Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Wielkopolskie   Poznań   Poznań   Wielki festiwal: Poznań...

Komentarze do artykułu

Wielki festiwal: Poznań de Janeiro

"Rock in Rio" w Poznaniu! Festiwal, na którym swoje wielkie koncerty grały takie tuzy światowego rocka jak Queen i Guns'n'Roses już w 2011 roku zagości w naszym mieście. Rok temu grali na nim m. in. Amy Winehouse czy Neil Young. Jest szansa, że już niedługo usłyszymy ich również w stolicy Wielkopolski

Wielki festiwal: Poznań de Janeiro

Autor: pandemonium_5 29.09.09, 19:08
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Ganowicz, Kubel, Hinc czy Ci panowie działający na niwie kulturalnej organizowali kiedykolwiek durzą imprezę masową czy tylko wydawali na nie pieniądze z budżetu miejskiego? Czy to są jacyś eksperci od muzyki, którzy doskonale wiedzą jaką ofertę niesie ze sobą Rock In Rio? Tego typu imprezy przebrzmiały na zachodzie dawno temu przeradzając się w festyny gdzie kwiatkiem do kożucha są wykonawcy na scenie. Oferta dla Europy środkowej jest nieprzypadkowa w momencie, gdy nasycony zachód wybiera bardziej niszowe wydarzenia, Poznań oczywiście połknął haczyk, sądząc, że tego typu oferta poszerzy promocję miasta, owszem poszerzy, ale nie w kierunku innowacji tylko dziadostwa które a jakże przyciągnie tłumy, może nawet z rodzinami ale niczego nowego nie wniesie.
W wypowiedzi wiceprezydenta padło hasło Openera gdyńskiego, który może nie jest porównywalnym spędem do Rock in Rio, ale jego oferta artystyczna wykracza daleko poza wyobraźnie poznańskich urzędników. Impreza dla całych rodzin, czyli dla kogo? W Niemczech całe rodziny przyjeżdżają na festiwale i biorą w nich udział, tylko, że tam jest inna kultura uczestnictwa, wykraczająca poza nadmuchanie balonu i wypicie piętnastu browarów przemyconych pod kurtką. W Poznaniu nie ma kultury festiwalowej i raczej nie będzie, to typowo mieszczańskie środowisko, które na imprezę wyskoczy po rosole , biforku i wróci przed północą. Poznań nigdy nie edukował mieszkańców w kierunku uczestnictwa w festiwalach i niech nie mami po raz kolejny restauratorów wielkim zarobkiem, bo zapewne w swoim ,,know how” wybuduje przy festiwalu alternatywne miasteczko gastronomiczne z kanapkami po 9 zyla do którego uczestnicy festiwalu będą dowożeni autobusami, żeby przypadkiem ktoś nie miał możliwości podziwiać np. Stary Browar.
To nie jest oferta, którą warto się pochwalić także za granicą, nie zgadzam się by płacić 30 mln za taką imprezę z możliwością wyłożenia 10 na karę, chyba ,że Poznań pragnie zostać miastem nie spotkań ale spędów. Dorzućcie te pieniądze do inwestycji w starej gazowni, to jest projekt warty poznania a nie jakieś jarmarki z przebrzmiałymi gwiazdami oraz wszystkim i niczym zarazem.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.