zupełnie się nie zgadzam.
Wszystko zależy od podejścia do wycieczki. Dla wszystkich z nas byłą
sprawą oczywistą, że mają prowizję od naszych zakupów i trzeba do
tego podchodzić spokojnie.
To że zmieniają plan pobytu jest wręcz chwalebne i świadczy o
elastyczności i oby tylko przewodnicy takie wpadki miewali. Co do
kompetencji, to kto się wsłuchał, ten się wiele dowiadywał.
Co do ulatniania się to zawsze któryś z przewodników siedział w holu
hotelu od 08.00 rano do 23.00 - trudno żeby to była zawsze ta sama
osoba.
Trudno tez wymagać żeby przewodnicy mieli wpływ na pogodę - problem
polegał na tym że była zmienna i w ciągu 15 minut mogło być słońce
lub mógł lać deszcz.
Ja tam zwiedziłem centrum Antalyi i żyję. Dodam też że znalazłem
czas na zobaczenie Alanyi i Side własnie.
Co do restauracji i jedzenia to nikt z nas nie może chyba powiedzieć
że posiłki były niesmaczne. Co do otoczenia .... proponuję się
rozejrzeć po Polsce.
Powtarzam, podejście jest najważniejsze. Nie mam przeświadczenia że
ktoś mnie "orżnął" czy "oszwabił" i cieszę się że tam byłem.
Co do pienieniędzy, to bankomaty same pytają jaką walutę chce się
wypłacić, ale trzeba pamiętać o prowizji. Najlepsza pod względenm
kursowym jest wymiana Euro i dolarów na pocztach (oznaczone na zółto
PTT) Zdecydowanie lepiej jest płacić w lirach tureckich i nie
zgadzać się na inny przelicznik niż 2:1 z euro.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.