Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

Antalya-kto był i może coś doradzić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na początku maja lecę do Antalyi. Krótki pobyt,ale mimo wszystko
    chciałabym wyrwac się z hotelu na wycieczkę i coś więcej niż basen i
    morze zobaczyć. Proszę o porady od kogoś kto tam był i może z
    czystym sumieniem doradzić bądź odradzić cokolwiek w tym temacie.
    Azetka
    • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.08, 09:45
      nikt nie był? a może był juz taki wątek?
      • Było wielu w Antalyi i watków jest multum własnie poniżej
        masz bardzo rozbudowany watek o Antalyi
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=660&w=23442273&a=23442273
        tu masz wszystko ... poczytaj najpierw a potem jak bedziesz
        miała wątpliwości to zapytaj

        Zalezy na ile dni jedziesz do Antalyi ... najważniejsza
        wycieczka to Kapadocja na dwa dni .. a takie miejscowe to
        łaźnia turecka , rejs statkiem wokół Antalyi i Rafting - bardzo
        ważna wycieczka i Jeep albo Quad Safari ..

        I tak na wszystkie nie pojedziesz - trzeba wybrać to co ciebie
        interesuje
        w Googlach poszukaj sobie biura Jolcia &Adams i tam masz
        spis wszelakich wycieczek ...

        jak jedziesz do Kapadocji to trzeba miec polskiego pilota
        a na reszte , które wymieniłem nie więc jedzie się tam gdzie
        taniej ...
        pzdr deo
        • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.08, 12:55
          Wielkie dzięki. Teraz wiem i mogę coś wybrać.
          Pozdrawiam
          Azetka
          • Gość: olin80 IP: *.gdynia.mm.pl 02.03.08, 14:36
            Tylko wycieczki wymienione powyżej i biuro Jolcia&Adam's jest w
            Alanyi a nie w Antalyi.Jest to spory kawałek od siebie ok 130 km.
            • Ooooo przepraszam bardzo ... mnie chodziło oczywiście o
              Alanyie a napisałem Antalia ... W Antalii to jest lotnisko
              ja byłem w Alanyi rzeczywiscie chyba 120 km od Antalii.
              W Antalii tez są chyba jakieś biura turystyczne lokalne ???

              pzdr deo
              • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.08, 22:13
                No właśnie tak sobie czytałam i kombinowałam ... :-)
                no to podnoszę i proszę o info o Antalyi.
                Azetka
                • Wieczorem jak wrócę do domu to Tobie cos napisze. W kazdym razie nie
                  mozna sie nudzic. Na dlugo jedziesz? DO jakiego hotelu? W jakiej
                  dzielnicy?
                  • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 09:15
                    Witam,
                    niestety, nie na długo - na 7 dni, dzielnica Lara, hotel Miracle
                    Resort. Byłabym wdzięczna za wszelkie info. Wiem, że z hotelu można
                    nie wychodzić,ale jednak chcę zobaczyć coś więcej...nawet kosztem
                    kilku pyszności i wspaniałości, które mi przepadną :-)
                    Pozdrawiam
                    • W okolicach Antalii nie mozna sie nudzic. Masz do wyboru kilka
                      opcji. Przede wszystkim zobacz stare miasto cytadela Kaleici ze
                      starym portem. Znalazłam fajną mapkę z zaznaczoną trasą i podczas
                      tego spaceru zobaczysz najwazniejsze miejsca, czyli Wieża Zegarowa
                      (Saat Kulesi), ktora jest jakby wejsciem na stare miasto, ale tez
                      miejscem spotkan mlodych ludzi, ktorzy traktuja ja jako baze
                      wypadowa na wieczorna zabawe. Zaraz niedaleko masz meczet Pasa
                      Camii, niżej uliczkami nieco w lewo (idąc od wiezy Zegarowej) masz
                      bramę Hadriana (Hadrian Kapisi). Mozesz przejsc na około starego
                      miasta, aż wychodząc od strony mariny do góry na Cumhuriyet Meydani
                      gdzie znajduje sie pomnik Ataturka.
                      maps.turkeyodyssey.com/road_map/images/antalya_oldcity_map.jpg
                      mniej wiecej zaznaczone punkty na mapie to:
                      6. Wieza zegarowa
                      11. Brama Hadriana
                      1. to stara latarnia morska
                      Yat Limani - marina

                      Nie wiem czy bedziesz chciala na przyklad skorzystac z odwiedzenia
                      Aqua Parku czy delfinarium, skoro masz wiele atakcji w hotelu. Tzw.
                      Beach Park (wstep płatny) znajduje sie po drugiej stronie Antalii od
                      Lary. Jest tam wlasnie delfinarium, plaza, pelno kafejek, barow,
                      pubow, lezakow, i wygodnych foteli na trawie. Mozna sobie tam
                      pospacerowac w spokoju i zobaczyc jak wiekszosc Turków spedza czas
                      wolny. W niedziele jest ich tam naprawdę duzo.
                      Na tej mapie masz połozenie Beach Park.
                      www.living-turkey.com/living_in_antalya/photos/antalya/map_of_antalya.jpg
                      W Antalii jest rowniez muzeum, ale w nim nie byłam.
                      Niedaleko od Perge - starozytnego miasta, znajdują sie tez parki z
                      wodospadami Korsunlu i Duden. Warto sie tam wybrac, bo powietrze
                      jest bardzo orzezwiajace. Mozna sobie usiasc na lawce, zjesc cos na
                      miejscu lub tez wziasc ze soba jak robi to wiekszosc Turków. Wstep
                      jest platny, ale naprawde malo. Taka wycieczke mozesz zrobic sobie w
                      kilka osob wypozyczajac samochod np.Stamtad juz tez niedaleko jest
                      do amfiteatru ASpendos na 15 tys osob. Jest prawie zachowany w
                      calosci i odbywaja sie tam koncerty. Jesli bedzie gdzies ogloszenie
                      o takim to idz bo warto.
                      Mozesz tez samochodem podjechac dalej za Beach Park w strone Kemer
                      (dosc spory kawałek) i tam w okolicach portu na gorze znajduje sie
                      dyskoteka z restauracja z ktorej jest niesamowity widok, na port i
                      Antalię. Wieczorem dyskoteka jest podswietlana i wyglada jak talerz
                      ufo ;) Uwaga: Na góre wjezdza sie dosc stromymi serpentynami takze
                      wskazany jest dobry kierowca.
                      Jesli zdecydujesz sie na wycieczke do Kemer to zobaczysz male
                      malownicze miasteczko otoczone gorami Taurus. Mozesz stamtad plynac
                      na calodniowy rejs statkiem po zatoczkach. Koszt to chyba kolo 15-20
                      E. Statek zatrzymuje sie na kapiele i male spacery. Mozna sie
                      poopalac na gornym pokladzie.

                      TRoche moze namieszalam, ale tyle pamietam, jak mi sie cos przypomni
                      to napisze. W kazdym razie wycieczke jedniodniowa mozna zaliczyc
                      jadac do Kemer, wracajac gora z restauracja, po drodze Beach Park
                      ewentualnie, dalej stare miasto (chociaz to mozna i ktoregos
                      wieczora zaliczyc bo jest ladnie oswietlone i mozesz podjechac z
                      hotelu taksowka np.). Wycieczka we wschodnie okolice to wodospady,
                      Aspendos, Perge i nawet Side.
                      Musisz zaopatrzyc sie ewentualnie w jakis przewodnik i mape wtedy
                      bedzie Tobie latwiej sie poruszac.

                      • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 03.03.08, 21:59
                        Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za pomoc i profesjonalną
                        odpowiedź :-)
                        Już jestem tam myslami, przed chwilą oglądałam filmiki z delfinarium
                        w Antalyi i nie mogę się doczekać tych atrakcji na żywo...aż się
                        boję, że jednak zostawię hotel na więcej niż kilka godzin:-)
                        Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam
                        Azetka
                        • Cieszę się, ze mogłam pomóc :)
                          POdam Tobie jeszcze linka do mojej galerii, wybierz "klucze" (u góry
                          po lewej) Turcja, Antalya, Kemer, rejs tam znajdziesz zdjecia plazy
                          w Antalii, widok z gory o ktorej mowilam (na port), zdjecia z rejsu
                          statkiem z Kemer, i widok z gory Tahtali, ale to juz za Kemer
                          kawałek, samo Kemer i wodospady Korsunlu i Duden.
                          fotoforum.gazeta.pl/5,2,pariss1.html

                          Pozdrawiam rowniez :)
                          Pariss
                          • Do pariss 1.
                            Witam.
                            Przeglądałem Twoją galerię. Masz bardzo fajne fotki. Szkoda, że nie
                            zamieszczasz ich w fotoforum w dziale Kraje arabskie. Jest w nim
                            bardzo dużo zdjęć z Turcji i innych krajów arabskich. Po
                            zamieszczeniu zdjęć w fotoforum oglądalność ich napewno znacznie
                            wzrośnie. Wiem to na własnym przykładzie. Możesz dołączyć swoje
                            fotki do rozpoczętych już tematów, lub rozpocząć nowe. Zachęcam
                            i pozdrawiam
                          • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 04.03.08, 19:22
                            Sliczne zdjęcia...może też zrobię podobne i po powrocie się
                            pochwalę:-)
                            dziękuję raz jeszcze, pozdrawiam
                            Azetka
                            • Azetka z miłą chęcią obejrzę zdjęcia i popatrzę na znajome kąty :)

                              Udanego urlopu!
                              • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 11:42
                                :-)))
                                Dziękuję. Mam nadzieję, że wybór miejsca odpowczynku, którego
                                dokonaliśmy, okaże się strzałem w dziesiątkę :-)
                                Pariss 1 mam jeszcze jedno, może nieco nietypowe, pytanie: słyszałam
                                i czytałam, że wypada w Turcji raz po raz dać kelnerom i innym
                                osobom z obsługi napiwki. Nie wiem, czy umiem to robic. Możesz coś
                                podpowiedzieć? Czy mają to być euro czy dolary? Ile? Komu? Kiedy i
                                za co? i jak? Wstępnie robiłam rozeznanie tematu i nie ma w
                                kantorach nominałów np. 1-dolarowych, tzn. teoretycznie są, ale ja
                                na pewno ich nie dostanę, bo sa tylko na "zamówienie" dla stałych
                                klinetów(czyli mam już taką wiedzę, że ludzie wykupują właśnie takie
                                nominały przed wyjazdami). Jak do tego "technicznie" podejść. A może
                                inna waluta? jaka?
                                Proszę o jakiekolwiek sugestie w tym temacie.
                                Azetka
                                • Pytanie było co prawda do konkretnej osoby, ale ja też postaram się
                                  coś Ci doradzić. Nie martw się o banknoty 1 dolarowe. Napewno płacąc
                                  na miejscu dostaniesz resztę w takich właśnie nominałach.
                                  Z napiwkami jest tak, że napewno nikt nie będzie na nie specjalnie
                                  oczekiwał. W hotelach w różnych miejscach, np przy barze są
                                  specjalne boxy (puszki), gdzie możesz wrzucić jakieś drobne. Obsługa
                                  napewno to zauważy i będzie się do Ciebie jeszczemilej uśmiechać.
                                  W pokojach, sprzątającym i zmieniającym pościel zwykle 2,3 razy
                                  zostawia się jakieś drobne na łóżku. One napewno wiedzą co z tym
                                  zrobić.
                                  Pozdrawiam
                                  • Azetka jest tak jak napisał kkgorny.

                                    Napiwek zostaw w pokoju dla sprzataczki. Zostaw na lozku bo nie
                                    wezmą z szafki. To moze byc co drugi dzien po 1 E czy 1 $, moze byc
                                    i 3 $. Tyle ile uwazasz po prostu. Panie wtedy sie postaraja, a jak
                                    bedziesz z mezem to posypia np. lozko platakmi kwiatow itp.
                                    Jesli chodzi o napiwki to ja osobiscie nie wrzucam do tip boxow.
                                    Wiem, ze sa klotnie pozniej o to jak sie z tego rozliczac. Wole dac
                                    konkretnej osobie, ktora jest mila. Daj jakiemus barmanowi czy
                                    kelnerowi, ktorego uwazasz za milego. Daj mu jak np. przyniesie
                                    Tobie drinka do stolika. Zrob po prostu stanowczy ruch i wloz mu do
                                    reki banknot. Na pewno przyjmie. Nastepnym razem odwdzieczy sie
                                    lepszym drinkiem z wieksza iloscia alkoholu, czy jakims kolorowym
                                    wymyslnym, ktorego wcale nie zamowialas wczesniej ;)

                                    Poszukaj jakiegos innego kantoru z drobniakami bo to jakies dziwne,
                                    ze nie mają. U mnie babka zawsze sie pyta czy drobne czy grube. Oni
                                    maja pełno takich jednodolarówek i pięciodolarówek. Jak nie, to
                                    spróbuj rozmienic na lotnisku przed wylotem.

                                    Turcy sa naprawde bardzo wdzieczni za takie gesty. Sa bardzo
                                    rozmowni. Na drugi dzien nie opedzisz sie od mowienia "gunaydin"
                                    [gunajdyn] dzien dobry. A jak odpowiesz im na good morning -
                                    gunaydin, to juz jestes ich ulubioną turystką do konca turnusu ;)

                                    Przydatne zwroty:
                                    gunaydin - dzien dobry
                                    merhaba - czesc
                                    efendim - słucham?
                                    na razie - hoscakal [hoszczakal]
                                    iyi gunler - milego dnia
                                    iyi aksamlar - dobry wieczor [akszamlar]
                                    tesekur ederim - dziękuję [teszekur ederim]
                                    nasilsin - jak sie masz? [nasylsyn]

                                    Wystarczy tych kilka zwrotow i juz jest milej. Sama zobaczysz.

                                    Pozdrówka
                                    Pariss

                                    • Hej koledzy drodzy ... pieknie napisaliscie głównie pariss o
                                      wszytkim co jest w zasięgu reki od Antalii - już się chyba
                                      nie pomyle ...ale / mogłem znowu przeoczyc to sorry /

                                      co z Kapadocją ... jak tam dotrzeć z Antalii

                                      Byc w Turcji i nie zobaczyc Kapadocji ... no niby można ...
                                      .. fakt trochę mało czasu ... ale czy ja wiem

                                      i co wy na to ... jak sądzicie , co powinna zrobic
                                      Azetka ... jechac nie jechać do Kapadocji ???

                                      pzdr deo
                                      • Kapadocję oczywiście warto zobaczyc, ale....
                                        jesli to ma byc tylko tydzien i to w dosc drogim hotelu (bynajmniej
                                        dla mnie) to chyba nie ma co sie porywać. Skoro ktos kupuje pobyt w
                                        hotelu gdzie jest pełno atrakcji, gdzie jest dostep do plazy i calej
                                        infrasturktury dotyczącej rozrywki, i mozna praktycznie z niego nie
                                        wychodzic to nie jedzie z nastawieniem na dalekie zwiedzanie. Gdyby
                                        tak bylo prawdopodobnie wybrałaby hotel o mniejszym standardzie i w
                                        okolicach Alanii skad mozna zalatwic sobie taki wyjazd do Kapadocji
                                        czy Pamukkale.
                                        Wokół Antalii jak widać na brak atrakcji nie ma co narzekać. Do
                                        Turcji w razie czego można wrócić i wtedy zakochać się na nowo :)

                                        W samej Antalii nie ma biur, ktore organizują takie wycieczki jak to
                                        się dzieje w Alanii. Oczywiście można pojechać ze swoim biurem z
                                        którym się przyjechało albo wziąść od Turka, ale bez polskiego
                                        przewodnika. W Side z tego co wiem jest cieżko z polskimi
                                        przewodnikami, a w Kemer mozna o tym juz tylko pomarzyc.

                                        Na Kapadocję trzeba zresztą poświęcić 2 dni a to dość sporo jak na 7
                                        dni pobytu (i to pewnie nie całe bo wiadomo jak jest z wylotami i
                                        przylotami).

                                        Takie jest moje zdanie :)
                                    • Gość: Myszka1974 IP: 212.87.0.* 11.04.08, 09:35
                                      Hej !
                                      Pozdrawiam wszystkich.
                                      Azetka nie wiem z jakieo miasta pochodzisz. Z jednodolarówkami w
                                      warszwie też jest kłopot, ale w jednym kantorze są. Kantor nazywa
                                      się Polres. Znajduje się przystanek od Placu Narutowicza (ul.
                                      Grójecka). Tyle ze sprzedają je po wyzszym kursie- po 2,50.
                                      Jeszcze raz pozdrawiam
                                      Myszka
                                      • Gość: BOGNA IP: *.chelmnet.pl 11.04.08, 11:49
                                        To jest chamstwo, bo kiedyś jak chciałam sprzedać jednodolarówki w
                                        Trójmieście, to chcieli mi dać po 1 zł, bo niby nikt tego nie kupuje.
                                        • Rzeczywiście chamstwo. Ja naprawdę nigdy od wielu lat nie spotkałam
                                          się z jakims problemem jednodolarówek. Może w Gdynia jako mieście
                                          portowym z turystami i marynarzami nie ma po prostu tego problemu?
                                          Ja zawsze mowie, ze chce np. 10 czy 15 dolarów w 1$ i jak mają to
                                          dają.
                                          Zawsze możecie zamienic u chłopaków w sklepie, oni mają
                                          jednodolarówki na pewno.
                                  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 05.03.08, 23:10
                                    Wielki dzięki Parris1 i kkgorny za rady. Przeczytam je jeszcze nie
                                    raz... jak przydatną instrukcję:-) Pytałam już w kilku kantorach i
                                    nie mają nigdzie takich nominałów. Będę szukać jeszcze, a jak nie
                                    dostanę to załatwię na miejscu lub na lotnisku spróbuję.
                                    Co do wycieczki do Kapadocji - chętnie, ale na dwa dni chyba się
                                    jednak z hotelu nie wyrwę.Racja, że w dobrym, względnie drogim
                                    hotelu jest tyle atrakcji, że szkoda z niego wychodzić, ale myślę,
                                    że u mnie to był raczej przypadek.Ja Turcji nie znam i przyznaję, że
                                    mało o niej wiem, a już bardzo mało wiedziałam jeszcze kilka
                                    miesięcy temu. Kiedy wybierałam hotel i w ogóle Turcję, właściwie
                                    nawet nie wiedziałam, czym się kierować.Wiedziałam tylko, że chcę
                                    (chemy wraz z mężem) wypocząć w dobrym hotelu z całym porządnym
                                    zapleczem z możliwością zwiedzenia fajnych miejsc i podziwiania
                                    ładnych krajobrazów.
                                    Dziś widzę, że niektórzy z Was chyba po prostu kochają Turcję i
                                    chętnie do niej wracają. Widzę tu facynację podróżami i to jest
                                    bardzo zachęcające, jak dla mnie.
                                    Może ja też złapię bakcyla na Turcję?
                                    Pozdrawiam wszystkich...chętnie Was jeszcze o coś zapytam, bo widzę
                                    że jesteście skarbnicą wiedzy i do tego bardzo życzliwi:-))) dzięki!
                                    Azetka
                                    • Żeby Cię jeszcze bardziej zachęcić do poznawania Turcji, podaję
                                      linka do fotoforum, gdzie znajdziesz wiele zdjęć z miejsc, o które
                                      pytasz. Jest tam dość dużo także moich zdjęć. Polecam poszukiwanie
                                      interesujących Cię tematów za pomocą tzw. klucza. Jest widoczny na
                                      każdej stronie fotoforum.
                                      fotoforum.gazeta.pl/71,1,687.html
                                      Zachęcam do oglądania i pozdrawiam.
                                      • No i znowu ja ... oczywiście pariss ma racje i zgoda ..
                                        ale nie ma rady musisz wrócić do Turcji jeszcze raz ..

                                        Turcja bez Kapadocji ..to nie byłas w Turcji ..

                                        Polska bez Krakowa i Warszawy to nie byłaś .

                                        Antalia to cyba bleżej jest jednak tej Kapadocji a może
                                        jest jakieś lokalne biuro tureckie ..no trudno bez
                                        polskiego przewodnika ... tam w koncu chodzi głównie o
                                        piekno księżycowego krajobrazu a o objaśnienia jakby mniej ..

                                        może jest taka wyprawa na jeden dzień ...

                                        bo na dwa to jak pisał paris .. nie będzie kiedy sie
                                        opalić ...

                                        pzdr deo ... Logika przemawia za poprzednimi
                                        wypowiedziami ..ale zadra w sercu turysty zostaje

                                        pzdr deo
                                        • Azetka pytaj jak chcesz coś wiedzieć. Poczytaj wątek o tureckiej
                                          kuchni dla zachęty.
                                          Deodand, ja jestem dobrej myśli i sądzę, że jak Azetka wróci to na
                                          pewno zachwycona Turcją. Mało kto wraca stamtąd niezadowolony - I
                                          wtedy pomyśli o tej pięknej Kapadocji :) Nic straconego.
                                          Dla mnie Turcja to takie połączenie Europy i orientu. To nie Egipt
                                          ani Tunezja, ale też nie Francja czy Hiszpania. Coś pośrodku i to
                                          jest to czego trzeba każdemu turyście.

                                          Pozdrówka :)

                                    • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 06.03.08, 22:45
                                      Zdjęcia kkgorny obejrzałam, bardzo ładne, zachęcające.
                                      O Kapadocji poczytałam, pooglądałam i chciałabym to widzieć na żywo.
                                      O kuchni też poczytałam, pooglądałam, narobiłam sobie tylko chętki:-)
                                      Podziwiam Parris za tak doskonałą pamięć do nazw przysmaków
                                      tureckich, składnikow potraw itd. Jestem teraz więcej niż pewna, że
                                      wszyscy kochacie Turcję i chyba w ogóle podróże.
                                      No to zgodnie z obietnicą :-), proszę o dalsze informacje: czy to
                                      prawda, że nie można robić zdjęć Turczynkom i dlaczego? Domyślam się
                                      tak mniej więcej,ale napiszcie czy naprawdę na to trzeba uważać. No
                                      i jestem bardzo ciekawa, czy jest jeszcze coś, co powinnam
                                      bezwględnie pamiętać a propo zachowania, tzn. czego mi nie wolno, a
                                      co muszę czy powinnam itp. Nie chciałabym popełnić większej gafy, a
                                      już na pewno nie mam zamiaru nikogo urazić.
                                      I podpowiedzcie proszę, czy z takimi pytaniami muszę zakładać nowy
                                      wątek czy wystarczy jak tutaj was zapytam?
                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      Miłej nocy!!!
                                      Azetka

                                      • No nie wiem jak to jest z tymi zdjęciami ..ponoc nie
                                        powinno sie fotografować modlących ale innych ..nie wiem w
                                        kazdym razie tych dam nie pytałem sie na pewno

                                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103144,2,2.html
                                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103143,2,1.html
                                        ale tej już TAK

                                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103141,2,4.html
                                        a tych tez nie ..

                                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1103142,2,5.html
                                        Oprócz norm ogólnych zachowania i wynikających z islamu
                                        ograniczeń dla kobiet tzn nie wchodzenia do meczetów chyba , że
                                        są udostepnione dla turytów to nie ma nic specjalnego ..

                                        a turyście to zawsze dużo wolno

                                        pzdr deo

                                        PS. No chyba jednak w topless za bardzo nie biegaj po
                                        hotelu choc na plaży to raczej można
                                        • Azetka ja to wszystko często zapisuję, dlatego pamiętam ;) Niektóre
                                          potrawy i nazwy tureckie odrazu pamiętam, ale niektóre to i 100 razy
                                          moge powtarzać i ciągle mam dziurę w głowie.
                                          Zapomniałam np. jak nazywa się moja ulubiona zupa, a chciałabym
                                          spróbować w domu zrobić. Wszystkie słodkie przysmaki można kupić w
                                          sklepie spożywczym, nawet kadayif czy kemal pasa są w suchej postaci
                                          wystarczy namoczyć w syropie. Tylko, ze ja mam zawsze tyle zakupów,
                                          ze nie moge sie zdecydowac co kupic a co nie i powtarzam sobie,
                                          ze "to, nastepnym razem" .

                                          Zdjecia Turczynkom można robić, ale dyskretnie. Zapewne chodzi Tobie
                                          o te "zakryte". Takich wiele nie zobaczysz w Turcji. W chuście i
                                          owszem, ale tak ubrane jak na zdjęciu, które pokazał Deodand to w
                                          Antalii wiele nie widziałam. Nie chodzi tutaj o to, że "nie można",
                                          chodzi o prywatność tych osób. Chyba nikt z nas nie chciałby być w
                                          kościele traktowany jako obiekt muzealny wręcz, czy na ulicy
                                          jak "dziwoląg".
                                          Turcja to kraj świecki, który coraz bardziej pragnie upodobnić się
                                          do Europy. Oczywiście ma to swoich zwolenników i przeciwników, ale
                                          naprawdę to nie jest kraj muzułmański taki jak Egipt czy Libia
                                          powiedzmy. Zobaczysz Turczynki poubierane jak Europejki i niczym
                                          zachowaniem nie rozniace sie od nas. Także ubieraj się według
                                          uznania. W hotelu pełen luz (no może oprócz stroju na kolację), a na
                                          ulicy normalnie topy i krótkie spódniczki, tak jak lubisz. Inaczej
                                          jest oczywiście w meczetach, bo to miejsca sakralne jak u nas, więc
                                          nie wypada wejśc tam "pół naga" ;)

                                          Pozniej cos skrobne o targowaniu.
                                          Pa
                                        • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 08.03.08, 00:03
                                          Ale zachęcacie... juz mi się chce tam jechać.A jak widzę takie
                                          fajowe zdjęcia, to tak jakbym tam już była :-)
                                          O tym,że nie można fotografować Turczynek, przeczytałam w poradach,
                                          które zamieściło w internecie biuro podróży (nie pamiętam jakie).
                                          Już wiem o co chodzi :-) dzięki za wyjaśnienia.
                                          Deoand, słyszałam o Titanicu, miałam nawet tam jechać. Wybór padł na
                                          Miracle Resort, bo pan z biura przekonał nas, że jakość usług bardzo
                                          zbliżona, a koszt pobytu w Titanicu był dużo wyższy.
                                          Parris1 jak znajdziesz chwilkę, czekam na resztę opowieści :-)))
                                          Napiszcie proszę, czy fascynujecie się tylko Turcją czy innymi
                                          krajami? I tak naprawdę: co was urzekło właśnie w Turcji?
                                          Pozdrawiam
                                          Azetka
                                          • I tak naprawdę: co was urzekło właśnie w Turcji?
                                            Pozdrawiam
                                            Azetka

                                            Azetka .. urzekło .. piekno krajobrazu , morze ,góry ,
                                            roslinnosc , własnie owa Kapadocja , Pammukale , oraz Stambuł ,
                                            Meczet Błekitny Haga Sophia ale troche mniej ..

                                            Natomiast muszę Ciebie troche zmartwić ... ja jeżdżę w
                                            rózne miejsca stad niestety w przeciwieństwie do kolegów
                                            forumowiczy nie moge powiedzieć , ze jestem zakochany w
                                            Turcji .. ostatnio byłem w Tunezji i Libii .. tez piekne
                                            kraje - na swój sposób ...
                                            pzdr deoand
                                            • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 08.03.08, 14:58
                                              Deoand, nie zmartwiłeś mnie...ja też jeżdżę w różne miejsca.
                                              Zakochałam się do tej pory w dwóch miejscach na ziemi: jedno miejsce
                                              w naszym pieknym kraju (nie mogę tam nie jechać choćby na kilka dni
                                              w roku:-) i jedno miejsce poza Polską.
                                              Rozumiem Ciebie i rozumiem tych zakochanych tylko w jednym kraju czy
                                              miejscu. Każdy szuka czegoś innego i fajnie, że każdy znajduje coś
                                              dla siebie:-)
                                              Widziałam twoje zdjęcia, wiem,że lubisz podróże. Nie będę
                                              oryginalna, jeśli napiszę, że ja też :-) choć nie zawsze to jest
                                              rodzinnym priorytetem...
                                              Pozdrawiam serdecznie
                                              Azetka
                                      • Jeśli chodzi o fotografowanie kobiet.
                                        Przejrzyj sobie fotoforum:
                                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,71229031,76691467.html
                                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,71019368,71019368.html
                                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,70844697,70853553.html
                                        Jeżeli będziesz miała jakieś pytania, pytaj.
                                        Pozdrawiam
                                        • Eee no kkgorny ... Ty to zawodowiec jesteś fotograficzny - piękne zdjęcia ,

                                          ale bezpośredniego ujęcia czyli tete a tete z kobietą Zorro nie masz
                                          hahahahahah ..

                                          Ja byłem w tym samym czasie na tej samej objazdówce tylko w 2006 roku ..
                                          Azetko jak by na to nie patrzeć po tym krótkim odpoczynku w dobrym
                                          hotelu w Antalii tam są chyba najlepsze hotele i taki jeden o nazwie
                                          Titanic ? musisz wybrać sie na objazdówkę po Turcji .. niezapomniane
                                          wrażenia ...

                                          oczywiście ja powiem z Triadą ale wszystko jedno z kim byleby tylko
                                          zobaczyć te cudowne miejsca w Turcji czyli Kapadocję Stambuł Efez Troje a
                                          właściwie konia trojańskiego Pamukkale

                                          pzdr deo
                                          • Targowanie to wręcz rytuał. Zobaczysz sama po kilku wizytach w
                                            sklepie jak to wygląda. Na początku radzę przez dwa dni się
                                            rozejrzeć. Wiadomo, że pierwszego dnia wszystko się podoba bo jest
                                            nowe, inne, oriantalne, tureckie po prostu ;) Sama wiem po sobie, że
                                            jak jadę do nowego kraju i pierwszego dnia idę się rozejrzeć to
                                            jestem oszołomiona wszystkim i wszystko chcę. POzniej jednak emocje
                                            opadają, i jak patrzysz na to wszystko trzeciego dnia to w
                                            większości widzisz tandetę i niechlujstwo wykonania. Poza tym trzeba
                                            też pomyśleć o tym gdzie daną rzecz postawić np. a nie tylko kupic
                                            by się kurzyła w domu i przeszkadzała.
                                            Także jak już bedziesz zdecydowana, ze podoba się Tobie COŚ, to
                                            wejdz do sklepu zupełnie na luzie i najpierw pooglądaj wszystko inne
                                            a na końcu obejrzyj TO co Ciebie interesuje, ale nie daj poznać, że
                                            się Tobie podoba! Facet powie, ze np. 50 E. Odstaw z powrotem. On
                                            zapyta: ok. Ile dasz? Ty: 20 E. On: Nigdy w życiu. My friend ja mam
                                            rodzinę do utrzymania, sklep na głowie, nigdy bym nie zarobił,
                                            przywiozłem to ze Stambułu, to daleko; turyści wszystko chcą za
                                            darmo! i takie inne hasła. Następnie zaproponuje Tobie powiedzmy 35,
                                            Ty dalej masz focha. Mąz moze udawac znudzonego i zlego na Ciebie,
                                            ze wogóle chcesz cos kupic i dlaczego tak drogo? Mozesz zacząc
                                            wychodzic i powiedziec, ze niestety, ale nie stac cie i moze
                                            znajdziesz to gdzies taniej. Wtedy moze ustapi. Oczywiscie
                                            zaproponują Tobie herbatkę, kawę czy colę. Krótka pogawędka i czasem
                                            spytaj: no to ile? Tak to mniej więcej wygląda.

                                            Ogolnie czasem wyglada to smiesznie. Oni jeszcze pytają w czym
                                            płacisz. W euro, dolarach czy w lirach. Ty powiesz, ze w E, on
                                            policzy, ale zapytasz jeszcze ile w $ wtedy on wyciaga kalkulator i
                                            liczy 5 minut ;) Zakręc go bardziej i zapytaj ile w lirach? Dalej
                                            liczy. Wtedy jesli masz te wszystkie waluty wybierasz najtansza dla
                                            siebie opcję.

                                            Uważaj też na to co mowisz. Nie przyznawaj sie, ze jestes w tym
                                            dobrym hotelu. Najlepiej sciagac bransoletkę. Dla nich turysta z 5
                                            gw hotelu to skarb = ma pieniądze. Powiedz, ze jestescie w Kemer
                                            albo w Alanii i jestescie tutaj tylko przejazdem na wycieczce. I
                                            oczywiscie powiedzcie, ze tutaj jest piekniej w Antalii, ze
                                            załujecie, ze jestescie w Alanii. Turcy są bardzo łasi na
                                            komplementy o ich miejscu zamieszkania i wogóle wszystkim co
                                            tureckie.

                                            W sklepach gdzie masz ceny na artykułach nie ma targowania.

                                            Moze Koledzy cos jeszcze podpowiedzą bo sytuacji jest tyle ile
                                            zakupów :)

                                            Kkgorny ogladnełam Twoje zdjęcia i tez bardzo mi się podobają. Ja na
                                            objazdówce byłam w 2004 r. i do dzisiaj cały czas marzę o ponownej
                                            wizycie w Stambule.
                                            W Kapadocji byłam 2 razy. W 2004 r. i w 2007 i powiem Wam, ze
                                            jeszcze kilka lat i straci wiele uroku. Jak zobaczyłam te chodniki
                                            tam to mnie zamurowało. Kilka lat temu to był sam piach a teraz
                                            zrobią beton. Po co? Szkoda :(

                                            Azetka ja czasem próbuję gdzieś pojechać i zobaczyć coś nowego, ale
                                            Turcja jest najlepsza dla mnie. I na odpoczynek i na zwiedzanie.
                                            Tam w żadnym miejscu nie można sie nudzić bo jest wiele atrakcji.
                                            Jak pisałam wcześniej, to kraj kontrastów i to co zobaczysz w
                                            Antalii to nie to samo co w tureckiej wiosce w Kapadocji albo daleko
                                            na wschodzie w Antakii. I to wlasnie jest takie wiagajace, ze Turcja
                                            zawsze Cię czyms zaskoczy. Ile razy byś nie byla to zawsze sie
                                            dowiesz czegos nowego. Sama nie wiem co to za fenomen, ale ja się
                                            tam naprawdę dobrze czuję.
                                            Moge Tobie tylko podpowiedzieć, ze Tunezję zostaw sobie na sam
                                            koniec swojej listy wakacyjnej :)

                                            • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 08.03.08, 15:18
                                              Parris1, normalnie musisz wydać jakąś książkę o Turcji albo
                                              przynajmniej poradnik !!! Jesteś rewelacyjna! Ładnie piszesz, czyta
                                              się Twoje wersy jak bestseller. Jak czytałam o targowaniu, aż mnie
                                              ciarki przeszły, jakbym tam normalnie juz była... widziałam oczami
                                              wyobraźni Turka, siebie i mojego męża...hehe, jak zwykle znudzonego
                                              zakupami, więc nic a nic nie będzie musiał udawać :-)))
                                              Boję się przeliczania waluty, bo mam z tym kłopot... chyba muszę
                                              wziąć malutki kalkulator, a zanim połapię się jak najbardziej opłaca
                                              się kupować, to pewnie minie mój pobyt.
                                              Co do opaski na ręce...a da się ją ściągnąć?
                                              Co do herbatki... czy jak się nią poczęstuję, to muszę dokonać
                                              zakupu?
                                              Jeśli chodzi o Tunezję... hmm, sama nie wiem, raczej od razu ją
                                              odpuszczam sobie. Nie myślałam nawet o wyjeździe do Tunezji. Chcę
                                              zobaczyć w kolejnych podróżach m.in.Sycylię... też nie wiem czemu:-)
                                              Tylko tam trochę drogawo... i dlatego narazie odpuściliśmy.
                                              Parris1, w twoich wypowiedziach czuć miłość do Turcji. Między
                                              leniuchowaniem i kąpielami w basenie, a zwiedzaniem interesujących
                                              miejsc w Antalyi, spróbuję spojrzeć na Turcję Twoimi oczami :-)
                                              Oczywiście, nie omieszkam podzielić się tu swoimi odczuciami i
                                              wspomnieniami.
                                              A jeśli masz ochotę napisać jeszcze coś ciekawego, poproszę :-)))

                                              Pozdrawiam weekendowo
                                              Azetka
                                              • przenosze swój post tutaj bo mnie autor watku o karcie
                                                objechał ..i słusznie

                                                Top Kapi to Pałac Sułtana ale w Stambule .. nie zobaczysz
                                                go ..za daleko ale na pieniądze uważaj .. nie trzymaj
                                                wszystkich pieniedzy w jednym miejscu ... miłośc do Turcji
                                                i Turków - miłoscią ale forsy pilnować trzeba ...

                                                nawiasem mówiac piekny pałac .. tam masz ładnych pare zdjec
                                                z pałacu i Stambułu ..od naszych mistrzów foto - sliczne

                                                jak widzisz powoli sącze ci ten jad abyś po zobaczeniu
                                                bantustanu turystyczno-hotelowego i polizaniu fragmentu Turcji
                                                jak ciastka przez szybe ...hahahahahahahah ..wybrała sie na
                                                prawdziwą objazdówke po Turcji

                                                to ok 3200 km ale warto ..

                                                pzdr deo

                                                Wszystkiego najlepszego dla miłych forumowiczek tego tematu
                                                i nie tylko tego zresztą !!
                                                • Azetka bransoletkę da się zdjąć tylko jak będą ją Tobie zakładać to
                                                  odrazu zaznacz na którą dziurkę zapiąć, później one się rozciągają i
                                                  ja zawsze sobie z nimi radzę. Jak sie nie da ściągnąc to przewróć na
                                                  drugą stronę, ale to tylko moje rady wcale się nie musisz do nich
                                                  stosować. Zapomniałam jeszcze napisać, ze na zakupy to już lepiej
                                                  isc lekko opalona, wtedy oni juz wiedzą, ze jestes zorientowana w
                                                  cenach bo jestes dobrych kilka dni.
                                                  Jesli masz chwilę czasu to zapraszam do przeczytania moich wspomnien
                                                  z Libii i Tunezji tutaj:
                                                  www.karawana.fora.pl/tunezja,4/tunezja-libia,144.html

                                                  Deoand dziękuje za zyczenia :)

                                                  Spokojnej nocy
                                                  Pariss
                                                  • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 12:10
                                                    Pariss, wielkie dzięki za rady. Przeczytałam Twoje wspomnienia.
                                                    Naprawdę ładnie piszesz. No i podtrzymuję, że masz bardzo dobrą
                                                    pamięć:-) Ja po kilku miesiącach od przyjazdu z wakacji, nie
                                                    potrafię już podać wielu nazw ulic, miejscowości, zabytków itp.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Azetka
                                                    Ale jakby co, napisz coś jeszcze o Turcji:-)))
                                                • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 08.03.08, 23:58
                                                  Moi drodzy, z niekłamanym wzruszeniem czytam Wasze posty ponieważ
                                                  Turcja to kraj moich nastoletnich wspomnień- spędziłam tam 4 lata,
                                                  ale wówczas to był zupełnie inny kraj. Nie mówię , że lepszy,ale
                                                  inny. Teraz jestem już 'starą czterdziechą' , ale obrazy z tamtych
                                                  lat mam wciąż przed oczami. Czasami jak opisujecie różne miejsca to
                                                  zamykam oczy i próbuję przypomnieć sobie jak wyglądały kiedyś. Co
                                                  jakiś czas jeżdżę powspominać - w zeszłym roku do Side , a tego lata
                                                  wybieram się do Bodrum. To niesamowite kiedy w mojej pamięci
                                                  Marmaris to wciąż mała mieścina, mały port rybacki z 3-4 hotelami...
                                                  Jadąc z Marmaris w kierunku Bodrum jest taka zatoka i miejscowość
                                                  Gokova. Pamiętam , że palmy które tam rosły w 1977 roku były niższe
                                                  ode mnie- teraz jak patrzę na zdjęcia stamtąd to mają pewnie z 8-
                                                  10m. Nie było lotnisk w Dalamanie, Bodrum czy Antalii- leciało się
                                                  do Istanbułu i stamtąd albo 900 km w dół samochodem , albo lokalnymi
                                                  liniami do Izmiru i znów samochodem dalej. Jest taka fajna stronka ,
                                                  wprawdzie po turecku , ale na forum Turcy wstawiają bardzo dużo
                                                  zdjęć , to możecie też sobie pooglądać www.worldturkey.com .
                                                  Mieszkałam wówczas w Mugli i w Izmirze. W Mugli jest piękna góra
                                                  stołowa, w ogóle to bardzo urokliwe maisteczko. W czasie Ramazanu na
                                                  górze tej stała armata , która zaraz po zachodzie słońca
                                                  wystrzeliwała obwieszczając Turkom , że już mogą pic i jeść. rano
                                                  natomiast tuż przed wschodem słońca ulicami chodził bębniarz i
                                                  budził zaspanych mieszkańców na posiłek.
                                                  Jeśli jesteście ciekawi dawnej Turcji to pytajcie, mam dużo zdjęć z
                                                  tamtych czasów, może załozymy fanklub :) ? Pozdrawiam zaglądających
                                                  tutaj Janika
                                                  • Janika ja jestem bardzo ciekawa. Sama widzę z roku na rok jak
                                                    zmienia sie Turcja a co dopiero po tylu latach. Nie mogę sobie
                                                    wyobrazic, ze kiedys nie bylo lotniska w Antalii. Kiedy w takim
                                                    razie tak szybko rozwinęła się tam turystyka?
                                                    Jesli mozesz to wklej zdjęcia na fotoforum z miłą chęcią obejrzę,
                                                    mimo, że rejony o których mowisz są dla mnie jeszcze do odkrycia. W
                                                    tym roku planuję w czerwcu w końcu Marmaris.
                                                    Dlaczego skończyłaś swoją przygodę z Turcją po 4 latach, to tylko
                                                    praca czy Askim? Nie musisz odpowiadać ;)
                                                    Pozdrawiam
                                                    Pariss
                                                  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 00:20
                                                    Pariss turystyka zaczęła tak gwałtownie rozwijać się pod koniec lat
                                                    osiemdziesiątych. W tych czasach kiedy ja tam mieszkałam turystów
                                                    było naprawdę niewielu, mało hoteli nie mówiąc już o wszechobecnych
                                                    teraz basenach przy każdym z nich. wowturkey.com/t.php?
                                                    p=/tr213/Firat_Yalniz_prens.jpg A na tym zdjęciu palmy w Gokova o
                                                    których pisałam wczesniej.
                                                    To była nauka , a nie praca - byłam wówczas nastolatką. Mój tata
                                                    pracował tam wówczas i kontrakt był na 4 lata.
                                                    Postaram się zeskanować zdjęcia i powklejać , ale już na pewno nie
                                                    dziś.
                                                    O, dodam jeszcze , że np. plaża w Dalyan to były kilometry pustkowia
                                                    na którym w styczniu i lutym zawsze zbieraliśmy kilogramami cudowne
                                                    muszle .Mam je do dziś :) Pozdrawiam Janika
                                                  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 00:21
                                                    Kurczę chyba źle wskoczył adres do zdjęcia , to jeszcze raz
                                                    wowturkey.com/t.php?p=/tr213/Firat_Yalniz_prens.jpg
                                                  • Janika fajna ta strona. Szkoda tylko, ze te zdjecia są takie małe.
                                                    Duzo znajomych miejsc tam jest i rzeczywiscie wiele sie zmienilo do
                                                    dzisiaj. Patrzylam np. na Kemer. Hotel Orange County stoi tam jako
                                                    jeden w szczerym polu a dzisiaj....palca tam sie nigdzie nie wsadzi
                                                    tyle hoteli :)
                                                  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 10:48
                                                    Pariss, ale te zdjęcia po nakliknięciu robią się duże :)
                                                  • No niestety u mnie nie. Wyczytałam tam gdzies ze jak sie zaloguje to
                                                    beda wieksze. Jestes zalogowana moze?
                                                    Znalazłam tam nawet zdjecia z wodnej restauracji w Adrasan
                                                    (niedaleko Kemer). Czy takie restauracje też były w rejonach gdzie
                                                    mieszkałas. Ja byłam w takiej tez w Alanii na rzece Dimcayi. To
                                                    bardzo popularne miejsca na pikniki, ktore Turcy uwielbiają w
                                                    niedziele.
                                                  • Gość: Janika IP: 80.54.108.* 09.03.08, 15:13
                                                    Tak Paris jestem tam zalogowana, też możesz wejść pod register,
                                                    potem jest po turecku i w kolejności musisz napisać
                                                    - nick
                                                    - swój e-mail
                                                    -hasło
                                                    - powtórzenie hasła
                                                    później w profilu jak chcesz to wpisz miasto.
                                                    Co do wodnych restauracji to pamiętam , że na trasie do Marmaris
                                                    (jadąc od Mugla) była taka jedna nad maleńką rzeczką- w '95 byłam
                                                    tam , ale niesyety nie kojarzę nazwy. Ale to fakt , że Turcy bardzo
                                                    lubią piknikować . Mama moich tureckich koleżanek przygotowywała na
                                                    takie okazje niezliczone ilości jedzenia .
                                                • Gość: Azetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 12:14
                                                  Faktycznie trochę daleko... Dziękuję za wyjaśnienie. Kusisz tą
                                                  objazdówką, haha. Może naprawdę nabiorę ochoty, kto wie?
                                                  Lubię zwiedzać i lubię odpoczywać, a słyszałam że są takie wyjazdy
                                                  7+7. Nie wiesz czy Turcji to też dotyczy?
                                                  Pozdrawiam
                                                  Azetka
                                                  Dziękuję za życzenia:-)))

                                                  • cześć
                                                    ... Zwiedzać to nie siedziec w Antalii w lux hotelu i tylko
                                                    przez 7 dni ... to bez sensu tak prawde mówiąc .. a
                                                    jeszcze coś ci urwą z przylotu i wylotu i masz 5 dni ...
                                                    ale jak kto lubi ...
                                                    7 + 7 organizuje Triada Rainbow Jettouristic i albo
                                                    Wezyr ..może ktos jeszcze ...

                                                    więc może .. zastrzegam , że to tylko moje byc może
                                                    chciejstwo ...

                                                    uda ci sie wykupić sam objazd po Turcji / tydzień / tak
                                                    aby akurat kończył sie w dniu w którym masz wykupiony dobry
                                                    hotel w Antalii ...Kwestia dojazdu do hotelu to żaden
                                                    problem ,do Antalii albo w pobliże to ciebie dowiozą a kto
                                                    wie czy nawet nie pod sam hotel ...

                                                    jak ja byłem z Triadą na objazdówce to najpierw wysadziliśmy
                                                    kilka osób na lotnisku w Antalii a potem jechaliśmy do Alanyi

                                                    pomyśl może cos ci sie uda załatwić ... az żal nie
                                                    widzieć pięknej Turcji tylko sama Antalie

                                                    pzdr deo
    • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 11.04.08, 09:46
      W jakim terminie się tam dokładnie wybierasz?
      Bo ja z niemałą drużynką jadę 7 maja i też jestem ciekawa okolicy i
      hotelu.
      • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 12.04.08, 23:22
        Niestety, jakies 3 tyg. temu GTI poinformowało nas, że hotel Miracle
        Resort nieaktualny (pisałam o tym szeroko w innym poście).
        Widocznie mieliście więcej szczęścia :-)))

        Pozdrawiam i życzę udanego urlopu
        Azetka
        • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 14.04.08, 09:02
          Lecimy z Wezyrem. Byłam w biurze podróży i na razie nie ma zmian.
          Dla nas wchodzi tylko w rachubę Antalya, a MR był w super cenie w
          lutym.
          • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 14.04.08, 18:55
            Ja zamawiałam wycieczkę w styczniu, więc teoretycznie miałam większą
            szansę :-))) a ile was wyniosła super cena za osobę?
            Azetka
            • Gość: donna IP: *.chelmnet.pl 15.04.08, 08:35
              kupowałam 13.02 i wtedy była dodatkowa promocja na MR przy wylotach
              6-9.05 . Za osobę dorosłą płaciłam 1860 zł + 872 dziecko.

              W zeszłym roku za tę samą cenę miałam tunezję 3*
              • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 15.04.08, 21:21
                No to cena faktycznie przystępna, ale terminy wylotów nie za bardzo -
                jak dla mnie.
                Jestem ciekawa wrażeń po pobycie :-)
                Pozdrawiam i życzę jeszcze raz udanego wypoczynku.
                Azetka

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.