali francuskiego inwestora-operatora z branży na wybudowanie na południowej części palcu 100 pokojowego 5 gwiazdkowego hotelu z podziemnym parkingiem - wyśmiał ich i odpowiedział że nie ma zwyczaju wyrzucać pieniędzy na debilne pomysły.
                                                    Czas poddać krytycznej ocenie pomysł filharmonii w Płocku w dającej przewidzieć się przyszłości a na początek przynajmniej wykluczyć ulokowanie jej na Nowym Rynku. Może kiedyś w Płocku ale na pewno nie na Nowym Rynku. Ja mam lepszą z urbanistycznego punktu widzenia, bardziej sensowną propozycję lokalizacji, przyjdzie właściwy czas i miejsce to ją przedstawię.
                                                  • mordasa Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów 17.09.15, 18:47
                                                    Dobry Wieczór
                                                    To może jeszcze raz:
                                                    Zadna filharmonia w kraju , ani na świecie nie jest w stanie utrzymać się z biletów. Z kultury mają prawo korzystać nie tylko ci którzy mają pieniądze, ale i ci którzy ich nie mają. Ja wiem ze dla niktórych to trudno zrozumieć, ale są ludzie dla których pójście do teatru, filharmonii czy zakup książki jest ważniejsze niż chodniki i parkingi. I wbrew pozorom jest ich sporo :) Mamy w w kraju filharmonie w Kaliszu, Gorzowie Wlk. , Zielonej Górze, Koszalinie i wielu , wielu innych miejscowościach wielkości Płocka i nikt nie ma z tym problemu. muzycy żyją, mają domu i rodziny i nikt na ulicach pracowac nie musi :) Płock nie jest miastem odbiegającym od innych i u nas jest podobnie. Dlatego powstanie filharmonii jest normalną koleją rzeczy i tak będzie też i w naszym mieście. I bardzo dobrze, bo inwestycja w kulturę to inwestycja w ludzi, którzy niebawem będą decydowali o przyszłości tego miasta.
                                                  • Gość: mordaso Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.218.c80.petrotel.pl 17.09.15, 20:48
                                                    Dobry wieczór Mordaso.Masz rację Mordaso.Żadna filharmonia nie jest w stanie utrzymać się z biletów.Pełna racja.Gdyby tak nasze władze zaprzestały dotowania tzw muzycznych eventów nad Wisłą to......można by było pomyśleć o filharmonii.Ale pomyśleć w przyszłości.Kompletnie nie przekonuje mnie argumentacja,że inne miasta mają filharmonie.Inne miasta mają mniejsze zadłużenie.Tego chyba nie zaprzeczysz.Inne miasta mają lepszych gospodarzy.Inne miasta myślą perspektywicznie,a nasze władze myślą wyborczo.Pokrzyczy jeden sklepikarz,że nie chce płatnych stref parkowania........ulegną.Pokrzyczy spory elektorat,że coś im przeszkadza.....władza ulega bo elektorat duży.Tak to jest w Płocku drogi Mordaso.Mam pytanie Mordaso.Czy ktoś przeprowadził badania na temat zapotrzebowania na tego typu kulturę.Ile trzeba by dołożyć do tej budowli.Ile rocznie będzie kosztować utrzymanie zespołu muzyków.Ile będzie kosztować utrzymanie tego budynku.I na koniec najważniejsze.Skąd wziąć pieniądze na tą inwestycję.Czyżby nowe obligacje lub pożyczka u jakiegoś bankstera?.Pomyśl.O jednym pamiętaj.Jestem za tylko na w/w warunkach.
                                                  • Gość: znajomy urbanistów Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.146.131.248.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.09.15, 09:31
                                                    Ogólnie rzecz biorąc fakt istnienia w pewnych kręgach zapotrzebowania na tzw kulturę wyższą nie podlega dyskusji. Oczywiste jest, w miasto w swoim rozwoju może osiągnie kiedyś taki stan, że posiadanie DOMU MUZYKI lub nawet FILHARMONII będzie uzasadnione. Przyjmijmy zatem rzecz bezsporną: TAK DLA KULTURY WYŻSZEJ, TAK DLA AMBICJI DOROBIENIA SIĘ kiedyś DOMU MUZYKI lub nawet z czasem FILHARMONII.
                                                    Ale nie oddzielmy palny posiadania takiej instytucji od DECYDOWANIA I PRZESĄDZANIA W TEJ CHWILII MIEJSCA JEJ LOKALIZACJI. Decyzja podjęta AD HOC przez gorące dyletanckie głowy działające w rytmie kalendarza wyborczego i kierujące się populistycznymi politycznymi pobudkami spowoduje NIEODWRACALNĄ I FATALNĄ W SKUTKACH Z URBANISTYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA DECYZJĘ LIKWIDACJI BARDZO WAŻNEJ ZABYTKOWEJ, MIASTOTWÓRCZEJ PRZESTRZENI MIEJSKIEJ jaką stanowi CAŁY PLAC Nowy Rynek. Będzie to również oznaczało barbarzyńska interwencję w kształtowany historycznie zasługujący i podlegający ochronie konserwatorskiej układ urbanistyczny miasta.
                                                    Szukajmy dobrego miejsca dla DOMU MUZYKI, bo dotychczasowe propozycje lokalizacji mało że były złe, one były dyletanckie a nawet debilne.
                                                  • Gość: z tumskiej Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 18.09.15, 10:48
                                                    po pierwsze nie jest prawdą że wszystkie filharmonie są dotowane , są zespoły w tym kilka w Polsce które doskonale funkcjonują bez dotacji a nawet zarabiają na tournee tak w kraju jak i za granicą bo mają pełne sale .
                                                    nawet jednak założywszy że utrzymanie budynku , zespół a nawet bilety będą u nas dotowane to wątpię czy repertuar filharmonii ze swej natury przeznaczony do dość wymagającej i wyrobionej publiczności zgromadzi chociaż niewielką część sali .Proszę spojrzeć na cuda jakie musi wyprawiać z repertuarem nasza orkiestra symfoniczna aby utrzymać publiczność i to przy pełnym dotowaniu z budżetu .
                                                    proszę spojrzeć jakie cuda musi wyprawiać filharmonia warszawska aby przeżyć i proszę się zastanowić jak to się dzieje że filharmonicy wiedeńscy nie tylko nie mają dotacji ale świetnie zarabiają, co ciekawe oni sami zarządzają filharmonią , pracują w niej a nawet sami sprzedają bilety , organizują koncerty i tournee. Dziwne nie !? Budynek powstał ze składek melomanów i sponsorów , nie zatrudniają na etacie dyrygenta lecz zapraszają gości z różnych krajów .Wielu ze słynnych dyrygentów nie pobiera pensji bo sam fakt dyrygowania tym zespołem jest tytułem do chwały , wielu by dopłaciło ale takiej formuły nie ma.
                                                    Na koncert noworoczny biletów kupić zwyczajnie nie można a na nieliczne wolne miejsca urządza się loterię wśród chętnych z całego świata . Co ciekawe jest to jedyny koncert z lekkim straussowskim repertuarem reszta koncertów to bardziej wymagająca muzyka.
                                                    co ciekawe u nas jest praktyka dotowania wszystkiego ale nie biletów więc nie chodzi raczej o ułatwienie dostępu do kultury ale o pompowanie pieniędzy w pensje i utrzymanie .to jest zupełnie inna optyka i inne motywacje. Zresztą struktura społeczna Płocka zmienia się w tym kierunku że potencjalnych słuchaczy dla filharmonii raczej ubywa niż przybywa .
                                                  • Gość: z rynku Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.centertel.pl 18.09.15, 12:37
                                                    @ z tumskiej
                                                    repertuar jest kwestią względną i subiektywną jednemu podoba to innemu tamto, świat się zmienia i muzyka też. podobnie jak ludzie. porównywanie się do Wiednia nie ma sensu, bo to inny mechanizm - choć i oni otrzymują dotacje - i bardzo dobrze. W Polsce istnieje blisko 30 filharmonii i orkiestr symfonicznych o profilu repertuarowym, wszystkie są dotowane i żadna nie jest w stanie utrzymać się z biletów. Struktura mieszkańców się zmienia bo mamy coraz więcej osób starszych i będzie się zmieniała w tym kierunku. Żadna kultura wyższa nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie , nie tylko filharmonie, ale teatry , muzea , galerie sztuki , żyjemy w takim a nie innym systemie społecznym i to się raczej szybko nie zmieni.
                                                    Zamiast walczyć z filharmonią która może w konsekwencji dla tego miasta przynieść wiele dobrego i np: dać szansę na godną pracę dla uzdolnionej artystycznie młodzieży której w naszym mieście jest wiele - lepiej może zadać pytanie dlaczego trzeba dopłacać do wielkich eventów które są dla kilkunastu tysięcy ludzi i jak to się dzieje że dotowana jest z miejskiej kasy zawodowa piłka kopana... dlaczego ona nie jest w stanie utrzymać się z biletów ?...oczekujesz samofinansowania filharmonii i kultury z pieniędzy za bilety ....to jak - mamy dotować rozrywkę min.:dla dresiarzy , a zamykać drogę emerytowanym nauczycielom do posłuchania muzyki klasycznej bo na bilet ich nie będzie stać ? kultura wyższa jako jedyna może nas obronić przed wszędobylską tandetą w rodzaju ,,rolnik szuka żony" , żyjemy w takiej rzeczywistości że powinniśmy walczyć o to żeby tu filharmonia powstała , a nie rzucać jej kłody pod nogi, bo to działania na szkodę własnych dzieci, które może jeszcze w tym mieście będą chciały kiedyś mieszkać.
                                                  • Gość: uważny czytacz gw Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.035.c77.petrotel.pl 18.09.15, 21:11
                                                    "Mieszkam przy Nowym Rynku,zabudujcie go dla moich dzieci'.Taki tytuł zamieściła gw w wydaniu elektronicznym 17.09.15 o godzinie 12.56.W wydaniu papierowym/17.09.15/ sprawozdanie z tego spotkania ma tytuł "Plac czy skwer". Mieszkaniec Nowego Rynku na spotkaniu 16.09.15 powiedział/wydanie elektroniczne / -"Proszę więc o wybudowanie tego, co widzę w koncepcji- dla moich dzieci!".No to jak to jest z tym co ma się dziać na Nowym Rynku.Miasto ma zabudować Nowy Rynek dla dzieci mieszkańca czy miasto ma wybudować to co przedstawiono w koncepcji.Czyżby pani redaktorka nie rozróżniała znaczenia słów.Zabudować to nie to samo co wybudować.To takie proste ale dla dziennikarki widać trudne.Może się i czepiam.Niemniej dziennikarz to zawód zaufania społecznego.Dziennikarz to sługa prawdy.
                                                  • Gość: gugu Re: Miasta są dla ludzi, nie dla samochodów IP: *.plock.mm.pl 19.09.15, 10:10
                                                    z klasyki to ja tam niewiele widzę Concierto de Aranjuez to taki hicik klasyczny dość ładny przyznam ale cholernie ograny, niemal jak Ave Maria Gounoda , natomiast trzecia symfonia Beethovena to taka dość głośna rypanina .
                                                    reszta repertuaru to po prostu schlebianie gustom publiczności czyli równanie w dół.
                                                    jeżeli filharmonia byłaby zmuszona do powielania tej drogi to ja naprawdę nie widzę sensu .

                                                    a kto przyjdzie słuchać Brahmsa , Berlioza , Palestrinę ?

                                                    czy to ma wyglądać tak że na scenie jest pełny skład orkiestry symfonicznej i dwa chóry a na widowni siedzi 100 osób ?