Dodaj do ulubionych

supermarkety, a drobny handel

07.12.04, 14:51
Spotkałem się z dość ciekawą teario: supermarkety "obrastają" w droby handel.
Okoliczne sklepiki notują wzrost liczby klientów, obrotów, zysków. wzrasta
zatrudnienie. Czy to prawda?? Czy sprawdza sie jeżeli chodzi o małe miasta
(70 tys)??

--
www.akurylo.republika.pl
www.pchlapije.piwko.pl
Edytor zaawansowany
  • 07.12.04, 17:24
    szpak_zam napisał:
    >Spotkałem się z dość ciekawą teario: supermarkety "obrastają" w droby handel.
    >Okoliczne sklepiki notują wzrost liczby klientów, obrotów, zysków. wzrasta
    >zatrudnienie. Czy to prawda?? Czy sprawdza sie jeżeli chodzi o małe miasta
    >(70 tys)??

    Prawdą jest, że hipermarkety "obrastają" chociażby w wynajmujące powierzchnie
    małe podmioty handlowe i usługowe i w miejscu gdzie niegdyś była pustynia
    gospodarcza pojawia się centrum handlowo-usługowe.
    Prawdą jest też to, że jeśli na jakimś obszarze hipermarkety przejmują np. 60%
    globalnego handlu towarami szybkorotujacymi, to dotychczasowi handlowcy
    odczuwają ten spadek obrotów w tym asortymencie towarów.
    Prawdą podstawową w tych rozważaniach jest jednak to, że podstawą bogactwa
    narodów jest ZWIĘKSZANIE SIĘ WYDAJNOŚCI PRACY. Mając to na uwadze, należy
    zawsze popierać wygrywanie wydajniejszego z mniej wydajnym, bo to jest
    korzystne dla ogółu (choć może być TYMCZASOWO bolesne dla wybranych ludzi).
    Każdy polityk, czy to z lewicy czy ze związków zawowodwych czy z pis-ów lub lpr-
    ów, który w zwiększaniu wydajności pracy widzi źródło bezrobocia, powinien być
    wysłany na przymusowe powtórzenie całego procesu edukacji, poczynając od szkoły
    podstawowej włącznie (nie należy, z kolei, przymuszać do ewentualnego
    powtarzania studiów wyższych, bo z kogoś kto dziś plecie takie farmazony
    naukowca już nigdy nie będzie).

  • 09.12.04, 14:29
    Nic dodać, nic ująć (jeżeli bym coś pominął, to odwołanie do polskiej sceny
    politycznej-)).
  • 09.12.04, 14:09
    Pojawianie się supermarketów jest korzystne dla rozwoju kraju, bo oznacza
    większą konkurencję, a w efekcie bardziej efektywne wykorzystanie zasobów pracy
    i kapitału. Niestety państwo próbuje wprowadzić ograniczenia wejścia na rynek.
    Te ograniczenia przyniosą rentę tym, którzy na tym rynku już działają, ale
    społeczeństwo jako całość na tym straci. Istniejące supermarkety i sklepiki nie
    będą musiały tak bardzo zabiegać o klienta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.