Re: Ciekawa analiza sytuacji Cegielskiego
Autor: Gość: 007
IP: *.icpnet.pl
21.11.09, 20:08
po prostu brak wyobraźni. Wyobraźnie trzeba kształcić od urodzenia.
Jeżeli wzorce zamykają się w haśle o >równych żołądkach<, a
doświadczenie socjalizmu utrwaliło nawyk, że państwowe to niczyje i
trzeba sobie >dorobić< na maszynie lub z materiału wspólnego, to co
się dziwić.
A i liderom Solidarności, nie tylko Cegielskiego, >władza< uderzyła
... po głowach. Mit, który powstał, osłabiał zdolność krytycznego
myślenia u wielu całkiem mądrych ludzi...
Bohaterami lat 1980- 1990 byli zwyczajni ludzie, miliony, później
tysiące, a na końcu te grupy emerytów i młodzieży, które pojawiały
się na mszach za Ojczyznę, kiedy liderzy dorabiali sie w Szwecji lub
innych miejscach.
Tak naprawdę nikt nie podziękował Narodowi - Polkom i Polakom, bez
których determinacji nie doszło by do zaskakujących wyników wyborów
w 1990 r., w których Jaruzelski przeszedł własnym głosem. Cały
splendor spłynął i nadal spływa na jednostki.
Naród wziął swoje sprawy w swoje ręce i olewając ten jarmark
polityczny, w ciągu 5 lat, jak to wyliczyli zachodni ekonomiści,
zarobił 125 miliardów euro, oficjalnie transferując 21 miliardów, a
resztę lokując lub przywożąc w kieszeni. Jaki musiał być zysk
przedsiębiorstw, poza podatkami, które wpłynęły do kas Europy, że
mogli tyle zapłacić? A jak to się ma do szumnych ~>dotacji< z Unii?,
które wydusiły z RP 12 miliardów euro wkładu?
I to jest cała prawda o >czołowej sile< odcinaczy kuponów...