Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, wybieram się do Stambułu jesienią i interesuje mnie kilka
    spraw-na poczatku kwestia bezpieczeństwa-czy kradzieże są
    rzeczywiście takie częste i czy warto sie ubezpieczać?
    • Gość: wp2007 IP: 84.243.224.* 24.05.09, 20:51
      Skąd się urwałeś ! wp2007
      • Gość: nowa IP: *.olsztyn.mm.pl 24.05.09, 21:06
        Znajomych okradli 2 lata temu, stąd pytanie-a Ty czemu taki niemiły?
        • Gość: alunia12 IP: *.34.28.78.cable.petrus.pl 24.05.09, 23:17
          okrasc cie moga wszedzie. niezaleznie od tego czy to Stambul,
          Kolobrzeg czy Londyn :> po prostu trzeba z glowa podchodzic do
          wszystkiego.
          • co do wp2007 to on zawsze jest niemiły !!! pomóc nie może za to "zaszkodzić" jak
            widać zawsze jest chętny, po co tacy ludzie żyją na tym świecie skoro nie są
            potrzebni ?????
    • Gość: a-ot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 20:04
      Rzeczywiście okraść mogą Cię wszędzie:)
      Podczas naszego pobytu w Stambule pilot bardzo nas przed wszystkim
      przestrzegał - że okradną, zabiją itd. i najlepiej gdybyśmy się nie
      ruszali z hotelu.
      Nie należymy do osób bardzo strachliwych więc w pierwszy wieczór
      wybraliśmy się na spacer w stronę Błękitnego Meczetu (ok. 2 km od
      naszego hotelu). I przyznam szczerze, że po ok. pół kilometra
      zawróciliśmy. Zaczęły tworzyc się jakieś dziwne grupki, które nas
      obserwowały, było sporo bezdomnych (wyganiających nas ze swojego
      teretorium) i czuliśmy się niezbyt pewnie. Ale dodam, że było ok.
      22.00. W dzień było już całkiem spoko. Odwiedziliśmy mimo ostrzeżeń
      pilota Grand Bazar i nikt nas nie okradł, nie zaczepił.
      Wieczorem znowu (w dwie osoby) ruszyliśmy w stronę Meczetu i Hagia
      Sofia ale tym razem tramwajem. I to był lepszy pomysł. Nie dość, że
      bez jakichkolwiek problemów, to okazało się, że w miejscach
      turystycznych jest bardzo dużo policji, jest spokój i czuliśmy się
      naprawdę bezpiecznie. Spokojnie można było porobić zdjęcia bez
      strachu, że ktoś nas pobije i okradnie.
      Wiadomo nie afiszowaliśmy się z kasą i sprzętem fotograficznym no i
      cały czas byliśmy czujni.
      • Gość: nowa IP: *.olsztyn.mm.pl 26.05.09, 17:19
        Dzięki za wyczerpujacą odpowiedź-miło wiedzieć że na portalu są
        osoby które odpisują na temat.Pozdrawiam serdecznie!
      • spędziliśmy w ubiegłym roku w sumie 8 dni w Istambule, włóczyliśmy się po całym
        (starym) mieście na nogach, często spacerowaliśmy wieczorami, przechodziliśmy
        przez bardzo biedne rejony miasta, gdzie życie toczy się na ulicach, jadaliśmy w
        różnych dziwnych miejscach i nigdy nie czułem się w żaden sposób
        zagrożony
        , dzień po naszym przyjeździe były zamachy w centrum handlowym, o
        czym dowiedzieliśmy się od rodziców, którzy oglądali wiadomości, bo na mieście
        nie było widać żadnych szczególnych sytuacji,
        kiedy czytam te "bohaterskie" relacje - że ktoś przeszedł 2 km po mieście i żyje
        to mnie pusty śmiech ogarnia,
        co z was za turyści, że boicie się wystawić czubek nosa poza hotelowe enklawy, w
        którym można z nudów zdechnąć?
        Istambuł jest piękny, magiczny i ma klimat, który potrafi zaczarować i człowiek
        później myśli kiedy i jak tam wrócić, tak jak ja teraz myślę... tylko żeby
        poczuć ten klimat to nie trzeba biegać za przewodnikiem i zaliczać na czas
        żelaznych punktów programu,
        trzeba usiąść w nocy pod murami Hagii Sophii i wyobrazić sobie, jak półtora
        tysiąca lat temu to było centrum cywilizowanego świata, trzeba przejść się do
        Małej Hagii Sophii (Kucuk Hagia Sophia), gdzie praktycznie nie ma turystów choć
        to piękny meczet w starym, bizantyjskim kościele zaledwie pół godziny spacerem
        od ścisłego centrum, trzeba zobaczyć radość niepełnosprawnego chłopaka kiedy
        wrzuciliśmy do puszki parę lirów na utrzymanie "jego" kościoła, trzeba poczuć
        ten orientalny zgiełk, mieszankę kultur, języków, zapachów...
        a czy mogą okraść? pewnie, że mogą, ale dużo bardziej zagrożony czuję się
        wracając nieraz w Krakowie do domu po nocy,
        w krajach muzułmańskich kradzież jest surowo piętnowana i występuje praktycznie
        tylko tam, gdzie jest wielu turystów
        • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 27.05.09, 18:26
          Też jestem ciekawy opinii, moich znajomych kiedys w Stambule w
          restauracji okradli.Wiadomo-jest różnie, ale popytac warto.Czy pod
          koniec września można sie jeszcze w jakims Morzu wykąpać? Gdzie
          kąpać sie siedząc w Stambule? Marmara i wyjazd jakims promem na
          wyspe, czy trzeba jechac dalej?
          • > kąpać sie siedząc w Stambule? Marmara i wyjazd jakims promem na
            > wyspe, czy trzeba jechac dalej?

            Wystarczy wskoczyć na prom i popłynąć na Wyspy Książęce na Morzu Marmara (woda
            powinna być ciepła na początku jesieni).
            --
            Najlepsze kebaby są na Placu Pigalle...
            • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 28.05.09, 20:29
              Te promy kursują jakoś często? Chyba nie jest to specjalny wydatek
              dla budżetu? Na takiej wyspie mozna przenocować?
              • moj znajomy jedzie niedlugo do stambulu to chyba nie jest jego
                pierwszy raz bo jest malym podroznikiem. mozesz jego spytac o rade naspolke.pl/norki/widok/10/istambul zajrzyj tam stworzyl norke
                tak aby moc wspolnie rozmawiac o wyprawie
              • promy kursują często: www.adavapuru.com.tr/vapur_tarifesi.html
                (z KABATAS, KADIKOY, BOSTANCI; nazwy wysp: KINALIADA, BURGAZADA, HEYBELIADA,
                BUYUKADA). najlepiej wyplynac rano i wrocic wieczorem, choc z noclegiem pewnie
                nie powinno byc problemu.
                na plazach publicznych (np. na pierwszej z wysp, kinaliada) woda srednio czysta.
                opcja dla odwaznych: mozna przejsc na druga strone wyspy - piekne widoki, dzika
                plaza, krystaliczna woda. choc lepiej oczywiscie w grupie :)

                co do bezpieczenstwa- lepiej uwazac na kieszonkowcow, szczegolnie w okolicy
                Sultanahmet. choc nikt z moich znajomych nie zostal dotad okradziony.
                pozdrawiam
                --
                www.tureckiekazania.blogspot.com/
              • Gość portalu: Heniek napisał(a):

                > Te promy kursują jakoś często? Chyba nie jest to specjalny wydatek
                > dla budżetu?

                Co do ceny, to płacisz jak za bilet komunikacji miejskiej w strefie
                podmiejskiej. Rząd wielkości 5-6 zł w jedną stronę, czyli nie
                wykosztujesz się :)
                --
                Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you
                lose interest. - Irwin Carey
                • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 30.05.09, 15:05
                  Plaża kamienista, czy w miarę piaszczysta? Jakies buty jak w
                  Chorwacji konieczne do brodzenia w morzu?
                  • niestety kamienie, buty się przydadzą..

                    --
                    www.tureckiekazania.blogspot.com/
                    • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 31.05.09, 17:44
                      W takim razie następne pytanie-jak jest z noclegami w Stambule? IX-X
                      to już chyba po sezonie, ale ponoć ceny nie są takie malutkie jak
                      niektórzy do niedawna utrzymywali. Nie mam z żona wielkich wymagań,
                      chcemy mieć czyste miejsce, gdzie sie wyśpimy i wykąpiemy-to
                      wszystko, oczywiście niech to bedzie miejsce bezpieczne. Czy lepiej
                      takie miejsca rezerwować przez internet, cy szukać bezpośrednio na
                      miejscu?
                      • Mi zawsze udawało się znaleźć nocleg na miejscu, bez wcześniejszej rezerwacji.
                        Ceny rzeczywiście poszły dość w górę, za pokój z łazienką 2-osobowy trzeba się
                        liczyć z wydatkiem rzędu 50-70 lirów za dobę.
                        --
                        Najlepsze kebaby są na Placu Pigalle...
                        • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 03.06.09, 22:28
                          To cena w sezonie, czy tak właśnie na przełom IX-X? Aha, podajesz
                          cenę wyjściową, czy ewentualnie "po targach";-)?
                          Mam plan zarezerwować cos na jakies dwie noce a później spokojnie
                          sie rozejrzeć na miejscu.Warta gra swieczki?
                          • Gość: nowa IP: *.olsztyn.mm.pl 04.06.09, 17:32
                            Dzięki za wszystkie POZYTYWNE wpisy.A jak sie sprawy mają z
                            słynnymi łaźniami tureckimi-z tego co słyszałam nie wszystkie są dla
                            turystów-jeśli byliście i polecacie jakieś-piszcie.
                            • Co rozumıesz przez 'nie wszystkie są dla turystów'? Nıgdzıe nıe ma
                              zakazu wstepu dla cudzozıemcow. Sa laznıe nastawıone bardzıej na
                              turystow - zwykle to te ladne hıstoryczne. Z personelem dogadasz sıe
                              w jezykach obcych, za to znacznıe drozej zaplacısz. Ale mozesz tez
                              ısc do zwyklego hammamu, z ktorego korzystaja mıejscowı - lıznıesz
                              prawdzıwej kultury tureckıej, zaplacısz mnıej, a ı usluga podobno
                              generalnıe jest lepsza.
                              --
                              Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you
                              lose interest. - Irwin Carey
                          • Ceny podawałam na sierpień 2008 - szczyt sezonu, wyższe ceny obowiązują przy
                            krótszym pobycie, przy dłuższym łatwiej coś stargować. Warto rozglądać się za
                            noclegami na miejscu, więc wg mnie ewentualna rezerwacja na 1-2 noce, a potem
                            rekonesans to fajny pomysł.
                            --
                            Kraj nad czterema morzami
                            • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.09, 16:05
                              Jedzenie jakichś miejscowych dań "na mieście", grozi czymś podobnym
                              do słynnej "klątwy faraona", czy można jeść bez obaw?
                              • Zawsze jadam tam, gdzie miejscowi, ale oczywiście dla nieprzyzwyczajonego
                                żołądka ryzyko zawsze istnieje. Warto się zabezpieczyć (ubezpieczenie zdrowotne
                                + podstawowe lekarstwa).
                                --
                                Kraj nad czterema morzami
                                • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.09, 22:09
                                  Nie, no jasne że tak.Tylko pytam, czy tak obligatoryjnie większość
                                  łapie biegunkę itp.? Bo inna flora bakteryjna itd.Byłem kiedyś w
                                  Turcji, ale jedzenie hotelowe sie nie liczy.Czy moze lepiej
                                  profilaktycznie codziennie setkę czystej wychylać? hehe!
                                  • Obligatoryjnie to nie. U mnie prawdopodobieństwo rozstroju żołądka to około 35%
                                    (statystyka z wielu lat wyjazdów), z czego większość zatruć nastąpiła przy
                                    okazji pobytów zorganizowanych, czyli w hotelach dla gości zagranicznych.
                                    Z setką bym uważała, różnie się znosi alkohol w takie upały. Polecam
                                    profilaktyczne picie ayranu.
                                    --
                                    Kraj nad czterema morzami
                                    • U mnie niestety statystycznie w Turcji wychodzi wiecej niz 35% :(
                                      Ale tym razem jestem tu od tygodnia, pojezdzilem po roznych
                                      miejscach (Ankara, Kapadocja, Konya), jutro wracam do Polski i,
                                      odpukac, nic mi sie nie stalo poza poparzeniem slonecznym :)
                                      --
                                      I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian
                                      because I hate plants. - A. Whitney Brown
                                  • Przez prawie trzy tygodnie pobytu w Turcji żywiliśmy się w porze
                                    obiadowej wyłącznie "na mieście", z czego raz w restauracji, a w
                                    pozostałe dni w kebabowniach dla Turków.Przetestowaliśmy gozleme i
                                    tysiąc wersji kebaba plus obowięzkowo ayran."Setką" się nie
                                    wspomagaliśmy, bo nie prowadzimy po alkoholu, a córki nie piją:)
                                    Cała czwórka przeżyła, nifuroksazyd wrócił do Polski nietknięty:)
                                    Jedzenie w takich intytucjach robią na Twoich oczach, więc
                                    spoko.Jedna rada tylko-po ayran skocz do pobliskiego sklepu, w
                                    kebabowniach nie zawsze jest idealnie świeży.
                                    • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 06.06.09, 19:58
                                      Hm, co to jest ten ayran? Pierwsze słyszę...
                                        • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 07.06.09, 18:10
                                          Wygląda ciekawie! Mam nadzieję, że to prawda o powszechnosci vege
                                          smakołyków, bakłażany uwielbiam, więc już ślina mi cieknie. W
                                          Berlinie zajadam sie zawsze falafelami (smażona ciecierzyca z
                                          surówkami i sosami), ale ponoć w Turcji nie jest to zbyt czesty
                                          widok na ulicy, prawda to? A jakieś vege wersje kebabów-zamiast
                                          mięsa jakieś warzywa-da się bez problemu znaleźć?
                                          • Jesteś wegetarianinem? Jeżeli tak, i to "ortodoksyjnym" - to w Turcji wbrew
                                            pozorom może Ci być ciężko. Co prawda z jednej strony jest tam dostępnych
                                            mnóstwo warzyw i owoców, ale niestety, z drugiej strony, większość gotowych
                                            potraw, nawet z wyglądu wegetariańskich, est przygotowywanych na bazie mięsa,
                                            wywarów mięsnych itd. Przykładem są tu zupy warzywne, potrawki jednogarnkowe
                                            itd. Trzeba się dopytywać o skład, a i tak większość tureckich kucharzy i
                                            kelnerów nie zrozumie, w czym problem.
                                            --
                                            Najlepsze kebaby są na Placu Pigalle...
                                            • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 07.06.09, 22:57
                                              Osz fak...
                                              Hm, jakoś tam damy radę chyba.Mięsa nie jem od 15 lat, za miesiąc
                                              jednak chcę wrócić do ryb, bo "chodzą" za mną od dawna.Jeśli
                                              organizm się nie zbuntuje, to pewnie jedząc ryby znacznie ułatwię
                                              sobie egzystencję ;-)
                                              Dzięki za odpowiedzi-pewnie pytań jeszcze nie zabraknie!
                                              • Gość: nowa IP: *.olsztyn.mm.pl 10.06.09, 21:30
                                                Hej,a jak wygląda kwestia fotografowania w meczetach, można czy
                                                niemile widziane?
                                                • Można bez problemu. Tylko podczas modlitw bywa niemile widziane, ale
                                                  to też zależy od meczetu. W niektórych w ogóle turyści w tym czasie
                                                  nie powinni wchodzić, w innych można, ale należy zachowywać się
                                                  dyskretnie - siedzieć spokojnie w jednym miejscu i nie rozmawiać.
                                                  --
                                                  Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you
                                                  lose interest. - Irwin Carey
                                                  • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 11.06.09, 15:15
                                                    W jedynym meczecie w jakim byłem, to na Krymie-w Bakczysaraju chyba.
                                                    W związku z tym ja tez nie bardzo wiem jak tam się zachowac...czy
                                                    ktoś wie, czy dopuszczalne jest na przykład przyłaczanie się do
                                                    modlitwy? Oczywiście nie znam języka i nie wiem o co chodzi, ale
                                                    gdybym sie na klęczkach w meczecie przyłączył do modlących, to
                                                    przyjete to byłoby z uznaniem, czy raczej z totalną dezaprobatą, bo
                                                    myśleliby że chciałbym się z nich wyśmiewać? A to nie jest moim
                                                    pragnieniem...
                                                  • Ale konkretnie w jakim celu chcesz udawać modlitwę?
                                                    --
                                                    Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you
                                                    lose interest. - Irwin Carey
                                                  • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 11.06.09, 23:00
                                                    W ramach ekumenizmu może.Mogę modlić się do Boga przy zachowaniu
                                                    osób miejscowych-jesli wierzę, że jest jeden, to w końcu jaka
                                                    różnica-jak go nazywamy.
                                                  • Mily gest, ale na twoim miejscu poprosilabym kogos z miejscowych o
                                                    pomoc, bo modlitwa muzulmanska to caly rytual zaczynajacy sie
                                                    obmyciem konkretnych czesci ciala (tzw. abdest). Samo nasladowanie
                                                    ruchow modlacych sie moze (choc nie musi) zostac odebrane
                                                    niewlasciwie.
                                                    Turcy sa raczej otwarci na tego typu prosby i ciesza sie, gdy
                                                    cudzoziemcy interesuja sie ich religia czy zwyczajami. Nie zdziw sie
                                                    natomiast, gdy potem ten ktos bedzie probowal namowic cie na
                                                    przejscie na islam :) Potraktuj to zartobliwie, chyba ze czujesz
                                                    potrzebe zmiany wiary.

                                                    Tutaj masz w obrazkach co i jak ;)
                                                    www.forumti.com/din/40547-abdest-alma-namaz-kilma-resimli-anlatim-sizin-icin.html


                                                    --
                                                    Yüzünü güneşe dönen insan gölge görmez...
                                                    wszystkiego dobrego :)
                                                    kıranna
                                                  • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 12.06.09, 17:43
                                                    Dzięki! Pomyślę nad tym w ogóle.
                                                  • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 14.06.09, 11:03
                                                    A jak w Stambule wygląda sytuacja z publicznymi toaletami? Można na
                                                    coś takiego w ogóle trafić? Płatne? Czyste? Z papierem toaletowym?
                                                    Czy w ogóle ich nie ma...?
                                                  • Toalety są przy muzeach, restauracjach itd.
                                                    W razie potrzeby zawsze znajdziesz je przy meczetach, za symboliczną opłatą.
                                                    Czyste, ale raczej "a la Turka", więc papier toaletowy lepiej mieć przy sobie.
                                                    --
                                                    Najlepsze kebaby są na Placu Pigalle...
                                                  • Gość: Heniek IP: *.olsztyn.mm.pl 04.07.09, 11:08
                                                    Kolejne pytanie. Od dawna mam ochotę zjeść prosto z drzewa jakiś
                                                    południowy owoc. Czy np. w okolicach Stambułu (jesli nie, to gdzie?)
                                                    można trafic na np.pomarańcze rosnące dziko i zakosztować tego raju?
                                                  • Owoce cytrusowe to tylko od listopada do lutego ,teraz zaczyna sie
                                                    sezon na figi ,wlasnie powoli dojrzewaja ,te prosto z
                                                    drzewa ...smakuja wysmienicie ,slodkie jak miod :)
                                                  • Gość: Heniek IP: 80.51.49.* 04.07.09, 20:56
                                                    A tak na przełomie wzreśnia i października?
                                                    jest coś?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.