agau06 nie tylko Wy z Wawy, my też. A my to znaczy ja i mąż i synek,
które będzie miał prawie dwa latka ;)
O jedzenie się nie martw, dacie radę. W zeszłym roku byliśmy z
rocznym Kacprem w Tunezji i jakoś go wykarmiliśmy. Zabraliśmy ze
sobą mleko, kaszki, trochę słoiczków i dało się przeżyć. W tym roku
myślę, że będzie łatwiej, bo jest jednak straszy, ale za to jest
strasznym alergikiem i przez to nie wszystko może jeść :(
Już się nie mogę doczekać wyjazdu. Wychodzi na to, że sporo takich
maluchów będzie :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.