Dodaj do ulubionych

Dwa przerazone pinczerki błąkaja sie od rana

01.03.07, 15:00
po Sadach Żoliborskich.Jeden jest w czerwonych szeleczkach.Pieski są
zdezorientowane, nie daja do siebie podejść.Z pewnościa sie zgubiły.Zobaczyłam
je jak grzebały przy smietniku ale wiem od sąsiadów, ze kręca sie od rana.Nie
dały sie złapac na jedzenie, choc były głodne.Zjadły dopiero jak
odeszłam.Starałam sie je złapać ze znajoma ale bez skutku.Obecnie śpia w
ogródku przy Broniewskiego 14.Wezwałyśmy EKO patrol i podobno ma
przyjechąc.Moze ktos cos wie na ich temat.
--
Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
Nina
Czarek i Wacek
Obserwuj wątek
          • misia007 Re: Dwa przerazone pinczerki błąkaja sie od rana 02.03.07, 12:18
            Wrex dowiedzialam sie ,ze ten w szelkach wskoczył sam do samochodu patrolu za
            tym złapanym.Oba pieski sa na Paluchu, jedyna pociecha, ze razem.Żebys Ty je
            zobaczyła jak zasnęły w tym ogródku przytulone do siebie, takie
            maleństwa.Niestety mogłam tylko wezwac patrol dla ich bezpieczeństwa.Kręciły sie
            przy ruchliwej ulicy, zaczepiały ludzi ale złapac sie nie dały.Nikt ze znajomych
            psiarczyków ich nie zna.
            --
            Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
            Nina
            Czarek i Wacek
            • wrexham misiu 02.03.07, 23:04
              a to sa pieski czy suczki? czy znasz ich numer w schronisku? czy one wygladaly
              jakby sie znaly? chyba tak!! patrzylam na zoltych stronach, ktos szuka ratlerka,
              ale z woli, a ty piszesz, ze to pinczerki wiec raczej odpada...
              masz o nich jakies wiesci?
              wrex.
              --
              no bo niestety nie jest zbyt ladna,
              lecz za to zgrabna tez jednak nie
              (ak)
              • misia007 Re: misiu 03.03.07, 11:09
                Płci nie znam, bo podejść do siebie nie daly.Znaja sie z pewnościa.ten w
                szelkach bronil tego drugiego i wskoczył za nim do samochodu.Tuliły sie do
                siebie ale do ludzi byy agresywne.Ja tam sie oczywiście nie balam takich
                maluchów ale one obskakiwały starsze osoby a te miały stracha.Co jeszcze,
                znajomy widział je rano na podwórku przy jakimś młodym mężczyżnie popijajacym
                piwko, myslał że były z nim.
                Właściciele okolicznych piesków nie znaja tych pinczerków.Ci z patrolu
                powiedzieli, ze jesli ktos bedzie je szukął to zacznie od Palucha.Ja tam nie
                dzwoniłam, bo wiesz czuje sie winna, ze je tam wpakowałam ale one naprawde nie
                dały sie złapać więc co mogłam zrobic.Myslę o tych biedactwach i tylko sie
                pocieszam, ze sa razem.
                --
                Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
                Nina
                Czarek i Wacek
                • wrexham Re: misiu 03.03.07, 13:41
                  no misiu, ty masz wyrzuty sumienia? pomysl, ze sie nie tulaja, nie wpadna pod
                  samochod no i wlasciciel jesli bedzie ich szukal to je latwiej znajdzie; ale ty
                  przeciez to wszystko juz wiesz :)
                  pozdrownienia dla sadow zoliborskich, mieszkalam niedaleko, ale to bylo z 10 lat
                  temu...
                  --
                  no bo niestety nie jest zbyt ladna,
                  lecz za to zgrabna tez jednak nie
                  (ak)
                  • misia007 Re: misiu 03.03.07, 15:21
                    Wiem, ale jakos schronu nie uważam za najlepsze miejsce dla tych maleństw.Gdyby
                    chciały współpracować, mogłabym zrobic wiecej ale jest jak jest.
                    W imieniu Sadów dzieki za pozdrowienia.
                    --
                    Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
                    Nina
                    Czarek i Wacek
                    • misia007 Re:Nic nie rozumiem 04.03.07, 13:08
                      ale tego w szelkach widziano dzis jak przelecial przez osiedle.Są swiadkowie, ze
                      patrol go zabierał więc nie wiem, wyrwał sie czy jak?A moze to jakis inny psiak.
                      --
                      Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
                      Nina
                      Czarek i Wacek
                      • wrexham ja tez nie 04.03.07, 23:00
                        misiu wlasnie sie zalogowalam zeby spytac czy ten czarny na paluchu, zlapany na
                        broniewskiego to wlasnie twoj i czemu jest tylko jeden? bo pisalas, ze zlapali
                        oba? a tu twoj post... tez nic nie rozumiem; zadzwonie jutro do schronu, moze
                        ten jeden nie jest agersywny, moze byl jak byly razem; gdyby to byl mily piesek
                        (jak wiesz mam kota i psa) to juz rozmawialam z tz i moglibysmy go wziac na
                        tymczas i znalezc mu jakis domek? o ile oczywiscie wlasciciel sie nie znajdzie;

                        --
                        no bo niestety nie jest zbyt ladna,
                        lecz za to zgrabna tez jednak nie
                        (ak)
                        • misia007 Re: ja tez nie 05.03.07, 11:36
                          Pilotowalam sprawe, do momentu jak zlapali jednego a obiecali drugiego i pognali
                          za nim w głab osiedla.mam trudności z chodzeniem(uszkodzony staw skokowy) i nie
                          próbowalam ich gonic.Z relacji sąsiadow wynikalo, ze zlapali dwa ale wczoraj
                          znajoma widziala tego w szelkach jak lecial przez osiedle ale tak jakos pewnie,
                          jakby z celem.Poszukiwania byly ale pieska ani sladu.teraz tak sobie mysle, ze
                          może jedno bylo suczka i to jakis romans byl.Czy ten zlapany jest agresywny, tak
                          mi sie wydawalo ale to pewnie ze strachu.Moze nawzajem sie tak pobudzały.jedno
                          jest pewne, jesli ten w szelkach jest bezdomny to sie dowiem, i bez pomocy nie
                          zostanie.
                          j
                          --
                          Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
                          Nina
                          Czarek i Wacek
                          • wrexham Re: ja tez nie 05.03.07, 11:55
                            jesli byly roznej plci to ten w szelkach musi byc dziewczyna, bo ten ze schronu
                            to chlopak na pewno; do 15. na kwarantannie jest; jak na razie nikt sie po niego
                            nie zglosil
                            --
                            no bo niestety nie jest zbyt ladna,
                            lecz za to zgrabna tez jednak nie
                            (ak)
                            • misia007 Re: ja tez nie 05.03.07, 12:32
                              ja sie na pieskach za dobrze nie znam.ten w szelkach wydawal mi sie
                              wazniejszy.ten drugi byl bardziej zalekniony.Poki co ani widu ani słychu.
                              --
                              Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na pokrzywdzonych przez los.
                              Nina
                              Czarek i Wacek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka