Narkotyki w szkołach Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Młody chłopak zmarł po przedawkowaniu. W internatach handluje się narkotykami.
    Policja nie moze namierzyc "malych" dilerów. Miała tylko 5 trafnych zatrzyman.
    Ludzie - o co tu chodzi. Czy szefowie Policji i wydziału (o ile taki jest )
    do walki z narkotykami sa ślepi czy skorumpowani. W kazdym plockim liceum
    mozna bez problemu kupic narkotyki. Szczegolnie w Malachowiance. Dzieciaki
    mowia o tym miedzy soba. Znaja imiona i nazwika dilerow ale nie zeznaja nic
    Policji bo sie boja. Rodzice doswiadczeni przez los przenosza swoje dzieci do
    innych miast , poniewaz w Płocku rośnie ich dług u dilerów , co grozi co
    najmniej pobiciem. Czy metodami operacyjnymi Policja nie moze się tego
    dowiedzieć?

    22 letni mlodziency jezdzą po Płocku nowymi Passatami , BMW , Audi. Jak Wam
    się zdaje - czy wszyscy mają bogatych rodziców czy też są wybitnie zdolni i
    zarabiają uczciwie na zakup i utrzymanie tych aut.Wystarczy pojezdzić za
    dwoma czy trzema takimi autami i za kilka tygodni wszystko bedzie jak na
    dłoni. Policji brakuje na to funduszy? A może nikt nie naciska aby to
    wszystko rozwalić. Może pieniążki nie śmierdzą - a wtym interesie starczy ich
    dla kazdego. Pozwalamy na wielkie zło. Dotrze to do Was jak wasze dzieci będą
    uzależnione a Wy będziecie bezsilni.........
    • Gość portalu: Nemo napisał(a):

      > Młody chłopak zmarł po przedawkowaniu.

      To na razie nie zostało potwierdzone.

      > W kazdym plockim liceum mozna bez problemu kupic narkotyki. Szczegolnie w
      > Malachowiance. Dzieciaki mowia o tym miedzy soba. Znaja imiona i nazwika
      > dilerow ale nie zeznaja nic Policji bo sie boja.

      A od czego są anonimowe telefony. W Płocku funkcjonuje telefon, pod którym
      można anonimowo zgłosić takie informacje. Rzecznik policji niemal w każdym
      swoim wpisie podaje adres strony Crime Stoppers, gdzie jest podany między
      innymi ten numer. Nie wiem, czy niechęć do podzielenia się swoją wiedzą na
      temat tożsamości dilerów z policją wynika ze strachu, z niewiedzy, że można
      zrobić to anonimowo, czy może ze źle rozumianej solidarności z rówieśnikami.
      Myślę, że żadnej z tych opcji wykluczyć nie można.
      Jeżeli ja mógłbym coś doradzić policji w tej sprawie, to proponuję uruchomić
      kolejny (najlepiej bezpłatny) telefon służący anonimowemu zgłaszaniu informacji
      o dilerach narkotyków i bardzo intensywnie go wypromować w szkołach. Ideałem
      byłoby, gdyby każdy uczeń dostał ulotkę z tym numerem i krótkim komentarzem, a
      sam numer byłby na stałe umieszczony w każdej szkole w widocznym miejscu.
      Jeżeli ta tragedia w Mochowie była rzeczywiście skutkiem użycia narkotyków, to
      ta tragedia może doskonale posłużyć zmianie świadomości młodzieży na temat
      zażywania narkotyków. Można bowiem będzie zadać młodym ludziom pytanie: czy
      chcecie by spotkało to waszych kolegów lub was samych?
      • > Jeżeli ta tragedia w Mochowie (...)

        Miało być oczywiście w Gozdowie. Prostuję więc, zanim się ktoś przyczepi...

      • Gość: Nemo IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 08.03.03, 10:44
        Nie zostało potwierdzone , ale może nie jest to najważniejsze.
        Zgadzam się że należy wypromować taki anonimowy numer , ale mlodzież pewnie
        chciałaby widzieć efekt tego dzwonienia. Dyrektorzy szkoły podają nr.
        rejestracyjne aut podjezdzajacych pod szkoły ale te informacjie podobno się nie
        weryfikują w praktyce.

        Aby społeczeństwo ruszyło do akcji przeciwko narkotykom w szkołach musi widzieć
        efekt takiej akcji. Gdyby ktoś wywyarł nacisk w tej sprawie bardzo szybko
        znikli by dilerzy i ich oferta. Ale tak jak powiedziałem wczesniej - problem
        dostrzegaja Ci których on bezpośrednio dotyka. Zresztą Policja jest między
        innymi po to aby nas i nasze dzieci chronić przed takimi sytuacjami.

        I ponownie zadaję publicznie pytanie- dlaczego działania w tej sprawie sa tak
        niemrawe? Czy Policji brakuje wiedzy operacyjnej( nie sądzę), chęci czy też
        może pewna grupa ludzi jest pod specjalną ochroną? Może w zamian za
        kontrolowane małe sukcesy pomija się w dochodzeniu naprawdę poważne sprawy...
        • Gość: rzecznik IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 13:05
          Gość portalu: Nemo napisał(a):

          > I ponownie zadaję publicznie pytanie- dlaczego działania w tej sprawie sa tak
          > niemrawe?

          Przyjmuje uwagi odnosnie pracy policji przy zwalczaniu narkotykow. sam jako
          policjant, rowniez jako ojciec - nie jestem usatysfakcjonowany skutecznoscia.
          uwazam, ze ten temat jest nadzwyczaj wazny. wazne jest rowniez to, by znalezc
          plaszczyzne porozumienia wszystkich, ktorzy chca zwalczac narkotyki w
          szkolach.jest rzecza oczywista, ze policja nie moze wejsc np. do internatu i
          przeszukac wszystkie pomieszczenia - na zasadzie - a moze cos znajdzie.
          Potzrebna jest wiedza operacyjna - lub procesowa, ktora w pewnym zakresie
          oczywiscie posiadamy. fakt, ze nie przeklada sie ona na znaczace sukcesy -
          satysfakcjonujace mieszkancow Plocka - to tez prawda. Tak jak powiedzialem w
          wywiadzie prasowym - potrzebujemy pomocy od rodzicow, nauczycieli, uczniow.
          Moze faktycznie rozwiazaniem bedzie infolinia? - przekaze ta propozycje
          komendantowi. z drugiej jednak strony to widze, ze okreslone tematy poruszane
          sa tylko wtedy, gdy jest jakas tragedia. tak jak w tym przypadku - podejrzenie,
          ze chlopiec mogl brac narkotyki i przedawkowal./tak przynajmniej wynika z
          materialow prasowych - ja wiedzy na ten temat nie posiadam/. przeciez ten
          chlopiec mial kolegow, kolezanki. jesli z dobrego ucznia w ciagu pol roku
          zdecydowanie pogorszyly sie mu oceny - to nikt tego nie zauwazyl? nauczyciele?
          koledzy, kolezanki? skoro widzieli, ze chlopiec gasnie - dlaczego nikt mu nie
          chcial pomoc?prosze nie odbierac, ze jest to obarczanie kogos wina, pragne
          tylko bardzo glosno powiedziec, ze policja potrzebuje wsparcia w swych
          dzialaniach ze strony wielu osob, instytucji. dopoki takiego wsparcia nie
          bedzie, dopoki mlodziez bedzie uwazala, ze cpanie to szpana i moda, dopoki nie
          bedzie rowniez chciala zwalczac ten proceder - niestety narkomania bedzie. Nemo
          bardzo szybko znajduje recepte - korupcja policji. sadzac po IP - pisze pan z
          Wloclawka. jestem realista, i uwazam, ze we Wloclawku jest podobnie i z iloscia
          narkotykow w szkolach i z efektami pracy policji.zreszta nie tylko we
          Wloclawku. w kazdym wiekszym miescie. Jesli wiec Pan posiada wiedze dotyczaca
          dilerow narkotykow, prosze sie z nami nia podzielic - nawet operacyjnie, nawet
          za pieniadze, a nie czekac az nastapi kolejna tragedia.

          pozdrawiam

          Jaroslaw Brach
          • Gość: luzak IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 15:46
            Gość portalu: rzecznik napisał(a):

            prosze nie odbierac, ze jest to obarczanie kogos wina, pragne
            > tylko bardzo glosno powiedziec, ze policja potrzebuje wsparcia w swych
            > dzialaniach ze strony wielu osob, instytucji.

            Jakis czas temu ( kilka lat ?)podobno podjeto prace w celu koordynacji dzialan
            w miescie w tej sprawie- sa przeciez instytucje powolane do takich dzialan.
            Brali w tym udział przedstawiciele policji, prokuratury, urzedu miasta,
            organizacji pozarzadowych, przedstawiciele oswiaty itp. Nie wiem czy zostalo
            cos wypracowane, czy byly jakies efekty tych dzialan. Moze nalezaloby po
            wyciagnieciu wniosków do pewnych spraw wrócic. Chyba niezłym pomysłem byłaby
            współpraca z Wydziałem oświaty UM. Opracowanie szkolen nauczycieli, zwrocenie
            sie do dyrektorów szkół.... To jest chyba najlepszy i zarazem najszybszy kanał
            informacyjny . Nie znam niestety specyfiki tych spraw, ale trzeba jednak
            podejmowac jakies kroki - nawet czasem niepopularne, ale docierajace do
            swiadomości wszystkich - nie tylko do tych co biorą .
            • Gość: rzecznik IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 15:56
              Gość portalu: luzak napisał(a):

              > Nie znam niestety specyfiki tych spraw, ale trzeba jednak
              > podejmowac jakies kroki - nawet czasem niepopularne, ale docierajace do
              > swiadomości wszystkich - nie tylko do tych co biorą .

              podpisuje sie pod Pana stwierdzeniami.trzeba podejmowac dzialania - czasem
              niejednokrotnie niepopularne. waznym jest, zebysmy wszyscy sobie uswiadomili,
              ze narkomania jest problemem. duzym - czy malym - niewazne jak na to sie
              patrzy. jest to problem. ale to musi byc wspolna walka, a nie chowanie glowy w
              piasek - bo czasem tak to wyglada. Prosze zapytac dyrektorow szkol,
              internatow, rektorow uczelni, wlascicieli pubow, dyskotek w Plocku - czy u
              nich sa narkotyki. z odpowiedzi bedzie wynikalo, ze glowa jest schowana....
              stworzmy wspolny front walki z narkotykami w Plocku.

              pozdr

              JB
            • Gość portalu: luzak napisał(a):

              > Jakis czas temu ( kilka lat ?)podobno podjeto prace w celu koordynacji
              > dzialan w miescie w tej sprawie- sa przeciez instytucje powolane do takich
              > dzialan. Brali w tym udział przedstawiciele policji, prokuratury, urzedu
              > miasta, organizacji pozarzadowych, przedstawiciele oswiaty itp. Nie wiem czy
              > zostalo cos wypracowane, czy byly jakies efekty tych dzialan. Moze nalezaloby
              > po wyciagnieciu wniosków do pewnych spraw wrócic. Chyba niezłym pomysłem
              > byłaby współpraca z Wydziałem oświaty UM. Opracowanie szkolen nauczycieli,
              > zwrocenie sie do dyrektorów szkół.... To jest chyba najlepszy i zarazem
              > najszybszy kanał informacyjny.

              Najlepszy i najszybszy kanał informacyjny to uczniowie i tylko do nich należy
              dotrzeć. Instytucje mają bowiem to do siebie, że albo lubią w jakiejś sprawie
              robić dużo szumu, kiedy jest okazja, żeby można było to ująć w sprawozdaniu,
              albo zamykają oczy i mówią, że u nich jest wszystko w porządku (jak kierownik
              internatu w Jagiellonce). Policja powinna dotrzeć do młodzieży, bo dziesiątki
              nasiadówek na najwyższych szczeblach nie dadzą takiego efektu, jak jednak
              szczera rozmowa i partnerska dyskusja z młodymi ludźmi. Według mnie to jest
              klucz do sukcesu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.