Dodaj do ulubionych

No i już po spotkaniu #3

14.09.02, 02:12
Jak zwykle było bardzo miło...
Wprawdzie jak się zjawiłem, to chłopaki pytali o karty do brydża bo było nas
4 (Roman, Zenobiusz i Areka), ale wkrótce grono się powiększyło. Przszedł
zgodnie z obietnicą Dzwonnik... jakież było moje zdziwienie... mieszkaliśmy
przez kilkanaście lat w jednym bloku i całkiem nieźle się kiedyś znaliśmy...
jaki ten świat mały ;-) Trzymając się obietnic, to nie przyszedł Hętkoś...???

Zaczęło się tradycyjnie od niespodzianki ze strony Gazety. Był już tort,
później lody i aż się zastanawiałem co będzie tym razem. Arek nie pozwolił
długo nam się zastanawiać. Podano ooooogroooomny chleb i smalec. Był pyszny.
Dla niektórch był to dopiero obiad...
Później piweczko i rozmowy o... wszystkim. Echem (Roamana) odbijały się
wołania o pomnik Verne'a.
Nie będę pisał więcej coby wsyzstkiego nie zdradzić i dać pozostałym trochę
miejsca ;-))
--
☺ Hiubi ☺
Edytor zaawansowany
  • roman_j 14.09.02, 09:37
    Skoro Hiubi wielkodusznie pozostawił nam nieco tajemnic do zdradzenia ;-), to
    ja napiszę, że oczywiście nie zjawił się Rzecznik. Staje się to już nową,
    świecką tradycją spotkań, że nasze liczne zaproszenia i zachęty pozostają bez
    efektu. Rzecznika właściwie rozumiem, ale po cichu liczyłem, że może zjawi się
    przynajmniej Jarek. ;-))
    Jak już Hiubi wspomniał, na spotkaniu zjawił się Dzwonnik, za co ma u mnie
    dużego plusa, bo dotrzymanie danej obietnicy wymagało, jak sądzę, nieco odwagi.
    Niestety nie przeprowadziliśmy debaty przedwyborczej z powodu nieobecności
    Chętkosia. :-)) Zresztą Dzwonnik nie chciał rozmawiać o polityce, za co ma u
    mnie drugiego dużego plusa. ;-)
    Hiubi wspomniał o poruszanej przeze mnie sprawie pomnika Verne'a. Wracałem do
    tej kwestii kilkakrotnie, bowiem na poprzednim spotkaniu zapadły w tej sprawie
    pewne ustalenia i miałem nadzieję, że podjęto już kroki w celu ich realizacji.
    Brzmi to nieco tajemniczo, ale nic więcej nie napiszę poza tym, że żeby
    dowiedzieć się czegoś więcej, trzeba przyjść na spotkanie forumowiczów. :-))
    Na zakończenie muszę schwalić wielki i smaczny chleb, jakim nas podjęto oraz
    równie dobry smalec. Pisząc te słowa zajadam się właśnie tymi smakołykami. Nie
    mogłem się powstrzymać, choć wiem, że inwestuję tym samym w swoje sadło,
    którego z ogromnym poświęceniem pozbywałem się przez ostatnie dwa tygodnie.
    Mówi się trudno. Mam nadzieję, że za rok znowu zrzucę z forum pare kilo. :-))
  • Gość: ●Werdan● IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 14.09.02, 13:40
    Bardzo zaluje, ze mnie nie bylo.
    Pewna, dosc wazna sprawa nie zezwolila mi na przyjscie na spotkanie.

  • naka 14.09.02, 15:24
    Dodam jeszcze, ze pewien przesympatyczny forumowicz nabył nowe umiejetnosci,
    ktore napewno mu sie przydadza na obczyznie, a to za sprawa olbrzymiastego
    bochna chleba, ktory z wdziekiem pokroił na parocentymetrowe kromki :))
    Ale nie powiem który !!!!! trzeba było przyjśc i zobaczyc, .....a ja tam
    byłam.......i wszystko widziałam :)))))))??????
    Do nastepnego....:))
    --
    Naka.
  • hiubi 14.09.02, 22:38
    > Pewna, dosc wazna sprawa nie zezwolila mi na przyjscie na spotkanie.

    Te kobiety nas zniszczą ;-))

    Na szczęście są jeszcze taki, które przychodzą na spotkania forumowiczów...

    --
    ☺ Hiubi ☺
  • Gość: ●Werdan● IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 15.09.02, 13:52
    > Te kobiety nas zniszczą ;-))

    No :)
    ... I tu sie z Toba zgadzam, Hubercie :))
    Ale co tam, nalezy im sie to :)
  • Gość: Maciek IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 15.09.02, 16:48
    Jakze rumiano i apetycznie wyglada ten bochen !! Spodziewam sie, ze "taki stol"
    zainspirowal niezwykle interesujace dyskusje :)) Prosimy o resume.
  • chetkos 16.09.02, 07:55
    Chętkoś nie mógł przybyć na umówione spotkanie, albowiem w piątek po południu w
    Warszawie miał drobną stłuczkę na trasie Łazienkowskiej - zresztą nabyłem
    nowych doświadczeń jako kierowca i klient policji.

    Co do stwierdzenia Romana_J, że miałbym wziąć udział w spotkaniu w celu
    rozpoczęcia dyskusji przedwyborczej, to - przykro mi - ale Romek się myli.
    Przygotowałem na spotkanie nie litanię postulatów politycznych lecz spory
    zestaw świńskich kawałów.

    Polityki mam dosyć - zwłaszcza że politykiem (nawet lokalnym) nie byłem, nie
    jestem i prawdopodobnie nie będę; jest tylu lepszych (nawet piszących na naszym
    forum).
  • dzwonnik 16.09.02, 08:00
    I ja tez na spotkaniu bylem... miod i wino pilem i tylko nie wiem jednego: jak
    do domu pozniej wrocilem... :-) Pozdrawiam i ciesze sie, ze mialem okazje Was
    poznac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka