Dodaj do ulubionych

Poszukuje mojego Kota!! (Książkowa 49) - Pomocy!!!

IP: *.crowley.pl 05.04.05, 09:30
W dniu 1 kwietanie w okolicy ulicy Książkowej 49 zaginol moj kot.Ma 11
miesiecy i wabi sie Guliś. Futro kolory Biało-bury. Duża łata na plecach
bura. Kot ma wszczepiony chip tak wiec posiada swoj numer. W okolicy
rozwieciłem ogłoszeia ze zdjeciem kota.

Dla uczciwego znalazcy nagroda!!!

Moze ktos widział lub przygarnoł w oststnich dniach kotka prosze o kontakt
0697 77 33 56, lub tygrysek299@gazeta.pl lub GG
2914136.

W załączenie zamoeszczam kilka fotek Gulisia.(Zdjecia mają kilka miesiecy ale
ubarwienie futra sie nie zmienilo)







Edytor zaawansowany
  • Gość: ddd IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 05.04.05, 11:47
    zadzwoń do lecznicy na Śreniawitów 9 - tam ludzie przynoszą znalezione koty,
    może tam jest zguba: tel. 889 05 82
  • cn2000 05.04.05, 15:48
    i koniecznie napisz o kocie na forum.miau.pl
  • cn2000 05.04.05, 15:57
    sama juz przekleilam to ogloszenie:

    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=26134
    warto dodac tylko o jakie miasto chodzi...
  • Gość: Grzegorz IP: *.crowley.pl 05.04.05, 18:25
    Przepraszam ze nie podalem miasta ale to wszystko impulsywnie czynilem.
    Guliś zaginoł w Warszawie w okolicy ul. Książkowej 49 sa to okolice ul.
    Mechoffera. Wielkie dzieli za zamieszczenie mojego ogloszenia na innym
    forum.Jesli to mozliwe to im wiecej talich wzmianek tym wieksze szanse na
    odnalezienie Gulisia.
  • Gość: deszczowa... IP: *.aluzyjna.waw.pl 05.04.05, 21:40
    a ja pisałam właśnie o Warszawie...
  • Gość: Grzeggorz IP: *.crowley.pl 05.04.05, 21:55
    Dziekuje wam za tak liczny odzew.
    Wlasnie sie ubieram i ide na kolejne wieczorno nocne poszukiwania Gulisia.
    Mam nadziejej ze wrescie bede mogł wam napisac radosne wiesci o Gulisiu. Za
    wasze rady dziekuje.
    Pozdrowienia
  • m.pw 06.04.05, 10:31
    odpisalam ci na maila, ale wrocilo, wiec wklejam tu:
    W Konstancinie jest azyl dla kotów, do którego ludzie przywoza znalezione w
    Wawie ogonki. zadzwon i zapytaj p. Irene, która ów azyl prowadzi, moze akurat
    jest.

    Strasznie ci współczuje, sama mam stadko i drżę, zeby którys gdzies nie polazl.

    Spróbuj późna noca, gdy miasto pójdzie spać - poszukac kocinka. Czasem sie
    gdzies przyczai - np.w piwnicy, do kt. latwo bylo wskoczyc a czasem trudno
    wyjsc- jest przerazony i gdy wokół cicho - moze sie odezwie - kiciaj go,
    szuraj jedzeniem.

    Nie tak dawno zadzwonila do mnie sasiadka, której kocurek wybral sie na
    zwiedzanie okolicy - noce byly mrozne, a kota przez 4 dni ani widu, ani slychu.
    Zaczelysmy go szukac ok 22 i uslyszalysmy zalosne miauczenie na szczycie sosny.
    w dzien siedzial cicho - sasiadka kiciala go w tym miejscu wiele razy. Potem
    sasiad, na którego posesje kocurek zawedrowal, mowil ze byl zdziwiony, ze pies
    zamiast siedziec w cieplej budzie "pilnuje" drzewa.
    Nie wiem jak kot to przezyl, ma zszcescie brytyjczyki maja geste futerko

    pozdrawiam maria
  • tygrysek299 06.04.05, 13:59
    A mozecie mi pomoc w ustaleniu numer tel. do tego azylu dla kotow w
    Konstancinie.
  • wiesia.and.company 06.04.05, 14:46
    Witaj! Tu masz wszystkie informacje nt. Azylu pani Ireny Jarosz w Konstancinie
    www.azyl.org.pl.
    Pozdr.Wiesia
  • wiesia.and.company 06.04.05, 14:50
    Grzegorzu, Maria (m.pw) bardzo dobrze Ci radzi. To skutkuje, jak również i to,
    że musisz chodzić tymi samymi ścieżkami, które już kiedyś przedeptałeś. To wcale
    nie znaczy, że kotek się nie przyczaił i boi wyjść. Po zmroku i w ciszy jest
    naprawdę łatwiej. Chodź powoli i nasłuchuj, on tak szybko do Ciebie nie wyjdzie.
    Najprawdopodobniej da znać najpierw cichutkim głosikiem (ciałko przyniesie
    znacznie później), więc musisz odczekiwać. Poza tym kotek mógł przejść nawet spory
    kawałek drogi, spłoszony przez psy lub cokolwiek mógł przemieścić się galopkiem
    spory odcinek a potem ukryć.
    Nie trać nadziei i rozwieszaj informacje o zgubie i nagrodzie (nagroda często
    przyciąga dobre wiadomości).
    Pozdr. Wiesia
  • fruuu 06.04.05, 21:53
    Bardzo współczuje...
    Ja jeszcze od siebei dorzuce żebyś chodziła sama, niech nikt obcy dla kota ci
    nie pomaga. Wołaj go po imieniu i nasłuchuj. Zainteresuj się najliższym
    wejściem do piwnicy dostępnym dla kota. Ja moją pieszczochę znalazłam po 2
    dniach w piwnicy mojego bloku (oblazłam całe osiedle) w komórce sąsiada.
    Zagrzebałą się w jakieś śmierdzące wory i stamtąd mi odpowiadała na wołanie.
    Sama musiałm ją wygrzebać z tego syfu (trzeba ją było po tem uprać bo smród był
    niesamowity). Kociak prawdopodobnie wpadł w najbliższą ciemną i ciasną dziurę
    jaką zobaczył i tam siedzi. Nie odpowie jeżeli poczuje kogoś oprócz ciebie.
    Trzymamy kciuki i zawiązujemy supeł na ogonie.
  • Gość: Grzegorz IP: *.crowley.pl 07.04.05, 00:17
    Raniutko wyruszam na kolejne poszukiwania w okolicznych krzakach a pozniej znow
    ogloszenia rozwieszam bo moze ktos znalazl i przeczyta ze poszukujemy Gulisia.
    Bede pisal!!!
  • wiesia.and.company 07.04.05, 12:38
  • Gość: Grzegorz IP: *.jmdi.pl 22.04.05, 01:23
    Ratunku Gulisia nadal nie ma!!Czy sa jakies szanse na cud?
  • Gość: ania IP: 217.97.150.* 22.04.05, 07:34
    Może zobacz w Schronisku dla bezd. Zwierzat w opolu na ul. Torowej 9 (może ktoś
    go tu oddał)
  • wiesia.and.company 22.04.05, 09:27
    Szukaj go dalej, znajoma odnalazła kotka po 6 miesiącach. Chodź powoli, nawołuj
    i nasłuchuj, nie biegaj, kot musi mieć czas by odważył się dać znać o sobie.
    Szukaj bliżej i daleko, bo mógł przebiec spory kawałek, jeśli go psy
    postraszyły lub inne hałasy.
    Wywieszaj ogłoszenia.
    Trzymamy kciuki. Guliś jest piękny i tak wygląda bezradnie w tej umywalce.
  • siberia 22.04.05, 13:03
    Dołączyłam linka do tamtego wątku. Może okaże się, że to Gilus.
  • Gość: Grzegorz IP: *.jmdi.pl 22.04.05, 13:39
    Niesty to nie Guliś.Juz miałem sygnal o tym kotku.Ten kotek ma biała koncowke
    ogona.A jeszcze dotyczy gulisia.Po lewej stronie szyji ma wszczepiony czip
    ktory jest wyczowalny palcem.
    Dziekuje Osobą ktore dzwonily do mnie z info o kotkach podobnych do Gulisia.
    Nadal szukam Gulisia i sie nie poddaje i wierze ze sie znajdzie.
    Pozdrawiam Grzegorz
  • Gość: Grzegorz IP: *.jmdi.pl 25.04.05, 00:31
    Zobacz i upewnij sie czy od 1 kwietnia znalazles kota i przygarnoles.
  • paluszek11 25.04.05, 15:22
    Dzisiaj widziałam ogłoszenie w budynku na Książkowej 7b, że ktoś znalazł dwa
    koty. Chyba jeden szaro-biały, ale przepraszam, jeśli się mylę.
    Książkowa 7b lokal 319, ogłoszenie wisi przy skrzynkach pocztowych.
  • wiesia.and.company 26.04.05, 14:07
  • Gość: gosia IP: *.parp.gov.pl / *.crowley.pl 26.04.05, 14:23
    szukaj blisko domu
    zależy jeszcze jak on zginął? wypadł przez okno? przepraszam ale nie mialam
    czasu czytać wszystkich postów
    zawsze są blisko domu, jak giną, w piwnicy, w okienkach, w starych kanałach, w
    innej klatce itd itp
