Dodaj do ulubionych

Co robic??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:23
Witam wszystkich!
Dzisiaj sasiadka uswiadomila mi, ze w moim ogrodku pod galeziami
przeznaczonymi do spalenia zamieszkaly 2 malutkie kotki bez mamy. Plakaly
bardzo podobno od 2 dni, nie wiem dlaczego ja nie slyszalam. Ich mama gdzies
przepadla. Sa malutkie, ledwo chodza i oczka maja takie, jakby dopiero co je
otworzyly :(. Nakarmilam je dzis troche, ale wlasnie siedze w domu, na dworze
straszna burza i ulewa, i tak sobie mysle, ze chyba nie przezyja bo do zimy
niedaleko,a one takie malutkie. Nie moge ich przygarnac, bo mam w domu duzego
psa i nie wiem co robic. Czy odwiezc je do schroniska? Czy moze znajdzie sie
ktos chetny zeby je zabrac? Jestem z Poznania.
Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • mysiam1 07.09.06, 21:46
    Odwożąc je do schroniska skazujesz je na śmierć.
    Czy nie udałoby Ci się wziąć ich do domu i odizolować na razie od psa, choćby
    zamykając je w innym pokoju albo w łazience? One mogą nie przeżyć nawet tej
    ulewy, jeśli się przeziębią :-(.

    Gość portalu: jagoda napisał(a):

    > Witam wszystkich!
    > Dzisiaj sasiadka uswiadomila mi, ze w moim ogrodku pod galeziami
    > przeznaczonymi do spalenia zamieszkaly 2 malutkie kotki bez mamy. Plakaly
    > bardzo podobno od 2 dni, nie wiem dlaczego ja nie slyszalam. Ich mama gdzies
    > przepadla. Sa malutkie, ledwo chodza i oczka maja takie, jakby dopiero co je
    > otworzyly :(. Nakarmilam je dzis troche, ale wlasnie siedze w domu, na dworze
    > straszna burza i ulewa, i tak sobie mysle, ze chyba nie przezyja bo do zimy
    > niedaleko,a one takie malutkie. Nie moge ich przygarnac, bo mam w domu duzego
    > psa i nie wiem co robic. Czy odwiezc je do schroniska? Czy moze znajdzie sie
    > ktos chetny zeby je zabrac? Jestem z Poznania.
    > Pozdrawiam.
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:52
    Ech... no wlasnie tak mi cos chodzilo po glowie w zwiazku ze schroniskiem :((.
    Nie moge ich wziac do domu bo mam jeszcze 2 malych dzieci, ktore wlaza wszedzie
    i zamkniecie jakiegos pomieszczenia nie wchodzi w gre :(. A moj pies i tak by
    je wyczul pewnie :(. I co teraz? ech..
  • mysiam1 07.09.06, 21:53
    Gość portalu: jagoda napisał(a):

    > Ech... no wlasnie tak mi cos chodzilo po glowie w zwiazku ze schroniskiem :
    ((.
    > Nie moge ich wziac do domu bo mam jeszcze 2 malych dzieci, ktore wlaza
    wszedzie
    >
    > i zamkniecie jakiegos pomieszczenia nie wchodzi w gre :(. A moj pies i tak by
    > je wyczul pewnie :(. I co teraz? ech..

    To chociaż je włóż do dużego kartonu wyłożonego czymś ciepłym i wsadź do
    jakiegoś pomieszczenia gospodarczego, jeśli w domu nie ma innego miejsca. Jeśli
    maluchy się wyziębią, będzie po nich, nie mówiąc o tym, że powinny często być
    karmione. Co im dałaś do jedzenia? Czy one jedzą już samodzielnie?
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:56
    Sasiadka powiedziala, zeby dac im np. troche posiekanej szyneczki i tak
    zrobilam. Polozylam na talerzyku i jakos daly rade zjesc, chyba byly bardzo
    glodne. Co jeszcze moge im dac?
  • mysiam1 07.09.06, 22:00
    Gość portalu: jagoda napisał(a):

    > Sasiadka powiedziala, zeby dac im np. troche posiekanej szyneczki i tak
    > zrobilam. Polozylam na talerzyku i jakos daly rade zjesc, chyba byly bardzo
    > glodne. Co jeszcze moge im dac?


    Lepiej byłoby im ugotować trochę kurczaka i b.drobno posiekać, ew. robiąc np.
    rosół dla rodziny odlać troszkę i zmiksować z kawałkiem ugotowanego mięsa.
    A sąsiadka nie mogłaby się nimi zaopiekować?
    Ja niestety bezpośrednio pomóc nie mogę, bo miałam niedawno w domu kocięta
    schroniskowe z panleukopenią i naraziłabym te Twoje na śmiertelne
    niebezpieczeństwo :-(.
    Jak ktoś tu już napisał - zarejestruj się na forum miau i napisz - może
    znajdzie sie ktoś, kto mógłby je wziąć...
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:03
    Wlasnie sie rejestruje :). Szyneczke dalam im tak na szybko, zaraz po
    informacji, ze sa. A jutro rano ugotuje rosolek :). Dzieki
  • mcjovit 07.09.06, 21:56
    Wlasnie!
    Zrob im jakis cieply domek z kartonu!
    Daj jesc.
    Szybciutko zaloz watek na forum.miau.pl
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:57
    Oooo dzieki, zaraz tam pedze :)
  • mcjovit 07.09.06, 22:14
    Jesli ich dzisiaj nikt nie zabierze do zadnego pomieszczenia to zrob koniecznie domek i zabezpiecz go
    folia przed deszczem!!!
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:27
    Deszcz na szczescie juz przestal padac, a galezi i igliwia jest bardzo duzo i
    to glownie z sosny syberyjskiej(ona ma takie bardzo dlugie igly), a one
    mieszkaja zupelnie pod spodem. Wczesna wiosna tam sie okocila kotka i mieszkala
    tam z malymi, az nie wyrosly i dlatego te galezie jeszcze leza. Teraz dodalismy
    nowe, wiec mysle ze jest to calkiem szczelne mieszkanko, choc pewnie takie
    maluchy wolalyby cos cieplejszego :(. Z samego rana, jak tylko bedzie maz,
    przeniesiemy kotki do kartonu i umieszcze je w takim jakby wiatrolapie. Mam
    nadzieje ze na miau.pl znajdzie sie ktos chetny..
  • mcjovit 07.09.06, 22:41
    Tez mam taka nadzieje.Wyslalam Ci maila na forum.miau i bede tam zrkac. Pozdrawiam.
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 23:14
    Hmm, hmm, ja nic nie dostalam jeszcze.. Nie wiem czy tam tak dlugo poczta
    dochodzi?
  • mcjovit 07.09.06, 23:30
    Nie mam pojecia,ale to nic takiego.Juz Ci to co ja napisalam ktos inny napisal na forum miau.Mam
    nadzieje,ze cos sie ruszy.
  • Gość: amisia IP: 81.210.113.* 08.09.06, 13:55
    Przepraszam z góry za ton ale jak przypuszczam masz dom. I zostawiłaś te małe
    koteczki w czasie ulewy na dworze? W całym domu nie znalazł sie nawet skrawek
    miejsca, nie wiem w piwnicy, czy gdzieś, żeby je zabrać? No proszę, słowo daję
    że tego nie rozumiem ... :-(
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 14:06
    Amisia czytaj ze zrozumieniem. Jesli nie mozesz pomoc to sie zachowuj.
  • Gość: amisia IP: 81.210.113.* 08.09.06, 14:12
    Nie martw się - zrozumiałam wszystko. Chodziło mi o to, że jeżeli ma się ogród,
    to pewnie i dom, no i pewnie piwnicę czy jakieś inne
    pomieszczenie "gospodarcze" gdzie możnaby było, chciaż na jakiś czas kotki
    ulokować. Po piwnicy chyba dzieci i duży pies stale nie biegają.
  • Gość: gosc IP: *.wroclaw.mm.pl 08.09.06, 18:40
    I wlasnie tak sie stalo,ale tylko tymczasowo.Kotki nadal pilnie szukaja domku!
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:10
    Kotki sa w tej chwili leczone (dzisiaj byl weterynarz) beda odrobaczone.
    Szukaja domku. To sa 2 dziewczynki :). Beda u mnie 2 tygodnie.
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:08
    Strasznie trudno zrobic takim maluchom zdjecia :). Pies byl w tym czasie
    niestety przypiety do kaloryfera (!) w innym pokoju, bo jakos nie rozczula go
    widok malych kotkow ;)

    Czarna to Zuza, pregowana Tosia (moj synek wymyslil imiona)

    Szukamy domku w Poznaniu i okolicach, moge je przywiezc w promieniu powiedzmy
    100 km od Poznania.



  • misia007 10.09.06, 13:52
    Są takie maleńkie i bezbronne.Trzymam za domek dla tych śliczności.Pozdrawiam z
    moją trójką.
    --
    Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty
    i na pokrzywdzonych przez los.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka