Dodaj do ulubionych

po czym poznać że mąz zdradza?

27.02.08, 10:53
Podejrzewam męża o zdradę. Z tego powodu trochę rozkojarzona jestem,
moje IQ spadło i nie potrafię racjonalnie myśleć. Moje podejrzenia
opierają się na:
- koleżanka z pracy ( również mężatka ) poprosiła mąża o pomoc w
remoncie. Normalnie zajęłoby mu to jedno góra dwa popołudnia a
tymczasem dwa tygodnie tam jeżdził a bo to panele krzywe, listwy
trzeba przycinać a ściany taaakie twarde
- od tego remontu zaczął pracować na nocki (!) przez 6 lat pracy w
tej samej firmie, na tym samym stanowisku nie zaliczył Żadnej nocki
( bo też jego praca nijak da się wykonywać w nocy )a tu nagle nocne
dyżury co średnio 3 tyg
- w firmie zaczeli cyklicznie organizować comiesięczne szkolenia BHP
na których musi obowiązkowo być. Pracę kończy około godziny 15
zebrania są o 17 ale nie opłaca się wracać więc czeka.

Proszę podpowiedzcie na co jeszcze zwrócić uwagę.
Proszę nie pocieszać bo jak zdrada się potwierdzi to pojadę po nim
jak po burej s..e i to raczej on będzie potrzebował wsparcia
Edytor zaawansowany
  • fiolek72 27.02.08, 11:18
    Witaj.Wiem jaka jesteś rozkojazona,znam to dobrze.Poznac moznaa po
    tym,pisze po cichaczu sms-y,rozmawia przez telefon-wychodzi z
    pokoju,nosi telefon przy sobie,bardzo dba o siebie,Twe pytania
    bardzo szybko wytrącają go z równowagi itp.Poprostu musisz bardziej
    zwrócic na to uwage.
  • mariciadwa 27.02.08, 11:24
    no to chyba masz do czynienia z klasycznymi wymówkami męża, który zdradza. taka
    jest moja opinia. zapytaj go prosto z mostu czy spotyka sie z inna kobieta. nie
    ma chyba co sie bawic w śledzenie, chociaż... przyłapanie na goracym uczynku to
    dopiero cos! bedziesz miała niezbity dowód i on nie bedzie mógł juz sie
    wykręcać. decyzja należy do Ciebie.mysle jednak, ze nie ma co sie dalej męczyc i
    przedłuzać ten czas niepewności, bo to tylko gorzej działa na Twoja
    psychikę.powodzenia!
  • zosiaczek25 27.02.08, 21:16
    Myslisz, ze by sie przyznal?
  • meeg71 27.02.08, 11:41
    Kup karte np.heya za 5zł.Napisz do niego sms,że wiesz co wyprawia i że jak sam
    tego nie zalatwi to powiesz jego żonie(czyli Tobie)Nie będzie wiedział kto to
    pisała,może to go zmobilizuje do szczerości.
  • aneta-67 27.02.08, 11:48
    Po twoim opisie mozna wydedukowac o klasycznej zdradzie.Zadzwon do
    firmy i zapytaj np.dzisiaj czy twoj maz ma nocke? lub jezeli znasz
    jego kolegow z firmy zapytaj dyskretnie,zadaj pytanie -np.czy az tak
    duzo macie zlecen aby pracowac po nocach?A czy twoj maz jest
    szkoleniowcem?bo jezeli nie to uwazam ,ze nie jest jego obowiazkiem
    byc na kazdym szkoleniu!Wiesz,moj maz jest kierownikiem i zebrania
    jakie organizuje ze swoja brygada odbywaja sie rano.Nie wiem moze u
    twojego meza jest inaczej.A czy wczesniej twoj maz mial w tych
    godzinach zebrania?i czy byl uczestnikiem tych obowiazkowych zebran
    BHP???
  • zosiaczek25 27.02.08, 21:20
    Faceci czasami moga kryc sie nawzajem. Pomysl z telefonem jest dobry, ale ja
    zamiast pytac "czy X ma dzisiaj nocke? Bo mi powiedzial, ze ma.", zapytalabym
    raczej "czy moge rozmawiac z X?". I najlepiej nie dzwonic samemu, tylko poprosic
    osobe trzecia.
    Facet kreci jak nic.
  • zipka 27.02.08, 15:57
    Po prostu musisz się kiedyś wybrać do jego miejsca pracy jak będzie miał "nockę"
    z siekierą. Powodzenia.
    --
    "Kobieta godzi się na seks licząc na miłość, mężczyzna udaje miłość - licząc na
    seks"
  • alunia78 27.02.08, 17:23
    Z tego co piszesz wynika że masz poważny problem.Musisz go dokładnie sprawdzić
    tzn nocki kursy i to czy faktycznie ona jest mężatką.Jak tak to postaw sprawe
    jasno zapytaj go czy wie jaką ma żonę która lubi przygody z cudzym facetem.Takie
    wymówki jakie przedstawia ci mąż kończą się rozwodem i wyprowadzką.Pamiętaj
    nie daj się nikomu omamić koledzy z pracy mogą trzymać jego stronę
  • ksieni_smutnego_pierdofonu 27.02.08, 17:31
    czy ty nie cierpisz na niedomiar zajęć własnych?
  • martas29 27.02.08, 19:40
    dziękuję za odpowiedzi. Z tą kartą to dobry pomysł sama bym na to
    nie wpadła. Mój mąż nie jest szkoleniowcem. Kilka lat temu przy
    przyjmowaniu do pracy brał udział w szkoleniu a póżniej przez 6 lat
    nie było takiej potrzeby dlatego zdziwiłam się tymi zmianami tym
    bardziej że charakter jego pracy się nie zmienił, nie zaczęły
    obowiązywać żadne przepisy które by to tłumaczyły no nic. Ta
    koleżanka w 100% jest mężatką. Znam jej imię i nazwisko a portal
    nasza klasa trochę mi ułatwił zadanie ( powklejała tam swoje zdjęcia
    z mężem i dzieckiem ) Pytałam go wprost, zdenerwował się, powiedział
    że nie wie o co chodzi, ze nie jego wina że ma zebrania i nocki, że
    ciężko pracuje , że jest mu przykro, że jest załamany bo się nie
    spodziwał takich oskarżeń. Dodam tylko że komórka zawsze leżała w
    pokoju na ławie teraz nawet do WC ją zabiera, chętnie też wychodzi z
    domu np wyrzucić śmieci czy nagle ma na coś ochotę ze sklepu i musi
    wyjść by kupić. Oczywiście telefon targa ze sobą :( No sprawa chyba
    beznadziejna.
  • wyssana.z.palca 28.02.08, 18:34
    No sprawa chyba
    > beznadziejna.


    sprawa jest jasna i oczywista. usiadz i przeczytaj to, co napisalas
    jeszcze raz. i wszystko jasne
  • pchelka_81 01.03.08, 21:51
    Cześć
    Tak sie składa, że moja bliska koleżanka miała podobną sytuację. I
    co nie co działałyśmy w tej sprawie, z tym że jej zależało na
    odzyskaniu męża.
    1. Postaraj się skontaktować z mężem tej kobiety i porozmawiać o
    swoich obawach - niech on też wie co wyprawia jego żona.
    2. Sprawdź bilingi męża.
    3. Jeśli chce żeby wszystko było ok niech da ci telefon do tzw
    pogrzebania - jeśli nie będzie chciał tego zrobic - to wiadomo
    dlaczego.
    4. Zrób mu nalot w pracy jak będzie miał nockę.
    5. Sprawdzaj komuter - jeśli macie w domu internet - to konieczność.
    6. Jeśli często jeździ na "szkolenia" tzn że idzie mu to z urlopu.
    Zapytaj wiec ile ma urlopu bop chciałabyś zaplanować wakacje itp,
    jeśli poda ci okrojoną liczbę dni, to zapytaj gdzie reszta skoro
    urlopu nie brał do tej pory itp
    7. Ostatnim krokiem jak będziesz miała dowód w ręku, że mąż cię
    zdradza - spakuj go i wystaw rzeczy za drzwi.

    Życzę powodzenia.

  • murya 02.03.08, 09:01
    Nie radze rozmowy z mezem tej babki.Byc moze on nie bedzie chcial nic wiedziec
    na ten temat,bo slepo wierzy zonie i wyjdziesz na idiotke.Poza tym,nie wiesz,czy
    to ta kobieta.Moze poznal jej kolezanke w czasie tych remontow?
  • ponent 29.02.08, 20:14
    po zapachu, ew. szmince na kołnierzyku
  • meeg71 02.03.08, 12:37
    MARTAS29Pmiętaj,aby napisac jakie kroki poczyniłaś i jaki jest efekt całego
    "śledztwa".
  • pan_i_wladca_mx 07.04.08, 11:48
    zlituj sie...
  • pan_i_wladca_mx 07.04.08, 11:48
    ponent napisał:

    > po zapachu, ew. szmince na kołnierzyku
    zlituj sie..
  • martas29 03.03.08, 13:44
    tak działania podjęłam ale niewiele dały. Tzn ja wiem że mnie
    zdradza, mąż wie że ja wiem ale udowodnić mu tego nie mogę. Telefon
    dał ale na chwilkę ale niewiele mi to dało. Od cholery tam było
    róznych Tomków, Arków i Sebastianów ale kobiety żadnej. SMSów też
    nie znalazłam. Z komputera korzysta, całe wieczory przy nim spędza,
    ale hasła złamać nie potrafię a On nie poda bo przecież powinnam mu
    ufać. Jak zapytałam o urlop to powiedział że z choinki się urwałam
    bo szef traktuje to jako psi obowizek ten udział w zebraniach i nie
    zamierza mu odliczać od urlopu. Wczoraj w samochodzie na moim
    siedzeniu znalazłam apaszkę ( jakie to pospolite ) zmieszał się i
    powiedział że nie wie skąd się tam wzięła, że prawdopodobnie jego
    mama zostawiła. Jak powiedziałam że teściowa takiej nie ma to na
    mnie nakrzyczał że skąd on ma wszystko pamiętać. Ja już sama nie
    wiem po co on się zapiera, przecież to nie ma sensu, ja chcę tylko
    mieć jasną sytuację, już nawet mi chyba na nim nie zależy. Nie wiem
    czy ktoś z Was też się tak czuł, że ta cała sytuacja trwała już tak
    długo że opuściły Was siły by walczyć. Naprawdę Go kochałam ale jak
    on teraz mnie traktuje, jak się do mnie odzywa z taką
    niecierpliwością, jak nie szanuje moich uczuć to ja już nie chcę
    walczyć o to małżeństwo. Boli mnie jak po rozmowie ze mną kiedy
    staram się rozsądnie z nim porozmawiać on bierze komórkę i
    natychmiast musi szybko wyjść.Boli mnie że woli o naszych problemach
    porozmawiać z nią a nie ze mną.
  • meeg71 03.03.08, 14:05
    Podziwiam Cie i współczuję.A sytuacja z apaszką....żenująca.
  • mariciadwa 03.03.08, 14:25
    skoro Ci na nim juz tak bardzo nie zależy to chyba lepiej będzie Ci się z nim
    rozstac. widać, że mąz kłamie i ma cos na sumieniu. najlepiej by było gdybys
    ich przyłapała na gorącym uczynku, wtedy ta cała farsa by sie skończyła. a te
    jego nerwowe odpowiedzi to jedynie dowód na to, ze rzeczywiście cos ukrywa.
    życzę Ci, żebyś wyszła z tego cało i bez cienia depresji. wyśledź go i jego
    kochanke, tak chyba będzie najlepiej, żeby mu to udowodnić, bo widać, że będzie
    sie szedł w zaparte.
  • butterflymk 03.03.08, 14:26
    jeżeli rzeczywiście cie zradza to co za pędzel...
    świadmie robi z ciebie idiotkę
    jak chce inną niech ci odważnie powie i do widzenia
    jak tak życ w ogóle? męczarnia, a niedługo to obrzydzenia do niego
    dostaniesz.
    a jak w stosunku do ciebie się zachowuje? uprawiacie sex? jest ok w
    s tosunku do ciebie?
    spedzacie czas ze sobą w ogóle?
    on tak na dwa fronty czy ciebie oddala od siebie?
  • basia172 03.04.08, 15:01
    Marto, możesz zlecić śledzenie prywatnemu detektywowi. Jak będziesz dysponowała zdjęciami i innymi dowodami, moga się okazac przydatne np w sądzie.

    Moja znajoma też przypadkowo odkryła, ze mąż zdradza, bo z meblowego zadzwonili na ich telefon domowy, że dowóz mebli za które on płaci na inny adres będzie opóźniony. POjechała pod ten adres z zapasowymi kluczykami do samochodu. Jego auto tam stało pod tym domem więc w nie wsiadła i odjechała. Facet przezył szok, bo był pewien że ukradli.
  • aneta-67 04.03.08, 12:27
    Martuniu on bedzie cie oszukiwal!!!!!!!!!!Tym bardziej wie ze ty cos
    nie cos wiesz o jego zdradzie.Dlatego tk sie bulwersuje.Dziwne ze
    nie wiedzial czyja to apaszka!!!!!!TOTALNA BZDURA!!!!!Pokasowal
    esemesy!!!!!!!!Podejzewam ze pod meskim jednym imieniem kryje sie
    imie tej rospustnicy!!!!Wiem cos o tym.Moja kolezanka tez ma
    kochankai robi podobnie to samo co twoj maz!!!!NIE ZNOSZE
    JEJ!!!!!!!!!!Za to co robi.Druga sprawa to komputer:Jezeli nie ma
    tajemnic, to dlaczego nie poda ci hasla??Wiesz? ja z moim mezem mamy
    do siebie zaufanie.Znam jego haslo!!I nie robi stego zadnych
    tajemnic.Taki zwiazek jak u ciebie nie ma przyszlosci.KLAMSTO I
    ZDRADA MA ZAWSZE KROTKIE NOGI!!!!!!Powinnas to zakonczyc.Jezeli do
    niego nie przemawiaja zadne argumenty!!!Widzisz on sam zaczyna sie
    gubic.Zostawia za soba dowody zdrady.Wiesz ja bym chyba juz nie
    wytrzymala!!!Poszla bym do tej zołzy i w obecnosci jej meza
    powiedziala co o tym mysle.Z ta apaszkka.I oznajmila jej ze jezeli
    sie chce gżdzic z moim mezem to niech nie zostawia swoich zeczy w
    waszym wspolnym samochodzie.Duzo sie rospisalam!!Bo wiem co
    czujesz.Ico robi moja kolezanka,rozbija malzenstwo.Nawet nie wiesz
    jaka czuje zlosc do takich ludzi.Ale tobie Martuniu zycze
    wytrwfalosci azebys sprawe dociagnela do konca.POZDRAWIAM SERDECZNIE.
  • kasiasz5 06.03.08, 11:43
    Martas29 współczuję Ci z całego serducha.Facet to padalec jakich
    mało.Ściągnij sobie program z internetu do łamania hasełek i
    przetrzep komputer.Choć z drugiej strony,jeślui wie o Twoich
    podejrzeniach to pewnie zatarł już wszystkie ślady.Niewiem jak jest
    zaawansowany w tej kwestii,czy wie co usuwać.Ale zajrzeć nie
    zaszkodzi.
    Trzymaj się
  • zdradzona77 06.03.08, 20:56
    Mam nadzieję,że się mylę,ale sadząc po tym co napisałaś,wydaje mi
    się,ze twój ślubny juz w to wdepnął i nie bedzie mu łatwo
    zrezygnować,bo zakazany owoc najlepiej smakuje i wciąż się po niego
    siega.Prawie trzy lata temu czułam podobnie jak Ty,przyszły
    wątpliwości, podejrzenia i w końcu cała prawda. Zaczęło się od
    póżnych powrotów z pracy,wyjazdów służbowych, czestych zebrań,
    przedłużających się do nocy inwentaryzacji,nagłej pomocy znajomym,aż
    doszło do założenia blokady w komórce ,po pierwszym odkrytym przeze
    mnie sms. i nie był on od żadnego kolegi.Potem wpadł na pomysł by
    wciągac w to swoich kolegów,którzy mięli za zadanie go kryć wrazie
    co ,ale nie zawsze im się to udawało.Ach, nie można też pominąc
    nagłej dbałości o swój wygłąd,solarium i te sprawy.Kasy wydawanej na
    sterty nowych ubrań.POjawił się też brak zainteresowania moją
    osobą,skonczyły sie zapewnienia o uczuciu , a wręcz nagły jego
    brak ,i nawet coś takiego ,udało mi się słyszeć z jego ust. Stał
    sie podły ,agresywny nie przebierał w słowach.I cos co najbardziej
    mnie bolało,totalna zlewka na dzieci ,które niby były dla niego
    wszystkim.To tylko nieliczne sygnały ,które odkrywały prawdę,
    mogłabym wyliczać jeszcze długo.Wiem jedno, żadne dowody nie
    przebiją kobiecej intuicji,to sie po prostu czuje!przychodzi taki
    moment i to się wie!,a potem reszta układa się w całość. Wiekszość
    facetów którzy mają coś na sumieniu ,robi podobne kroki, nawet
    podobnie kłamie,myslę jednak ,że nie powinnaś sugierować się jakimi
    kolwiek wskazówkami,każdy przypadek może być indiwidualny,nie musi
    tak być u Ciebie, jeśli nawet to podobnie wygląda.Jedyne co Ci mogę
    doradzić, to to byś walczyła o swoje,. a szczególnie o swoją
    godność,ja walczac o każdy dzień trwania mojego małżeństwa gdzieś
    ją zagubiłam .Jesli coś się dzieje rzeczywiście,wszystko i tak
    wyjdzie,bądz tego pewna.POZDRAWIAM.
  • basia172 03.04.08, 15:05
    Apaszka jak ładna to ją noś sama ostentacyjnie. A jak szpetna to używaj do polerowania lakierków.
    A w ogóle to załatw sobie tydzien pobytu w jakims spa nad morzem. Najlepiej za jego pieniądze.
  • madziula201 06.03.08, 16:06
    Hahaha jaki tchorz.Zazwyczaj tchorze im glosniej krzycza,tym wiecej maja na
    sumieniu i probuja zwalic wine na druga osobe.Pozegnaj sie znim i juz. Zawsze
    mozna sobie ulozyc szczesliwsze zycie
  • martas29 07.03.08, 10:31
    Wieceie łątwiej byłoby mi gdybym ich zobaczyła a tak ta przerażająca
    pewność, te podejrzenia te prawie pewne dowody które on pokrętnie
    tłumaczy a ja łapię się na tym że chciałabym żeby to była prawda to
    co mówi. W ciągu tygodnia jest zabiegany, nieobecny, musi załatwić
    po godzinach pracy wiele ważnych spraw. Wcześniej nie miał takich
    obowiązków. Gdy zaczynam rozmowę to krzyczy że przecież on się tak
    zabija dla nas, dla mnie i dziecka. Pierwszego ma wypłatę myslicie
    że to poświęcenie w pracy odbiło się na wyższym wynagrodzeniu. Nie,
    zarabia tyle co zawsze. no ale mówi że takie czasy że szef nie pyta
    czy mu to pasuje tylko karze zrobić. Dzisiaj rano nagle oświadczył
    że on nie ma bluzy z kapturem a takie są teraz modne i on musi sobie
    natychmiast taką kupić. Ok nie ma sprawy dotychczas takich nie
    kupował tbo twierdził że to nie jego styl. Najgorsza jest ta
    obojętność, te jego zmienne nastroje i to wpędzanie mnie w poczucie
    winy. Zaraz krzyczy że ja się czepiam, że mam odpuścić, że przecież
    mnie kocha.
  • kominotka 08.03.08, 14:04
    A jeżeli masz wątpliwości co do tych rzekomych nocek, szkoleń, to po prostu idź
    do jego szefa, albo zadzwoń. I się zapytaj dlaczego Twój mąż nagle zaczął
    dostawać nocki :) I się wszystko wyjaśni, bo wątpię, żeby szef go krył. A Ty
    będziesz miała "namacalny" dowód na to a nie domyślenia. (Wiem, że nie powinnam
    się udzielać, bo zamężne kobiety mogą mnie nienawidzieć za to, jak postępuję.
    Ale jak się kłamie, zdradza, to trzeba umieć to robić. Ja jestem wolna, nie mam
    zobowiązań, nie chcę z tym człowiekiem być, tylko seks. Więc mogę wszystko. On
    powinien mieć wyrzuty.)
  • monikamc 11.03.08, 09:14
    wiesz to chyba nie do końca jest tak ,że tylko facet powinien mieć
    wyrzuty,tak sie składa ,że ty tez jestes odpowiedzialna za rozpad
    rodziny zgadzając się na taki układ.Każda kobieta powinna pomyśleć
    nie tylko o tym co poczuje żona,która nie koniecznie sobie na to
    zasłuzyła,ma pecha bo ma męża ,który jest draniem i z pewnośćią ją
    oszukuje, że ją kocha itp...ale pomyśl o dzieciach dla których to
    jest dramat...gdyby kobiety były na tyle mądre aby nie zgadzać się
    na takie draństwo i oszukiwanie rodziny to tych dramatów by nie
    było,jest tylu wolnych facetów,więc czemu zabierać małym dzieciom
    ojca???Każdy z za taka krzywdę zapłaci i nikt nie chce by jego
    dziecko czuło się samotne i opuszczone,odpowiedz na pytanie,sama
    przed sobą czy mając rodzinę chciałabyś aby twoje dziecko miało
    tatusia ,który je wieczorem utuli przed snem,czy takiego któremu
    będziecie obojętne???
  • monikamc 11.03.08, 09:18
    Zacznij o siebie bardziej dbać,wiesz włosy,paznokcie...wyjdz do
    koleżanki na kawe...przyjdź godzinkę puźniej niż planowałaś...niech
    to on zacznie sie zastanawiać...to ponoć działa
  • renu1977 14.03.08, 21:08
    Nie ma czegoś takiego jak comiesięczne szkolenia BHP, wiem co mówię.
    A jeśli już, to zawsze w godzinach pracy, lub bezpośrednio po pracy.
    I ta komórka, zawsze przy nim...

    Wygląda na to, że mąż Cię zdradza.
    Słuchaj, jest jedna ważna kwestia nad którą musisz się zastanowić.
    Czy Ty pracujesz? W razie rozwodu masz się z czego utrzymać? I
    dziecko? Jeśli tak, a nie zależy Ci na nim, sprawa jest prosta.
    I tylko upewnij się, że rodzina będzie dokładnie wiedziała, co
    zrobił, zanim Cię przed nimi oczerni ("...bo mnie zaniedbywała, w
    domu koszmar, nie da się żyć, to normalne że facet potrzebuje
    kobiety"...)

    Jeśli jesteś od niego zależna finansowo, zastanów się co chcesz
    osiągnąć. Rozwód? Spłoszyć "konkurentkę"? Najlepsza byłaby szczera
    rozmowa z nią, jeśli w końcu ją namierzysz.
    Oni teraz wiedzą, że zaczynasz sie wszystkiego domyślać, i
    przeżywają największy melodramat, a wielkie uczucia łączą ludzi.
    Tylko naprawdę zimny prysznic może im pomóc się otrząsnąć.

    Ja bym nie mogła być z facetem, który mnie tak okłamuje.
    I na dodatek on sprytnie próbuje Cię wmanipulować w poczucie winy!
    (pospolity trik psychologiczny stosowany nieświadomie przez
    zdradzających, żeby się usprawiedliwić - TO ONA JEST WINNA, ŻE JĄ
    ZDRADZAM).

    Podziwiam Cię za trzeźwe podejście do sprawy i opanowanie, tak
    trzymać!

    R.
  • monikamc 07.03.08, 17:35
    Witam..z przykrością stwierdzam ,ze faktycznie chyba coś jest nie
    tak,ja bym sprawdziła jego telefon :sms"y jak i nr telefonów.Często
    jest tak że jakiś Zdzisław to kobieta! Sama jestem mężatką i też
    miałam pewne podejrzenia.
  • edzia1033 07.03.08, 19:43
    Może poprostu to sprawdż, zadzwoń do jego pracy, zapytaj, lub pojedż
    kiedyś żeby mu niespodzianke zrobić, idż do niego. Sprawdż czy
    rzeczywiście jest na jakimś szkoleniu, czy wcale czegoś takiego
    niema. To już bedzie jakiś krok
  • grzybek-1515 08.03.08, 09:19
    A nie myślałaś o wynajęciu detektywa? Będziesz wiedzieć wtedy szybciej. No i
    powinnaś dostać zdjęcia w razie czego...
  • kominotka 08.03.08, 14:00
    Szczerze mówiąc to Twój mąż Cię zdradza. Bo to co opisujesz jest po prostu
    dowodem podanym na talerzu, a Ty musisz tylko ten dowód wziąć. Bo widzę, że
    chcesz jednak niedowierzać temu wszystkiemu. Nie dziwię się. Mieliśmy taki sam
    problem, z żoną mojego kochanka. Ale powiedziałam mu, że ma się nie zachowywać
    inaczej niż zwykle. I ona przestała cokolwiek podejrzewać.
  • miliwe 08.03.08, 17:47
    Po czym poznać?...Na to nie ma stu procentowej i pewnej odpowiedzi.To zależy od
    obiektu z którym żyjemy ale jedno napewno widać,w kontakcie z partnerką którą
    dotychczas zył z dnia na dzień stał się może bardziej milczący,nagle okazuje się
    że nasz jedyny musi zostawać po godzinach albo musi cokolwiek innego...pretekst
    aby wyjść z domu.Jeżeli nagle z domatora zrobił się gościem w naszym
    gniazdku-jest to już ewidentny znak że JEST ZLE!Długo by dyskutować o tym po
    czym poznać...Zdarza się i tak że nasz pan jest po prostu
    przemęczony,sfrustrowany pracą albo ma inny problem nie związany z
    nami.Cóż...może zdobyć się wewnętrznie na odwagę i po prostu zapytać a nie
    wypalać się od środka.
  • skorpionica11 08.03.08, 20:06
    odeszla bym od faceta ktory zdradza trzeba iec swoje honor
    tego kwiatu to pol swiatu
    a potym jest taki program a raczej urzadzenie ktore sie wklada do
    kompa i odrazu znasz wszystkie hasla ,rozmowy gg i meilowe ,napewno
    gdzies w google znajdziesz linka do tego urzadzenia kiedys pamietam
    ze byly linki-reklamy tego na gazecie
  • miliwe 08.03.08, 21:21
    Zgadzam się z moją poprzedniczką,jest taki program...jest dużo opcji
    np.przywrócić system sprzed kilku dni,poszukaj w necie na ten temat.
  • li_lah 29.04.08, 21:54
    nazywa sie KEYLOGGER trzeba umiec skonfigurowac, u mnie bylo tak ze wyskoczyl
    facetowi przed nosem jak siadl do kompa,nie wiem jak to sie stalo.... ale ja
    jestem dobra aktorka i nic sie nie kapnal, udalam ze cos potzrebuje siadlam
    zaraz po nim, zobaczylam jakie ma haslo, i natychmiast wykasowalam z dysku ten
    program. proste.. a to co sie wklada z tylu do kompa to "keylogger sprzetowy"
    troche to kosztuje, ale nie ingeruje w prace systemu. bo np aby zainstalowac
    keyloggera z netu tzreba najpierw odinstalowac programy antywirusowe.
  • ulqa65 08.03.08, 22:24
    serdecznie ci marta wspolczuje.sposc faceta ze schodow.nie jest wart
    ciebie.pozdrowka.trzymaj sie cieplo
  • kotiki 09.03.08, 18:00
    hej miałam podobnie . z tym że w pewnym momencie wpadła mi w ręce
    jego komórka a tam od jego zastępcy był smsik nie bardzo w męskim
    stylu. tak więc możliwe że pod markiem kryje się jakaś kobieta.
    serdecznie współczuję. dopóki tego się nie udowodni to nic się nie
    zmieni a jak już się udowodni to będzie jeszcze gorzej. wszystko
    zależy od tego czego chcesz! ale mam wrażenie że chcesz być z nim
    mimo wszystko i że mu wybaczasz. źle tkwić w takim miejscu jakim
    jesteś, ale jest to te miejsce z którego trzeba się ruszyć.
    co bym radziła - chyba pomyśleć o sobie samej. to Ty teraz bądź tą
    bardziej zajętą. bez względu na wszystko i nie chodzi tu o klasyczne
    wywołanie zazdrości. w końcu zacznij myśleć tylko o sobie a nie o
    was . Bo to Ty jesteś najważniejsza.

    przeszłam to wszystko i pomimo że mój mąż nie odszedł ten niepokój
    nie mija a od tego momentu i "miejsca" minęło pół roku. trzymam
    kciuki że wszystko jakoś się poukłada pa
  • namina 10.03.08, 16:23
    z telefonem pod poduszką chyba nie śpi? a nawet jeśli to mu ten
    telefon wyciągnij. i sprawdź dokładnie wszystkie wiadomości i
    połączenia- wychodzące i przychodzące. a jeśli chodzi o niego, to
    narazie nie prowokuj go do rozmowy. udaj, że odpuściłaś, a potem
    capnij go a gorąco.
    masz zwyczaj dzwonić do niego wieczorem kiedy zaczyna "nockę"? jeśli
    tak to super, możesz zadzonić, on Ci odpwie, że jest w pracy, jedź
    tam i poprostu go nakryj [albo będzie w pracy i nie wiadomo co
    będzie robił, albo go tam nie będzie].
    ale patrz na sytuacje chłodno. wiem, że to cholernie ciężkie.


    i popieram, skup się na sobie. niech to on zacznie się zastanawiać.
    wspomnij o jakiejś szkolnej znajomości, którą odnowiłaś... zadbaj o
    siebie.
    musisz chcieć.
  • monikamc 11.03.08, 09:21
    dobra rada!!!napewno nie jest łatwo,ciężko zyć z kimś pod jedny
    dachem i udawać że wszystko jest ok...zastanawiać się czy
    przypadkiem znów czegoś nie kombinuje...dlatego racja,powinnaś dbać
    o siebie!
  • modliszka24 12.03.08, 11:59
    nie powinnam cię martwić ale tak wygląda że masz racje tylko rozmowa z koleżanką
    i mężem da ci jasność
    --
    Spa w Polsce
    Wellness&SPA
  • ksenaa 14.03.08, 13:29
    na nic rozmowy-nie przyzna się do niczego !
    sprawdzaj jak wyglądają jego ubrania, powiem wprost-obwąchuj,
    oglądaj, sprawdzaj komputer , komórkę , kieszenie ( ja kiedyś
    znalazłam gumki hehe)........
    spróbuj go śledzić z aparatem fotograficznym..
    tak ,żeby się nie spodziewał, nic mu nie mów, że coś podejrzewasz ..
  • karmen83 14.03.08, 15:32
    Najbardziej da sie poznac po zachowaniu... zaczyna sie picowac, dbac
    o siebie np. moj jak wychodził nawet niby do sklepu to zaczal sie
    perfumowac to samo na silownie czy treningi, wczesniej tego nie
    robil... to samo z sexem czy ma ochote czy juz mniejsza moze inaczej
    sie zachowuje w lozku... czy czesto z toba wychodzi np. na maisto
    czy nie ukrywa sie z Toba w domu... czy nosi tel. przy sobie nie
    zostawia czasem, zebys nie chapnela i nieprzetrzepala jak idzie sie
    kapac ... ale bez przesady zebys chodzila z aparatem i go szpegowala
    bo to nie o to chodzi, i tak to wyjdzie predzej czy pozniej, ale
    wyjdzie... nie da sie prowadzic podwojnego zycia...
  • sabriel 14.03.08, 19:46
    Współczuje, wiele wskazuje, że jednak coś się dzieje.
    Telefonów do szefa męża czy kolegów odradzam. Ośmieszysz się tylko.
    Nie ma nic gorszego niż żona wydzwaniająca do pracy i przeprowadzająca
    wywiad.Trzeba jednak trzymać fason.
    Musisz trzymać rękę na pulsie, obserwować bacznie co robi.Kłamstwo ma krótkie
    nóżki. Tego nie da się ukryć,zwłaszcza, że już masz podejrzenia.Możesz też
    zachowywać się tak samo jak on,wychodzić na nocki, później wracać z
    pracy,zachwycać się jakimś kolegą.
    Może facet sie ocknie.
  • pisz_na_berdyczow 02.04.08, 13:59
    a moze zastanowisz sie DLACZEGO zdradza

    zdrada to skutek
    a co jest przyczyna?

    dlaczego szukasz winy wylacznie u niego?
  • modliszka24 04.04.08, 08:51
    Na bank facet ma romans
    --
    Spa w Polsce
    Wellness&SPA
  • meeg71 04.04.08, 09:24
    Hej Martas29 ,jak sie sprawy potoczyły,co dalej ??
  • 5.mieta 05.04.08, 13:16
    no właśnie jakie kroki poczyniłaś ?
  • emkachlup 05.04.08, 21:40
    witaj
    Niestety tak jak ktoś tu napisał zdrada to skutek, a nie przyczyna. Małżeństwo to związek dwojga ludzi i oboje są za to co się w nim dzieje odpowiedzialni! Przyczyną może być nawet niby błahe niedopasowanie się. Po prostu błąd przy podjęciu decyzji o małżeństwie. Każdy popełnia przecież błędy. Jest to koszmarny i duży błąd, ale jednak. Ludzie poznają się lepiej i okazuje się,że to nie to.Jest tez wiele innych powodów. Poczytaj może jakieś artykuły na ten temat. A co do dzieci to im będzie lepiej bez ojca niż z takim, któremu nie może ufać ich matka. Są gorsze dramaty w życiu.
    Nie walcz o niego za wszelką cenę. I nie rób z tej drugiej kobiety wielkiej ladacznicy. To też człowiek. Jeśli dla niej to nie tylko przygoda to ona też przeżywa teraz wielki dramat. Moja koleżanka kiedyś miała taki romans z żonatym i wiem co przeżywała i jak mi się wypłakiwała. Chciała się nawet zabić, bo nie widziała sensu życia bez tego faceta, a nie wiedziała na czym stoi, ani czy do końca dobrze postępuje będąc z nim.
    Życzę powodzenia i mądrości, abyś potrafiła dobrze wybrać drogę.
  • monikamc 09.04.08, 12:32
    nie ważne kto jest winny...co spowodowało że zachciało mu się
    innej...ważne że on jest winny rozpadowi tego małżeństwa...nawet jak
    coś było nie tak to powinien pogadać...robic wszystko by dać im
    szansę,a on poszedł na łatwizne,dla mnie świnią jest ten kto
    oszukuje.Najgorsze co może być to okłamywanie rodziny ,kobiety którą
    ponoć kocha...brak słów...
  • modestaaa 09.04.08, 13:37
    Witaj:) Ja kupiłam program w necie i pół godziny działania tego programu
    szpiegującego- brak słów... miałam hasła rozmowy czatów... wszystko jak na dłoni
    a on mi mówi ze to nic nie znaczy i ze całował koleżankę na pożegnanie... a ja
    na to z języczkiem? (bo ugryzła go a on to pamięta?!!!)
    Ja złożyłam pozew o rozwód
    do tego bilingi ostatnie jego zachowani- ja już nie walczę o niego ja walczę o
    siebie
    pozdrawiam Katarzyna
    p.s. Jak chcesz pogadac to na email gazeta
  • lilkaja 12.04.08, 17:51
    Nie wiem, jak stoisz finansowo, ale- zakładając, że chcesz z nim
    zostać (dzieci- ja- ze względu na nie- bym chciała)... ja bym to
    zrobiła tak:
    - detektyw- jeśli Cię stać. Jeśli nie, trochę sledzenia na własny
    rachunek- bilingi, telefon, - musi być moment, kiedy go na chwilę
    nie ma w ręce- są takie programy, że można wszystko z telefonu
    ściągnąć do kompa; i postaw przyjaciółkę pod jego pracą na czatach
    jeśli Cię stać, możesz mu dać w prezencie specjalny telefon z
    włączoną opcją przesyłania do Ciebie wszystkich jego smsów- ale to
    jest bardzo drogie
    - niezależnie od śledzenia- ktore jak się wydaje, nie jest już takie
    konieczne bo sytuacja wydaje się ewidentna- fryzjer, kosmetyczka,
    ciuchy. Ile się da. Siłownia, aerobik, tańce. Wyjechałabym gdzieś-
    ale nie tak, żeby go wkurzyć- tylko pod pretekstem choroby- np. niby
    sanatorium i zostawiłabym go samego z dziećmi. Jak się da, to i z
    remontem- jeśli to taka złota rączka od cudzych remontów. Rozkręcasz
    remont, a potem coś Ci strzela w kręgosłupie i jedziesz na
    rehabilitację. Tam zajmujesz się relaksem i własną urodą. A on
    remontuuje i zajmuje się dziećmi. Wracasz nie ta sama. Milutka,
    wypoczęta.- z założenia- żadnych awantur. Chwalisz go. Podziwiasz,
    że jest taki wspaniały. Przykro mi, ale ona go na pewno chwali, jak
    będziesz kwasić to sobie pójdzie na bank. Niezależnie od tego ile
    sprawił Ci bólu- jeśliWasze małżeństwo bylo dobre, może warto o nie
    powalczyć.
    - etap 2- życie towarzyskie- wychodzisz z domu na kawki, do kina,
    zjazdy klasy, co się da. Co chwila ktoś ma do Ciebei dzwonić i
    wysyłąć smsy. Żeby być krytą możesz... też mieć szkolenia. Jakie się
    da. Albo nawet zacząć studia.
    Tak czy inaczej wyjdzie Ci na dobre. Z nim czy bez niego:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka