Dodaj do ulubionych

Pilne ! Oddam pieska w dobre ręce

02.03.05, 21:45
Ze względu na to, że na początku b.r. zmieniła się mi sytuacja i obecnie
pracuję od rana do późnego wieczora (a pies zostaje sam w domu), chciałbym
aby piesek się nie męczył w ten sposób i szukam kogoś mającego więcej czasu,
kto go przygarnie.
Piesek wabi się FIDO (z łac. "wierny") i jest mieszanką terriera, ale sierść
ma czarną, "podpalaną", ma około 3 lat, jest średniego wzrostu, waży około 15
kg. W grudniu 2004 był zaszczepiony przeciw wściekliźnie, parwowirozie itd.,
16 lutego został odrobaczony i weterynarz wyczyścił mu kamień z zębów, także
piesek jest zadbany. Jest posłuszny, siada, podaje łapę, "sprząta" po sobie
na spacerze.
Nowemu właścicielowi oddam również posłanie psa, jego jedzenie (kulki +
karma) i miski, skórzany kaganiec, "wyciąganą" smycz, szmatkę do wycierania
psich nóg i oczywiście książeczkę szczepień (żeby nie było wątpliwości, że
pies jest zadbany).
Załączam zdjęcie pieska - nie jest może bardzo wyraźne, ale daje pojęcie, o
jakiego pieska chodzi :)
Edytor zaawansowany
  • jacho_1 03.03.05, 23:25
    Nie chcę zostać posądzony o jakieś spamowanie, ale fotka pieska jest
    niewidoczna - spróbuję raz jeszcze; podobno do 3 razy sztuka ...
    Oto Fido, który czeka na nowego właściciela, który będzie miał więcej czasu dla
    niego.

  • edzioszka 04.03.05, 09:13
    kopiuję Twoją wypowiedź z postu, w którym się nie ukazało zdjęcie (ogłoszenie
    będzie bardziej przejrzyste):

    jacho_1 02.03.2005 21:58


    Z tego wszystkiego zapomniałem podać, gdzie mieszkam - niniejszym się
    poprawiam: mieszkam w Warszawie na Bielanach, tel. 0 500 352 433 lub e-mail:
    jacho_1@gazeta.pl .

    Janek
  • jacho_1 07.03.05, 22:30
    Ogłoszenie nadal jak najbardziej aktualne. Próbowałem oodać pieska do
    fundacji "Canis" (z której go wziąłem), ale pani powiedziała, że nie ma
    warunków do jego przyjęcia, ponieważ zlikwidowano dotychczasową siedzibę
    fundacji i obecnie mieści się ona w prywatnym domu (zrobiłem tak, ponieważ w
    umowie adopcyjnej jest taka klauzula). Pani powiedziała, że alternatywą (jeśli
    nikt nie będzie chciał psa przyjąć) będzie jego uśpienie ... Ja naprawdę nie
    mam dla niego teraz czasu, ale przecież nie uśpię go ani nie wyrzucę na tę
    zawieruchę! Pomożecie?
    Janek
  • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 08:32
    A nie pomyślałeś o zatrudnieniu jakiejś osoby do opieki nad pieskiem, choćby na
    kilka godzin dziennie. Może znajdzie się ktoś chętny.
    Piesio jest piękny, życzę żeby mu się poszczęściło w życiu. Ma dopiero 3 lata i
    wszystko jeszcze przed nim.
    Zuzanna
  • jacho_1 08.03.05, 18:45
    Nie no, opiekunka do psa to już fanaberia... Trzeba mu znaleźć nowego
    właściciela - tak będzie najlepiej :)
    Janek
  • jacho_1 13.03.05, 22:16
    Ogłoszenie wciąż aktualne. W poszukiwania nowego właściciela dla Fido włączyły
    się też Panie z Fundacji "Canis", z której piesek został 2 lata temu wzięty.
  • edzioszka 05.04.05, 15:17
    ogłoszenie jest nadal aktualne.. to nie jest miejsce na kłótnie, ocenianie
    osoby która z takiego czy innego powodu oddaje psiaka (bo nie musi się nikomu
    tłumaczyć) ani wzajemne docinki.. psiak szuka nowego właściciela i na tym się
    proszę skupić.. pozdrawiam :)

    PS. wypowiedzi nie na temat będą kasowane..
  • jacho_1 05.04.05, 17:39
    Dziękuję.
  • miss_dronio 05.04.05, 16:22
    Piesek jest prześliczny, bardzo bym chciała, żeby znalazł nowy, dobry dom.
    Obawiam sie jednak, ze to może być niezwykle trudne. Takich piesków do
    przygarnięcia jest znacznie więcej niż dobrych ludzi. Wydaje mi się, że większe
    sznase na znalezienie domu bedzie Pan miał poprzez prywatne kontakty - u
    rodziny, przyjaciół, znajomych, może sąsiadów. Wtedy przygarnięcie pieska
    bedzie niejako przysługą dla Pana bo tak poprostu chętni na psiaka raczej się
    nie znajdą:(
    Przykro mi.
    Proszę powiedzieć, co Pan zrobi jeśli nie znajdzie Pan nowego domu dla Fido?

    --
    Właśnie Ty możesz pomóc
    Zajrzyj KONIECZNIE :)
  • jacho_1 05.04.05, 16:31
    Zdaję sobie sprawę z tego, że znalezienie nowego domu dla Fido nie będzie
    łatwe. Cały czas poszukuję chętnych wśród znajomych, w rodzinie, ale na razie
    bez efektu. Ale bez obawy - nie uśpię go i nie oddam do schroniska. Najwyżej
    będzie tak, jak teraz - piesek będzie długo siedział w domu i czekał, dopóki
    nie wrócę i go nie wyprowadzę na spacer.
  • miss_dronio 05.04.05, 16:41
    > Ale bez obawy - nie uśpię go i nie oddam do schroniska. Najwyżej
    > będzie tak, jak teraz - piesek będzie długo siedział w domu i czekał, dopóki
    > nie wrócę i go nie wyprowadzę na spacer.
    Przyznam szczerze, ze właśnie na takie zapewnienie czekałam:)
    Pomyślałam jeszcze, ze jeśli np. mieszka Pan w pobliżu posesji z ogródkami to
    może Pan spróbowac popytać sąsiadów. czy próbował Pan sie kontaktować z
    organizacjami posredniczącymi w adopcjach?


    --
    Właśnie Ty możesz pomóc
    Zajrzyj KONIECZNIE :)
  • jacho_1 05.04.05, 17:03
    Tak, zdjęcie pieska umieszczone jest na stronach internetowych fundacji "Canis"
    (www.canis.org.pl). Panie z fundacji też pomagają szukać nowego właściciela :)
  • jacho_1 10.04.05, 00:27
    Zapuściłęm wici twśród sąsiadów i ... czekam.
  • jacho_1 13.04.05, 11:03
    ... i czekam ... a właściwie to pies czeka na lepsze warunki.
  • mysiam1 13.04.05, 13:13
    Jacho, nie nazwę tego braniem opiekunki do psa, ale może wśród znajomych czy
    sąsiadów znalazłby się ktoś, kto za drobną opłatą choćby raz podczas Twojej
    nieobecności brałby psa na dłuższy spacer, pobiegał z nim, porzucał piłkę itd.
    Wybieganemu psu na pewno łatwiej by się na Ciebie czekało...
  • miss_dronio 13.04.05, 17:33
    Do pomysłu mysiam1 dorzuce jeszcze jeden: może w sąsiedztwie mieszkają dzieci
    (takie trochę starsze), które bardzo chciałyby mieć psa ale z róznych względów
    nie mogą i chętie wyprowadzałyby Twojego pieska? Pamietam kiedy byłam mała
    wyprowadzałam dla samej przyjemności wyprowadzania psa, pieska naszej
    niepełnosprawnej sąsiadki:)
    --
    Właśnie Ty możesz pomóc
    Zajrzyj KONIECZNIE :)
  • jacho_1 11.05.05, 20:09
    Ogłoszenie nadal aktualne i to jak najbardziej. Pies wychodzi rano o 6:15, a
    potem dopiero około 18:00 i ewentualnie o 22:00, z tym że w ciągu dnia piszczy
    w domu (sąsiedzi mówili), bo chce wyjść na spacer. Kilka razy zsikał się w
    domu, także myślę że i pies i my mamy dość takiej sytuacji. Piesek zresztą
    wieczorem usiłował mi już dwa razy uciec. Sąsiedzi z moim psem wychodzić nie
    będą, bo mają swoje zmartwienia (zresztą nie od tego mam sąsiadów).
    Jeśli nikt z szanownych państwa nie przygarnie pieska, pozostanie mi go oddać
    do schroniska bądź pozwolić mu uciec. Usypiać nie mam zamiaru.
  • vww 11.05.05, 21:12
    ..... Jeśli nikt z szanownych państwa nie przygarnie pieska, pozostanie mi go
    oddać do schroniska bądź pozwolić mu uciec. Usypiać nie mam zamiaru.


    I jedno i drugie - to wyrok śmierci.
  • jacho_1 11.05.05, 22:30
    No właśnie. Ale na szczęście poza tym forum też szukam nowego właściciela dla
    mojego psa - tutaj ludzie potrafią tylko "docinać" albo pisać coś w
    stylu "fajny piesek, życzę mu wszystkiego najlepszego". Wymądrzać to się każdy
    potrafi, kiedy przykre sprawy jego nie dotyczą.
  • begietka 12.05.05, 16:30
    Jacho! Po co nerwy? Przemyśl jeszcze raz, co pisały dziewczyny wcześniej...Gdy
    mój syn wyjeżdzał na wakacje przychodziła do mnie moja bratanica, żeby go
    wyproewadzić w czasie mojej pracy, czyli ok. 12,00-13,oo.Płaciłam jej 5 zł za
    wyjście...Może rzeczywiście obok mieszka jakaś dziewczynka w wieku szkolnym- na
    razie chociaż wyprowadzałaby psa, a Ty mógłbyś spokojnie szukać mu dalej
    domu....
  • begietka 12.05.05, 16:32
    Aha, i zapomnialabym...pies nie chce uciec od Ciebie dlatego,że długo siedzi
    sam w domu...suki teraz mają cieczki i pewnie hormony go swędzą...:)))
  • Gość: vww IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 08:47
    Jachu, przetrzymaj, ta praca kiedyś się skończy. A Ty będziesz żalował, że
    pieska sprzeniewierzyłeś. Uważaj jednak z werbowaniem małych dziewczynek.....
    chlopcow tym bardziej.Ale sprobować można.
  • jacho_1 13.05.05, 23:09
    Gość portalu: vww napisał(a):

    > Jachu, przetrzymaj, ta praca kiedyś się skończy.

    1. Nieźle mi życzysz, nie ma co - dopiero co znalazłem dobrą robotę, a Ty
    chcesz, żeby się skończyła, no co Ty?
    2. Sąsiedzi nie mają małych dzieci, a poza tym mają psy z którymi Fido niezbyt
    się lubi.
    3. Pani Skarbek z fundacji Canis jest raczej miłośniczką kotów i psa z powrotem
    nie chce przyjąć, mimo że w umowie adopcyjnej jest punkt mówiący o tym, że w
    razie wypadku losowego należy psa oddać z powrotem do fundacji.

    Nie ma chętnych na przygarnięcie Fido? Trudno. Decyzji nie zmienię, będę szukał
    w takim razie gdzie indziej.
  • Gość: vww IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:27
    Praca absorbująca aż tyle czasu - to nie jest dobra praca,
    ale mamy rózne zdania na ten temat:))
    W takim razie, szukaj, jachu, gdziekolwiek, nie rezygnuj.
    Napisz kiedyś, co wywalczyłeś i co z psiulkiem.
  • dotka29 13.05.05, 19:46
    Jacho, jeśli wziąłeś psiaka z Fundacji Canis, to nie może z powrotem tam
    trafić?, tamn chyba tak jest,ale mogę się mylić
  • jacho_1 20.05.05, 20:47
    Nie może, bo pani Skarbek jest fanką kotów i psów nie przyjmuje. Poza tym miała
    wypadek samochodowy, z którego ledwie wyszła.
    Tylko po jaką cholerę w umowie adopcyjnej jest klauzula: "w razie rezygnacji z
    adopcji należy psa oddać do fundacji"? Bzdura. I to nawet nie pisana drobnym
    druczkiem. Także ludziska uważajcie, jak adoptujecie pieski, bo potem mogą Was
    w konia zrobić.
  • dotka29 21.05.05, 22:54
    no wlasnie tez wiem ze jest taka klauzula dlatego myslalam,że tak jest ech :/
  • mysiam1 21.05.05, 23:08
    A może napisz na Dogomanii, na "Psach w potrzebie"?
  • jacho_1 22.05.05, 00:03
    Już wszędzie pisałem i ... guzik. Teraz szukam po znajomych weterynarzach.
  • milena_dziebaj 22.05.05, 10:51
    Jacho, ktos tu juz napisal.

    Bedzie ciezko. Jest nadpopulacja zwierzat, wiec niestety nie mozesz pisac tak ze
    "jesli ktos z szanownych panstwa nie wezmie to oddam do schroniska lub pozwole
    uciec". Tym bardziej ze wczesniej pisales ze nie oddasz do schroniska i nie
    uspisz na pewno... :/


    Poza tym, co sie tyczy fundacji Canis, to nie moge sie dokladnie wypowiedziec o
    sprawie, ale wydaje mi sie ze Twoje oskarzenia typu "uwazajcie jak bierzecie psa
    z Canisu bo Was pozniej w konia zrobia" sa nie na miejscu, naprawde. Co to
    znaczy w konia? Bo wziales psa i po 2 latach nagle przychodzisz i mowisz
    "zabierajcie"? Przeciez sam napisales ze panie z Canisu pomagaja mu szukac domu.
    Fundacja moze pomoc, moze przyjac zwierze w naglych wypadkach (nie wiem czy Twoj
    sie do nich kwalifikuje, po prostu masz ciezka prace i dlugo Cie nie ma w domu,
    jak pol swiata) Pomysl co by bylo gdyby kazdy sobie przynosil zwierzaka do
    fundacji "bo jedzie na wakacje" czy z innego powodu juz nie moze. Ci ludzie nie
    dostaja pieniedzy za prace, najczesniej wypruwaja z siebie zyly by znalezc
    fundusze lub placa z wlasnej kieszeni, wiem bo troche sie tym wszystkim zajmuje
    (choc nie w fundacji).

    Jesli moge cos poradzic... ogloszenie na dogomanii, ogloszenia ze zdjeciem gdzie
    sie da, aukcja na allegro ze zdjeciem, w lecznicach, oraz do lokalnych gazet i
    do wydania Gazety Wyborczej - wielu zwierzetom juz tak znalazlam dom.

    I prosze, nie szantazuj nas "bo oddam do schroniska" bo to tylko o Tobie
    swiadczy... Rozumiem ze pewnie jest Ci ciezko patrzec jak zwierzak sie meczy,
    pies potrzebuje spacerow a 12h praca to niewesolo. Gdybym jednak byla na Twoim
    miejscu naprawde poszukalabym jakiejs mlodej osoby do wyprowadzania go 5min
    dziennie. Ja tam zarabialam sobie w wakacje w czasie letnim :-) Chociaz pomysl o
    takiej pomocy na czas szukania domu.

    I przypusc zmasowany atak z ogloszeniami - inaczej bedzie to niemozliwe. Ludzie
    maja problem z wydaniem malych szczeniat i kociat czasami, a co dopiero dorosle
    zwierze... Musisz sie zaprzec, nie zniechecac i dzialac, poinformowac jak
    najwiecej osob...
  • jola80 22.05.05, 19:59
    Pomysł z dogomanią w pełni popieram. Siedzę na dogomanii,ale nie przypominam
    sobie tematu o Twoim piesku. Na psach w potrzebie na wspomnianym forum dziennie
    siedzi kilkanascie tysięcy ludzi, z których większosć jest bardzo aktywnie
    zaangazowana w szukanie nowych domków dla psów. Udało sie znaleźć już domy dla
    psów kalekich i ciężko chorych, wiec myślę, ze udałoby sie znaleźć dom dla
    Twojego psiaka. Polecałabym tam przenieść sie, bo tutaj są mniejsze szanse na
    znalezenie domu pieskowi. W razie problemów z poruszaniem siępo dogomanii czy
    wklejaniem zdjęć chetnie pomogę, wiec jak coś pisz śmiało.
    Pozdrawiam,Jola
    --
    Żył raz frajer
    wierzył w bajer,
    potem umarł..
  • jacho_1 23.05.05, 14:02
    Fundacja ”Canis” jest fundacją jednoosobową - jest to pani Skarbek. A pomagają
    jej inne panie, które działają w imieniu ”Canisu”.
    Pani Skarbek się na mnie ”wypięła” (bo ona lubi koty, a nie psy), a ja przez
    przypadek znalazłem te panie, które jej pomagają. Zamieściły zdjęcia psa na
    stronie internetowej, ale od 3 miesięcy nie mam z nimi kontaktu.
    Jeszcze jedno - o fundacji: pani Skarbek przekazując nam psa powiedziala, że
    jest miły i łagodny, a okazało się, że był agresywny i rzucał się nawet na
    ludzi. Ile się nad nim napracowałem, ile go uczyłem być posłusznym, to moje.
    Nie wiesz, jaki był trudny, więc mnie nie oceniaj. Ja starałem się z niego
    zrobić normalnego psa, co mi się udało (może nie w 100%, ale w znacznym
    stopniu). O to mam pretensje do pani Skarbek - fundacji ”Canis”.
    W sumie teraz żałuję, że go nie oddałem zaraz po tym, jak okazało się jaki ten
    pies naprawdę ma charakter. No ale to już przeszłość.

    A jeśli chodzi o stonę dogomanii, to - przynajmniej w dziale o psach - ma błąd
    w skrypcie i wyskakują linie z błędami, zamiast właściwy formularz zgłoszeniowy.
  • mysiam1 23.05.05, 15:20
    Jacho, nie, nie, zarejestruj się na forum Dogomanii! Tam jest dział "psy w
    potrzebie" i właśnie o tym mówiła Jola.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka