Potwierdzam, że Fethiye robi niezłe wrażenie, ale niestety nie miałem okazji
robić tam zakupów. No i Monia miała więcej szczęścia, bo jechała taksówką taniej
niż ja :(, ale jest kobietą, więc nie ma o czym dyskutować.
Małe sprostowanie: miejscowość nazywa się OrtAca, nie OrtEca ;) Jeszcze nasi
przyszli wczasowicze wybiorą się gdzieś w nieznane i będzie na Ciebie ;). Pzdr.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.