Dodaj do ulubionych

kawał, ktory rozbawil Was do łez...

19.10.05, 13:12
opowiedzcie! ja jak sobie jakis przypomne to napisze, bo generalnie mam slaby
leb do kawalow. no to zaczynamy!:)
Obserwuj wątek
    • karin_d Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 19.10.05, 13:29
      Siedzą sobie w trójke - marchewka, ogórek i penis.
      I narzekaja:
      marchewka: moje zycie jest do bani. Jak tylko urosne, biora mnie,
      tna na kawalki i wrzucaja do salatki.


      ogórek: ty masz do bani ?! wyobraz sobie ze mnie - jak tylko urosne -
      biora, przyprawiaja, i wrzucaja na jakis czas do sloika pelnego
      octu, w którym czekam az ktos mnie wyjmie i wrzuci do salatki !


      odzywa sie penis:
      Narzekacie.... za kazdym razem jak ja urosne, zakladaja mi na glowe
      plastikowy worek, wciskaja do ciemnego i ciasnego pomieszczenia, i
      uderzaja moja glowa o sciane, az sie pożygam i strace przytomnosc

      --
      Pozdrawiam

      Jakość to my
    • agatka_to_ja Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 19.10.05, 13:37
      Siedzi facet nad stawem i łowi ryby. W pewnym momencie wynurza się żaba i
      pyta:
      - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
      - A skocz sobie - odpowiada facet.
      Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza i
      pyta:
      - Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i skoczyć do
      wody?
      - No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany facet.
      Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza i
      pyta:
      - Proszę Pana, a czy ja mogłabym... - widzi wkurzenie faceta, więc
      ończy - ...usiąść koło Pana?
      - A siadaj - odpowiada facet.
      Żaba siada koło faceta, a ten dalej łowi ryby. Siedzą tak sobie w
      milczeniu, aż ze stawu wynurza się druga żaba i pyta:
      - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
      Na to pierwsza żaba:
      - S.p.ierdalaj! Dobrze mówię, proszę Pana?
    • viola2 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 19.10.05, 13:52

      Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.

      Opowiada Woskowinek:
      "Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie
      wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać"
      Na to Próchniaczek:
      "Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym
      razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może
      zrobić..."
      Dołącza się Grzybek Pochewka:
      "A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw
      zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą
      chatkę...!"
      Na to wyrywa się Próchniaczek:
      "O,o! Tego gnoja to ja też znam!"


      • vanillla3 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 01:52
        Złodziej włamał sie do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu łupu. W pewnym
        momecie odzywa sie głos:
        - Jezus cię widzi...
        Złodziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak niewiele było widać. Co
        jest - pomyślał - dom miał byc pusty do końca tygodnia...
        - Jezus cię widzi... - głos odzywa sie znowu.
        Pełen obaw zlodziej skierował światło latarki w stronę skąd dolatywał głos i
        odetchnął z ulgą. W klatce na drążku chuśtała się papuga...
        - Cześć - odezwała sie papuga - mam na imię Maria...
        - Maria? He, he - zaśmiał się złodziej- Maria to bardzo glupie imię szczególnie
        jak dla ptaka.
        - Może i tak ale jeszcze glupsze jest Jezus dla dobermana...


    • kobieta_na_pasach moze nie do łez, ale ubawil niezle 20.10.05, 08:27
      Konczy sie seminarium poświęcone osmozie cieczy.
      Profesor podsumowuje:
      "I tak własnie ścieka woda. Czy wszystko jest zrozumiałe?"
      Nagle wstaje Afrykanczyk i mówi:
      "Ja ciegoś nie rozumiem. Jak to jest: woda ścieka i pies ścieka?".

      --
      "Lubię kaczki z jabłkami"
      • zielony_listek długie, ale z pointą 20.10.05, 12:05
        > "Ja ciegoś nie rozumiem. Jak to jest: woda ścieka i pies ścieka?".

        Ten o ściekaniu to jeden z moich ulubionych :-)))

        "Pilne pytane. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpuj±cej
        odpowiedzi. Z góry dziekuje.
        Jaki¶ czas temu zacz±lem podejrzewac swoj± zone o
        zdrade. Sk±d sie dowiedzialem? No bo zachowywala sie typowo dla takich
        sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano
        sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyj¶cia
        na kawe czy po ksi±zke. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych
        sie spotyka",odpowiadala, ze s± to nowe przyjaciólki i ja ich nie
        znam.
        Zazwyczaj czekam na taksówke, któr± ona wraca do domu,jednak zona
        wysiada kilkaset metrów wcze¶niej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze
        nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim. Kiedy¶ wzi±lem jaj
        komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i
        zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac,
        by porozmawiac z ni± o tym wszystkim. Pewnie nie
        dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie
        gdzie¶ wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze co¶ nie tak.
        Wyszedlem na zewn±trz. Postanowilem schowac sie za
        naszym samochodem, sk±d byl doskonaly widok na cal± ulice, co pozwoliloby mi
        zobaczyc, do jakiego samochodu wsi±dzie. Kucn±lem przy swoim wozie i nagle z
        niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednich kolach maj± jakie¶
        brunatne plamy, podobne do rdzy.
        Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jeˇdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy
        trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja
        wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli
        tak, to które najlepiej?

        Pozdrawiam
        zielony_listek
    • gosiaes Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 12:44
      Przychodzi baba do lekarza i mówi:
      Panie doktorze zaszłam.
      Lekarz na to - to niech pani wyjdzie,
      Ona - ale ja nie zaszłam od chodzenia, tylko od pie..nia
      - to niech się pani odpie......
      --
      "Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
      One przyjdą same".
    • pinkdot Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 12:47
      dzien przed Bozym Narodzeniem u drzwi dzwonek.Facet idzie otworzyc.W progu
      Cyganka -Pan kupi dziecko -No ale prosze pani jak tak mozna ja nie moge kupic
      dziecka No nie!
      -Pan kupi dziecko
      No ale nie nie wolno sprzedawac dz...
      Kupil
      Za rok o tej samej porze dzwonek u drzwi.Facet otwiera,a tam ta sama Cyganka z
      malym berbeciem na reku -Pan kupi dziecko -Prosze pani nie!w zeszlym roku juz
      kupilismy.To jest niemoralne tak nie wolno,nie mozna sprzedawac dzieci!
      -Pan kupi dziecko
      Kupil
      Sytuacja powtarza sie za rok.W drzwiach Cyganka z noworodkiem -Pan kupi dziecko!
      -prosze pani,dziekujemy! W tym roku mamy karpia!
    • karin_d Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 13:13
      Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich
      niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym
      życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
      - Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
      - No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
      wszystko!
      - Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
      przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
      wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
      - Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
      - Dziękuje ci mój przyjacielu.
      Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały.
      Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela,
      młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać
      wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
      córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i
      mówi:
      - Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
      - Niemożliwe! - mówi jedna.
      - Nieprawdopodobne! - mówi druga.
      - No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
      Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
      - Obie?
      - Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
      --
      Pozdrawiam

      Jakość to my
    • rachela180 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 18:18
      I wojna. Dwóch żołnierzy rozmawia w okopach.
      - Jak się tu znalazłeś?
      - Wiesz, jestem kawalerem, lubie wojnę, to i zgłosiłem się na ochotnika. A ty?
      - Więc ja jestem żonaty, lubię spokój, więc zgłosiłem sie na ochotnika...

      A drugi z życia:
      Matka eksi mego chłopa rozwiązuje krzyżówkę. Przyszły zięć (mój chłop znaczy)
      czyta gazetę. Nagle ona:
      - Złośliwa, ciągle narzeka?
      - Teściowa!

      --
      Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
      /-/ Marilyn Monroe
    • rachela180 Ten małżeński: 20.10.05, 18:25
      Kowalscy są długoletnim małżeństwem - tak długoletnim, że pani Kowalska już się
      niewiele spodziewa po mężu...
      Toteż którejś nocy ze zdumieniem i radością słyszy, jak jej mąż zbliża się do
      jej łóżka. Nagle jednak pan Kowalski zatrzymuje sie i wraca do swojego łóżka.
      Zrozpaczona żona woła:
      - O co chodzi, mężu?!
      - Nie wytrzymał transportu...
      --
      Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
      /-/ Marilyn Monroe
    • rachela180 Małżeński 2 20.10.05, 18:27
      Rozmawiają dwaj znajomi:
      - Wiesz, jaka jest różnica między twoją żona a moją?
      - Nie, nie wiem?
      - A ja wiem.
      --
      Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
      /-/ Marilyn Monroe
    • rachela180 Przedwojenny 20.10.05, 18:42
      - Panie! Za takie zachowanie wyrzucono by pana z klubu oficerskiego!
      - Co? Mnie?! Mnie by wyrzucili?!?! MNIE??!! Mnie by tam w ogóle nie wpuscili.
      --
      Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
      /-/ Marilyn Monroe
      • rachela180 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 18:59
        W tym samym duchu:
        Wizytator w szkole przychodzi do jdnej z klas początkowych. Siada w ostatniej
        ławce, obok Jasia. tymczasem nauczycielka pisze na tablicy:
        ALA MA K...
        W tym momencie kreda sie złamała, nauczycielka się schyla, mini spódniczka
        idzie w górę...
        Nauczycielka podniesioną juz kredą kończy pisać:
        ALA MA KOTA.
        - Dzieci, które z was przeczyta?
        Jas podnosi rękę. Co prawda dotąd nie za bardzo przykładal się do nauki
        czytania, ale skoro sie zgłosił...
        - Jasiu, przeczytasz?
        A Jaś na cały głos:
        - Ale ma d...ę.
        - Jasiu...! Tu wcale nie jest tak napisane... Napisałam "Ala ma kota".
        Jaś oburzony do wizytatora:
        - Jak sie nie zna literek, to się nie podpowiada!
        --
        Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
        /-/ Marilyn Monroe
    • marta.uparta no to tez się dołożę, chociaz nie mam pewności 20.10.05, 20:30
      czy już go kiedyś tu nie prezentowałam:

      Łowi facet ryby i wyciągnął złotą rybkę.
      - Wypuśc mnie rybaku, a spełnię Twoje życzenie.
      - Wypuszczę cię rybko, i nie musisz spełniac mojego zyczenia, bo wszysto w
      zyciu mam i niczego więcej nie potrzebuję.
      Ale rybka koniecznie chce spełnić życzenie wędkarza, więc proponuje:
      - Może dom ci postawić, moge kazać wybudować piekną willę
      - wiesz rybko, mam piękny dom, ludzie mówią, że najładnieszy w mieście, nie
      potrzebuję lepszego.
      Rybka kusi dalej:
      - może samochód nowy? nowy model mercedesa?
      - Mam rybko już taki samochód i naprawdę mi wystarczy.
      Rybka jest nieustępliwa:
      - To może sprawach seksualnych ci poprawić?
      - Bzykam się raz dziennie i naprawdę więcej nie potrzebuję.
      Ale rybka kusi:
      - Ja moge ci tak poprawić, że będziesz mógł 5, 6, albo nawet 10 razy dziennie.
      Na to facet:
      - Bo ja wiem? czy księdzu tak wypada....

      --
      "Pesymista twierdzi, ze wszystkie kobiety to nierządnice. Optymista nie jest
      tego zdania, ale ma nadzieję."
    • maladiablica1 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 20:36
      Koleżnaka w pracy opowiadała dzisiaj taki dowcip;
      -rozmawiają ludzkie części ciała i tak ucho mówi jak mnie czyszczą patyczkiem
      to mnie to strasznie boli,ząbek-próchniaczek na to jak mnie czyszczą szczotka
      do zebów to bardzo boli a na to pochwa a ja to mam przerąbane co jakiś czas
      wpada gość i wchodzi i wychodzi i do tego zawsze nabrudzi w przedpokoju a na
      to ząbek-próchniaczek "taki łysy gość ja to też go znam"

        • vanillla3 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 20.10.05, 22:35
          Blondyna kupila sobie sportowy wózek, jakies Porshe czy cos. Juz na
          pierwszej przejazdzce zajechala droge wielkiej ciezarówie. Pisk opon.. dym z pod
          kól, naczepa w rowie... Porshe zdazylo szczesliwie wyhamowac, za kólkiem siedzi
          zblazowana
          blondyna typu "no co, przeciez nic sie nie stalo".
          Z kabinki ciezarowki wygramolil sie mocno wkurzony szofer,
          wyciagnal z kieszeni kawalek kredy i narysowal kólko na asfalcie.
          Nastepnie wyciagnal blondynke, postawil w tym kólku i krzyczy:
          - Stój tu, pokrako, i nie ruszaj sie stad!
          Blondyna stanela poslusznie, a facet zabral sie za demolke auta blondynki.
          Wyrwal drzwi, przednie fotele wywaliłl do rowu, oglada sie za siebie...,
          blondyna nic, stoi i sie usmiecha...
          - Czekaj no, cholero... - pomyslal facet wyciagajac majcher. Sprul dokladnie
          tapicerke, podziurawil opony, oglada sie za siebie, blondyna - zaśmiewa się do
          rozpuku.
          - Zaraz cie jeszcze bardziej rozbawie... - facet polecial po kanistrer, oblal i
          podpalil grata. Wraca do blondyna,a ta wciaz stoi, tylko buzka jej smieje:
          - Hihi.. haha.. hihiii..
          - No i co w tym takiego smiesznego?
          - Hihi...a bo jak pan nie patrzyl, to ja wyskakiwalam z tego kólka!

    • anhes przychodzi baba do lekarza i mówi: 21.10.05, 15:33
      - panie doktorze... wszystko mnie wqrwia..
      - jak to?... a próbowała pani kapieli?
      - no próbowałam, ale kąpiel mnie tez wqrwia... piana własi mi do nosa, kicham,
      szczypią mnie oczy, od olejków aromaterapeutycznych mam alergię, poza tym
      kapiele wysuszają mi skurę... to wszystko mnie bardzo wqrwia...
      - na a spacery? próbowała pani?
      - próbowałam panie doktorze... ale idę i idę bez sensu, ciągle te same
      widoki...strasznie mnie to wqrwia...
      - a książki pani czytała?
      - tak... ale po chwili literki mi sie zlewają, oczy mnie bolą... poza tym w
      tych książkach same głupoty piszą i strasznie mnie to wqrwia...
      - a sex? próbowała pani sexu?
      - Nie...
      - to proszę sie rozebrać za kotarą, położyc na kozetkę zaraz przyjdę do pani...
      Lekarz uprawia sex z kobietą a ona po chwili do niego:
      - wkładasz czy wyciagasz bo mnie to juz wqrwia..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka