• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Łaskawość dla morderców już się skończy Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:16
    Mordercy ks. Jerzego Popiełuszki korzystają z przywilejów i życzliwości
    urzędów. Czterej sprawcy zbrodni mają prawo do resortowych emerytur jak
    funkcjonariusze, którzy całe życie zawodowe przepracowali i nie siedzieli w
    więzieniu.
    W październiku 1984 r. zamordowali „kapelana Solidarności” – ks. Jerzego
    Popiełuszkę. Trafili do więzienia, bo plan zbrodni nie do końca się powiódł.
    Zachowali wysokie resortowe emerytury. Przez 21 lat, które minęły od
    morderstwa, byli traktowani szczególnie życzliwie przez polskie urzędy.
    7 lutego 1985 r. Sąd Okręgowy w Toruniu – po wyreżyserowanym przez władze
    procesie – wydał wyrok w sprawie zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. Waldemar
    Chmielewski został skazany na 14 lat więzienia, Leszek Pękala na 15. Główny
    zabójca – kpt Grzegorz Piotrowski – na 25 lat więzienia. Taki sam wyrok
    otrzymał Adam Pietruszka – przełożony Piotrowskiego, zastępca szefa
    Departamentu IV MSW (zajmującego się zwalczaniem Kościoła).
    Skazani korzystali z więziennych przywilejów. Zapewniono im najlepsze cele,
    dobre warunki więzienne. Mogli przyjmować gości. Piotrowskiego często
    odwiedzał płk Zbigniew Pudysz – dyrektor Departamentu Śledczego MSW. O czym
    rozmawiali – nie wiadomo.
    Szefowie MSW z gen. Kiszczakiem na czele, odcięli się od zabójców. Według
    oficjalnej wersji, zbrodni dokonali funkcjonariusze, a Służba Bezpieczeństwa
    nie miała z tym nic wspólnego. Mimo to zbrodniarze nie zostali zdegradowani –
    wszyscy zachowali służbowe stopnie. Nie stracili również wysokich emerytur.
    Dziś czterej sprawcy zbrodni, która wstrząsnęła całą Polską, mają prawo do
    resortowych emerytur jak funkcjonariusze, którzy całe życie zawodowe
    przepracowali i nie siedzieli w więzieniu.
    SB pomogła rodzinom morderców. Janina Piotrowska – żona głównego oskarżonego –
    otrzymała nową tożsamość i nowy adres zamieszkania. Przeprowadzkę
    zorganizował oficer SB Janusz B., kolega Grzegorza Piotrowskiego. To także on
    pomógł Piotrowskiej zmienić nazwisko. Oficjalnym powodem była obawa, że
    mieszkańcy Łodzi mogą zlinczować Piotrowską i jej dwójkę dzieci. Janusz B.
    pożyczył Grzegorzowi Piotrowskiemu pieniądze. Ten je przyjął i podobno nie
    oddał.
    Janina Piotrowska pod zmienionym nazwiskiem mieszka dziś na łódzkich
    Bałutach. W drugiej połowie lat 80. starała się trzymać jak najdalej od tej
    hańbiącej sprawy. Po transformacji ustrojowej założyła małe przedsiębiorstwo
    zajmujące się usługami turystycznymi.
    Wszyscy skazani opuścili mury więzienne na długo przed upływem kar. Stało się
    tak dzięki ogłoszonej w 1990 r. amnestii. Dodatkowo wszyscy skazani dostali
    przedterminowe warunkowe zwolnienia. W ten sposób już 24 kwietnia 1989 r., po
    ponad czterech latach odsiadki, więzienie opuścił Waldemar Chmielewski. W
    następnym roku jego śladem podążył Leszek Pękala, który za kratami spędził 5
    lat.
    Amnestia dotyczyła wszystkich skazanych. Osoby więzione za przekonania
    zwolniono. Mury więzienne opuścili działacze opozycji,
    członkowie „Solidarności”, osoby skazane za rozpowszechnianie materiałów
    propagandowych skierowanych przeciwko ustrojowi. W celach pozostali
    więźniowie odsiadujący wyroki za przestępstwa kryminalne. Każdemu z nich karę
    zmniejszano o jedną trzecią lub – w szczególnych przypadkach – o połowę. Dwaj
    mordercy księdza Jerzego do tego czasu odbyli już taką część kary, że po
    amnestii mogli uzyskać przedterminowe zwolnienie.
    – Polski kodeks karny wykonawczy mówi dokładnie, że skazanego na karę
    pozbawienia wolności sąd może warunkowo zwolnić z odbycia reszty kary tylko
    wówczas, gdy jego postawa, właściwości i warunki osobiste, sposób życia przed
    popełnieniem przestępstwa, okoliczności jego popełnienia oraz zachowanie po
    popełnieniu przestępstwa i w czasie odbywania kary, uzasadniają przekonanie,
    że skazany po zwolnieniu będzie przestrzegał porządku prawnego, w
    szczególności nie popełni ponownie przestępstwa – tłumaczy Monika Brzozowska
    z Zespołu Prasowego Sądu Okręgowego w Warszawie.
    W przypadku zabójców ks. Jerzego Popiełuszki sąd uznał te kryteria za
    spełnione. Kierował się głównie opinią służby więziennej. Jej funkcjonariusze
    zapamiętali czterech morderców jako spokojnych, grzecznych, niesprawiających
    problemów, ściśle przestrzegających więziennego regulaminu. – Taki spokojny
    człowiek, nigdy nie robił z siebie gwiazdy, nie kłócił się, nie pyskował, nie
    wszczynał burd ani awantur – mówi pragnący zachować anonimowość strażnik
    więzienny, który przez kilka lat miał do czynienia z Leszkiem Pękalą. Podobną
    opinię usłyszeliśmy o Waldemarze Chmielewskim. – Nie pamiętam, aby sprawiał
    problemy wychowawcze – opowiada funkcjonariusz służby więziennej –
    Zapamiętałem go jako zdyscyplinowanego, podporządkowanego regułom więziennego
    życia.
    Adam Pietruszka po wyjściu z więzienia nie pokazuje się publicznie.
    Zamieszkał na warszawskim Służewcu, w milicyjnym bloku z wielkiej płyty. Dziś
    wiedzie życie szacownego emeryta. Po 23 latach pracy pobiera resortową
    emeryturę – kilka tysięcy złotych. Ile konkretnie – nie wiadomo.
    Funkcjonariusz z tym stopniem i takim stażem pracy może liczyć na 2500-4000
    zł miesięcznej emerytury. Waldemar Chmielewski już w więzieniu postanowił, że
    zamknie za sobą zbrodniczą przeszłość. Po wyjściu na wolność zmienił
    nazwisko. To samo, jeszcze za kratami, doradził Leszkowi Pękali. Na wolności
    Chmielewski zmienił się w Waldemara O. Przybrał nazwisko panieńskie żony. Rok
    później jego śladem podążył Pękala. Na jego prośbę, w urzędzie nadano mu nowe
    nazwisko – Paweł Nowak. Wybrał tak popularne nazwisko, by zapewnić sobie
    anonimowość. Osoba zmieniająca personalia musi spełnić trzy warunki: nie
    można przybrać kogoś powszechnie znanego; wnioskodawca musi przedstawić ważny
    powód zmiany; nowe nazwisko musi zaczynać się na tę samą literę, co
    poprzednie.
    Pierwszy warunek został spełniony, trzeci – nie. Urzędnicy uznali, że chęć
    zatarcia za sobą przeszłości, definitywnej zmiany życia, to wystarczające
    przesłanki, by zmienić nazwisko. Dzięki ich decyzjom dwaj zabójcy ks. Jerzego
    otrzymali nową tożsamość i mogli być nierozpoznawalni. Udało się to tylko
    Waldemarowi Chmielewskiemu funkcjonującemu dziś jako Waldemar O. Pękala nie
    osiągnął celu. Za sprawą zdjęć z procesu kilkakrotnie był rozpoznany jako
    zabójca kapelana „Solidarności”. Założył firmę brokerską PANO. Od 1991 r.
    zbierał ogłoszenia dla „Przeglądu Sportowego”, a później dla „Życia
    Warszawy”. W 2004 r. „Życie” opublikowało artykuł informujący o tym, że
    zabójca ks. Jerzego Popiełuszki zbiera ogłoszenia dla wpływowego
    warszawskiego dziennika. Wybuchł skandal. Wydawca dziennika zerwał umowę
    współpracy z firmą PANO.
    Sądy wielokrotnie wypuszczały z więzienia na przepustki głównego oskarżonego –
    kpt. Grzegorza Piotrowskiego. Sędziowie oceniali, że morderca dobrze
    sprawuje się za kratkami. Piotrowski, który podczas procesu toruńskiego lżył
    swoją ofiarę, w więzieniu był grzeczny i spokojny. Doskonale rozumiał, że
    awantury mogą mu zaszkodzić. Funkcjonariusze z zakładu karnego przy ulicy
    Rakowieckiej, którym nigdy nie sprawiał problemów, jego starania o przepustki
    promowali przychylnymi opiniami.
    Piotrowski odsiedział (z przerwami na przepustki) 10 lat. W 1994 r. Sąd
    Penitencjarny ze względu na złą sytuację materialną jego rodziny zezwolił na
    przedterminowe opuszczenie zakładu karnego. Piotrowski wyszedł, aby wspomóc
    swoich najbliższych. Pomagał żonie prowadzić agencję turystyczną. Zaczął –
    pod zmienionym nazwiskiem – udzielać korepetycji z matematyki. Rodzice jego
    uczniów nie wiedzieli, że odwiedzający ich domy absolwent matematyki to w
    rzeczywistości brutalny morderca odpowiedzialny za jedną z najstraszliwszych
    zb
    Edytor zaawansowany
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.