Dodaj do ulubionych

Czy odkopywać stare koryto Warty?

05.10.09, 22:14
Ale po co ? czy przypadkiem chwaliszewskie zakole Warty nie było
jedną z głównych przyczyn niszczących powodzi w tej części miasta ?
Nowe koryto może nie jest tak romantyczne ,ale na pewno
bezpieczniejsze w razie wylewu. Cóż za naciągane argumenty o tym ,że
nowe koryto ożywi tą cześć miasta i umożliwi utworzenie bulwarów.
Równie dobrze bulwary mogą powstać przy obecnym odcinku
Warty ,dlaczego tego jeszcze nie uczyniono ? Wypada również zapytać
dlaczego Warta w Poznaniu jest martwa - w sensie żeglugi oczywiście.
Za wyjątkiem trenujących kajakarzy nic tu nie pływa ,barki odpłynęły
wiele lat temu ,przystań jachtowa jakoś nie może powstać ,a jedyny
statek wycieczkowy przestał pływać bodajże 2 lata temu.
Rewitalizacja właśnie od tego powinna się zacząć ,bo po co budować
te bulwary ,jeśli nadbrzeża miały by służyć tak jak obecnie ,tylko
piwkującej młodzieży
Edytor zaawansowany
  • Gość: Teodor IP: 95.108.41.* 05.10.09, 22:33
    "Ale po co ? czy przypadkiem chwaliszewskie zakole Warty nie było
    jedną z głównych przyczyn niszczących powodzi w tej części miasta ?
    Nowe koryto może nie jest tak romantyczne ,ale na pewno
    bezpieczniejsze w razie wylewu."

    Ten argument jest raczej nietrafiony. Od otwarcia w 1986 roku
    zbiornika retencyjnego Jeziorsko Warta nigdy nie wylała w
    Wielkopolsce w sposób niekontrolowany...

    "Rewitalizacja właśnie od tego powinna się zacząć ,bo po co budować
    te bulwary ,jeśli nadbrzeża miały by służyć tak jak obecnie ,tylko
    piwkującej młodzieży"

    Ten argument też jest ciekawy. Wiadomo, młodzież nie powinna
    siedzieć i "piwkować" tylko być w szkole, w domu albo w kościele. No
    może jeszcze w kinie (ale z rodzicami). Już pewien lider polityczny,
    bardzo lubiany w Wielkopolsce, mówił o internecie, że to samo zło,
    młodzież siedzi, piwo pije, ogląda wiadomo jakie filmiki, itd.
    Rozumiem, że pan piter_wlkp też z tej partyjki...
  • 05.10.09, 22:37
    Ideę zwrócenia Warty w stronę rzeki skutecznie torpeduje pan Grobelny - np.
    dopuszczeniem do budowy ogrodzonego osiedla przy Szyperskiej, na północ od Mostu
    Chrobrego. Dopóki tacy ludzie będą rządzić Poznaniem, to nie doczekamy żadnych
    bulwarów i kafejek - ani nad starym ani nad nowym korytem Warty.
  • 06.10.09, 00:21
    Więc powtórzę - Warta w Poznaniu jest martwa ,żegluga istnieje w
    formie szczątkowej albo żadnej. Więc jaki sens ma owa rewitalizacja
    nadbrzeża jeśli tego się nie zmieni - będzie więcej miejsca na
    knajpy i więcej rozbitych butelek przy brzegu ? Bo właśnie tak w tej
    chwili to wygląda. Przepłynięcie przez poznański odcinek Warty
    jakiegoś statku to wielkie wydarzenie ,gdzież nam do np. Płocka ,w
    kórym Wisła tętni życiem łódek ,jachtów , stateczków małych i
    większych również. Wstyd się przyznawać że honoru poznańskiej
    żeglugi muszą bronić trenujący kajakarze ,lepiej się tym nie chwalić
    w miastach dobrze zintegrowanych z przepływającą rzeką. Jeśli tego
    nie rozumiesz ,to cóz ,możesz dalej rozpisywac się o partyjkach i
    liderach czegoś tam ...
  • Gość: Teodor IP: 95.108.41.* 06.10.09, 01:52
    "Więc powtórzę - Warta w Poznaniu jest martwa ,żegluga istnieje w
    formie szczątkowej albo żadnej. Więc jaki sens ma owa rewitalizacja
    nadbrzeża jeśli tego się nie zmieni - będzie więcej miejsca na
    knajpy i więcej rozbitych butelek przy brzegu ?"

    To zdaje się Pan nie rozumie (i stąd skojarzenie z tym znanym
    liderem). Jak
    żagluga może zawitać do Poznania, skoro nie ma tu mariny, nabrzeża,
    choćby namiastki nowoczesnego portu (tj. takiego, w którym można
    zrzucić odpady i nieczystości, są tam stacje poboru wody pitnej,
    paliwa i prądu). W Poznaniu nie ma tej
    infrastruktury. Jeśli będzie plan rewitalizacji nabrzeży Warty w
    Poznaniu i powstanie infrastruktura (jak powinna wyglądać można
    zobaczyć w centrum Wrocławia), to jest szansa, że coś się w tym
    zakresie zmieni (o ile stan wody
    pozwoli - ale to już Pana nie powinno martwić, w końcu według
    Pańskiej wiedzy Warta stanowi zagrożenie powodziowe...).
  • 06.10.09, 09:21
    że chciało się Panu zarwać nockę ,żeby mi odpisać i kilka
    uszczypliwości wtrącić.
    Przecież właśnie o tym piszę ,że nie ma tu mariny i innych
    udogodnień ,a żegluga się stąd wyniosła . I nie uważam aby powodem
    tej wyprowadzki było nieprzekopanie przesmyku chwaliszewskiego.
    Czyżby nie można było zbudować portu jachtowego we fragmnencie
    starego koryta obok mostu Chrobrego ? Czy nie można stworzyć
    eleganckich spacerowych bulwarów wzdłuż obecnego Warty ,takich jak w
    Krakowie ? Myślę że nie trzeba tych inwestycji uzależniać od
    wykopania starego koryta. Było jakiś czas temu głośno o tym że z
    Poznania odpłynął jedyny statek wycieczkowy , ot nie było
    zainteresowania ze strony miasta ,nikt nie pomyślał że rzeka może
    stanowić atrakcję turystyczną. Więc jakie jest uzasadnienie
    kosztownego pomysłu odkopania starego koryta ,skoro nie widać
    żadnych działań na rzecz rozwoju żeglugi ? Tak na marginesie - co
    autorzy pomysłu odkopania koryta proponują zrobić z istniejacymi tam
    parkingami ,wprowadzą zakaz wjazdu do miasta? Poza tym czy jedynym
    motywem odkopania koryta ma być zlokalizowanie kilku knajp więcej ?
    Spacerując po krakowskich nadwiślanych bulwarach o dziwo nie
    natknałem się na żadną knajpę i wcale nie uważam ,aby to miejsce coś
    z tego powodu straciło ,wręcz przeciwnie , uśmiechnięte twarze
    spacerowiczów , rowerzystów i pasażerów stateczków wycieczkowych
    mówią same za siebie. To wszystko można też zrobic tutaj i to bez
    kosztownego przekopywania starego koryta. Zresztą w Poznaniu udało
    się w podobny sposób zagospodarowac Maltę - idealne miejsce
    spacerowe , teraz czas na realny plan dla nadbrzeża Warty .I wcale
    nie potrzeba do tego rewolucyjnych zmian ,za jedyne sensowne
    wytłumaczenie odtworzenia zakola uważam sytuację ,gdy istniejąca
    infrastruktura rzeczna nie mieściła by się na obecnym brzegu ,
    tymczasem jak już zostało to nieraz napisane , istnieje ona w formie
    szczątkowej
  • Gość: wodnik_szuwarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 22:51
    piter_wlkp napisał:
    > Ale po co ? czy przypadkiem chwaliszewskie zakole Warty nie było
    > jedną z głównych przyczyn niszczących powodzi w tej części miasta ?

    Owszem było, ale wtedy obecne koryto było słabo wykorzystane do odprowadzania wody-to primo. Secundo nie było wówczas zbiornika retencyjnego Jeziorsko (chyba największy sztuczny zb. wodny jeśli idzie o pojemność). Tak że powódź Poznaniowi nie grozi. Bez obaw. Warta przyjmuje co prawda 'po drodze pomiędzy jeziorskiem a Poznaniem' jeden dopływ - Prosnę, ale to niewielka nizinna rzeka. Podczas powodzi w 1997 woda raptem zalała łąki po obu stronach obecnego koryta. Poziom wody nie był wyższy niż 550cm a przepływ 400m3/s. Stan średni dla Poznania to 180-260cm a przepływ 80-140m3/s. Żeby było groźnie obecnie - ryzyko przelania wody ponad wały w najniższym miejscu - to musiałoby być >900cm przy przepływie >1000m3/s a takiego, lub wyższego stanu nie zanotowano NIGDY w historii, a tym bardziej odkąd Jeziorsko może gromadzić nadwyżki płynącej wody.


    > Równie dobrze bulwary mogą powstać przy obecnym odcinku
    > Warty ,dlaczego tego jeszcze nie uczyniono ?

    Bo w RZGW Poznań zajmują się głównie piciem kawki, pierdzeniem w stołki itp. Przy czym tłumaczenie dyrektora RZGW ogranicza się do postraszenia potopem - bezzasadnego porównania Warty-rzeki wybitnie nizinnej i deficytowej w wodę, z Odrą która wypływa z gór i dodatkowo w górnym biegu przyjmuje kilka górskich dopływów. (BTW, Pan dyr. RZGW kiedyś rzekł w wywiadzie dla GW iż przez Paryż płynie Loara!!! Odsyłam do archiwum)


    >Wypada również zapytać dlaczego Warta w Poznaniu jest martwa - w >sensie żeglugi oczywiście.

    Pod tym linkiem wyczerpująca odpowiedź:
    www.zegluga.wroclaw.pl/articles.php?article_id=73

    P.S. Gorąco kibicuję temu pomysłowi, najlepiej i najbezpieczniej by było zbudować przy rozwidelniu koryt jaz, dzięki któremu można by mechanicznie regulować przepływ do starego koryta. Pozdrawiam!!!!
  • Gość: Asarchadon IP: *.icpnet.pl 05.10.09, 23:13
    Pomysł ze wszech miar słuszny. Miasto to nie tylko chałupy. Zrozumieli to
    wszędzie, ale nie w poznańskim magistracie. U nas buduje się drogi, parkingi i
    chaty. A oprócz tego sprzedaje się teren pod kolejne markety. I tak się robi
    pustynie. A potzrbne projekty, ale nie dające zysków pewnej grupie ludzi,
    odrzuca się tłumacząc się tak samo: nie ma pieniędzy.
    Grobelny czas na Ciebie. Idź sobie na swój Rózany Potok i tam baw się w piaskownicy.
    Popieram pomysł. Szkoda że nie ma podanych namiarów na osoby, które to chcą
    przewalczyć. Z chęcią bym się przyłączył.
  • 05.10.09, 23:13
    Nie jest to głupi pomysł.a napewno o całe niebo sensowniejszy niż ukochane
    dziecię naszego Rysia-Pysia w postaci zamku królewskiego. Bo choć nie wiadomo
    nawet jak on wyglądał to jednak był królewski więc Rysio nam go zafunduje( za
    nasza kaske oczywiście). Jeżeli by wybudowano bulwary na tym korytem mogło by
    być to wporzo
  • Gość: Chwaliszewo IP: 217.168.135.* 05.10.09, 23:22
    Wystarczy aby Wechta wykupil ten teren za niska cene jako teren
    zieleni a nastepnie nalezy wydac mu Warunki Zabudowy aby potem
    zaplacic mu wielkie odszkodowanie za grunt pod budowe nowego koryta
    Warty. Skutecznosc 100 procent tak jak na Szyperskiej i Parku Rataje.
  • Gość: publico bono IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 09:50
    Pseudo planiści podszywają sie pod hasło tzw. Ringu Stubena nie wiedząc
    dokładnie o co chodzi. To miały być ciagi spacerowo-parkowe a nie transportowe.
    Przed wojną Ring Stubena był domknięty właśnie Zakolem Warty i bulwarami.
  • 05.10.09, 23:51
    Ci, którzy postulują coś podobnego są dewiantami nie mającymi zielonego
    pojęcia o urbanistyce, karmiącymi się na dodatek złudzeniem, że przywróci to
    Poznaniowi dawny blask. Nic z tego. Plany wyprostowania Warty były przed wojną
    dyskutowane głośno i dobrze, że zostało to dokonane. Niedobrze natomiast, że
    nie zagospodarowano brzegów, choć widzę dziś, że z rozmysłem pozostawiono dużo
    miejsca na dokonanie tego w przyszłości. Była więc niepowtarzalna okazja by
    domknąć Ring Stubbena od strony rzeki (od Królowej Jadwigi po Północną), ale
    oczywiście... No kto? Wiadomo! Grobelny! Wpuścił w te cenne miejsca byle
    jakich deweloperów. Więc baju baju z bulwarem i fajną architekturą. No ale na
    odcinku od Mostu Rocha do Chrobrego można to jeszcze zrobić. A jeśli nie, to
    zróbcie, błagam, chociaż jedno naśladując Kraków. W miejscu starego koryta
    zróbcie piękny park lub piękną aleję. Gdyby ktoś mądry na to wpadł pół wieku
    temu nikt nie podnosiłby w ogóle dzisiaj kwestii starego koryta. Zapytajcie
    Krakusów, czy są za zalaniem ulicy Dietla i przywróceniem starego brzegu Wisły.
  • 06.10.09, 00:10
    Proponuję, zamiast rozpatrywania zai przeciż odbudowy Starego Koryta zobaczyć
    jak rewitalizacja danego miejsca wygląda w czynie.

    w dniach 6-21 X - odbywać się tam będzie KontenerArt ( www.kontenerart.pl) .
    Jest to cykliczna akcja polegająca na wybudowaniu w centrum miasta tymczasowego
    obiektu architektonicznego zbudowanego z kilkunastu kontenerów, stającego się
    ogniskiem kultury niezależnej. Przedstawiamy w nim artystów, muzyków,
    performerów, animatorów kultury z off-owego nurtu sztuki i kultury podejmując
    się kulturalnej rewitalizacji zaniedbanego terenu na emocjonalnej mapie miasta.
    W tym roku KontenerArt zaistnieje między 6-21 października na pustym terenie
    Chwaliszewa, blisko Starego Rynku, w starym korycie Warty.
    Inicjatywa KontenerArt ruszyła w 2008 roku na bankowym Placu Wolności i spotkała
    się z bardzo dużym zainteresowaniem i akceptacją społeczną. Szerokie poparcie
    utwierdziło nas w przekonaniu, że bezpośredni i spontaniczny kontakt z kulturą
    jest potrzebą oddolną. Obserwując różnorodność niezależnych inicjatyw i
    środowisk twórczych w konfrontacji z brakiem miejsca i swobody dla ich
    realizacji, zorganizowaliśmy strefę niezależnych działań i spotkań w zwykłych
    kontenerach budowlanych, zaadaptowanych do roli mobilnego centrum kultury . W
    efekcie, przez ponad 2 tygodnie, zaniedbany teren Chwaliszewa w Poznaniu, stanie
    się miejscem prezentacji rozmaitych akcji artystycznych. Koncerty nagrywane na
    żywo, nowe czytanie literatury, żywa korespondencja sztuk audiowizualnych,
    permanentne projekcje w Latarni Video, performance i zabawy modą towarzyszyć
    będą ważnym rozmowom o wzajemnym oddziaływaniu kultury i architektury na
    rewitalizację miasta, którego struktura ulega poważnym zmianom w skutek
    powstawania kolejnych centrów handlu i rozrywki, rozpraszającym pojęcie centrum.
    Zapraszamy Was do spotkania w KontenerArt, które być może będzie dla Was
    zarzewiem nowego spojrzenia na możliwości oddolnej, pozainstytucjonalnej
    społecznej inicjatywy.


    zapraszam i pozdrawiam,

    Agata Kołacz
    KontenerArt
  • 06.10.09, 00:37
    Wali mnie to! Wali mnie to co robicie. Doznanie to będę miał w Muzeum Narodowym
    oglądając wystawę Rubensa i Van Dycka, bo mało kto wie, że w ogóle jest. Wy
    puszkę z moczem podłączycie do dwóch kabelków, dacie ostrej punkowej muzyki,
    światła i uznacie ten performance za coś wybitnego i potrzebnego. Dla mnie to
    gó... i beztreściowe kombinowanie z formą. A wiesz czego mi brakuje? Drzew i
    zielonej trawy, ławek i oczek wodnych w których mógłbym karmić łabędzie, kamieni
    pokrytych mchem i odgłosu spływającego strumyka, altany w której mógłbym wyznać
    miłość mojej kobiecie, alejki, po której mógłbym spacerować sam albo z kobietą
    przy boku napawając się pięknem bądź pocieszając się nim, stylowych latarni
    błyszczących nocą. Zróbcie mi plany w Poznaniu w starym korycie. Zapewniam, że
    będzie taniej i praktyczniej a do tego piękniej. Myślałem, że Łęcki po wygłupie
    z zamkiem nie będzie już na tyle bezczelny by cokolwiek propagować.
  • Gość: zz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 09:07
    szuszwol, twoja wypowiedz jest taka jak twoj nick
  • Gość: Sprzedać rzekę? IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 09:14
    Plany pruskie Szultza zakładały zachowanie starego koryta.
    Obecna władza pewnie chce sprzedać przestrzeń publiczną jakiemuś sprytnemu
    deweloperowi.
  • Gość: Bronio z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 20:37
    Mogę Ci odpowiedzieć szuszwolu natychmiast. Krakowianie na pewno nie
    chcą odkopania starego koryta Wisły i zalania ul.Dietla ani
    Storowiślnej czy Daszyńskiego. Mają jednak już piękne bulwary
    nadwiślańskie od dawna i takiego stanu w Poznaniu nad Wartą nie uda
    się osiągnąć. Ale coś w tym kierunku możnaby zrobić. To odkopanie
    przy Chwaliszewie mało realne. Choć faktycznie przybliżyło by to
    miasto do rzeki. W Krakowie oprócz bulwarów po prostu miasto leży
    bliżej rzeki. Zabudowa mieszkalna jest bliżej. Pozdro
  • Gość: Poznaniak IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 23:02
    Ty naprawde jestes szuszwol.Jesli nie byles zagranica, to obejrzyj sobie w sieci
    zdjecia niem., franc. czy holenderskich miast, a potem gadaj o parku w starym
    korycie.Smutne.Stepien i ty powinniscie odejsc.
  • Gość: Poznaniak IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 23:07
    A poza tym nie dosc , ze sam nie masz pojecia o urbanistyce (zreszta w Polsce
    cos takiego nie istnieje), to brak Ci poczucia estetyki-jesli ktos widzi to
    zdjecie, zna stan obecny i mowi cos takiego jak Ty, to to juz nie jest szuszwol,
    to jest debil.
  • 06.10.09, 03:17
    TAK, tak i jeszcze raz tak. Od zawsze popieram taki pomysł. Nawet
    najwyższe wieżowce, najsławniejszych architektów nie kopną w d...
    naszego miasta tak, jak zalanie starego koryta. To wielka szansa,
    Poznań odwrócił się od wody i to się musi zmienić! Argumenty o
    zalewaniu są z XIXw - Holandia ma trochę więcej wody i jakoś daje
    radę, przynajmniej ze stanami poniżej absolutnego kataklizmu. I
    jeszcze o pojawianiu się wodniaków wszelkiej maści - jeśli będą
    mieli gdzie, pojawią się prędzej czy później. A jak się nie pojawią,
    to i tak będą ludzie na brzegu. Najpierw warunki, później efekty.
    Nie zapominajmy, że Poznań to nie portowe miasto, nawet nie miasto
    nad dużą rzeką. Cieszmy się z tego, że jest jakaś woda i
    wykorzystajmy ją, przynajmniej na odcinku miejskim.
  • 06.10.09, 16:11
    Podzielam pogląd, że miasto się odwróciło od rzeki. Ale co ty chcesz z tym
    zrobić? Wyjść ku rzece? Otworzyć się na nią? Nie! Ty będziesz stał w miejscu a
    rzekę sprowadzał do miasta. Ruch dokładnie w drugą stronę. Poza tym ależ mi
    wielkie otwarcie to by było! To nie jest tylko brak bulwarów, ulic ale całych
    kwartałów i dzielnic przylepionych do Warty. W twoim projekcie nic na Grobli nie
    powstanie. Weź do ręki cyrkiel. Postaw go na mapie na Wrocławskiej od strony
    Rynku. Rozszerz ramię do skrzyżowania Półwiejskiej z Królowej Jadwigi. Zrób
    zamaszysty okrąg. Widzisz? Mamy piękny Ring! Wow! I ta ulica przez jaką długość
    przebiega nad rzeką! Obsadź ją teraz plantanami. Od strony rzeki będzie jeszcze
    miejsce na szeroką alejkę spacerową, ławeczki, trawkę, drzewka i latarnie.
    Dokładnie to co ci się marzy w starym korycie. Po drugiej stronie ulicy zaś
    wyobraź sobie piękne, reprezentacyjne gmachy, kamienice, galerie! O deweloperzy
    wołam was! Zróbcie to! Czy to nie piękne? Hm! A jakie praktyczne! Rozkorkuje
    przy okazji ulicę Mostową, którą przejechać się obecnie nie da! Więc oceń
    realnie twój i mój pomysł. Rzeka jest za płytka by ją rozwidlać. A jeśli puścisz
    starym korytem to co z obecnym? Syf i malaria? Jak za Breżniewa! Będziemy
    przerzucać stamtąd tam i z powrotem nieustannie! Projekt odkopania koryta jest
    nieracjonalny. Nie przybliży Poznania ku rzece ale zrodzi ułudę, że jest ok.
    Taki swojski grobelizm w symbiozie z filisterskimi wizjami Łęckiego. To o czym
    pisałem to punkt pierwszy otwarcia na Wartę. Następnie trzeba się wziąć i
    analogicznie zadbać o brzegi i zabudowę Ostrowa, Piotrowa, św. Rocha, Śródki a
    nawet Szeląga i łęgu na Nadolniku. Nie wiem czy jestem aż takim fantastą czy
    wśród takich ograniczonych mułów żyję. Wydaje mi się jednak, że są to oczywiste
    oczywistości na jakie we Wrocławiu by ktoś w UM wpadł. Nie twierdzę, że nie ma
    problemu bo pewien idiota nami rządzi i już zepsuł sprawę z Szyperską.
  • 06.10.09, 03:50
    "Apelujemy przede wszystkim o wykonanie planu zagospodarowania Chwaliszewa. Dotąd plany wykonywano pod konkretne inwestycje, nie było żadnej całościowej koncepcji dla nadbrzeża Warty - mówi Łęcki, były wojewoda poznański". Niestety to stwierdzenie jest prawdziwe niemalże dla każdego rejonu Poznania obojętnie czy to Sołacz czy nowe koryto Warty. jak Ryszard G. myśli o rozwoju nawet nowo powstających dzielnic, gdzie ma spore pole manewru wystarczy zobaczyć tutaj: www.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=15935 To co dopiero w miejscu gdzie możliwości w sensie racjonalnej zabudowy przestrzennej są niewielkie. Obawiam się, że stare koryto Warty to taka stara zajezdnia tramwajowa bis.
    Czy odkopywać stare koryto Warty? Chciałbym aby tak było. Dlaczego? Bo jest to potrzebne miastu i mieszkańcom. Jednocześnie taka odpowiedź oznacza, że za obecnej ekipy na pewno nic z tego nie będzie. Co innego gdyby miała tam powstać na przykład tzw. "galeria handlowa"...

    --
    Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
  • Gość: gość IP: 194.39.141.* 06.10.09, 08:44
    Szkoda, że autorzy tego artykułu od razu nie napisali, że owszem
    odkopać, ale tak, żeby nie podtapiać Starówki. Holendrzy dali sobie
    radę ze sztormowymi falami morskimi, to może my byśmy dali sobie
    radę z zakolem rzeki. Wybetonowanie niecki na tym odcinku, śluzy
    powodziowe na obu krańcach - to tylko pomysły laika, bo
    hydroinżynierem nie jestem. A zasypanie zakola było taką samą
    zbrodnią jak dwupasmówka przez ogrody biskupie i zburzenie kamienic
    pod Solną - Wolnicę (zamiast wybudowania tunelu, jak w Warszawie
    koło Zamku). Miasto straciło na uroku - polecam wizytę w Amsterdamie.
  • Gość: xyz IP: *.icpnet.pl 06.10.09, 09:12
    A ja polecam rozwiązanie jakie zastosowano w Walencji

    "Większym problemem niż brak wody bywał... jej nadmiar. Starożytną Valentię
    (łac. silna) założyli Rzymianie w II w. p.n.e. niedaleko ujścia Turii. Od
    niepamiętnych czasów kapryśna rzeka regularnie wylewała. Wyjątkowo potężna
    powódź w 1956 r. zmobilizowała władze do postawienia zapory i zmiany biegu
    Turii, która teraz płynie kanałem wzdłuż południowego krańca miasta.

    Stare koryto przekształcono w park z kilometrami ścieżek, dziesiątkami boisk,
    kortów i placów zabaw. Bezprecedensowy projekt wieńczy na wschodnim krańcu
    Miasto Nauki i Sztuki. Ten największy europejski kompleks kulturalny to
    ukoronowanie metamorfozy Walencji - od nieco prowincjonalnego centrum
    przemysłowego jeszcze w latach 90. XX w. do nowoczesnej, 800-tysięcznej metropolii."

    W Poznaniu też mogłoby się to udać (za mniejsze pieniądze, bo na dużo mniejszą
    skalę niż w Walencji), co w połączeniu ze Starą Gazownią ożywiłoby to centrum
    miasta.
  • 06.10.09, 08:50
    Zapraszam na stronę: www.zakolechwaliszewskie.pl na której
    opublikowano list-apel oraz na www.up.poznan.pl/kbw/zakole gdzie są
    linki do innych stron o zakolu Chwaliszewskim.
  • Gość: Sprzedaż rzeki IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 09:18
    powodzie które oglądasz na fotografiach były wynikiem Tamy Wielkiej która
    przegradzała Wartę pomiędzy Cytadelą a Łąkami kapitulnymi. tama miała zbyt małe
    prześwity i jak był lód to sie po prostu zapychała.
    sprzedaż koryta Rzeki to szwindel i nic więcej.
  • Gość: rzeka na sprzedaż? IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 09:22
    Odkopanie 650 metrowego odcinka rzeki to zaden koszt dla takiego miasta jak
    Poznań. Na zadania publiczne są pieniądze z Unii Europejskiej.
    Tutaj chodzi raczej o zysk dla deweloperów. Tanio kupić a drogo sprzedać. Tysiąc
    lat tradycji się nie liczy tylko kasa.
  • Gość: ZPOZNANIA IP: *.man.poznan.pl 06.10.09, 09:50
    TAK JEST! MIETWIERDZE ZE TO TANIE I MUSIMY TEN CIEZAR DZWIGAC SAMI ALE WYKOP POD
    pst MA 5 KILOSOW TO MOZNA BYLO ZROBIC ZA KOMUNY! JESZCZE JEDNA SPRAWA;
    NIEPOZWOLIC OBECNEJ WLADZY ROBIC ZADNEGO PLANU- WIEKSZOSC JEST SKORUMPOWANA.
    ///W MIASTAC HNA ZACHODZIE Z ESTAKAD I DOLIN ROBI SIE OGROMNE DYWANY ZIELENI
    POLDZKIEJ POL MIEJSKJIEJ; POSTARAC SIE O KASE Z UNII I ODKOPMY KORYTO ,
    ODTWORZMY NORMALNA RZEKE Z PUNKTEM OCZYSZANIAA BIOLOGICZNEGO ITD, A NIE
    SMIERDZACY STRUMIEN KTORY BEDZIE TAK MARTEWY JAK DZISIESZY ODCINEK MUROW MIEJSKICH!
  • Gość: ZeneQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 09:37
    Grobelny ma na uwadze tylko jedno koryto i bynajmniej nie jest to koryto rzeczne...
  • Gość: komuna żywa? IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 09:44
    Stuben i jago Ring zakładał jedynie przebudowę fortyfikacji do celów spacerowych
    i parkowych.Jako Ring był domknięty azdłóż zakola Warty bulwarem ewangielickim i
    Chwaliszewskim jako ciągi SPACEROWE a nie samochodowe. Planiści w latach
    sześćdziesiątych wykorzystali tę ideę spacerowych przestrzeni publicznych
    nazywaną Ringiem Stubena do zrobienia z poznania gigantycznego węzła
    samochodowego.Dobrze że tych wielopoziomowych wężłów nie zbudowano, niestety
    mnóstwo domów wyburzono: na Piekarach, na Wolnicy, nad Zakolem Warty. Teraz
    trzeba przywrócić właściwe wartości przestrzeni dla mieszkańców a nie dla
    samochodów.
  • 06.10.09, 10:40
    TAK! bezwzględne tak!
    to pozwoli odtworzyć klimat tego urokliwego miejsca i wpuści Wartę do miasta.
    Będzie jak w Berlinie gdzie życie też toczy się nad rzeką.
  • Gość: PrzemekG IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 10:50

    To że my sobie piszemy że jesteśmy za to nic nie da . Może jakaś
    akcja Gazety Wyborczej by pomogła. Niestety mamy Rysia G , a u niego
    liczą się inne koryta. JUż pewnie podzielili ten teren dla kilku
    developerów.Czy naprawdę w Poznaniu nie ma kogoś lepszego na urząd
    prezydenta miasta. Znowu będą wybory i będziemy mieli dylemat
    Grobelny lub ... jakieś mało znaczące postacie .Dopiero jak obecna
    rządząca ekipa się wykruszy można będzie myśleć o tym pomyśle.Ale
    coś mi się wydaje , że karty już są rozdane i chwaliszewem podzieli
    się kilku Developerów.
  • Gość: PrzemekG IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 11:12
    Tak jak patrzę na te zdjęcia w wyżej przedstawionego linku to
    jeżeli chodzi o te miejsce obecnie Poznań jest po prostu ohydny.
    Swego Czasu chciałem pokazać mojej dziewczynie Poznań płynąc
    stateczkiem po Warcie i.....wstyt mi było i tyle.
    I tak sobie myślę ,jak to jest że nasi włodarze jeżdżą do innych
    miast widzą jak to tam wygląda i jakoś trudno im to przenieść na
    nasz grunt. Dla nich liczą się Developerzy , Markety , stadiony. Im
    więcej inwestycji tym więcej kasy dla nich dla podziału. I to jest
    miasto know how..... śmieszne
  • Gość: Poznaniak IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 22:57
    Oczywiscie.Poznaniacy, walczmy o przywrocenie rzeki miastu.Ci ktorzy twierdza ,
    ze to nie do zrobienia so albo glupi, albo niechetni miastu.Im szybciej tym
    lepiej.Istnieja genialne projekty powrotu miasta nad rzeke.Zamiast budowac
    kolejne centra handl. moze trzeby by zdobyc inwestorow na te inwestycje, ktora
    sprawi, ze Poznan bedzie przepiekny i wielkomiejski, a inwestorom zyski.
  • 29.10.09, 12:40
    a ja podtrzymuję gotowość do tego żeby przyjechać z łopatą i własnoręcznie
    odkopywać koryto w ramach wolontariatu
  • 06.10.09, 11:46
    jakie znowu naDbrzeże???
  • Gość: gość portalu IP: 94.254.245.* 23.10.09, 10:47
    O co chodzi?
    NADBRZEŻE - obszar ciągnący się nad brzegiem wód; wybrzeże.

    Oczywiście, że tu chodzi o nabrzeże, czyli umocniony brzeg, ale nie ma mowy o
    błędzie ortograficznym lecz merytorycznym.
  • 06.10.09, 12:04
    Jestem poznaniakiem, mieszkam od ponad trzynastu lat w London UK. Odwiedzilem na krotko moje miasto w sierpniu. Malta - bardzo ladnie, ale okolice Glogowskiej (nawet nie zwrocilem uwagi jak sie teraz nazywa?) i rynku lazarskiego - tragedia, jak na duzej wsi. Przed moja emigracja na Glogowskiej byly ladne sklepy - mierzac w skali europejskiej, odnioslem ostatnio wrazenie - duza wiocha! Mysle, ze przyczyna upadku wygladu miasta sa zbyt wysokie czynsze i ludzie rezygnuja? U nas dzieje sie podobnie, na High Streat co dwa miesiace sa zamykane eleganckie sklepy, a na ich miejscu powstaja watpliwej jakosci pakistanskie kramy. Poznaniacy kochamy Was i sie nie dajcie
    zrobic w ...A za rozkopaniem koryta Warty jestem calym sercem. Vesheck UK
  • Gość: 007 IP: *.icpnet.pl 06.10.09, 17:20
    a nawet w Berlinie, gdzie można chodzić w marynarce, ale przyjeżdżając
    do Poznania, już się nie da. >Bulwary< na pół roku, a póżniej żywej
    duszy, poza penerstwem...
  • 06.10.09, 18:51
    Poza Wrocławiem to Polska jest jedną wielką wiochą.
    Czasy Poznania skończyły się wraz z upadkiem MTP!
    pozdrawiam
    stary poznańczyk
  • 06.10.09, 18:04
    Coś mi się wydaje?
  • 06.10.09, 18:37
  • 06.10.09, 18:26
    Przecież gdyby odkopać stare koryto i zrobić owe "bulwary" to wysokość
    nadbrzeża miała by wysokość tego przy Szyperskiej. Propozycja dla samobójców a
    nie spacerowiczów.
  • 06.10.09, 18:44
    Przez wieki miasto miało kontakt z rzeką na łuku chwaliszewskim. I teraz nie
    ma.

    Nieprawda! Przed wiekami miasto zaczynało się i kończyło na tym odcinku, teraz
    miasto rozciąga się od Lubonia do Radojewa i ma wielokilometrowy kontakt z rzeką.
    Ale prawdą jest, że miasto obróciło się tył(ki)em do rzeki ale nie ma to związku
    z przebiegiem jej koryta w centrum.
    To kwestia siedzi w naszych głowach, może w genach. Przez wieki rzeka była
    dopustem bożym, zalewała miasto, miasto się broniło przed rzeką, stawiało
    Nepomuceny. Rzeka była wrogiem.
    Gdy zmienimy sposób myślenia o rzece może wpadniemy na pomysł wykorzystania jej
    dla rozwiązywania naszych problemów. Jak choćby w Wuppertalu, gdzie nad korytem
    rzeki wybudowano nie kolidującą z niczym podwieszoną kolej miejską. U nas mogą
    to być vaporetta jak w w Wenecji czyli pływające autobusy...
    Szkoda, że nie dożyje tych czasów :-((((
    Carpe diem
  • Gość: RZGW IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 19:41
    Koryto Warty podlega jurysdykcji Państwowej jako korytarz infrastruktury,
    transportowy i ekologiczny. Nie może być zagradzany i sprzedawany prywatnym
    inwestorom. W ten sposób każdy burmistrz miasta przez które płynie rzeka mógłby
    zasypać kawałek wody i później sprzedać kolegom biznesmenom.
    Dolina Warty jest wartością ogólnokrajową i nie może być zamieniona w parking
    samochodowy lub jakieś osiedle bo prezydent lub przewodniczący rady tego chcą. A
    co będzie jak zmieni się kadencja i nastepny prezydent będzie chciał popływać w
    zakolu ? Odbudujemy ?
    Te wypowiedzi władz miasta są zenujące i pokazują niski poziom poszanowania
    przez nich dobra wspólnego jaką są polskie rzeki. Zakole Warty to jedno z koryt
    Rzeki warty tylko chwilowo zasypane.
    Nie podlega zarządowi miasta tylko Regionalnej dyrekcji dróg wodnych która ma
    obowiązek ochronę dorzecza Warty przed dewastacją przez niski poziom umysłowy
    polityków miast i wsi przez które przepływa.
  • Gość: Jackx IP: *.icpnet.pl 06.10.09, 22:01
    Stare koryto Warty nie jest już państwowe,a należy do miasta (stąd
    parking i boisko wynajmowane kiedyś pobliskiej podstawówce). Sam
    pomysł odbudowy starego koryta uważam za niedorzeczny. Warta w
    Poznaniu przez większość czasu jest na bardzo niskim poziomie.
    Dodatkowo problem byłby mur o wysokości kilku metrów wzdłuż brzegów
    (podobny jak na Szyperskiej), który musi być aby zabezpieczać przed
    powodzią. Lepszym pomysłem byłobyzagospodarowanie obecnego koryta
    rzeki.
  • Gość: brak słów IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 22:19
    To bełkot co piszesz. Jeżeli miasto jest właścicielem kawałka rzeki Warty to
    jakiś poważny szwindelek:)
  • Gość: bęc IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 22:22
    To grunty Skarbu Państwa w użytkowaniu Miasta Poznaniu.
  • 08.10.09, 17:25
    Czy vice prezydent i inni zastanowili sie jakie sa konsekwencje
    zasypania starego koryta Warty dla takich zabytkow ja kosciol na
    Grobli,fara,ich podziemi i fundamentow? Może należało by się czy
    koszty ratowania nie są większe?

    airam
  • 27.10.09, 11:59
    Miasto powinno odbudować swój niegdysiejszy symbol - przepiękną gotycką kolegiatę św. Marii Magdaleny położoną na terenie dzisiejszego Placu Kolegiackiego. Myślę, że jej odbudowa ma sens - w przeciwieństwie do zamku królewskiego na Wzgórzu Przemysława, zachowały się ryciny kolegiaty (nawet jej wnętrza). Odkopanie starego koryta Warty również uważam za atrakcyjny pomysł - centrum miasta ożywiłoby się, powstałoby zaciszne miejsce z kafejkami, deptakiem itd. Tylko obawiam się trochę o smród Warty.
  • Gość: Poznaniak IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 23:00
    Zgadza sie, ze nic sie nie dzieje, ale nie ma to absolutnie zwiazku z tym, czy
    odkopywac koryto.To po prostu trzeba zrobic-miasto nabierze blasku, retencja
    wody, a powodziom zapobiega Jeziorsko, wiec te argumenty sa slabe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.