• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Strój na posiłki w Turcji... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.08, 12:38
    czy konieczne sa dlugie spodnie na kolacje w Turcji?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 10.02.08, 13:31
      A jak myslisz?Nie tylko w Turcji ale wszedzie powinno sie przychodzic na kolacje
      do restauracji w stosownym stroju.Takie sa zasady.Mimo urlopu i atmosfery na
      luzie w cywilizowanym miejscu nalezy ich przestrzegac.Po co narazac sie na
      zwrocenie uwagi przez kelnera i usmiechy gosci ,ze nie wiesz jak sie
      zachowac.Krotkie spodnie i stroje kapielowe w barach przy basenach tak w
      restauracji nie.
      Podroze ksztalca :)pozdrawiam
      • Gość: ania w. IP: *.gdynia.mm.pl 10.02.08, 13:34
        a to jeszcze zależy od standardu hotelu - całe szczęście w hotelach o niskim
        standardzie nie jest wymagany strój wieczorowy:)
        • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 10.02.08, 19:58
          droga Aniu ,dlugie spodnie to nie jest stroj wieczorowy i nikt nikogo nie zmusza
          zeby spedzal wakacje w hotelach gdzie obowiazuja takie zasady.W niskim
          standardzie tez sa restauracje i jedza tam kolacje ludzie dla ktorych jest to
          normalne i nie zalezy od * w hotelu ,ze przychodzi sie tam w dlugich spodniach
          /np.letnich,jasnych itp./.I po co narazac sie na uwagi kelnerow.
          • 10.02.08, 20:20
            Spedzalem wakacje w Turcji juz kilka razy w roznych hotelach 4* i 5*
            i jeszcze nigdy nie spotkalem sie z uwaga kelnerow odnosnie
            garderoby wieczorowej czy dlugich spodni u mezczyzn. Podczas sniadan
            i obiadow jeszcze nigdy nie widzialem mezczyzn w dlugich
            spodniach /oprocz naturalnie kelnerow/ a bywalem zawsze w lipcu czy
            sierpniu.Owsze zdazalo sie spotkac turystow przychodzacych na
            kolacje w dlugich spodniach,ale nie bylo ich az tak wielu. Wszyscy
            czuli sie luzno i nieskrepowanie.Wszyscy byli przyzwoicie ubrani
            tzn. koszule,t-shirty oraz spodnie za kolana tzw.3/4, krotkie przed
            kolana oraz kilka osob w dlugich.Nie ma co sobie robic
            niepotrzebnego stresu biorac cale szafy ciuchow.Przypominam jest
            limit 20km bagazu,a lecac na 2 tyg. urlopu musialbym zabrac
            przynajmniej 4,5 par dlugich spodni moze jeszcze ze 2,3 pary
            polbutow,bo co mam zalozyc do dlugich spodni,niemeskie klapeczki
            tzw." motylki"? Zgroza!Az strach pomyslec.
            Kazdy niech zaklada co mu sie podoba byleby nie przychodzil do
            restauracji w stroju kapielowym.
            • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 10.02.08, 21:07
              hotele 4* i 5* przewaznie zaznaczja w opisie hotelu ,ze na kolacje lub posilki
              obowiazuje taki stroj czyli nie mozna wchodzic na kolacje w krotkich spodniach.W
              Europie nikogo to nie dziwi u nas co roku jest dyskusja czy wypada czy nie
              wypada.5 * to nie tylko wiecej atrakcji i lepsze pokoje ale tez sposob bycia
              ,zachowania ogolnie rzecz biorac kultura w szerokim tego slowa znaczeniu.Masz
              caly dzien na to zeby byc na luzie ale na kolacje w restauracji gdzie masz czas
              na delektowanie sie posilkiem,pijesz wino,obsluguja cie kelnerzy /w dlugich
              spodniach a im tez jest cieplo/ powinno sie przychodzic w odpowiednim stroju.Tak
              przynajmniej uczono mnie w domu.Wystarczy miec 1 pare dlugich spodni bo przeciez
              chodzi sie w nich tylko na kolacje a jesli sie pobrudza to w wiekszosci hoteli
              sa przeciez pralnie i bez problemu mozna je wyprac za 5 euro.Co do butow duze
              firmy odziezowe jak bugatti,baumler,pierre cardin,CKj,JOOP dopuszczja do letnich
              spodni np.skorzane sandaly ,skorzane klapki a kto czuje sie w nich zle moze
              wlozyc na gole stopy lekkie skorzane mokasyny.Ale jak znam zycie zasady sobie
              zycie sobie czyli znowu bedzie jak kto lubi i jak mu wygodnie a nie jak wypada.
              • 10.02.08, 21:14
                Dziwne jeszcze sie nie spotkalem w opisie hoteli zeby bylo
                zaznaczone,ze na kolacje obowiazuje stroj wieczorowy badz dlugie
                spodnie.Przed wejsciem do restauracji napisane bylo,zeby nie
                wchodzic w strojach kapielowych ale nic na temat dlugich spodni.
                Bylem w hotelach takich jak Alara Star 5* Alara 4* w Incekum kolo
                Alanyi.
          • Gość: eloooo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.08, 16:47
            w grecji nie ma musu i nie patrza sie krzywo i malo kto jest w
            dlugich spodniach- w 3o st upale w dlugich spodniach to paranoja-
            dopiero by patrzeli jak na debila :)))
            • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 16.02.08, 19:06
              no coz ,widze ,ze na tym forum zabieraja glos ludzie dla ktorych wyznacznikiem
              dobrych manier i sposobu bycia jest przede wszystkim temperatura powietrza i
              wakacje.Wydaje im sie ,ze to oni wyznaczaja standardy wg wlasnych mozliwosci
              ,tego co wyniesli z domu i tego co im sie wydaje.Dlatego mamy tyle
              smiesznych,smutrnych i zalosnych sytacji z turystami ktorzy zdobywaja swiat nie
              zdobywajac przy okazji wiedzy o tym gdzie jak sie zachowac.Dlatego bez sensu
              jest tlumaczenie pani czy panu co wypada i jak sie zachowac bo to forum nigdy
              sie nie skonczy i bedzie sie ciagnac w nieskonczonosc a ci co wiedza i tak beda
              chodzic w dlugich spodniach na kolacje do restauracji a ci co nie wiedza beda
              lazic w krotkich dopoki ich ktos nie wyprosi za co oczywiscie beda oburzeni i
              powstanie nowy watek na forum " co za glupota ,wyprosili mnie w krotkich
              spodniach z restauracji".A tak na marginesie to wlasnie ci w krotkich gaciach
              zanizaja poziom hoteli 5*.We Francji byloby to nie do pomyslenia,ale tam ci w
              krotkich chyba nie bywaja.I nawet w 3* wszyscy panowie przyszli na kolacje w
              dlugich ,letnich spodniach.
              • 22.02.08, 02:03
                Nikt nie przychodzi na kolacje w gaciach lecz w szortach czy
                spodniach za kolana. W ponad 30 st. upale w lipcu nie wyobrazam
                sobie jedzenia kolacji na zwenatrz w dlugich spodniach,gdzie pot
                scieka litrami po calym ciele. Co innego wybierajac sie do
                restauracji a´la carte.
    • Gość: Olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 13:34
      To zależy gdzie jedziesz, jaki to jest posiłek i jaka restauracja.
      Jeśli hotel ma wysoki standard to jest to oczekiwane (przynajmiej
      długość za kolano) szczególnie na kolacji. Obiad i śniadanie są
      luźniejsze. Restauracje ala carte tego wręcz wymagają. W knajpkach
      poza hotelem wątpię żeby ktoś na to zwracał uwagę.
      • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 10.02.08, 13:42
        Tylko bez przesady z tym strojem,co by nie wyglądać jak nasze
        rodaczki ze wschodu.Co to na basen chodzą w szpilach a na kolacje w
        sukniach sylwestrowych.
        • Gość: ania w. IP: *.gdynia.mm.pl 10.02.08, 13:47
          ale ma to też pewne zalety - mój mąż bardzo lubi na wczasy do Turcji jeżdzić (bo
          jest na czym oko zawiesić) hihih
          • Gość: Olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 14:19
            Tak, umiar jest ważny, nie należy przesadzać. Jesteś na wakacjach i
            zasługujesz na trochę luzu, oczywiście do pewnych granic. Pamiętaj,
            że nie idzesz na kolację do Marriotu tylko na obiad:) Z drugiej
            strony fajnie jest się czasem elegancko ubrać. Z "sukniami
            sylwestrowymi sąsiadek ze wschodu zgadzam" się w 100%. Pamiętaj żeby
            się ubrać odpowiednio, ale nie przebrać....
      • Gość: haneczka40tka IP: *.wro-com.net 14.02.08, 13:01
        Witam. Sa hotele, które w swojej fercie zaznaczają i oczekują
        elganckiego ubioru do kolacji. Ale w Turcji z powodu paów większość
        restauracji jest na świezym powietrzu i nie wyobrażam sobie panów w
        długich spodniach przy ponad 40 stopniach. Na posiłem nalzy się urać
        stosownie tzn nie strój kapielowy np tylko normalne, lekkie letnie
        ciuchy.
    • Gość: Marcena IP: *.piaseczno.robbo.pl 10.02.08, 14:38
      Ja w tamtym roku była w hotelu 5* i mezczyzni byli proszeni o
      przebranie sie jak przyszli w spodenkach czy w koszulki w siatke np
      Rosjanie :) ale tylko do kolacji
      pozdr
      • Gość: zuzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 15:00
        a w moim 5* ubranie wymagane było cały czas i na śniadanie, obiad i
        kolacje. i słusznie
        • 10.02.08, 15:29
          ja bylam z mezem tez w hotelu 5* i na kolacje przychodzili prawie wszyscy
          mezczyzni do restauracji w krotkich spodenkach i nikt nie zwrocil nikomu
          uwagi.bez przesady nikt nie wymaga od nikogo prazenia sie w dlugich moze jeszcze
          czarnych spodniach. ludzie nie przy tej termice gdzie w lipcu o 20.00 nadal jest
          35 st.upalu.
          wiadomo nie mozna przesadzac przychodzac rozneglizowanym,ale jest to urlop i luz
          obowiazuje.
          • 10.02.08, 15:58
            Dziwne obyczaje. Wytłumaczcie mi dlaczego facet w krótkich portkach przy
            śniadaniu nie budzi wstrętu a przy kolacji już tak.
            Jak dla mnie z rana i wieczora dorosła pokraka w restauracji w krótkich szortach
            wygląda równie idiotycznie co niesmacznie.
    • 10.02.08, 16:02
      Bez przesady tylko to urlop a nie rewia mody.Wazne zeby przyjsc schludnie,czysto
      ubranym.Jezeli faceci na urlopie powinni chodzic na sniadania,obiady,kolacje w
      dlugich spodniach,to kobiety takze powinny nosic spodnice za kolana i bluzki bez
      golego brzucha.
      • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 10.02.08, 16:20
        Dokładnie,nie popadajcie w paranoję.Rozumiem w Sheratonie albo
        jakimś innymluksusowym hotelu,gdzieś na świecie,ale nie w
        Turcji.Większość hoteli to resorty i obowiązuje w nich strój
        nieformalny,wiadomo że nie patrzą łaskawym okiem na kogoś kto prosto
        z plaży pakuje się na obiad,ale normalny,wczasowy strój jest na
        porządku dziennym!!!
      • Gość: Carmen1000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 16:21
        Mów co chcesz, ale my jednak jesteśmy od Was trochę ładniejsze :-)
        I mnie nie chodzi o rewię mody tylko aspekt czysto estetyczny.
        • 10.02.08, 17:31
          nie wiem czy aspektem estetycznym mozna nazwac niektore dziewczyny
          czy kobiety w obcislych bluzeczkach z golym brzuchem, spod ktorych
          wylewaja sie faldy tluszczu? trzeba przyznac,ze sporo takich okazow
          bywa.
          • Gość: Carmen1000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 17:35
            Z dwojga złego wolę już te bebechy niż owłosione kopyta :-)))
            • Gość: Olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 20:51
              Mój facet chodził na śniadania w krótkich spodenkach i nie czułam
              się zniesmaczona jego nogami, wręcz przeciwnie:) To jasne, że trudno
              przyjść mężczyźnie do a'la carte w koszulce na ramiączkach i
              dresowych spodenkach do pół uda. Liczy się ogólne wrażenie. Dla mnie
              krótkie spodenki to pojęcie względne.
              Ja się trzymam założenia, że to są WAKACJE i trzeba się przede
              wszystkiem dobrze czuć. Ja nie będę zmuszać mojego faceta do
              noszenia długich spodni do każdego posiłku. Jak tak dalej pójdzie to
              zaraz dojdziemy do muszek i krawatów.
              • 10.02.08, 20:56
                Olka popieram w 100% lepiej nie moglas trafic.
    • 10.02.08, 21:42
      My byliśmy w zeszłym roku w hotelu 4,5* :) i nie widziałam na kolacji nikogo w
      krótkich spodenkach.
      nie widzę w tym nic złego... zachód słońca, wino, morze...jakoś to lepiej
      wygląda w bardziej oficjalnym stroju.
      --
      Nigdy nie przypisuj złośliwości temu co można wyjaśnić głupotą.
    • 10.02.08, 21:59
      A ja caly rok funkcjonuje w pracy tzw." pod krawatem" wiec podczas
      urlopu chce sie w pelni wyluzowac i nie myslec o nie potrzebnym
      kramie.
      Skonczcie w koncu ten temat,bo widze,ze pozatym nie macie innych
      problemow.
      • Gość: Hrabia IP: *.imz.pl 11.02.08, 06:29
        Po mojemu krótkie spodenki w restauracji to prostactwo w najwyższym wymiarze i
        brak szacunku dla innych.
        • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 11.02.08, 10:26
          no coz ,wyraznie widac na tym forum ,ze wyrosla nam nowa grupa turystow,stac ich
          na wakacje w 5* ale nie wiedza jeszcze jak sie w nich zachowac.Moze warto przed
          urlopem poczytac ABC co gdzie i jak ,zeby nie bylo problemu czy mozna w krotkich
          czy trzeba w dlugich.Sa pewne standardy o ktorych powinno sie wiedziec i ktorych
          powinno sie przestrzegac,wiec uwazam ,ze dyskusja jest bez sensu i swiadczy
          raczej o naszym braku wiedzy nt kultury bycia.Ale przeciez po co sie stresowac
          dlugimi spodniami w restauracji przeciez zostaja jeszcze wczasy pod grusza a tam
          wszystkie formy dozwolone.Natura to natura...
          • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.08, 10:35
            O co te spory,przecież i tak i tak każdy ubierze się tak,jak będzie
            uważał za stosowne i tak,jak będzie tego wymagać formuła hotelu.Nie
            widzę potrzeby żeby stroić się do bufetu,który zastępuje restaurację
            w hotelu i na dodatek mieści na dworzu,a wiele takich w Turcji
            jest!!!
            • Gość: ania w. IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.08, 10:50
              tym bardziej,że osoba zakładająca wątek nie pisała czy jedzie do hotelu
              ekskluzywnego czy do ,,psich budek,, (standard wczasów FWP)
              • Gość: Hrabia IP: *.imz.pl 11.02.08, 11:50
                Brak kultury w narodzie wyłazi wszystkimi boki. Na forach, na ulicy, wszędzie! A
                najgorsze są próby dorabiania tandetnej filozofii.
                • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.08, 12:10
                  A czy ktoś broni tobie Hrabio chodzić na posiłki w garniturze??
                  Nie,więc Panie kulturalny naucz się podstawowej zasady,szacunku dla
                  innych i tolerancji dla odmiennego zdania.Nauka gramatyki też by się
                  przydała!!!
                  • Gość: miodka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 12:28
                    Długie spodnie dla Panów na kolacje (nie śniadanie, czy obiad !) to
                    elementarne kulturowe minimum w hotelach lepszej klasy. Jeśli ktoś
                    tego nie wie, albo co gorsza - nie czuje, wypada współczuć
                    wychowania. Trudno kogoś uczyć kultury....
                  • Gość: Hrabia IP: *.imz.pl 11.02.08, 12:51
                    Facet w garniturze w restauracji będzie wyglądał równie idiotycznie jak Ty
                    palancie w krótkich majtaskach.
                    Tu chodzi o długie spodnie i przynajmniej minium kultury.
                    I wypraszam sobie uwagi na temat mojej gramatyki bo do pięt mi niedorastasz Pajacu!
                    • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.08, 17:22
                      Ja do restauracji chadzam w sukienkach albo spódnicach.Napisałam,że
                      strój należy dobrać odpowiednio do okazji i miejsca,w którym się
                      ktoś znajaduje.Naucz się czytać ze zrozumieniem i nie obrażaj
                      innych,bo twoje ostatnie zdanie świadczy właśnie o twoim braku
                      kultury w stosunku do kobiet i innych forumowiczów.
    • 11.02.08, 17:43
      Popieram w zupelnosci.Napewno nie bedzie sie moj facet wyglupial strojac do
      bufetu czy grilla na swiezym powietrzu czy stolowki w dlugie wieczorowe spodnie
      a do tego moze jeszcze pelne buty. Co innego do restauracji a`la carte.Jednak
      wiekszosc sa to jadlodajnie czy stolowki.
      • Gość: Turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 07:44
        Wszystko zależy od okoliczności, pory dnia i klasy hotelu. W
        lepszych hotelach miejsca gdzie się je nazywają sie restauracjami a
        nie stołówkami ;) i raczej nie przypominaja tych ostatnich.
        Facet na kolacji w hotelu od 4* w górę bez długich spodni wzbudza
        odruch politowania i wiadomo, że mimo pieniędzy to nie jego miejsce
        i nie jego bajka... Osobiście - facet w krótkich gaciach przy
        elegancko nakrytym stroju odbiera mi apetyt.
        • Gość: deoand IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 10:13
          Osobiście - facet w krótkich gaciach przy
          > elegancko nakrytym stroju odbiera mi apetyt.

          a mnie akurat kobieta , która na Sylwestrową kolację w hotelu
          4* w naprawdę eleganckiej restauracji przychodzi w jeansach i
          polarku ...

          co do meritum dyskusji uważam , że każdy jeśli jest
          powiedzmy sam tzn z rodziną potrafi się dostosować do
          wymagań restauracji i norm zachowania tam obowiązujących ...
          z mężczyznami nie ma problemu ... jak wszyscy są akurat w
          długich spodniach to mąż w krótkich natychmiast zostanie
          cofnięty do przebrania pod sankcją ... ?????

          gorzej jest jeśli jakaś większa grupa turystów usiłuje
          narzucić swoje normy pozostałym ...

          a do pań ... a gdzie moje drogie panie i komu pokażecie
          te kreacje , które zwyczajowo wozicie z sobą na każdy urlop
          jak nie wieczorem w restauracji hotelowej ???

          pzdr deo ....

          • 12.02.08, 22:29
            > Osobiście - facet w krótkich gaciach przy
            > > elegancko nakrytym stroju odbiera mi apetyt
            a mnie kobiety w bluzkach o 2 numery za male z ktorych wylewa sie
            cielsko i celulit.
            • Gość: turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 07:30
              dorotawilk1 napisała:

              > > Osobiście - facet w krótkich gaciach przy
              > > > elegancko nakrytym stroju odbiera mi apetyt
              > a mnie kobiety w bluzkach o 2 numery za male z ktorych wylewa sie
              > cielsko i celulit.

              Pełna zgoda :). Dodam jeszcze do tego faceta w klapkach ;)
              • 13.02.08, 09:52
                o ho ho .. facet w klapkach i skarpetkach o ho ho

                a ja dodam .. to akurat z Tunezji ... n-dziesięcioletnia
                kobieta Włoszka w topless ohyda ... dobrze , że obok
                była Rosjanka , która miał na plecach góra dwie dekady i
                z przodu też nosiła dwie dekady a nie z osiem

                pzdr deo
                • Gość: turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 10:00
                  No, toplessu w restauracji to jeszcze nie widziałam ;)
          • Gość: zuzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 12:41
            Deo napisał:
            "..jak wszyscy są akurat w
            długich spodniach to mąż w krótkich natychmiast zostanie
            cofnięty do przebrania pod sankcją ... ?????...."

            dokłądnie tak, panowie kierownicy sal nie wpuszczają- bądż
            wypraszają z sali, jeśli niepostrzeżenie dla nich w nieodpowiednim
            stroju tam się znalazł.
            Osobiście widziałąm jak to zrobili z kobietą z krótką opalaczową
            góra i spodenkach i z facetem w szortach.
            Jeden z forumowiczy wyżej napisał, że rozumie strój w Sheratonie,
            ale w Turcji.....???? -właśnie przez takich zarozumiałych dupków
            póżmniej Polacy są nieciekawie traktowani
            • 13.02.08, 12:50
              Ja też widziałam jak kelner zabrał talerz i wyprosił pana, który był
              na lunchu bez koszuli...

              --
              Jeżeli uważasz, że mężczyzna to tylko mężczyzna, masz rację. Jeżeli
              jednak pomyślisz o nim przystojny mężczyzna to jet to już zupełnie
              inny temat.
              • 13.02.08, 13:02
                dokłądnie tak, panowie kierownicy sal nie wpuszczają- bądż
                wypraszają z sali, jeśli niepostrzeżenie dla nich w nieodpowiednim
                stroju tam się znalazł.

                oczywiście zgadzając się w wypowiedziami szacownych pań ...
                ... miałem na myśli troche co innego .. a mianowicie , że
                żona widząc iż wszyscy inni panowie są w długich spodniach
                natychmiast odeśle swojego niestosownie ubranego męża na górę
                aby sie przebrał pod sankcją wiadomą ... a to juz panowie
                wiedzą jaką hahahahahah...

                Myślę , że jednak chyba zdecydowana większośc polskich
                turystów wie i umie sie zachować w restauracjach a panie
                zawsze wyglądają elegancko i oczywiście seksi jak kalendarz
                pozwala hahha niekoniecznie w długich spodniach ...

                pzdr deo
            • 13.02.08, 12:56
              wakacje to wakacje, więc nikt nie będzie zakładał w hotelu w
              wakacyjnym kurorcie garnituru do kolacji, tak samo, idąc w druga
              strone, nikt nie przyjdzie do restauracji w kostiomie kapielowym czy
              spranym t-shircie...

              jak ktoś slusznie zauważył hotel 4/5* w tureckim kurorcie to nie
              Sheraton czy Ritz w Londynie czy Monte Carlo...

              sam byłem w hotelach 4* i 5* w Oludeniz i Side i nikt tam nie ścigał
              ludzi za brak długich spodni, wręcz przeciwnie, większość
              przychodziła w koszulach polo lub zapinanych z przodu, a szorty i
              sandału były na porządku dziennym, przecież teraz nikt nie nosi
              króciutkich szortów nie zasłaniających fioota, tylko bojówki do
              kolan albo 3/4, oczywiście, że powinno to być czyste i miarę
              przywoicie wyglądające...i w dodatku to Polacy wyglądali
              najschludniej, Rosjan na szczeście prawie tam nie było, a Angole i
              Niemcy prezentowali się jak ostatnie flejtuchy...

              zresztą w wielu hotelach kolacje odbywają się na świeżym powietrzu,
              często przy basenie, często w formie grilla, długie spodnie są wtedy
              i niewygodnie i wręcz dziwnie wygladające...

              macie niedosyt elegancji i chcecie leczyć kompleksy, to jedżcie do
              wspomnianego Monte Carlo zagrać w kasynie, albo do Astora w NY na
              firmowe sympozjum...
              • Gość: turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 13:06
                Chyba jednak nie byłaś w prawdziwych hotelach 4* czy 5*. Tylko nie
                sugeruj sie gwiazdkowością, które same sobie nadają tureckie hotele.
                Tam byle jaki hotel ma tych gwiazdek bez liku więc nic dziwnego, że
                taka elegancja - jaki hotel :)
                • 13.02.08, 13:12
                  nie wiesz w jakich hotelach byłem, więc nie kreuj sie na arbitra w
                  tym zakresie i jak i w tym co i kiedy wolno nosić, chcesz zapakować
                  swego facet w długie spodnie, twoja sprawa, pozwól za to innym
                  ubierać się jak chcą, zamiast narzucać swoje kompleksy i wytyczać
                  jedynie słuszną linię...
                  • Gość: turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 13:31
                    Nie rozumiem dlaczego Ty ciągle o tych kompleksach...Naprawdę chyba
                    i ja mam rację i Ty masz rację. Chyba jednak bywamy w innych
                    miejscach ;)
                    Oczywiście, że nie wiem w jakich byłaś hotelach ale wiem,
                    że ...raczej nie były to obiektywnie wyższej klasy. Dlaczego ? Bo
                    gdybyś była - nie pisałabyś takich farmazonów. Zresztą dla osób
                    mających problemy z tzw. dostosowaniem są uprzejme informacje typu:
                    wymagane długie spodnie dla panów /koszulka z kołnierzykiem
                    (czasem). W hotelach bardziej popularnych nikt się oczywiście nie
                    wygłupia ze strojem...
                    Więc jeśli zostaniesz kiedyś grzecznie wyproszona (albo Twój facet)
                    za niestosowny strój w hotelu wyższej klasy zdasz zobie sprawę, że
                    nie chodzi tu o pouczanie kogokolwiek ale o zwykłą informację dla
                    uniknięcia .... wstydu. Właśnie to (zwacanie uwagi i nie pozwolenie
                    aby inni goście czuli się zażenowani facetem w gaciach) też świadczy
                    o klasie hotelu. Swoją drogą mój facet nie ubiera się w długie
                    spodnie w takich sytuacjach dlatego, że musi ale po prostu dlatego,
                    że czułby sie głupio... To kwestia kultury bycia. I kropka.
                    • 13.02.08, 13:55
                      Gość portalu: turczynka napisał(a):

                      > Nie rozumiem dlaczego Ty ciągle o tych kompleksach...Naprawdę
                      chyba
                      > i ja mam rację i Ty masz rację. Chyba jednak bywamy w innych
                      > miejscach ;)

                      ewidentnie wymuszony pseudoelegancki strój we wczasowym kurorcie
                      jest dla ciwebie forma odreagowania kompleksów...

                      > Oczywiście, że nie wiem w jakich byłaś hotelach ale wiem,
                      > że ...raczej nie były to obiektywnie wyższej klasy.

                      czyżby w Turcji były hotele 4/5* i inne "lepsze" hotele 4/5*???

                      Dlaczego ? Bo
                      > gdybyś była - nie pisałabyś takich farmazonów.

                      gdzie byłem i co tam robiłem, moja sprawa, nie ciekawi mnie gdzie
                      bywają inni...

                      Zresztą dla osób
                      > mających problemy z tzw. dostosowaniem są uprzejme informacje
                      typu:
                      > wymagane długie spodnie dla panów /koszulka z kołnierzykiem
                      > (czasem). W hotelach bardziej popularnych nikt się oczywiście nie
                      > wygłupia ze strojem...

                      czyli są hotele 4/5* ekskluzywne i 4/5* barziej popularne, ot taka
                      twoja klasyfikacja, z radością odnotowuję fakt, ze podzielasz moje
                      zdanie co do wygłupów z pesudoeleganckim strojem...

                      > Więc jeśli zostaniesz kiedyś grzecznie wyproszona (albo Twój
                      facet)
                      > za niestosowny strój w hotelu wyższej klasy

                      w hotelach ubieram się stosownie do miejsca, pogody i celu w nim
                      pobytu...

                      zdasz zobie sprawę, że
                      > nie chodzi tu o pouczanie kogokolwiek ale o zwykłą informację dla
                      > uniknięcia .... wstydu.

                      oświeć mnie czego mam się wstydzić?

                      Właśnie to (zwacanie uwagi i nie pozwolenie
                      > aby inni goście czuli się zażenowani facetem w gaciach)

                      nikt nie pisze o gaciach, szorty to nie gacie, sąsiedzi sie nie
                      żenują tylko patrzą w swój talerz zajmując się swoim posiłkiem, ty
                      zajmujesz się w restauracjach czymś innym...

                      też świadczy
                      > o klasie hotelu. Swoją drogą mój facet nie ubiera się w długie
                      > spodnie w takich sytuacjach dlatego, że musi ale po prostu
                      dlatego,
                      > że czułby sie głupio...

                      twoj facet, i jego sprawi kiedy się czuje głupio i z jakiego
                      powodu...

                      To kwestia kultury bycia. I kropka.

                      na szczęście nie ty określasz co jest kulturą a co nie...
                      • Gość: turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:19
                        Strasznie jesteś zacietrzewiona :). Wyluzuj (jak ze strojem). Jest
                        między nami peełna zgoda natomiast jak sądzę brak tzw. zrozumienia
                        interpersonalnego. Przecież zgodziłam się, że w miejscach , do
                        których jeździsz na pewno Twój strój jest stosowny ! A rzeczywiście -
                        skąd masz wiedzieć, czy Twój strój jest stosowny w miejscach.... w
                        których nie bywasz ? ;)

                        Nie chcę dalej kontynuować tej dziwnej dyskusji więc tylko uwaga na
                        zakończenie Tak, w Turcji 5* w jednym hotelu nie musi odpowiadać
                        (standardem) innemu też z 5*.
                        Polskie biura często posługują się swoimi znaczkami
                        epatując "elegancją" i "klasą" hotelu. Jedź do hotelu, który w
                        katalogu np. TUI ma 5* i załóż się ze mną, że 5 minut nie
                        wysiedzicie w restauracji (przy kolacji) w nieodpowiednim stroju...
                        Naprawdę tak jak pisali to moi poprzednicy po prostu panowie i panie
                        niedostosowani strojem są wypraszani i widok faceta w nie długich
                        spodniach jest absolutną rzadkością. Ja to wiem - bo widziałam :)

                        Co do kultury - dla kultury też sa normy, do których wypada się
                        stosować ..I oczywiście nie ja je określam...

                        Naprawdę nie chce się już dalej przerzucać argumentami - dla mnie
                        pewne zachowania są naturalne i wyssane z mlekiem matki. Każdy ssie
                        co lubi i może :).

                        Pozdrawiam i miłego wypoczynku
                        • 13.02.08, 14:35
                          Gość portalu: turczynka napisał(a):

                          > Strasznie jesteś zacietrzewiona :). Wyluzuj (jak ze strojem). Jest
                          > między nami peełna zgoda natomiast jak sądzę brak tzw. zrozumienia
                          > interpersonalnego. Przecież zgodziłam się, że w miejscach , do
                          > których jeździsz na pewno Twój strój jest stosowny ! A
                          rzeczywiście -
                          > skąd masz wiedzieć, czy Twój strój jest stosowny w miejscach.... w
                          > których nie bywasz ? ;)

                          masz jakieś problemy jeśli chodzi o czytanie tekstu? dlaczego ciągle
                          uważasz mnie za kobietę? więcej polotu proszę...

                          poza tym nie rozumiem o co ci chodzi...

                          >
                          > Nie chcę dalej kontynuować tej dziwnej dyskusji więc tylko uwaga
                          na
                          > zakończenie Tak, w Turcji 5* w jednym hotelu nie musi odpowiadać
                          > (standardem) innemu też z 5*.

                          a jaka jest róznica???

                          > Polskie biura często posługują się swoimi znaczkami
                          > epatując "elegancją" i "klasą" hotelu. Jedź do hotelu, który w
                          > katalogu np. TUI ma 5* i załóż się ze mną, że 5 minut nie
                          > wysiedzicie w restauracji (przy kolacji) w nieodpowiednim stroju...

                          hehehe, wysiedzieliśmy, wysiedzimy, TUI....

                          > Naprawdę tak jak pisali to moi poprzednicy po prostu panowie i
                          panie
                          > niedostosowani strojem są wypraszani i widok faceta w nie długich
                          > spodniach jest absolutną rzadkością. Ja to wiem - bo widziałam :)
                          >
                          nie są wypraszani o ile nie są wyrozbierani i wygladają
                          niechlujnie...


                          > Co do kultury - dla kultury też sa normy, do których wypada się
                          > stosować ..I oczywiście nie ja je określam...
                          >
                          o jakie normy ci chodzi???

                          > Naprawdę nie chce się już dalej przerzucać argumentami - dla mnie
                          > pewne zachowania są naturalne i wyssane z mlekiem matki. Każdy
                          ssie
                          > co lubi i może :).

                          każdy ssie co innego, problem w tym aby nie wartościować "moje
                          lepsze" - "twoje gorsze" co ustawicznie robisz...

                          długie spodnie do kolacji na wakacjach???? ROTFL...

                          >
                          > Pozdrawiam i miłego wypoczynku
                          >
                          • Gość: turczynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:57
                            des4 napisał:

                            >
                            > poza tym nie rozumiem o co ci chodzi...

                            IQ ? :))) Ale nie martw się ! Może kiedyś... dorośniesz, obudzisz
                            się albo pojeździsz po świecie (po ciut lepszych hotelach - czego Ci
                            głęboko życzę) .... i zrozumiesz. Musisz tylko głęboko wierzyć !
                            Pozdrawiam
                            • 13.02.08, 18:33
                              Gość portalu: turczynka napisał(a):

                              > des4 napisał:
                              >
                              > >
                              > > poza tym nie rozumiem o co ci chodzi...
                              >
                              > IQ ? :))) Ale nie martw się ! Może kiedyś... dorośniesz, obudzisz
                              > się albo pojeździsz po świecie (po ciut lepszych hotelach - czego
                              Ci
                              > głęboko życzę) .... i zrozumiesz. Musisz tylko głęboko wierzyć !
                              > Pozdrawiam

                              tyle czasu zajęło ci danie mi do zrozumienia gdzie to ty nie bylaś i
                              w jakich to hotelach nie zatrzymywałąś się, a ja taki ciemny nie
                              zrozumiałe aluzji hipersuperduperglobtroterki...

                              także życzę ci poznania lepszych miejsc niż studenckie schroniska i
                              zrozumienia, żę komleksy może odreagować w lepszy sposób niż wożąc
                              długie spodnie do wakacyjnego hotelu...
                          • Gość: Lorka IP: 195.20.3.* 13.02.08, 15:08
                            1. W Turcji jest różnica miedzy jedny hotelem 5* a innym, ceny nie
                            są wyssane z palca, tylko płaci się za standard.
                            2. Nie ma co tarzac się po dywanie, na kolacji w restauracji powinny
                            być długie spodnie i już. To nie grill w ogródku.

                            ----------------------------------------------------
                            Polacy w Turcji: gość do bagażowego: "ja ci wiszę za walizen. Dam ci
                            dolara ale nie mam drobnych."
                            • Gość: Basiula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 15:45
                              Lorka ma rację. Dodam, że dla osób mających kłopot ze zrozumieniem
                              rzeczy oczywistych są specjalne plansze z rysunkami: przekreślony
                              pan w krótkich spodniach.
                              • 13.02.08, 17:38
                                Gość portalu: Basiula napisał(a):

                                > Lorka ma rację. Dodam, że dla osób mających kłopot ze zrozumieniem
                                > rzeczy oczywistych są specjalne plansze z rysunkami: przekreślony
                                > pan w krótkich spodniach.
                                cos dziwnego jeszcze takich rysuneczkow nie widzialam a moze byly tez rysunki
                                przekreslone tluste baby w koszulkach na ramiaczkach i mini spodniczkach?
              • 13.02.08, 17:35
                dokladnie zgadzam sie z Toba zupelnie
                • 13.02.08, 17:48
                  des4 napisal
                  "wakacje to wakacje, więc nikt nie będzie zakładał w hotelu w
                  wakacyjnym kurorcie garnituru do kolacji, tak samo, idąc w druga
                  strone, nikt nie przyjdzie do restauracji w kostiomie kapielowym czy
                  spranym t-shircie..."
                  Popieraw dokladnie sie z Toba zgadzam nic dodac nic ujac
                  99% kobiet ubieralo by swojego faceta jak im sie podoba robiac z niego
                  kukielke,pajacyka.
                  • Gość: syriusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 18:24
                    Odwracacie kota ogonem, tu nie chodzi o garniturki tylko o długie spodnie do
                    kolacji! Jak komuś nie pasuje to niech spada do dziadowskiego hotelu i po kłopocie.
                    • Gość: Olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 18:49
                      Naprawdę ja w tej sytuacji nie widzę żadnego problemu. Watpię, żeby
                      osoba, która wybiera hotel 5* ubierała się na kolację poniżej
                      krytyki (no dobra, zdarza się) ale w większości każdy umie się
                      dostosować do panującego standardu. Nawet jeśli ktoś nie wie, jak
                      się ubrać, może zobaczyć co noszą inni turysci w tym hotelu, byle
                      nie jacyś obwieszeni złotem itp "sąsiedzi ze wschodu". Ludzie każdy
                      ma jakieś nawet najmniejsze poczucie estetyki i głupio się czuje w
                      pewnych sytuacjach. Nie mówię że długie spodnie są złe, ale nie
                      mówię też, że trzeba je ubierać non stop na wszystkie posiłki.
                      Trzeba sobie pozwolić na odrobinę luzu, bo to są WAKACJE. I tak
                      wątpię w to, żeby ktokolwiek zdołał tu przekonać inną osobę do
                      swoich racji.

                      Forum "wzajemne obrzucanie się błotem" to chyba nie tutaj.....
                      • Gość: alina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 19:16
                        Problem w tym, że niektórzy nie mają tego poczucia estetyki, o
                        którym piszesz i nie potrafi się dostosować do obowiązującego
                        standardu. Przykre
                        • 13.02.08, 19:27
                          Powiem wam szczerze , że początkowo myslałem , że to chodzi o panie
                          czy maja isć na kolacje w długich spodniach czy no własnie w czym w
                          krótkich ??? hahahah

                          ale w końcu zorientowałem sie , ze to o mężczyzn chodzi ...

                          nie bójcie sie drogie panie , w slipkach paradować nie będziemy

                          a jak sami przuważymy elegancką panią przy stole albo gdzieś obok to
                          spoko .. na kolację przyjdziemy eleganccy nawet w nadmiarze hahah

                          chyba , że damy w wytartych jeansach i polarkach

                          pzdr wszystkich dyskutantów deo
                          • Gość: ania w. IP: *.gdynia.mm.pl 13.02.08, 19:30
                            nigdy bym nie pomyslała,że tak nudny temat moze stać się tak ,,długim,,, jeszcze
                            parę dni a stanie się najdłuższym wątkiem na forum hihihi
                            • 13.02.08, 20:58
                              Chyba faktycznie o kompleksy niektórych pań tu chodzi...

                              Ja też bywałem tu i tam i rzeczonych rysuneczków z przekreśleniem
                              nigdzie nie widziałem.

                              Widziałem za to ludzi w długich spadniach, w krótkich spodniach i
                              nikt jakoś nie zwracal uwagi na ubiór, tylko dobrze się bawił.

                              Ktoś wyżej wspomniał o "dostosowaniu się do standardów". Czyich??? I
                              o "zażenowaniu". Czym??? ROTFL.....
                              • 13.02.08, 21:34
                                były w Cesars Resort w Side (4,5* wg Itaki)
                                --
                                Nigdy nie przypisuj złośliwości temu co można wyjaśnić głupotą.
                              • 13.02.08, 21:40
                                Są, są rysuneczki. Dla słabo wychowanych i mało obytych. Cornelia,
                                Joy Kiris, Perissia. Kolega jak widać niebywały.
                                • 13.02.08, 21:49
                                  A niebywały, niebywały...rzadko bywam w hotelach dla turystycznej
                                  masówki, tak tak, są to także hotele 4-5*..widać tam są potrzebne
                                  skoro część masówki w majtkach chodzi, a druga część w spodniach z
                                  kantem...

                                  Hotele zwykle rezerwuję indysidualnie, w miejscach gdzie masówka nie
                                  dociera, tam zwykle ludzie ni zwracają uwagi na kanty, nie
                                  potrzebują się w ten sposób dowartościowywać, ostatecznie to w
                                  kolonialnej Wielkiej Brytanii wymyślono tropikalne szorty używane i
                                  przez pułkowników i przez gubernatorów, nie tylko na polowaniach,
                                  także i na przyjęciach ogrodowych...
                                  • Gość: syriusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 23:13
                                    Głąby kapuściane, słoma wyłazi z butów! Uczcie się kultury.
                                  • 14.02.08, 08:43
                                    No dobrze,wiec ja sie wtrace. Skoro mowicie juz o długich spodniach
                                    i odpowiednich długosciach (dla kobiet) to mam pytanie... Wiadomo ze
                                    nikt nie bedzie bral ze soba garnituru a kobiety sukien czy tez
                                    garsonek,bo to w koncu sa wakacje. Wiec moje pytanie takie: Czy jak
                                    kobieta zalozy np. spodnie 3/4 to jest odbierane jako "nietakt"? Tak
                                    samo chodzi o materialy... kobieta zalozy spodnie np materialowe
                                    albo lniane a mezczyzna? W jeansach raczej nie wypada, sportowych
                                    tez nie...wiec pytam co w takim razie jest odpowiednie? pozdrawiam

                                    P.S to jest zwykle pytanie-nie odbierajcie jako "atak" czy tez
                                    ironie.
                                    --
                                    27.08.2008 pierwszy wyjazd z Moim Skarbem:*

                                    • 14.02.08, 09:20
                                      Nie popadajmy w przesadę. Kobietom dużo więcej wolno. Ubieraj się
                                      swobodnie ale w sposób odmienny niż na śniadanie czy lunch.
                                      Przesadna elegancja jest tak samo niedobra jak nonszalancja u
                                      ubiorze. Spodnie 3/4 sa jak najbardziej OK. Mini - również.
                                      Jakiekolwiek zwykłe długie spodnie dla panów są stosowne. Poza tym
                                      dress code dostosowuje sie też do poziomu hotelu i okoliczności.W
                                      większości popularnych turystycznych hoteli nie zwraca się na to
                                      uwagi. Zwykle przy opisach hotelu na stronach turystycznych są
                                      zalecenia co do stroju.
                                      Jeśli hotel jest b. elegancki lub restauracja jest z menu - chyba
                                      tez będziesz się lepiej czuła będąc nieco bardziej elegancka.
                                  • Gość: Lorka IP: 195.20.3.* 14.02.08, 09:18
                                    ehhhhhhhhhhh
                                    >tam zwykle ludzie ni zwracają uwagi na kanty, nie
                                    potrzebują się w ten sposób dowartościowywać<

                                    od długie spodnie sa dowartościowaniem???

                                    >ostatecznie to w
                                    kolonialnej Wielkiej Brytanii wymyślono tropikalne szorty używane i
                                    przez pułkowników i przez gubernatorów, nie tylko na polowaniach,
                                    także i na przyjęciach ogrodowych...<

                                    To nie jest dyskusja o hotelach tylko co w jakim wypada i już.
                                    Może tam gdzie jeździsz ndługie spodnie nie są konieczne, ale nie
                                    neguj, ze w innych miejscach są. I chwatit.

                                    I zapewne na kolacje tez chodzili w krótkich???... tia...
                                    • Gość: Lorka IP: 195.20.3.* 14.02.08, 09:34
                                      od kiedy długie spodnie sa dowartościowaniem.

                                      :)
    • Gość: Iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 20:24
      Najbardziej przykre jest to, że przyjedzie taki jeden z drugim do przyzwoitego hotelu i później trzeba się wstydzić, że Polakom obce są elementarne zasady dobrego wychowania.
    • 18.02.08, 23:16
      Bylam z mezem w czerwcu,gdzie byla akurat straszna fala upalow.W dzien
      dochodzilo do 43 st.wcieniu i nie sposob bylo jesc obiadow czy kolacji na
      powietrzu,bo z czlowieka sie lalo.Bylam w hotelu 4* i naprawde nie bylo zadnego
      mezczyzny podczas posilkow w dlugich spodniach. Nikt nie bedzie sie przeciez
      torturowal chyba,ze sam jest masochista.
      • Gość: trikito IP: *.imz.pl 20.02.08, 10:15
        To musiał być na bank dziadowski hotel bez klimatyzowanej restauracji.
        • 20.02.08, 11:55
          Gość portalu: trikito napisał(a):

          > To musiał być na bank dziadowski hotel bez klimatyzowanej
          restauracji.

          Misiu, urok wakacyjnych miejscowości i wakacyjnych hoteli polega na
          tym ,że często restauracje funkcjonują tam na dziedzińcu/w ogrodzie/
          albo przy drzwiach otwartych...

          zamykać w restauracji to się mozna w lutym w warszwskim Sheratonie...
        • 20.02.08, 22:51
          Hotel byl bardzo dobry Alara 4* i mial klimatyzowana restauracje jednak miejsca
          byly sciscie okreslone tzn.przydzielone do danego stolika i nam a takze innym
          przypadlo dostac stolik na zewnatrz.Wiec sorry,ale wtakim upale gdzie pot splywa
          z czlowieka nikt nie bedzie sie ubiaral w dlugie spodnie.
    • 20.02.08, 13:43
      Nie wiem w czym problem, mój mąż zakłada na kolacje długie lniane
      spodnie, skórzane sandały na gołe stopy, wygląda dobrze i nie jest
      mu za ciepło, nie ma oprów przed tym strojem. Nie lubię oglądać
      owłosionych męskich nóg przy jedzeniu, chociaż dla mnie jeszcze
      gorsze są bardzo wycięte męskie podkoszulki na ramiączka.
      Chyba wybierając hotel musimy sobie odpowiedzieć, co nam odpowiada,
      i czasami wybrać hotel, który nie ma tzw. dress code (nie mylić z
      dresem).
      • 20.02.08, 13:59
        aga_36 napisała:

        > Nie wiem w czym problem, mój mąż zakłada na kolacje długie lniane
        > spodnie, skórzane sandały na gołe stopy,

        a co jak ma szpetne pazury, nawet lniane spodnie nie pomogą...

        wygląda dobrze i nie jest
        > mu za ciepło, nie ma oprów przed tym strojem. Nie lubię oglądać
        > owłosionych męskich nóg przy jedzeniu,

        Zakładam że siedzisz przy jedzeniu naprzeciwko meża, jakim cudem
        możesz ogladac wtedy jego owlosione nogi??? zglądasz pod stołem??? a
        swoją drogą brzydzisz się nóg męża??? no to masz problem...

        chociaż dla mnie jeszcze
        > gorsze są bardzo wycięte męskie podkoszulki na ramiączka.

        nikt to nie pisze o rozchełstanych podkoszulkach i strojach a'la
        Borat, tylko o normalnych szortach...

        > Chyba wybierając hotel musimy sobie odpowiedzieć, co nam
        odpowiada,
        > i czasami wybrać hotel, który nie ma tzw. dress code (nie mylić z
        > dresem).

        cóz, dla niektórych widocznie jest to głowne kryterium wyboru hotelu
        na wakacje...
      • 20.02.08, 14:10
        aga_36 napisała:

        > Nie wiem w czym problem, mój mąż zakłada na kolacje długie lniane
        > spodnie,

        Długie lniane spodnie mają to do siebie, że po jednym noszeniu
        wygladają jak psu z pyska wyjęte, tak więc prasujesz mu je
        codziennie, czy bierzecie 14 par dlugich lnianych spodni?


        > Chyba wybierając hotel musimy sobie odpowiedzieć, co nam
        odpowiada,
        > i czasami wybrać hotel, który nie ma tzw. dress code (nie mylić z
        > dresem).

        Ja wybierając hotel kieruję się opinią o nim - bliskością plaży,
        standardem pokoi, obsługa, wyżywieniem, zapewnianymi rozrywkami,
        kameralnością, brakiem snobów, a ty?
        • Gość: alina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 14:43
          papalaya napisała:


          > Ja wybierając hotel kieruję się opinią o nim - bliskością plaży,
          > standardem pokoi, obsługa, wyżywieniem, zapewnianymi rozrywkami,
          > kameralnością, brakiem snobów, a ty?