    jeszcze raz obejrzyj wszystko dokładnie, zajrzyj do piwnic w okolicznych
    blokach itd itp
    powodzenia!!!!!
  • tygrysek299 28.04.05, 00:49
    Akurat w okolicy nie ma piwnic.obchodze bliskie budowy ale nie ma.Ju nie wie co
    mam robic al moze jednak siedi u kogos kto go przygarnol.Ale nadal szukam i
    czekam na cud.Juz prawie miesiac go nie ma.
  • paluszek11 26.04.05, 23:01
    Grzegorz, proszę napisz. Tak bardzo bym chciała, aby Twój kociak się znalazł.
  • tygrysek299 28.04.05, 00:50
    Bylem tam ale to nie gulis.
  • paluszek11 28.04.05, 08:14
    Przykro mi bardzo.
  • robke 28.04.05, 13:35
    Przepraszam z góry za drastyczność wypowiedzi (szczególnie dla Ciebie) ale
    widziałem rozjechanego kota o takiej sierści na skrzyżowaniu Świderskiej i
    Mehoffera 25 albo 26 kwietnia. Potem go ktos uprzątnął...Mówię poważnie ale nie
    znaczy to od razu, że to Twój.
  • wiesia.and.company 28.04.05, 14:21
    Och nie!
  • wiesia.and.company 28.04.05, 14:23
  • annskr 06.05.05, 11:40
    Napisz coś -może się znalazł?? Sunia mojegom kolegi odnalazła się po dwóch
    miesiącach :). Na moje podwórko kiedyś przybłakała się koteczka, była u nas
    trzy miesiące, aż wreszcie znalezli ją właściciele - cały czas rozwieszali
    ogłoszenia w kolicy - sklepy, drzewa, płoty - i kotś im powiedział, że n=na
    naszym podwórzu jest podobny kot. Jak przyszli, koteczka natychmiast ich
    poznała :)
  • wiesia.and.company 10.05.05, 15:31
    No właśnie, napisz coś. Asystujemy Ci, bo to rozumiemy i chcielibyśmy żebyście
    się odnaleźli. Rzeczywiście koty potrafią znikać na kilka miesięcy (właśnie
    znów się odnalazła koteczka, którą ze znajomymi dokarmiamy, po czterech
    miesiącach, a mieszkała niedaleko - tyle, że się z jakichś powodów nie
    pokazywała, ani pomimo usilnego szukania wcześniej nam nie objawiła. Teraz jest.
    Pocieszam. I pozdrawiam.
  • Gość: Grzegorz IP: *.jmdi.pl 11.05.05, 00:28
    Niesty nadal Gulisia nie ma.Juz nie wie co myslec.Poprostu tez pocieszam sie ze
    moze stanie sie cud,Ale tez mam nadziejej ze jest gdzies u kogos i ma cieplo i
    pelna miske i ye ktos go kocha rownie mocno jak ja.
    :-(
  • Gość: deszczowa... IP: *.aluzyjna.waw.pl 11.05.05, 07:00
    w lecznicy na ul. Śreniawitów 9 widziałam ogłoszenie o znalezieniu podobnego
    kotka. niestety, nie zdążyłam spisać numeru telefonu...może to ten?
  • wiesia.and.company 11.05.05, 09:33
    Grzegorz, powodzenia! Może to będzie ten adres? A Guliś jest słodki, może
    rzeczywiście u kogoś? Ale gdyby Ktoś miał serce, to powinien się odezwać na
    Twoje wywieszone ogłoszenia. Ale tak czy inaczej, nie poddawaj się i szukaj.
    A nuż? Może go wygnały inne koty gdzieś dalej lub zagnały w jakiś kącik. One
    nie lubią przybłędów. Z czasem akceptują lub kotek musi sam wywalczyć prawo do
    przebywania w danym miejscu.
    Głowa do góry albo na dół i miej oczy dookoła głowy, no i słuch jak szarak!
    Pozdr.
  • Gość: KASIA IP: *.jmdi.pl 14.05.05, 23:56
    Gulisia dalej nie ma, niestety wszystkie tropy nie trafione... adoptowalismy
    małego kociaka, w razie jak sie Gulinejk znajdzie to będziemy mieli 3 koty
  • wiesia.and.company 16.05.05, 15:51
    Czego serdecznie życzymy! Gulisiu, pokaż się - czekają na Ciebie!
    Pozdrowienia i szukajcie, szukajcie... u kotów tak bywa, że znikają (jak
    znikający uśmiech kota - to nie całkiem tak, bo to kot znikał, a uśmiech
    zostawał). Ale oby się znalazł!
  • Gość: grzegorz IP: *.jmdi.pl 19.05.05, 08:11
    podbijam!!
  • annskr 23.05.05, 13:21
    Czekamy na pozytywne wiadomości ...
  • wiesia.and.company 01.06.05, 09:49
    Grzegorz, jest coś nowego pozytywnego?
    Pozdr.Wiesia
  • Gość: Grzegorz IP: *.jmdi.pl 01.06.05, 23:47
    Niesty nadal nie mam dobrych wiesci.Nie ma Gulisia.:-(
  • wiesia.and.company 10.06.05, 10:35
    A ja wierzę, że biduleczek gdzieś jest. A może ktoś go adoptował? I wyjechał?
    A może jeszcze raz dajcie ogłoszenia w pobliżu i troszkę dalej od miejsca
    zaginięcia? Powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka