Dodaj do ulubionych

Antalya-kto był i może coś doradzić?

IP: *.kalisz.mm.pl 01.03.08, 22:16
Na początku maja lecę do Antalyi. Krótki pobyt,ale mimo wszystko
chciałabym wyrwac się z hotelu na wycieczkę i coś więcej niż basen i
morze zobaczyć. Proszę o porady od kogoś kto tam był i może z
czystym sumieniem doradzić bądź odradzić cokolwiek w tym temacie.
Azetka
Edytor zaawansowany
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.08, 09:45
    nikt nie był? a może był juz taki wątek?
  • 02.03.08, 11:26
    Było wielu w Antalyi i watków jest multum własnie poniżej
    masz bardzo rozbudowany watek o Antalyi
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=660&w=23442273&a=23442273
    tu masz wszystko ... poczytaj najpierw a potem jak bedziesz
    miała wątpliwości to zapytaj

    Zalezy na ile dni jedziesz do Antalyi ... najważniejsza
    wycieczka to Kapadocja na dwa dni .. a takie miejscowe to
    łaźnia turecka , rejs statkiem wokół Antalyi i Rafting - bardzo
    ważna wycieczka i Jeep albo Quad Safari ..

    I tak na wszystkie nie pojedziesz - trzeba wybrać to co ciebie
    interesuje
    w Googlach poszukaj sobie biura Jolcia &Adams i tam masz
    spis wszelakich wycieczek ...

    jak jedziesz do Kapadocji to trzeba miec polskiego pilota
    a na reszte , które wymieniłem nie więc jedzie się tam gdzie
    taniej ...
    pzdr deo
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.08, 12:55
    Wielkie dzięki. Teraz wiem i mogę coś wybrać.
    Pozdrawiam
    Azetka
  • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 02.03.08, 14:36
    Tylko wycieczki wymienione powyżej i biuro Jolcia&Adam's jest w
    Alanyi a nie w Antalyi.Jest to spory kawałek od siebie ok 130 km.
  • 02.03.08, 14:41
    Ooooo przepraszam bardzo ... mnie chodziło oczywiście o
    Alanyie a napisałem Antalia ... W Antalii to jest lotnisko
    ja byłem w Alanyi rzeczywiscie chyba 120 km od Antalii.
    W Antalii tez są chyba jakieś biura turystyczne lokalne ???

    pzdr deo
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.08, 22:13
    No właśnie tak sobie czytałam i kombinowałam ... :-)
    no to podnoszę i proszę o info o Antalyi.
    Azetka
  • 03.03.08, 07:47
    Wieczorem jak wrócę do domu to Tobie cos napisze. W kazdym razie nie
    mozna sie nudzic. Na dlugo jedziesz? DO jakiego hotelu? W jakiej
    dzielnicy?
  • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 09:15
    Witam,
    niestety, nie na długo - na 7 dni, dzielnica Lara, hotel Miracle
    Resort. Byłabym wdzięczna za wszelkie info. Wiem, że z hotelu można
    nie wychodzić,ale jednak chcę zobaczyć coś więcej...nawet kosztem
    kilku pyszności i wspaniałości, które mi przepadną :-)
    Pozdrawiam
  • 03.03.08, 18:25
    W okolicach Antalii nie mozna sie nudzic. Masz do wyboru kilka
    opcji. Przede wszystkim zobacz stare miasto cytadela Kaleici ze
    starym portem. Znalazłam fajną mapkę z zaznaczoną trasą i podczas
    tego spaceru zobaczysz najwazniejsze miejsca, czyli Wieża Zegarowa
    (Saat Kulesi), ktora jest jakby wejsciem na stare miasto, ale tez
    miejscem spotkan mlodych ludzi, ktorzy traktuja ja jako baze
    wypadowa na wieczorna zabawe. Zaraz niedaleko masz meczet Pasa
    Camii, niżej uliczkami nieco w lewo (idąc od wiezy Zegarowej) masz
    bramę Hadriana (Hadrian Kapisi). Mozesz przejsc na około starego
    miasta, aż wychodząc od strony mariny do góry na Cumhuriyet Meydani
    gdzie znajduje sie pomnik Ataturka.
    maps.turkeyodyssey.com/road_map/images/antalya_oldcity_map.jpg
    mniej wiecej zaznaczone punkty na mapie to:
    6. Wieza zegarowa
    11. Brama Hadriana
    1. to stara latarnia morska
    Yat Limani - marina

    Nie wiem czy bedziesz chciala na przyklad skorzystac z odwiedzenia
    Aqua Parku czy delfinarium, skoro masz wiele atakcji w hotelu. Tzw.
    Beach Park (wstep płatny) znajduje sie po drugiej stronie Antalii od
    Lary. Jest tam wlasnie delfinarium, plaza, pelno kafejek, barow,
    pubow, lezakow, i wygodnych foteli na trawie. Mozna sobie tam
    pospacerowac w spokoju i zobaczyc jak wiekszosc Turków spedza czas
    wolny. W niedziele jest ich tam naprawdę duzo.
    Na tej mapie masz połozenie Beach Park.
    www.living-turkey.com/living_in_antalya/photos/antalya/map_of_antalya.jpg
    W Antalii jest rowniez muzeum, ale w nim nie byłam.
    Niedaleko od Perge - starozytnego miasta, znajdują sie tez parki z
    wodospadami Korsunlu i Duden. Warto sie tam wybrac, bo powietrze
    jest bardzo orzezwiajace. Mozna sobie usiasc na lawce, zjesc cos na
    miejscu lub tez wziasc ze soba jak robi to wiekszosc Turków. Wstep
    jest platny, ale naprawde malo. Taka wycieczke mozesz zrobic sobie w
    kilka osob wypozyczajac samochod np.Stamtad juz tez niedaleko jest
    do amfiteatru ASpendos na 15 tys osob. Jest prawie zachowany w
    calosci i odbywaja sie tam koncerty. Jesli bedzie gdzies ogloszenie
    o takim to idz bo warto.
    Mozesz tez samochodem podjechac dalej za Beach Park w strone Kemer
    (dosc spory kawałek) i tam w okolicach portu na gorze znajduje sie
    dyskoteka z restauracja z ktorej jest niesamowity widok, na port i
    Antalię. Wieczorem dyskoteka jest podswietlana i wyglada jak talerz
    ufo ;) Uwaga: Na góre wjezdza sie dosc stromymi serpentynami takze
    wskazany jest dobry kierowca.
    Jesli zdecydujesz sie na wycieczke do Kemer to zobaczysz male
    malownicze miasteczko otoczone gorami Taurus. Mozesz stamtad plynac
    na calodniowy rejs statkiem po zatoczkach. Koszt to chyba kolo 15-20
    E. Statek zatrzymuje sie na kapiele i male spacery. Mozna sie
    poopalac na gornym pokladzie.

    TRoche moze namieszalam, ale tyle pamietam, jak mi sie cos przypomni
    to napisze. W kazdym razie wycieczke jedniodniowa mozna zaliczyc
    jadac do Kemer, wracajac gora z restauracja, po drodze Beach Park
    ewentualnie, dalej stare miasto (chociaz to mozna i ktoregos
    wieczora zaliczyc bo jest ladnie oswietlone i mozesz podjechac z
    hotelu taksowka np.). Wycieczka we wschodnie okolice to wodospady,
    Aspendos, Perge i nawet Side.
    Musisz zaopatrzyc sie ewentualnie w jakis przewodnik i mape wtedy
    bedzie Tobie latwiej sie poruszac.

  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 03.03.08, 21:59
    Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za pomoc i profesjonalną
    odpowiedź :-)
    Już jestem tam myslami, przed chwilą oglądałam filmiki z delfinarium
    w Antalyi i nie mogę się doczekać tych atrakcji na żywo...aż się
    boję, że jednak zostawię hotel na więcej niż kilka godzin:-)
    Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam
    Azetka
  • 04.03.08, 07:55
    Cieszę się, ze mogłam pomóc :)
    POdam Tobie jeszcze linka do mojej galerii, wybierz "klucze" (u góry
    po lewej) Turcja, Antalya, Kemer, rejs tam znajdziesz zdjecia plazy
    w Antalii, widok z gory o ktorej mowilam (na port), zdjecia z rejsu
    statkiem z Kemer, i widok z gory Tahtali, ale to juz za Kemer
    kawałek, samo Kemer i wodospady Korsunlu i Duden.
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,pariss1.html

    Pozdrawiam rowniez :)
    Pariss
  • 04.03.08, 11:02
    Do pariss 1.
    Witam.
    Przeglądałem Twoją galerię. Masz bardzo fajne fotki. Szkoda, że nie
    zamieszczasz ich w fotoforum w dziale Kraje arabskie. Jest w nim
    bardzo dużo zdjęć z Turcji i innych krajów arabskich. Po
    zamieszczeniu zdjęć w fotoforum oglądalność ich napewno znacznie
    wzrośnie. Wiem to na własnym przykładzie. Możesz dołączyć swoje
    fotki do rozpoczętych już tematów, lub rozpocząć nowe. Zachęcam
    i pozdrawiam
  • 04.03.08, 11:18
    a mozesz podac mi linka do tego fotoforum?
    Dzieki :)
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 04.03.08, 19:22
    Sliczne zdjęcia...może też zrobię podobne i po powrocie się
    pochwalę:-)
    dziękuję raz jeszcze, pozdrawiam
    Azetka
  • 04.03.08, 22:12
    Azetka z miłą chęcią obejrzę zdjęcia i popatrzę na znajome kąty :)

    Udanego urlopu!
  • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 11:42
    :-)))
    Dziękuję. Mam nadzieję, że wybór miejsca odpowczynku, którego
    dokonaliśmy, okaże się strzałem w dziesiątkę :-)
    Pariss 1 mam jeszcze jedno, może nieco nietypowe, pytanie: słyszałam
    i czytałam, że wypada w Turcji raz po raz dać kelnerom i innym
    osobom z obsługi napiwki. Nie wiem, czy umiem to robic. Możesz coś
    podpowiedzieć? Czy mają to być euro czy dolary? Ile? Komu? Kiedy i
    za co? i jak? Wstępnie robiłam rozeznanie tematu i nie ma w
    kantorach nominałów np. 1-dolarowych, tzn. teoretycznie są, ale ja
    na pewno ich nie dostanę, bo sa tylko na "zamówienie" dla stałych
    klinetów(czyli mam już taką wiedzę, że ludzie wykupują właśnie takie
    nominały przed wyjazdami). Jak do tego "technicznie" podejść. A może
    inna waluta? jaka?
    Proszę o jakiekolwiek sugestie w tym temacie.
    Azetka
  • 05.03.08, 11:54
    Pytanie było co prawda do konkretnej osoby, ale ja też postaram się
    coś Ci doradzić. Nie martw się o banknoty 1 dolarowe. Napewno płacąc
    na miejscu dostaniesz resztę w takich właśnie nominałach.
    Z napiwkami jest tak, że napewno nikt nie będzie na nie specjalnie
    oczekiwał. W hotelach w różnych miejscach, np przy barze są
    specjalne boxy (puszki), gdzie możesz wrzucić jakieś drobne. Obsługa
    napewno to zauważy i będzie się do Ciebie jeszczemilej uśmiechać.
    W pokojach, sprzątającym i zmieniającym pościel zwykle 2,3 razy
    zostawia się jakieś drobne na łóżku. One napewno wiedzą co z tym
    zrobić.
    Pozdrawiam
  • 05.03.08, 12:32
    Azetka jest tak jak napisał kkgorny.

    Napiwek zostaw w pokoju dla sprzataczki. Zostaw na lozku bo nie
    wezmą z szafki. To moze byc co drugi dzien po 1 E czy 1 $, moze byc
    i 3 $. Tyle ile uwazasz po prostu. Panie wtedy sie postaraja, a jak
    bedziesz z mezem to posypia np. lozko platakmi kwiatow itp.
    Jesli chodzi o napiwki to ja osobiscie nie wrzucam do tip boxow.
    Wiem, ze sa klotnie pozniej o to jak sie z tego rozliczac. Wole dac
    konkretnej osobie, ktora jest mila. Daj jakiemus barmanowi czy
    kelnerowi, ktorego uwazasz za milego. Daj mu jak np. przyniesie
    Tobie drinka do stolika. Zrob po prostu stanowczy ruch i wloz mu do
    reki banknot. Na pewno przyjmie. Nastepnym razem odwdzieczy sie
    lepszym drinkiem z wieksza iloscia alkoholu, czy jakims kolorowym
    wymyslnym, ktorego wcale nie zamowialas wczesniej ;)

    Poszukaj jakiegos innego kantoru z drobniakami bo to jakies dziwne,
    ze nie mają. U mnie babka zawsze sie pyta czy drobne czy grube. Oni
    maja pełno takich jednodolarówek i pięciodolarówek. Jak nie, to
    spróbuj rozmienic na lotnisku przed wylotem.

    Turcy sa naprawde bardzo wdzieczni za takie gesty. Sa bardzo
    rozmowni. Na drugi dzien nie opedzisz sie od mowienia "gunaydin"
    [gunajdyn] dzien dobry. A jak odpowiesz im na good morning -
    gunaydin, to juz jestes ich ulubioną turystką do konca turnusu ;)

    Przydatne zwroty:
    gunaydin - dzien dobry
    merhaba - czesc
    efendim - słucham?
    na razie - hoscakal [hoszczakal]
    iyi gunler - milego dnia
    iyi aksamlar - dobry wieczor [akszamlar]
    tesekur ederim - dziękuję [teszekur ederim]
    nasilsin - jak sie masz? [nasylsyn]

    Wystarczy tych kilka zwrotow i juz jest milej. Sama zobaczysz.

    Pozdrówka
    Pariss

  • 05.03.08, 15:02
    Hej koledzy drodzy ... pieknie napisaliscie głównie pariss o
    wszytkim co jest w zasięgu reki od Antalii - już się chyba
    nie pomyle ...ale / mogłem znowu przeoczyc to sorry /

    co z Kapadocją ... jak tam dotrzeć z Antalii

    Byc w Turcji i nie zobaczyc Kapadocji ... no niby można ...
    .. fakt trochę mało czasu ... ale czy ja wiem

    i co wy na to ... jak sądzicie , co powinna zrobic
    Azetka ... jechac nie jechać do Kapadocji ???

    pzdr deo
  • 05.03.08, 18:06
    Kapadocję oczywiście warto zobaczyc, ale....
    jesli to ma byc tylko tydzien i to w dosc drogim hotelu (bynajmniej
    dla mnie) to chyba nie ma co sie porywać. Skoro ktos kupuje pobyt w
    hotelu gdzie jest pełno atrakcji, gdzie jest dostep do plazy i calej
    infrasturktury dotyczącej rozrywki, i mozna praktycznie z niego nie
    wychodzic to nie jedzie z nastawieniem na dalekie zwiedzanie. Gdyby
    tak bylo prawdopodobnie wybrałaby hotel o mniejszym standardzie i w
    okolicach Alanii skad mozna zalatwic sobie taki wyjazd do Kapadocji
    czy Pamukkale.
    Wokół Antalii jak widać na brak atrakcji nie ma co narzekać. Do
    Turcji w razie czego można wrócić i wtedy zakochać się na nowo :)

    W samej Antalii nie ma biur, ktore organizują takie wycieczki jak to
    się dzieje w Alanii. Oczywiście można pojechać ze swoim biurem z
    którym się przyjechało albo wziąść od Turka, ale bez polskiego
    przewodnika. W Side z tego co wiem jest cieżko z polskimi
    przewodnikami, a w Kemer mozna o tym juz tylko pomarzyc.

    Na Kapadocję trzeba zresztą poświęcić 2 dni a to dość sporo jak na 7
    dni pobytu (i to pewnie nie całe bo wiadomo jak jest z wylotami i
    przylotami).

    Takie jest moje zdanie :)
  • Gość: Myszka1974 IP: 212.87.0.* 11.04.08, 09:35
    Hej !
    Pozdrawiam wszystkich.
    Azetka nie wiem z jakieo miasta pochodzisz. Z jednodolarówkami w
    warszwie też jest kłopot, ale w jednym kantorze są. Kantor nazywa
    się Polres. Znajduje się przystanek od Placu Narutowicza (ul.
    Grójecka). Tyle ze sprzedają je po wyzszym kursie- po 2,50.
    Jeszcze raz pozdrawiam
    Myszka
  • Gość: BOGNA IP: *.chelmnet.pl 11.04.08, 11:49
    To jest chamstwo, bo kiedyś jak chciałam sprzedać jednodolarówki w
    Trójmieście, to chcieli mi dać po 1 zł, bo niby nikt tego nie kupuje.
  • 11.04.08, 12:58
    Rzeczywiście chamstwo. Ja naprawdę nigdy od wielu lat nie spotkałam
    się z jakims problemem jednodolarówek. Może w Gdynia jako mieście
    portowym z turystami i marynarzami nie ma po prostu tego problemu?
    Ja zawsze mowie, ze chce np. 10 czy 15 dolarów w 1$ i jak mają to
    dają.
    Zawsze możecie zamienic u chłopaków w sklepie, oni mają
    jednodolarówki na pewno.
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 05.03.08, 23:10
    Wielki dzięki Parris1 i kkgorny za rady. Przeczytam je jeszcze nie
    raz... jak przydatną instrukcję:-) Pytałam już w kilku kantorach i
    nie mają nigdzie takich nominałów. Będę szukać jeszcze, a jak nie
    dostanę to załatwię na miejscu lub na lotnisku spróbuję.
    Co do wycieczki do Kapadocji - chętnie, ale na dwa dni chyba się
    jednak z hotelu nie wyrwę.Racja, że w dobrym, względnie drogim
    hotelu jest tyle atrakcji, że szkoda z niego wychodzić, ale myślę,
    że u mnie to był raczej przypadek.Ja Turcji nie znam i przyznaję, że
    mało o niej wiem, a już bardzo mało wiedziałam jeszcze kilka
    miesięcy temu. Kiedy wybierałam hotel i w ogóle Turcję, właściwie
    nawet nie wiedziałam, czym się kierować.Wiedziałam tylko, że chcę
    (chemy wraz z mężem) wypocząć w dobrym hotelu z całym porządnym
    zapleczem z możliwością zwiedzenia fajnych miejsc i podziwiania
    ładnych krajobrazów.
    Dziś widzę, że niektórzy z Was chyba po prostu kochają Turcję i
    chętnie do niej wracają. Widzę tu facynację podróżami i to jest
    bardzo zachęcające, jak dla mnie.
    Może ja też złapię bakcyla na Turcję?
    Pozdrawiam wszystkich...chętnie Was jeszcze o coś zapytam, bo widzę
    że jesteście skarbnicą wiedzy i do tego bardzo życzliwi:-))) dzięki!
    Azetka
  • 06.03.08, 11:24
    Żeby Cię jeszcze bardziej zachęcić do poznawania Turcji, podaję
    linka do fotoforum, gdzie znajdziesz wiele zdjęć z miejsc, o które
    pytasz. Jest tam dość dużo także moich zdjęć. Polecam poszukiwanie
    interesujących Cię tematów za pomocą tzw. klucza. Jest widoczny na
    każdej stronie fotoforum.
    fotoforum.gazeta.pl/71,1,687.html
    Zachęcam do oglądania i pozdrawiam.
  • 06.03.08, 12:25
    No i znowu ja ... oczywiście pariss ma racje i zgoda ..
    ale nie ma rady musisz wrócić do Turcji jeszcze raz ..

    Turcja bez Kapadocji ..to nie byłas w Turcji ..

    Polska bez Krakowa i Warszawy to nie byłaś .

    Antalia to cyba bleżej jest jednak tej Kapadocji a może
    jest jakieś lokalne biuro tureckie ..no trudno bez
    polskiego przewodnika ... tam w koncu chodzi głównie o
    piekno księżycowego krajobrazu a o objaśnienia jakby mniej ..

    może jest taka wyprawa na jeden dzień ...

    bo na dwa to jak pisał paris .. nie będzie kiedy sie
    opalić ...

    pzdr deo ... Logika przemawia za poprzednimi
    wypowiedziami ..ale zadra w sercu turysty zostaje

    pzdr deo
  • 06.03.08, 18:37
    Azetka pytaj jak chcesz coś wiedzieć. Poczytaj wątek o tureckiej
    kuchni dla zachęty.
    Deodand, ja jestem dobrej myśli i sądzę, że jak Azetka wróci to na
    pewno zachwycona Turcją. Mało kto wraca stamtąd niezadowolony - I
    wtedy pomyśli o tej pięknej Kapadocji :) Nic straconego.
    Dla mnie Turcja to takie połączenie Europy i orientu. To nie Egipt
    ani Tunezja, ale też nie Francja czy Hiszpania. Coś pośrodku i to
    jest to czego trzeba każdemu turyście.

    Pozdrówka :)

  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 06.03.08, 22:45
    Zdjęcia kkgorny obejrzałam, bardzo ładne, zachęcające.
    O Kapadocji poczytałam, pooglądałam i chciałabym to widzieć na żywo.
    O kuchni też poczytałam, pooglądałam, narobiłam sobie tylko chętki:-)
    Podziwiam Parris za tak doskonałą pamięć do nazw przysmaków
    tureckich, składnikow potraw itd. Jestem teraz więcej niż pewna, że
    wszyscy kochacie Turcję i chyba w ogóle podróże.
    No to zgodnie z obietnicą :-), proszę o dalsze informacje: czy to
    prawda, że nie można robić zdjęć Turczynkom i dlaczego? Domyślam się
    tak mniej więcej,ale napiszcie czy naprawdę na to trzeba uważać. No
    i jestem bardzo ciekawa, czy jest jeszcze coś, co powinnam
    bezwględnie pamiętać a propo zachowania, tzn. czego mi nie wolno, a
    co muszę czy powinnam itp. Nie chciałabym popełnić większej gafy, a
    już na pewno nie mam zamiaru nikogo urazić.
    I podpowiedzcie proszę, czy z takimi pytaniami muszę zakładać nowy
    wątek czy wystarczy jak tutaj was zapytam?
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłej nocy!!!
    Azetka
  • 07.03.08, 00:11

    No nie wiem jak to jest z tymi zdjęciami ..ponoc nie
    powinno sie fotografować modlących ale innych ..nie wiem w
    kazdym razie tych dam nie pytałem sie na pewno

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103144,2,2.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103143,2,1.html
    ale tej już TAK

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103141,2,4.html
    a tych tez nie ..

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103142,2,5.html
    Oprócz norm ogólnych zachowania i wynikających z islamu
    ograniczeń dla kobiet tzn nie wchodzenia do meczetów chyba , że
    są udostepnione dla turytów to nie ma nic specjalnego ..

    a turyście to zawsze dużo wolno

    pzdr deo

    PS. No chyba jednak w topless za bardzo nie biegaj po
    hotelu choc na plaży to raczej można
  • 07.03.08, 15:09
    Azetka ja to wszystko często zapisuję, dlatego pamiętam ;) Niektóre
    potrawy i nazwy tureckie odrazu pamiętam, ale niektóre to i 100 razy
    moge powtarzać i ciągle mam dziurę w głowie.
    Zapomniałam np. jak nazywa się moja ulubiona zupa, a chciałabym
    spróbować w domu zrobić. Wszystkie słodkie przysmaki można kupić w
    sklepie spożywczym, nawet kadayif czy kemal pasa są w suchej postaci
    wystarczy namoczyć w syropie. Tylko, ze ja mam zawsze tyle zakupów,
    ze nie moge sie zdecydowac co kupic a co nie i powtarzam sobie,
    ze "to, nastepnym razem" .

    Zdjecia Turczynkom można robić, ale dyskretnie. Zapewne chodzi Tobie
    o te "zakryte". Takich wiele nie zobaczysz w Turcji. W chuście i
    owszem, ale tak ubrane jak na zdjęciu, które pokazał Deodand to w
    Antalii wiele nie widziałam. Nie chodzi tutaj o to, że "nie można",
    chodzi o prywatność tych osób. Chyba nikt z nas nie chciałby być w
    kościele traktowany jako obiekt muzealny wręcz, czy na ulicy
    jak "dziwoląg".
    Turcja to kraj świecki, który coraz bardziej pragnie upodobnić się
    do Europy. Oczywiście ma to swoich zwolenników i przeciwników, ale
    naprawdę to nie jest kraj muzułmański taki jak Egipt czy Libia
    powiedzmy. Zobaczysz Turczynki poubierane jak Europejki i niczym
    zachowaniem nie rozniace sie od nas. Także ubieraj się według
    uznania. W hotelu pełen luz (no może oprócz stroju na kolację), a na
    ulicy normalnie topy i krótkie spódniczki, tak jak lubisz. Inaczej
    jest oczywiście w meczetach, bo to miejsca sakralne jak u nas, więc
    nie wypada wejśc tam "pół naga" ;)

    Pozniej cos skrobne o targowaniu.
    Pa
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 08.03.08, 00:03
    Ale zachęcacie... juz mi się chce tam jechać.A jak widzę takie
    fajowe zdjęcia, to tak jakbym tam już była :-)
    O tym,że nie można fotografować Turczynek, przeczytałam w poradach,
    które zamieściło w internecie biuro podróży (nie pamiętam jakie).
    Już wiem o co chodzi :-) dzięki za wyjaśnienia.
    Deoand, słyszałam o Titanicu, miałam nawet tam jechać. Wybór padł na
    Miracle Resort, bo pan z biura przekonał nas, że jakość usług bardzo
    zbliżona, a koszt pobytu w Titanicu był dużo wyższy.
    Parris1 jak znajdziesz chwilkę, czekam na resztę opowieści :-)))
    Napiszcie proszę, czy fascynujecie się tylko Turcją czy innymi
    krajami? I tak naprawdę: co was urzekło właśnie w Turcji?
    Pozdrawiam
    Azetka
  • 08.03.08, 00:20
    I tak naprawdę: co was urzekło właśnie w Turcji?
    Pozdrawiam
    Azetka

    Azetka .. urzekło .. piekno krajobrazu , morze ,góry ,
    roslinnosc , własnie owa Kapadocja , Pammukale , oraz Stambuł ,
    Meczet Błekitny Haga Sophia ale troche mniej ..

    Natomiast muszę Ciebie troche zmartwić ... ja jeżdżę w
    rózne miejsca stad niestety w przeciwieństwie do kolegów
    forumowiczy nie moge powiedzieć , ze jestem zakochany w
    Turcji .. ostatnio byłem w Tunezji i Libii .. tez piekne
    kraje - na swój sposób ...
    pzdr deoand
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 08.03.08, 14:58
    Deoand, nie zmartwiłeś mnie...ja też jeżdżę w różne miejsca.
    Zakochałam się do tej pory w dwóch miejscach na ziemi: jedno miejsce
    w naszym pieknym kraju (nie mogę tam nie jechać choćby na kilka dni
    w roku:-) i jedno miejsce poza Polską.
    Rozumiem Ciebie i rozumiem tych zakochanych tylko w jednym kraju czy
    miejscu. Każdy szuka czegoś innego i fajnie, że każdy znajduje coś
    dla siebie:-)
    Widziałam twoje zdjęcia, wiem,że lubisz podróże. Nie będę
    oryginalna, jeśli napiszę, że ja też :-) choć nie zawsze to jest
    rodzinnym priorytetem...
    Pozdrawiam serdecznie
    Azetka
  • 07.03.08, 18:44
    Eee no kkgorny ... Ty to zawodowiec jesteś fotograficzny - piękne zdjęcia ,

    ale bezpośredniego ujęcia czyli tete a tete z kobietą Zorro nie masz
    hahahahahah ..

    Ja byłem w tym samym czasie na tej samej objazdówce tylko w 2006 roku ..
    Azetko jak by na to nie patrzeć po tym krótkim odpoczynku w dobrym
    hotelu w Antalii tam są chyba najlepsze hotele i taki jeden o nazwie
    Titanic ? musisz wybrać sie na objazdówkę po Turcji .. niezapomniane
    wrażenia ...

    oczywiście ja powiem z Triadą ale wszystko jedno z kim byleby tylko
    zobaczyć te cudowne miejsca w Turcji czyli Kapadocję Stambuł Efez Troje a
    właściwie konia trojańskiego Pamukkale

    pzdr deo
  • 08.03.08, 14:28
    Targowanie to wręcz rytuał. Zobaczysz sama po kilku wizytach w
    sklepie jak to wygląda. Na początku radzę przez dwa dni się
    rozejrzeć. Wiadomo, że pierwszego dnia wszystko się podoba bo jest
    nowe, inne, oriantalne, tureckie po prostu ;) Sama wiem po sobie, że
    jak jadę do nowego kraju i pierwszego dnia idę się rozejrzeć to
    jestem oszołomiona wszystkim i wszystko chcę. POzniej jednak emocje
    opadają, i jak patrzysz na to wszystko trzeciego dnia to w
    większości widzisz tandetę i niechlujstwo wykonania. Poza tym trzeba
    też pomyśleć o tym gdzie daną rzecz postawić np. a nie tylko kupic
    by się kurzyła w domu i przeszkadzała.
    Także jak już bedziesz zdecydowana, ze podoba się Tobie COŚ, to
    wejdz do sklepu zupełnie na luzie i najpierw pooglądaj wszystko inne
    a na końcu obejrzyj TO co Ciebie interesuje, ale nie daj poznać, że
    się Tobie podoba! Facet powie, ze np. 50 E. Odstaw z powrotem. On
    zapyta: ok. Ile dasz? Ty: 20 E. On: Nigdy w życiu. My friend ja mam
    rodzinę do utrzymania, sklep na głowie, nigdy bym nie zarobił,
    przywiozłem to ze Stambułu, to daleko; turyści wszystko chcą za
    darmo! i takie inne hasła. Następnie zaproponuje Tobie powiedzmy 35,
    Ty dalej masz focha. Mąz moze udawac znudzonego i zlego na Ciebie,
    ze wogóle chcesz cos kupic i dlaczego tak drogo? Mozesz zacząc
    wychodzic i powiedziec, ze niestety, ale nie stac cie i moze
    znajdziesz to gdzies taniej. Wtedy moze ustapi. Oczywiscie
    zaproponują Tobie herbatkę, kawę czy colę. Krótka pogawędka i czasem
    spytaj: no to ile? Tak to mniej więcej wygląda.

    Ogolnie czasem wyglada to smiesznie. Oni jeszcze pytają w czym
    płacisz. W euro, dolarach czy w lirach. Ty powiesz, ze w E, on
    policzy, ale zapytasz jeszcze ile w $ wtedy on wyciaga kalkulator i
    liczy 5 minut ;) Zakręc go bardziej i zapytaj ile w lirach? Dalej
    liczy. Wtedy jesli masz te wszystkie waluty wybierasz najtansza dla
    siebie opcję.

    Uważaj też na to co mowisz. Nie przyznawaj sie, ze jestes w tym
    dobrym hotelu. Najlepiej sciagac bransoletkę. Dla nich turysta z 5
    gw hotelu to skarb = ma pieniądze. Powiedz, ze jestescie w Kemer
    albo w Alanii i jestescie tutaj tylko przejazdem na wycieczce. I
    oczywiscie powiedzcie, ze tutaj jest piekniej w Antalii, ze
    załujecie, ze jestescie w Alanii. Turcy są bardzo łasi na
    komplementy o ich miejscu zamieszkania i wogóle wszystkim co
    tureckie.

    W sklepach gdzie masz ceny na artykułach nie ma targowania.

    Moze Koledzy cos jeszcze podpowiedzą bo sytuacji jest tyle ile
    zakupów :)

    Kkgorny ogladnełam Twoje zdjęcia i tez bardzo mi się podobają. Ja na
    objazdówce byłam w 2004 r. i do dzisiaj cały czas marzę o ponownej
    wizycie w Stambule.
    W Kapadocji byłam 2 razy. W 2004 r. i w 2007 i powiem Wam, ze
    jeszcze kilka lat i straci wiele uroku. Jak zobaczyłam te chodniki
    tam to mnie zamurowało. Kilka lat temu to był sam piach a teraz
    zrobią beton. Po co? Szkoda :(

    Azetka ja czasem próbuję gdzieś pojechać i zobaczyć coś nowego, ale
    Turcja jest najlepsza dla mnie. I na odpoczynek i na zwiedzanie.
    Tam w żadnym miejscu nie można sie nudzić bo jest wiele atrakcji.
    Jak pisałam wcześniej, to kraj kontrastów i to co zobaczysz w
    Antalii to nie to samo co w tureckiej wiosce w Kapadocji albo daleko
    na wschodzie w Antakii. I to wlasnie jest takie wiagajace, ze Turcja
    zawsze Cię czyms zaskoczy. Ile razy byś nie byla to zawsze sie
    dowiesz czegos nowego. Sama nie wiem co to za fenomen, ale ja się
    tam naprawdę dobrze czuję.
    Moge Tobie tylko podpowiedzieć, ze Tunezję zostaw sobie na sam
    koniec swojej listy wakacyjnej :)

  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 08.03.08, 15:18
    Parris1, normalnie musisz wydać jakąś książkę o Turcji albo
    przynajmniej poradnik !!! Jesteś rewelacyjna! Ładnie piszesz, czyta
    się Twoje wersy jak bestseller. Jak czytałam o targowaniu, aż mnie
    ciarki przeszły, jakbym tam normalnie juz była... widziałam oczami
    wyobraźni Turka, siebie i mojego męża...hehe, jak zwykle znudzonego
    zakupami, więc nic a nic nie będzie musiał udawać :-)))
    Boję się przeliczania waluty, bo mam z tym kłopot... chyba muszę
    wziąć malutki kalkulator, a zanim połapię się jak najbardziej opłaca
    się kupować, to pewnie minie mój pobyt.
    Co do opaski na ręce...a da się ją ściągnąć?
    Co do herbatki... czy jak się nią poczęstuję, to muszę dokonać
    zakupu?
    Jeśli chodzi o Tunezję... hmm, sama nie wiem, raczej od razu ją
    odpuszczam sobie. Nie myślałam nawet o wyjeździe do Tunezji. Chcę
    zobaczyć w kolejnych podróżach m.in.Sycylię... też nie wiem czemu:-)
    Tylko tam trochę drogawo... i dlatego narazie odpuściliśmy.
    Parris1, w twoich wypowiedziach czuć miłość do Turcji. Między
    leniuchowaniem i kąpielami w basenie, a zwiedzaniem interesujących
    miejsc w Antalyi, spróbuję spojrzeć na Turcję Twoimi oczami :-)
    Oczywiście, nie omieszkam podzielić się tu swoimi odczuciami i
    wspomnieniami.
    A jeśli masz ochotę napisać jeszcze coś ciekawego, poproszę :-)))

    Pozdrawiam weekendowo
    Azetka
  • 08.03.08, 17:14
    przenosze swój post tutaj bo mnie autor watku o karcie
    objechał ..i słusznie

    Top Kapi to Pałac Sułtana ale w Stambule .. nie zobaczysz
    go ..za daleko ale na pieniądze uważaj .. nie trzymaj
    wszystkich pieniedzy w jednym miejscu ... miłośc do Turcji
    i Turków - miłoscią ale forsy pilnować trzeba ...

    nawiasem mówiac piekny pałac .. tam masz ładnych pare zdjec
    z pałacu i Stambułu ..od naszych mistrzów foto - sliczne

    jak widzisz powoli sącze ci ten jad abyś po zobaczeniu
    bantustanu turystyczno-hotelowego i polizaniu fragmentu Turcji
    jak ciastka przez szybe ...hahahahahahahah ..wybrała sie na
    prawdziwą objazdówke po Turcji

    to ok 3200 km ale warto ..

    pzdr deo

    Wszystkiego najlepszego dla miłych forumowiczek tego tematu
    i nie tylko tego zresztą !!
  • 08.03.08, 23:46
    Azetka bransoletkę da się zdjąć tylko jak będą ją Tobie zakładać to
    odrazu zaznacz na którą dziurkę zapiąć, później one się rozciągają i
    ja zawsze sobie z nimi radzę. Jak sie nie da ściągnąc to przewróć na
    drugą stronę, ale to tylko moje rady wcale się nie musisz do nich
    stosować. Zapomniałam jeszcze napisać, ze na zakupy to już lepiej
    isc lekko opalona, wtedy oni juz wiedzą, ze jestes zorientowana w
    cenach bo jestes dobrych kilka dni.
    Jesli masz chwilę czasu to zapraszam do przeczytania moich wspomnien
    z Libii i Tunezji tutaj:
    www.karawana.fora.pl/tunezja,4/tunezja-libia,144.html

    Deoand dziękuje za zyczenia :)

    Spokojnej nocy
    Pariss
  • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 12:10
    Pariss, wielkie dzięki za rady. Przeczytałam Twoje wspomnienia.
    Naprawdę ładnie piszesz. No i podtrzymuję, że masz bardzo dobrą
    pamięć:-) Ja po kilku miesiącach od przyjazdu z wakacji, nie
    potrafię już podać wielu nazw ulic, miejscowości, zabytków itp.
    Pozdrawiam
    Azetka
    Ale jakby co, napisz coś jeszcze o Turcji:-)))
  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 08.03.08, 23:58
    Moi drodzy, z niekłamanym wzruszeniem czytam Wasze posty ponieważ
    Turcja to kraj moich nastoletnich wspomnień- spędziłam tam 4 lata,
    ale wówczas to był zupełnie inny kraj. Nie mówię , że lepszy,ale
    inny. Teraz jestem już 'starą czterdziechą' , ale obrazy z tamtych
    lat mam wciąż przed oczami. Czasami jak opisujecie różne miejsca to
    zamykam oczy i próbuję przypomnieć sobie jak wyglądały kiedyś. Co
    jakiś czas jeżdżę powspominać - w zeszłym roku do Side , a tego lata
    wybieram się do Bodrum. To niesamowite kiedy w mojej pamięci
    Marmaris to wciąż mała mieścina, mały port rybacki z 3-4 hotelami...
    Jadąc z Marmaris w kierunku Bodrum jest taka zatoka i miejscowość
    Gokova. Pamiętam , że palmy które tam rosły w 1977 roku były niższe
    ode mnie- teraz jak patrzę na zdjęcia stamtąd to mają pewnie z 8-
    10m. Nie było lotnisk w Dalamanie, Bodrum czy Antalii- leciało się
    do Istanbułu i stamtąd albo 900 km w dół samochodem , albo lokalnymi
    liniami do Izmiru i znów samochodem dalej. Jest taka fajna stronka ,
    wprawdzie po turecku , ale na forum Turcy wstawiają bardzo dużo
    zdjęć , to możecie też sobie pooglądać www.worldturkey.com .
    Mieszkałam wówczas w Mugli i w Izmirze. W Mugli jest piękna góra
    stołowa, w ogóle to bardzo urokliwe maisteczko. W czasie Ramazanu na
    górze tej stała armata , która zaraz po zachodzie słońca
    wystrzeliwała obwieszczając Turkom , że już mogą pic i jeść. rano
    natomiast tuż przed wschodem słońca ulicami chodził bębniarz i
    budził zaspanych mieszkańców na posiłek.
    Jeśli jesteście ciekawi dawnej Turcji to pytajcie, mam dużo zdjęć z
    tamtych czasów, może załozymy fanklub :) ? Pozdrawiam zaglądających
    tutaj Janika
  • 09.03.08, 00:07
    Janika ja jestem bardzo ciekawa. Sama widzę z roku na rok jak
    zmienia sie Turcja a co dopiero po tylu latach. Nie mogę sobie
    wyobrazic, ze kiedys nie bylo lotniska w Antalii. Kiedy w takim
    razie tak szybko rozwinęła się tam turystyka?
    Jesli mozesz to wklej zdjęcia na fotoforum z miłą chęcią obejrzę,
    mimo, że rejony o których mowisz są dla mnie jeszcze do odkrycia. W
    tym roku planuję w czerwcu w końcu Marmaris.
    Dlaczego skończyłaś swoją przygodę z Turcją po 4 latach, to tylko
    praca czy Askim? Nie musisz odpowiadać ;)
    Pozdrawiam
    Pariss
  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 00:20
    Pariss turystyka zaczęła tak gwałtownie rozwijać się pod koniec lat
    osiemdziesiątych. W tych czasach kiedy ja tam mieszkałam turystów
    było naprawdę niewielu, mało hoteli nie mówiąc już o wszechobecnych
    teraz basenach przy każdym z nich. wowturkey.com/t.php?
    p=/tr213/Firat_Yalniz_prens.jpg A na tym zdjęciu palmy w Gokova o
    których pisałam wczesniej.
    To była nauka , a nie praca - byłam wówczas nastolatką. Mój tata
    pracował tam wówczas i kontrakt był na 4 lata.
    Postaram się zeskanować zdjęcia i powklejać , ale już na pewno nie
    dziś.
    O, dodam jeszcze , że np. plaża w Dalyan to były kilometry pustkowia
    na którym w styczniu i lutym zawsze zbieraliśmy kilogramami cudowne
    muszle .Mam je do dziś :) Pozdrawiam Janika
  • 09.03.08, 10:20
    Janika fajna ta strona. Szkoda tylko, ze te zdjecia są takie małe.
    Duzo znajomych miejsc tam jest i rzeczywiscie wiele sie zmienilo do
    dzisiaj. Patrzylam np. na Kemer. Hotel Orange County stoi tam jako
    jeden w szczerym polu a dzisiaj....palca tam sie nigdzie nie wsadzi
    tyle hoteli :)
  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 10:48
    Pariss, ale te zdjęcia po nakliknięciu robią się duże :)
  • 09.03.08, 12:24
    No niestety u mnie nie. Wyczytałam tam gdzies ze jak sie zaloguje to
    beda wieksze. Jestes zalogowana moze?
    Znalazłam tam nawet zdjecia z wodnej restauracji w Adrasan
    (niedaleko Kemer). Czy takie restauracje też były w rejonach gdzie
    mieszkałas. Ja byłam w takiej tez w Alanii na rzece Dimcayi. To
    bardzo popularne miejsca na pikniki, ktore Turcy uwielbiają w
    niedziele.
  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 15:13
    Tak Paris jestem tam zalogowana, też możesz wejść pod register,
    potem jest po turecku i w kolejności musisz napisać
    - nick
    - swój e-mail
    -hasło
    - powtórzenie hasła
    później w profilu jak chcesz to wpisz miasto.
    Co do wodnych restauracji to pamiętam , że na trasie do Marmaris
    (jadąc od Mugla) była taka jedna nad maleńką rzeczką- w '95 byłam
    tam , ale niesyety nie kojarzę nazwy. Ale to fakt , że Turcy bardzo
    lubią piknikować . Mama moich tureckich koleżanek przygotowywała na
    takie okazje niezliczone ilości jedzenia .
  • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 12:14
    Faktycznie trochę daleko... Dziękuję za wyjaśnienie. Kusisz tą
    objazdówką, haha. Może naprawdę nabiorę ochoty, kto wie?
    Lubię zwiedzać i lubię odpoczywać, a słyszałam że są takie wyjazdy
    7+7. Nie wiesz czy Turcji to też dotyczy?
    Pozdrawiam
    Azetka
    Dziękuję za życzenia:-)))
  • 10.03.08, 12:45

    cześć
    ... Zwiedzać to nie siedziec w Antalii w lux hotelu i tylko
    przez 7 dni ... to bez sensu tak prawde mówiąc .. a
    jeszcze coś ci urwą z przylotu i wylotu i masz 5 dni ...
    ale jak kto lubi ...
    7 + 7 organizuje Triada Rainbow Jettouristic i albo
    Wezyr ..może ktos jeszcze ...

    więc może .. zastrzegam , że to tylko moje byc może
    chciejstwo ...

    uda ci sie wykupić sam objazd po Turcji / tydzień / tak
    aby akurat kończył sie w dniu w którym masz wykupiony dobry
    hotel w Antalii ...Kwestia dojazdu do hotelu to żaden
    problem ,do Antalii albo w pobliże to ciebie dowiozą a kto
    wie czy nawet nie pod sam hotel ...

    jak ja byłem z Triadą na objazdówce to najpierw wysadziliśmy
    kilka osób na lotnisku w Antalii a potem jechaliśmy do Alanyi

    pomyśl może cos ci sie uda załatwić ... az żal nie
    widzieć pięknej Turcji tylko sama Antalie

    pzdr deo
  • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 11.04.08, 09:46
    W jakim terminie się tam dokładnie wybierasz?
    Bo ja z niemałą drużynką jadę 7 maja i też jestem ciekawa okolicy i
    hotelu.
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 12.04.08, 23:22
    Niestety, jakies 3 tyg. temu GTI poinformowało nas, że hotel Miracle
    Resort nieaktualny (pisałam o tym szeroko w innym poście).
    Widocznie mieliście więcej szczęścia :-)))

    Pozdrawiam i życzę udanego urlopu
    Azetka
  • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 14.04.08, 09:02
    Lecimy z Wezyrem. Byłam w biurze podróży i na razie nie ma zmian.
    Dla nas wchodzi tylko w rachubę Antalya, a MR był w super cenie w
    lutym.
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 14.04.08, 18:55
    Ja zamawiałam wycieczkę w styczniu, więc teoretycznie miałam większą
    szansę :-))) a ile was wyniosła super cena za osobę?
    Azetka
  • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 15.04.08, 08:35
    kupowałam 13.02 i wtedy była dodatkowa promocja na MR przy wylotach
    6-9.05 . Za osobę dorosłą płaciłam 1860 zł + 872 dziecko.

    W zeszłym roku za tę samą cenę miałam tunezję 3*
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 15.04.08, 21:21
    No to cena faktycznie przystępna, ale terminy wylotów nie za bardzo -
    jak dla mnie.
    Jestem ciekawa wrażeń po pobycie :-)
    Pozdrawiam i życzę jeszcze raz udanego wypoczynku.
    Azetka
  • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 16.04.08, 09:16
    zawsze jeżdżę do Turcji w maju i jest super (cenowo, pogodowo i
    niezbyt tłocznie).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.