Dodaj do ulubionych

Wróciłam z RIVA CLUB N

28.05.08, 12:07
było fantasycznie ,pogoda super,jedzenie też na pytania chętnie odp.
Edytor zaawansowany
  • b157n5 29.05.08, 16:31
    Witam!za tydzień lecę do RIVA DONNA w BELEK-powiedz coś o hotelach RIVA
    proszę-będę z małą córeczką!
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 29.05.08, 22:30
    Na początku maja byłam w Riva Donna.Miałam opcję ultra all.
    Jedzenia było naprawdę nieprzyzwoicie dużo, nie dało się nawet
    wszystkiego chocby spróbować. Obserwowałam małe dzieci, jak radzą
    sobie ich opiekunowie itp.Sama mam 2-letniego synka, który nie był
    ze mną na urlopie, więc dlatego mnie to interesowało :-)
    Wśród jedzenia znalazłoby się coś dla mojego malucha,ale na pewno
    musiałabym wspomóc się słoiczkami (mały jest alergikiem).
    Widziałam jak dzieci najchętniej wcinały frytki i hamburgery w barze
    przy basenach.
    Dla dzieci jest tam raj (zresztą nie tylko dla nich).
    Małe baseniki z malutkimi zjeżdżalniami i fontannami, przy baseniku
    maleńka restauracja na wzór tej dla dorosłych, pawilon, gdzie można
    dziecko położyć na popołudniową drzemkę. Dzieci nie trzeba wyciągac
    na siłę z wody, przebierac i lecieć na obiad do hotelu.
    Animatorzy zajmowali dzieci zabawą, od rana do wieczora cos się
    działo. Za jakąś opłatą można nawet zamówić ekstra opiekunkę dla
    dziecka.
    W hotelu bardzo czysto, w pokojach też. Ręczniki zmieniane na
    życzenie (rzuca się na podłogę w łazience), czyli nawet codziennie.
    Pościel chyba ze 2 razy w ciągu 7 dni. Łóżka wielkie, kontynentalne,
    mega super wygodne :-)Klimatyzacja sterowana indywidualnie w pokoju,
    już nam działała,mimo, że nie było upałów.
    W hotelu jest kilka sklepików, można w nich było kupić niektóre
    produkty w takiej samej cenie jak na pobliskim bazarze.
    Nie wiem co jeszcze mogę napisać. Gdyby jeszcze coś Cię
    interesowało, pytaj smiało, odpiszę.
    Ja z hotelu jestem bardzo zadowolona, spełnił moje wymagania (a mam
    dość wysokie).
    Azetka
  • b157n5 30.05.08, 08:42
    Dzięki Azetko za informacje-uspokoiłaś mnie.Lecimy z Niemiec też na opcję all
    ultra-moja mała ma trzy latka ( i hamburowstręt wrodzony ku mojemu zaskoczeniu
    :))-więc o jedzenie aż tak się nie martwię,bardziej o zapełnienie czasu
    wolnego.Mam jeszcze pytania do restauracji tematycznych-piszą w ofercie,że jest
    ich kilka-czy jest to w jakiś sposób limitowane,czy można zabrać małą na obiad
    lub kolację?
  • Gość: pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 10:10
    Przepraszam za swoje trzy grosze:

    Dla maluchów jest specjalny bar przy basenie (obok miejsca do leżakowania i snu
    dla zmęczonych milusińskich), w którym mogą zjeść przygotowane dla nich posiłki
    (makarony, owoce, ciacha, herbatka itp.). Oprócz tego podczas głównych posiłków
    jest kącik dla maluchów - jest tam mleko i herbatniki (ale tych mniejszych od 3
    latków)
    Jest też specjalna pora do wydawania lodów (algida, a nie jakaś żenada).

    Z restauracjami jest tak, że można o ile dobrze pamiętam) korzystać raz na
    tydzień (choć nie jest to czysta "karciana" formuła). Trzeba jednak dzień
    wcześniej zadzwonić i zarezerwować, co w sezonie jest problemem. Tym niemniej
    jedzenie w ogólnej restauracji jest tak urozmaicone, że nie trzeba biegać do
    innych. Dodatkowo, podczas mojego pobytu był zrobiony festiwal kulinarny i
    podczas normalnej kolacji prezentowano wszystkie kuchnie. Pełen wypas.

    Generalnie o jedzenie bym się nie martwił. Moje dzieci są wybredne, a tutaj bez
    problemu wyszukiwały sobie jedzonko.

    Jeśli chodzi o czas wolny, to dla dzieciaków jest dużo atrakcji - KLUB ŻABEK,
    ale chyba dedykowany jest dla dzieci od lat 4. Tym niemniej opiekunki - gruzinki
    są bardzo sympatyczne i chyba nie ma problemu z pozostawieniem młodszego dziecka.

    Jest też kino dla dzieci i podobało mi się to, że można tam było zostawić swoją
    pociechę, a opiekunki dbały, by samo nie wyszło z sali i czekało do odebrania go
    przez rodziców, którzy w trakcie senasu mogli poznawać uroki baru w lobby.

    #-latek będzie mógł się wyszaleć w specjalnym basenie dla brzdąców (chyba 40 cm.
    głębokości), na placu zabaw i świetnych, codziennych dyskotekach, no i na
    niektórych programach animacyjnych. Warto upomnieć się o koszulkę dla malucha.

    Aha dzieci mają wstęp wszędzie i nie ma problemu, by je zabrać. Jest jeden
    wyjątek - SPA i basen przy SPA.
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 31.05.08, 14:38
    Często korzystałam z basenu przy SPA, widziałam nie raz jak
    korzystają z niego również malutkie dzieci. Tam jest nawet
    wydzielona dla nich mała część z płytką wodą, a z drugiej strony
    basenu wydzielona też część, w której włącza się bąbelki :-)
    Pozdrawiam
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 31.05.08, 14:35
    Kolacje tematyczne były, a jakże :-) W katalogu było napisane,że raz
    na pobyt jedna wybrana kolacja. Tymczasem w hotelu okazało się, że
    możemy wybrać po jednym razie z każdego rodzaju kolacji. A więc raz
    kolacja italiańska, raz kolacja meksykańska, raz kolacja chińska.
    Ale to nie koniec. Mogliśmy, jak się okazało, zamówić raz kolację
    turecką i raz kolację owoce morza! Należy w godzinach 11-13.00
    wykręcić z pokoju nr tel.88 i zamówić na następny dzień wybraną
    przez siebie kolację (ja zamawiałam po angielsku, nie wiem jakie
    inne języki ten miły pan jeszcze zna). Sugeruję zaraz o 11.00, bo
    około 12.00 nie mieliśmy już szans. Oczywiście, że na kolacjach
    tematycznych były takie maluchy. Ubiór jednak wymagany wieczorowy.
    Nie martw się o zapełnienie czasu wolnego. Naprawdę ten hotel jest
    tak zaaranżowany, by nikt nie musiał szukać rozrywek na zewnątrz.
    Na zewnątrz nie ma nic, oprócz małego bazarku. Taka "sahara", hehe.
    Można wykupić wycieczki. My wybraliśmy jedną do delfinarium w Belek.
    Delfiny były super, wspomnienia na całe życie. Dodatkowo kilka
    godzin spędza się w aqua parku ( w ramach tej wycieczki).
    To prawda, że ten hotel nie jest w Belek. Miejscowość, w której jest
    hotel nazywa się Bogazkent a do Belek jest ok. 20-30 min. drogi
    dolmuszem.
    Prawda też, że podają lody algida :-)
    Koniecznie spróbujcie tureckiego napoju chłodzącego o smaku
    słonawego kefiru, roztrzepanego na piankę - nazywa się ajran (nie
    wiem jaka pisownia). Przy basenach podają albo samemu można nalać.
    Smakuje fajowo i uzupełnia to, co zabiera słonko :-)
    Pozdrawiam
    Azetka
  • b157n5 31.05.08, 22:34
    Azetko jesteś genialna,a Twoje rady na wagę złota!!Napisz coś
    jeszcze o wycieczkach,ewentualnych możliwościach fajnych zakupów( to
    dla mnie)i np. kortach tenisowych(to dla mojego męża-będzie mnie
    męczył w tym upale :( ).Czekam z coraz większą niecierpliwością na
    wylot!!
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 01.06.08, 14:45
    Wycieczki: w każdy dzień tygodnia są organizowane inne wycieczki.
    Skoro jedziecie na 2 tyg. to z pewnością z jakiejś wycieczki
    skorzystacie :-)
    Wszystkie wycieczki są jednodniowe, dwudniowa do Kapadocji. Jest
    cały wachlarz do wyboru od Pamukkale, Kapadocji, poprzez rafting
    safari, rejs statkiem po uroczych zakątkach Alanyi wraz z
    nurkowaniem, aqua park z delfinarium, Antalya z wieczorem tureckim
    itd. Najdroższa Kapadocja na osobę ok. 79 euro, dziecko 39. Reszta
    wycieczek oscyluje kosztem na osobe od 35 euro w górę. Dziecko mniej
    więcej połowę tej ceny. Na pewno następnego dnia po przybyciu do
    hotelu będziecie miec spotkanie z rezydentką - ona opowie o
    szczegółach. Pamiętajcie, by na wycieczkę (tam gdzie możliwa będzie
    jakakolwiek kąpiel) zabrać ze sobą ręczniki kąpielowe, które
    wcześniej należy z takiego punktu - kiosku na basenach wziąć - do
    tego celu służą takie specjalne karty, które otrzymujecie w recepcji
    (nie zgubcie ich bo wtedy trzeba zapłacić 10 euro). Niby to takie
    normalne,ale na naszej wycieczce okazało się, że nasi rodacy o tym
    zapomnieli :-( my nie :-)
    Kort tenisowy jest jeden, korzystanie z niego jest darmowe. Opłatę
    ponosi się jedynie za oświetlenie kortu. Rakiety i piłki otrzymuje
    się tez tam, gdzie pobierasz ręczniki. Nieraz musieliśmy czekać aż
    kort będzie wolny, by z niego skorzystać.
    Co do zakupów...hhmmm...no cóż, latałam na bazar właściwie
    codziennie pod wieczór. Wszyscy tak robili, bo w ciągu dnia było za
    gorąco. Bazar jest czynny do późnych godzin wieczornych nawet
    nocnych. Nie da się tak po prostu iść i szybko kupić. Poznaliśmy
    wielu przyjaznych Turków i Turczynki, z każdym fajnie się gawędziło,
    większość z nich trzyma ceny wysokie (to przez Rosjan, którzy płacą
    tyle, ile usłyszą), więc negocjacje trwały nieraz długo. Większość
    oferuje coś do picia, więc wypada wtedy usiąść, wypić, no
    i ....kupić. Nie kupujcie nic za pierwszym razem, bez negocjacji,
    bez porównania ceny gdzieś indziej, po prostu nie warto, bo
    wyjściowe ceny są nieraz chyba z kosmosu.No chyba, że do tej pory
    Rosjanie już kompletnie wybili Turkom z głowy negocjacje :-(
    Można stracić naprawdę dużo kasy, bo ciuchy i pamiątki są fajne.
    Butów jedynie nie ma na bazarze ładnych. Ja kupiłam w hotelu - ceny
    sprzedawca miał przystępne, a butki bardzo ładne (damskie letnie).
    Mało spuszczał z ceny :-( albo wcale.
    Moim zdaniem, bardziej opłacało mi się płacić dolarami. jakbym nie
    liczyła, a pytałam o ceny najpierw w euro, potem w dolarach, zawsze
    taniej wychodziło w dolarach.
    Może jeszcze o drinkach - nieprawdą jest, jak podają w ofercie, że
    hotel oferuje w opcji ultra jedynie alkohole lokalne. Podawali
    najprawdziwsze alkohole importowane. Podawali pyszne drinki z
    malibu, bacardi, firmowe whisky, tekilę itp. Prawdą jest, że
    niektóre alkohole były za extra dopłatą (nie mówcie prosząc o drinka
    słowa ekstra, bo to oznacza, że chcecie płatnego), ale doprawdy nie
    było, dla nas bynajmniej, takiej potrzeby.A do obiadu i kolacji
    podają winko.
    A przy obiedzie rozglądajcie się za naturalnym sokiem z pomarańczy.
    Pyszny,ale szybko go brakuje.Najczęściej kelner robi go na bieżąco.
    PZDR
    Azetka
  • Gość: pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 08:46
    Potwierdzam to co pisze Azetka w pełnej rozciągłości. Było super (chyba tak samo
    jest przed sezonem, jak i w jego trakcie). Najlepszą rekomendacją jest chyba to,
    że moje dzieci nie chciały jechać gdzie indziej i ponownie tam się niebawem
    wybieramy. Jedyny minus - jest to totalne "wygwizdajewo" (to nie jest Belek,
    tylko - o ile dobrze pamiętam - Bodaskent tj. miejscowość pomiędzy Belek a
    Side), ale nam to nie przeszkadzało.
  • Gość: Azetka IP: *.kalisz.mm.pl 31.05.08, 14:53
    Aha, warto poprosić w recepcji o pokój na IV piętrze. Nie słychać
    muzyki z dancingu, widoki są bardzo ciekawe, bo z jednej strony
    widać góry Taurus, z drugiej Morze śródziemne :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.