Dodaj do ulubionych

Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 20:11
Niestety mialem ta niemila przyjemnosc chodzic rok temu do tej szkoly i tam
sie dzieje o wiele gorszych rzeczy niz ta tutaj opisana to jest pikus w
porównianiu do tego co tam sie tak naprawde dzieje ten dyrektor nic nie robi
by polepszyc sytuacje on sam ja pogarsza bo nic z tym nie stara sie zrobic bo
sie sam boi uczniow.
Obserwuj wątek
    • Gość: UczeŃ GIMNAZJUM NR 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 21:36
      Ja chodze juz ostatni rok do tej szkoły i rzeczy opisane w artykule to norma u
      nas!!!Ale ja naszczescie sie skumalem a takimi osobami i nic mi nie robią wiec
      sie nie musze bać!Ale kociaki ktore przyszly do teraz do szkoly to mają ostro
      przerąbane!Więc jak czyta to jakiś rodzic niech lepiej do tej szkoly nie
      wysyla swojego dziecka!
      • Gość: Anu$ka Re: GIMNAZJUM NR 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 22:13
        Hejka z tej strony Anu$ka!! Jestem ubiegłoroczną absolwentką tej szkoły.
        Właściwie te lata spędzone w gimnazjum wspominam bardzo miło, chociaż wiele się
        działo!! Dziwię się, dlaczego dopiero teraz wszystko ujrzało światło dzienne??
        Jedyna reguła jaka rządziła albo stanowiła jakieś prawo, to być zwyciężonym
        albo dać się zwyciężyć. Jedynym pozytywnym rozwiązaniem, to wtopić się w
        środowisko!! Problem wywodzi się z blokowisk, a nie z samej szkoły. Szkoła jest
        świetna, jej charakter, a nawet kadra pedagogiczna i sam Dyrektor (Arnie) i nie
        można się doszukiwać potknięć w pracy nauczycieli bo nie oni są winni!! Oni są
        do tego aby nas przygotować do zrobienia kolejnego kroku w przyszłość. Aby temu
        zaradzić powinno się zorganizować jakieś zajęcia pozalekcyjne przecież cio taka
        młodzież ma robić w domu, a tymbardziej na osiedlu?? Pozdrawiam wszystkich
        ludzi z gim nr 4 i Małachowianki!! :*
    • Gość: smuteczek Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.norcomisp.pl / 80.50.13.* 26.09.04, 21:57
      Szkoda, że osoby dzięki którym w szkole dzieci powinny czuć się bezpiecznie
      bagatelizują problem. Gdzie wychowawcy, pedagodzy i inne służby powołane do
      współpracy ze szkołą? Uczniów i ich rodziców nie należy zostawiać z tym samych.
      Panie dyrektorze, napewno można coś zrobić i jakoś zaradzić, a przede wszystkim
      nie dopuścić do sytuacji gdy już będzie za późno.
      • Gość: Sha-Kaan Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:11
        Ja powiem tak ze sprawy wyjasniania takich incydentow albo lepiej zdarzen
        wygladaja tak ze pokrzywdzony zostaje zaproszony do dyrektora czy wychowawcy i
        uczen ktory przesladowal poszkodowanego jest jakas krociutka rozmowa i mowia
        zeby to sie wiecej nie powtorzylo i obaj uczniowie sa wypuszczani razem z
        pokoju dyrektora i ze szkoly wiec poza szkola naprawde nie trudno o bojke albo
        cos wiecej. I zgadzam sie z uczniem ze u nas takie zachowania byly norma na
        codzien wiec lepiej do tej szkoly nie puszczac swoich dzieci.
          • Gość: ja Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:01
            Popieram!! myślę, że uczniowie mają starszych braci lub kolegów. wpier..
            porządnie, na drugi raz się gówniarz może zastanowi, zanim coś drugiemu zrobi,
            a jak szybko zapomni, to poprawić. i tak do skutku. jak rodzice nie zaglądają
            do dupy takiemu gnojowi, to niech starsi bracia lub koledzy zajrzą. Policja
            jakby mogła, to też dała by radę, ale pały na takie badziewie nie można
            podnieść, bo się zaraz sądami będzie odgrażał. Myślę, że sprawę bardzo szybko i
            prosto można załatwić, a pokrzywdzony będzie tylko ten, co mu się jak
            najbardziej należy. Zero tolerancji dla śmieci społeczeństwa. Inaczej tego nie
            można nazwać, bo teraz okrada dzieciaków z podstawówki, za parę lat będzie
            kroił na mieście, potem włamy, samochody. Po co takie gówno między ludźmi.
            Wczoraj "pod napięciem" chyba duzo wyjaśniło co się dzieje w Polsce. Może
            najwyższa pora zapobiegać, a nie potem płakać jak już się coś stanie.
            Rodzice niech się skrzykną i to załatwią.
            • Gość: DK Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.class145.petrotel.pl 04.10.04, 19:59
              "Popieram!! myślę, że uczniowie mają starszych braci lub kolegów."

              Ale nikt nie wizął pod uwage że ci goście też mają kumpli, a znjąc klimaty
              tamtego gim nr 4 ( skończyłęm je w zeszłym roku) to raczej na tego typu gościi
              to nie wystarczy kilku żuli z pod sklepia. A naweg jeśli dostanie za swoje od
              kumpli "dręczonego" no to nasz "dręczony" wróci następnego dnia z podbitym
              okiem (jak nie gożej)...

              Chodziłęm do gim nr 4 przez 3 lata i nie mniałem problemów. Kilka razy ktoś
              się sprół ale jak na takie sprawy trzeba reagować stanowczo i się postawić.
              Najwyżej jak się postaisz to wyrwiesz pikete ale na tym się skończy. Jak się
              zoriętują że nie jesteś frajer i z tobą nie jest takłatwo to dadzą spokuj.
              Miałem w klasie takiego gościa co pare razy lądował ze śmietnikem na głowie. On
              sie nie postawił i tak było do końca 3 klasy. Ja w I już miałem spokój.
              Wystarczyło ostrzej się odezwać do gościa i byo dobrze. Pozdro dla wszystkich
              absolwętów i pani Pazdrak(zoriętowani wiedzą o co chodzi),,,
    • Gość: długopisem Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: 81.190.171.* 27.09.04, 00:17
      Jeśli sprawa jest poważna to najpierw powiadamia się wychowawcę, póżniej dyrektora. Jak dany uczeń lub jego rodzic będzie zastraszany poza szkołą to trzeba iść na policję a na koniec złorzyć skargę do kuratora oświaty, jako:
      "nauczyciele/pracownicy łącznie z dyrektorem szkoły nie wypełniają należycie swoich obowiązków [..] nie zapewniają warunków do nauki, poszanowania i bezpieczeństwa ucznia"
      to już powinno coś dać, jak nie da to trzeba powiadomić dalsze służby .. prokuraturę, no i media
      NIE MOŻEMY TEGO TOLEROWAĆ! Tolerując dziś takie zachowanie wychowujemy tylko złodzei! Dziś 2zł od dzieciaka, a jutro pobiją przechodnia bo miał czerwone sznurówki, albo nie miał kasy
      pozdrawiam
    • Gość: cycol Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:09
      JA TEŻ KIEDYŚ CHODZIŁEM DO SZKOŁY I BYŁO TAKICH WIELU COTO NIE ONI ALE JA SIĘ
      KIEDYŚ POSTAWIŁEM POMIMO TEGO ŻE MIAŁEM OBIECANĄ MŁUCKĘ PO SZKOLE DO KOLEGÓW
      JEDNEGO Z NICH JAK SIĘ POTEM OKAZAŁO NIE WYGRAŁEM POJEDYNKU BO BYŁEM SŁABSZY
      POTEM DOSTAŁ MÓJ KOLEGA ALE NAJCIEKAWSZE BYŁO GDY SIĘ OKAZAŁO ŻE KOLEŚ KTÓRY
      MNIE STRASZYŁ SWOIMI KUMPLAMI SAM DOSTAŁ DO NICH WPIERDY ZA TO ŻE SIĘ NIMI
      OBSTAWIA WIĘC NIE ZAWSZE WARTO DAĆ SIĘ ZESZMACIĆ BO BĘDZIE JESZCZE GORZEJ ALE I
      NIE WARTO SIĘ ZAWSZE POSTAWIĆ BO TO CZASAMI BOLI
      W SZKOŁACH ZAWSZE JEST CHORA ATMOSWERA A TO DZIĘKI RODZICOM CO TO NIE WIEDZĄ CO
      ICH DZIECI W SZKOLE WYPRAWIAJĄ I DZIĘKI NAUCZYCIELOM CO KŁADĄ LASKĘ NA TO CO
      WIDZĄ POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA W DALSZEJ NAUCE
      • Gość: zyczliwy Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.wsisiz.edu.pl 27.09.04, 12:37
        Witam mam 27 lat kiedys znalem Pana Arnolna dyr. tej szkoly. Fajny facet ale na
        dyrektora to on sie nie nadaje :) (no powiedzmy z tego co pamietam to sie nie
        nadawal wtedy a teraz ....) W kazdym razie prosze nie pieprzyc glupot ze to
        wszystko zalezy od dyrektora, nauczyciela itp itd. Sprawa jest prosta jest
        przestepstwo przychodzi policja i ona przejmuje postepowanie to ich dzialka i
        tyle. Tylko że policja spisze protokol i to bedzie koniec dzialan, czyli nic sie
        nie zmieni. Nie wolno jednak wtedy mieć pretensji do dyrektora tylko do
        sprawnosci dzialan policji a scislej mowiac do przepisow prawa w Polsce.
        Znam/znalem dyrektorow podczas swojej kariery uczniowskiej ktorzy takie problemy
        rozwiazywali silowo (delikwent dostawal strzal i odnajdywal swoja pozycje
        spoleczna :)) Niestety tylko tak, powtarzam to z cala stanowczoscia mozna
        rozwiazac problem agresywnego malolata w szkole. Oczywiscie niektorzy dyrektorzy
        przyzwyczajali sie do takich rozwiazan i zamieniali sie sami w degeneratow.
        Nie wymagajmy jednak od dyrektora w dzisiejszych czasa ze zdecyduje sie na takie
        rozwiazanie, z podowod chyba oczywistych.
        Wyrazilem swoja opinie bo denerwuje mnie brak myslenia w wypowiedzian co
        niektortych forumowiczow.
        J
        • Gość: J_Karol Rodzice, współpracujcie z dyrektorem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 07:57
          Popieram przedmówcę.
          Sam dyrektor i RP nieiwle mogą jeśli za nimi nie będzie stał cały system. Jeśli
          małolat nie będzie miał świadomości że za nauczycielem stoi dyrektor za
          dyrektoem kurator, czy policjant, prokurator to on sobie nic z tego robił nie
          będzie.
          Teraz nielat jest bezkarny, bo cały system szkolny zbudowany jest dla
          wrażliwego i ambitnego ucznia, którego można łatwo stłamsić. Z żulami system
          szkolny sobie nie radzi. Dlaczego? To skomplikowana sprawa i nie chce się tu
          rozwodzić. Myślę, że jedna z przyczyn to tzw. obowiązek szkolny. Do 18 lat
          małolat jest całkowicie bezkarny, bo on ma obowiązek chodzić do szkoły, ale
          wcale nie uczyć się, czy przestrzegać regulaminu. Trzeba obowiązek szkolny
          nałożyć nie na szkołę a na rodziców. Zastąpić go prawem do nauki obwarowanym
          obowiązkami. Jeżeli ktoś nie spełnia obowiązków to powinien tracić prawo do
          nauki w danej szkole i niech szuka następnej.
          Ktoś powie, że wychowamy pokolenie analfabetów. Kto chce być analfabetą,
          pozostanie nim. Ten nielat z czwórki jest analfabetą, bo żadna siła nie zmusi
          go do nauki. Jego obecność przeszkadza innym w nauce.
          Rodzice zamiast wrzucać na dyrektora powinni mu pomóc przez, np. wymuszenie na
          władzach przeniesienie go do innego gimnazjum, daleko od miejsca zamieszkania.
          Straci rezon, będzie daleko od kumpli i stanie się nikim.
          Bezprawie? Może tak, ale czy nie bezprawiem jest pozbawianie dzieci prawa do
          spokojnej nauki z powodu jednego żula? Dlaczego przejmujemy się żulem a nie
          spokojnymi i pracowitymi dziećmi.
          Ktoś powie, że to odległe gimnazjum nie zechce go przyjąć. Zechce, bo to będzie
          pewien system. Tamto gimnazjum będzie miało też kiedyś podobny problem i wtedy
          dyrektor z "czwórki" mu pomoże.
          Brońmy prawa do nauki naszych porzadnych dzieci, to jest bardziej korzystne dla
          społeczeństwa niż wbijanie wiedzy na siłę do zakutego łba żula. Żul, jeśli
          zmądrzeje też będzie mógł swoje zaniedbania nadrobić.
    • Gość: zezem Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 11:28
      Proszę państwa. Nie tak dawno była dyskusja
      publiczna w całej Polsce o szkołach lepszych
      i gorszych. Nie można tworzyć szkół, przynajmniej
      na pozimie gimnazjum, dobrych i złych.
      Takie sytuacje,jak ta opisana, same doprowadzą
      do tego że rodzice wręcz będą prosili o szkoły
      dla dzieci które chcą się uczyć i dla matołków.
      Więcej, sami za te szkoły będziemy płacili.
      Więc zgadzam się z dyrektorem , "że problemu
      dużego nie ma" , musimy tylko przez to przejść
      jak przez grypę.
    • Gość: magic Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:41
      3 lata temu chodzilem do tej szkoly i jakos bylo spokojnie. Zdazaly sie tego
      typu sytuacje ale to bardzo rzadko. Zawsze w tej szkole bylo fajnie. Po jej
      ukonczeniu bylem bardzo zadowolony i szkoda mi bylo rozstawac sie z ta szkola.

      Zauwazylem jednak, ze teraz w tej szkole jest zupelnie inaczej. Zmienilo sie
      bardzo duzo a wina lezy po stronie samych uczniow. To oni robia z tej szkoly
      niewiadomo co. Wedlug mnie nalezy wyrzucic pare osob i od razu sytuacja sie
      uspokoi.

      Pozdrowienia dla mojej byłej wychowawczynie pani Ewy Witeckiej :) !!!
    • Gość: -G- Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.class147.petrotel.pl 27.09.04, 13:58
      Przeciez to nie zadna nowosc.
      Do znajomego przyszedl brat cioteczny z pytaniem czy jak wezmie amfetamine to
      prawda ze sie lepiej bedzie bil,bo mu jakis typ dokuczaw w jego gimnazjum.
      Wszystkim ktorzy bagatelizuja ten problem(wyludzenia,bicie,ponizanie)polecam
      obejrzec film Moore'a Bowlin' Columbine
      Przyjdzie taki czas ze w plocku jakis dzieciak wezmie noz,siekiere czy pistolet
      i odstrzeli komus glowe.Wtedy bedzie zaloba...
      Teraz mozna wbijac w problem bo nie mozna duzo poradzic.
      A co do policji..
      NC

      pozdrawiam
      • Gość: Dyrektor G-4 Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.class146.petrotel.pl 27.09.04, 15:31
        Gimnajzum nr 4 nie jest "szkołą strachu". Ani ja, ani Rada Pedagogiczna, ani
        inni pracownicy nie czujemy lęku przed młodzieżą. Żaden uczeń nie jest w stanie
        sterroryzować całej szkoły. Zdarzają sie incydentalne przypadki łamania praw i
        obowiązków zapisanych w Statucie, których źródłem są najczęściej porachunki
        blokowe i kłótnie sąsiedzkie, ale reagujemy na nie natychmiast. Dużo uwagi
        poświęcamy sprawom wychowawczym. Aby zwiększyć bezpieczeństwo młodzieży jako
        pierwsi wprowadziliśmy monitoring i ochronę fizyczną. Cieszymy się także dobrą
        współpracą z rodzicami. Szkoda, iż rodzic, opisujący sytuacje w Gimnazjum,
        zamiast na miejscu, szukał rozwiązania w redakcji gazety. Sądzę, iż
        skuteczniejszą okazałaby się rzetelna rozmowa rodziców sprawcy i poszkodowanego
        oraz samych zainteresowanych. Chyba, że celem informacji nie jest rozwiązanie
        problemu, lecz kolejne oskarżenia pod adresem tzw. "słodkich ulic" i samego
        Gimnazjum. Uważam za niestosowne wydawanie tylko negatywnych opinii o tutejszej
        szkole i środowisku. Nie różni się ono radykalnie od innych dzielnic naszego
        miasta. Doświadcza w jednakowym stopniu sukcesów i porażek. Kto chciałby poznać
        całą prawdę o szkole, niech doczyta informacje o jej osiągnięciach, o
        pracujących w niej agendach, zajrzy na stronę internetową G4 i do Złotej Księgi
        Absolwentów, w której corocznie umieszczamy nazwiska uczniów ze średnią powyżej
        5,0 i wzorowym zachowaniem. Uczniowie ci także na dalszych szczeblach edukacji
        pozostają najlepszymi i najbardziej aktywnymi społecznie. Czy mogli wyrosnąć
        w "szkole strachu"?
    • Gość: JA Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 20:27
      skończylam ta szkołe dwa lata temu,a miałam okazje byc tam przez dziewięc lat i
      nigdy czegos tak podobnego nie słyszałam a nawet nie widziałam...zdarzaly sie
      przypadki, ale to w kazdej szkole są jakieś psychole. Dobrze wspominam szkole i
      nie ubliżając nikomu uważam ze moj rocznik jako ostatni był najnormalniejszy ze
      wszystkich które pozostały. My uczylismy sie tam a teraz jestesmy w dobrych
      pogimnazjalnych szkołach. Kiedy patrzylam na ludzi w gimnazjum kiedy przyszłam
      je odwiedzic w pierwszej klasie liceum zastanawiałam sie czy to jest bydło a
      nie ludzie. Bez obrazy ale to co pozostalo z tej szkoły to jedno wielkie dno i
      nie ma sie co dziwić ze tak jest bo przychodza tam ludzie 19 letni, 18 letni
      zaczynajacy swoja wielka edukację, a z takich niewiele bedzie skoro co roku
      powtarzaja ta sama klase...
    • Gość: ja Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 23:03
      Muszę przyznać, że problem jest głębszy. Dlaczego zrobiło się dno?? Bo powalona
      reforma zrodziła gimnazja, w których zgromadzono młodzież w wieku, kiedy to
      hormony im mózg zalewają. Pewnie, że dyrektor mógłby być bardziej ostry i
      stanowczy. Ale i młodzi są nieźle rąbnięci. Wielu z nich powinno mieć żółte
      papiery, które też należą się i wielu rodzicom, którzy chronią swych synalków i
      swoje córunie. Że chłop boi się? Każdy ma o co się bać, o siebie, rodzinę,
      lakier samochodu itp, itd...
      Ale nie czepiajcie się tylko gim 4. Czy lepiej jest w gim 2 koło wieży ciśnień?
      Albo w gim 5 na wielkiej płycie? - Tam uczeń przywala uczniowi krzesłem a dyr
      naciska na nauczyciela, aby nie robił afery, a nauczycielom na Radzie zabranie
      mówić o incydencie komukolwiek spoza szkoły. Bądźcie obiektywni i weźcie się za
      wszystkie szkoły
      Kondolencje dla pedagogów, którzy uczą takich (.....)
    • Gość: rodzic Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 23:39
      A jaką pozycję w szkole mają rodzice, ich przedstawiciele,Rada Rodziców, Rada
      Szkoły, czy to są malowane ciała od wycieczek, studniówek, przypodobania się
      nauczycielom żeby ich dzieciom było lżej? Czy bywają na posiedzeniach Rady
      Pedagogicznej, czy rozmawiają z nimi nauczyciele, dyrekcja, czy rozmawiają z
      rodzicami "siłaczy", czy uświadamiają im że za brak nadzoru i zachowanie
      dziecka odpowiadają przed prawem, czy ktoś im to uświadamia? czy tylko ciągnąć
      tak długo jak się da np do pierwszego pogrzebu? Na 1000 uczniów przypada 100
      nauczycieli i 2000 rodziców i co ? Przestańcie w szkole traktować rodziców jak
      dostawców mleka pod drzwi a rodzice żądajcie współzarządzania szkołą i wspólnej
      pracy wychowawczej, dokąd to nie nastąpi to pan dyrektor nigdy nie zobaczy
      belki w swoim oku a wam zostanie policja która ma to gdzieś czego już
      doświadczyliście chyba że święty spokój jest największą wartością szkoły
            • Gość: lol Re: Zastraszeni uczniowie w Gimnazjum nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:03
              czytam wszystkie te wypowiedzi i żygać mi sie chce. Jakiś pismak dorwał
              frajera, który podał mu jedną z wielu powszechnych sytuacji szkolnych i tym
              samym ma artyków na pierwszą stronę gazety a przy tym i kasę dla siebie.
              W tym wszystkim nikt nie zauważył, że to nie dyrektor szkoły, nauczyciele, sąd
              policja itd ponosza odpowiedzialność za taka sytuację w gimnazjach. To nie oni
              otrzymali diwidendy za wprowadzenie wręcz debilnego pomysłu w okresie buży
              hormonów podczas dojżewania młodzieży i utworzenie instytucji gimnazjum. Nikt
              tworzący to ni wzią pod uwage spraw wychowawczych i problemów z tym związanych.
              W dawnych podstawówkach od zera do konca okresu dojrzewania nauczyciele
              układali ucznia i wiedzieli na co może go stać i skutecznie temperament gościa
              gaszono. Teraz na 3 lata przychodzą dzieci i bydło do gimnazjum i szaleją bo
              nim pedagodzy poznają ucznia i podejmą jakieś kroki do zmiany jego zachowania i
              postępowania gościu musi iść ze szkoły. Chcę dodać, że to uczniowie tworzą
              atmosferę w szkole a nie dorośli oni sa tylko od ukierunkowywania i
              przekazywania wiedzy nowym pokoleniom aby nie postępowały tak debilnie jak
              obecni nasi rządzący i przekazujący w dół wspaniały przykład uczciwości,
              tolerancji, życzliwości jeden drugiem itd. Jeżeli chodzi o wsponianych i
              jakiegoś kolecia czubów szkolnych to miał racje, że nasze prawo jest do dupy bo
              stworzone zostało nie do sytuacji rzeczywistych lecz do potrzeb na tzw GÓRZE.
              Ktoś kiedys powiedział, że lepiej jest rządzić kretynami debilami i
              analfabetami bo nie przeszkadzają tylko posłusznie wykonyją to co im sie nakaże
              a tak przecież nie powinno być.Kończąc stweirdzam to uczniowie tworzą atmosferę
              szkoły i przestańmy oglądać się na innych i ich krytykować niech każdy robi co
              do niego należy wtedy będzie lepiej, niech przysłowieowy kowalski przyjdzie do
              szkoły i zdobywa wiedzę a nie dokucza innym to i jemu nie będą dokuczać.
      • Gość: b_boy Gim 4 rulezzzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 18:49
        Skończylem gimnazjum nr 4 rok temu. 9 lat do tej szkoły chodziłem (łącznie z
        podstawówką) i wspominam ją bardzo miło, bardzo żal było mi z niej odchodzić.
        Inna sprawa że patologie zawsze w niej były, ale wynikają one z tego co dzieje
        się na osiedlach. Tego nie zmienią nauczyciele ani dyrektor bo jest to głębszy
        problem. Jak będzie okej w szkole, to metr przed wejściem będą jakieś akcje...

        A..i pozdrawiam nauczycieli z Panią Mroczkowską i Witecką na czele. No i
        oczywiście W.W.;) - najrówniejszego nauczyciela jakiego spotkałem. W ogóle
        takich nauczycieli jak w gim 4 to już nie będę miał :(
    • Gość: +ujemny A jednak szkoła jest winna IP: *.class146.petrotel.pl 28.09.04, 15:57
      Wina szkoły polega na tym, że ukrywa za wszelką cenę różne brudy, jakie się w
      niej dzieją, panoszą. To dotyczy wszystkich szkół i wszystkich dyrektorów.
      Swojego czasu moje dziecko skarżyło się, że w jednym z płockich gimnazjów jest
      okropnie zimno. Proszona o pomoc dziennikarka Gazety usłyszała od dyrektorki
      tej szkoły, że to bzdura, bo ogrzewanie działa od kilku dni. W tym samym dniu,
      kiedy to mówiła prasie, uczniom zaleciła niezdejmowanie kurtek zimowych w
      klasach - z powodu zimna. Ale bała się narazić swoim władzom zwierzchnim - bo
      może posądziłyby ją o nieudolność i skarżenie na tę właśnie władzę. To się
      nazywa zakłamanie i tacy pedagodzy doprawdy nie są dobrymi nauczycielami. W
      sprawie bójek, których nie brakuje w żadnej ze szkół, zaleca się milczenie,
      by "nie kalać własnego gniazda". To zwykły konformizm: jak o sprawie jest
      cicho, to nie ma sprawy. I nie przyczepia się kuratorium, wydział oświaty, nie
      pyskują rodzice, nie ma odpowiedzialności.
      Inna sprawa, że nauczyciele są kompletnymi ignorantami, jeśli chodzi o problemy
      z obecnymi uczniami. Weźmy choćby narkomanię. Moje dziecko potrafi jednym tchem
      wyliczyć tych, którzy biorą, jarają na przerwach trawę itp. Pytam - co na to
      nauczyciele? I słyszę: - To debile, mówię Ci. Taki Pacan (ksywa zmyślona)
      siedzi nafaszerowany dragami, oczy za mgłą, i całe przerwy kiwa się i śmieje do
      ściany. A nauczyciele przechodzą i sie cieszą, że Pawełek (imie zmyślone) ma
      dzis taki dobry humor. I oni wam, rodzicom, robią pogadanki o zagrożeniach???
      Bez sensu.
      Rzeczywiście bez sensu, więc nawet nie można w zgodzie z sumieniem zwrócić
      dzieciakowi uwagi, że nazwanie nauczyciela debilem jest niestosowne.
      Reasumując - szkole potrzebna jest otwartość, szczera debata i zupełnie inny
      system oceniania dyrekcji przez zwierzchników. Nie nagrody za dobre oceny
      uczniów, ale za liczbę rozwiązanych problemów. Może wtedy nikt nie bałby się
      zgłaszać i przyznawać, że problemy naprawdę są.
      • Gość: -dodatni natomiast rodzice są bez winy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:18
        Chłopie! Jeśli Twoje dziecko uczą tacy debile, to co ono tam robi? Czemu
        natychmiast nie zmienisz szkoły? Perzecież dziecko uczone i wychowywane przez
        debili samo zdebilnieje. Masz przecież do wyboru wspaniałe szkoły prywatne, w
        których uczą najlepsi pedagodzy.
        Mnie się wydaje, że Ty należysz do tego gatunku ciąglę smęcących nudziarzy,
        narzekających na wszystko i wszystkich i nie będących w stanie ruszyć swoich
        czterech liter z kanapy przed telewizorem, by coś zrobić.
        • Gość: +ujemny Re: natomiast rodzice są bez winy... IP: *.class146.petrotel.pl 29.09.04, 13:15
          > Chłopie! Jeśli Twoje dziecko uczą tacy debile, to co ono tam robi? Czemu
          > natychmiast nie zmienisz szkoły? Perzecież dziecko uczone i wychowywane przez
          > debili samo zdebilnieje

          Moje dziecko ma jeszcze rodziców i normalny dom, w którym uczy się pewnych
          wartości, rozmawia o tym, co słuszne, w którym mozna szczerze porozmawiać bez
          obawy, że usłyszy się: nie nudź, nauczyciel ma zawsze rację, a ty ruszaj do
          książek...

          Masz przecież do wyboru wspaniałe szkoły prywatne, w
          > których uczą najlepsi pedagodzy.

          ???? Czyżby? Chyba jesteś w takiej szkole dyrektorem, nauczycielem lub co
          najmniej lobbystą... :-) Poza tym to nie sposób na życie - uciekać.
          Rzeczywistość jest jaka jest i trzeba nie tylko nauczyć się w niej żyć,
          przebrnąć przez nią, ale i próbować ją zmieniać, ulepszać.

          > Mnie się wydaje, że Ty należysz do tego gatunku ciąglę smęcących nudziarzy,
          > narzekających na wszystko i wszystkich i nie będących w stanie ruszyć swoich
          > czterech liter z kanapy przed telewizorem, by coś zrobić.

          Tobie się wydaje, fakt. I z tego wydawania sie Tobie wysnuwasz szybkie wnioski.
          Przy tak radykalnej ocenie ludzi bez ich poznania zapewne często się mylisz. Co
          do mnie, rzadko siedzę przed telewizorem... A w szkole dziecka nieraz już
          podejmowałem próby zmiany tego, co mi sie nie podoba. Niestety, wielu innych
          rodziców uważa, że nauczyciel ma zawsze rację albo że nie warto o nic walczyć,
          bo... mozna się narazić i dziecko będzie ofiarą zemsty pedagogicznej. I tak
          błędne koło błędnej szkoły sami zamykamy. A różne patologie kwitną w najlepsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka