Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Wielkopolskie   Poznań   Poznań   Zaraz, zaraz

Komentarze do artykułu

Szpital nie pomógł nieprzytomnemu. Odesłał do lekarza

- Odesłali nas do lekarza rodzinnego - skarży się pan Ryszard, który pobiegł do szpitala po nosze, żeby przenieść kolegę leżącego zaledwie kilkadziesiąt metrów od bramy izby przyjęć. Nie pomógł też ratownik, który karetką podjechał pod szpital.

Zaraz, zaraz

Autor: aga1000 09.11.09, 09:00
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Mili Państwo popatrzmy na to z drugiej strony. Panowie koledzy poszkodowanego
chcieli dobrze ale powinni byli zabezpieczyc kolegę, ktoś powinien przy nim
być i wezwać karetkę a nie latać po nosze? Nigdy tak nie róbcie. Najpierw
ocena stanu poszkodowanego pacjenta potem karetka. Nawet jak widać gdy
jesteśmy kilka metrów od szpitala. W czasie gdy wy się będziecie użerać z
kolejką na SORze pacjent może się przekręcić. A trupowi nic po noszach.
Co do reszty
Ratownik stał z karetką pod szpitalem z jakiegoś powodu tak? Przywiózł np
chorego? Czyli nie mógł się ruszyć bo za chwilę dostałby op...l, że się
ruszył. takie realia, ratownik pewnie zatrudniony na kontrakcie więc ryzykował
nie będzie.
SOR w szpitalu: no comments. I to są prawdziwe problemy: kompletny brak
organizacji i olewactwo a nie jakaś szczepionka na grypę. Podejrzewam, że
gdyby wiadomo było ilu ludzi umiera na szpitalnych SORach po za późno dostali
pomoc to pani minister zdrowia musiałaby się podać do dymisji
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.