          ...kieruje się dodatkowo tym, że w hotelu, który wybrałam mam
          pewność spotkania ludzi, którym nie trzeba tłumaczyć dlaczego
          stosowny ubiór przy kolacji jest normalnością i jest to dla nich
          naturalne

          Ludzie ! Przestańmy tłumaczyć krótkogaciowcom, dlaczego w pewnych
          sytuacjach pokazywanie gołych łydek jest niestosowne i śmieszne. Oni
          i tak tego nie zrozumieją i nie pojmą !!!. Tak mają, tak są
          wychowani - to naprawdę nie ich wina !
          Na pocieszenie mogę stwierdzić, że i tak nie spotkamy się z nimi w
          tych samych hotelach ;)



        • 20.02.08, 14:58
          Jest len i len.... len sprzed 10 lat na pewno bardziej się gniótł,
          ten kupowany obecnie znacznie mniej. A prasować trzeba wszystko,
          przecież nie zakładasz ubrań prosto z walizki (chyba że to
          kapielówki). Tutaj już widzę wpisy - nie po to jadę na wakacje aby
          się prasować, tak samo nie jedziemy po to aby się przebierać 3 razy
          dziennie do posiłków, myć, czesać itp. itd. :))) Ten temat był setki
          razy wałkowany na forum. Brudasy vs snoby - to mi się podoba... A
          przecież zawsze można obsłudze hotelowej zlecić prasowanie, no chyba
          że nie ma obsługi lub nie ma się klasy i trzeba prasować
          samemu....:))
          Jeszcze raz napiszę - nie wiem w czym problem, jeśli w ofercie
          katalogowej jest wołami napisane, że do posiłków jest wymagany
          stosowny strój tzn. długie spodnie dla panów, to po co wybierać taki
          hotel? Jest tyle innych ofert, wybierzmy hotel odpowiadający naszym
          upodobaniom, chociaż o braku snobów w katalogu się nie pisze:)))
          • 20.02.08, 15:12
            A swoją droga mnie też frapuje jak mozna ogladać meżowskie nogi
            siedząc z mężem przy stoliku?

            Nawet nie pytam się o inne męskie nogi przy sąsiednich stolikach, bo
            na kolację osoba z "klasom" przecież przychodzi po to aby zjeść, no
            chyba że ma zeza rozbieznego albo tik trudny do opanowania....
            • 20.02.08, 15:38
              Chyba niektórzy mają jakieś kompleksy, co? Dawno się tak nie
              uśmiałam:)))

              Skórzane sandały - no tak, ale na pewno ma pazury nie obcięte, a
              spodnie jak psu z gardła wyjęte - tak widzicie siebie samych czy
              innych na wakacjach? Bo ja nie...

              Idziemy na kolację się nażreć, bo przecież nie delektować, ani
              posiłkiem, ani towarzystwem, bo co to za towarzystwo.

              Tak, tak, ja osobiście czuje, że mam klasę, nawet mam tych klas
              8 :)))))) i trochę więcej....
      • 20.02.08, 22:54
        A gdzie ty patrzysz kobieto? na nogi? co ty jestes fetyszystka czy co? masz
        patrzec na potrawy i swoj talerz lepiej.
        • 20.02.08, 22:59
          Koszulki mezczyzn jej przeszkadzaja,a faldy sloniny i gole brzuchy u innych
          kobiet nie?
          Kobieta z klasa,hahaha bo padne ze smiechu.
          • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 21.02.08, 14:16
            jakie to smutne,zalosne i malo smieszne ,ze odpowiada nam bylejakosc ,ze
            akceptujemy poziom bycia ponizej okreslonych standardow ,ze zachowujemy sie nie
            tak jak wypada tylko jak nam sie podoba i jak nam jest wygodnie.A dzieci rosna i
            patrza i sie ucza i kiedys same pojda w Swiat i pokaza czego sie nauczyly w
            domu.I bedzie glupio,ze tatus i mamusia nie powiedzieli jak sie zachowac i co
            mozna a co nie wypada.I nie chodzi tylko o te krotkie spodnie ale o tzw
            caloksztalt.Dlaczego mierzi nas cos co jest lepsze od nas?
            • 21.02.08, 15:20
              co jest lepsze? dlaczego lepsze? kto decyduje o "lepszości"?
              • Gość: norm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 16:09
                Gadaj ślepemu o kolorach ....
                • Gość: Rozbawiony IP: *.imz.pl 22.02.08, 07:31
                  Prostactwo, prostactwo i jeszcze raz prostactwo!
                  • 22.02.08, 07:47
                    Zgadza się, lniane spodnie i wiechcie wystające z sandałow, hehe...
                    • Gość: Aaaa IP: 217.153.77.* 22.02.08, 09:12
                      Na pewno wszyscy krótkogaciowcy-bywalcy nawet w Burj Al Arab albo
                      Bahia del Duque chodzą w szortach, przecież firmy Nike, Adidas robią
                      wspaniałe luksusowe gacie, no i bardzo fajne klapki na basen, w
                      kórych można chodzić od rana do wieczora. Do takich klapek to i
                      wiechcie pasują....

                      A kto by tam chodził we lnie, tylko Nike albo Adidas!!!!
                      • 22.02.08, 09:46
                        Gość portalu: Aaaa napisał(a):

                        > Na pewno wszyscy krótkogaciowcy-bywalcy nawet w Burj Al Arab albo
                        > Bahia del Duque chodzą w szortach, przecież firmy Nike, Adidas
                        robią
                        > wspaniałe luksusowe gacie, no i bardzo fajne klapki na basen, w
                        > kórych można chodzić od rana do wieczora. Do takich klapek to i
                        > wiechcie pasują....
                        >
                        > A kto by tam chodził we lnie, tylko Nike albo Adidas!!!!
                        • 22.02.08, 18:41
                          Bez komentarza.
              • Gość: Lorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 18:47
                1. lepsze jest tam gdzie nie ma krótkich galotów na kolacji.
                2. Dlatego, że tak wypada
                3. Zasady jak i gdzie powinno się zachowywać
                • 22.02.08, 19:09
                  A wypada kobietom przychodzic na kolacje rozneglizowana z golym brzuchem w
                  zamalej o kilka numerow bluzce i faldami sloniny wylewajacej sie?
                  • 22.02.08, 20:40
                    Tego NIGDZIE nie wypada!
                    --
                    Nigdy nie przypisuj złośliwości temu co można wyjaśnić głupotą.
                    • 23.02.08, 01:27
                      loola_kr napisała:

                      > Tego NIGDZIE nie wypada!
                      Nigdzie nie wypada? Jednak niektore kobiety tlusciochy z golymi
                      brzuchami w zamalych bluzkach i golymi flakami pojawiaja sie bardzo
                      czesto jednak nikt jak dotychczas sie nie oburzal. Dziwne.
                      • Gość: alina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 10:06
                        Co to są gołe flaki ?
                        A co do meritum - każdy niestosowny strój zasługuje na krytykę. Ale
                        krótkie gacie mają najbardziej zagorzałych obrońców
                        • Gość: dusza IP: *.sdl.vectranet.pl 23.02.08, 16:00
                          kultura i forma wypowiedzi fanow krotkich spodni na tym forum mowi sama za
                          siebie.Wiec prozny trud i pot bo zadne argumenty nie skutkuja.Okazuje sie ,ze
                          pieniadze na hotele 5* to niestety nie wszystko,przydalaby sie jeszcze klasa na
                          5*.pozdrawiam
                      • 23.02.08, 20:45
                        Bo to nie jest niestosowne tylko obleśne. Nie podlega dyskusji.
                        Pewnie dlatego nikt się nie oburza bo nie może nikt nie uważa to za eleganckie...
                        --
                        Jeżeli uważasz, że mężczyzna to tylko mężczyzna, masz rację. Jeżeli jednak
                        pomyślisz o nim przystojny mężczyzna to jet to już zupełnie inny temat.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.