• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Czy warto kupować złoto w Turcji? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.eranet.pl 09.07.07, 21:16
    Słyszałam od znajomych, że ceny złota znacznie wzrosły w Turcji w ciągu kilku ostatnich lat i już nie
    warto tam niczego kupować. Czy ktoś z was porównywał ceny złota w Polsce i w Turcji? Zastanawiam
    się nad jakimś pierścionkiem z małym brylancikiem :)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:40
      W tym sezonie byłam w Turcji i kupiłam łańcuszek robota maszynowa ale ładny
      20euro za gram.Najpierw zobacz ile w kraju kosztuje takie cacko z brylantem
      bo można wytargować sporo.
      • 10.07.07, 15:19
        A czy ktoś wozi drzewo do lasu?
    • Gość: malgonia33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 13:17
      Wróciłam z Alanii 20.06 i uważam że warto kupić złoto w Turcji.Ja kupiłam
      sobie piękną bronzoletke ,która ważyła 14 g.za 200 dolarów,oczywiście po
      targowaniu,a bardzo podobną z tą samą wagą u nas widzialam za 1600zł.Kolczyki z
      bialym i żółtym złotem za 90 dolarów.Jest tyle sklepów że naprawdę można
      coś ciekawego sobie wybrać.Na pewno jest o wiele większy wybór niż u nas.
      • Gość: Barbara IP: 83.16.17.* 16.07.07, 21:57
        W Stambule za przepiekną , recznie wykonaną branzoletą zapłaciłam 380 USD (19
        gram). Był to duży wydatek, ale takie cacko jest jednorazowe, a uwielbiam
        złoto... W ub roku natomiast w Oludeniz za bardzo ładne złote kolczyki
        zapłaciłam 105 Euro.
        • Gość: wrocławianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 07:19
          wg mnie musisz uważac,ja dałam sie skusic (2 lata temu w alanyi)
          w "salonie"tiffaniego (oczywiscie nie ma nic wspólnego z tym Tiffanim)na zakup
          pierścionka -miał byc z białego złota z brylancikami,po roku noszenia ,zrobił
          sie ochydny-powycieralo sie niby białe złoto,wygląda jak metalowa
          podróba.chętnie pojechałabym rzucic im (w czasie zbiorowych zakupów innych
          turystów)i pokazac ,jaki szajs sprzedaja,ale niestety klimat alanyi kompletnie
          mi nie odpowiada i raczej więcej tam nie pojadę.w tym roku lece do marmaris i
          napewno na zadne zakupy ze złota sie juz nie skusze.
          • Gość: Barbara IP: 83.16.17.* 17.07.07, 20:52
            To przykre, że miałąś pecha, ja w Polsce sprawdziłąm u jubilera moje zakupy, a
            ponadto w Turci u jubilera otrzymałam certyfikaty. No cóż wszędzie zdarzaja sie
            oszustwa.
            • Gość: wrocławianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 07:57
              ja rowniez otrzymałam "certyfikat" i co z tego?wydawało mi sie,ze w jakims
              stopniu biuro organizujące "shopping" prowadzi do sprawdzonych
              sprzedawców,dlatego tez dokonalam zakupów podczas zorganizowanej wizyty,ale
              niestety, nie moge powiedziec,zebym była zadowolona ,a wręcz odwrotnie jestem
              wsciekła,ze wyrzuciłam w błoto sporo pieniędzy.wg mnie bedąc zagranicą ulegamy
              jakiemus "amokowi" zakupów-taniej ,ładniejsze itp.a tak naprawde , jak sie w
              kraju pochodzi troche po sklepach,to sie okarze ,ze tez wyroby sa ładne,ceny
              niewiele(albo wcale)wyzsze.do takich wniosków doszłam własnie po pobycie w
              turcji,zreszta nie tylko ja,bo wiele osób (które orietowały sie w kraju w
              cenach np.skór)mówiło,ze ceny w turcji wcale nie są tak atrakcyjne jak
              kiedys.fakt,ze mozna sie targowac i sporo obnizyc cenę ,równiez tego nie
              zmienia.ja jestem wyleczona ,ale czy skutecznie sprawdze po sierpniowym pobycie
              w marmaris :)
              • Gość: Barbara IP: 83.16.17.* 18.07.07, 21:22
                Chciałam nadmienić, że w Stambule zakupy robilismy z zaprzyjaźnioną
                przewodniczką - Turczynką, która zaprowadziła nas do właściwego jubilera, na
                szczęście....!!! No cóż, bedac za granicą rzeczywiscie ulegamy "magii zakupów",
                nie zawsze przemyślanych i potrzebnych...
                Miłego pobytu na wczasach Wrocławianko, bez niemiłych niespodzianek...
                My z mężem lecimy we wrzesniu do Side.... Uwielbiam zakupy na bazarkach i nie
                tylko ....I już się nakręcam :)
    • 18.07.07, 22:21
      Od trzech lat spędzam urlop w Turcji. Za każdym razem coś sobie kupię ze złota,
      gdyż jednak (po utargowaniu) opłaci się kupić, bo wychodzi taniej. Ale nie
      tylko to jest ważne, że wychodzi taniej niż w Polsce. Chodzi o coś innego:
      wzornictwo tej biżuterii. Tak pięknych wyrobów nie ma niestety w Polsce, a wiem
      co mówię gdyż mieszkam w Warszawie i tu jest przecież mnóstwo sklepów
      jubilerskich. Rzadko kiedy coś mi się naprawdę podoba, a w Turcji kupiłam już
      kilka wręcz unikalnych pod względem wzornictwa wyrobów ze złota. A poza tym
      zawsze to pamiątka stamtąd i dlatego właśnie coś sobie przywożę. Zawsze też
      dostaję certyfikat. Ktoś kto kupił podróbkę po prostu miał pecha. Podobno teraz
      Turcy już nie oszukują - może w Istambule, ale w innych regionach Turcji raczej
      nie.
      Dlatego zdecydowanie namawiam cię na zakup jakiegoś ślicznego drobiazgu.
      • Gość: Kate IP: *.chello.pl 19.07.07, 08:33
        Ja kupowalam zlote kolczyki i pierscionek w Alanyi w Prestige Juwelier u Ali
        Baby, super gosc, zloto jest troche tansze niz u nas,ale za to maja swietne
        wzory i kazdy zawsze sie zachwyca tym co kupilam.Złoto jest prawdziwe,bo nasi
        znajomi wrocili tydzien wczesniej,kupili zlota za ponad 2tys. zlo, 2 grube
        pierscionki,bransoletke i kolczyki i sprawdzili u jubilera w Polsce.
      • Gość: tomek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 06:42
        Witam, we wrześniu wybieram sie do Turcji na wczasy a dokładnie do Belek.
        Powiedz mi prosze jaką walute zabrać ze soba liry, dolary czy euro.Pozdrawiam
        • 29.07.07, 11:19
          To pytanie było już wielokrotnie zadawane na forum. Wystarczy przejrzeć,
          poczytać. Mimo to odpowiem ci: i euro, i dolary, choć warto chyba wziąć trochę
          więcej euro. Jedną i drugą walutą można płacić niemal w każdym sklepiku (ale
          nie w hipermarketach), ale trzeba uważać, gdyż Turcy stosują przelicznik
          korzystniejszy dla nich, więc trzeba być zorientowanym jaki dziś jest kurs euro
          i dolara. W każdym niemal mieście jest pełno kantorów wymiany walut, ale trzeba
          patrzeć jaki jest kurs w danym kantorze (naprawdę są różnice)i wybierać
          kantory, w których nie płaci się prowizji, tzn. takie, które mają wywieszkę "No
          comission". Ponadto trzeba sprawdzać, bo kurs euro i dolara zmienia się każdego
          dnia, a nawet w ciągu jednego dnia. Poza tym nie warto wymieniać dużych kwot,
          bo jeśli zostaniesz na końcu z lirami tureckimi, to nikt ich ci nie wymieni z
          powrotem na euro czy dolary, chyba, że na lotnisku - ze znaczną stratą.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.