Dodaj do ulubionych

Oddamy osieroconą KOTKĘ - wrocław

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.07, 17:10
Oddamy osieroconą kotkę. Jej Pan umarł. Rodzina zmarłego nie może przyjąć
kotki z powodu astmy i alergii dwojga małych dzieci. Kotka jest bardzo
grzeczna, czysta i przyzwyczajona do mieszkania w domu. Liczymy, że znajdzie
się ktoś o dobrym sercu i przyjmie sierotkę, bo nie chcielibyśmy oddawać jej
do schroniska.

Prosimy o kontakt!!!!!
nr tel 071 399 85 64
Edytor zaawansowany
  • Gość: miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:56
    napisz proszę ja najwięcej o kotce i prześlij jej zdjęcia na miki[małpa]
    kociezycie.pl wystawię koteczkę na stronę tak zawsze będzie łatwiej
  • Gość: ona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.07, 10:20
    dziekuje za odp, dzis postaram sie zrobic kotce zdjecie ! i wyślę na podany
    adres!
    dziękuje!
  • aska801 19.01.07, 13:53
    witam

    Ja jestem zainteresowana ale pod warunkiem, ze koteczka byla szczepiona na
    panleukopenie, poniewaz niedawno zmarl mi kotek na ta chorobe a wirus jest
    aktywny w mieszkaniu jeszcze przez dlugi czas.
    P.S Mam w domu jeszcze ejdnego 4 miesiecznego kocurka wiec prosze napisac w
    jakim wieku jest kotka i jak wyglada
  • Gość: ona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.07, 16:27
    Kotka nie była szczepiona na to.
    No to szukamy nadal....:((((
  • Gość: miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:41
    Jak dawno odszedł kotek? Wiesz, że na panleukopenię dobrze jest wyszorować
    wszystko domestosem? Kuwetę raczej wywal i kup nową, miski też.
    Weź pod uwagę, że dorosły kot o wiele łagodniej przechodzi zwykle
    panleukopenię, bardzo śmiertelna jest przede wszystkim dla maluchów.
    Gdyby kotkę zaszczepić teraz to za dwa tygodnie będzie miała pełną odporność.
    Czy byłabyś w stanie poczekać na tą koteczkę dwa tygodnie? Ona w schronisku nie
    przeżyje tego jestem pewna. Przeżyła ogromną tragedię i tak jak ludzie jest w
    żałobie, jak trafi do schroniskowej klatki to zwyczajnie się zagłodzi i dopadną
    ją wirusy, których tam jest masa.
    Jeśli jesteś w stanie to pomóż Zuzce!!
  • Gość: ona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.07, 12:06
    Prosimy o pomoc!!!Kotka sama siedzi w domku...marnieje na naszych
    oczach...odwiedzamy ja ale tak to jest zupelnie samiutka i nieszczesliwa!!!!
    Może ktoś się jednak znajdzie kto przygarnie nasza kotkę!!!!!!
    Nie wyobrazamy sobie oddawac ja do schroniska!!!!!!

    tel kontaktowy
    071 399 85 64
  • Gość: miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:41
    koniecznie napisz w jakim wieku jest koteczka
  • Gość: ona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.07, 16:27
    kotka ma 6 lat
    czy ktoś się znajdzie kto przygarnie nasza zuzke?????????????
  • pchliczek 13.02.07, 14:42
    Napisałam w sprawie Zuzy do ludzi, którzy się zgłosili do mnie, że chcą
    adoptować kotkę. Myśleli o innej ale mam cichą nadzieję, że zgodzą się na Zuzę.
    Proszę napisz coś więcej o koteczce, jak ona znosi samotność? Czy dalej jest w
    pustym mieszkaniu?? Może na tymczasem zabraliście ją do siebie? Jak ona się
    czuje?
    p
    --
    uratuj kocie życie... www.kociezycie.pl
  • Gość: ona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.07, 15:41
    Zuzka jest bardzo smutna, bo siedzi sama w domku...odwiedzamy ja 1 lub 2 razy w
    tygodniu...i wtedy strasznie mialczy....jak ktos idzie...a jak juz jestesmy z
    nia w domu to nie odstepuje nas na krok:). Mamy nadzieję, że juz niedlugo
    znajdzie sie ktos kto przygarnie nasza kochana zuzke:). Kotka jest jest bardzo
    grzeczna spokojna i czysta...naprawde bezproblemowy kotek...i nie jest
    zlosliwa, jak to sie czasami zdarza kotkom:). Czekamy zatem z niecierpliwościa
    na wiesci. Może Ci Państwo, o ktorych pisalas, zdecydują sie na nasza zuzke!!!
    Podaje jeszcze raz tel kontaktowy
    071 399 85 64
    Pozdrawiam
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 16:27
    Nie możemy jej wziąć nawet na chwile, poniewaz moje dzieci mają astmę, a
    dodatkowo starszy syn jest bardzo uczulony na kota, a poza tym moje dzieci juz
    raz bardzo przezyly z powyzszych wzgledów rozstanie z kotkiem (siostrą Zuzy),
    i chociazby z tego wzgledu nie moge im fundowac tego jeszcze raz.

    Zuza byla bardzo przywiazana do swojego pana, a naszego Taty. Byla jednym z
    kotkow, ktore przyblakaly sie razem ze swoja mamą na nasza dzialke podczas
    budowy domu. Dokarmialismy te kotki, a gdy zrobilo sie zimno, zabralismy je do
    domów - ja wzielam jedną, Tata jedna i znajmomi jedną (ich mama niestety
    gdzies zaginęla jeszcze w lecie).
    Zuza ogolnie jest kotką, ktora nie radzila sobie w podworkowych warunkach, tj
    nie potrafila walczyc o swoje przy misce, wszystkiego sie bala i byla najmniej
    ufna z całej trójki. Dlatego przygarnieta do domu byla bardzo wdzieczna i
    wierna swojemu panu i dlatego tez bardzo przezyla, gdy zostala osierocona.

    Na samym poczatku nie chciala w ogole z nami "rozmiawiac", podbiegala radosnie
    do drzwi, ale gdy orientowala sie, ze to nie Ten, na ktorego czekała, chowala
    sie i nie wychodzila z ukrycia, dopuki nie opuscilismy mieszkania. Pozniej juz
    nawet nie wychodzila, ukrywala sie tak skutecznie, ze dopiero po ubywajacym
    jedzeniu widzielismy, ze jeszcze zyje. A ostatnio chyba pogodziala sie juz z
    losem i zaczela wychodzic i co wiecej, wyraznie cieszyc sie na nasze przyjscie.
    Dlatego liczymy na to, ze znowu z radoscia i wdziecznoscia przywiaze sie do
    nowego pana.
    Ciagle czekamy pod nr tel. 071-399-85-64
  • seniorita_24 14.02.07, 11:28
    Witam,
    Wrzuć proszę ogłoszenie o kici na ww.forum.miau.pl adopcje/kociarnia. Jeśli
    podeślesz mi zdjęcia kici z opisem i namiarami kontaktowymi to postaram sie
    umieścicje na serwisach ogłoszeniowych. Nie doczytałam czy kicia jest
    wysterylizowana i szczepiona.
    Pozdrawiam
    Ania
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 16:34
    Właśnie dzisiaj naszą Zuzke przygarnęli bardzo sympatyczni Panstwo z Wałbrzycha.
    Bardzo obawialismy sie jej reakcji na nowy dom, gdyz z natury jest bardzo
    płochliwa i nie przepada za obcymi. A okazało sie, ze od razu wyczula dobre
    intencje nowych Opiekunów, nie zaszyla sie gdzis w kącie (czego sie
    obawialismy), zachowywala sie spokojnie, dala sie wziac na rece, mamy nadzieje
    ze szybko przyzwyczai sie do nowego otoczenia.
    Jeszcze raz dziekujemy Miki, ktora bardzo nam pomogla w znalezieniu domu dla Zuzki.
  • misia007 14.02.07, 17:05
    Swietna wiadomość.
    --
    Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
    Nina
    Czarek i Wacek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka